Reklama

EUROPA CHRISTI - program

2017-10-04 10:21


Niedziela Ogólnopolska 41/2017, str. 20


Częstochowa, 19 października godz. 21.00 – Jasna Góra: Apel Jasnogórski
20 października godz. 11.00 – aula Redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12

Łódź, 21 października godz. 11.00 – Wyższa Szkoła Ekonomii i Zarządzania, ul. Narutowicza 86

Warszawa, 22 października godz. 9.00 – Msza św., kościół Niepokalanego Poczęcia NMP
godz. 11.00 – aula im. Jana Pawła II UKSW, ul. Dewajtis 5
23 października, godz. 10.30 – Senat RP, ul. Wiejska 6
godz. 16.00 – Galeria Porczyńskich, pl. Bankowy 1

Reklama

na Kongresie Wystąpi ponad 40 wybitnych Osobistości z Polski i Europy wśród nich:

Kardynał Stanisław Dziwisz
„Św. Jan Paweł II patronem Europy” – Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, Częstochowa (20 X)

Dr Armando Tarullo z Włoch
„Wartości chrześcijańskie w polityce i ekonomii współczesnej Europy” – Wyższa Szkoła Ekonomii i Zarządzania, Łódź (21 X)

Kardynał Robert Sarah prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
„Bóg albo nic. Czy możliwe jest odwoływanie się do wartości chrześcijańskich bez Chrystusa” – UKSW, Warszawa (22 X)
„Współczesne formy kolonializmu” – Senat RP, Warszawa (23 X)

Arcybiskup Kyrillos Kamal William Samaan OFM z Kościoła katolickiego obrządku koptyjskiego, biskup Asjutu w Egipcie
„Świadectwo: Dramat wojny na Bliskim Wschodzie. Czego Bliski Wschód potrzebuje od Europy” – Galeria Porczyńskich, Warszawa (23 X)
Serdecznie zapraszam w imieniu organizatorów – ks. inf. Ireneusz Skubiś – moderator Ruchu „Europa Christi”


Tagi:
kongres Europa Christi

O rechrystianizację Europy

2018-06-27 09:37

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 26/2018, str. 3

Monika Książek

Ukazał się nowy tom wydany przez Fundację Myśląc Ojczyzna. Jest to zapis wypowiedzi ludzi znaczących nie tylko w Kościele, ale również w świecie polityki i życia społecznego na I Międzynarodowym Kongresie Ruchu „Europa Christi”, który odbył się w 2017 r. pod hasłem wziętym z Jana Pawła II „Europo, otwórz drzwi Chrystusowi”. Laicyzacja i ateizacja kontynentu stały się już bowiem faktem. Przekonałem się o tym m.in. podczas uroczystości 150-lecia fabryki papieru w Austrii, na którą przybyło ok. 200 jej klientów. Spotkanie, skądinąd przygotowane znakomicie, było zupełnie pozbawione myśli Bożej, a przecież przy takich okazjach trzeba przede wszystkim dziękować Bogu. Tym bardziej uważamy więc za słuszne podejmować starania o rechrystianizację Europy. Nie można doprowadzić do tego, by Europejczycy zapomnieli o swojej chrześcijańskiej tożsamości.

Co zrobić, żeby nasze drzwi były dla Chrystusa otwarte – u nas, w Polsce, i w całej Europie? Odpowiedzi z pewnością będzie wiele, ale jedno jest niezwykle ważne: otwarcie drzwi oznacza wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa i w Jego obecność. W Zmartwychwstaniu zawiera się ogromna siła, moc i dynamika wiary chrześcijańskiej, czego dowodem są Dzieje Apostolskie, gdzie mamy zapis życia Kościoła pierwszych wieków. Musimy jeszcze raz uwierzyć Bogu, Chrystusowi. Nieocenioną wartością będzie tu nasza codzienna zwyczajna modlitwa, która da nam właściwe odniesienie. Św. Paweł przekonuje, że „w rzeczywistości jest On [Chrystus] niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 27-28). Niezbędna jest tylko refleksja. Stąd prośba: teraz, gdy dzieci, młodzież i nauczyciele będą korzystać z wakacji, niech pamiętają, że jest to czas dany na rozwój nie tylko ciała, ale i ducha. Poza wszystkimi atrakcjami letniego wypoczynku zatem powinien się znaleźć czas na zamyślenie, dobrą książkę, katolicką prasę, może na pielgrzymkę, rekolekcje, na analizę ważnych dokumentów Kościoła, nauczania św. Jana Pawła II itp. – dziś te treści są dostępne w różnych postaciach. A nasze parafie, duszpasterze powinni przypominać, zwłaszcza młodym, że Bóg bardzo kocha nas wszystkich, że czeka na nas ze swoją miłością i łaską, i że nikt z nas nie jest sam. Człowiek wierzący powinien żyć z Bogiem, w Jego obecności, a będzie pełen pokoju, otwarty na bliźniego w sposób naturalny i szczery. Mamy zatem środki i możliwości i należy po nie sięgać podczas wakacji.

To wszystko mieści się w tytule książki „Europo, otwórz drzwi Chrystusowi”. Bo tylko pod opieką Chrystusa człowiek wie, gdzie jego droga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka Boża Szkaplerzna

xzr
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2002

Arkadiusz Bednarczyk

16 lipca przypada w liturgii Kościoła wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Dzień ten nazywany jest często dniem Matki Bożej Szkaplerznej, gdyż bezpośrednio wiąże się z nabożeństwem szkaplerza.

Historia szkaplerza karmelitańskiego sięga XII w. Duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili życie modlitwy na Górze Karmel w Palestynie. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Z powodu prześladowań przenieśli się do Europy. Kościół uznał ich regułę życia i dał prawny początek Zakonowi Karmelitów, który promieniował przykładem świętości w nowym dla siebie środowisku, ale nie uniknął też określonych trudności. Wtedy odznaczający się świętością generał zakonu, angielski karmelita św. Szymon Stock, zmobilizował swoich braci i zawierzając się Maryi, prosił Ją o pomoc. Jak podają kroniki, gdy modlił się słowami antyfony Flos Carmeli ( Kwiecie Karmelu) w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Maryja w otoczeniu aniołów i wskazując na szkaplerz, powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania". Nabożeństwo szkaplerzne, praktykowane początkowo tylko we wspólnotach karmelitańskich, bardzo szybko rozpowszechniło się wśród ludzi świeckich i duchowieństwa.

Do nabożeństwa szkaplerznego przywiązane są przywileje uznane przez Kościół jako objawione przez Maryję:

- noszącym szkaplerz Maryja zapewniła opiekę w trudach i niebezpieczeństwach życia zarówno względem duszy, jak i ciała;

- w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia;

- każdy, kto nosi szkaplerz, jest złączony z Zakonem Karmelitańskim i ma udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci (objęty jest intencjami Mszy św., komunii św., umartwień, postów, modlitw itp.).

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni oparty na objawieniu, jakie miał mieć papież Jan XXII. Maryja obiecała przez niego, że każdy noszący szkaplerz i zachowujący czystość według swego stanu zostanie uwolniony z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci.

Każdy, kto chciałby przyjąć i nosić szatę Maryi, niech czuje się zaproszony na comiesięczne skupienie Bractwa Szkaplerza w Sanktuarium Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie ( os. Słoneczne). Każdego 16. dnia miesiąca wspólnotowa adoracja od godz. 17.00, Różaniec i o godz. 18.00 Msza św., podczas której jest możliwość przyjęcia szkaplerza św. 16 lipca, z okazji wspomnienia Matki Bożej Szkaplerznej, miało miejsce wspólne dziękczynienie noszących szkaplerz, składane Maryi w Jej sanktuarium za nieustanną opiekę nad nami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Z Maryją jestem bezpieczna

2018-07-16 19:29

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Najświętsza Maryja Panna z Góry Karmel, Której wspomnienie liturgiczne dziś obchodzimy, bardziej może znana jako Matka Boża Szkaplerzna, szczególnie czczona jest wśród karmelitów, a Jej łaskami słynący obraz znajduje się w Czernej koło Krzeszowic. Szkaplerzem, oprócz wierzchniej części ubioru zakonnego, nazywany także szatę Maryi, którą każdy świecki może przyjąć, oddając się tym samym pod opiekę Matki Bożej. Oczywiście, jeśli tylko chce. Szkaplerz nosili wielcy święci: Jan Maria Vianney, Alfons Maria Liguori, Jan Bosco. Nosił go także św. Jan Paweł II.

Piotr Marcińczak

Obietnice

Dość dobrze znane są przywileje przysługujące tym, którzy przyjmą szkaplerz. Maryja obiecała im szczególną opiekę i ochronę w trudnych chwilach doczesnego życia oraz dobrą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia. Druga z powyższych obietnic w XV w. nabrała kształtu tzw. przywileju sobotniego. Wierzymy, że Matka Boża uwalnia duszę zmarłego, noszącego szkaplerz, z mąk czyśćcowych w pierwszą sobotę po jego śmierci.

Warto podkreślić także, że przyjmujący szkaplerz otrzymują udział we wszystkich dobrach duchowych Zakonu Karmelitańskiego, a więc Mszach św., modlitwach, postach, dobrych uczynkach oraz mogą uzyskać odpust zupełny w dniu wpisania do bractwa szkaplerznego, a także w niektóre święta karmelitańskie: wspomnienie św. Szymona Stocka (16 maja), uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel (16 lipca), święto proroka Eliasza (20 lipca), święto św. Teresy od Dzieciątka Jezus (1 października), uroczystość św. Teresy od Jezusa (15 października), święto Wszystkich Świętych Zakonu Karmelitańskiego (14 listopada) oraz w uroczystość św. Jana od Krzyża (14 grudnia). Osoba przyjmując szkaplerz zobowiązuje się do noszenia go na co dzień oraz odmawiania wybranej modlitwy zawierzenia Maryi, np. „Pod Twoją obronę".

Szkaplerz to nie talizman

Trzeba jednak pamiętać, co mocno podkreślają ojcowie karmelici, że nie należy traktować szkaplerza w sposób magiczny, a więc jako zaczarowany przedmiot, który wystarczy zawsze mieć przy sobie, a on zapewni nam szczęście na ziemi i uchroni od piekła po śmierci. Żeby bowiem mieć udział we wszystkich wymienionych powyżej łaskach i obietnicach, trzeba w życiu trwać przy najważniejszym i pierwszym ze wszystkich szkaplerznych „obowiązków". Jest nim gorliwe i szczere naśladowanie Maryi we wszystkich Jej cnotach. Ponieważ przynależność do Matki Bożej i miłość do Niej wyrażać się powinna przede wszystkim w gotowości do kształtowania w sobie Jej cnót, m.in.: pokory, zawierzenia woli Bożej oraz cnocie czystości według stanu. Łaska Boża bowiem wydaje owoce w życiu człowieka tylko przy jego współpracy i szczerej woli, a nie wbrew niemu lub pomimo jego obojętności. A szkaplerz jest łaską.

Dla dzieci i dla grzeszników także

Szkaplerz można nabyć i uroczyście przyjąć każdego dnia u karmelitów w Czernej. Warto jednak wiedzieć, że o ile nałożenia szkaplerza musi dokonać kapłan o tyle nie musi on być karmelitą. Może to zrobić każdy diecezjalny ksiądz, byle zgodnie z przyjętą przez Kościół formułą. Szkaplerz można nakładać także małym dzieciom, jeszcze nieświadomym tego wielkiego znaku, jako formę obrony przed złem, a nawet umierającym grzesznikom, którzy jednak wyrażą wolę przyjęcia go na łożu śmierci.

Maryja nie pozwala mi o sobie zapomnieć

Jakub nosi szkaplerz od 20 lat. - Zafascynowałem się tym, że Maryja obiecała szczególnie chronić noszących szkaplerz. Chciałem mieć w tym udział. Przyjąłem szkaplerz i teraz tego doświadczam. Szkaplerz to jest szata Maryi, Jej godność, a także łaska. Tak to rozumiem. Jest on także znakiem przynależności do Maryi, która trwa całe życie. Bo my możemy pobłądzić, ale Ona jest wierna zawsze. I zawsze dotrzymuje tego, co obiecała, choć nigdy wbrew woli człowieka - opowiada Jakub. - Codziennie odmawiam modlitwę szkaplerzną „Pod Twoją obronę". Maryja nie pozwala mi o sobie zapomnieć - dodaje. - Kiedy patrzę na te 20 lat ze szkaplerzem, to widzę jasno, jak moja relacja z Matką Bożą rozwijała się i ewoluowała. Widzę jak Ona się mną opiekuje, dyskretnie, ale konsekwentnie. I wyraźnie doświadczam, że prawdziwe zbliżanie się do Maryi zawsze jest zbliżaniem się do Chrystusa.

Nie mogę teraz umrzeć

Maria przyjęła szkaplerz na rekolekcjach w wieku 15 lat, po tym jak usłyszała o szczególnej opiece Matki Bożej dla noszących Jej znak i zapragnęła go mieć. Opowiada, że przez cały ten czas nosiła tradycyjną formę szkaplerza, ale kilka lat temu wymieniła go na medalik, który jest o wiele wygodniejszą formą. Maria, dziś młoda mężatka, wspomina także wypadek samochodowy, który przeżyła. - Pamiętam doskonale, że kiedy całe życie przelatywało mi przed oczami, było tam m.in. wspomnienie noszonego przeze mnie szkaplerza. I pamiętam taką myśl w mojej głowie „noszę szkaplerz i Maryja ma mnie w opiece, więc nie mogę teraz umrzeć, bo nie zdążyłam iść do spowiedzi..." i rzeczywiście przeżyłam. Wiem, że uratowała mnie Matka Boża - podkreśla.

Kiedy pytam ją jakie znaczenie na co dzień ma dla niej szkaplerz, odpowiada z uśmiechem: - To jest forma mojej walki o niebo. Sama nie dam rady się tam dostać, bo jestem jako człowiek zbyt słaba. Potrzebuję pomocy, a jaką lepszą pomoc mogę sobie wyobrazić niż tę od Matki Bożej? Czuję się z Nią bezpieczna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem