Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Święto lubelskich leśników

2017-09-21 09:32

Małgorzata Godzisz
Edycja zamojsko-lubaczowska 39/2017, str. 4

Małgorzata Godzisz
Od lewej: Jerzy Sądel – dyrektor RDLP w Lublinie, Andrzej Konieczny – wiceminister środowiska i Kornel Morawiecki – działacz Solidarności Walczącej

Leśnicy nie traktują swojej pracy wyłącznie jako zawód. Ich zdaniem, to służba. Co roku spotykają się razem podczas Regionalnych Obchodów Dnia Lasu, by podziękować Bogu, ludziom i przyrodzie za miniony czas.

Podobnie było 8 września w Jakubowicach Konińskich, gdzie w kościele św. Faustyny Kowalskiej pracownicy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie oraz zaproszeni goście modlili się, uczestnicząc we Mszy św.

Przewodniczył jej ks. Tomasz Duszkiewicz, duszpasterz Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych i Ministerstwa Środowiska. Wyjaśnił niewłaściwe pojmowanie pracy leśnika jako drwala, który idzie do lasu wycinać drzewa na drewno, sprzedaje, bogaci się i dobrze żyje. To jest bardzo krzywdzące określenie i do tego określenia pseudoekolodzy przekonują dzisiaj społeczność w naszej Ojczyźnie, szczególnie społeczności miejskie. Te nie mają pewnego doświadczenia i wyczucia tych problemów. Nie mają styczności z tym zawodem i wierzą w to, popierają i nawet łożą na to pieniądze. Od lat leśnicy gospodarowali i gospodarują. To dzięki ich pracy lasy w Polsce są tak piękne. Jest przyrost lesistości. To 1/3 terytorium kraju. Wiadomo, że to budzi zazdrość i z pewnością jakiś konflikt interesów międzynarodowych – przekonywał ks. Duszkiewicz.

Reklama

Następnie leśnicy odbyli uroczystą naradę. Swoją obecnością zaszczycił zebranych Kornel Morawiecki, założyciel i przewodniczący Solidarności Walczącej. Wskazał on w swoim wystąpieniu na system wartości, który nas określa i którego należy bronić. Na miejscu był obecny też Andrzej Konieczny, wiceminister środowiska, który powiedział nam, co działo się w temacie Puszczy Białowieskiej na przełomie ostatnich 12 miesięcy. – To był bardzo pracowity okres dyskusji i trudnego dialogu z Komisją Europejską. Pan minister prof. Jan Szyszko wielokrotnie bywał na spotkaniach z komisarzem ds. środowiska Karmenu Vellą. Na bieżąco informował go o tym, co się działo w Puszczy Białowieskiej. Warto przypomnieć, że wszelkie działania, które podejmował minister Szyszko i dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski, były przewidywalne, zaplanowane, legalne i zawarte w programie dla Puszczy Białowieskiej, jaki został przygotowany wspólnie przez obu panów – tłumaczył Andrzej Konieczny. Wśród przedmówców głos zabrał płk Zbigniew Zieliński, członek Armii Krajowej i żołnierz wyklęty, sekretarz stanu w rządach premierów Jana Bieleckiego, Jana Olszewskiego i Waldemara Pawlaka. Dziś pełni on funkcję Krajowego Komendanta Leśnej Komisji Kombatanckiej.

Podczas Regionalnych Obchodów Dni Lasu 2017 wyróżniono pracowników za ich pracę krzyżami zasługi i nagrodami resortowymi. Przyznano też najważniejsze nagrody dla leśników – Kordelasy. Wśród wyróżnionych znalazł się ks. Krystian Bordzań, dyrektor Katolickiego Radia Zamość i redaktor odpowiedzialny „Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej”. – Z jednej strony jest to podsumowanie tej ponadpiętnastoletniej współpracy Katolickiego Radia Zamość z Lasami Państwowymi, a w sposób szczególny z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Lublinie. Na antenie emitowane są audycje „Leśne Radio”, „Wieści z kniei” czy liczne konkursy, które cieszą się sporym zainteresowaniem ze strony słuchaczy. Z drugiej strony jest to podkreślenie zaangażowania radia jako stacji regionalnej, która spełnia funkcję edukacyjną, czyli mówi, uczy i przekazuje wiedzę na temat funkcjonowania lasów, jego gospodarki i ochrony.

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych zarządza ponad 420 hektarami lasów. W sumie jest to 25 nadleśnictw, w których pracuje ok. 1400 osób. Tereny te należą do jednych z najlepiej ocenianych pod względem prowadzonej gospodarki, a także współpracy z innymi służbami. Zajmujemy drugie miejsce w kraju. Zainteresowanych tematyką leśną i tym, o czym szumią lubelskie lasy, zapraszamy na audycje z cyklu „Leśne Radio” w każdą sobotę o godz. 10.15 na antenie Katolickiego Radia Zamość. Archiwalne audycje z cyklu „Leśne Radio” i zdjęcia ze spotkań w terenie można odszukać pod adresem: www.radiozamosc.pl/s/62/2017. Razem podziwiajmy piękno i bogactwo naszej roztoczańskiej kniei!

„Dzisiaj praca leśniczego jest nieco łatwiejsza niż 90 lat temu. Po lesie porusza się samochodem, książki służbowe i stosy kartek zastąpiły rejestratory i komputer, a trąbkę sygnałową – telefon komórkowy. Tempo pracy wzrosło, tak jak tempo życia w ogóle. Żeby być dobrym leśniczym, tak jak kiedyś, trzeba czuć powołanie i kochać przyrodę, być gotowym zamienić wygodne życie w cywilizacji na życie w leśniczówce, gdzieś w głuszy”. („Echa Leśne”, Wydanie specjalne, 2014)

Tagi:
leśnictwo

Dla polskich lasów: Darz Bór

2017-10-18 14:08

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 43/2017, str. 8

Grzegorz Jacek Pelica
Młodzi leśnicy – uczniowie kl. 1A

To tradycyjne pozdrowienie i życzenie oraz zielony mundur wraz z dystynkcjami są znakami rozpoznawczymi uczniów Zespołu Szkół Leśnych im. Polskiego Towarzystwa Leśnego w Biłgoraju. To jedna z kilkudziesięciu szkół leśnych w Polsce, działających pod patronatem ministra środowiska. Ślubowanie uczniów klas pierwszych miało miejsce 1 października. Jak informowała dyrektor szkoły Barbara Serafin, z braku naboru na trzyletni kierunek operator maszyn leśnych, faktycznie jest to obecnie Technikum Leśne w zawodzie technik leśnik. A zapotrzebowanie jest na absolwentów obydwu profili.

Fascynacja i fachowość

Las fascynuje, przyciąga, koi i przeraża. Głęboka cisza, spokój, senne lenistwo, pogodna i pozorna bierność… Patrząc pobieżnie, to trafna obserwacja, ale czy pełna prawda? Oto jest miara wyalienowania człowieka ze środowiska naturalnego: ciszę znajduje tam, gdzie życie gra najpełniejszymi akordami; spokój odczuwa w atmosferze dramatycznych napięć, utrzymujących w fazie dramatycznego zrównoważenia układy przeciwstawnych sił; leniwy nurt mało znaczących wydarzeń widzi tam, gdzie nieustannie trwa wyścig między życiem i śmiercią, między stawaniem się i zanikaniem; wreszcie wrażenie sielankowego bezpieczeństwa odbiera z pola nigdy nie kończącej się walki o byt.

Zdaje się, że w naszym społeczeństwie niektórzy nie dostrzegają dynamiki tego odwiecznego spektaklu leśnej, puszczańskiej scenerii. Dają się zwieść nowej pseudoreligii: swoistemu ekolog izmowi głoszącemu, że skoro tak było, to tak będzie zawsze, bez potrzeby wsparcia ze strony człowieka: nie było nas, był las… Ergo: szkodzić możemy, ale pomocy nieść nie trzeba. Niech więc rozwijają się korniki w drzewach, inne szkodniki „świętego ekosystemu”, a my, ludzie cywilizacji niszczącej, obserwujmy to i podziwiajmy. Patrząc na skutki ostatnich nawałnic, powinniśmy mieć świadomość, że las nie odrodzi się wyłącznie siłami natury, zwłaszcza przy słabych glebach, dużej presji zwierzyny i szkodników owadzich. Do degradacji przyczynia się też plastykowa subkultura śmieciowa. Jako uczestnicy wysokiej kultury i cywilizacji, których przodkowie wyrośli z leśnych ścieżek, zapominamy, że w teatrze natury trzeba zachować nie mniejszą wrażliwość niż w teatrze wystawiającym Szekspira czy Becketa, w filharmonii czy operze.

Odpowiedzialne kadry

Uczniowie i absolwenci szkół leśnych, takich jak technikum biłgorajskie, są zobowiązani do szczególnej pracy nad sobą; oprócz zdobywania umiejętności i wiedzy – do kształtowania postaw. To wszystko dlatego, że kiedy po uzyskaniu tytułu technika leśnika, pójdą na studia, aby potem przystąpić do pracy w Państwowym Gospodarstwie Leśnym, czeka ich wielka odpowiedzialność. Mają mieć świadomość, że polskie państwo oddaje leśnikom bardzo dużą część majątku narodowego. – Wszak trzecią część terytorium naszego kraju stanowią lasy. Naszą wspólną troską jest, aby przyszli leśnicy wykonywali swoją pracę odpowiedzialnie, będąc do niej przygotowanymi merytorycznie i osobowościowo – mówi Serafin. Prowadzona przez nią szkoła działa pod egidą Polskiego Towarzystwa Leśnego, a jej pracownicy publikują m.in. na łamach pisma PTL Sylwan, wychodzącego od 1820 r.

W obecnym ustroju szkolnym nauka w technikum leśnym trwa 4 lata (po szkole ośmioklasowej będzie to lat 5). Uczniowie zdobywają m.in. uprawnienia operatora pilarki, obsługi urządzeń transportowych i prawo jazdy kategorii T. Za unikalne uznaje się koło sygnalistów myśliwskich, które swoje umiejętności prezentowało na uroczystościach szkolnych i środowiskowych; oraz koło preparatorskie. Szkoła w Biłgoraju jest jedną z trzech najlepszych szkół technicznych w regionie i należy do ogólnopolskiej czołówki, czego miernikiem jest poziom zdawalności matur z wiedzy ogólnej i zawodowej. Dysponuje internatem, gdyż większość uczniów pochodzi z odległych okolic Polski Wschodniej. Cieszy się dobrą, 50-letnią tradycją wpisaną w misję Polskiego Towarzystwa Leśnego (wyrosłego z Galicyjskiego Towarzystwa Leśnego), istniejącego od 1925 r.

Informacje o szkole można znaleźć na stronie internetowej www.zslbilgoraj.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Polak prezesem watykańskiej agencji ds. jakości kształcenia akademickiego

2018-06-19 18:09

o. Mariusz Mazurkiewicz CSsR, redemptor.pl / Rzym (KAI)

Polski redemptorysta, o. prof. Andrzej Wodka, został mianowany 19 czerwca prezesem AVEPRO - Agencji Stolicy Apostolskiej do Spraw Oceny i Promocji Jakości Kształcenia na Uniwersytetach i Wydziałach Kościelnych. O. Wodka jest także od 2013 r. prezesem Akademii Alfonsjańskiej, wyższego instytutu teologii moralnej Zgromadzenia Redemptorystów w Rzymie oraz pełni inne odpowiedzialne funkcje w życiu akademickim Wiecznego Miasta.

www.redemptor.pl
prof. Andrzej Wodka CSsR

AVEPRO to Agencja Stolicy Apostolskiej do Spraw Oceny i Promocji Jakości Kształcenia na Uniwersytetach i Wydziałach Kościelnych. Została erygowana przez papieża Benedykta w 2007 roku. Jej celem jest podjęcie ścisłej i harmonijnej współpracy z wydziałami i uniwersytetami kościelnymi w całej Europie, która ma pomóc w tworzeniu solidnych procedur sprzyjających zapewnieniu jakości kształcenia, zgodnych z wymaganiami Procesu Bolońskiego oraz Europejskimi Standardami i Wskazówkami dotyczącymi Zapewnienia Jakości w Europejskim Obszarze Szkolnictwa Wyższego (ESG).

O. Andrzej Wodka CSsR urodził się w 1959 r. w Borzęcinie. Święcenia kapłańskie przyjął jako redemptorysta w 1985 r. Ukończył studia specjalistyczne (licencjat z Pisma Świętego) w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. W latach 1989-1992 pracował jako wykładowca, wychowawca i duszpasterz powołaniowy w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów (Tuchów i Kraków). Po uzyskaniu doktoratu z teologii biblijnej (Uniwersytet Gregoriański w Rzymie), w 1997 r. został zatrudniony w charakterze profesora zaproszonego w Akademii Alfonsjańskiej, rozpoczynając działalność dydaktyczną z zakresu teologii moralnej biblijnej. Od 2015 r. jest profesorem zwyczajnym Akademii Alfonsjańskiej, gdzie również należał do różnych komisji i gremiów. Od 2013 r. jest prezesem tejże uczelni.

O. prof. Andrzej Wodka jest nadto wykładowcą teologii życia konsekrowanego na Claretianum, wykładowcą antropologii biblijnej na Teresianum, wykładowcą corocznych letnich kursów biblijnych dla osób konsekrowanych przy „Seminario Romano” (CSSE) w Rzymie. W latach 2007-2015 uczestniczył w pracach Kongregacji ds. Duchowieństwa. Aktualnie jest również sekretarzem Konferencji Rektorów Papieskich Uniwersytetów Rzymu (CRUPR), przewodniczącym Komitetu Dziekanów i Prezesów Papieskich Uczelni w Rzymie, a także wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Bibliotek Papieskich Uczelni Rzymskich (URBE).

W Zgromadzeniu Redemptorystów o. Wodka od wielu lat żywo uczestniczy w kapitułach prowincjalnych i generalnych. Jest chętnie zapraszanym rekolekcjonistą i prelegentem w Polsce, we Włoszech, w USA, a także autorem wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych z zakresu teologii biblijnej, moralnej i duchowości. W listopadzie 2015 r. prowadził doroczne rekolekcje dla Episkopatu Polski na Jasnej Górze.

Akademia Alfonsjańska, założona przez redemptorystów w 1949 roku, kontynuuje tradycję tak istotną dla charyzmatu Zgromadzenia, jaką jest prowadzenia badań naukowych, studium i refleksji w dziedzinie teologii moralnej, w kontekście zmian kulturowych i historycznych. Dla św. Alfonsa Marii de Liguori, studium i nauczanie teologii moralnej było istotną posługą dla Zgromadzenia, a zwłaszcza dla całego Kościoła.



Publikujemy rozmowę z o. Wodką, przekazaną KAI przez redakcję portalu redemptor.pl Prowincji Warszawskiej Redemptorystów.

O. Janusz Sok: – Komunikat mówi, że został Ojciec mianowany Prezydentem AVEPRO. Szybki komentarz głównego zainteresowanego?

O. prof. Andrzej Wodka: Tak, wiadomość jest dość zaskakująca. Dla mnie samego i może dla wielu innych. Jestem przecież w trakcie drugiej tury rektorowania na naszej Akademii teologii moralnej i pozostał mi jeszcze rok tej posługi. Minione pięć lat pracy w prowadzeniu istniejącej od 70 lat placówki naukowej (od 1949 r.), w zasadzie jedynej w swoim rodzaju na świecie, wprowadziło mnie w szerszy świat odpowiedzialności za papieską edukację wyższą w Rzymie. Być może dlatego skierowano na mnie oczy w szukaniu nowego odpowiedzialnego za AVEPRO – Agencji Stolicy Apostolskiej ds. Oceny i Promocji Jakości Uczelni Kościelnych.

o. JS: – AVEPRO: jak to się tłumaczy?

- Jest to agencja, podobna w swoich zadaniach do PAK - Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Można by więc oględnie mówić o „watykańskiej komisji akredytacyjnej”. Powstała w 2007 r. podczas pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Agencja ta jest organem niezależnym Stolicy Świętej, odpowiedzialnym za weryfikację i promocję jakości nauki oferowanej i prowadzonej przez uczelnie papieskie i kościelne. Z natury rzeczy Agencja współpracuje więc z Kongregacją do spraw Wychowania Katolickiego. Powstała jako efekt włączenia się Stolicy Apostolskiej w tzw. proces boloński w 2003 r. Jest to temat sam w sobie. Najogólniej mówiąc, AVEPRO ma za zadanie harmonizować działalność dydaktyczną, badawczą, a także administracyjną uczelni kościelnych z przyjętymi standardami szkolnictwa w ramach Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego (EOSW), który obejmuje 48 państw.

o. JS: – Wygląda to na jakąś nowość…

- W pewnym sensie tak! Jak już wspomniałem, Agencja została powołana do istnienia odręcznym pismem Benedykta XVI, 11 lat temu, by promować i kształtować kulturę jakości w uczelniach podlegających Stolicy Apostolskiej. Ale kryteria tej „akademickiej doskonałości” zostały określone jeszcze przez naszego Świętego Rodaka, Jana Pawła II w jego konstytucji apostolskiej "Sapientia christiana" (Mądrość chrześcijańska) w 1979 r., a więc niemal 40 lat temu. Co nie znaczy, że przez wszystkie wieki, odkąd Kościół zajmuje się nauczaniem, nie starano się o jakość poznania i jego przekazu! Chodzi raczej o bardziej uwspółcześnione podejście do zagadnienia, zasugerowane już przez Sobór Watykański II, który „dla bardziej skutecznej misji w tym nowym okresie dziejów” zalecił – w Dekrecie o formacji kapłanów "Optatam totius" – „twórczą rewizję studiów kościelnych”. Najświeższa nowość jest zaś w tym, że w styczniu bieżącego roku została promulgowana nowa konstytucja apostolska, obecnego papieża Franciszka, pod nazwą Veritatis gaudium (Radość prawdy), która już w art. 1 § 2, poddaje formalnie i normatywnie uniwersytety i wydziały kościelne, a także inne instytucje szkolnictwa wyższego, pod ocenę właśnie naszej „Agencji Stolicy Apostolskiej do Spraw Oceny i Promocji Jakości Kształcenia na Uniwersytetach i Wydziałach Kościelnych (AVEPRO)”. W swoim działaniu, Agencja stosuje więc własne kryteria, ale także kieruje się m. in. Europejskimi Standardami i Wskazówkami (European Standards and Guidelines), przyjętymi na Konferencji Ministrów Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego w Erywaniu 2015 r., w której brałem udział z ramienia Stolicy świętej.

o. JS: – Skoro tak, to wygląda na to, że Ojciec Profesor został już do tego jakoś przygotowany…

- Bezwiednie, może troszkę tak. Pracując na Akademii od 21 lat (od 1997), zwłaszcza w ostatnim pięcioleciu, odkąd złożono na moich barkach odpowiedzialność za naszą Akademię Alfonsjańską, musiałem się obracać w kręgach osób spełniających podobną posługę. Tak się złożyło, że zostałem przysłowiowo „wciągnięty” w kilka gremiów na poziomie odpowiedzialności za nie. Byłem zatem szefem, a wcześniej wiceszefem, Komitetu Dziekanów i Prezesów Wydziałów Teologii na papieskich uniwersytetach i instytutach rzymskich (lata 2014-2018). Po dziś dzień, od 5 lat, jestem też sekretarzem Konferencji Rektorów Papieskich Uczelni Rzymskich (CRUPR). Ponadto, od półtora roku jestem ekspertem wizytacji akredytacyjnych w ramach AVEPRO, a ostatnio znów brałem udział w Konferencji Ministrów Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego, tym razem w Paryżu, w maju br., ponownie jako członek delegacji Stolicy Świętej. Widać więc, że Boża Opatrzność jakoś mnie wprowadzała w te „rewiry”, które w dużej mierze muszę jednak jeszcze poznać…

o. JS: – Nie obawia się Ociec Profesor ogromu nowych zadań?

- To jest szczere pytanie i trzeba dać szczerą odpowiedź. Liczby rzeczywiście sprawiają duże wrażenie. Już sam świat rzymskich uczelni papieskich (23 instytucji, w tym 7 uniwersytetów) jest ogromnie bogaty. Jeśli jednak spojrzeć na cały świat katolickiej edukacji, to trzeba mocno rozszerzyć duszę, aby objęła cyfry niepomiernie większe. Na całym obszarze uczelni katolickich mamy bowiem 289 wydziałów kościelnych oraz 503 instytucje naukowe połączone z innymi na zasadzie afiliowania, stowarzyszenia czy inkorporacji. W sumie więc muszę jakoś ogarnąć 792 instytuty kościelnych studiów wyższych. Katolickie uniwersytety i atenea stanowią razem liczbę 28 uczelni, które obejmują dużą ilość wydziałów. Te zaś dzielą się na 160 wydziałów teologii, 49 filozofii, 32 prawa kanonicznego i 40 wydziałów innych dyscyplin.

o. JS: – To praktycznie cały świat…

- Istotnie! Wszystkie te instytucje rozsiane są po wszystkich kontynentach. W Afryce mamy 17 wydziałów i 76 instytucji stowarzyszonych, w Azji zaś jest 25 wydziałów i 56 instytucji z nimi połączonych. Ameryka Północna cieszy się liczbą 19 wydziałów i 25 podpiętych pod nie instytucji naukowych, zaś Ameryka Południowa ma 22 wydziały i 56 zależnych od nich mniejszych uczelni. Oceania ma najmniej, bo tylko 1 wydział i 3 instytucje skoligacone, ale za to Europa bryluje 207 wydziałami i 287 instytucjami połączonymi. Wszystkie te uczelnie goszczą ok. 64.500 studentów, natomiast służy im 12.000 profesorów.

o. JS: – Z jaką „duszą” podejmie Ojciec Profesor nowe odpowiedzialności?

- Myślę najpierw poznać samą Agencję i wszystkich współpracowników, by skorzystać z ich doświadczeń, zwłaszcza mojego poprzednika na urzędzie, nieocenionego w swoim doświadczeniu o. Gianfranco Imody, SJ. Ton wszystkiemu nada jednak, tak myślę, sama konstytucja apostolska Veritatis gaudium i jej podstawowe kryteria „odnowienia i odrodzenia wkładu studiów kościelnych w Kościół wychodzący na misję”. Papież Franciszek na pierwszym miejscu stawia tu „wprowadzanie duchowe, intelektualne i egzystencjalne w serce kerygmatu”, czyli w „radosną nowinę Ewangelii Jezusa”. Tutaj dusza oddycha tlenem Łaski… Pozostałe kryteria to dialog „jako nieodłączny wymóg, by zyskać wspólnotowe doświadczenie radości prawdy”, potem interdyscyplinarność, a nawet transdyscyplinarność (!), które mają umiejscowić rozwój wszelkiej wiedzy „w obrębie Mądrości płynącej z Objawienia Boga”. Ostatnie zaś kryterium dotyczy pilnej potrzeby tworzenia „sieci pomiędzy różnymi instytucjami, które w każdej części świata uprawiają i krzewią studia kościelne”. Dodatkowym ubogaceniem ma być wymóg współdziałania z tymi instytucjami, które są inspirowane „różnymi tradycjami kulturowymi i religijnymi”.

o. JS: – Łaski Bożej nie może tu zabraknąć…

O tak! Studiowanie teologii, ale też zdobywanie wszelkiej wiedzy, jak napisał Papież Franciszek, „jest owocne tylko wtedy, gdy robi się to z otwartym umysłem i na kolanach”, więc musi opierać się zarówno na solidnym akademickim dociekaniu, jak i głębokiej wierze. Obok prawdziwej komunii międzyludzkiej, liczę zawsze i pierwotnie na nieustanną asystencję Ducha Zmartwychwstałego Pana, który wszystko ożywia i daje wzrost, ale też na „niezrównaną miłość macierzyńską” Matki Nieustającej Pomocy, pod której sercem już od 30 lat mieszkam w Rzymie, a której Niepokalane Poczęcie stało się datą podpisania nowej konstytucji apostolskiej Veritatis gaudium, to jest 8 grudnia 2017 r. Ona, Sedes Sapientiae, a zarazem Pierwsza Uczennica Syna Bożego, na pewno nauczy mnie stawiać pierwsze kroki w tej nowej posłudze, która na razie zapiera dech…

o. JS: – Tego więc wszyscy Ojcu życzymy i dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tarnów: będzie lista „piosenek zakazanych” podczas udzielania sakramentu małżeństwa?

2018-06-20 16:00

eb / Tarnów (KAI)

W diecezji tarnowskiej ma się pojawić lista „piosenek zakazanych” podczas udzielania sakramentu małżeństwa. W specjalnym dokumencie chodzi głównie o ujednolicenie liturgii, podczas której małżonkowie wypowiadają sakramentalne „tak”. Będzie to jeden z efektów prac V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Jest postulat przygotowania specjalnej instrukcji, bo obserwujemy wiele nadużyć” – mówi ks. Andrzej Turek, rzecznik V Synodu Diecezji Tarnowskiej, podsumowując obrady Komisji Głównej.

„Księża czasem muszą się mocować z różnymi opiniami, wizjami narzeczonych. Jest wiele nadużyć, wynikających niejednokrotnie z niewiedzy, czasem z postawy życzeniowej. Przede wszystkim chodzi o sam ryt sprawowania sakramentu, o całą ornamentykę, która mu towarzyszy. Jest chociażby kwestia pieśni. Trzeba może ustalić kanon piosenek zakazanych, które nie powinny być wykonywane w trakcie liturgii” – wyjaśnia ks. Andrzej Turek.

Jak dodaje ks. Andrzej Dudek, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Życia Sakramentalnego jest palącą sprawą wypracowanie obligatoryjnego schematu celebracji sakramentu małżeństwa.

„Księża nierzadko stawiani się w bardzo niekomfortowej sytuacji. Synod musi wziąć ich w obronę, musi pomóc duszpasterzom, dając im do ręki zbiór stosownych przepisów Kościoła jako koronny argument, że powinno być właśnie tak, a nie jakkolwiek, jak sobie ktoś wymyśli” – dodaje ks. Dudek.

Podczas obrad dyskutowano, że taki schemat powinien zawierać listę „piosenek zakazanych”. „Byłby to czyli zbiór utworów wokalno-instrumentalnych, których pod żadnym pozorem nie wolno wykonywać w kościele podczas uroczystości zaślubin” – konkluduje liturgista ks. Dudek.

Komisja Główna uchwaliła, iż stosowny dokument pojawi się jako pierwszy owoc sesji plenarnej V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

„Dni L. Cohena i jego „Hallelujah”, z którego uczyniono ślubny szlagier, choć utwór nie ma nic wspólnego z weselem, w kościołach diecezji tarnowskiej wydają się więc policzone” – podsumował ks. Andrzej Turek, rzecznik V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Dokument ma także dotyczyć przygotowania do sakramentu małżeństwa i życia rodzinnego a także towarzyszenia małżonkom w ich życiu.

Synod diecezjalny ma potrwać trzy lata. Pierwszy rok obrad, który rozpoczął się w kwietniu poświęcony jest rodzinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem