Reklama

Różańcowa parafia św. Mikołaja

2017-10-04 10:52

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 41/2017, str. 4

TER
Wnętrze kościoła

Kościół w Nakle znany jest z łaskami słynącego obrazu Maryi z Dzieciątkiem. Jednak świątynia ta jest pod wezwaniem jednego z najbardziej znanych świętych – św. Mikołaja Biskupa

Ten pochodzący z Myry biskup wsławił się pomocą biednym i potrzebującym. Przez wieki był jednym z najbardziej czczonych świętych zarówno w Kościele zachodnim jak i wschodnim. W ikonografii przedstawiany jest jako starszy mężczyzna z brodą, w stroju biskupim, z pastorałem. Najczęściej w jednej ręce trzyma księgę, a drugą wykonuje gest błogosławieństwa. Wśród jego rekwizytów są trzy złote kule, które jako posag dla trzech dziewczyn podrzucił do ich domu, umożliwiając im wyjście za mąż. Jest m.in. patronem panien na wydaniu, piekarzy, żeglarzy, ubogich i dzieci.

Starożytne Nakło

Pierwsze wzmianki o parafii w Nakle pochodzą z historycznych dokumentów z 1217 i 1222 r., w których jest wspomniany Szczepan z Nakła – kleryk. Natomiast w 1325 r. Nakło wymienione zostało w rejestrze Świętopietrza jako wieś parafialna należąca do dekanatu irządzkiego. Długosz notuje, że dziedzicami wsi byli Jakubik i Prandota. W 1334 r. Nakło jest już w dekanacie lelowskim. Informacje o pierwszym kościele pochodzą z 1326 r. Świątynia była drewniana i nie przetrwała do naszych czasów. Wszystko wskazuje na to, że spłonęła w XIV wieku. Ks. Władysław Mazur w kronice parafialnej zanotował, że kościół wymagał szybkich napraw. W XIV wieku parafia Nakło przechodziła różne koleje, była też przyłączona do parafii Irządze. Po powstaniu murowanej kaplicy ze sklepioną kulistą rotundą w XVI wieku przywrócono prawa parafii. Według wszelkiego prawdopodobieństwa do tej kaplicy został na początku XVI wieku dobudowany kościół. Budowa obecnej świątyni została ukończona przed 1712 r. staraniem proboszcza Andrzeja Szychowskiego. Świątynię konsekrował w 1726 r. bp Augustyn Wesel, opat Cystersów w Jędrzejowie.

Odnawianie kościoła

W 1764 r. parafię objął ks. Marcin Hadziewicz, kanonik katedralny kijowski. Zastał on kościół w nie najlepszym stanie: „zaniedbaney reparacyi w fundamentach do upadku nachylony”. Świątynia została poddana renowacji, a kolejne restauracje miały miejsce w XIX wieku. Budynek odnawiano także tuż przed II wojną światową – w 1936 r., a także w latach 50. ubiegłego wieku. Nawa kościoła jest trójprzęsłowa, prezbiterium węższe, jednoprzęsłowe, zamknięte półkoliście. Przy nawie od północy znajduje się kaplica Zwiastowania NMP z XVII wieku. Ołtarz główny i dwa boczne oraz ołtarz w kaplicy – są barokowe. Epitafia pochodzą z XVIII i XIX stulecia. W nawie głównej i prezbiterium ściany podzielone są pilastrami. Biskupi kieleccy – Kazimierz Gurda i Marian Florczyk – 8 marca 2009 r. dokonali uroczystej koronacji XVII-wiecznego wizerunku Matki Bożej Przedziwnej Nakielskiej. Podania ustne przekazywane z pokolenia na pokolenie podtrzymują opinię, iż słynący łaskami obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem był koronowany w ubiegłych wiekach, jednakże korony te zostały skradzione.

Reklama

Św. Mikołaj z głównego ołtarza

Obraz patrona nakielskiej świątyni znajduje się w ołtarzu głównym. Służy jako zasuwa zabytkowego krucyfiksu. Św. Mikołaj przedstawiony jest tradycyjnie w biskupich szatach z mitrą na głowie. W lewej ręce trzyma księgę i pastorał, prawą ma uniesioną do błogosławieństwa. Błogosławi trzem dziewczętom z wiankami na głowie. Panny trzymają w rękach kulki ze złota – dar biskupa, posag, dzięki któremu mogą wyjść za mąż. U stóp biskupa z Myry rośnie lilia – symbol czystości. – To jedyne wyobrażenie naszego patrona w świątyni – mówi ks. prob. Stanisław Swoboda. Obraz św. Mikołaja wysuwany jest w dniu patronalnym 6 grudnia i widnieje w nim aż do Środy Popielcowej.

– Odpust ku czci naszego patrona ma tradycyjny przebieg, przygotowują nas do tego rekolekcje adwentowe oraz spowiedź – mówi kapłan.

– 6 grudnia podczas uroczystej Mszy św. wystawiany jest Najświętszy Sakrament i wszyscy odmawiamy litanię do naszego patrona – dodaje ks. Swoboda. W parafii nie istnieje jakiś szczególny kult św. Mikołaja. Jej mieszkańcy większą atencją otaczają łaskami słynący obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, który znajduje się w bocznej kaplicy. – W każdą środę odmawiana jest Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy po Mszy św. Przed Eucharystią odmawiamy wspólnie Różaniec, codziennie jedną część – mówi. W parafii istnieje 7 róż różańcowych. To kontynuacja wieloletniej tradycji. Dość powiedzieć, że w 1732 r. założone zostało w Nakle Bractwo Różańcowe, które tak się rozwinęło, że w roku 1948 w parafii istniało aż 51 Kół Żywego Różańca! – dodaje kapłan.

Trzeba nam jeszcze wiedzieć, że w 1925 r. w czasie kanonicznej wizytacji bp. Augustynowi Łosińskiemu towarzyszył i uroczystą Sumę odprawił późniejszy błogosławiony z grona 108 męczenników, ksiądz Józef Pawłowski. Wcześniej w Nakle, według tradycji, stacjonowały wojska Napoleona. Cesarzowi Francuzów, który miał przywrócić wolność Polakom, wystawiono pomnik. Napoleon nie spełnił nadziei mieszkańców kraju nad Wisłą, a jego wojska grabiły i profanowały kościoły. Być może dlatego po latach pomnik Napoleona przerobiono na św. Floriana, który również był żołnierzem, ale za wiarę oddał życie.

W parafii jest także drugi odpust, który odbywa się 15 sierpnia w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Ten cieszy się dużą popularnością, chociaż w dekanacie znajduje siękościół pod tym wezwaniem.

Tagi:
parafia

Diamentowa parafia na Żernikach

2018-06-13 10:08

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 24/2018, str. V

Wszystko w życiu parafian w Żernikach Wrocławskich zaczęło się w 1958 r. od dekretu ówczesnego abp. Bolesława Kominka, który w małej osadzie na południu dużego miasta powołał do życia nową parafię – mówił w powitaniu Dariusz Lewera. Od tamtej chwili minęło 60 lat. Świętowanie diamentowego jubileuszu było okazją do wspomnień i wzruszeń

Agnieszka Bugała
Podziękowanie ks. Rusnakowi

Tonie były lata chude. Parafianom i kolejnym księżom proboszczom udało się wiele, ale do największych osiągnieć należy bez wątpienia budowa kościoła pw. Matki Bożej Pompejańskiej. W 2003 r., gdy parafię objął ks. prał. Tadeusz Rusnak, odnowił kościółek Serca Pana Jezusa, ale po pewnym czasie okazało się, że mieszkańców przybywa i w świątyni coraz ciaśniej. Spytał mieszkańców, czy daliby radę podjąć się trudu budowy nowego kościoła. Rada Parafialna – jak wspominają po latach – nie mogła mu odmówić. W 2006 r. podjęto decyzję o budowie, a dziś, zaledwie 12 lat później, nowy kościół nie tylko mieści bez trudu dużą liczbę wiernych, ale zachwyca ciepłym wystrojem, który przynagla do modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłowie odrzucili petycję ws. legalizacji homoseksualnych związków partnerskich

2018-06-20 13:42

lk / Warszawa (KAI)

Petycja postulująca "zapewnienie równości osobom nieheteroseksualnym w zakresie tworzenia przez nie związków" przepadła w środę na posiedzeniu komisji ds. petycji. Posłowie odrzucili wniosek o dalsze prace nad nią i ewentualne zapytanie rządu, czy planuje odpowiedzieć na postulaty osób pozostających w takich związkach. Dołączona do projektu ekspertyza Biura Analiz Sejmowych podkreśla, że legalizacja homozwiązków partnerskich i adopcja przez nie dzieci jest sprzeczna z polską konstytucją.

Wikipedia

Petycja zgłoszona przez osobę prywatną stwierdzała, że "państwo polskie nie dokłada starań mających na celu zapewnienie równości osobom nieheteroseksualnym w zakresie tworzenie przez nie związków". W imieniu autora przedstawiła ją poseł Kornelia Wróblewska (Nowoczesna).

Zdaniem autora petycji, brak uregulowań prawnych co do formalizacji takich związków zmusza pozostające w nich osoby do tworzenia "nieformalnych, łatwo rozpadających się relacji, przy czym brak prawnych uregulowań jest właśnie jedną z przyczyn niemożności zbudowania trwałego związku".

Autor petycji utrzymywał, że w większości państw europejskich i państw wysoko rozwiniętych "istnieją uregulowania prawne, które gwarantują zabezpieczenie podstawowych praw osób nieheteroseksualnych w zakresie dziedziczenia, obejmowania ubezpieczeniem zdrowotnym partnera, uzyskiwania informacji o stanie jego zdrowia, adopcji dzieci czy zabezpieczenia materialnego w przypadku rozstania".

Jego zdaniem, brak takich rozwiązań w Polsce jest zauważalny na arenie europejskiej i "trzeba być świadomym, że prędzej czy później Polska będzie zmuszona je wprowadzić ze względu na obowiązki wynikające z członkostwa w organizacjach międzynarodowych".

Miażdżąca dla tej propozycji okazała się jednak opracowana dla komisji ekspertyza Biura Analiz Sejmowych. Jej autorka dr Jolanta Waszczuk-Napiórkowska, ekspert ds. legislacji w BAS przypomniała, że postulat wprowadzenia legalizacji homoseksualnych związków partnerskich jest sprzeczny z polską konstytucją, zwłaszcza z jej art. 18, który określa małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a tworzona przez nich rodzina pozostaje pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie można też zgodzić się z twierdzeniem autora petycji, jakoby osoby homoseksualne – z uwagi na brak unormowania prawnego związku partnerskiego – nie miały zabezpieczonych podstawowych praw w zakresie dziedziczenia, objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, uzyskania informacji o stanie zdrowia, czy też zabezpieczenia materialnego w przypadku rozstania.

Ekspertka BAS przytoczyła szereg już istniejących przepisów prawa spadkowego, kodeksu cywilnego i konkretnych ustaw oraz rozporządzeń, które przeczą tezie o prawnej dyskryminacji osób homoseksualnych pozostających we wspólnych związkach.

Odnośnie postulatu o adopcji dzieci przez takie osoby podkreśliła, że w prawie polskim przysposobić (dokonać adopcji) wspólnie mogą tylko małżonkowie.

"Przyjęte rozwiązanie jest zasadne, ponieważ małżonkowie są w stanie stworzyć warunki odpowiadające rodzinie naturalnej. Rozwiązanie takie jest zgodne z dobrem dziecka" - wyjaśniła dr Waszczuk-Napiórkowska, nawiązując do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 kwietnia 2003.

Przewodniczący komisji ds. petycji Sławomir Piechota (PO) argumentował, że komisja ds. petycji ma charakter uzupełniający dla innych komisji, w których powstają konkretne projekty legislacyjne i powinna się ograniczyć właśnie do rozpatrywania petycji lub dezyderatów kierowanych do władz.

Stworzenie projektu ustawy jest raczej zadaniem komitetu inicjatywy obywatelskiej, który może zebrać też głosy poparcia dla takiej inicjatywy. Wówczas projekt mógłby trafić do Sejmu i byłby rozpatrywany.

Poseł Wróblewska zaproponowała zatem przygotowanie dezyderatu skierowanego do rządu z pytaniem, czy i w jaki sposób planuje odpowiedzieć na postulaty osób pozostających w związkach partnerskich.

Poseł Piechota odpowiedział wówczas, że skoro w Sejmie został już złożony projekt ustawy o związkach partnerskich autorstwa klubu Nowoczesna, to z pewnością będzie on przedmiotem debaty.

Poseł Grzegorz Wojciechowski z PiS złożył następnie wniosek o niezajmowanie się petycją, który został przyjęty przez członków komisji stosunkiem 9 za i 2 wstrzymujące się.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Tarnów: będzie lista „piosenek zakazanych” podczas udzielania sakramentu małżeństwa?

2018-06-20 16:00

eb / Tarnów (KAI)

W diecezji tarnowskiej ma się pojawić lista „piosenek zakazanych” podczas udzielania sakramentu małżeństwa. W specjalnym dokumencie chodzi głównie o ujednolicenie liturgii, podczas której małżonkowie wypowiadają sakramentalne „tak”. Będzie to jeden z efektów prac V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Jest postulat przygotowania specjalnej instrukcji, bo obserwujemy wiele nadużyć” – mówi ks. Andrzej Turek, rzecznik V Synodu Diecezji Tarnowskiej, podsumowując obrady Komisji Głównej.

„Księża czasem muszą się mocować z różnymi opiniami, wizjami narzeczonych. Jest wiele nadużyć, wynikających niejednokrotnie z niewiedzy, czasem z postawy życzeniowej. Przede wszystkim chodzi o sam ryt sprawowania sakramentu, o całą ornamentykę, która mu towarzyszy. Jest chociażby kwestia pieśni. Trzeba może ustalić kanon piosenek zakazanych, które nie powinny być wykonywane w trakcie liturgii” – wyjaśnia ks. Andrzej Turek.

Jak dodaje ks. Andrzej Dudek, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Życia Sakramentalnego jest palącą sprawą wypracowanie obligatoryjnego schematu celebracji sakramentu małżeństwa.

„Księża nierzadko stawiani się w bardzo niekomfortowej sytuacji. Synod musi wziąć ich w obronę, musi pomóc duszpasterzom, dając im do ręki zbiór stosownych przepisów Kościoła jako koronny argument, że powinno być właśnie tak, a nie jakkolwiek, jak sobie ktoś wymyśli” – dodaje ks. Dudek.

Podczas obrad dyskutowano, że taki schemat powinien zawierać listę „piosenek zakazanych”. „Byłby to czyli zbiór utworów wokalno-instrumentalnych, których pod żadnym pozorem nie wolno wykonywać w kościele podczas uroczystości zaślubin” – konkluduje liturgista ks. Dudek.

Komisja Główna uchwaliła, iż stosowny dokument pojawi się jako pierwszy owoc sesji plenarnej V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

„Dni L. Cohena i jego „Hallelujah”, z którego uczyniono ślubny szlagier, choć utwór nie ma nic wspólnego z weselem, w kościołach diecezji tarnowskiej wydają się więc policzone” – podsumował ks. Andrzej Turek, rzecznik V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Dokument ma także dotyczyć przygotowania do sakramentu małżeństwa i życia rodzinnego a także towarzyszenia małżonkom w ich życiu.

Synod diecezjalny ma potrwać trzy lata. Pierwszy rok obrad, który rozpoczął się w kwietniu poświęcony jest rodzinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem