Reklama

Zaproszenie nie do odrzucenia: Żywy Różaniec

2017-09-27 10:54

Ks. Aleksander Radecki
Edycja wrocławska 40/2017, str. 6-7

TTLmedia/Fotolia

Od połowy XIX wieku najbardziej popularną różańcową wspólnotę modlitewną stanowi Stowarzyszenie Żywego Różańca, założone przez Paulinę Jaricot (1799-1862) w Lyonie w roku 1826. Papież Grzegorz XVI zatwierdził to stowarzyszenie, a jego patronką uczynił rzymską męczenniczkę – św. Filomenę.

Żywy Różaniec w krótkim czasie rozprzestrzenił się w całej wyniszczonej rewolucjami i krwawymi rozruchami Francji, a następnie na całym świecie. Do Polski dotarł jeszcze w XIX wieku i istnieje niemal w każdej parafii, stanowiąc z całą pewnością najliczniejszą grupę modlitewną w naszej Ojczyźnie.

Gdyby jednak zapytać tzw. „niedzielnego” katolika, z kim/czym kojarzy mu się Żywy Różaniec – przerazi nas swoją odpowiedzią. Jeszcze gorzej będzie z dziećmi czy młodzieżą, chociaż wszyscy mieliśmy w rękach ów „przyrząd” zwany różańcem i trudno uwierzyć, by uczniom nie podano wyjaśnienia istoty tej modlitwy. Z trudem też znajdziemy (jeśli w ogóle) parafię, w której wspólnoty Żywego Różańca nie ma. Najsmutniejsze zaś jest to, że bardzo wielu ochrzczonych – mimo zachęt Matki Bożej, papieskich orędzi, przykładu świętych oraz modlących się różańcem mnóstwa ludzi – odrzuca możliwość wejścia w świat „róż różańcowych”, zanim poznało ich istotę!

Reklama

„Poproszę męski różaniec do trumny!”. To prośba, zasłyszana w katolickiej księgarni. Dopiero do trumny… Nie da się ukryć, że zadbaliśmy w porę o męski ród, a może wręcz skutecznie zniechęciliśmy panów do różańcowych paciorków?

Przypomnijmy zatem najważniejsze wiadomości o Żywym Różańcu, wczytując się w statutowe założenia tego stowarzyszenia. Taka refleksja okaże się pomocna zarówno dla nie znających założeń omawianej tu wspólnoty, jak i dla aktualnych jej członków, którzy zweryfikują swoje postawy i wiedzę.

§2, p.1:  Żywy Różaniec jest wspólnotą osób, z których każda zobowiązuje się do codziennego rozważania jednej tajemnicy różańcowej. Liczba osób we wspólnocie podstawowej odpowiada liczbie tajemnic Różańca świętego, czyli 20.

§2, p.2:  Zgodnie z pragnieniem założycielki Żywego Różańca, sługi Bożej

Pauliny Jaricot, która chciała „uczynić Różaniec modlitwą wszystkich” i „poprzez Różaniec odnowić wiarę”, Żywy Różaniec podkreśla wspólnotowy charakter rozważania tajemnic różańcowych. Choć każdy z członków modli się tajemnicą, która jemu przypadła, w miejscu i czasie przez siebie wybranym, to jednak istotę stanowi świadomość wspólnej modlitwy w podjętych intencjach.

§2, p.3:  Dla podkreślenia wspólnoty modlitwy członkowie Żywego Różańca, tam gdzie jest to możliwe, przynajmniej raz w miesiącu zbierają się na wspólną modlitwę.

§2, p.5:  W łączności z całym Kościołem Żywy Różaniec podejmuje intencje polecane przez papieża dla Apostolstwa Modlitwy (ogólną i misyjną) oraz chętnie przyjmuje specjalne intencje polecane przez biskupa miejsca.

§2, p.6:  Zgodnie z zamysłem założycielki sługi Bożej Pauliny Jaricot program duchowy Żywego Różańca obejmuje:
• wypraszanie miłosierdzia Bożego przez wstawiennictwo Maryi, Matki Bożej;
• troskę o wzrost wiary w duszach ludzkich;
• krzewienie modlitwy różańcowej;
• wspieranie misyjnej działalności Kościoła; troskę o wierność nauczaniu Kościoła – za wzorem św. Dominika.

Popatrzmy teraz na zadania i obowiązki osób tworzących Żywy Różaniec (§ 5, p.1):
• codzienne rozważanie jednej wyznaczonej tajemnicy Różańca świętego (uwaga: opuszczenie tej modlitwy nie sprowadza grzechu ciężkiego);
• udział w miesięcznym spotkaniu formacyjnym połączonym ze zmianą tajemnic;
• uczestnictwo w życiu sakramentalnym Kościoła;
• rozszerzanie czci NMP przykładem życia i działalnością apostolską;
• odważne stawanie w obronie wiary;
• udział w pogrzebie członka Żywego Różańca należącego do tej samej róży;
• kapłani należący do Stowarzyszenia ofiarowują raz w roku Ofiarę Mszy św. w intencji Żywego Różańca;
• osoby zakonne ofiarowują w tej samej intencji jedną Komunię św. w roku.

Statut wylicza także przywileje, z których członkowie stowarzyszenia korzystają:
Każdy z członków Żywego Różańca może zyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami w dniu:
• przyjęcia do Stowarzyszenia;
• uroczystości Narodzenia Pańskiego;
• uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego;
• uroczystości Zwiastowania Pańskiego;
• uroczystości Wniebowzięcia NMP;
• wspomnienia NMP Różańcowej;
• uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP;
• święta Ofiarowania Pańskiego.
• Uczestniczy w dobrach duchowych Zakonu Kaznodziejskiego.
• Uczestniczy w obietnicach NMP dotyczących tych, którzy odmawiają Różaniec św.
• Wszyscy członkowie Żywego Różańca są otoczeni modlitwą pozostałych członków tej wspólnoty tak za życia, jak i po śmierci.

Po tym przypomnieniu statutowych założeń Wspólnot Żywego Różańca postawmy teraz Czytelnikom trzy pytania.

Pierwsze – dla aktualnych członków Żywego Różańca: W jakim stopniu realizowane są zadania podane w Statucie przez każdą z róż i przez poszczególne osoby? Inaczej mówiąc: czy wasza róża naprawdę żyje i kwitnie, czy ma przyszłość poprzez przyciąganie kolejnych osób?

Drugie – dla dotąd niezrzeszonych: Dlaczego nie, skąd opór? Czy nie jest to grzech zaniedbania, który będzie obciążał sumienia?

A trzecie pytanie dotyczy kapłanów: Czy istniejące w parafii róże są „oczkiem w głowie” duszpasterzy i otrzymują to, co im do pełni rozwoju potrzebne – łącznie z osobistym przykładem?

„O, Królowo Różańca Świętego, tak ukochać modlitwę nam daj, by płynęła z drewnianych paciorków Twoja łaska na polski nasz kraj”. Oby to był konkretny owoc stulecia objawień fatimskich, trzechsetlecia koronacji jasnogórskiego wizerunku i wszystkich naszych przyrzeczeń, składanych Matce Bożej: każda para rąk codziennie sięgająca po różaniec w ufnej, wspólnotowej modlitwie.

Tagi:
Żywy Różaniec

15 tys. osób na pielgrzymce Żywego Różańca

2018-06-02 21:33

mir/ R.Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

- Trudno opisać nasze osobiste i narodowe doświadczenie bez różańca - mówił bp Zbigniew Zieliński do uczestników VI Ogólnopolskiej Pielgrzymki Żywego Różańca, która zgromadziła ok. 15 tys. osób. Jej mottem były słowa św. Jana Pawła II: „Pokój Tobie, Polsko, Ojczyzno moja".


Spotkanie było okazją do ponownego zawierzenia Matce Bożej Kościoła, papieża, świata i Ojczyzny. Zainagurowana została Wielka Nowenna Różańcowa przed 200. rocznicą powstania Żywego Różańca, przypadającą w roku 2026.

Pielgrzymkę zwieńczyła Msza św., której przewodniczył bp Zbigniew Zieliński z archidiecezji gdańskiej. Kaznodzieja podkreślił, ze w dziejach naszego narodu modlitwa różańcowa odegrała wielką rolę, dla wielu była ratunkiem w najtrudniejszym nawet położeniu.

Bp Zieliński podkreślił, że jubileusz 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości zobowiązuje do spojrzenia w przyszłość. Tłumaczył, że w świętowaniu jubileuszu nie chodzi o sentymentalne rozpamiętywanie przeszłości, lecz o wydobycie i pielęgnowanie tego, co nas ukształtowało, o odpowiedzialne przełożenie tego dziedzictwa na miarę naszych czasów, w których żyjemy.

Kaznodzieja pytał, ile jest miłości w polskich małżeństwach i rodzinach, miłości do dzieci nienarodzonych, niepełnosprawnych, chorych, w posługiwaniu biskupów, kapłanów i osób konsekrowanych, nie tylko w ich słowach, ale ich działaniu.

Specjalny list do uczestników spotkania wystosował abp Giovanni Pietro Dal Toso, przewodniczący Rady Wyższej Papieskich Dzieł Misyjnych, sekretarz pomocniczy w Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. - Z wielką satysfakcją obserwujemy waszą apostolską gorliwość i oddanie pracy misyjnej, okazywane poprzez żarliwe modlitwy, świadectwo życia i hojne ofiary, które złożyliście na budowę miejsc kultu w odległych rejonach świata” – napisał abp Dal Toso.

Zainaugurowana została Wielka Nowenna Różańcowa. Jest związana z jubileuszem 200-lecia powstania Żywego Różańca, przypadającym w roku 2026. Będzie to dziewięcioletnia modlitwa o rozwój Żywego Różańca, za dzieło misyjne Kościoła, o wiarę i ducha modlitwy, o pokój na świecie i jedność Kościoła, o beatyfikację Pauliny Jaricot. Wedle zalożycielki Żywego Rózańca, ma być duchowym i materialnym wsparciem dla dzieła misyjnego Kościoła.

- Choć Żywy Różaniec powstał we Francji, inicjatywa Wielkiej Nowenny zrodziła się w Polsce, na wzór tej przygotowującej Polaków na tysiąclecie chrztu - powiedział ks. Szymon Mucha, krajowy moderator Żywego Różańca.

Zakończenie Nowenny planowane na 8 grudnia 2026 r. przez złożenie księgi nowennowej u grobu Pauliny Jaricot w Lyonie. Hasłem pierwszego roku nowenny są słowa: „Tajemnice Jezusa i Maryi drogą do dojrzałego życia duchowego”. Do Polski Żywy Różaniec dotarł pod koniec XIX w. Jednym z pierwszych, którzy zajmowali się formacją jego członków, był bł. ks. Ignacy Kłopotowski, który od 1909 r. wydawał dla nich miesięcznik „Kółko Różańcowe”.

Żywy Różaniec wspiera też misje. W ramach akcji „Żywy Różaniec dla misji” powstaje już trzecia świątynia w krajach misyjnych.

Do Żywego Różańca w całej Polsce należy około 2 mln wiernych. Koła i Róże różańcowe działają we wszystkich diecezjach w Polsce. W 2013 roku dzieło Żywego Różańca w Polsce otrzymało nową ogólnopolską strukturę, która została ujęta w Statucie "Stowarzyszenia Żywy Różaniec" i zatwierdzona przez polskich biskupów. Pismem formacyjnym dla wspólnot Żywego Różańca jest miesięcznik "Różaniec", wydawany przez Wydawnictwo Sióstr Loretanek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp D. Martin: sukcesu wizyty Jana Pawła II w Irlandii nie da się powtórzyć

2018-07-20 21:58

(KAI/vaticannews.va) / Dublin

Zbliżającej się wizyty Franciszka w Irlandii towarzyszy duże zainteresowanie, ale na pewno nie uda się powtórzyć tego, co działo się podczas podróży apostolskiej Jana Pawła II w 1979 r. Taki pogląd wyraził arcybiskup Dublina Diarmuid Martin podczas konferencji prasowej prezentującej Światowe Spotkanie Rodzin, które odbędzie się w stolicy Irlandii w dniach 21-26 sierpnia. W dwóch ostatnich dniach tego wydarzenia weźmie udział Ojciec Święty.

Włodzimierz Rędzioch

Mówca przyznał, że podróż papieża Polaka była zjawiskiem historycznym, wręcz legendarnym. Było to jedno z tych wydarzeń, o których dziadkowie do dziś opowiadają swoim wnukom. Były to także największe zgromadzenia w historii Irlandii, a zarazem szczytowy punkt w dziejach tamtejszego Kościoła – wspominał abp Martin.

Ale zaznaczył, że również obecna wizyta Ojca Świętego cieszy się dużym zainteresowaniem. W jej centrum znajduje się osoba Franciszka, który jest swego rodzaju religijną gwiazdą. "80-letni papież jawi się jako człowiek nowoczesny i ludziom się to podoba" – dodał abp Martin.

Zwrócił uwagę, że o popularności Franciszka świadczy chociażby to, jak szybko rozeszły się wejściówki na wszystkie papieskie wydarzenia. Arcybiskup przyznał, że część z nich mogli zarezerwować złośliwie ludzie, którzy wcale nie zamierzają uczestniczyć w spotkaniach z papieżem i chcą jedynie zaniżyć frekwencję. Wyraził jednak przekonanie, że dotyczy to niewielkiej liczby biletów. Takie działania określił mianem łobuzerii.

Arcybiskup Dublina zaznaczył, że po wizycie papieża nie należy się spodziewać cudów. Franciszek będzie na wyspie jedynie 36 godzin. To za mało, by wytyczyć drogę przed Kościołem w Irlandii. "Papież będzie dla nas jednak wyzwaniem, abyśmy naprawdę byli Kościołem w zmieniającej się kulturze" – dodał prymas Irlandii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem