Reklama

Zmarł ks. prof. Stefan Ryłko CRL

2015-01-05 09:42

rk, Bozecialo.net / Kraków / KAI

www.kanonicy.pl

2 stycznia zmarł w Krakowie ks. prof. Stefan Ryłko CRL, wybitny znawca prawa kanonicznego, postulator w procesach kanonizacyjnych i beatyfikacyjnych wielu polskich świętych. Przeżył 91 lat, w zakonie kanoników regularnych – 72, w kapłaństwie – 66. Pogrzeb odbędzie się w Krakowie w czwartek 8 stycznia br.

Śp. ks. prof. Ryłko był długoletnim pracownikiem krakowskiej Kurii Metropolitalnej. Był prawnikiem, historykiem Kościoła, hagiografem. Wybitny znawca prawa kanonicznego w zakresie spraw małżeńskich oraz spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. Znawca języka łacińskiego.

Urodził się 10 czerwca 1923 r. w Ujsołach na Żywiecczyźnie. Do Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich w Krakowie wstąpił 4 lutego1943 r. i tam rozpoczął nowicjat. Śluby zakonne czasowe złożył - 21 kwietnia 1944 r. w kościele Bożego Ciała, a śluby uroczyste - 21 kwietnia 1947 r. W latach 1945-1950 odbył studia filozoficzno-teologiczne na Wydziale Teologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Święcenia diakonatu przyjął 3 lipca 1949 r. z rąk bp. Stanisława Rosponda w kościele salezjanów na Dębnikach. W latach 1949-1950 – był wikariuszem i katechetą w Krakowie, następnie pracował w Drezdenku w latach 1950-1957, tam też tworzył duszpasterstwo parafialne w Rąpinie k. Drezdenka - 1955. Kolejno pracował w Gietrzwałdzie jako wikariusz i katecheta (1957-1961). Zbierał również materiały do dziejów objawień Matki Bożej, parafii i rozbudowy kościoła. W roku 1961 powrócił do Krakowa i pracował w Kurii Biskupiej do 1963 roku. W roku 1963 50 – został mianowany proboszczem w parafii w Gietrzwałdzie i referentem sanktuariów maryjnych diecezji warmińskiej. W 1967 roku wrócił do Krakowa, by kontynuować pracę w kurialnym Sądzie Metropolitalnym.

Reklama

Był referentem ds. procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych w diecezji krakowskiej oraz w archidiecezji lwowskiej, postulatorem beatyfikacji i kanonizacji wielu błogosławionych i świętych polskich.

Na szczeblu diecezji prowadził lub brał udział w przygotowaniu wielu procesów kanonizacyjnych w tym m.in.: św. Stanisława Kazimierczyka CRL, św. Jadwigi Królowej, św. Rafała Kalinowskiego, św. Jana Sarkandra, św. Szymona z Lipnicy, Św. Siostry Faustyny, św. Brata Alberta Chmielowskiego i wielu innych.

Został mianowany wicepostulatorem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.

Był instruktorem w procedurze koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Bożej w kościele w Gietrzwałdzie (1967) oraz w kościele Bożego Ciała w Krakowie (2007). Był też instruktorem w postępowaniu kanonicznym o nadanie tytułu Bazyliki Mniejszej kościołowi w Gietrzwałdzie (1970) oraz kościołowi Bożego Ciała w Krakowie (2005).

Wprowadzenie ciała zmarłego kapłana do bazyliki Bożego Ciała przy klasztorze Kanoników Regularnych Laterańskich w Krakowie nastąpi 8 stycznia o godz. 10.30. Msza św. żałobna o godz. 12.00. Odprowadzenie zmarłego do grobowca zakonnego na cmentarzu Rakowickim o godz. 13.30. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczyć będzie metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz.

Tagi:
śmierć

Paweł Adamowicz nie żyje

2019-01-14 14:54

wpolityce.pl

Pomimo starań lekarzy, nie udało się uratować życia Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zmarł pomimo wielogodzinnej walki lekarzy o jego życie.

wikipedia.org

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem przez 27-letniego mężczyznę podczas finału WOŚP. Do zdarzenia doszło na scenie podczas puszczania tzw. światełka do nieba.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Noworoczne spotkanie

2019-01-18 11:05

Józef Parzybut

Na progu Nowego Roku w niedzielne popołudnie 13-go stycznia spotkali się przedstawiciele Akcji Katolickiej i Kręgu Biblijnego. Było to spotkanie opłatkowe, które rozpoczął wikariusz czarnożylski ks. Łukasz Wojtan od przeczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Jezusa.

Józef Parzybut

Po tym głos zabrał proboszcz ks. Marek Jelonek, by po krótkim wprowadzeniu w rozpoczynający się rok złożyć życzenia. Te życzenia wypływające prosto z serca kierowane były zarówno do wszyskich zebranych jak i do każdego z osobna. Proboszcz życzył obecnym dużo zdrowia, błogosławieństwa Bożego, miłości w rodzinach, życzliwości na co dzień, wytrwałości oraz aby za rok znów spotkać się w tym samym gronie.

Liderzy tutejszych stowarzyszeń z wzajemnością kierowali życzenia o podobnej treści do obecnych na spotkaniu kapłanów oraz między sobą łamiąc się przy tym opłatkiem. Po świątecznym posiłku był czas na wspólne rozmowy oraz dzielenie się własnymi problemami oraz wspomnieniami. Snuto także plany na przyszłość. Wreszcie nadszedł czas na śpiewanie kolęd. Śpiewano nie tyko znane i lubiane,ale także dawniejsze trochę już zapomniane utwory. Bo to przecież polskie, najpiękniejsze w świecie kolędy, zawsze ubogacają nam czas okresu Bożego Narodzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem