Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Różaniec do granic

2017-09-13 11:20

Z Lechem Dokowiczem rozmawiał Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 38/2017, str. 20-22

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Z Lechem Dokowiczem - reżyserem, scenarzystą i producentem filmowym, współtwórcą inicjatywy „Różaniec do granic” – rozmawia Wojciech Dudkiewicz

WOJCIECH DUDKIEWICZ: – O inicjatywie „Różaniec do granic” robi się coraz głośniej. Na czym ona polega?

LECH DOKOWICZ: – W tym roku przeżywamy 100. rocznicę objawień fatimskich, „Różaniec do granic” celowo zbiega się czasowo z tym wydarzeniem. Fatima zmieniła wiele, pokazała, jak dramatyczna jest duchowa kondycja świata i jak bardzo naglące jest wezwanie do nawrócenia. Dla mnie to uwspółcześnione wołanie, zbieżne z trzema biblijnymi wydarzeniami. Pierwsze to słowa: „Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona” (Jon 3, 4), drugie – zniszczenie Sodomy i Gomory, a trzecie – to budowanie arki przed potopem. We wszystkich trzech sytuacjach ogromna większość, obrażająca Boga, kręciła na siebie bicz. Tylko garstka ludzi nie odrzuciła tych ostrzeżeń. Nie chcemy jałowo wspominać Fatimy, tylko wypełnić jej wezwania. Dlatego najpierw była „Wielka Pokuta”, a w tym roku zapraszamy na „Różaniec...”. 7 października, w święto Matki Bożej Różańcowej, w przededniu 100. rocznicy ostatniego objawienia w Fatimie, zapraszamy wszystkich Polaków do odmówienia całego Różańca na granicach kraju. Chodzi o otoczenie Polski żywym Różańcem – modlitwą, która odmawiana przez wielkie zgromadzenia już wielokrotnie zmieniała bieg historii.

– Kto jest inicjatorem „Różańca...”?

– Grupa osób skupiona wokół Fundacji Solo Dios Basta – a zatem te same osoby, które w zeszłym roku zainicjowały „Wielką Pokutę” na Jasnej Górze.

– W „Wielkiej Pokucie” wzięło udział ponad 150 tys. wiernych. Czy „Różaniec...” to kontynuacja tej inicjatywy?

– Po „Wielkiej Pokucie” wiele osób pytało nas, co dalej. Ludzie mówili, że była ona dla nich czymś bardzo szczególnym i że powinniśmy takie dzieła kontynuować, bo są w obecnym czasie bardzo potrzebne. Na początku rozważaliśmy jakąś formę dalszych działań pokutnych, ale Pan Bóg ciągle na nowo zaskakuje. Tym razem Jego działanie objawiło się w natchnieniu do uczynienia kolejnego kroku, którym miał być „Różaniec do granic”. I jest to logiczne, ponieważ Matka Boża prosi we wszystkich uznanych objawieniach o pokutę i Różaniec. To, co się wydarzyło na Jasnej Górze w październiku ubiegłego roku, było odpowiedzią na pierwszą z tych próśb, więc teraz kolejny krok – Różaniec.

– Jakie są podobieństwa między obiema inicjatywami?

– Obie są wezwaniem do działań duchowych w wymiarze narodowym. Jest to modlitwa o ratowanie dusz. Według oficjalnych danych, ok. 35-40 proc. Polaków bierze udział w niedzielnej Mszy św. Pomijając fakt, że sam udział w tej Mszy św. wcale nie jest gwarancją zbawienia – ilu ludzi nie spowiada się i nie przyjmuje Ciała Pańskiego miesiącami, ilu przyjmuje Komunię św. świętokradczo... Ale nawet gdybyśmy przyjęli, że wszyscy z tych 35-40 proc. ludzi po śmierci trafią prosto do nieba, to pozostałe 60-65 proc. żyje i umiera w grzechach. A więc ich życiu zagraża, bardzo realnie, wieczne potępienie. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda poza granicami Polski. W wielu narodach odsetek ludzi, którzy mają osobową relację z Panem Bogiem, nie przekracza kilku procent. Inaczej mówiąc, żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba. Oprócz tego wielu analityków grozi nam wojną ze Wschodu, mamy do czynienia z ekspansją islamu i deprawacją, które przychodzą z Zachodu, oraz z wewnętrznym zamieszaniem i brakiem jedności w naszym kraju. Dlatego ludzie wierzący nie mogą pozostać bierni, muszą walczyć w intencji nawrócenia świata tak, jak wskazuje nam to przez Maryję sam Wszechmogący – pokutą i Różańcem. Cały Różaniec będziemy odmawiać w intencji nawrócenia Polaków, ochrony i błogosławieństwa dla Polski oraz w intencji nawrócenia innych narodów i o pokój dla świata.

– Ile osób weźmie udział w „Różańcu...”?

– Granica Polski ma 3511 km. Aby otoczyć ją kordonem ludzi, potrzeba ok. miliona osób. Jest to absolutnie realna liczba uczestników. Wiemy z doświadczenia „Wielkiej Pokuty”, że gdy Polacy czują wagę sprawy, to husaria wsiada na koń i nic jej nie może powstrzymać. W Częstochowie tłum był wtedy tak gęsty, że miejscami tylko z wielkim trudem można było przejść przez jasnogórski plac. To pokazuje, że naprawdę wielu ludzi rozumie, jak dramatyczna jest obecna sytuacja świata. Wiedzą, że nie można siedzieć z założonymi rękami. Dlatego wierzymy, że nie zabraknie ich 7 października na granicach Polski.

– To olbrzymie przedsięwzięcie. Jak wyglądają przygotowania?

– Nad przygotowaniem pracujemy od listopada ubiegłego roku. Od stycznia tego roku modlą się w tej intencji wszystkie Karmele w Polsce. Stopniowo dołączają też inne zgromadzenia, kapłani odprawiają Msze św. – bardzo wielu świeckich wyprasza modlitwą potrzebne łaski. A od strony technicznej współpracują z nami specjaliści najwyższej klasy z dziedziny informatyki, grafiki, mediów, zespół prawników... Odbyliśmy kilkadziesiąt spotkań z ordynariuszami diecezji granicznych, w których będzie się odbywać modlitwa, ponadto dziesiątki spotkań ze wspólnotami, odpowiedzialnymi za ruchy, z mediami, biznesmenami, słowem – ze wszystkimi ludźmi, którzy chcą wnieść swój wkład w rozwój tego dzieła.

– Pomysł był przedstawiony biskupom, potem prezentowane im były kolejne szczegóły. Jak przyjmują tę inicjatywę?

– Przeważająca część – bardzo dobrze, niektórzy z wielką radością. Usłyszeliśmy wiele głosów zachęty i zapewnień o modlitwie i błogosławieństwie. Były też 2-3 głosy krytyczne, ale po rozmowach większość zastrzeżeń została wyjaśniona. Modlimy się i prosimy Pana Boga, aby 7 października wzdłuż granic Polski nie było żadnej luki.

– Zanim Polska zostanie otoczona Różańcem, granice są omadlane przez grupę osób idących pod egidą Pielgrzymów Bożego Miłosierdzia. Idą już od wielu tygodni. Czy są jakieś nowe wieści z tej pielgrzymki?

– Tak, od połowy maja do października dokoła Polski, wzdłuż granic, idzie grupa ludzi, która przez pielgrzymi trud przygotowuje to wielkie wydarzenie. To jest jedna z inicjatyw duchowych, która wspiera „Różaniec...”.

– Gdzie można szukać informacji, najnowszych wieści o „Różańcu...”?

– We wrześniu ruszyła kampania medialna. Drukujemy miliony ulotek i tysiące plakatów, które będzie można zamówić na stronie internetowej tego wydarzenia. Wszystkie informacje można znaleźć na: www.rozaniecdogranic.pl. Tam można się zarejestrować i zadeklarować swój przyjazd do jednego z 300 kościołów stacyjnych. Przedsięwzięcie od strony logistycznej jest bardzo skomplikowane, a koszty znacznie przerastają możliwości organizatorów. Dlatego przez stronę internetową można także wesprzeć finansowo organizację wydarzenia.

***

Świat, jak nigdy dotąd, potrzebuje modlitwy. Dlatego stańmy wszyscy na granicach Polski, otoczmy nasz kraj Różańcem. Odpowiedzmy na wezwanie Matki Bożej, odmówmy wspólnie cztery części Różańca, błagając o ratunek dla Ojczyzny i całego świata.

7 października 2017 r.

Program:

Reklama

10.30 – Spotykamy się w kościołach stacyjnych rozlokowanych wzdłuż całej granicy Polski. Na naszej stronie internetowej możesz wybrać miejsce, do którego chcesz przyjechać.

11.00 – Msza św.

12.00 – Specjalnie przygotowane nabożeństwo eucharystyczne – adoracja.

13.00 – Ruszamy do stref modlitwy – wolontariusze prowadzą do wyznaczonych miejsc na całej granicy Polski.

14.00 – Modlitwa różańcowa. Zaczynamy o tej samej godzinie na całej granicy, odmawiamy wszystkie cztery części Różańca.

16.00 – Koniec. Jedziemy do domów, a błogosławieństwo ogarnia cały świat!

Szczegóły i zapisy na stronie: www.rozaniecdogranic.pl

Organizatorzy

***

Rozesłanie do granic

Organizatorami wielkiej modlitwy „Różaniec do granic” są Maciej Bodasiński i Lech Dokowicz z Fundacji Solo Dios Basta. Inicjatywa ma poparcie polskich biskupów.

Uczestnicy „Różańca do granic” spotkają się w sobotę 7 października 2017 r., w święto Matki Bożej Różańcowej, w ok. 300 kościołach stacyjnych, wyznaczonych przez diecezje, wzdłuż granicy Polski. Po modlitwie (początek o godz. 10.30), słowie wprowadzenia, Eucharystii (o godz. 11), adoracji Najświętszego Sakramentu (o godz. 12) i rozesłaniu do punktów modlitwy na granicach, a także po posiłku, nastąpi wspólne przejście (przejazd) do punktów modlitwy. Znajdują się one wzdłuż granicy Polski, liczącej ponad 3,5 tys. km. Tam - jak mówi Maciej Bodasiński - wyznaczone zostały specjalne punkty, mniej więcej co kilometr, a także linia, trasa, która je łączy.

W całej Polsce właściwa modlitwa różańcowa rozpocznie się o godz. 14, a zakończy się ok. godz. 16. Chodzi o to, żeby wszyscy zdążyli wrócić do domu przed nocą. „Przez tę bezprecedensową modlitwę różańcową chcemy okazać wierność i posłuszeństwo Maryi, która niestrudzenie wzywa nas do odmawiania Różańca. Chcemy też przepraszać i wynagradzać za wszelkie bluźnierstwa, zniewagi przeciw Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Pragniemy błagać przez wstawiennictwo Matki Bożej o ratunek dla Polski i świata” - piszą, by zachęcić do udziału w „Różańcu...”, jego inicjatorzy.

Jak podkreślają, Różaniec jest potężną bronią w walce ze złem. „Tak silną, że nie raz potrafił zmienić bieg historii, a tysiące świadectw i udokumentowanych cudów dowodzi jego niezwykłej skuteczności”. Zwracają też uwagę, że święto Matki Bożej Różańcowej zostało ustanowione po bitwie pod Lepanto (wzięło w niej udział - dodajmy - ok. 600 okrętów) 7 października 1571 r.; flota chrześcijańska pokonała wówczas armadę osmańską i tym samym uratowała Europę przed islamizacją.

„Zapraszamy wszystkich na wielką modlitwę «Do granic» Polski, modlitwę do granic naszych możliwości, naszych lęków, naszych pragnień. Poza granicę komfortu, codzienności i naszych przyzwyczajeń - zachęcają organizatorzy. - Do zobaczenia, gdzieś na granicy :)”.

wd

Tagi:
różaniec

Kraków: ruszyła akcja „Różaniec dla Afryki”

2018-06-16 10:21

eko / Kraków (KAI)

Diakonia Misyjna Ruchu Światło Życie archidiecezji krakowskiej, która organizuje rekolekcje oazowe w Kenii i Tanzanii, rozpoczęła akcję „Różaniec dla Afryki”. Oazowicze proszą o dwie rzeczy – o różańce, które zabiorą na rekolekcje oraz o modlitwę różańcową.

©Adam Jn/fotolia.com

Rekolekcje według formacji Ruchu Światło-Życie będą prowadzone w Afryce już po raz piąty. Po raz drugi animatorzy z Polski chcą uczestnikom z Kenii i Tanzanii przywieźć różańce. - Wielu Afrykanów nie stać na naszyjniki z krzyżykiem, dlatego bywa, że noszą różańce na piersi jako symbol swojej wiary. Niekiedy taka praktyka wymaga od nich odwagi, gdyż są narażeni na krytykę lub zwyczajne wyśmianie. Jest to też dla nich szansa na dawanie świadectwa – mówi animator Piotr Stopa z Diakonii Misyjnej, który w tym roku po raz kolejny pojedzie z posługa misyjną.

Podczas wszystkich rekolekcji oazowych, także tych w Afryce, jednym z istotnych elementów jest przekazanie uczestnikom duchowości maryjnej, w tym także modlitwy różańcowej. - Z naszego kilkuletniego doświadczenia, wśród wielu katolików istnieje duże niezrozumienie miejsca i znaczenia kultu maryjnego w Kościele. Problem ten potęguje w Afryce ciągła krytyka środowisk protestanckich – dodaje animator.

Uczestnikami rekolekcji będą osoby w wieku studenckim i dorośli. Niekiedy są to osoby z uboższych rodzin. Zebrane różańce mają być upominkiem dla nich, ale także dla tych, do których wyjdą z ewangelizacją. - W zeszłym roku podczas rekolekcji uczestnicy, dzieląc się na małe grupki, odwiedzili pobliski szpital, spotykając się z chorymi. Podarowując im różańce wspólnie się z nimi modlili i dzielili słowem nadziei – mówi Piotr Stopa.

Jeżeli zbierze się większa liczba różańców, trafią one także do miejscowych misjonarzy. Różańce można przynosić do kawiarni Camino przy ul. Stolarskiej 3 do końca lipca.

Rekolekcje oazowe wśród chrześcijan w Kenii i Tanzanii przynoszą bardzo duże owoce. Formuła opracowana przez Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie, została uaktualniona i dopasowana do warunków Kościoła w Afryce. - Spotykamy tam ludzi już zewangelizowanych, ale których wiara jest bardzo młoda. Są plemiona, gdzie żyje jeszcze pierwsza ochrzczona osoba w wiosce. Nasze rekolekcje oraz prowadzona w ciągu roku formacja oazowa wszystko im systematyzują, układają. Uczestnicy zaczynają dokładnie rozumieć, w co wierzą – zauważa organizatorka rekolekcji, animatorka Judyta Sowa.

Podkreśla również, że trwanie w regularnej formacji pozwala zachować wiarę, która narażona jest na silne wpływy protestanckie oraz ze strony miejscowych sekt. Rekolekcje oazowe mają też ich uczyć trwania w modlitwie w ciszy, regularnej lektury Pisma Świętego. - Ważnym elementem jest również Krucjata Wyzwolenia Człowieka – przyrzeczenia trwania w trzeźwości, ponieważ problem alkoholizmu jest tam ogromny – dopowiada J. Sowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W obiegu pojawił się znaczek Poczty Polskiej z wizerunkiem bp. Jordana

2018-06-22 17:48

msz / Poznań (KAI)

Poczta Polska wydała okolicznościowy znaczek z okazji jubileuszu 1050 lat biskupstwa w Poznaniu z wizerunkiem biskupa Jordana i konturem najstarszej katedry na ziemiach polskich. „Postać biskupa Jordana jest ważna dlatego, że stanowi fundament Kościoła w Polsce” – uważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

www.poczta-polska.pl

Uroczyste wprowadzenie do emisji znaczka pocztowego „Jubileusz Biskupstwa w Poznaniu (968-2018)” odbyło się w Muzeum Archidiecezjalnym, czyli gmachu Akademii Lubrańskiego. „Wszystko, co dziś istnieje w Kościele w Polsce, jest zasługą biskupa Jordana, który został posłany do całego państwa Polan” – zauważył abp Stanisław Gądecki podczas uroczystości.

Metropolita poznański uważa, że znaczek okolicznościowy z wizerunkiem bp. Jordana przyczyni się do wypromowania jego postaci bardziej niż pomniki. „Bp Jordan wprowadził naszą Ojczyznę w kulturę bogatszą o 1500-1700 lat. Był dobrym apostołem, umiał kierować wspólnotą, nauczając po łacinie. Mamy zobowiązanie, by kultywować pamięć o tym człowieku” – zaznaczył abp Gądecki.

Metropolita poznański podkreślił, że powstanie biskupstwa wprowadziło trwałe struktury, które miały zająć się chrystianizacją Polan. Przypomniał, że wraz z rozwojem chrześcijaństwa na ziemiach polskich skończył się kult stworzenia charakterystyczny dla religii pogańskich, a zaczął się kult Stwórcy.

"Znaczki są piękne, one fascynują człowieka. Dzięki filatelistyce można się wiele nauczyć. Poznaje się kraje, osoby, wydarzenia. Od dziecka zbierałem znaczki" – powiedział KAI abp Gądecki. Zauważył też, że wśród duchowieństwa polskiego filatelistyką interesują się m.in. kard. Zenon Grocholewski i ks. prof. Waldemar Chrostowski, który ma wyjątkową kolekcję, ponieważ zbiera znaczki z wizerunkiem Jana Pawła II.

W uroczystości wziął udział prezes zarządu Poczty Polskiej. „Każdy znaczek jest małym dziełem sztuki. Wprowadzając do obiegu znaczki upamiętniające ważne wydarzenia społeczne czy historyczne, Poczta Polska nie tylko realizuje swą funkcję biznesową, ale przenosi pamięć w przyszłość” – powiedział Przemysław Sypniewski.

Poczta Polska przygotowała też okolicznościowy stempel pocztowy wraz z emisją filatelistyczną. Specjalny datownik będzie dostępny w Urzędzie Pocztowym nr 2 w Poznaniu przez najbliższy miesiąc.

Autorem projektu znaczka z wizerunkiem bp. Jordana jest Andrzej Gosik. Znaczek o formacie 40,5 x 54 mm został wydany w nakładzie 105 tys. egzemplarzy. Bp Jordan trzyma w ręku pastorał z Limoges. Jest to jeden z najstarszych średniowiecznych pastorałów z XIII wieku, wydobyty w 1953 r. podczas prac archeologicznych prowadzonych w katerze poznańskiej.

Dwa lata po chrzcie Mieszka I, w 968 r., zgodnie z ówczesną praktyką kościelną, powstało pierwsze na ziemiach polskich biskupstwo. Tym, który zapoczątkował historię polskiej hierarchii kościelnej, był biskup Jordan (†982 lub 984).

Wraz z jego przybyciem, dekretem papieża Jana XIII erygowano biskupstwo poznańskie, które w latach 968-1000 obejmowało całe państwo polskie i było zależne wprost od Stolicy Apostolskiej. Rocznik Kapituły Poznańskiej podaje: „w roku 968 Jordan został ustanowiony pierwszym biskupem w Polsce”, a w nieco późniejszym Roczniku Poznańskim czytamy: „w roku 968 Jordan został ustanowiony pierwszym biskupem poznańskim”.

Jego misja nie należała do najłatwiejszych, skoro kronikarz Thietmar z Merseburga zanotował, że pierwszy biskup w kraju Mieszka „ciężką miał […] pracę, zanim niezmordowany w wysiłkach nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej”.

Bp Jordan kształcił miejscowe duchowieństwo, rozbudowywał sieć parafialną w głównych ośrodkach państwowych, przygotowywał budowę katedry na Ostrowie Tumskim – najstarszej na ziemiach polskich, która stała się miejscem pochówku pierwszych władców Polski. Tutaj też spoczywa bp Jordan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zapowiedzi przedślubnych nie można publikować w internecie ani w gazetce parafialnej

2018-06-22 20:10

rm / Radom (KAI)

Nie można zapowiedzi przedślubnych publikować w internecie ani w gazetce parafialnej, chyba że za zgodą obojga zainteresowanych - przypomina o tym księżom z diecezji radomskiej ks. Piotr Kroczek, Kościelny Inspektor Danych Osobowych.

Antonioguillem / Fotolia.com

Kuria diecezji radomskiej obszerną informację na ten temat zamieściła w swoim Biuletynie. Sprawa ma związek sygnalizowanymi licznymi nieprawidłowościami w przestrzeganiu dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim, wydanego przez Konferencję Episkopatu Polski 13 marca 2018 roku.

Ks. Kroczek przypomniał, że zapowiedzi przedślubne mogą być ogłaszane bez zgody nupturientów, czyli osób mających zawrzeć związek małżeński. Podstawą przetwarzania tych danych jest bowiem prawo kanoniczne.

Ks. Kroczek zwraca uwagę, że sposób ogłaszania zapowiedzi nie jest dowolny. Zgodnie z Instrukcją Konferencji Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w Kościele katolickim z 5 września 1986 r., zapowiedzi należy ogłosić przez umieszczenie ich na piśmie w gablocie ogłoszeń parafialnych w ciągu 8 dni, tak by były tam uwidocznione przynajmniej przez dwie niedziele lub niedzielę i święto obowiązujące. Ten sam obowiązek można spełnić przez dwukrotne ogłoszenie ustne podczas liczniej uczęszczanych nabożeństw parafialnych, w niedzielę lub święto obowiązujące (nr 95). - Oznacza to, że nie można zapowiedzi publikować przez Internet ani w gazetce parafialnej, chyba że za zgodą obojga zainteresowanych - powiedział ks. Kroczek.

Zgodnie z Dekretem KEP w sprawie ochrony danych osobowych osób fizycznych (art. 6 ust. 1 pkt 3), treść zapowiedzi należy ograniczyć do niezbędnych danych osobowych, pozwalających na wypełnienie funkcji zapowiedzi, czyli np. przedstawić tylko imię, nazwisko i parafię zamieszkania każdego z nupturientów, chyba że na upublicznienie innych danych zezwolą sami zainteresowani.

W przypadku konieczności uzyskania zgody (np. na ogłoszenie zapowiedzi w Internecie lub podanie szerszych danych nupturientów) należy uzyskać zgodę od obojga narzeczonych i przekazać narzeczonym klauzulę informacyjną.

W przypadku, gdy proboszczowie uzyskali stosowne zgody (np. na umieszczenie zapowiedzi w Internecie), sugeruję umieszczenie obok danych notki informacyjnej: „Administrator danych osobowych informuje, że dane osobowe dotyczące zapowiedzi przedślubnych zawarte na stronie parafii (nazwa parafii) umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą”.

"Takim działaniem można przyczynić się do większej jasności sytuacji prawnej, co z kolei przynieść może pewność u osób bezpośrednio zainteresowanych lub osób trzecich, co do tego, że dane osobowe są przez parafie jako administratorów przetwarzane zgodnie z prawem - wyjaśnił ks. Piotr Kroczek, Kościelny Inspektor Danych Osobowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem