Reklama

Strażnicy miłości wynagradzającej

2017-10-04 10:52

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 41/2017, str. 5

Archiwum wspólnoty
Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa w parafii św. Wojciecha w Czeladzi

Są bardziej lub mniej liczne, spotykają się częściej lub rzadziej, jednak nie można im odmówić gorliwości i codziennego zaangażowania w modlitwę. Mowa oczywiście o wspólnotach Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa

Jedna z takich wspólnot od wielu lat działa w parafii pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Czeladzi. „Nasza wspólnota powstała jako owoc rekolekcji wielkopostnych, które w 2001 r. prowadził ks. Eugeniusz Lamber SCJ. Sercanin poderwał nasze serca, rozbudził w nas miłość do Bożego Serca i wskazał drogę. Z około 40 osób, które uczyniły pierwszy krok złożywszy deklaracje zaciągnięcia się do Straży Honorowej na ręce ówczesnego proboszcza, a wkrótce naszego opiekuna śp. ks. Marka Turlejskiego, 28 wstąpiło w jej szeregi”, wspomina Andrzej Rogalski, zelator współnoty.

Przedstawiając szesnastoletnią historię wspólnoty, nie można pominąć daty – 8 września 2006 r. Tego dnia bowiem członkowie wspólnoty dokonali Aktu Zawierzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkich „wojciechowych parafian”. „Równocześnie podjęliśmy decyzję o modlitwie indywidualnej i wspólnotowej w 162 intencjach, przede wszystkim za parafian, prosząc także członków innych duchowych wspólnot o wsparcie. Ponadto przyjęliśmy patronat nad Mszami św. w trzecie poniedziałki miesiąca w intencjach: Straży Honorowej, naszych parafian i parafii, diecezji sosnowieckiej, Kościoła, z uwzględnieniem kapłanów, zgromadzeń zakonnych oraz ojczyzny i świata”, tłumaczy Andrzej Rogalski.

Wspólnym mianownikiem starań i działań członków wspólnoty jest: przykład, słowo, ofiara i modlitwa do Pana Boga, aby udzielił parafianom łaski odkrycia piękna Jego Serca, zachwycenia się Nim i naśladowania oraz siły do przemieniania swoich serc na wzór Boskiego Serca. „Najczęściej w pierwszą środę miesiąca nasza strażowa wspólnota gromadzi się na spotkaniu. Przez modlitwę, wyciąganie biletów zelatorskich, sprawy organizacyjne integrujemy się jako wspólnota, umacniamy i nabieramy ducha, a przez rozważanie wezwań z Litanii do Jezusowego Serca autorstwa św. Jana Pawła II lub innych tekstów uczymy się Bożej logiki. Godzinę Świętą odprawiamy przy wystawionym Najświętszym Sakramencie, przewodząc parafialnej wspólnocie w pierwszy czwartek miesiąca przed pierwszą Mszą św. wieczorną. W pierwszy piątek każdego miesiąca w Godzinie Miłosierdzia, jeżeli tylko obowiązki stanu pozwalają, stawiamy się z członkami żeńskich i męskich „żywych róż”, Akcji Katolickiej i z coraz liczniejszymi wiernymi na Mszę św., by wynagradzać Boskiemu Sercu oraz by czcić i wysławiać Boże Miłosierdzie”, tłumaczy zelator wspólnoty.

Reklama

Wspólnota liczy 15 członków. Duchowym opiekunem jest ks. proboszcz Włodzimierz Machura. I jeszcze jedna ważna data z historii wspólnoty – 2 kwietnia 2016 r.

„Poczytujemy sobie za łaskę, że jubileusz 15-lecia strażowej wspólnoty wpisał się w obchody 30-lecia naszej parafii i przypadł w Jubileuszowym Roku Bożego Miłosierdzia, w 1050. rocznicę Chrztu Polski, a uroczystość odbyła się w wigilię Święta Bożego Miłosierdzia, w pierwszą sobotę miesiąca i jednocześnie w rocznicę narodzin dla nieba św. Jana Pawła II, to jest 2 kwietnia 2016 r. Jubileusz uświetnili kapłani i delegacje Straży Honorowej z kilku parafii wraz ze sztandarami. Koncelebrze przewodniczył ks. Tadeusz Michałek, diecezjalny moderator Straży Honorowej NSPJ, który wygłosił konferencję, a także homilię. W trakcie Mszy św. w szeregi Straży Honorowej zostali włączeni: Jan Żuk i Mateusz Rogalski”, wspomina animator wspólnoty.

Przypomnijmy – Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa jest stowarzyszeniem skupiającym ludzi pragnących odpowiedzieć na skargę Pana Jezusa w Ogrójcu: „Czy nie mogliście czuwać jednej godziny ze Mną?”. Jej członkowie starają się swoim wynagrodzeniem i miłością pocieszać Jezusowe Serce, napełnione boleścią z powodu zapomnienia i niewdzięczności ludzkiej. Dewizą Arcybractwa jest: cześć, miłość, wynagrodzenie Sercu Jezusa. W tym celu członkowie Straży obierają sobie jedną godzinę w ciągu dnia, aby wśród codziennych zajęć, myślą i sercem towarzyszyć Jezusowi obecnemu w tabernakulum, oddawać Mu cześć, wynagradzać i ofiarowywać swoje życie, a nade wszystko wierną miłość.

„Dziękujemy Jezusowemu Sercu za łaskę wybrania i powołania nas w szeregi strażowej wspólnoty, utworzenie ośrodka w naszej parafii, za Jego błogosławieństwo i wszystkie otrzymane łaski, a wśród nich za łaskę sztandaru, na którym widnieją postaci dwóch wielkich ewangelizatorów: św. Wojciecha Biskupa i Męczennika oraz św. Jana Pawła II. Nasze podziękowanie składamy przewodniczce do Jezusowego Serca – Matce Bożej Nieustającej Pomocy, a także osobistym i strażowym patronom oraz aniołom”, powiedział Andrzej Rogalski.

Tagi:
Straż Honorowa

Świadczą, że Bóg jest miłością

2013-05-16 13:19

Z ks. Tadeuszem Michałkiem rozmawia Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 20/2013, str. 5

Po raz 16. w naszej diecezji miał miejsce zjazd Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa - 4 maja w kościele św. Joachima w Sosnowcu-Zagórzu. W programie były: konferencja ascetyczna wygłoszona przez ks. Tadeusza Michałka SCJ, adoracja Najświętszego Sakramentu i Eucharystia, której przewodniczył bp Piotr Skucha

Piotr Lorenc
Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa

PIOTR LORENC: - Proszę przybliżyć charyzmat Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa.

KS. TADEUSZ MICHAŁEK: - Kult Najświętszego Serca Jezusowego to zasadniczy rys duchowości i wyrastającego z niej charyzmatu Arcybractwa Straży Honorowej Serca Pana Jezusa. Słowa klucze: „cześć”, „miłość”, „wynagrodzenie” Najświętszemu Sercu Jezusa zwięźle oddają duchowość i charyzmat Straży. Istnieje wiele praktyk życia duchowego, mistycznego, które praktykowane od wieków w życiu Kościoła, ożywiają także członków Straży, jednakże wyróżnikiem wspólnoty jest codzienna praktyka zwana „godziną obecności”. Każdy z członków, wstępując do Arcybractwa, wybiera sobie jedną godzinę dnia, w której codziennie pragnie trwać przy Jezusowym Sercu, przeżywając tę godzinę w duchu miłości, uwielbienia i zadośćuczynienia za winy, grzechy własne, drugich i całego świata. Godzina obecności przy Sercu Bożym to czas, w którym członkowie Arcybractwa wzbudzają w duszy pragnienie, aby wylały się na świat i na Kościół skarby miłosierdzia, pokoju i gorącej miłości, którymi przepełnione jest Najświętsze Serce Pana Jezusa. Ponadto członkowie wspólnoty praktykują częste nawiedzanie i adorację Najświętszego Sakramentu oraz udział w Eucharystii, zwłaszcza w 1. piątki miesiąca i w czasie nabożeństw eucharystycznych sprawowanych w duchu zadośćuczynienia Sercu Zbawiciela za wyrządzone mu zniewagi w Najświętszym Sakramencie.

- Ile jest wspólnot Straży w naszej diecezji i jak wygląda formacja?

- W naszej diecezji jest prawie 30 wspólnot i mniejszych grup istniejących w ramach poszczególnych parafii. W sumie w Arcybractwie jest ponad 500 osób. Na życie duchowe i formację składają się comiesięczne spotkania formacyjne, którym przewodniczy dany ksiądz opiekun - sprawuje Mszę św., prowadzi adorację wynagradzającą, wygłasza konferencję. Podczas spotkań ma miejsce tzw. wymiana „biletów”, czyli wymiana krótkich i zwięzłych myśli związanych z modlitwą. Z okazji 1. piątków wspólnota uczestniczy w Mszy św. i adoracji wynagradzającej.

- Sercanin jest diecezjalnym moderatorem Arcybractwa - czy ma to wpływ na prowadzenie wspólnoty, czy wykorzystuje Ksiądz charyzmat zgromadzenia w działaniach duszpasterskich Straży?

- Od kilkunastu już lat ukształtowała się tradycja, iż Biskup Ordynariusz powierza to zadanie Sercanom. Z pewnością wiąże się to z licznymi wspólnymi elementami charyzmatu i duchowości zgromadzenia, która w wielu wymiarach jest zbieżna z duchowością Straży. Myślę, że duchowość i charyzmat Zgromadzenia Księży Sercanów w pewnych aspektach bardzo pomaga w prowadzeniu Arcybractwa. Założyciel naszego zgromadzenia o. Jan Leon Dehon był bardzo mocno związany z klasztorem Sióstr Wizytek i z duchowością sióstr, do których należała św. Małgorzata Maria Alacoque oraz założycielka Arcybractwa s. Maria od Najświętszego Serca.

- Jak długo zajmuje się Ksiądz prowadzeniem Straży i czy miał już Ksiądz podobne doświadczenia?

- Posługę dyrektora czy opiekuna diecezjalnego Straży pełnię od 3 lat. Jest to stosunkowo krótki czas, ale w dużej mierze poznałem już poszczególne wspólnoty Straży i co pewien czas - jak jest ku temu szczególna okazja - mam z nimi kontakt nie tylko korespondencyjny. W Zgromadzeniu Księży Sercanów byłem także zaangażowany w prowadzenie wspólnot świeckich żyjących duchowością sercańską. Jako przełożony miałem tym bardziej kontakt z różnymi grupami i wspólnotami świeckimi.

- Jakie obowiązki mają członkowie Straży?

- Tych obowiązków, które są natury duchowo-religijnej, jest kilka: wierne odprawianie codziennej Godziny obecności przy Sercu Bożym; udział w Mszy św. wynagradzającej Bożemu Sercu za swoje grzechy i całego świata w 1. piątek miesiąca; udział w comiesięcznych spotkaniach formacyjnych; uczestniczenie raz w miesiącu w Godzinie Świętej. Członkowie Straży starają się nabożnie uczestniczyć w Mszy św., całym swym życiem, formacją przyczyniają się do szerzenia i pogłębiania kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa. Członkowie Straży modlitewną pamięcią obejmują nie tylko samych siebie i swoje rodziny, ale także swą parafię, Ojczyznę, Ojca Świętego i wszystkich, którzy takiej modlitwy potrzebują.

- W ciągu ostatnich tygodni wspólnota wzbogaciła się o kolejnych członków - najpierw w parafii św. Floriana, teraz w parafii św. Joachima. Jak zostać członkiem wspólnoty, kto nim może być, jakie wiążą się z tym działania?

- Pragnę podkreślić, że nowi członkowie ubogacili także wspólnotę istniejącą przy parafii św. Barbary oraz w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Członkiem może zostać każdy dorosły, wierzący i praktykujący katolik. Ważne jest to, aby ożywiał go kult Najświętszego Serca Jezusa. Do Straży mogą należeć wszyscy wierni, w tym również ludzie chorzy, starsi. Kandydat do Straży rozpoczynając członkostwo w niej obiera sobie jedną godzinę dnia, aby w niej przy zwykłych zajęciach pamiętać o Najświętszym Sercu Jezusa. Do Straży przyjmuje dyrektor lub upoważniony delator. Można być także przyjętym bezpośrednio w klasztorze Sióstr Wizytek w Krakowie, gdzie znajduje się główna siedziba Arcybractwa w Polsce. I jeszcze jedno: moim osobistym życzeniem jest, aby w naszej diecezji powstawały nowe wspólnoty Arcybractwa. Zainteresowanym parafiom służę stosowną pomocą (mój adres: ul. Krasińskiego 31, 41-200 Sosnowiec; tel. 504-089-537).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież do młodych: bądźcie zakorzenieni w historii i kulturze

2018-07-15 17:33

vaticannews.va / Fort-de-France (KAI)

Nie wyprodukowano nas w laboratorium. Wyrastamy z konkretnej rodziny, historii, kultury i musimy być w niej zakorzenieni. Tylko tak możemy coś zmienić – mówił papież Franciszek w przesłaniu do młodzieży z archipelagu Antyli na Morzu Karaibskim.

Grzegorz Gałązka

Spotkali się oni na Martynice, by zastanowić się nad przyszłością rodziny na Karaibach. Franciszek przyznał, że jeśli chcą ją zmienić, to czeka ich trudne zadanie. Najpierw jednak muszą sami zastanowić się nad sobą, czy są jeszcze młodzi, czy nie za szybko się w życiu ustawili.

- To trudne zadanie – przyznał Ojciec Święty. – Jesteście młodzi, ale zastanawiam się, czy naprawdę, a może jesteście zestarzałymi młodzieńcami? Bo jeśli się już zestarzeliście, to niczego nie zrobicie! Musicie być naprawdę młodzi! Z całą siłą młodości, by coś zmienić. Pierwsza rzecz, jaką musicie zrobić, to sprawdzić, czy nie jesteście ustawieni. Jeśli jesteście ustawieni, to nie dobrze. Kto się ustawił, musi zrobić krok wstecz.

Papież zachęcił młodych, aby inspiracji do przemiany rodziny na Karaibach szukali w jego adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia", a w szczególności w jej czwartym rozdziale. Jest to najważniejsza część dokumentu, mówi bowiem, jak żyć miłością w rodzinie.

Franciszek wskazał też na potrzebę silnego zakorzenienia w historii. Drzewo wydaje owoce dzięki swym korzeniom. Jeśli chcecie przemieniać rodzinę, musicie mieć korzenie – mówił papież.

Musimy mieć korzenie

“ Nie można patrzeć na jutro, bez spojrzenia na wczoraj – mówił Ojciec Święty. – Nie można patrzeć w przyszłość, nie zastanawiając się nad przeszłością. Przygotowujecie się do przemiany tego, co zostało wam dane przez waszych poprzedników. Przyjmujecie historię, przyjmujecie tradycję, to, co było wczoraj. Macie korzenie. Nad tym chciałbym się na chwilę zatrzymać. Nic nie można zrobić w teraźniejszości ani w przyszłości, jeśli się nie jest zakorzenionym w przeszłości, w swej historii, kulturze, rodzinie, jeśli w swoim wnętrzu nie jesteś dobrze zakorzeniony. Z korzeni będziesz czerpał siłę, by iść naprzód. Nikt z nas, ani ja, ani wy, nie został wyprodukowany w laboratorium. Mamy swoją historię, mamy korzenie. I to, co robimy, owoce, które wydamy, piękne rzeczy, które stworzymy w przyszłości, wyrastają z tych korzeni. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Apel Zespołu KEP: 100 dni abstynencji na stulecie niepodległości

2018-07-16 07:18

BP KEP / Warszawa (KAI)

"Czas od soboty 4 sierpnia do niedzieli 11 listopada 2018 roku to 100 dni. W tym roku odważnie prosimy: niech będzie to 100 dni abstynencji" - czytamy w Apelu Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Bożena Sztajner/Niedziela

Autorzy apelu podkreślają, że wolność kosztowała życie wielu Polaków, a dziś takie poświęcenie nie jest konieczne. „Św. Jan Paweł II mówił nam, że 'prawdziwy egzamin z wolności jest dopiero przed nami'. To prawda. Nie możemy zawieść w tej tak ważnej sprawie. Dlatego podejmijmy to wezwanie: 100 dni abstynencji na stulecie niepodległości. To jest naprawdę egzamin z wolności i miłości do Ojczyzny!” – czytamy.

W Apelu przypomniano jak wiele szkód w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym wyrządza alkohol i kultura jego spożywania. „W domach, w których rodzice piją nadmiernie alkohol, często nie wystarcza pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, w tym na zakup chleba” – wskazują członkowie Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. Dodają, że wielu bohaterów walczących o wolność Polski zdawało sobie sprawę, że troska o trzeźwość Polaków jest fundamentem walki o niepodległość.

„Przypomnijmy, że alkohol nie jest substancją konieczną do życia, która ma być dostępna zawsze i wszędzie. Jest substancją psychoaktywną, narkotykiem, który jest tak groźny, bo sprzedawany legalnie i prawie wszędzie” – czytamy w Apelu.

Jego autorzy zaznaczają, że pijaństwo zagraża także osiągnięciu wielu ambitnych celów narodowych. Przypominają, że alkohol jest jednym z największych zagrożeń dla rodziny - źródłem rozwodów, przemocy, dramatów, w tym także licznych chorób. Ponadto co roku państo marnotrawi miliardy złotych na pokrycie kosztów nadmiernego spożycia alkoholu. "Chcemy być społeczeństwem praworządnym, a tymczasem nadużywanie alkoholu jest jednym z głównych czynników popełniania przestępstw, zwłaszcza tych najcięższych” – podkreśla członkowie Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.


Publikujemt treść apelu:

Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień – miesiąc abstynencji 2018

W naszym codziennym życiu, ale także w ojczystej tradycji i kulturze, chleb zajmuje szczególne miejsce. Każdego dnia prosimy Boga Ojca: „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Wyznajemy słowami ludowej mądrości, że „chleb to w domu włodarz, w pracy przyjaciel, w drodze towarzysz”. Taki jest nasz codzienny, ziemski chleb. W taki sposób go postrzegamy, szanujemy i kochamy.

Dzisiejsza Ewangelia opisuje cudowne rozmnożenie chleba. Nawiązując do tego wydarzenia, Katechizm Kościoła Katolickiego poucza nas, że „cudowne rozmnożenie chleba, w czasie którego Pan odmawia błogosławieństwo, łamie i podaje uczniom, aby nakarmić nim tłumy, jest zapowiedzią obfitości jedynego Chleba - eucharystycznego”.

Zarówno chleb nasz codzienny, dzięki któremu karmimy nasze ciała, nabieramy sił fizycznych, jak i Eucharystia, która jest pokarmem na życie wieczne, dzięki której wzrastamy duchowo, to wspaniałe dary dane przez Boga na czas naszej ziemskiej pielgrzymki. Wielu z nas potrafi docenić je i owocnie z nich korzystać. Wielu jednak marnuje je w różny sposób i rezygnuje z nich. Zdarza się, że we właściwym wykorzystaniu chleba codziennego i Eucharystii przeszkadza pijaństwo, uzależnienie od alkoholu, czy też inne zniewolenia. W domach, w których rodzice piją nadmiernie alkohol, często nie wystarcza pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, w tym na zakup chleba. Grzeszne nałogi oddalają ludzi także od źródła życia – od zjednoczenia z Jezusem w Eucharystii. Trzeba podkreślić z mocą, że pijaństwo i uzależnienia są przyczyną dotkliwego, niszczącego głodu fizycznego i duchowego.

Troska o trzeźwość Polaków fundamentem walki o niepodległość

Przeżywamy rok jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości. Nasi przodkowie mieli aspiracje, aby wydźwignąć Polskę z niewoli ku niepodległości. Odrodzenie niepodległej Polski wymagało ofiarnej walki i wytrwałej pracy na różnych polach. Wielu bohaterów tamtych czasów zdawało sobie sprawę, że troska o trzeźwość Polaków jest fundamentem walki o niepodległość. Stanowi także podstawę jej utrzymania. I chociaż sto lat temu spożywaliśmy zaledwie 1 litr czystego alkoholu rocznie na osobę, to troska o trzeźwość Narodu była priorytetem w działaniach wielu polskich patriotów, chociażby generała Józefa Hallera, abstynenta, aktywnego działacza na rzecz trzeźwości.

A jak jest dziś, po stu latach? Dzisiaj ze smutkiem, ale i z przerażeniem trzeba powiedzieć, że spożywamy 10 razy więcej alkoholu, niż wtedy. Przypomnijmy, że alkohol nie jest substancją konieczną do życia, która ma być dostępna zawsze i wszędzie. Jest substancją psychoaktywną, narkotykiem, który jest tak groźny, bo sprzedawany legalnie i prawie wszędzie. Ojciec prof. Jacek Salij podkreślił, że „można zatem się zastanawiać, czy my na serio wierzymy w życie wieczne, jeśli tak niewiele czynimy dla stworzenia atmosfery społecznej, która skutecznie blokowałaby rozwój alkoholizmu. Przecież tu chodzi już nie tylko o to, że alkoholizm wprowadza wielki chaos w życie społeczne i jest źródłem nieszczęścia wielu rodzin; tutaj już chodzi wręcz o życie wieczne wielu spośród nas!”.

Pijaństwo zagraża także osiągnięciu wielu ambitnych celów narodowych. Chcemy, by rodziło się jak najwięcej dzieci w silnych i stabilnych rodzinach. Tymczasem alkohol to jedno z największych zagrożeń dla rodziny, to źródło rozwodów, przemocy i dramatów. Chcemy rozwijać się gospodarczo, a jednocześnie co roku marnotrawimy miliardy złotych na pokrycie kosztów nadmiernego spożycia alkoholu. Mamy ambicję być społeczeństwem zdrowym, a alkohol powoduje liczne choroby, w tym nowotwory. Alkohol odbiera rocznie życie tysiącom Polaków. Chcemy być społeczeństwem praworządnym, a tymczasem nadużywanie alkoholu jest jednym z głównych czynników popełniania przestępstw, zwłaszcza tych najcięższych.

Ta diagnoza musi nas skłonić do refleksji i odważnego działania. Abstynencja to pójście drogą proroków dobra. To wielkie błogosławieństwo dla każdego z nas, dla naszych bliskich, a także dla naszej ojczyzny. To podstawa szczęścia w małżeństwie i rodzinie. To warunek panowania nad sobą. Człowiek nietrzeźwy schodzi z drogi błogosławieństwa i życia. Zaczyna dręczyć samego siebie i swoich bliskich. Zwykle wikła się też w coraz większe zło moralne. Bez trzeźwości nie potrafimy naśladować Jezusa i iść drogą świętości. Jeżeli chcemy być dojrzałymi chrześcijanami, musimy zachować trzeźwość w myśleniu i postępowaniu.

Narodowy Program Trzeźwości szansą dla naszej Ojczyzny

W jubileuszowym roku odzyskania niepodległości ogłosiliśmy Narodowy Program Trzeźwości, który jest owocem Narodowego Kongresu Trzeźwości, który odbył się w 2017 roku.

Narodowy Program Trzeźwości to zadanie rozpisane na całe pokolenie. To program, który ma promować abstynencję i umiar wśród Polaków i doprowadzić do zmniejszenia przynajmniej o połowę ilości spożywanego obecnie alkoholu. Chodzi również o zmianę mentalności w tej dziedzinie. Narodowy Program Trzeźwości wskazuje na zadania Kościoła, rodziny, państwa i samorządu w trosce o abstynencję wielu i o trzeźwość wszystkich. Narodowy Program Trzeźwości jest potrzebny, abyśmy dalej istnieli jako Naród. Program ten nie jest jednak lekiem, ale receptą. Sam program nie wystarczy. Trzeba go brać w dłonie, trzeba go czytać i konsekwentnie realizować. Dopiero wówczas przyniesie oczekiwane rezultaty.

Musimy pamiętać, że nawet najlepsze prawo czy najbardziej profesjonalne programy profilaktyczne i terapeutyczne nie zadziałają „własną mocą”, czyli w sposób automatyczny. Potrzebni są ludzie, którzy – ofiarnie, mądrze i wytrwale kochając – podejmą służbę w tym zakresie. W Kościele, w rodzinach, we władzach państwowych i samorządowych mamy wiele osób kompetentnych, zatroskanych o trzeźwość Narodu. Współpraca i integracja ich wysiłków ma szansę przyczynić się do powstania ruchu społecznego „Ku trzeźwości Narodu”, powstania wielkiej narodowej koalicji ludzi dobrej woli – małżonków i rodziców, księży, psychologów i pedagogów, polityków i samorządowców, ludzi kultury i mediów, kościołów i związków wyznaniowych – na rzecz troski o trzeźwość naszego społeczeństwa.

Każdy z nas musi się przekonać, że wobec nadużywania alkoholu nie jesteśmy bezradni i że w normalnym społeczeństwie nie może być przymusu picia alkoholu i pielęgnowania zwyczajów pijackich. Troska o pomyślność naszej Ojczyzny wymaga od nas wszystkich zaangażowania w naprawę dramatycznej sytuacji spowodowanej pijaństwem i alkoholizmem. Około milion osób jest uzależnionych, a 3 miliony pije ryzykownie i szkodliwie. Statystyki wskazują, że 18 procent Polaków, których można nazwać głównymi „dostawcami problemów”, wypija aż 70 procent spożywanego w kraju alkoholu, czyli ponad 33 l. czystego alkoholu w ciągu roku. Niestety, narzucają oni pozostałym swój niszczący styl życia. Z tym musimy skończyć. Chcemy jednak podkreślić, że nie proponujemy prohibicji, lecz radosne życie w prawdziwej wolności, której nie ma bez trzeźwości.

Musimy bezwzględnie przestrzegać wymogu pełnej abstynencji od alkoholu wśród dzieci i młodzieży do pełnoletności oraz formować takich ludzi dorosłych, którzy żyją w trzeźwości, czyli są bądź abstynentami, bądź sięgają po alkohol bardzo rzadko, jedynie w symbolicznych ilościach i wyłącznie wtedy, gdy z jakichś względów nie są zobowiązani do abstynencji.

Troska o trzeźwość to jeden z filarów duszpasterstwa w Polsce. Miłość Chrystusa przynagla zwłaszcza kapłanów, do ratowania naszego Narodu przed plagą nietrzeźwości. Kościół zawsze będzie się troszczył o trzeźwość Narodu, gdyż jest ona warunkiem trwania w przyjaźni z Bogiem, a także warunkiem respektowania Dekalogu i uczciwego wypełniania podjętych zobowiązań w małżeństwie i rodzinie, w pracy zawodowej, parafii, środowisku i państwie. Ważne jest tworzenie i wspieranie grup modlitewnych w intencji trzeźwości, a także tworzenie nowych i aktywizacja już istniejących bractw i stowarzyszeń abstynenckich. Cenną rzeczą jest wspieranie grup Anonimowych Alkoholików oraz grup Al-Anon, a także promowanie na wskroś przecież chrześcijańskiego Programu Dwunastu Kroków, który ludzi uzależnionych czy współuzależnionych prowadzi od kryzysu do świętości. Cenne jest włączanie coraz większej liczby dzieci i młodzieży w Dziecięcą Krucjatę Niepokalanej, ruch Światło-Życie, czy inne ruchy istniejące w Kościele, a coraz więcej dorosłych w Krucjatę Wyzwolenia Człowieka. Ważne jest organizowanie spotkań modlitewnych, pielgrzymek, a także rekolekcji trzeźwościowych.

Ogromna odpowiedzialność stoi także przed władzami państwowymi i samorządowymi. Z nadzieją przyjmujemy ostatnie zmiany regulacji prawnych, które są początkiem do odważniejszej ochrony trzeźwości. To jednak wciąż zbyt mało. Regulacje prawne w różnych krajach całego świata mówią nam wprost: nadużywanie alkoholu można ograniczyć poprzez: całkowity zakaz reklamy i innych form promocji alkoholu, ograniczenie punktów i czasu jego sprzedaży, a także ograniczenie ekonomicznej dostępności alkoholu. Pozytywnym dla nas przykładem może być Litwa, gdzie z sukcesem podjęto odważne działania, między innymi likwidując alkohol ze stacji paliw i podnosząc wiek do 20 lat, w którym można kupić alkohol. Konieczna jest w Polsce także konkretna, profesjonalna pomoc dla miliona dzieci żyjących w rodzinach z problemem alkoholowym. Z przerażeniem patrzymy na dane z badań mówiące o tym, że po alkohol sięgają coraz młodsze dzieci. Trzeba ten trend zatrzymać. Nie wolno też tolerować łamania zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim. Bł. ks. Bronisław Markiewicz ostrzegał dramatycznie: „Zdrajcą narodu i wiary jest ten, kto dzieci i młodzież chciałby wychować ze szklanką piwa lub kieliszkiem wina w ręku.”

Jako obywatele musimy odważnie mobilizować kandydatów w wyborach parlamentarnych i samorządowych, aby w swoich programach i deklaracjach wpisywali ochronę trzeźwości. Nie akceptujmy liderów społecznych, którzy nadużywają alkoholu. To jeden z warunków budowania spokojnych, bezpiecznych i rozwijających się lokalnych wspólnot, a także dostatniej Ojczyzny.

Sto dni abstynencji na stulecie odzyskania niepodległości

Co roku prosimy o przeżycie sierpnia bez alkoholu. Jednak w tym jubileuszowym roku chcemy zaprosić Polaków do ambitniejszego działania, do ambitniejszej drogi. Czas od soboty 4 sierpnia do niedzieli 11 listopada 2018 roku to 100 dni. W tym roku odważnie prosimy: niech będzie to 100 dni abstynencji. Sto dni abstynencji na stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Wolność kosztowała życie tak wielu Polaków. My dzisiaj nie musimy za Polskę umierać. Ale by chronić wolność i wspierać rozwój Polski i Polaków, musimy sobie wyznaczać ambitne cele. Jednym z nich jest właśnie ochrona trzeźwości. Św. Jan Paweł II mówił nam, że „prawdziwy egzamin z wolności jest dopiero przed nami”. To prawda. Nie możemy zawieść w tej tak ważnej sprawie. Dlatego podejmijmy to wezwanie: 100 dni abstynencji na stulecie niepodległości. To jest naprawdę egzamin z wolności i miłości do Ojczyzny!

Musimy zrozumieć, że dla nas wybiła godzina zmagań o wolność. Że znajdujemy się w szczególnym czasie, że od krzewienia trzeźwości zależeć będzie przyszłość Kościoła i naszej Ojczyzny. Przez bezinteresowny dar abstynencji wielu do trzeźwości wszystkich!

Prośmy Maryję, Królową Polski, aby wspierała nas w naszych szlachetnych postanowieniach dobrowolnej abstynencji, podejmowanej z miłości do bliźnich i do naszej Ojczyzny. Niech Polska będzie narodem ludzi trzeźwych, prawdziwie wolnych, dla których hasło: „Bóg. Honor. Ojczyzna” będzie wielkim wyzwaniem w codziennej pracy dla dobra polskich rodzin, Kościoła i całej umiłowanej Ojczyzny.

Bp Tadeusz Bronakowski Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych

Łomża, dnia 24 maja 2018 r.

Materiał do wykorzystania duszpasterskiego w ostatnią niedzielę lipca 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem