Reklama

W Jezusie zwyciężać podział

2017-09-06 12:18

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 37/2017, str. 7

Ks. Robert Gołębiowski
Modlitwa ekumeniczna katolików i protestantów

Już po raz 28. w monumentalnym, odbudowywanym z wielkim pietyzmem kościele Mariackim w Chojnie odbyło się nabożeństwo ekumeniczne, które od szesnastu lat wpisuje się jako centralny punkt obchodzonych w Chojnie Dni Integracji, Przyjaźni i Ekumenizmu. We wnętrzu gotyckiej świątyni w sobotę 26 sierpnia zebrało się liczne grono dawnych mieszkańców Chojny oraz obecnych, by pełni troski o świętą wartość ekumenicznego pojednania modlić się także o trwały pokój na świecie, czego widomym znakiem stać się ma rekonstruowana Mariacka Kolegiata

Tegoroczne spotkanie miało jeszcze jeden niezwykły wymiar. Otóż po raz pierwszy uczestniczył w nim jako nowy proboszcz ks. kan. Jan Zalewski, który od września ubiegłego roku przejął godność proboszcza parafii pw. Świętej Trójcy w Chojnie oraz prezesa Zarządu Fundacji Kościoła Mariackiego. Miłym akcentem była obecność prekursora odbudowy świątyni oraz wieloletniego proboszcza ks. prał. Antoniego Chodakowskiego. Każde spotkanie ekumeniczne naznaczone jest refleksją nad wybraną przez obydwie strony myślą stanowiącą kanwę modlitwy i konkretnych postanowień realizowanych w codzienności przez katolików i ewangelików. Obecne spotkanie przebiegało w duchu zastanowienia się nad słowami Ojca Świętego Franciszka, które wypowiedział w ubiegłym roku podczas ekumenicznej wizyty w Lundzie w Szwecji: „W Jezusie zwyciężać podział, dziękować za dialog”.

Bogata w treści liturgia, której współprzewodniczyli: abp Henryk Muszyński z Gniezna, prymas senior, bp Karl – Hinrich Manzke, delegat bp. Ryszarda Bogusza z diecezji wrocławskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego w osobie ks. Marcina Liberackiego, ks. prał. Aleksandra Ziejewskiego – delegata abp. Andrzeja Dzięgi oraz w asyście kapłanów dekanatów Chojna, Cedynia i Banie, pastorów z Polski i Niemiec, przypomniała o korzeniach ekumenizmu oraz o wartości egzystencji człowieka przeżywanej w prawdzie i wzajemnej miłości.

Reklama

Tradycyjnie już modlitewne spotkanie rozpoczęło się od refleksji gospodarza świątyni ks. kan. Jana Zalewskiego, a także Petera Helbiga, wiceprzewodniczącego Zarządu, oraz pastora Bernda Schwarza z Hanoweru, który tym razem skupił się nad wymową monumentalnego nowego krzyża, który zawisł w prezbiterium pomiędzy centralnymi filarami. Jest to dar wspólnoty hanowerskiej dla odbudowującego się kościoła Mariackiego. Na początku nabożeństwa słowo pozdrowienia od metropolity szczecińsko-kamieńskiego abp. A. Dzięgi przekazał ks. prał. Aleksander Ziejewski. Następnie swoimi refleksjami na temat wartości dialogu ekumenicznego podzielił się ze zgromadzonymi abp Henryk Muszyński, który wskazał także na znaczenie dla całej Europy ewangelizacyjnego trudu św. Wojciecha, od którego grobu przybył do Chojny. Słowo Boże do zebranych w murach Kolegiaty Mariackiej wygłosił w tym roku bp Karl – Hinrich Manzke. Mówił m.in. o znaczeniu obecności religii w życiu każdego człowieka, a także w życiu całej Europy. Wskazał jednak na to, że: „Religia nie służy budowaniu struktur politycznych i ekonomicznych. Żaden duchowny nie ma być przywódcą społecznym dla swojego narodu. Religia daje nam podstawy do ustalenia wspólnych wartości. Wyznacznikiem obecności każdej religii w Europie jest przyswojenie wartości chrześcijańskich dla fundamentu życia każdego człowieka według słów Jezusa, że „moje Królestwo nie jest z tego świata”. Berliński historyk Leopold von Cracke nazwał te słowa Jezusa najważniejszymi dla życia całej Europy. Każde demokratycznie umocowane państwo potrzebuje ludzi związanych z religią. W czasach zawirowań w Europie potrzeba nam świadków wiary, ludzi, którzy będą żyć według sumienia kształtowanego przez Jezusa. Fundamentem życia chrześcijanina jest także Kazanie na Górze z jego uniwersalnym przekazem ośmiu błogosławieństw. Św. Mateusz już w pierwszym zdaniu ukazuje, że są one protestem przeciwko temu, jak wygląda nasz świat, równocześnie jest niezwykłym wołaniem o to, jak ma wyglądać nasz świat, zawsze kiedy wybierzemy jako Pana Życia Jezusa Chrystusa. W tym kazaniu otrzymaliśmy tekst przewodni chrześcijańskiej postawy wobec świata konieczności radykalnej postawy sięgającej korzeni wiary. Wśród wezwań, jakie sformułował Chrystus, najpiękniejszym jest to, by czynić miłosierdzie i okazywać je wobec całego świata”.

Ukoronowaniem chojeńskiego nabożeństwa była dwujęzyczna modlitwa wiernych, Modlitwa Pańska, a także pełne głębokiej wymowy błogosławieństwo chleba i wzajemne dzielenie się nim wśród wszystkich zebranych. O ubogacenie liturgii oprawą muzyczną postarał się chór parafii pw. Świętej Trójcy w Chojnie, zespół puzonistów z Eberswalde oraz organistka Sieglinde Strecke. Kolejne nabożeństwo ekumeniczne z pietyzmem przygotowane przez głównych jego inspiratorów ks. kan. Jana Zalewskiego oraz pastora Berdta Schwarza ukazało, jak przy natchnieniu Ducha Świętego możliwe jest wspólne wielbienie Boga oraz szukanie dróg do jedności. Tradycyjnie również niezwykle wartościowy był cały program kulturalny, który złożył się na tegoroczne Dni Integracji, Przyjaźni i Ekumenizmu, m.in. koncert Liarman Trio z muzyką z średniowiecznej Europy.

Tagi:
ekumenizm nabożeństwo

Ewangelicy w hołdzie polskim świętym, czyli ekumenizm w praktyce

2018-06-25 13:59

Agnieszka Bugała

W kościele pojawią się witraże dwójki wrocławian i dwóch bohaterów spoza naszego miasta. W ewangelickiej świątyni zostaną wyróżnieni dwa protestanci i dwoje katolików. W oknach, na witrażach zobaczymy niebawem Dietricha Bonhoeffera, ewangelickiego duchownego związanego z Wrocławiem, bp. Juliusza Bursche oraz św. Edytę Stein i św. Maksymiliana Kolbego. Dlaczego właśnie oni? Każdy z nich zdecydowanie i stanowczo sprzeciwiał się polityce dominacji narodowej i eksterminacji innych narodów, która od 1933 r. dominowała w Niemczech. Pastor kościoła Andrzej Fober podkreśla, że ofiara O. Maksymiliana pokazuje, że naśladowanie Chrystusa czasami jest naśladowaniem radykalnym. Być chrześcijaninem nie jest łatwo, szczególnie w czasach próby, ale też w dzisiejszych czasach, kiedy dominuje konsumpcjonizm, materializm i hedonizm, dziś bycie chrześcijaninem nie jest łatwe – mówi.

wikipedia

Ukończenie projektu zaplanowano na koniec roku, prace trwają. Niedługo pokażemy Państwu zdjęcia nowych witraży.

Kościół św. Krzysztofa należał do najbardziej zniszczonych po II wojnie światowej. W ostatnich miesiącach wojny spłonął wraz z całym wyposażeniem, zniszczeniu uległo unikalne na Dolnym Śląsku sklepienie siatkowe, witraże oraz przepięknie zaprojektowane otoczenie kościoła w formie parku prowadzącego do rynku. Przez wiele powojennych lat odbudowy Wrocławia wypalony św. Krzysztof, stojący obok powstającej nowej trasy, mającej łączyć nowe dzielnice miasta, służył jako kontener na gruz… Zniszczone witraże usunięto, wnęki okienne zabito deskami, aby maksymalnie wykorzystać tak powstały magazyn. Z uwagi na fakt, że początki kościoła sięgają czasów piastowskich i znajdują ślad w dokumentach księcia Władysława opolskiego, postanowiono kościół odbudować.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trudności ateistów z podejściem do Całunu Turyńskiego

2018-07-19 08:45

(KAI/vaticannews) / Liverpool/Turyn

Specjaliści od medycyny sądowej z Liverpoolu stwierdzili, że na Całunie Turyńskim jest za dużo śladów krwi. Zdaniem znawców zagadnienia są to słabe argumenty, tym bardziej że nie analizowano samych śladów, lecz przeprowadzono jedynie symulacje na manekinach. Problem z tym niezwykłym kawałkiem płótna mają przede wszystkim niewierzący i krzewiciele ateizmu, a nie katolicy, dla których prawdziwość bądź fałszywość tej relikwii w niczym nie zmieni ich wiary. Ale jeśli Całun jest autentyczny, to trudno podważyć prawdziwość historycznych wydarzeń dotyczących Jezusa z Nazaretu, łącznie z Jego zmartwychwstaniem.

Graziako
Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

W ten sposób włoska badaczka prof. Emanuela Marinelli, cytując kard. Giacomo Biffiego (1928-2015), skomentowała w Radiu Watykańskim kolejne sensacje na temat Całunu Turyńskiego. Jej zdaniem, tylko w ten sposób można wytłumaczyć łatwowierność i otwarcie niektórych środowisk na wszystko, co mogłoby podważyć autentyczność Całunu.

Uczona podkreśliła, że przedstawione 16 lipca dowody liverpoolskich specjalistów medycyny sądowej są bardzo słabe. Twierdzą oni bowiem, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Przyznają, że niektóre znajdują się na właściwym miejscu, inne zaś nie, w związku z czym wysuwają wniosek, że musiały zostać domalowane. Prof. Marinelli zaznaczyła, że dobrze zna te badania, bo przedstawiono je już przed 4 laty, ale dopiero teraz udało się je opublikować.

Według naukowców angielskich, przykładem śladów nieprawdziwych jest plama odpowiadająca ranie w boku Jezusa – powiedziała prof. Marinelli, dodając, że chodzi o wielką plamę krwi na Całunie w miejscu, gdzie Jezus został przebity włócznią. Tymczasem specjaliści z Liverpoolu nie nawiązują do poważnych badań, przeprowadzonych 40 lat temu, gdy prowadzono doświadczenia na ciałach ludzi, którzy - podobnie jak Jezus - zmarli na zawał serca. "Oni wzięli plastykowy manekin, taki jak w sklepie z odzieżą, nadziali na kij gąbkę z krwią i patrzyli, jak rozchodzi się krew po uderzeniu w bok manekina. Stwierdzili, że spływa ona inaczej niż na Całunie, stąd wysunęli wniosek o fałszywości Całunu. Przecież to niepoważne. To nie są poważne badania naukowe. Te zdjęcia z manekinem budzą tylko śmiech” - stwierdziła z mocą włoska uczona.

Przypomniała, że od kilkudziesięciu lat czynione są wielkie starania, by podważyć autentyczność Całunu. Inwestuje się w to wielkie pieniądze. Poważnym skandalem pozostaje też do dzisiaj sposób, w jaki przeprowadzono badania na datowanie płótna metodą radiowęglową, gdyż nie zachowano podstawowych kryteriów badań archeologicznych. Rozmówczyni rozgłośni papieskiej zwróciła uwagę, że próbkę do analizy pobrano z miejsca, najbardziej wystawionego na kontakt ze światem zewnętrznym, co - jak dobrze wiadomo - mogło wpłynąć na wynik badań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

ONZ ostrzega przed wzrostem nowych infekcji wirusem HIV w 50 krajach

2018-07-19 13:42

ts / Paryż (KAI)

Liczba nowych infekcji wirusem HIV zmalała na przestrzeni lat 2010-2017 o 18 procent: z 2,2 do 1,8 mln zachorowań. Jednocześnie w około 50 krajach, zwłaszcza Azji Środkowej i Europie Wschodniej, wzrosła liczba nowych infekcji, donosi opublikowany 18 lipca w Paryżu raport Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych ds. AIDS (UNAIDS). Według tych danych w 2017 roku 36,9 mln osób na świecie było nosicielami HIV, z tego niemal dwie trzecie w Afryce na południe od Sahary. UNAIDS ostrzega przed spowalnianiem postępów w tłumieniu AIDS.

nito/fotolia.com

Przy tej okazji niemiecka Fundacja Ludność Świata (DSW) z Hanoweru przypomniała, że mimo odnoszonych sukcesów w zwalczaniu AIDS wirusem HIV nadal zaraża się każdego dnia pięć tysięcy ludzi. Szczególnie zagrożone są dziewczęta i młode kobiety. „Trzy spośród czterech nowych infekcji w Afryce na południe od Sahary dotykają dziewcząt w wieku 15-19 lat. Zarażają się, gdyż nie mają dostępu do uświadamiania oraz do środków antykoncepcyjnych”, skomentowała dyrektorka DSW, Renate Bähr i podkreśliła potrzebę wprowadzeni a nowych środków zapobiegawczych.

Spowolnienie epidemii można osiągnąć poprzez dodatkowe inwestycje w szeroką akcję uświadamiającą oraz możliwość dostępu do środków antykoncepcyjnych, zwłaszcza w krajach najbardziej dotkniętych tym problemem, uważa niemiecka fundacja. Zwraca jednocześnie uwagę na bardziej skuteczną ochronę dziewcząt i kobiet przed przemocą seksualną. To właśnie w tej dziedzinie nastąpił zastój.

Ponadto należy bardziej skutecznie chronić przed dyskryminacją nosicieli HIV. Zdarza się bardzo często, że młodzi ludzie zarażeni wirusem HIV są dyskryminowani przez personel służby zdrowia, przez nauczycieli, rodziców, a nawet przez opiekunów religijnych. To powstrzymuje wiele osób przed przeprowadzaniem testów na HIV oraz leczeniem, uważa niemiecka Fundacja Ludność Świata. Skutecznych środków zapobiegawczych i „szerokiej edukacji seksualnej” domaga się również dzieło pomocy dzieciom UNICEF.

AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome, czyli nabyte osłabienie immunologiczne organizmu) powoduje całkowite załamanie systemu immunologicznego. Wywołuje go HIV - ludzki wirus niedoboru odporności. Prognozy UNICEF przestrzegają, że nowe infekcje wirusem HIV wzrosną rocznie z 250 tys. w 2015 do niemal 400 tys. w 2030 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem