Reklama

Podwieczorek artystyczny z Graboszczanami

2017-09-21 09:32

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 39/2017, str. 2

Joanna Ferens
Radosne śpiewy

Zespół „Graboszczanie” powstał w 1963 r., kiedy to po raz pierwszy wystawiono sztukę „Wesele grabownickie” autorstwa Zofii Olejko i Marii Niedzińskiej. Franciszek Michańczyk, ówczesny kierownik Szkoły Podstawowej w Grabownicy Starzeńskiej był inicjatorem prac nad tymże widowiskiem, którego premiera miała miejsce 14 czerwca 1964 r. podczas zjazdu wychowanków szkoły. Zespół obrzędowy liczył wówczas ok. 50 osób. Dopiero w 1969 r. nastąpiło przekształcenie zespołu obrzędowego w Zespół Tradycyjnego Tańca Ludowego wraz z kapelą, zaś w 1989 r. przyjęto gwarową nazwę „Graboszczanie”. Zespół od początku wyróżniał się oryginalnym stylem i repertuarem, charakteryzowały go nawiązania do melodii grabownicko-brzozowskich, a także wykonywane walczyki, poleczki i polki, obereczki i melodie kościelne. Prawdziwy rozgłos kapeli rozpoczął się w 1993 r., kiedy to zespół zajął II miejsce na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu nad Wisłą.

W Biłgoraju 10 września „Graboszczanie” zaprezentowali się z dwugodzinnym występem, na który złożyły się piosenki i przyśpiewki ludowe kapeli oraz widowisko „Nasza krasula”. Jak podkreśla kierownik zespołu, Zofia Olejko, widowisko to właśnie na biłgorajskiej scenie zostało odegrane po raz pięćdziesiąty.

– Jesteśmy zwykłymi amatorami, mieszkańcami Grabownicy Starzeńskiej, ładnej wsi słynącej z przemysłu naftowego. Zaczynaliśmy od widowiska obrzędowego „Wesele grabownickie”. Przez ponad 50 lat istnienia zagraliśmy dużo widowisk, mamy w repertuarze szesnaście przedstawień, zaś każde z nich było wielokrotnie nagradzane. „Nasza krasula” przedstawia niepowtarzalne zwyczaje i obrzędy związane z pierwszym wygonem krowy na pastwisko w wigilię święta św. Wojciecha (23 kwietnia) i przenosi nas w odległy, nieistniejący już świat na podkarpackiej wsi. Chcemy pokazać różne ciekawe obrzędy i zwyczaje, które do tej pory w Grabownicy są kultywowane tylko w kilku miejscach, a my chcemy to przypomnieć, bo zachowanie i przekazywanie tradycji następnym pokoleniom to nasz obowiązek – mówiła w ramach wprowadzenia Zofia Olejko. Widowisko to zdobyło, w 2008 r., I miejsce w XX Wojewódzkim Konkursie „Ludowe obrzędy i obyczaje” organizowanym pod patronatem marszałka województwa podkarpackiego. Przedstawienie prezentowane było także podczas rożnych imprez folklorystycznych na Podkarpaciu, a także w Tarnogrodzie i Kazimierzu nad Wisłą. Ponadto można było posłuchać grabownickich zagadek regionalnych czy grabownickiej „gadki” w wykonaniu solisty zespołu Mariana Tybora.

Reklama

Zespół w swoim dorobku ma wiele innych widowisk obrzędowych, m.in.: „Wesele grabownickie”, „Zielarka Zośka”, „Z koszałką” czy „Święca Łuca w Grabownicy”. Działalność zespołu to także liczne występy i nagrania. Repertuar „Graboszczan” obejmuje różnorodną tematykę utworów: kolędy, pieśni dożynkowe oraz bogaty wachlarz melodii ludowych. „Graboszczanie” posiadają także dorobek fonograficzny, na swoim koncie mają 7 płyt.

Zespół „Graboszczanie” przyjechał do Biłgoraja na zaproszenie Biłgorajskiego Centrum Kultury. – Robimy już od lat podwieczorki muzyczne i artystyczne, dlatego wciąż szukamy nowych zespołów, które mogłyby się na naszej scenie zaprezentować. Odezwała się do nas Zofia Olejko, kierowniczka „Graboszczan”, gdyż zespół jeździ z koncertami po Polsce, jednocześnie zwiedzając kraj. Dlatego pomyśleliśmy, że nie sposób nie wykorzystać okazji, skoro są na Roztoczu, i nie zaprosić ich do nas, aby również biłgorajska publiczność miała możliwość posłuchania tak wybitnego i zasłużonego zespołu z wielowiekową tradycją – podkreśliła Maryla Olejko, kierownik artystyczny BCK.

– Profesjonalizm i zaangażowanie aktorów amatorów, a także członków kapeli są widoczne podczas każdego występu. Liczne nagrody i wyróżnienia są dowodem na to, że zespół jest ceniony i lubiany, a publiczność, która gromadzi się na występach, świadczy o popularności grupy i aprobacie dla folkloru ziemi brzozowskiej w wykonaniu „Graboszczan”. Działalność zespołu ukierunkowana jest przede wszystkim na zachowanie i ocalenie od zapomnienia tradycyjnej muzyki ludowej, śpiewu, tradycyjnego tańca, obrzędów i zwyczajów, rękodzieła ludowego, dawnych potraw i swojskiego jadła – dodaje Marzena Bąk z Muzeum Regionalnego w Brzozowie.

Tagi:
zespół

Koncert jubileuszowy na 50-lecie zespołu Fioretti

2018-07-28 20:34

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

W piątkowy wieczór w Kalwarii Pacławskiej przed uczestnikami 31. Franciszkańskiego Spotkania Młodych wystąpił zespół Fioretti z Krakowa, który świętuje jubileusz 50-lecia swojej działalności.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Na scenie zagrali i zaśpiewali nie tylko obecni jego członkowie, ale też bracia, którzy tworzyli go wcześniej. Podczas koncertu jubileuszowego nie zabrakło zarówno nowych utworów Fioretti jak i znanych piosenek, które zapisały się już w historii zespołu.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Koncert franciszkańskiego zespołu, działającego przy klasztorze w Krakowie, był wydarzeniem, które w Kalwarii Pacławskiej zgromadziło przede wszystkim liczną rzeszę uczestników 31. Franciszkńskiego Spotkania Młodych, jakie w tym roku odbywało się w dniach od 22 do 28 lipca pod hasłem "Tchnienie". Oprócz młodych ludzi, przebywających na kalwaryjskim wzgórzu, w piątkowy wieczór nie zabrakło także sympatyków grupy, którzy przyjechali specjanie na kocert, by wspólnie świętować jubileusz 50-lecia działalności Fioretti.

Wydarzenie rozpoczęło się o godz. 20:00 przy Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej obok namiotu, w którym przez cały tydzień młodzież spotykała się na konferencjach z zaproszonymi w ramach Franciszkńskiego Spotkania Młodych gośćmi, którzy dzielili się z nią swoimi doświadczeniami i świadectwami. Na scenie zespół wystąpił w obecnym składzie, jaki tworzą bracia: Arkadiusz Góra, Piotr Kantorski, Wojciech Bürger i Sylwester Kurzyna, a także wcześniejsi soliści grupy, którzy nadal wspierają Fioretti oraz wpisują się bardzo wyraźnie w jej historię. Przed liczną publicznością zaśpiewał między innymi o. Marcin Drąg OMConv - dyrektor Franciszkńskiego Spotkania Młodych - który wykonał lubiany i oczekiwany przez wszystkich utwór "Namioty". Sposród wcześniejszych solistów, na scenie piosenki wykonywali także o. Łukasz Gora OFMConv czy o. Arkadiusz Żelechowski.

Do wspólnego śpiewu i tańca publiczność porwały utwory znane, będące niemalże wizytówką zespołu, jak na przykład: "Braciszkowie skrzydlaci", "Póki mamy czas", "Rozpal mnie", "Namioty" czy "Miriam". Oprócz szybszych, sprzyjających dobrej zabawie piosenek, podczas jubileuszowego koncertu zespołu Fioretti można było usłyszeć również te o charakterze bardziej łagodnym, wprowadzające w piękny nastrój modlitwy uwielbieniowej.

W czasie koncertu, członkowie grupy otrzymali jubileuszowy upominek w postaci dużej płyty muzycznej z podpisami: "Złoty Jubileusz Zespołu Fioretti" i "Bogu niech będą dźwięki!".

Koncert zespołu Fioretti był przedostatnim z głównych punktów programu tegorocznego Franciszkańskiego Spotkania Młodych, toteż na koniec miały miejsce oficjalne podziękowania dla całego zespołu zaangażowanego w przygotowanie i przebieg wydarzenia na kalwaryjskim wzgórzu.

Początki franciszkańskiego zespołu Fioretti sięgają 1968 r., kiedy powstawały grupy muzyczne wzorowane na modnych wówczas The Beatles czy The Rolling Stones. Zespół sformował się w Wyższym Seminarium Duchownym Franciszkanów w Łodzi-Łagiewnikach, natomiast już rok później, w 1969 przeniósł się do Krakowa, gdzie działa do dziś. Pierwszy koncert w Krakowie bracia zagrali jesienią 1970 r.

Nazwa zespołu Fioretti wzięła się od słów ówczesnego gwardiana klasztoru w Łodzi, o. Klemensa Śliwińskiego, który powiedział do braci: „Wy będziecie nazywać się Fioretti" czyli kwiatki św. Franciszka.

Fioretti to zespół seminaryjny, którego skład co kilka lat ulega zmianom, związanym z zakończeniem nauki w seminarium braci, tworzących grupę. Nowi członkowie podążają z duchem czasu, przez co muzyka zespołu zmienia się i wpasowuje w aktualne formy. Koncerty zespołu mają wymiar ewangelizacyjny, a przesłaniem tworzonej przez Fioretti muzyki zawsze jest Pokój i Dobro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek w narodowym sanktuarium Łotwy

2018-09-24 16:52

tom, kg, st (KAI) / Agłona

Na Maryję stojącą u boku cierpiących, wzywającą do akceptacji drugiego człowieka, przebaczenia i budowania braterstwa wskazał Franciszek podczas Eucharystii w narodowym sanktuarium łotewskim w Agłonie. Papież nawiązał do motta łotewskiego etapu swej 25. zagranicznej podróży apostolskiej „Okaż się nam Matką!”. W Mszy św. wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób nie tylko z Łotwy, ale też z Białorusi, Litwy, Polski i innych krajów.

Grzegorz Gałązka
Papiez w sanktuarium narodowym Łotwy

W homilii Franciszek zauważył, że św. Jan Ewangelista ukazuje nam Maryję podczas wesela w Kanie Galilejskiej oraz u stóp krzyża, kiedy Pan Jezus daje ją uczniowi umiłowanemu za matkę.

Mówiąc o obecności Maryi u stóp krzyża, Ojciec Święty zaznaczył, że stoi ona mocno u boku tych, którzy cierpią, u boku tych, od których ucieka cały świat, także tych, którzy są sądzeni, potępieni przez wszystkich, deportowani. „Są nie tylko uciskani lub wykorzystywani, ale są wprost «poza systemem», na marginesie społeczeństwa. Wraz z nimi jest także Matka, przybita razem do tego krzyża niezrozumienia i cierpienia” – stwierdził papież.

Franciszek zachęcił, aby ci, którzy borykają się z cierpieniem, odczuli, że jesteśmy z nimi, po ich stronie, w sposób zdecydowany. „Także i my jesteśmy powołani, aby «dotknąć» cierpienia innych. Idźmy na spotkanie naszych rodaków, aby ich pocieszyć i towarzyszyć im. Nie bójmy się doświadczenia mocy czułości i angażowania się oraz komplikowania sobie życia dla innych” – zaapelował Ojciec Święty.

Papież podkreślił konieczność miłosnej akceptacji drugiej osoby. Przyznał, że w naszych realiach politycznych historia konfliktu między narodami jest wciąż boleśnie świeża. „Maryja okazuje się jako kobieta otwarta na przebaczenie, odsunięcie na bok urazów i nieufności” – wskazał Franciszek. Dodał, że relacje, które nas uzdrawiają i czynią wolnymi, to te, które otwierają nas na spotkanie i na braterstwo z innymi, bo odkrywają w drugim samego Boga.

Ojciec Święty przypomniał postać Sługi Bożego, biskupa Boļeslavsa Sloskānsa, spoczywającego w bazylice w Agłonie, apelującego, aby w sercach jego najbliższych zagościły zemsta lub rozpacz, bo inaczej groziłby nam fanatyzm. „W czasach, gdy zdaje się powracać mentalność, zachęcająca do nieufności wobec innych, próbująca pokazywać przez różne statystyki, że byłoby nam lepiej, że mielibyśmy więcej dobrobytu, większe byłoby bezpieczeństwo, gdybyśmy byli sami, Maryja i uczniowie tych ziem zachęcają nas do gościnności, by na nowo postawić na brata, na powszechne braterstwo” – powiedział papież.

Franciszek zauważył, że gdy różnimy się od siebie, harmonia zawsze kosztuje. „Kiedy z wiarą słuchamy nakazu przyjmowania i bycia przyjmowanym, możliwe jest budowanie jedności w różnorodności, ponieważ nie hamują nas ani dzielą różnice, ale jesteśmy w stanie spojrzeć dalej, aby zobaczyć innych w ich najgłębszej godności, jako dzieci tego samego Ojca” – wskazał. Ojciec Święty zaapelował o wzajemną akceptację, bez dyskryminacji oraz danie pierwszeństwa najuboższym.

Modlitwy wiernych odmówiono w pięciu językach: po angielsku modlono się za Ojca Świętego Franciszka i za wszystkich naszych biskupów, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony znajdowali zawsze siłę i światło w głoszeniu Ewangelii oraz aby prowadzili Lud Boży drogami świętości; po łotewsku za ojczyznę, rządzących i wszystkich mieszkańców Łotwy, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony umieli budować Łotwę jako państwo dobrobytu i sprawiedliwości materialnego i duchowego, po rosyjsku za wszystkich cierpiących, chorych, zepchniętych na margines i tych, którzy czują się osamotnieni, niech za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony nie utracą nigdy nadziei, spoglądając na Chrystusa, który jest prawdziwą i jedyną nadzieją; po polsku za młodzież, niech za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony przyjmie dar młodości, ofiarując go z hojnością na służbę Panu i Kościołowi, mając odwagę radykalnie żyć Ewangelią i po łatgalsku za naszych zmarłych braci i siostry i za tych, którzy oddali życie za ojczyznę, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony mogli zostać przyjęci do Wiecznej Ojczyzny w Niebie.

Na zakończenie Mszy św. głos zabrał biskup rzeżycko-agłoński, a zarazem przewodniczący episkopatu łotewskiego Jānis Bulis. Podziękował Ojcu Świętemu, za jego wizytę, będącą niezwykle ważnym wydarzeniem dla tamtejszej wspólnoty wierzących. Podkreślił pluralizm etniczny i wyznaniowy narodu łotewskiego, który chociaż został pozbawiony wolności, pozostał wierny swej wierze chrześcijańskiej. „Był to dla nas wielki zaszczyt i wielka radość, że mogliśmy Cię przyjąć. Dziękuję za przybycie, za odwiedzanie wiernych, za zachęcanie nas do patrzenia w przyszłość z nadzieją i przybliżanie nas do Boga. Dziękujemy Panu i wszystkim, którzy włożyli swój cenny wkład w przeprowadzenie tej wizyty” – powiedział przewodniczący łotewskiego episkopatu.

Na miejscu celebry papieża przywitał biskup Agłony Bulis i dwoje dzieci w tradycyjnych strojach, które ofiarowały mu kwiaty. Przy ołtarzu stał cudami słynący obraz agłońskiej Matki Bożej. Wśród koncelebransów byli m. in.: 87-letni kard. Jānis Pujats, abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita Rygi, biskup diecezji rzeżycko-agłońskiej Jānis Bulis i przewodniczący Konferencji Biskupów Łotwy oraz abp Tadeusz Wojda z Polski.

Papież ofiarował agłońskiemu sanktuarium złoty różaniec i kielich.

W Agłonie zakończył się łotewski etap papieskiej wizyty do krajów bałtyckich. Stamtąd Franciszek odleciał helikopterem do Wilna.

Agłona nazywana "łotewską Częstochową" jest duchowym sercem Łotwy. Wydarzeniem historycznym w dziejach łotewskiego Kościoła była wizyta Jana Pawła II w dniach 8-9 września 1993. Spotkał się on z mieszkańcami tego kraju podczas mszy św. w Rydze i Agłonie; podczas tej drugiej ukoronował znajdujący się tam cudowny obraz Matki Bożej.

Każdego roku na uroczystość Wniebowzięcia NMP 15 sierpnia przyjeżdża tam ok. 100 tys. pielgrzymów. Od czasu upadku komunizmu jest ona transmitowana przez publiczne media. Co roku uczestniczy w niej prezydent, premier i marszałek Sejmu, nawet gdy nie są katolikami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Franciszek w Tallinie: dbajmy o pamięć i owocne budowanie więzi

2018-09-25 11:38

tłum. st (KAI) / Tallin

Do troski o pamięć i owocne budowanie więzi między pokoleniami i wspólnotami zaapelował papież spotykając się z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w stolicy Estonii, Tallinie.

Vatican Media

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Pani Prezydent, Członkowie rządu i Przedstawiciele władz, Szanowni Członkowie korpusu dyplomatycznego, Ekscelencje, Panie i Panowie,

Cieszę się, że jestem wśród was tutaj w Tallinie, stolicy najdalej wysuniętej na północ, którą Pan pozwolił mi odwiedzić. Dziękuję, Pani Prezydent za uprzejme słowa powitania oraz możliwość spotkania się z przedstawicielami narodu estońskiego. Wiem, że są wśród was także przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego i świata kultury. Pozwala mi to wyrazić moje pragnienie nieco lepszego poznania waszej kultury, zwłaszcza tej zdolności do oporu, która pozwoliła wam zaczynać od nowa w obliczu wielu przeciwieństw.

Od wieków te ziemie nazywane są „Krainą Maryi”, Maarjamaa. Imię to należy nie tylko do waszej historii, ale jest częścią waszej kultury. Myśl o Maryi przywołuje we mnie dwa słowa: pamięć i owocność. Jest Ona kobietą pamięci, która strzeże wszystkiego, czym żyje, jak skarb, w swoim sercu (Łk 2, 19). Jest też płodną Matką, która rodzi życie swego Syna. Dlatego chciałbym myśleć o Estonii, jako ziemi pamięci i owocności.

Ziemia pamięci

Wasz naród musiał w różnych okresach historii znosić trudne chwile cierpienia i ucisku. Była to walka o wolność i niezależność, zawsze kwestionowane lub zagrożone. Jednak w ciągu ostatnich nieco ponad 25 lat - w czasie których pełnoprawnie weszliście ponownie do rodziny narodów – społeczeństwo estońskie uczyniło „gigantyczne kroki”, a wasz kraj, będąc małym, jest jednym z pierwszych pod względem rozwoju społecznego i potencjału innowacyjnego. Wykazuje ponadto wysoki poziom wolności prasy, demokracji i wolności politycznej. Zacieśniliście również więzy współpracy i przyjaźni z różnymi krajami. Myśląc o waszej przeszłości i teraźniejszości, znajdujemy motywy, aby w obliczu pojawiających się nowych wyzwań spoglądać w przyszłość z nadzieją. Bycie krajem pamięci oznacza umiejętność, by pamiętać, że miejsce, jakie dzisiaj osiągnęliście, jest wynikiem wysiłku, pracy, ducha i wiary waszych ojców. Pielęgnowanie wdzięcznej pamięci pozwala utożsamić wszystkie wyniki, jakimi się dzisiaj cieszycie, z historią mężczyzn i kobiet, którzy walczyli, aby uczynić tę wolność możliwą, a która z kolei stawia wam wyzwanie, by oddać im hołd, otwierając drogi dla tych, którzy przyjdą później.

Ziemia owocności

Jak wskazałem na początku mojej posługi jako Biskupa Rzymu, „Ludzkość przeżywa w tym momencie historyczny przełom, który możemy dostrzec w postępie dokonującym się na różnych polach. Trzeba pochwalić sukcesy przyczyniające się do poprawy warunków życia osób” (Adhort. ap, Evangelii gaudium, 52), jednak trzeba zdecydowanie pamiętać, że dobrobyt nie zawsze jest równoznaczny z dobrym życiem.

Jedną z konsekwencji, jakie możemy zaobserwować w naszych społeczeństwach technokratycznych, jest utrata sensu życia, radości życia, a zatem powolne i ciche zamieranie zdolności do zadziwienia, które często pogrąża ludzi we frustracji egzystencjalnej. Świadomość przynależności i walki dla innych, zakorzenienia w narodzie, w kulturze, w rodzinie, może zostać utracona stopniowo, pozbawiając, zwłaszcza najmłodszych, korzeni, na podstawie których można budować swoją teraźniejszość i swoją przyszłość; pozbawia się ich bowiem zdolności do marzeń, do podejmowania ryzyka, do tworzenia. Pokładanie całego „zaufania” w postępie technologicznym, jako jedynej możliwej drogi rozwoju, może spowodować utratę zdolności do tworzenia więzi międzyludzkich, międzypokoleniowych i międzykulturowych. Krótko mówiąc, tej tak istotnej tkanki życiowej, aby czuć się częścią jedni drugich i uczestnikami wspólnego projektu w najszerszym tego słowa znaczeniu. W rezultacie jedna z najważniejszych odpowiedzialności, jakie mamy, podejmując pewną rolę społeczną, polityczną, edukacyjną lub religijną, polega właśnie na tym, w jaki sposób stajemy się budowniczymi więzi.

Żyzna gleba wymaga scenariuszy, na podstawie których można zakorzenić i stworzyć żywotną sieć, zdolną sprawić, aby członkowie wspólnot poczuli się „jak u siebie w domu”. Nie ma gorszej alienacji, niż doświadczać, że nie mamy korzeni, nie należymy do nikogo. Gleba będzie żyzna, naród przyniesie owoce i będzie zdolny do rodzenia jutra tylko o tyle, o ile zrodzi relacje przynależności między swoimi członkami, o tyle, o ile stworzy więzi integracyjne między pokoleniami i różnymi tworzącymi go wspólnotami; a także w takim stopniu, na ile przełamie spirale, które zaślepiają zmysły, oddalając stale jednych od drugich. Pragnę was zapewnić, drodzy przyjaciele, że w tym wysiłku zawsze możecie liczyć na wsparcie i pomoc Kościoła katolickiego, małej wspólnoty między wami, ale z wielką chęcią przyczynienia się do płodności tej ziemi.

Pani Prezydent, Panie i Panowie, jeszcze raz dziękuję za wasze przyjęcie i gościnność. Niech Pan błogosławi was i umiłowany naród estoński. Niech w szczególny sposób pobłogosławi osoby starsze i młodzież, aby, zachowując ich pamięć i biorąc ją na siebie, uczynili z tej ziemi wzorzec owocności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem