Reklama

Dożynki diecezjalne

2017-09-06 12:18

Ks. Julian Wybraniec
Edycja rzeszowska 37/2017, str. 1

Dariusz Kamiński/Fotoparafiarzeszow
Delegacje z parafii składały dary ofiarne

Żeby karmić się chlebem eucharystycznym, potrzebny jest chleb powszedni – owoc ziemi pracy rąk ludzkich – mówił podczas Dożynek Diecezjalnych biskup rzeszowski Jan Wątroba. – Potrzebni są ludzie, którzy zatroszczą się o chleb wypieczony z tysięcy ziaren i którym podzielą się z innymi. 27 sierpnia do Parku Papieskiego w Rzeszowie przybyły 83 delegacje z dożynkowymi wieńcami

Już o godz. 11 plac przed znajdującą się w Parku Papieskim sceną wypełniły delegacje z parafii diecezji rzeszowskiej. Rolnicy, sadownicy i pszczelarze dziękowali za tegoroczne zbiory. Przynieśli 97 misternie przygotowanych wieńców o różnych kształtach. Były m.in.: kapliczki, wozy konne, obrazy, figury świętych, dzwony, korony, serca.

Liturgię przygotowali wierni i duszpasterze z dekanatu Jasło-Zachód. O godz. 11.30 młodzież z parafii Miłosierdzia Bożego w Jaśle przedstawiła program słowno-muzyczny. Podczas dożynek i Mszy św. wystąpił chór „Missionis” ze Skołyszyna oraz kapela „Trzcinicoki” z Trzcinicy.

Przed rozpoczęciem Mszy św. ks. Jerzy Uchman – diecezjalny duszpasterz rolników – przywitał przybyłych rolników, ogrodników, sadowników i pszczelarzy, wśród nich starostów dożynek: Krzysztofa Topolskiego i Urszulę Baran z parafii Matki Bożej Królowej Świata w Jaśle. Przywitał także parlamentarzystów, władze państwowe i samorządowe, służby mundurowe oraz poczty sztandarowe. W uroczystościach dożynkowych wzięła udział spora grupa samorządowców oraz polityków. Pojawili się m.in.: Tadeusz Ferenc – prezydent Rzeszowa, Jerzy Cypryś – przewodniczący sejmiku, Wojciech Buczak – poseł PiS, Bogdan Romaniuk – wicemarszałek województwa, Józef Jodłowski – starosta rzeszowski, Stanisław Sienko – wiceprezydent Rzeszowa.

Reklama

Mszy św. o godz. 12 przewodniczył bp Jan Wątroba. W koncelebrze uczestniczyli infułaci: ks. Stanisław Mac, ks. Wiesław Szurek oraz dziewiętnastu kapłanów. Ksiądz Biskup w homilii nawiązał do św. Brata Alberta, mówiąc: – Jakże wymowny był widok tegorocznej, jubileuszowej pieszej pielgrzymki z Rzeszowa na Jasną Górę, zwłaszcza moment wejścia na plac przed Szczytem. Wchodząca jako pierwsza grupa św. Alberta niosła bochenki chleba. To był wstęp do dzisiejszych dożynek, znak, symbol postawy wdzięczności całej diecezji, a jednocześnie przypomnienie patrona Roku św. Brata Alberta – ojca i opiekuna ludzi biednych i głodnych.

Ksiądz Biskup podkreślił, że tegoroczne świętowanie ma szczególny wymiar. – Spoglądając na inne rejony Polski, obserwujemy, czego doświadczają tamtejsi rolnicy. Nawałnice, huragany, grad, zniszczone uprawy. My mamy za co dziękować, a piękne kłosy są tego dowodem – mówił. Zaznaczył, że jest to także okazja, by uświadomić sobie potrzeby innych i dzielić się z nimi, tak jak to robił św. Brat Albert.

W długiej procesji z darami do ołtarza podeszły delegacje wszystkich obecnych parafii, przynosząc chleby, wino, miód i owoce. Na zakończenie liturgii bp Wątroba pobłogosławił przyniesione płody ziemi. Po błogosławieństwie poszczególne delegacje prezentowały swoje wieńce. W tym czasie dzielono się chlebem przekazanym przez rzemieślników, cukierników i rolników.

Tagi:
dożynki

Dziękczynienie za tegoroczne plony

2017-09-21 09:31

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 39/2017, str. 4

Marek Zygmunt
Uczestnicy dożynek

Mimo niezbyt sprzyjającej pogody nie tylko mieszkańcy Lutomi koło Świdnicy, ale i delegacje ze wszystkich naszych dekanatów uczestniczyli licznie w Dożynkach Gminy Świdnica połączonych z Dożynkami Diecezjalnymi. W dożynkowych obrzędach wzięli udział m.in.: minister edukacji narodowej Anna Zalewska, senator Wiesław Kilian, posłowie – Katarzyna Mrzygłocka i Ireneusz Zyska, przedstawiciele władz samorządowych, organizacji, instytucji działających na rzecz rolnictwa.

Centralnym punktem dożynek była polowa Msza św. koncelebrowana m.in. przez kanclerza Świdnickiej Kurii Biskupiej ks. prał. dr. Stanisława Chomiaka, dyrektora Wydziału Duszpasterskiego ks. dr. Krzysztofa Orę pod przewodnictwem ordynariusza bp. Ignacego Deca.

W okolicznościowej homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że dziękujemy Panu Bogu za nowy chleb, żywność, podtrzymującą nasze życie, za pogodę na ziemi uprawianej przez rolników, która jest naszą karmicielką. – Ziemia jest podstawowym zakładem pracy, który nie może upaść, bo gdyby tak się stało, to ginie życie na ziemi. – Polityka rolna nie zawsze rozpieszczała i rozpieszcza rolników. Relacja między cenami nawozów, maszyn rolniczych a skupem produktów rolnych nie zawsze jest korzystna dla rolników. Rolnicy borykają się z przeróżnymi trudnościami, ale trwają, nie odchodzą od warsztatów pracy, przy których stanęli – akcentował kaznodzieja.

Dziękując także za kultywowanie dożynkowych tradycji w muzyce, w tańcu, w śpiewie, Ksiądz Biskup nawoływał do tego, byśmy nie dali się okraść w imię jakichś fałszywych idei z tej pięknej tradycji, którą odziedziczyliśmy od naszych przodków. Ordynariusz wskazał, że chleb, nad którym pracuje najpierw rolnik, Pan Jezus wybrał po to, żeby być z nami. Ten chleb mocą Ducha Świętego przez kapłanów będzie przemieniony w Chleb Eucharystyczny, który wielu z nas przyjmie, który daje życie, trwanie w Chrystusie i jest zadatkiem życia wiecznego. Przyjmujemy chleb Boży, o którym Pan Jezus powiedział, że będzie żyć na wieki. – Dlatego chwała wam, rolnicy, bo Pan Jezus wybrał produkt waszej pracy – chleb, żeby być z nami, by w tym Chlebie Eucharystycznym dawać nam moc i siłę i mieć zadatek życia wiecznego – apelował, kończąc homilię Pasterz Kościoła świdnickiego.

W czasie Eucharystii Ksiądz Biskup poświęcił dożynkowe wieńce, a potem przejechał wraz z gospodynią dożynek – wójtem Gminy Świdnica Teresą Mazurek specjalną konną bryczką na miejsce stoisk kiermaszowych promujących wszystkie sołectwa Gminy Świdnica. Na scenie Ksiądz Biskup najpierw poświęcił, a potem razem z panią wójt pokroił chleb i podzielił się nim z wieloma uczestnikami dożynek.

Ksiądz Biskup wyraził ogromne uznanie i podziękowanie dla wszystkich osób, instytucji, które przyczyniły się do wspanialej organizacji i przebiegu tegorocznych dożynek. Wśród nich podkreślił szczególne zaangażowanie ze strony wójt Teresy Mazurek, jej współpracowników, a przede wszystkim parafian z Lutomi na czele z ks. prob. Bogdanem Deroniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Grzegorz Ryś uczy dzieci... jak pokazywać słonia

2018-06-21 07:47

Maskacjusz TV

Abp Grzegorz Ryś odwiedził 17 czerwca 2018 r. przedszkole sióstr felicjanek w Łodzi, które świętowało 85. rocznicę działalności w mieście. Po Mszy świętej metropolita łódzki zaskoczył wszystkich, biorąc do ręki gitarę i śpiewając popularną piosenkę z gestami „Noe”. Przy okazji nauczył wszystkich, w jaki sposób należy pokazywać słonia...


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Milion ludzi na Partynicach

2018-06-21 23:59

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Spotkanie zorganizowano w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza, rozmowę moderował ks. Grzegorz Sokołowski. W nastrój świętowania 35. rocznicy pierwszej wizyty Papieża Polaka we Wrocławiu wprowadził film pt. „Spragnieni sprawiedliwości” oparty na opowieściach kard. Henryka Gulbinowicza, Rafała Dutkiewicza i prof. Andrzeja Wiszniewskiego. Spotkanie wzbogacała obecność…pastorału papieskiego, w kształcie krzyża, z którym pielgrzymował Jan Paweł II.

Prelegenci najpierw dzielili się osobistymi wspomnieniami o tym, co robili 21 czerwca 1983 r. Prof. Wiszniewski, zaangażowany wówczas w działalność opozycyjną nie ukrywał emocji:

- Głęboko się wzruszyłem słuchając tych głosów z nagranego filmu. To było 35 lat temu, ale było fundamentalne dla naszej przyszłości. Na Partynicach zgromadziło się ok. miliona ludzi, zagospodarowanie tego tłumu wcale nie jest prostą rzeczą. Partynice były podzielone na sektory. Ten najbliższy był sektorem zerowym, ale dostać wejściówkę na sektor zerowy było trudniej, iż zdobyć bilet na mecz mundialowy – wspominał Profesor. Słowa papieża odczytywaliśmy jako poparcie dla „Solidarności”. Tłum na Patynicach stał pod tysięcznymi sztandarami z napisami „Solidarności”. Byliśmy złaknieni sprawiedliwości… Lekcję papieską odrobiliśmy nie najgorzej, bo sześć lat później skończył się w Polsce komunizm. Ale dziś, po 35. latach, powinniśmy się chyba zastanowić co nam zostało z nauczania papieskiego. To, co zostało, co nam się udało, a co nie, trzeba koniecznie zrewidować – konkludował. W dalszej części swoich wystąpień odkreślał kontynuację nauczania Papieża Polaka w sposobie prowadzenia Kościoła, który proponuje Franciszek, pochylając się nad najsłabszymi, niezdolnymi do odnoszenia spektakularnych sukcesów. – Wtedy byli komuniści, jednoczyliśmy się, aby obalić ich rządy. A wokół czego dziś powinniśmy być solidarni? – pytał wskazując na niepełnosprawnych i emigrantów. Profesor podkreślił też niemożność solidaryzowania się ze współczesnymi związkami zawodowymi, które – wg niego – solidaryzują się z rządzącymi.

Bp Andrzej Siemieniewski przywoływał obrazy i emocje tamtego dnia. - W mojej pamięci i sercu zostało o wiele więcej obrazów, uczuć, niż słów i pojęć papieskich. Bardzo ważne ze wszystkich pielgrzymek papieskich do Polski jest nie tylko to, co słyszymy, ale też doświadczenie, które przeżywamy. To przemiana tłumu we wspólnotę. To nie jest wspólnota zorganizowana przeciw czemuś, ale wokół – w tym wypadku wokół ołtarza, wokół nauczania. Stąd rozszerza się ewangeliczne nauczanie papieskie. Bp Andrzej podkreślał tę nadrzędną cechę papieskiego nauczania, które nigdy nie występowała przeciwko człowiekowi, nawet wtedy, gdy błądził.

Juliusz Woźny podzielił się wspomnieniem… nieobecności we Wrocławiu w 1983r. - Nie miałem wtedy okazji uczestniczyć bezpośrednio w tej uroczystości, bo odbywałem służbę wojskową, byłem podchorążym. W dzień poprzedzający wizytę papieża poprosiliśmy naszych zwierzchników o to, byśmy mogli pójść na spotkanie – opowiadał. Oczywiście, odpowiedź była odmowna. Nocą pod murami koszar ciągnęły tłumy w stronę Partynic, wołaliśmy, że chcemy iść z nimi, ale oczywiście nie było to możliwe. Zapamiętałem jednak obraz, który zostanie w moim sercu już do końca życia: nad poligonem pojawił się helikopter. Oficerowie zgłupieli, nie wiedzieli co zrobić. My zaczęliśmy wołać, machać w stronę helikoptera. Konkluzja jest taka, że wszyscy, którzy mogli, poszli na Partynice, by tam spotkać papieża, a mnie papież odwiedził w wojsku – zakończył.

Zobacz zdjęcia: Konferencja pt.


Organizatorem spotkania było, m.in. Centrum Historii Zajezdnia. Patrona honorowy nad wydarzeniem sprawowali metropolita wrocławski i prezydent Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem