Reklama

Wincentiada

2017-09-06 12:18

Dominika Biela
Edycja przemyska 37/2017, str. 4-5

Dominika Biela
Uroczystościom przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej Edward Kawa OFM

W ostatnią sobotę i niedzielę sierpnia mieszkańcy Przemyśla obchodzą Święto Patrona Miasta Świętego Wincentego – rzymskiego męczennika żyjącego w II wieku. Jak co roku gospodarzem obchodów byli Ojcowie Franciszkanie i prezydent Miasta Robert Choma, który przywitał zgromadzonych na Rynku mieszkańców Przemyśla i okolic. Uroczystość zainaugurował „Zespół Pieśni i Tańca Przemyśl”, który wprowadził wszystkich w radosny i pogodny nastrój. Po występie, owacyjnie przyjętym przez publiczność, odbyła się projekcja polskiego niemego filmu „Pan Tadeusz” z 1928 r., z muzyką na żywo wykonaną przez Zespół Czerwie.

Kulminacyjnym punktem obchodów była niedzielna Msza św. w kościele Ojców Franciszkanów pod przewodnictwem lwowskiego biskupa o. Edwarda Kawy, w której uczestniczyły także władze Przemyśla. „Czy już nie czas, aby nasze wypowiedziane WIERZĘ, zaczęło być widocznym znakiem obecności Boga pomiędzy nami?” – tak do zgromadzonych wiernych w homilii zwracał się o. Rafał Antoszczuk. O. Rafał przywołując historię i postawę św. Wincentego, apelował do sumienia i serc każdego z nas, stawiając pytanie – czego wszechwiedzących ludzi XXI wieku może nauczyć ten starożytny świadek Boga? Nawoływał, aby za przykładem Patrona Miasta, każdego dnia w naszym codziennym życiu, nie tylko słowem i modlitwą, ale przede wszystkim chrześcijańską postawą i czynem wyznawać wiarę i miłość Wszechmogącemu.

Reklama

Po Mszy św. bp Edward Kawa poprowadził litanię do św. Wincentego , w trakcie której powierzył Patronowi miasta wszelkie troski i zmartwienia przemyślan. Po zakończeniu nabożeństwa odbyła się uroczysta procesja ulicami miasta z relikwiami św. Wincentego, zakończona błogosławieństwem wiernych przez Biskupa.

Podczas niedzielnego popołudnia przemyślanie oraz turyści, którzy przybyli, aby wspólnie z mieszkańcami przeżyć to niezwykłe święto, mogli podziwiać występy lokalnych grup artystycznych, między innymi ulicznego Teatru Formy, w plenerowej sztuce pt. „Piękna Morylinda”. Niezwykłej atmosfery dodawał odbywający się na ulicach wokół Rynku jarmark, w czasie którego można było nie tylko podziwiać i kupić różnego rodzaju rękodzieła, książki oraz pamiątki związane z miastem i jego patronem, ale także spróbować lokalnych przysmaków. Ostatnim punktem programu był koncert Braci Cugowskich , który zgromadził na Rynku liczne grono fanów zespołu i miłośników dobrej muzyki.

Tagi:
patron miasto

Możni patroni kieleckiej Karczówki

2018-01-31 10:18

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 5/2018, str. IV

Św. Karol Boromeusz, związany z początkami wzgórza Karczówka z klasztorem – jedną z wizytówek Kielc, ukochaną przez mieszkańców i turystów – wiernie strzeże historycznego dziedzictwa niezwykłego miejsca; św. Barbara – w unikatowym jedynym w Polsce posągu z galeny skupia cechy, i to nie tylko górnicze oraz patronuje stowarzyszeniom; św. Wincenty Pallotti czuwa nad misją apostolską, intensywnie realizowaną w tym miejscu, którego gospodarzami od 60 lat są pallotyni

TD
Karczówka, miejsce dla ducha, dla wypoczynku

Skąd i dlaczego św. Wincenty Pallotti?

Odpowiedź jest prosta – to patron pallotynów. Spuścizna, którą zostawił, wyznacza kierunek pallotyńskiej misji i styl duszpasterstwa, co jest bardzo czytelne na Karczówce.

Wincenty Pallotti SAC (1795– -1850) był włoskim księdzem katolickim, założycielem Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego, którego integralną częścią są pallotyni i pallotynki, tercjarzem franciszkańskim, świętym Kościoła. Już za swojego życia otrzymał tytuł „Apostoła Rzymu”. Nazywa się go również prekursorem Akcji Katolickiej. Proces beatyfikacyjny trwał kilkadziesiąt lat. Pallotti został ogłoszony błogosławionym przez papieża Piusa XII 22 stycznia 1950 r., zaś świętym i równocześnie patronem Unii Misyjnej Kleru – przez papieża Jana XXIII – 20 stycznia 1963. Wspomnienie liturgiczne przypada 22 stycznia.

Karczówka pod kierunkiem pallotynów i za szczególnym orędownictwem ich patrona, św. Wincentego Pallottiego, ma ambicję (i ją spełnia) być ośrodkiem kultury i sztuki sakralnej – organizowane są wystawy, koncerty, realizowana jest działalność wydawnicza itp. Kościół klasztorny ma obecnie charakter rektoralny, a pallotyńska parafia usytuowała się przy nowym kościele, wybudowanym w ostatnich latach u podnóża Karczówki. Niemniej w związku z Pallottim dzieje się na Karczówce mnóstwo. – On zapraszał do tego, aby nie wykluczać, a gromadzić, chciał, aby każdy miał do niego dostęp – mówi rektor Karczówki, ks. Jan Oleszko SAC. Taka jest geneza systematycznych comiesięcznych spotkań z denominacjami religijnymi, współpraca ze Stowarzyszeniem Jana Karskiego, spotkań z ludźmi, którzy chcą i potrafią tłumaczyć współczesną rzeczywistość (naukowcy, zakonnicy, ludzie kultury); w tym duchu organizowane są debaty dotyczące wolności i jej granic, inności czy uchodźctwa. Do tzw. Dialogów z Pallottim byli „zapraszani” święci, np. św. Jan Bosko czy św. Urszula Ledóchowska, aby w takim dwugłosie świętych zastanawiać się nad wykluczeniem, biedą, pomocą, czy miłosierdziem. Są spotkania rekolekcyjne i formacyjne, także na styku ciała, zdrowia i ducha (wokół św. Hildegardy z Bingen). Jest cały rozbudowany wątek misyjny – systematyczne niedziele misyjne i wystawy, tygodnie misyjne, duchowa adopcja kilkunastu dzieci. Pallotyni pracują na wszystkich kontynentach, statystycznie co trzeci pallotyn był lub będzie misjonarzem.

Nową oryginalną tablicę dedykowaną Patronowi bp Jan Piotrowski poświęcił 14 stycznia br. przewodnicząc obchodom 60-lecia obecności pallotynów na Karczówce. W homilii Ksiądz Biskup podkreślał m.in. wyjątkowość Karczówki ze względu na historię, gospodarzy i wiernych, którzy tu poznają prawdę o Bogu i uzyskują duchową poradę. Była okazja do wspomnienia 60 lat historii pallotynów w tym miejscu i pracy tutaj ponad 80 księży oraz postawy ich patrona. Obecnie w diecezji kieleckiej posługuje 14 pallotynów.

Przygotowano także wystawę o patronie w krużgankach, w swojej kaplicy pallotyni mają relikwiarz. W 55. rocznicę kanonizacji św. Pallottiego peregrynował jego krzyż, przypominając dzieje patrona i charyzmat.

Skąd i dlaczego św. Karol Boromeusz?

Być może bp Marcin Szyszkowski, który złożył pamiętny ślub o ufundowaniu klasztoru, jako wotum za ocalenie Kielc od zarazy, zetknął się z bp. Boromeuszem w Italii, a przynajmniej dużo o nim słyszał, jako reformatorze stylu kapłaństwa?

Kult św. Karola Boromeusza na Karczówce trwa od XVII wieku, odkąd zostały tutaj sprowadzone relikwie świętego – orędownika Kielc, doświadczonych plagą zarazy. Relikwie sprowadził do Kielc bp Marcin Szyszkowski z okazji fundacji kościoła z klasztorem na Karczówce w 1624 r. Nowy obiekt stanął w miejscu dawnej kapliczki górniczej, jako wotum za ocalenie Kielc od zarazy, a w takich przypadkach biskup XVI-wiecznego Mediolanu był niezawodny… Listopadowy odpust ku czci św. Karola Boromeusza jest właściwie jedyną formą kultu, współcześnie. Patron kościółka jest wyobrażony w obrazie w wczesnobarokowym ołtarzu głównym z marmuru chęcińskiego (prawdopodobnie pochodzi z czasów fundacji klasztoru).Jest także relikwiarz z jego relikwiami, jest obraz w krużgankach.

Urodzony w arystokratycznej rodzinie Karol Boromeusz, późniejszy reformator życia kapłańskiego i biskupiego, żył w latach 1538-84. W 21 r. życia został kardynałem dzięki swojemu wujowi – papieżowi Piusowi. Młody kardynał, starannie wykształcony prawnik, szybko stał się prawą ręką papieża, wspierając go w pracach nad zakończeniem Soboru Trydenckiego. Boromeusz szybko skonstatował, że Kościół potrzebował nie tylko nowych dokumentów, ale głębokiej odnowy, zwłaszcza duchowieństwa. To wtedy Karol Boromeusz przeobraził się z typowego renesansowego dworskiego kardynała w autentycznego pasterza. Działał pod wpływem dynamicznie rozwijających się jezuitów i przyjaźni ze św. Filipem Nereuszem, opiekunem rzymskiej biedoty. Usunął zbytek, ograniczył służbę i przeniósł się, jako arcybiskup – do Mediolanu, gdzie od 80 lat nie było na stałe biskupa. Chciał być prawdziwym pasterzem swej diecezji, którą wizytował osobiście, docierając do 800 (!)parafii. Założył pierwsze seminarium duchowne, przeprowadził kilkanaście synodów, mobilizował proboszczów do sumiennej pracy. Był surowy dla gorszycieli – i napotykał opór, dzisiaj powiedzielibyśmy – „środowiska”. Kiedy w Mediolanie wybuchła epidemia dżumy, biskup zorganizował w mieście wielką procesję, sam szedł boso na jej czele. Istotnie, dobrego patrona bp Szyszkowski wybrał dla Karczówki.

Skąd i dlaczego św. Barbara?

Pobernardyński zespół klasztorny zbudowano w miejscu wyjątkowym – wcześniejszej kapliczki górniczej, na wzniesieniu o wysokości 315 m n.p.m. w paśmie Kadzielniańskim. Niegdyś było to miejsce intensywnego wydobycia rud ołowiu oraz kamieniołomów.

Według legendy ubogi, a pobożny, górnik Hilary Mala posłuchał wewnętrznego nakazu i kopał wytrwale na wzgórzu Karczówka, w nadziei na znalezisko, które poprawi jego byt. I znalazł – trzy ogromne bryły galeny. Był rok 1646. Z czarnych brył wykuto trzy rzeźby: Madonny z Dzieciątkiem Jezus dla kieleckiej kolegiaty, św. Antoniego do kościoła w Borkowicach k. Radomia i św. Barbarę dla Karczówki. Jej autorem był uznany rzeźbiarz Sebastian Sala.

Pierwowzorem Barbary z Karczówki jest antyczne przedstawienie Flory Farnese. Św. Barbara, z kielichem z hostią i mieczem, umieszczona w widocznym miejscu w osi kościoła, jest atrakcją Karczówki. Zawsze zwracała uwagę miłośników sztuki. Do swoich zbiorów chciał ją pozyskać Uniwersytet Jagielloński, ale bp Wojciech de Boża Wola Górski odmówił prośbie rektora w 1812 r. Figura św. Barbary, być może jedyna na świecie wykonana z tak okazałej bryły galeny, wkomponowana jest w rokokowy ołtarz; uzupełnia ją marmurowa tablica z rymowanym tekstem ks. Andrzeja Kuźniarskiego opisującym okoliczności wydobycia galen i powstania rzeźby.

– Wszyscy turyści w zasadzie o tę Barbarę pytają – mówi ks. Oleszko. Patronuje górnikom, którzy od stuleci gromadzą się tutaj z okazji „Barbórki”, tutaj odprawiane są Msze św. za zmarłych górników.

Św. Barbara żyła w III wieku w Nikomedii. Z racji przyjęcia przez nią wiary chrześcijańskiej została uwięziona w wieży, a następnie ścięta mieczem w 305 roku.Przed śmiercią ukazał jej się anioł z kielichem i hostią. Artysta rzeźbiarz z Karczówki uwzględnił w rzeźbie wydarzenia z życia świętej: jest miecz, kielich z hostią, wieża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Audiencje środowe w liczbach

2018-02-21 16:51

kg (KAI/truenumbers.it) / Watykan

Najwięcej środowych audiencji ogólnych w ciągu roku odbyło się pod koniec pontyfikatu św. Jana Pawła II: w 2003 było ich 48, czyli w praktyce papież ten, już wówczas bardzo ograniczony ruchowo, spotykał się z wiernymi w Watykanie co tydzień, z wyjątkiem lipca, gdy wypoczywał w górach. Ale najwyższa średnia liczba uczestników audiencji przypada na rok 2013: koniec pontyfikatu Benedykta XVI i pierwszy rok kierowania Kościołem przez Franciszka: w 38 spotkaniach środowych uczestniczyło wówczas ponad półtora miliona pielgrzymów, czyli średnio prawie 39,4 tys. osób.

Mazur/episkopat.pl

Z danych Prefektury Domu Papieskiego wynika, że od pierwszej audiencji ogólnej Benedykta XVI – 27 kwietnia 2005 do ostatniej 27 lutego 2013 na 348 audiencjach spotkał się on z 5 116 600 uczestnikami. Najwięcej wiernych przybyło na spotkania z papieżem w r. 2006 – na 45 audiencjach ogólnych było ich 1031500. Natomiast w 2011 na takiej samej liczbie audiencji było jedynie 400 tys. wiernych.

W ostatnich latach, za obecnego pontyfikatu, liczba uczestników spotkań środowych wyraźnie zmalała: w 2014 wynosiła 28125, a w 2016 - 16875.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem