Reklama

Największy bunkier Europy

2017-09-13 11:20

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 38/2017, str. 55

Wikipedia

Najbliższe Polsce poligony, gdzie odbędą się ćwiczenia „Zapad 2017”, leżą nie na Białorusi, lecz w Rosji. Konkretnie w obwodzie kaliningradzkim – zmilitaryzowanej enklawie wciśniętej między Polskę, Litwę i Morze Bałtyckie

Dopóki istniał Związek Sowiecki, a Litwa była jedną z jego republik związkowych, obwód kaliningradzki – odebrany Niemcom po II wojnie światowej – nie był odseparowany. Enklawa jest wynikiem porozumienia zawartego w Poczdamie w 1945 r., w którym Stalin wymógł włączenie do Związku Sowieckiego dawnego Królewca, obejmującego 225 km2 wraz z całym obwodem położonym nad brzegiem Bałtyku.

Gdy ZSRR się rozpadł, obwód stał się osobliwą enklawą, oddzieloną od macierzy Litwą, Łotwą i Białorusią; od reszty Rosji oddalony jest o co najmniej 350 km, od Moskwy dzieli go 1,3 tys. km. Takie położenie może mieć zalety i wady. W przypadku Rosji Władimira Putina, z neoimperialnymi zakusami, zalety przeważają nad wadami. Położenie enklawy wciśniętej między kraje NATO i Unii Europejskiej ma znaczenie strategiczne.

Zielone ludziki

Jeśli rację mają skrajni pesymiści, którzy przewidują, że Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie, a kwestią czasu są działania wojskowe skierowane przeciw państwom bałtyckim, a może także Polsce, posiadanie północnej części dawnych Prus Wschodnich ma dla agresorów ogromne znaczenie. W oficjalnej doktrynie sił zbrojnych Rosji obwód kaliningradzki ma być uznany jako rejon rozmieszczenia jednostek dywersyjnych, sił specjalnych i rozpoznania elektronicznego.

Reklama

To stąd mogłyby się przedostać do sąsiednich krajów „zielone ludziki” – przebrani rosyjscy wojacy. Wystarczy spojrzeć na mapę, by dostrzec, że zajęcie niewielkiego, 90-kilometrowego tzw. przesmyku suwalskiego, czyli pogranicza polsko-litewskiego, oddzielającego obwód kaliningradzki od Białorusi, sojusznika Rosji, ćwiczącej z nią właśnie w ramach manewrów „Zapad 2017”, spowoduje odcięcie krajów bałtyckich od reszty krajów NATO i UE.

Największy bunkier

Aż do 1991 r. obwód kaliningradzki pozostawał zamknięty dla cudzoziemców. Połączenia lotnicze, a także kolejowe i drogowe, które prowadziły w kierunku wschodnim, na granicy z Polską się urywały. Z racji położenia geograficznego obwód stał się jeszcze w czasach ZSRR jedną z najbardziej zmilitaryzowanych części imperium zła, największym skupiskiem obiektów militarnych w Europie.

Bazy wojskowe: lądowe, morskie i powietrzne rozmieszczone są w całym obwodzie, a dostępu do jednej czwartej – jednej trzeciej enklawy nie ma. Tymczasem militaryzacja tego terytorium w ostatnich latach jeszcze bardziej postępuje. Obwód kaliningradzki, nazywany czasem rosyjskim bunkrem w Europie, rozbudowuje się. Jak się wydaje, władze Rosji powierzyły tej okolicy rolę straszaka w rejonie Bałtyku.

Rosjanie już nie zaprzeczają, że przywieźli tu z głębi Rosji Iskandery – rakiety przenoszące ładunki atomowe. Przedstawiciele rosyjskich władz podkreślają, że mają prawo bronić swoich granic wszelkimi środkami i metodami.

Miasto Kanta

Gdyby nie chore, neoimperialne ambicje Rosji Putina, doinwestowany przez zachodnich inwestorów obwód mógłby być turystyczną perełką. Do obejrzenia są miejsca związane ze słynnym niemieckim filozofem Immanuelem Kantem, który urodził się w dawnym Królewcu (Königsbergu) i spędził tu niemal całe życie. Jego grobowiec znajduje się obok odrestaurowanej katedry königsbergskiej, wielkiej budowli z XIV wieku, zniszczonej w wyniku brytyjskich nalotów w 1944 r., a potem po latach odbudowanej. W muzeum mieszczącym się w jednej z części katedry można się sporo dowiedzieć o autorze „Krytyki czystego rozumu”.

Pewnie do Königsbergu, przemianowanego na Kaliningrad na cześć jednego z bolszewickiego przywódców, do niedawna jedynego portu bałtyckiego ZSRR wolnego od lodu przez cały rok, zechcieliby przyjeżdżać Niemcy. O związkach z nimi powoli tu jednak zapomniano. Nie bez przyczyny. Bezpośrednio po wojnie rozpoczął się proces szybkiej rusyfikacji i sowietyzacji ludności.

Ponad połowa bursztynu na świecie pochodzi właśnie z obwodu kaliningradzkiego, dlatego warto byłoby wybrać się do kopalni tego kruszcu, poza tym do pruskich fortów, wykorzystywanych jeszcze w czasie II wojny, czy na urokliwe, olbrzymie piaszczyste wydmy (jedne z największych w Europie) na Mierzei Kurońskiej – wąskim pasku lądu, w połowie należącym do Litwy.

Niestety, obwód kaliningradzki jako turystyczne eldorado to coraz bardziej odległa perspektywa, choć jeszcze 10-15 lat temu był kreowany na zachodnie wrota Rosji, gdzie miał się odbywać dialog tego kraju z Unią Europejską.

Zmiany personalne w diecezji

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 27/2010

23 czerwca w siedzibie Kurii diecezjalnej w Sosnowcu bp Grzegorz Kaszak - ordynariusz diecezji sosnowieckiej wręczył kapłanom nowe nominacje

Pierwsze nominacje z rąk Księdza Biskupa otrzymali neoprezbiterzy. I tak: ks. Paweł Gielec rozpocznie pracę w charakterze wikariusza w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wolbromiu; ks. Łukasz Gładki będzie pracował w parafii św. Wojciecha w Czeladzi; ks. Micha Gogól został skierowany do parafii Miłosierdzia Bożego w Jaworznie; ks. Rafał Gzyl będzie pracował w parafii św. Katarzyny w Wolbromiu; ks. Andrzej Krupa w parafii NMP Nieustającej Pomocy w Jaworznie-Osiedlu Stałym; ks. Przemysław Szot został skierowany do parafii św. Mikołaja w Targoszycach.
Później przyszedł czas na zmiany na stanowiskach proboszczów i administratorów parafii. Zmiany wikariuszowskie zostały przekazane księżom dziekanom, którzy w swoich dekanatach oznajmili je zainteresowanym księżom.
W sumie w tym roku zmiany personalne objęły 80 księży - proboszczów, wikariuszy, kapelanów. Najwięcej, bo 65 zmian, Biskup sosnowiecki dokonał wśród księży wikariuszy. Na stanowisku proboszcza było 16 zmian. Z wikariatu na administratorów Ksiądz Biskup mianował 7 księży: ks. Krzysztof Miśta został administratorem parafii pw. Świętych Judy i Tadeusza w Sosnowcu-Borze; ks. Jarosław Piekarz będzie pełnił obowiązki administratora w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Łazach; ks. Paweł Rozpiątkowski będzie administrował parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Będzinie; ks. Jacek Sablik podejmie się budowy kościoła pw. św. Faustyny w Będzinie; ks. Wojciech Tkacz został administratorem w parafii św. Andrzeja Boboli w Bukownie, ks. Jan Wadas w parafii św. Jana Chrzciciela w Bukownie, zaś ks. Grzegorz Walczak został administratorem parafii w Pyrzowicach.
Pasterz Kościoła sosnowieckiego dokonał także zmiany proboszczów administratorów pomiędzy parafiami. I tak: ks. Mieczysław Miarka został proboszczem parafii św. Andrzeja Ap. w Olkuszu; ks. Józef Stemplewski będzie pełnił obowiązki proboszcza w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Będzinie; ks. Zygmunt Skipirzepa został administratorem w parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce; ks. Krzysztof Płatek będzie pełnił obowiązki administratora w parafii NMP Wspomożycielki Wiernych w Sosnowcu-Juliuszu; ks. Antoni Kazior został administratorem w parafii Wniebowzięcia NMP w Jeżówce, a ks. Leszek Kleszcz w parafii św. Marcina w Porębie Górnej.
Dwóch księży ze stanowiska proboszcza przeniesionych zostało na urząd kapelanów szpitali w Sosnowcu i Czeladzi. Są to ks. Jacek Doroszewski i ks. Jacek Kalkowski. Z urzędu administratora parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce odwołany został ks. Krzysztof Bendkowski, który pozostaje nadal dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. Na emeryturę przeszło 4 proboszczów: ze względu na wiek - ks. Stefan Rogula, ks. Włodzimierz Surmiński i ks. Adam Bartkiewicz, a ze względu na stan zdrowia: ks. Waldemar Gawron.
Ważne zmiany dokonały się w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie. Nowym rektorem został mianowany ks. Mariusz Trąba. Zastąpił on, piastującego od17 lat tę funkcję, ks. Włodzimierza Skocznego. Z seminarium odszedł również ojciec duchowny - ks. Andrzej Żuławiński. Będzie on pełnił funkcje Duszpasterza Akademickiego w miejsce ks. Pawła Sobierajskiego. Nowym ojcem duchownym został ks. Piotr Madeja. Zaś nowym prefektem seminarium został ks. Konrad Kościk.
Ważkie zmiany zaszły na urzędach diecezjalnych: ks. Tomasz Folga został zastępcą Dyrektora Caritas Diecezji Sosnowieckiej. Ks. Michał Borda został wicedyrektorem Wydziału Katechetycznego. Ks. Gabriela Molęckiego skierowano do pracy w Sądzie Biskupim w pełnym wymiarze godzin. Ks. Paweł Pielka oprócz funkcji wikariusza będzie pełnił urząd audytora Sądu Biskupiego. Ks. Stefan Rogula zostanie spowiednikiem przy bazylice św. Andrzeja w Olkuszu. Jeśli chodzi o podnoszenie kwalifikacji, to w tym roku na studia został skierowany jeden kapłan: ks. Stanisław Kołakowski będzie zgłębiał duchowość w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Rydzyk: na Jasną Górę idziemy się modlić o Polaków, którzy będą kochać Boga i Ojczyznę

2018-06-25 14:55

lk, radiomaryja.pl / Toruń (KAI)

"Idziemy modlić się o takich Polaków, o taką Polskę, o takie przyszłe pokolenia dzieci i młodzieży, którzy będą kochać Boga i Ojczyznę" - tak dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk CSsR zachęca do udziału w tegorocznej XXVII Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Jej uczestnicy będą się modlić 7 i 8 lipca za 100 lat od odzyskania niepodległości.

Andrzej Biskupski

Pielgrzymka rozpocznie się w sobotę wieczorem, ale jej główne uroczystości nastąpią dzień później, w niedzielę 8 lipca o godz. 11.00. Eucharystii będzie przewodniczył kard. Zenon Grocholewski z Watykanu. W sobotę Mszy św. przewodniczyć będzie emerytowany biskup drohiczyński Antoni Pacyfik Dydycz.

Dyrektor Radia Maryja prosi słuchaczy toruńskiej rozgłośni o wielką mobilizację. "Wszyscy, kochana Rodzino Radia Maryja, jesteśmy solidarni i dlatego wszyscy idziemy na Jasną Gorę modlić się, dziękować i prosić. Dziękować za Polskę, za to, że jesteśmy Polakami; za 100 lat od odzyskania niepodległości" - przypomina o. Tadeusz Rydzyk.

"Po 123 latach niewoli odzyskaliśmy wolność, a ta niewola była wynikiem winy Polaków, wielkiej winy naszych rodaków; zobojętnienia i jakiegoś moralnego upadku. To było zniewolenie na własne życzenie. Ale w tym samym czasie było wielu Polaków, którzy kochali Pana Boga, Kościół i Ojczyznę i z miłości wskrzesili naszą Ojczyznę" - podkreśla redemptorysta.

"Idziemy modlić się o takich Polaków, o taką Polskę, o takie przyszłe pokolenia dzieci i młodzieży, którzy będą kochać Boga i Ojczyznę" - zaznacza o. Rydzyk. - Spieszmy się, bo zostało już niewiele czasu. Organizujmy się, nie odkładajmy na potem. Na organizację potrzeba wiele czasu i zabiegów. Na ostatnią chwilę pozostanie tylko zniechęcenie".

Redemptorysta apeluje, aby w czasie Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja nie organizować innych pielgrzymek i wyjazdów. "Kto tak czyni, nie rozumie naszych spraw, albo robi to celowo, wtedy jest to sabotaż. Tylko razem możemy zrobić coś wielkiego. Ważna jest modlitwa wszędzie, ale nie mówcie, że jadę tu czy tu, to już nie na Jasną Górę. W rodzinie czyni się zawsze coś razem" - podkreśla o. Tadeusz Rydzyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem