Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Drzewo życia

2017-09-21 09:31

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 39/2017, str. 1-3

Paweł Wysoki
Procesja z relikwiami Drzewa Krzyża

Krzyż nie jest pogardą, nie jest beznadzieją, nie jest bezsensem; krzyż jest objawieniem wielkości człowieka i jego godności. W krzyżu Bóg ukazuje, że uznał człowieka godnym śmierci swojego Syna – mówił 14 września bp Józef Wróbel w bazylice Ojców Dominikanów w Lublinie.

Znak miłości i jedności

Wrześniowy odpust w sanktuarium relikwii Drzewa Krzyża Świętego zgromadził chrześcijan Kościoła rzymskokatolickiego i prawosławnego. Jak podkreślał o. Grzegorz Kluz, przeor klasztoru dominikanów, adoracja relikwii Drzewa Krzyża przez wieki odbywała się w Kościele niepodzielonym. Gdy na początku IV w. św. Helena, matka cesarz Konstantyna, odnalazła drzewo na którym umarł Zbawiciel, chrześcijanie z wielką czcią zaczęli wpatrywać się w znak największej miłości Boga do człowieka. – Krzyż został odnaleziony 3 maja, a 14 września został wystawiony do publicznej adoracji. Na pamiątkę tego wydarzenia gromadzimy się, by dostrzegać w krzyżu Bożą miłość, by widzieć w nim nie narzędzie śmierci, ale życia. Przez krzyż uczymy się rozpoznawać jak Bóg pragnie, by wszyscy żyli. Krzyż dał nam życie – mówił Ojciec Przeor. Kustosz relikwii Krzyża Świętego powitał licznie zgromadzonych wiernych Kościoła Zachodniego i Wschodniego, m.in. bp. Józefa Wróbla i prawosławnych duchownych; zaprosił wszystkich do świętowania tajemnicy jedności Chrystusowego Kościoła oraz do modlitwy o jedność.

W homilii bp Józef Wróbel wskazał na fenomen chrześcijaństwa: Bóg oddaje swoje życie za człowieka. – W pierwotnych religiach człowiek oddawał swoje życie za bożka, a w rzeczywistości prawdziwego Boga to On sam oddaje siebie dla zbawienia człowieka – podkreślał. Odwołując się do natury człowieka, który od zarania dziejów jest istotą religijną, Ksiądz Biskup ukazał drogę poszukiwania prawdziwego Boga, który w historii potwierdził swoją moc, okazał bliskość, miłosierdzie i miłość do człowieka. Stwórca przez wieki, przez historię Abrahama i Mojżesza, przygotował świat na pełne objawienie siebie przez swojego Syna. Za św. Janem Pawłem II Pasterz przypomniał, że „Jezus Chrystus był widzialnym znakiem niewidzialnego Boga”. – Obraz krzyża, który do dzisiaj dla jednych jest zgorszeniem, a dla innych głupstwem, dla nas stał się znakiem jedynego i prawdziwego Boga. Przez ofiarę Jezusa Chrystusa na krzyżu została objawiona miłość Boga do człowieka, ukazane zło grzechu, ale też wielkość człowieka i jego godność. Żadna filozofia nie uznaje takiej godności, gdy sam Bóg, stwórca kosmosu, uznaje człowieka godnym śmierci swojego Syna. Krzyż jest zaproszeniem, by odkrywać naszą godność i szanować ją w bliźnich – podkreślał bp Wróbel.

Reklama

Jak co roku, po Eucharystii wierni wyruszyli w procesji ulicami Starego Miasta. Na Placu po Farze prawosławni przygotowali Liturgię Słowa, podczas której kolejny raz wybrzmiała prawda, że krzyż jest drzewem życia. Święto zwieńczyło błogosławieństwo relikwiami Drzewa Krzyża i osobista adoracja.

Sanktuarium relikwii

Lubelscy dominikanie są kustoszami relikwii Drzewa Krzyża od końca XIV w. Wówczas za sprawą bp. Andrzeja do naszego miasta trafiła część krzyża odnalezionego przez św. Helenę. Przez wieki w świątyni przy ul. Złotej wierni adorowali znak zbawienia i byli świadkami licznych cudów, jakie dokonywały się w życiu osobistym i społecznym miasta; największym był odwrót wojsk kozackich. W sanktuarium modlili się wielcy Polacy, m.in. królowie i św. Jan Paweł II. 9 czerwca 1987 r. podczas wizyty w Lublinie Ojciec Święty powiedział: – „W duchu nawiedzam relikwie Drzewa Krzyża Świętego w bazylice ojców dominikanów, dokąd wiele razy udawałem się na modlitwę, a także aby sprawować Mszę św.”.

Mimo zuchwałej kradzieży relikwii w 1991 r. bazylika przy ul. Złotej nie przestała gromadzić czcicieli Drzewa Krzyża. Dominikanie wciąż posiadają trzy fragmenty Chrystusowego Krzyża: dwie małe drzazgi to cząstki skradzionej relikwii, jedna to dar wspólnoty zakonnej z Holandii. Dzięki temu w sanktuarium przez cały rok trwa modlitwa u stóp Drzewa Życia. W każdy piątek odprawiane jest nabożeństwo Drogi Krzyżowej, a codziennie możliwa jest adoracja relikwii (w czasie remontu kaplicy Firlejów relikwie wystawie są do osobistej adoracji w piątki w godz. 9.00 – 18.30).

Tagi:
krzyż

Czas łaski

2018-07-10 14:48

Anna Gliwa
Edycja lubelska 28/2018, str. VIII

Paweł Wysoki
Przy ołtarzu (od lewej): ks. Krzysztof Kwiatkowski, bp Józef Wróbel i ks. Jan Hałasa

Rekolekcje ewangelizacyjne „Źródło” i peregrynacja kopii Krzyża Trybunalskiego w parafii pw. św. Teodora w Wojciechowie zakończyły się uroczystą Mszą św. sprawowaną pod przewodnictwem bp. Józefa Wróbla. Podczas Eucharystii, w obecności relikwii Drzewa Krzyża, młodzież z Wojciechowa i okolicznych wsi przyjęła sakrament bierzmowania. W historycznym wydarzeniu uczestniczył ks. Krzysztof Kwiatkowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej, tamtejszy rodak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sejm ustanowi nowe święto państwowe

2018-07-18 12:37

lk / Warszawa (KAI)

Komisja kultury i środków przekazu zatwierdziła w środę projekt ustawy ustanawiającej w dniu 14 kwietnia nowe święto państwowe - Święto Chrztu Polskiego. Ma ono upamiętniać faktyczny początek polskiej państwowości, nie będzie jednak dniem wolnym od pracy. Wkrótce projektem zajmie się Sejm.

Artur Stelmasiak

Projekt zainicjowany przez niezrzeszonego posła Jana Klawitera wpłynął do Sejmu w marcu ub. roku. Podpisało się pod nim 34 posłów różnych ugrupowań, od PiS i Kukiz`15 po PSL oraz parlamentarzyści nieprzynależący do żadnego z klubów lub kół.

Na środowym posiedzeniu komisji kultury i środków przekazu posłowie debatowali nad preambułą projektu (jest w niej mowa o doniosłości decyzji Mieszka I) i dokonali jego uproszczenia do trzech artykułów.

W projekcie ustawy można przeczytać, że Chrzest Polski, dokonany 14 kwietnia 966 roku, był kluczowym wydarzeniem w dziejach naszego narodu i państwa, dlatego zasługuje na upamiętnienie ustanowieniem w tym dniu święta państwowego.

"Poza wymiarem religijnym miał również wymiar strategiczny i polityczny. Dzięki niemu nasza Ojczyzna dołączyła do rodziny narodów europejskich, do kręgu cywilizacji Zachodniej Europy. Bez tego wydarzenia trudno sobie wyobrazić naszą kulturę i tożsamość" - czytamy w uzasadnieniu złożenia projektu.

Wnioskodawcy projektu ubolewają jednak, że Chrzest Polski jest "praktycznie nieobecny w powszechnej świadomości naszego społeczeństwa".

"Dlatego dzisiaj, w dobie kruszenia podstaw, na których zbudowany jest nasz byt narodowy i państwowy, w dobie niepewności i obawy o naszą przyszłość, o jutro naszych dzieci, powinniśmy pamiętać o rocznicy Chrztu Polski" - stwierdzono w uzasadnieniu projektu.

Autorzy projektu wyrażają też nadzieję, że dzień 14 kwietnia stanie się okazją do zadumy i refleksji nad odpowiedzialności za naszą przyszłość. "Niech odwaga i dalekowzroczność Mieszka I będzie inspiracją dla naszych polityków" - brzmi uzasadnienie.

Jakkolwiek 14 kwietnia byłby dniem święta państwowego, to nie stałby się w zamyśle autorów projektu dniem wolnym od pracy. Jego ustanowienie nie skutkowałoby zatem zwiększeniem kosztów finansowych - obciążeniem budżetu państwa lub budżetów samorządów.

"Zachęca jedynie obywateli polski do refleksji i wywieszenia w tym dniu flag biało-czerwonych" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Sprawozdawcą projektu na sali plenarnej będzie poseł Dariusz Piontkowski (PiS).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: 14 października kanonizacja bł. Nuncjusza Sulprizio

2018-07-19 13:37

kg (KAI) / Watykan

Papież Franciszek zapowiedział, że w niedzielę 14 października ogłosi świętym bł. Nuncjusza Sulprizio. Ten świecki Włoch, wcześnie osierocony, żył w pierwszej połowie XIX wieku i zmarł w wyniku ciężkiej choroby w wieku zaledwie 19 lat. Błogosławionym ogłosił go 1 grudnia 1963 r. Paweł VI, który wraz z nim i pięcioma innymi osobami zostanie kanonizowany też 14 października, w czasie trwania Synodu Biskupów poświęconego młodzieży, wierze i rozeznawaniu powołania.

Grzegorz Gałązka

Przyszły święty urodził się 13 kwietnia 1817 r. w miejscowości Pescosansonesco w prowincji Pescara w środkowo-wschodnich Włoszech w ubogiej rodzinie szewca i tkaczki. Gdy miał 3 lata, zmarł jego ojciec a po dalszych 3 latach - jego matka i wychowaniem sieroty zajęła się babka ze strony matki. Była analfabetką, ale miała głęboką wiarę i była wielkiej dobroci i to ona wywarła największy wpływ na całe późniejsze życie chłopca. Ale ona też zmarła w 1826, gdy nie miał on jeszcze 9 lat.

Nuncjusz trafił wówczas pod opiekę dalekiego stryja ze strony matki, który właścicielem małej huty i tam zatrudnił malca, nie zwracając uwagi ani na jego wiek, ani na słabe zdrowie. Źle go traktował, nieraz go bił i głodził, co szybko nadwątliło jego siły. W latach 1830-32 jego stan pogorszył się tak bardzo, że musiał iść do szpitala, ale niewiele to pomogło. Gdy w czerwcu 1832 znów znalazł się w tej placówce w Neapolu, miejscowy kapelan zaopiekował się młodym chłopcem, który - mimo wielkiego bólu i cierpienia - nie tracił pogody ducha i wielkiej wiary. I dopiero dzięki niemu w szpitalu w wieku 15 lat Nuncjusz przyjął I komunię św., co jeszcze bardziej ożywiło w nim wiarę.

Podczas dwuletniego pobytu w szpitalu poznał też innego człowieka, któremu odtąd wiele zawdzięczał. Był nim płk Felice Wochinger, zwany ze względu na swą dobroć "ojcem ubogich". Szybko dostrzegł on w swym nowym podopiecznym niezwykłe cnoty i nazwał go "aniołem" bólu i miłości do Chrystusa, stając się dlań drugim ojcem.

Ale mimo starań lekarzy i troskliwej opieki ze strony m.in. pułkownika, stan zdrowia młodego człowieka nie poprawiał się i zmarł on wskutek gangreny 5 maja 1836 w Neapolu, mając nieco ponad 19 lat. Świadkowie jego śmierci wspominali, że w chwili jego odejścia do wieczności w pokoju roznosił się zapach róż, a jego ciało, uwolnione od choroby, stało się pi i świeże. Jego grób szybko stał się celem pielgrzymek.

Beatyfikował go 1 grudnia 1963, na zakończenie II sesji Soboru Watykańskiego II, Paweł VI, który sam wraz z nim i pięcioma innymi osobami zostanie kanonizowany 14 października br. w czasie Synodu Biskupów poświęconego młodzieży, wiary i rozeznawania powołania.

Pozostali przyszli święci to: Oskar Arnulf Romero (1917-80), Franciszek Spinellio (1853-1913), Wincenty Romano (1751-1831), Maria Katarzyna Kasper (1820-92) i Nazaria Ignacja od św. Teresy od Jezusa (1889-1943).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem