Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Miasto Lubań wybrało patronkę

2017-10-04 10:52

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 41/2017, str. 1

Ks. Piotr Nowosielski
Uroczystościom przewodniczył bp Zbigniew Kiernikowski

Do grona miast, które obrały za swego patrona osobę z grona świętych dołączyło miasto Lubań. Uroczystość nadania miastu patronatu św. Marii Magdaleny odbyła się 24 września br.

Rozpoczęło się od uroczystego posiedzenia Rady Miejskiej, z udziałem przedstawicieli i delegacji miast partnerskich oraz zaproszonych gości.

Po niej, na ulicach miasta i przy Ratuszu, mimo deszczowej aury, odbyła się inscenizacja historyczna mówiąca o przybyciu do miasta w 1320 r. sióstr ze Zgromadzenia św. Marii Magdaleny od Pokuty. Przybyły tu dzięki staraniom ówczesnego księcia jaworskiego i ziębickiego. Organizatorzy spektaklu zaprosili do udziału w nim współczesne Siostry Magdalenki, które wystąpiły w strojach uszytych na wzór rycin ze starych kronik.

Reklama

Rozpoczynając drugą część uroczystości burmistrz miasta Arkadiusz Słowiński, witając przybyłych, składał podziękowanie wszystkim zaangażowanym w to wydarzenie. Mówił: – Dziękuję wnioskodawcom, artystom, regionalistom i społecznikom, że potrafili dostrzec to, co jest wspólnym mianownikiem dla nas i dawnych mieszkańców Lubania. Dziękuję, że mieli wytrwałość, by przekonać innych do swego pomysłu i pokonać wszelkie przeciwności. Dziękuję niezliczonym osobom zaangażowanym przez cały rok w obchody w parafiach, a także w inicjatywy kulturalne, edukacyjne i społeczne. Dziękuję także wszystkim, którzy nie są wyznania katolickiego, za otwartą postawę, tolerancję i rozmowy pomocne w znalezieniu ponadreligijnych aspektów patronatu św. Marii Magdaleny. Dziękuję obecnym tu dzisiaj Siostrom Magdalenkom od Pokuty. Są z nami od 700 lat. Nie byłoby takiego Lubania, gdyby nie obecność Sióstr, które nam pomagały i zawsze pomagają, szczególnie w trudnych chwilach, Mszy św. koncelebrowanej na Rynku przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Wziął w niej udział także biskup senior Stefan Cichy oraz grono ponad 20 prezbiterów z Polski i zza granicy.

Stosowny dokument wydany przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów odczytał ks. dziekan Andrzej Fila. Muzycznie ubogacił Eucharystię chór legnicki pod kierownictwem Benedykta Ksiądzyny.

W homilii bp Kiernikowski mówił: – Gromadzi nas niecodzienna uroczystość miejska o charakterze duchowym, kościelnym i świeckim. Gromadzimy się po to, by czerpać z historii i spoglądać właściwie na dzień dzisiejszy. By czerpać z postawy Marii Magdaleny naukę. By żyć Ewangelią, by uczyć się od niej bliskości z Jezusem Chrystusem i być w dzisiejszym świecie na jej wzór głosicielami, którzy przeżywają Ewangelię i niosą ją innym.

Ksiądz Biskup zwrócił uwagę, że Maria Magdalena z Magdali, może być dziś dla wielu przykładem osoby wskazującej prostą, prawdziwą i zawsze aktualną drogę życia. Przede wszystkim – w spotkaniu z Jezusem uznała, że jest człowiekiem grzesznym. Spotkanie to dokonało w niej przemiany. – My też jesteśmy grzeszni. Nawet nie wiemy ilu bożków tego świata nas zwodzi. Żyjemy często obok Chrystusa, nawet poza Nim, poza Jego prawdą. Jest nam trudno uznać swoją grzeszność i uwikłania – mówił kaznodzieja – Warto pytać, na ile we mnie dokonuje się spotkanie z Jezusem, który usprawiedliwia. A także jak służymy swoimi „dobrami” Panu? Magdalena pokazuje, że jest wyjście z wielu trudnych sytuacji – wyjaśniał Ksiądz Biskup. Złożył też swoje życzenia. – Życzę Siostrom Magdalenkom, wszystkim mieszkańcom miasta i nam tutaj obecnym, byśmy uczyli się od Marii Magdaleny takiego ducha, takich postaw, takiego wiązania się z Jezusem. Taka jest prawdziwa Miłość, której doświadczyła ona, i która dzisiaj jest nam dawana jakby na tacy, abyśmy tą Miłością żyli.

Na zakończenie uroczystości, przy lubańskiej świątyni, noszącej wezwanie Świętej Trójcy, został odsłonięty pomnik św. Marii Magdaleny, który ma przypominać to wydarzenie.

Uroczystości zakończyło oratorium o Świętej, przygotowane z udziałem młodych muzyków i artystów pod kierunkiem Huberta Kowalskiego.

– Cieszę się, że sprawa, która wydawała mi się na początku niełatwa do finalizacji w tak niedługim czasie się zmaterializowała, m.in. dzięki poparciu obecnego samorządu terytorialnego – mówiła o tym wydarzeniu Bożena Adamczyk-Pogorzelec, wieloletnia dyrektorka miejscowego muzeum a zarazem inicjatorka wniosku.

– Zaczęło się to wszystko w 2010 r. od strony formalnej, kiedy złożyłam wniosek o reaktywowanie patronatu św. Marii Magdaleny, bo natknęłam się na dokument z 1501 r., że Święta była już wtedy patronką i orędowniczką. Zapis mnie zafrapował. Okazało się, że jest patronką miasta już od XVI wieku. W okresie protestantyzmu, patronat Marii Magdaleny niejako zanikł. I teraz nastąpił moment aby ją przypomnieć społeczności. Przemawiały za tym trzy argumenty. Po pierwsze – zapis historyczny. Po drugie pewien fenomen – w takim niedużym mieście znajduje się Dom Generalny Zgromadzenia, w którym wydawane są dokumenty obowiązujące wszystkie magdaleńskie domy zakonne w świecie. Trzecim argumentem był fakt, że św. Maria Magdalena patronuje wielu zawodom i grupom społecznym, bez których miasto przestałoby funkcjonować. Jej patronat obejmuje również tkaczy, a tkactwo, dawało tu pracę i nadawało sens ludzkiemu życiu od ponad 800 lat.

Dodajmy, że do tego wydarzenia miasto i Zgromadzenie Sióstr Magdalenek przygotowywali się od roku. M.in. zainicjowano Rok Magdaleński. Podjęto także wiele inicjatyw związanych z przygotowaniem mieszkańców do tej podniosłej uroczystości.

Tagi:
patron

Są w dobrych rękach

2018-08-28 12:10

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 35/2018, str. I

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Poświęcone kopie wizerunku Myślenickiej Pani będą peregrynować po domach przez cały rok

Cieszcie się Myślenice, macie czym, koniecznie!/Oto was Matka Boża nie opuści wiecznie…” – słowa siedemnastowiecznej pieśni przywołał abp Marek Jędraszewski w piątek 24 sierpnia podczas Eucharystii rozpoczynającej Jubileuszowy Rok 50-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej w Myślenicach.

Witający Metropolitę Krakowskiego ks. kan. Zdzisław Balon, proboszcz myślenickiej parafii, przypomniał, że 49 lat temu kard. Karol Wojtyła włożył na skronie Syna Bożego i Jego Matki papieskie korony. Podkreślał: – W obecności kilkunastu biskupów z całej Polski, kapłanów i 5-tysięcznej rzeszy wiernych cudowny wizerunek naszej Pani Myślenickiej – tak Ją tutaj nazywamy – został ukoronowany. Był to uroczysty akt wdzięczności dzieci wobec Matki, za Jej ponadtrzystuletnią, pełną miłości i troski, obecność w tym miejscu. Proboszcz przedstawił plan rozpisanych na cały rok wydarzeń i dodał, iż będzie im towarzyszyć wyryte na murach sanktuarium wezwanie: „Chwyćmy się śladów Maryi”. Przypomniał też, że Mszy św. koronacyjnej przewodniczył abp Antoni Baraniak.

Odnosząc się do tego faktu, Metropolita Krakowski przywołał historię niezłomnego Biskupa, dziś sługi Bożego, i zauważył: – Jestem głęboko przekonany, że wynikało to z ogromnego szacunku, jakim kard. Wojtyła otaczał abp. Baraniaka. Wyjaśniał też: – Tę historię abp. Baraniaka przypominam dzisiaj, bo pokazuje ona, co znaczy żyć jako wierny uczeń Chrystusa. Co znaczy łączyć swoją służbę Chrystusowi z Najświętszą Bogurodzicą Maryją. Co znaczy Jej zaufać, zwłaszcza w trudnych chwilach.

W imieniu licznie zebranych parafian Sylwester Oskwarek zwrócił się do Metropolity Krakowskiego: – Tak jak 49 lat temu nasi rodzice i dziadkowie prosili św. Jana Pawła II, ówczesnego kard. Karola Wojtyłę, aby powierzył ich sprawy Maryi, tak i my dzisiaj ośmielmy się prosić o oddanie nas, naszych rodzin, naszej parafii, w dobre ręce Matki Najświętszej.

Na zakończenie inauguracji jubileuszu abp Marek Jędraszewski udał się w otoczeniu kapłanów, sióstr zakonnych, przedstawicieli władz parlamentarnych i samorządowych oraz czcicieli Maryi przed cudowny obraz Myślenickiej Pani, gdzie zawierzył Jej wspólnotę parafialną i poświęcił siedem kopii cudownego wizerunku. Jak podkreślano, obrazy będą przyjmowane przez myślenickie rodziny w ich domach. Akcentem kończącym uroczystość było wspólne odśpiewanie pieśni „My chcemy Boga…”. Wyznanie w niej zawarte pozwala wierzyć, że kolejne pokolenia, zamieszkujące ziemię myślenicką, istotnie chcą żyć zgodnie z Ewangelią, czego od wieków uczy ich Maryja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Po 25 latach Wilno ponownie wita Papieża

2018-09-22 13:33

Julia Bernacka

Po przylocie z Rzymu do Wilna o 11.15 czasu litewskiego. Papież Franciszek udał się na spotkanie z panią prezydent Dalią Grybauskaitė. Następnie przemówił na Placu Prezydenckim, gdzie zebrało się około 400 przedstawicieli władz oraz członków korpusu dyplomatycznego. Podczas swojej przemowy podkreślił, że Litwa posiada ducha jedności i jest to dar, który pomagał jej przezwyciężyć trudności oraz odzyskać niepodległość. Nawiązał do trudnej historii tego kraju, oraz o przodkach, którzy walczyli za jej wolność.

Julia Bernacka

Po 25 latach Ojciec Święty ponownie przybył na Litwę. Ostatnim razem miało to miejsce podczas pontyfikatu Świętego Jana Pawła II. Dzisiaj natomiast Papież Franciszek przyleciał na Litwę, pierwszego z trzech krajów bałtyckich, do których przybędzie z wizytą. W kolejnych dniach uda się na Łotwę a następnie do Estonii. Te trzy kraje, mimo, że sąsiadują ze sobą, z punktu widzenia wyznaniowego, znacząco się od siebie różnią. Na Litwie 70% społeczeństwa to katolicy, natomiast Estonia jest najbardziej zsekularyzowanym krajem świata.

Dzisiejszy przylot Papieża rozpoczynający kolejne wizyty w krajach Bałtyckich łączy w sobie kilka innych ważnych aspektów dla Litwy. W tym roku Litwa, tak jak Polska obchodzi 100 lecie odzyskania niepodległości, o czym również wspomniał Papież Franciszek. Na drugi dzień wizyty Papieża przypada również 75-ta rocznica likwidacji wileńskiego getta. W drodze do Muzeum Okupacji i Walk o Wolność Papież zatrzyma się przy pomniku ofiar Getta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Litwa: pierwszy dzień pielgrzymki Franciszka

2018-09-22 20:07

kg, pb, tom, st, mp / Wilno (KAI)

Dziś o godz. 11.16 (10.16 czasu polskiego) samolot Airbus 320 A włoskich linii lotniczych Alitalia "Aldo Palazzeschi" z papieżem Franciszkiem wylądował na międzynarodowym lotnisku w Wilnie. W ten sposób rozpoczęła się podróż Franciszka do Krajów Bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii, która trwać będzie do wtorku, 25 września. Jest to 25. podroż zagraniczna obecnego Następcy św. Piotra.

Julia Bernacka

Będzie to dobra praca!

W trakcie lotu z Rzymu do Wilna Ojciec Święty pozdrowił dziennikarzy towarzyszących mu w podróży. "Będzie to dobra praca” - przyznał i zachęcił, by dziennikarze zwrócili uwagę, że są to jednak trzy różne kraje, które mają wspólną, ale także i różną historię”. „I będzie pięknie! Dziękuję bardzo!" - dodał.

Powitanie na lotnisku

Mimo chłodnej i deszczowej pogody na płycie lotniska zgromadziła się liczna grupa dzieci i młodzieży z flagami Litwy i Watykanu, gorąco witając papieża.

Na pokład samolotu weszli, nuncjusz apostolski na Litwie abp Pedro López Quintana i szef protokołu dyplomatycznego. A na płycie lotniska Franciszka powitała rezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė, premier Saulius Skvernelis z przedstawicielami rządu oraz przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy, arcybiskup Wilna Gintaras Grušas.

Zobacz zdjęcia: Litwa: pierwszy dzień pielgrzymki Franciszka

Para dzieci w strojach ludowych wręczyła papieżowi bukiet żółto-białych kwiatów. Odegrano hymny Watykanu i Litwy.

Z lotniska Ojciec Święty udał się zamkniętym samochodem do pałacu prezydenckiego. Główna reprezentacyjna ulica miasta, prospekt Giedymina, została przyozdobiona litewskimi i watykańskimi flagami. Na frontonach kościołów widać było plakaty ze zdjęciem papieża oraz napisem informującym o dacie jego podróży na Litwę i jej haśle: „Jezus Chrystus naszą nadzieją”.

Spotkanie z władzami: Litwa pomostem między Wschodem a Zachodem

Podczas spotkania z władzami i przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego Litwy oraz korpusem dyplomatycznym, Franciszek wskazał na znaczenie wierności korzeniom oraz na potrzebę tolerancji, gościnności, szacunku i solidarności. Apelował też o troskę o młodych. Spotkanie odbyło się na dziedzińcu przed Pałacem Prezydenckim.

Oprócz zaproszonych gości, dla których przygotowano miejsca siedzące na środku placu przed pałacem prezydenckim, na spotkanie przyszły setki zwykłych mieszkańców Wilna, którzy stanęli za okalającymi gości barierkami i radosnymi okrzykami i oklaskami powitali papieża.

Prezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė przypomniała, że Litwini przetrwali dzięki ofiarności i nadziei. Podkreśliła, że Stolica Apostolska zawsze wspierała wolność Litwy, za co podziękowała. Zaznaczyła, iż głęboka wiara umożliwiła przetrwanie jej rodakom najtrudniejszych prób: wygnania, łagrów, więzień, bunkrów partyzanckich. Przypomniała także zaangażowanie wielu w ratowanie Żydów podczas II wojny.

Ojciec Święty rozpoczął od nawiązania do słów wypowiedzianych przed 25 laty przez św. Jana Pawła II, który określił Litwę jako „milczącego świadka żarliwego umiłowania wolności religijnej”. Podkreślił, że jego wizyta zbiega się z obchodami 100. rocznicy ogłoszenia niepodległości Litwy.

Nawiązując do litewskiego hymnu Franciszek zachęcił do czerpania sił z przeszłości. Przypomniał, że na przestrzeni dziejów Litwa potrafiła udzielać gościnności różnym grupom etnicznym i religijnym. „Wszyscy znaleźli na tych ziemiach miejsce do życia: Litwini, Tatarzy, Polacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy...; katolicy, prawosławni, protestanci, starowiercy, muzułmanie, żydzi. Mieszkali razem i w pokoju, aż do nadejścia ideologii totalitarnych, które skruszyły zdolność gościnności i zharmonizowania różnic, siejąc przemoc i nieufność”.

Przypomniał, że czerpanie sił z przeszłości to odzyskanie korzeni i nieustanne podtrzymywanie tego, co w was najbardziej autentyczne i oryginalne, a co pozwoliło wam jako narodowi rozwijać się i nie zatracić: tolerancji, gościnności, szacunku i solidarności”.

Wskazał też najpilniejsze wyzwania chwili obecnej - w obliczu narastania tendencji do siania podziałów. Przypomniał, że Litwini mają własne oryginalne hasło: „ugościć różnice”. „Poprzez dialog, otwartość i zrozumienie mogą one stać się pomostem między Europejskim Wschodem a Zachodem. Może to być owocem dojrzałej historii, którą jako naród ofiarowujecie wspólnocie międzynarodowej, a zwłaszcza Unii Europejskiej” – powiedział.

Dodał, że wszystkie konflikty znajdują trwałe rozwiązania, gdy znajdują zakorzenienie w konkretnej trosce o osoby, zwłaszcza najsłabsze i gdy czujemy się wezwani, by poszerzać spojrzenie, by rozpoznać większe dobro, przynoszące korzyści wszystkim”.

Zachęcił, by zapewniono młodym przestrzeń do rozwoju i pracy, aby poczuli się czynnymi uczestnikami budowania struktury społecznej i wspólnotowej.

Przed spotkaniem z litewskimi władzami i przedstawicielami życia społecznego papież w Pałacu Prezydenckim rozmawiał prywatnie z prezydent Grybauskaitė i wpisał się do Księgi Honorowej. W prezencie pani prezydent wręczyła mu miniaturę dzwonu a papież ofiarował mozaikę przedstawiającą Chrystusa z Palii, której oryginał znajduje się w grobie św. Piotra w Bazylice Watykańskiej.

W Ostrej Bramie: szukajmy swego brata!

Udając się do Ostrej Bramy papieski samochód zatrzymał się na placu między siedzibą prawosławnego metropolity Wilna a katolickim kościołem św. Teresy. Tam powitali go prawosławny metropolita Inocenty i proboszcz parafii.

Po przybyciu na miejsce Franciszek dłuższą chwilę modlił się przez łaskami słynącym obrazem Matki Bożej Miłosierdzia – Mater Misericordiae. Jest to najważniejsze i najsłynniejsze sanktuarium maryjne na Litwie, a jego dzieje są ściśle związane także z historią Polski.

Papieskiej modlitwie towarzyszyły zgromadzone przed kaplicą liczne rodziny zastępcze i sieroty oraz chorzy, z którymi Franciszek powitał się bardzo serdecznie.

Nawiązując do dziejów Ostrej Bramy Ojciec Święty podkreślił, że obraz Matki Bożej Miłosierdzia uczy nas, iż można „bronić nie atakując, że można być roztropnym, bez niezdrowej nieufności wobec wszystkich”.

Następnie przestrzegł przed zamykaniem się w obawie przed innymi, gdyż wówczas odcinamy się od Dobrej Nowiny Jezusa. Wskazał, że dzisiaj trzeba „spojrzeć sobie w twarz i rozpoznać siebie jako bracia, aby iść razem, odkrywając i doświadczając z radością i pokojem wartość braterstwa”.

Papież zachęcił, by spoglądać na ograniczenia i wady innych osób z miłosierdziem i pokorą, nie uważając siebie za doskonalszych od kogokolwiek. Zachęcił także do tworzenia punktów spotkania i solidarności między wszystkimi.

A nawiązując do zgromadzonych przed kaplicą sierot i rodzin zastępczych podkreślił, że „dzisiaj czekają na nas dzieci i rodziny z krwawiącymi ranami; nie są to rany Łazarza z przypowieści, ale rany Jezusa; są rzeczywiste, konkretne, a ze swego bólu i mroku wołają, abyśmy przybliżyli do nich jaśniejące światło miłosierdzia. To bowiem miłosierdzie jest kluczem otwierającym nam bramy nieba”.

„Matka Miłosierdzia, jak każda dobra matka stara się zjednoczyć rodzinę i podpowiada: «szukaj swego brata». W ten sposób otwiera drzwi do nowego świtu, do nowej jutrzenki. Prowadzi nas do progu, jakby do drzwi bogacza z Ewangelii” - podkreślił.

Po litewsku dzieci i rodziny odmówiły wraz z Franciszkiem trzecią tajemnicę radosną Różańca "Narodzenie Pana Jezusa". Odśpiewano antyfonę "Salve Regina" - "Witaj Królowo".

Na zakończenie podkreślił, że „rozważając tajemnice różańca, prośmy, abyśmy byli wspólnotą, która potrafi głosić Jezusa Chrystusa, naszą nadzieję, aby budować ojczyznę umiejącą przyjąć każdego; abyśmy otrzymali od Matki Dziewicy dary dialogu i cierpliwości, bliskości i akceptacji, która miłuje, przebacza i nie potępia, ojczyzny, która postanawia budować mosty a nie mury, która woli miłosierdzie zamiast osądu”.

Papież udzielił zebranym błogosławieństwa, a w hołdzie dla Matki Bożej Miłosierdzia ofiarował sanktuarium różaniec.

Niespodziewane spotkanie z chorymi Hospicjum

W drodze z Ostrej Bramy na Plac Katedralny Franciszek spotkał się z osobami w stanie terminalnym, którymi opiekuje się Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie. Znajduje się ono w murach dawnego klasztoru wizytek, tam gdzie Eugeniusz Kazimirowski malował obraz Jezusa Miłosiernego, a w okresie komunistycznym było więzienie.

Hospicjum założyła je s. Michaela Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego jako pierwszą tego typu placówkę na Litwie. Poprosił ją o to ówczesny arcybiskup wileński kard. Audrys Bačkis.

Franciszek, wysiadłszy na chwilę z papamobile podszedł do każdego z chorych na wózkach, a siostra Michaela zapewniła go o wiernej modlitwie w jego intencji. Pobłogosławił tych, którzy "codziennie niosą swój krzyż".

Wśród zgromadzonych przed Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki byli także przedstawiciele innych instytucji świadczących pomoc paliatywną na Litwie: „Tėviškės namai” w Olicie, hospicjum w Kownie, Centrum Medycyny Paliatywnej i Pomocy Onkologicznej w Szawlach oraz Centrum Pomocy Onkologicznej im. św. Franciszka z Asyżu w Kłajpedzie.

Spotkanie z chorymi z hospicjum nie było przewidziane w oficjalnym programie wizyty, ale – jak przyznaje s. Rak – modlili się o nie przebywający tam chorzy i przygotowali dla papieża wykonany przez siebie kilkumetrowy różaniec. Od 13 do 21 września trwała w hospicjum nowenna: codzienna modlitwa różańcowa we wszystkich intencjach Ojca Świętego i jego podróży, w intencjach chorych i ich rodzin.

Do młodych - nie bójmy się udziału w rewolucji czułości!

Franciszek, kiedy przybył na plac Katedralny najpierw przejeżdżał w papamobile pomiędzy sektorami, gdzie był entuzjastycznie witany przez kilkadziesiąt tysięcy młodych - nie tylko z Litwy ale i z Łotwy, Estonii, Białorusi, Polski i Ukrainy. Spotkanie z Franciszkiem wypełnione było pieśniami i programem tanecznym.

Spotkaniu towarzyszył słynny, przyniesiony z tej okazji obraz Jezusa Miłosiernego z umieszczonym na metalowej tabliczce podpisem: „Jezu, ufam Tobie". Na co dzień znajduje się on w ołtarzu sanktuarium Miłosierdzia Bożego w dawnym kościółku Świętej Trójcy przy ulicy Dominikańskiej w Wilnie. W tle podium umieszczono także wota dziękczynne z wileńskich sanktuariów: serca, ręce, nogi, krzyże.

Na początku Ojciec Święty z uwagą wysłuchał dwóch świadectw. Monika Midverytė opowiedziała o swojej wierze przekazanej przez babcię i mamę, bolesnych doświadczeniach rodzinnych naznaczonych alkoholizmem, a później samobójstwem ojca i próbami szukania szczęścia w akceptacji rówieśników. Wreszcie o spotkaniu wspólnoty żywej wiary wokół duszpasterstwa franciszkanów.

„Jestem wdzięczna Bogu, który ocalił mnie od mocy ciemności, od bólu, w swoim przepięknym świetle. Zaczęłam inaczej patrzeć na świat, stałam się szczęśliwym człowiekiem, pomimo zmieniających się emocji i przyszłych wyzwań. Nawet w chwilach trudnych, gdy we wnętrzu są ciemne chmury i wydaje się, że Bóg śpi, wiem, że najważniejsze jest to, że Jezus jest w mojej łodzi życia” – powiedziała Monika.

Z kolei Jonas podzielił się doświadczeniem swego małżeństwa i nieuleczalnej choroby, która naznaczyła jego życie. Wskazał na znaczenie zaufania Bogu, które sprawia, że ten okres, pomimo konieczności dializ trzy razy w tygodniu, uważa za najpiękniejszy w swoim życiu.

Odpowiadając na to, Franciszek podkreślił, że łaska wiary, którą żyją młodzi została im przekazana przez wcześniejsze pokolenia, które jej mężnie broniły. Zaznaczył, że nikt nie może zbawić się sam, ale musi mieć udział w życiu ludu Bożego.

„Nie pozwólcie, aby świat przekonał was, że lepiej iść samotnie. Nie ulegajcie pokusie koncentrowania się na sobie, stawaniu się samolubnymi lub powierzchownymi w obliczu cierpienia, trudności lub przelotnego sukcesu. Po raz kolejny potwierdźmy, że «to, co dzieje się drugiemu, dzieje się także i mnie», idźmy pod prąd tego nurtu indywidualizmu, który izoluje, który czyni nas egocentrycznymi i zarozumiałymi, troszczącymi się jedynie o to jak nas widzą i o swój dobrobyt. Dążcie do świętości, wychodząc od spotkania i komunii z innymi, zwracając uwagę na ich potrzeby” – apelował Franciszek.

A nawiązując do problemów jakie dziś przeżywają młodzi Litwini, powiedział: „Dostrzeganie słabości innych osób ustawia nas w rzeczywistości, zapobiega temu, abyśmy żyli, liżąc swoje rany. Iluż młodych ludzi opuszcza swą ojczyznę z powodu braku szans! Iluż pada ofiarą depresji, alkoholu i narkotyków! Ileż osób starszych żyje w samotności, bez kogoś, z kim można by dzielić się teraźniejszością i obawą, żeby nie wróciła przeszłość. Możecie odpowiedzieć na te wyzwania swoją obecnością i spotkaniem między wami a innymi”.

Franciszek nie krył, że wiara w Jezusa często pociąga za sobą stawianie sobie pytań, porzucania utartych schematów, wymaga odwagi. Tym niemniej zachęcił do pójścia drogą wiary.

„Podążanie za Jezusem jest ekscytującą przygodą, która napełnia nasze życie znaczeniem, które sprawia, że czujemy się częścią wspólnoty, która dodaje nam otuchy i nam towarzyszy, która angażuje nas w posługę. Drodzy młodzi, warto iść za Chrystusem, nie bójmy się udziału w rewolucji, na którą On nas zaprasza: rewolucji czułości” - przekonywał papież.

Przestrzegł także przed „labiryntem kręcenia się wokół siebie i własnych spraw”. „Nie bądźcie młodymi labiryntu, z którego trudno wyjść, ale młodymi w drodze. Nie bójcie się postawić na Jezusa, przyjąć Jego sprawę, Ewangelię. On bowiem nigdy nie zejdzie z łodzi waszego życia, zawsze będzie na rozstaju naszych dróg, nigdy nie przestanie nas odbudowywać, nawet jeśli czasami staramy się siebie zniszczyć. Jezus obdarza nas czasami obfitymi i szczodrymi, gdzie jest miejsce na porażki, gdzie nikt nie musi emigrować, ponieważ jest miejsce dla wszystkich. Wielu będzie chciało zająć wasze serca, nękać pola waszych dążeń chwastami, ale ostatecznie, jeśli oddamy życie Panu, zawsze zwycięża dobra pszenica” – przekonywał litewską młodzież Franciszek.

U grobu św. Kazimierza

Po spotkaniu z młodzieżą Franciszek udał się do katedry. Modlił się w ciszy przez dłuższą chwilę w kaplicy św. Kazimierza Jagiellończyka, patrona Litwy. Towarzyszyło mu około 60 sióstr zakonnych i księży w podeszłym wieku. Następnie w jednej z kaplic złożył bukiet kwiatów przed figurą Matki Bożej z Syberii.

Przed odjazdem do nuncjatury spotkał się jeszcze w katedrze z wolontariuszami i organizatorami jego pielgrzymki.

Jutro rano Franciszek pojedzie samochodem do Kowna, gdzie o godz. 10.00 (9.00 czasu polskiego) rozpocznie się Msza św. pod jego przewodnictwem w parku Santakos, w południe odmówi modlitwę „Anioł Pański”. Następnie zje obiad z biskupami w pałacu kurii a po południu spotka się z kapłanami, zakonnikami, osobami konsekrowanymi, seminarzystami w katedrze.

Potem wróci do Wilna, gdzie o godz. 16.00 (15.00 czasu polskiego) odwiedzi Muzeum Okupacji i Walk o Wolność (dawne Muzeum Ludobójstwa), z krótkim postojem przed pomnikiem Ofiar Getta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem