Reklama

Biały Kruk 1

Pontyfikat Jana Pawła II w numizmatyce

2017-09-13 11:20

Agata Zawadzka
Edycja zielonogórsko-gorzowska 38/2017, str. 6

Agata Zawadzka
Wystawa w hallu głównym biblioteki Herberta

Od 1 września odwiedzający Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną im. Zbigniewa Herberta mieli możliwość obejrzenia wyjątkowej wystawy. „Pontyfikat Jana Pawła II” to ekspozycja prywatnych zbiorów Tadeusza Horbacza, prezesa Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Wgablotach były m.in. monety, znaczki pocztowe, medale, zdjęcia oraz widokówki z wizerunkiem papieża. Wśród nich także kolekcjonerskie perełki, takie jak medalion przygotowany na wizytę Ojca świętego w Korei, prawdopodobnie jedyny w Europie. Kolekcjoner otrzymał go od szwagra, który zakupił eksponat na targu w Szwecji.

Kolejnymi ważnymi dla pasjonata rzeczami w zbiorach są medale wybite z okazji 60. rocznicy objawień fatimskich. Tadeusz Horbacz przywiózł je z Fatimy, dokąd pojechał, by nabyć figurę Matki Bożej Fatimskiej. Medale ofiarował mu sklepikarz, w którego kramie kolekcjoner je znalazł. Cała kolekcja zawiera o wiele więcej. Jest ona bowiem efektem 30-letnich starań pasjonata. Jedne z eksponatów nabywał. Inne otrzymywał od zaprzyjaźnionych duchownych, m.in. od śp. ks. prał. Witolda Andrzejewskiego. Niektóre z rzeczy ofiarowali mu rodzina i znajomi. Motywacją do tego hobby stało się zainteresowanie Watykanem i papieżem. – Już jako ministranta fascynował mnie Watykan. Koledzy zabrali mnie do związku numizmatyków i tak się zaczęło to moje zbieractwo. To nie jest tylko zwykła fascynacja. Trwa to już wiele lat. Oprócz kolekcjonowania rzeczy czytam książki, pogłębiam wiedzę w tym temacie – mówi o swojej pasji Tadeusz Horbacz. – Największą radością tej wystawy jest dla mnie to, że mogę zobaczyć, ile tego jest. Nieustannie dostaję różne eksponaty, a tu mogłem zobaczyć, jak to wygląda w całej okazałości – przyznaje.

Reklama

Wystawa spotkała się z bardzo życzliwym odbiorem. Na otwarciu ekspozycji byli obecni księża i politycy oraz wielu gorzowian. Tadeusz Horbacz przyznaje, że już w trakcie spotkania i po nim do kolekcji dołączyły kolejne rzeczy ofiarowane mu przez znajomych.

Tagi:
Jan Paweł II wystawa numizmatyka

Numizmatycy pokazali swoje skarby

2013-06-24 14:33

Agnieszka Bielawska-Pękala, rzecznik prasowy UM w Świebodzicach

UM Świebodzice

Na co dzień leżą starannie poukładane w domowych szufladach. Dla ich właścicieli to prawdziwe skarby i cenne trofea. Czasami te cuda mają szansę ujrzeć światło dzienne i zachwycić innych. Tak jak podczas pokazu numizmatycznego „XXX lat Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego w Świebodzicach”.

Dwudniowa wystawa obyła się 22 i 23 czerwca w sali głównej Miejskiego Domu Kultury. Zaprezentowano na niej eksponaty numizmatyczne członków świebodzickiego Koła PTN oraz medale zdobyte przez członków świebodzickiego Koła Nr 1 Polskiego Związku Filatelistów na wystawach filatelistycznych w kraju i na świecie. Ciekawostką był np. paradny łańcuch klubu kręglarskiego pochodzący sprzed I wojny światowej czy banknoty zastępcze z okresu 1918-25 emitowane, m.in. w Wałbrzychu, Świdnicy, Świebodzicach czy Strzegomiu.

Pokazowi towarzyszyła sesja popularnonaukowa z udziałem zaproszonych gości - m.in. przewodniczącego Rady Miejskiej Świebodzic Łukasza Kwadransa, prezesa TERMET S.A. Ryszarda Satyły, członka Zarządu Głównego PTN Roberta Pieńkowskiego oraz wielu innych. Ciekawe wystąpienia związane z tematyką wystawy zaprezentowali profesor Krzysztof Jaworski oraz dr Janusz Kujat, który przedstawił historię bonów znaczkowych pełniących w XIX wieku funkcję pieniądza zastępczego w Niemczech i na Śląsku.

Zarząd Koła PTN w Świebodzicach wręczył Złote Odznaczenia dla osób zasłużonych dla Związku. Medale na wniosek TPN w Świebodzicach przyznał Zarząd Główny TPN.

Wręczyli je wspólnie Kazimierz Chojnowski, prezes świebodzickiego koła numizmatycznego oraz Robert Pieńkowski, członek Zarządu Głównego.
Otrzymali je:
Ryszard Satyła, prezes TERMET S.A.
Alfons Czapkowski, prezes PSS „Społem” w Świebodzicach
Bogdan Kożuchowicz, burmistrz Miasta Świebodzice
Elżbieta Krzan, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Świebodzicach.

Podziękowanie od członków Koła PTN otrzymał także jego prezes Kazimierz Chojnowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Przeżyć depresję

2018-02-14 10:25

Ewa Wesołowska, psycholog
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 52-53

Dotyka coraz częściej. Nas albo naszych bliskich. Zabiera energię, radość, utrudnia życie. 23 lutego obchodzimy Dzień Walki z Depresją. Jak ją przeżyć? Co robić, gdy zauważymy jej symptomy u naszych bliskich?

Björn Braun 200%/fotolia.com

Żyjemy w czasach, w których najnowsze technologie stwarzają wiele możliwości komunikowania się ludzi ze sobą, praktycznie w każdym czasie i miejscu. Jednocześnie w tłumie ludzi człowiek staje się coraz bardziej samotny – zagubiony w relacjach z innymi, zagubiony w świecie uczuć i w samym sobie. Powszechny – również dla dzieci i młodzieży – przekaz, że w życiu liczą się osiągnięcia, efektywność, skuteczność, dążenie do perfekcji, wydaje się tylko pogłębiać izolację człowieka. W połączeniu z innymi licznymi zmianami społecznymi stwarza to znacznie większe nie tylko ryzyko pojawienia się różnorakich zaburzeń psychicznych, ale także znacznie większą trudność radzenia sobie z nimi, kiedy już się pojawią.

Statystyki

Ryzyko zachorowania na depresję w ciągu całego życia waha się w granicach: 10-25% dla kobiet i 5-12% dla mężczyzn. W świetle tych statystyk problem staje się bardzo bliski nam wszystkim. Najprawdopodobniej wokół nas jest ktoś, kto cierpi, cierpiał albo będzie cierpiał na depresję. Może także się okazać, na różnych etapach życia, że problem będzie dotyczył także i nas. Kiedy myślimy „depresja”, możemy mieć bardzo różne wyobrażenia na ten temat. Głębokie cierpienie człowieka nie zawsze jest widoczne „na pierwszy rzut oka”. Częściej nawet nie jest. Stąd tak często, kiedy ktoś popełnia samobójstwo, słyszymy zaskoczenie bliskich i otoczenia. Okazuje się, że nikt się tego nie spodziewał, nikt nic nie wiedział. Dlatego łatwo nie zauważyć tych, którzy cierpią nawet blisko nas. Cierpią często w samotności, izolując się stopniowo od swoich bliskich, przyjaciół. Wysoka pozycja społeczna, wykształcenie, uroda i wiele innych rzeczy nie chronią przed depresją. Na zewnątrz możemy widzieć człowieka osiągającego liczne sukcesy, a wewnątrz siebie żyje on w wielkim bólu i samotności.

Smutek

Zatrzymując się przy depresji, warto odróżnić to, co jest prawidłową i naturalnie pojawiającą się reakcją emocjonalną, od tego, co będziemy rozpatrywać już jako zaburzenie depresyjne. W życiu często przeżywamy smutek, a także złość, lęk, żal. Przeżywanie tych emocji to bardzo istotna część naszej codzienności. Np.: koleżanka miała do nas zadzwonić, ale nie zadzwoniła. Odczuwamy smutek i złość. Te emocje mówią nam o naszych głębokich, bardzo ważnych potrzebach: potrzebie miłości, bliskości, akceptacji. Czasami potrzeby te mogą nie być przez nas do końca uświadomione. Czasami się ich wstydzimy, spychamy na margines naszego życia tak, by ich nie przeżywać, nie odczuwać. Odbieramy je jako coś zagrażającego dla nas samych. Tymczasem nasze uczucia mają nam coś bardzo istotnego o nas samych do powiedzenia. Smutek jest naturalną reakcją na wszelką doświadczaną przez nas utratę: rzeczy, własnej wartości, stratę bliskiego człowieka, i domaga się, aby go przeżyć, zatrzymać się przy nim przez jakiś czas.

Depresja

O depresji zaczynamy mówić wtedy, kiedy reakcja obniżonego nastroju przedłuża się, trwa powyżej dwóch tygodni i właściwie zaczyna być już stanem, który towarzyszy nam przez większą część dnia. W depresji prócz przeżywanego smutku lub pustki istotne są także inne symptomy. Może to być utrata dotychczasowych zainteresowań i zdolności do odczuwania przyjemności. To, co do tej pory sprawiało radość, teraz zaczyna być obojętne albo budzi niechęć. Takiej osobie można zaproponować wyjście do kina, wycieczkę rowerową, spotkanie z przyjaciółmi, chociaż można spotkać się z obojętnością albo niechęcią, mimo że jeszcze niedawno sama inicjowała podobne wydarzenia. Czasami nawet w najbliższym otoczeniu trudno o zrozumienie takiej postawy. Można to przecież odczytać jako przejaw niechęci do osoby, która proponuje wspólne spędzenie czasu. Jest to jednak jeden z objawów choroby. Towarzyszy temu również brak energii, nieadekwatne ciągłe zmęczenie często wzmocnione trudnościami ze snem bądź odwrotnie – nadmierną sennością. Osoby cierpiące na depresję często coraz bardziej zamykają się w sobie, uciekają w coraz większą samotność i izolację. Pogrążają się w coraz bardziej krytycznym spojrzeniu na samych siebie. Charakterystyczny dla tych osób jest nie tylko negatywny obraz samego siebie, ale także świata i przyszłości. Często podejmujemy próby przekonania takiej osoby, że przecież jest inaczej, ale na pewnym etapie choroby jest to niemożliwe. Co więc możemy zrobić i jak pomóc?

Pomoc

Jedna z przyczyn depresji wiąże się z doświadczeniem w przeszłości straty, często źle przeżytej, zapomnianej. Strata ta najczęściej dotyczy bliskich osób. Może wiązać się z czyjąś nieobecnością w pewnym okresie życia, śmiercią kogoś bliskiego, rozwodem rodziców, wyjazdem jednego z nich, a także z ich fizyczną bądź emocjonalną niedostępnością. Nie mamy wpływu na historię bolesnych przeżyć tej osoby, ale to, co możemy zrobić teraz, to po prostu z nią BYĆ we wszystkim, co przeżywa. To bardzo cenne, kiedy stworzymy bezpieczną przestrzeń do tego, by mogły zostać wyrażone uczucia nie w samotności, ale wobec drugiej osoby.

Bezpieczna przestrzeń oznacza najczęściej empatyczną obecność i gotowość słuchania. Słuchanie może też być milczeniem, czasami obydwu stron, bo w milczeniu w sposób niewerbalny człowiek też wyraża siebie. Bycie przy osobie cierpiącej na depresję nie jest łatwe, ponieważ bardzo szybko może pojawić się w nas poczucie bezradności i przytłoczenia intensywnością przeżywanych przez nią, a także przez nas samych emocji. To właśnie m.in. dlatego, aby uniknąć w sobie trudnych uczuć, tak skłonni jesteśmy do porad w stylu: „weź się w garść”, „zobaczysz, wszystko będzie dobrze” itd. Trzeba bardzo uważać, aby unikać tego typu stwierdzeń. Takie „dobre rady” mogą jedynie pogłębić ból i jeszcze bardziej oddalić osobę cierpiącą od innych ludzi. Kiedy pojawia się poczucie bezradności, może to być sygnał, aby szukać pomocy u specjalisty: psychologa, psychoterapeuty, a czasami u lekarza psychiatry. W wielu sytuacjach pomoc specjalisty jest wręcz niezbędna. Trzeba być na to szczególnie wrażliwym, kiedy pojawiają się stwierdzenia dotyczące śmierci czy niechęci do życia.

Dlaczego?

Pojawiające się w nas uczucia, szczególnie te bolesne, domagają się, aby w odpowiednim momencie zatrzymać się na nich, przeżyć je i pójść dalej. Depresja jest bolesnym doświadczeniem, w którym często dochodzą do głosu nieprzeżyte wcześniejsze doświadczenia emocjonalne. Ich natężenie i intensywność sprawia, że nie da się po prostu „pójść dalej”. Trzeba się zatrzymać na dłużej, przeżyć, przepracować je, często korzystając z pomocy kompetentnej osoby. Wobec cierpienia pojawia się wiele pytań „dlaczego?„. Depresję trudno zrozumieć, poddać racjonalnemu wytłumaczeniu, ale skoro się pojawia, to znaczy, że nasze uczucia i przeżycia domagają się, aby się nimi zająć, w pewnym sensie aby zaopiekować się tym w nas, co kiedyś najprawdopodobniej zostało porzucone.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: zabito proboszcza francuskojęzycznej parafii w Berlinie

2018-02-23 20:52

pb (KAI/Il Sismografo) / Berlin

Wieczorem 22 lutego został zabity proboszcz francuskojęzycznej parafii w Berlinie. 54-letni ks. Alain-Florent Gandoulou pochodził z Konga. Szczegóły morderstwa nie zostały na razie ujawnione przez policję, która zatrzymała mężczyznę podejrzanego o dokonanie zabójstwa.

дзроман / Foter.com / CC BY

Francuskojęzyczna parafia w Berlinie Zachodnim została utworzona po II wojnie światowej dla stacjonujących tam żołnierzy francuskich. W ostatnich latach stała się głównie ośrodkiem duszpasterskim dla katolików z Afryki.

Jest to czwarty kapłan katolicki zabity od początku br. 18 stycznia w Malawi zginął ks. Tony Mukomba, a 5 lutego w Meksyku ks. Germain Muñiz García i ks. Iván Añorve Jaimes.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem