Reklama

Ślad po ŚDM w Juszczynie

2017-09-21 09:31

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 39/2017, str. 6

Kamil Karkoszka
Wspólny śpiew w wykonaniu młodzieży

Wspomnienie ŚDM jest u nich wciąż żywe, dlatego postanowili utrwalić je w formie książki. Grupa osób z parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Juszczynie wraz z administratorem parafii ks. Andrzejem Zawadą postanowiła opracować książkę poświęconą wspomnieniom ŚDM w Juszczynie. Udało się, a akcja promocyjna odbyła się w parafii na początku września

Pomimo iż ŚDM już dawno za nami, nasza wspólnota młodzieżowa wciąż żyje i działa. Rok temu przyszedł do parafii nowy Ksiądz Proboszcz. Chciał lepiej poznać naszą grupę młodzieżową. Dużo mówiliśmy mu o naszych przeżyciach z ŚDM i spotkaniu pielgrzymów z Kolumbii, a on po prostu stwierdził: – Trzeba by to spisać. Za jego radą postanowiliśmy zebrać relacje mieszkańców, wolontariuszy oraz księży i w ten sposób powstała książka pt. „Światowe Dni Młodzieży w Juszczynie. Wspomnienia parafian i pielgrzymów z ŚDM w Polsce 2016”. Inicjatywę realizujemy już od pół roku – mówi naszej redakcji Anna Tomiak z zespołu redakcyjnego, a w 2016 r. parafialna koordynatorka ŚDM.

Jak zaznacza Anna Tomiak, praca nad książką stała się okazją, by ponownie się spotkać w gronie osób zaangażowanych w ŚDM i wspólnie działać. – Wprawdzie nie było nas aż tyle, co rok temu, ale również sporo. Zebrała się grupa osób i zadziałała, tworząc 10-osobowy zespół redakcyjny. Dorota Tracz i Justyna Świniańska wraz z przewodniczącym Rady Parafialnej Tadeuszem Traczem zebrały informacje, czyli teksty od rodzin, gdyż książka składa się ze wspomnień każdego, kto chciał uwiecznić w ten sposób to wydarzenie. Ja zajęłam się złożeniem tych wszystkich tekstów – poukładaniem ich w logiczną całość i nadaniu ciekawych tytułów. Razem z Agnieszką Zemczak myślałyśmy nad koncepcją książki i nadałyśmy jej młodzieżowy wygląd w charakterze barw ŚDM. Agnieszka stworzyła resztę. Cała obróbka graficzna – cały wygląd tej książki – to dzieło jej i pomocników, m.in. Kasi Kupczak. Prócz osób już wymienionych przeze mnie w przygotowanie książki zaangażowały się jeszcze Agnieszka Biegun, Gabriel Tuleja, Dominik Pawela i oczywiście nasz Ksiądz Proboszcz. Myślę, że bez tych ludzi nie byłoby dziś tej książki – mówi Anna Tomiak. Członkowie zespołu redakcyjnego zgodnie podkreślają, że wspólnymi siłami realizowali poszczególne etapy powstawania książki, aby w takiej postaci pozostawić ślad po ŚDM w Juszczynie. – Do dziś jej mieszkańcy pamiętają chwile wzruszeń, żar modlitw prowadzonych w kościele, a także historie, które rozśmieszają do łez – mówią.

Zjednoczeni w działaniu

Ks. Andrzejowi Zawadzie zależało, aby zainspirować młodzież i zjednoczyć ją w działaniu. – Podczas przygotowań do opracowania i wydania publikacji napotykaliśmy także na trudności. Ale najważniejsze jest uwieńczenie tego dzieła, jakie zjednoczyło ludzi wokół jednej sprawy, która jest dziełem nie tylko ludzi, ale i Ducha Świętego. Bez Niego nie bylibyśmy w stanie nic zrobić – podkreśla ks. administrator. – Podczas współpracy nawiązywaliśmy do słów papieża Franciszka wypowiedzianych w Krakowie, żeby zejść z kanapy i działać. Nie o to chodzi, żeby po ŚDM młodzi weszli na tę tzw. kanapę i zaczęli się wpatrywać w ekran telewizora czy komputera. Chodzi o to, aby nadal być aktywnym członkiem Kościoła, tak jak to młodzi pokazali podczas ŚDM. Myślę, że Duch Święty będzie dalej nas wspierał światłem, a młodzież będzie nadal aktywnie działać w parafii – dodaje kapłan.

Reklama

W 2016 r. Juszczyna gościła 50 Kolumbijczyków wraz z bp. Julio Hernandezem Garcią Pelaezą. Pielgrzymi mieszkali u 21 rodzin, a od strony parafii przyjmował ich poprzedni proboszcz ks. Kazimierz Buba i wikariusz ks. Józef Pasternak. Owocem wspólnych działań po zakończonych ŚDM jest nie tylko sama barwna i bogata we wspomnienia i fotografie publikacja, lecz także akcja promocyjna książki zorganizowana w kościele w Juszczynie, którego wystrój w tym dniu również nawiązywał do ŚDM. – W pierwszą niedzielę września ks. Andrzej Zawada wraz z wikarym ks. Andrzejem Bojdą sprawowali uroczystą Mszę św. połączoną ze śpiewem i czytaniem fragmentów książki. Przygotowaliśmy także prezentację z niespodzianką dla naszych rodzin: niektórzy z Kolumbii nagrali filmiki z pozdrowieniami dla juszczynian i rodzin, u których mieszkali, i przesłali je do nas. Na koniec zaśpiewaliśmy „Barkę”, po czym każda rodzina otrzymała pamiątkową książkę – podkreśla Anna Tomiak. Młodzi planują, aby publikacja trafiła do każdej rodziny w Juszczynie, żeby podzielić się tymi wspomnieniami z resztą społeczności.

Dzieło ŚDM wciąż trwa

Jak zauważa ks. Andrzej Zawada, warto wspominać o ŚDM przede wszystkim dlatego, aby uchwycić historię czegoś, co się wydarzyło rok temu, także uchwycić wspomnienia, które ludzie noszą w swoich sercach. – Myślę, że to nie jest dzieło, które się skończyło, ale ono trwa. To dzieło Ducha Świętego ciągle aktualne. Gdybyśmy po ŚDM usiedli na laurach, stwierdzili, że wszystko się skończyło i wracamy do swoich obowiązków, to byśmy przypominali uczniów idących do Emaus, którzy też twierdzili, że wszystko się skończyło, gdyż Pan Jezus umarł. A przecież Jezus zmartwychwstał. I żyje. A Duch Święty nadal działa w Kościele. Dlatego to dzieło trzeba kontynuować i żyć tym, co nam zostawił Pan Jezus, i co zostawił nam Ojciec Święty po ŚDM – żyć po prostu Ewangelią. To jest powód, dla którego powstają pewne dzieła, m.in. powstała ta książka, by zainspirować ludzi do myślenia, pobudzić na nowo do tego, co było, żeby na nowo odkryli takie czy inne formy działania w Kościele – zaznacza ks. administrator, podkreślając, że pewno jeszcze niejedno dobre dzieło uda się zrealizować w Juszczynie wspólnie z młodzieżą. Jednym z planów będzie przygotowywanie się do udziału w 34. Światowych Dniach Młodzieży, które odbędą się 22-27 stycznia 2019 r. w stolicy Panamy. Kapłan dodaje: – Będziemy chcieli, aby przedstawiciele naszej parafii reprezentowali nas w Panamie. Choć wiąże się to z kosztami, wiemy, że nie ma rzeczy niemożliwych w Kościele, o czym pokazują nam przykłady świętych i błogosławionych. Oni postawili na Boga i wszystko stało się możliwe. My też chcemy dalej współpracować z Duchem Świętym i Bożą łaską, ufając że wszystko co Boże, będzie możliwe do zrealizowania.

Tagi:
ŚDM w Krakowie

Młody Kościół w Panamie

2019-01-16 11:02

Rozmawia Krzysztof Tadej, dziennikarz TVP
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 6-7

Krzysztof Tadej
Ks. Emil Parafiniuk – dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży

KRZYSZTOF TADEJ: – Światowe Dni Młodzieży w Panamie opisywane są przez dziennikarzy w różny sposób. Jedni skupiają się na przedstawieniu kraju, inni podają dane statystyczne związane z uczestnikami. Co jest najważniejsze podczas Światowych Dni Młodzieży, w których będzie uczestniczył papież Franciszek?

KS. EMIL PARAFINIUK: – Rzeczywiście, warto mówić przede wszystkim o tym, co jest istotą tego wydarzenia. Wbrew pozorom w czasie Światowych Dni Młodzieży papież nie jest najważniejszy. Ojciec Święty zawsze podkreślał to, że jest jednym z pielgrzymów. To spotkanie młodych z całego świata, którzy przybywają do konkretnego kraju, żeby doświadczyć powszechności Kościoła. Dzieje się to w obecności Chrystusa i to na Chrystusa skierowane są oczy wszystkich uczestników. To On nas wszystkich gromadzi. To Chrystus powinien być w centrum uwagi. Światowe Dni Młodzieży mają również wymiar pielgrzymkowy. Uczestnicy podczas tych dni nie będą mieli warunków hotelowych czy wycieczkowych, tylko pielgrzymkowe, co wiąże się ze świadomie podejmowanym przez każdą osobę trudem. Poza tym Światowe Dni Młodzieży w Panamie mają pokazać całemu światu Kościół w Ameryce Łacińskiej.

– Czego Polacy mogą się nauczyć od wiernych tego Kościoła? Czy jest coś, co Księdza zachwyca w postawach wiernych?

– Po pierwsze – ich zaangażowanie. Często w parafiach w Panamie jest tylko jeden kapłan, dlatego świeccy zajmują się wieloma sprawami w parafii. Prowadzą ewangelizację, wykonują czynności administracyjne. Są to osoby w różnym wieku i bardzo przejmują się wszystkim, co się dzieje w parafii. Nie stoją z boku, ale pomagają tak, jak mogą. Po drugie – obserwuję ogromną radość przeżywanej wiary. Panama to kraj Ameryki Łacińskiej i wiedziałem, że wiara przeżywana jest w sposób bardziej radosny, dynamiczny i sentymentalny. Jednak gdy np. uczestniczyłem w nabożeństwach z procesjami, to widziałem, w jak niezwykły, podniosły, przejmujący sposób wierni przeżywają ten czas. Gdy widziałem takie zaangażowanie, często pojawiały mi się łzy w oczach.

– Jaka jest specyfika Kościoła katolickiego w Panamie? Na co chciałby Ksiądz zwrócić jeszcze uwagę?

– W Panamie znajdują się jeszcze tereny misyjne. W niektórych rejonach większość mieszkańców jest nieochrzczona. Metropolita Panamy abp José Domingo Ulloa Mendieta ma nadzieję, że Światowe Dni Młodzieży i przyjazd Papieża spowodują wzmocnienie Kościoła lokalnego.

– Ile osób przybędzie do Panamy na Światowe Dni Młodzieży?

– Trudno precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ organizatorzy nie podają takich danych. Sytuacja jest dynamiczna i wiele osób np. z krajów Ameryki Łacińskiej w ostatniej chwili podejmie decyzję, czy tutaj przyjechać. Mamy natomiast dane dotyczące krajów europejskich. Delegacja z Polski będzie najliczniejsza. Do tej pory zarejestrowanych jest 3,5 tys. pielgrzymów. Najwięcej pielgrzymów przybędzie z archidiecezji krakowskiej – ok. 700 osób. Liczne grupy przyjadą również z Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch. Z pozostałych europejskich krajów będzie uczestniczyło mniej niż 500 osób w każdej delegacji. Warto dodać, że naszym pielgrzymom będzie towarzyszyło 200 księży i ok. 20 kleryków. Z Polski przybędzie również 11 biskupów, m.in. abp Wojciech Polak – prymas Polski i metropolita gnieźnieński, abp Marek Jędraszewski – wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i metropolita krakowski, bp Marek Solarczyk – przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży Konferencji Episkopatu Polski. Będą również polscy biskupi, którzy służą w krajach misyjnych. Wśród pielgrzymów bardzo ważną grupą są wolontariusze. Mamy dwa rodzaje wolontariatu. Są wolontariusze długoterminowi. Troje naszych wolontariuszy od dłuższego czasu pracuje w Komitecie Organizacyjnym w Panamie. Zostawili swoje życie i przyjechali do Panamy, tak jak wielu innych młodych ludzi z różnych krajów świata. Dzisiaj wiemy, że bez pracy tej ogromnej grupy wolontariuszy Światowe Dni Młodzieży nie mogłyby się odbyć. Druga grupa to wolontariusze krótkoterminowi. Z Polski – ponad 120 osób. Oprócz nich na zaproszenie rządu panamskiego przybędzie 150 harcerzy ze Związku Harcerstwa Polskiego i medycznie będą zabezpieczali to wydarzenie.

– Do grupy 3, 5 tys. Polaków w Panamie należy jeszcze doliczyć młodzież polonijną?

– Tak, przyjadą Polacy np. z Kanady, Stanów Zjednoczonych i innych krajów. Często będą to wyjazdy indywidualne lub organizowane przez parafie w ich krajach, ale nie są one jeszcze oficjalnie zarejestrowane.

– Często rozmawia Ksiądz z młodymi ludźmi w Panamie. Jakie są ich oczekiwania w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży?

– Mam wrażenie, że młodzież tutaj patrzy dwutorowo na to wydarzenie. Z jednej strony czeka na to, co powie Ojciec Święty. Młodzi nie mają jakichś sprecyzowanych oczekiwań, po prostu są bardzo otwarci na to, co będzie mówił Papież. Inny wymiar to ogromna otwartość na pielgrzymów, którzy przyjadą z różnych krajów świata. Panamczycy chcą ich poznać i podzielić się wiarą z nimi.

– Jak mają przeżywać Światowe Dni Młodzieży ci, których nie będzie w Panamie? Nie polecą do tego kraju, ponieważ np. nie mają pieniędzy.

– Ojciec Święty w czasie ŚDM będzie mówił do młodych z całego świata, nie tylko do grupki kilkuset tysięcy osób zgromadzonych przed nim w Panamie. I każdy jest przez niego zaproszony do przeżywania tych dni. W Polsce np. w wielu miejscach będą organizowane spotkania związane ze Światowymi Dniami Młodzieży. Chodzi o to, aby jednoczyć się w modlitwie i uczestniczyć w tych dniach w swoim miejscu zamieszkania. Poza tym zapraszam do oglądania transmisji z Panamy w Telewizji Polskiej, Telewizji Trwam i słuchania w Radiu Maryja. Mam nadzieję, że również w programach informacyjnych zobaczymy wiele wydarzeń i relacji z Panamy. Należy śledzić media społecznościowe, gdzie na bieżąco będą pokazywane Światowe Dni Młodzieży. Ze względu na różnice czasu zawsze można będzie powrócić np. do przemówień Ojca Świętego następnego dnia. Teksty i materiały filmowe będą zamieszczane na stronach internetowych.

– Jednym z wydarzeń będzie tzw. Dzień Polski?

– Na Dzień Polski, w środę 23 stycznia, zaproszeni są wszyscy uczestnicy Światowych Dni Młodzieży. Będzie to spotkanie modlitewne i artystyczne. Chcemy podzielić się wiarą i swoją historią z pielgrzymami z różnych krajów świata.

– Gdy w Krakowie papież Franciszek ogłosił, że Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Panamie, wiele osób zadawało wówczas pytanie, dlaczego akurat w tym kraju. Jak odpowiada Ksiądz na takie pytania?

– Wierzę, że tak poważnymi decyzjami w Kościele katolickim rządzi Duch święty. Tak jest też ze Światowymi Dniami Młodzieży. Panama jest krajem najlepiej rozwiniętym pod względem ekonomicznym i infrastrukturalnym z krajów Ameryki Łacińskiej. To zapewne było ważne ze względów organizacyjnych przy podejmowaniu tej decyzji. Jednocześnie Panama jest krajem, któremu bardzo potrzebne jest to wydarzenie, bo pozwoli na pokazanie swojego miejsca w Kościele i wzmocnienie jego obecności. Może pokazać piękno wyznawanej wiary. I to, co nieraz niesłusznie nazywane jest w Europie peryferiami świata, tak naprawdę może być dla świata wielką nauką – tej duchowości, zaangażowania ludzi w życie Kościoła. Światowe Dni Młodzieży otworzą wielu oczy i serca na ludzi w tej części świata i dzięki nim doświadczymy powszechności Kościoła, o której mówimy podczas każdej Mszy św.

– Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

2019-02-17 21:16

Ks. Mariusz Frukacz

„Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 17 lutego przewodniczył Mszy św. w kościele akademickim pw. św. Ireneusza w Częstochowie. Podczas Mszy św. została posłana na misje do Domu Serca w Bangkoku w Tajlandii wolontariuszka Monika Kręgiel.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

„Jesteśmy tu razem na tym posłaniu, aby także ucieszyć się tym, że ktoś od nas z błogosławieństwem Księdza Arcybiskupa leci na drugi kraniec świata” – powiedział na początku Mszy św. ks. Norbert Tomczyk, wikariusz w kościele akademickim w Częstochowie.

W homilii abp Depo podkreślił, że wielki polski poeta Cyprian Kamil Norwid kiedyś odpowiedział na pytanie, jakie słowo w języku polskim oddaje największą tragedię człowieka. - Czy tym słowem może być „niestety”, biblijne „biada”. Norwid odpowiedział, że jest nim słowo „za późno” – podkreślił abp Depo i dodał: „ Póki mamy czas spełnijmy to, co Bóg zamierzył, żeby nie było za późno”.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

Metropolita częstochowski przypomniał słowa papieża Franciszka skierowane do młodych całego świata w Panamie: „Wy jesteście teraźniejszością”.

- To dzisiaj trzeba podjąć decyzję. To dzisiaj trzeba się określić. Bo, czy wiemy, że „jutro” należy do nas – mówił metropolita częstochowski.

- Eucharystia jest uobecnieniem tajemnicy obecności Boga. Uobecnieniem Jego Kalwarii i zmartwychwstania. Jezusowe błogosławieństwa obok chrztu w Jordanie stanowią pewien punkt wyjścia dla publicznej działalności Jezusa. Bo przecież w Jordanie Jezus został potwierdzony od samego Ojca – kontynuował arcybiskup nawiązując do tekstu Ewangelii.

- Błogosławieństwa podejmują nie tylko obietnice dane narodowi wybranemu, ale wypełniają je. Jezusowe błogosławieństwa nie mają nic wspólnego z programem wyborczym. Program Ewangelii przyniesiony przez Jezusa szuka dobra konkretnego człowieka. Dla Jezusa to konkretny człowiek jest ubogi, chory, smutny, bezrobotny, czy prześladowany – zaznaczył arcybiskup.

- Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych. Tak, jak dotykamy tajemnicy twojego posłania Moniko, jako konkretnego człowieka, mającego swoją historię, swoje imię wpisane w tajemnicę Kościoła i konkretnej wspólnoty. Od tej pory będziesz wpisywała swoje imię we wspólnotę w odległym krańcu świata – zwrócił się arcybiskup do wolontariuszki misyjnej.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „błogosławieństwa Jezusa, to jest On sam. To jest autoportret” - On jest ubogi i płaczący w betlejemskiej stajni. To On jest nieprzyjęty przez swoich. To On od chwili swoich narodzin jest prześladowany i zmuszony do ucieczki razem z Maryją i Józefem do obcego kraju. Jezus przez większą część swojego życia będzie dzielił sytuację ogromnej ilości ludzi prostych. Było to codzienne życie w Nazarecie, bez jakiejś spektakularnej wielkości i cudów. To była po prostu praca rąk przy Józefie – podkreślił arcybiskup.

- Trudna jest w oczach świata Jezusowa konstytucja, czyli On sam. Sprawą zasadniczą w przyjęciu Jego samego jest kryterium wolności, za lub przeciw. Jezus nigdy nie zmuszał do pójścia za sobą – kontynuował abp Depo.

- Krzyż Chrystusa był, jest i będzie próbą wolności, której pozostaje poddany każdy człowiek. Dopiero w świetle Kalwarii możemy dostrzec wyraźnie co to znaczy uwierzyć Jezusowi i opowiedzieć się po Jego stronie. Wiemy, że krzyż nie zamyka historii Jezusa. Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy – podkreślił arcybiskup i dodał na zakończenie: „ Jego konstytucja została potwierdzona krzyżem i zmartwychwstaniem i uczy nas być obecnym w świecie i zwyciężać ten świat swoją wiarą, swoją posługą miłości wobec potrzebujących”.

Podczas Mszy św. Monika Kręgiel złożyła na ręce arcybiskupa przyrzeczenia misyjne. Jako znak posłania na misje otrzymała różaniec i specjalne błogosławieństwo. Posłaniu misyjnemu towarzyszyła również modlitwa św. Franciszka z Asyżu „Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”.

Na Mszy św. obecni byli m.in. bliscy Moniki Kręgiel, studenci i przyjaciele wolontariuszki.

Po Mszy św. swoim świadectwem z pracy misyjnej podzieliły się: Magdalena, która była wolontariuszką misyjną w Argentynie i Klaudia, która była w Hondurasie.

Aktualnie na misjach pracuje z archidiecezji częstochowskiej: 11 kapłanów i 2 wolontariuszki misyjne.

Domy Serca - Points Coeur to międzynarodowa, katolicka organizacja pozarządowa, która została założona 4 stycznia 1990 r. we Francji, a której charyzmatem jest współczucie i pocieszenie wobec osamotnionych, ubogich i cierpiących na całym świecie.

W Polsce Domy Serca powstały w 2012 r. i ich celem jest m. in. przygotowanie i posłanie młodych ludzi na roczny lub dwuletni wolontariat misyjny w najbiedniejszych rejonach świata. Domy Serca opierają swoje życie na trzech filarach: modlitwie, życiu wspólnotowym i służbie.

Od 1990 r. ponad 2000 wolontariuszy misyjnych z 34 narodowości, w tym 100 Polaków, uczestniczyło w międzynarodowym wolontariacie misyjnym służąc ludziom w 26 krajach, na 4 kontynentach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szczyt V4 w Izraelu odwołany

2019-02-18 14:03

Czeski premier Andrej Babisz poinformował, że szczyt V4 w Izraelu nie odbędzie się; zamiast tego planowane są spotkania dwustronne. Wcześniej o tym, że w Jerozolimie zabraknie polskiej delegacji poinformował premier Mateusz Morawiecki.

wikipedia.com
Beniamin Natanjahu

Szczyt V4 w Izraelu odwołany po interwencji premiera Mateusza Morawieckiego - cytuje PAP źródło zbliżone do rządu.

Z kolei RMF FM podaje, że do Jerozolimy uda się premier Węgier Viktor Orban, który ma się spotkać z premierem Netanjahu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem