Reklama

Fatima – orędzie na dziś (1)

2017-10-04 10:52

Małgorzata Godzisz
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2017, str. 2

Małgorzata Godzisz

Portugalia od wieków zwana była „Ziemią Świętą” Marii. O jej odkrywaniu, objawieniach fatimskich i potrzebie ciągłej modlitwy różańcowej z diecezjalnym duszpasterzem Duszpasterstwa Pielgrzymkowego „Ichtis” ks. Wojciechem Steciem rozmawia Małgorzata Godzisz

MAŁGORZATA GODZISZ: – Trwa Rok Jubileuszowy – 100. rocznica objawień fatimskich. My mieliśmy tę niesamowitą łaskę być tam na miejscu. Jak ksiądz odczytuje ten czas, który tam spędziliśmy?

KS. WOJCIECH STEĆ: – Rzeczywiście Fatima i cała Portugalia są w sposób szczególny naznaczone obecnością Matki Bożej od 1917 r., ale i wcześniej kilka lat, bo Anioł Portugalii objawiał się pastuszkom, przygotowując ich do tych wydarzeń. Co do naszej obecności tam, w Fatimie, w tym jubileuszowym roku 100. rocznicy objawień Matki Bożej, to trzeba stwierdzić, że to było doświadczenie, które trudno opowiedzieć. Wielu mieszkańców naszej diecezji odpowiedziało na tę pielgrzymkę, zapisując się, chcąc być właśnie tam w tym szczególnym czasie w sierpniu. Co prawda, objawienia w sierpniu miały miejsce w więzieniu. Dzieci wtedy były więzione, a potem 19 sierpnia już Matka Boża im się objawiła w tym miejscu. Natomiast całe uroczystości od maja do października zawsze odbywają się 13. dnia miesiąca i my w takich uroczystościach począwszy już od wigilii, czyli 12. wieczorem i wcześniej braliśmy udział całą naszą grupą pielgrzymkową. To niezwykłe doświadczenie Kościoła, który składa się z różnych ludzi. Kolor skóry, narodowość, język, gest, zwyczaje. Nawet jak jest odmawiany Różaniec w poszczególnych językach, to mamy to szczęście, może nie do końca takie wielkie, ale jest również tutaj poniekąd lekko zauważany język polski. Jedna część dziesiątka, czyli pięć zdrowasiek, jest odmawiana w języku polskim, ale też i w innych językach, m.in.: w języku angielskim, francuskim, portugalskim czy włoskim, jak również w wietnamskim, japońskim czy koreańskim. To jest takie doświadczenie, że Maryja jest Matką nie tylko nas, Polaków, nie tylko naszą Królową, ale wszystkich tych, którzy wierzą w Jej Syna. To przeżycie jedności całego Kościoła.

– Okazja do pielgrzymowania, do rekolekcji w drodze była też spowodowana nie tylko 100. rocznicą objawień fatimskich, ale też szczególnie dziękowaliśmy tam, na miejscu, Pani Fatimskiej za 25. rocznicę powstania diecezji zamojsko-lubaczowskiej. W czym to się wyrażało i na co warto zwrócić uwagę przy tego typu pielgrzymkach?

– Pielgrzymka w pewnym momencie się zaczyna, ale ona nie powinna się zakończyć. To prawda, że wracamy do domu, dzięki Bogu cali, szczęśliwi i ubogaceni. Nie można powiedzieć, że pielgrzymka się zakończyła, bo tak jak mówiłem w ostatniej homilii, ta pielgrzymka będzie trwała w naszych wspomnieniach, w naszej pamięci, kiedy będziemy oglądali zdjęcia, a być może będzie trwała w tym, co usłyszeliśmy, co wymodliliśmy sobie. Być może wielu z nas nawet nie będzie zdawać sobie sprawę z tego, co właśnie tam sobie i swoim najbliższym czy całej diecezji wymodlili w Fatimie w 100. rocznicę objawień i 25. rocznicę istnienia naszej diecezji. Fatima jest w sposób szczególny związana z naszym wielkim rodakiem św. Janem Pawłem II, który 25 lat temu 25 marca 1992 r. powołał naszą diecezję do istnienia, określił jej struktury i granice. Modliliśmy się tam za naszą diecezję, odprawiając Drogę Krzyżową, biorąc udział w różnych nabożeństwach. Myślę, że wierni też, ale szczególnie my, kapłani, których było na tej pielgrzymce pięciu, dziękowaliśmy Bogu za biskupów, za wszystkich kapłanów, za osoby życia konsekrowanego. Każdy z nas, księży, powierzał na pewno ludzi, których spotkał na swojej drodze posługiwania duszpasterskiego. Modlitwy dziękczynnej i przebłagalnej na pewno w czasie pielgrzymki nie zabrakło.cdn.

„Fatima – orędzie na dziś” to tytuł nowego cyklu audycji „Ecclesia” na antenie Katolickiego Radia Zamość, którego będzie można słuchać w ostatnie wtorki miesiąca o godz. 17 na 90,1 FM lub on-line na: www.radiozamosc.pl. Serdecznie zapraszamy, by jeszcze lepiej samemu, z rodziną czy z przyjaciółmi poznać Portugalię – „Ziemię Świętą” Maryi.

Tagi:
Fatima

Fatima: rekordowe 9,4 mln pielgrzymów w 2017 r.

2018-02-09 12:49

pb (KAI/Ecclesia) / Fatima

W 2017 r., gdy obchodzono setną rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie, do tamtejszego sanktuarium przybyła rekordowa liczba 9,4 mln pielgrzymów. Dane te obejmują 5 mln uczestników Mszy św. Oprócz Portugalczyków, najliczniejsi byli pątnicy z Hiszpanii, Włoch, Polski i Stanów Zjednoczonych.

Archiwum autora

Rok 2017 r. zamknął dziesięcioletni okres przygotowań i obchodów stulecia objawień (2007-2017). W tym czasie do sanktuarium przybyły łącznie 72 mln pielgrzymów.

Rektor sanktuarium ks. Carlos Cabecinhas podkreślił, że „stulecie objawień podkreśliło światowy wymiar Fatimy”, i to zarówno samego sanktuarium, jak też fatimskiego przesłania. Świadectwem tego jest, według niego, obecność w ub.r. 31,5 tys. pątników z Azji, przybyłych głównie z Wietnamu, Filipin, Korei Południowej i Chin.

W poprzednich latach do Fatimy przybywało 5-6 mln pielgrzymów. W rekordowym dotychczas roku 2015 było ich niemal 6,7 mln. W 2017 r. spodziewano się ich 8 mln.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra św. Piotra darem Chrystusa dla Kościoła

Benedykt XVI - papież
Niedziela Ogólnopolska 10/2006, str. 3

Włodzimierz Rędzioch
Figura św. Piotra

Liturgia łacińska celebruje święto Katedry św. Piotra. Chodzi o bardzo starą tradycję, której świadectwa mamy w Rzymie już pod koniec IV wieku, będącą wyrazam wdzięczności Bogu za misję powierzoną apostołowi Piotrowi i jego następcom. „Katedra” to dosłownie tron biskupa stojący w kościele będącym matką diecezji, z tej racji nazwany właśnie „katedrą”. Stanowi symbol władzy biskupa, w szczególności jego „magisterium”, to znaczy ewangelicznego nauczania, którego jako następca Apostołów ma on strzec i przekazywać dla dobra całej wspólnoty chrześcijańskiej. Kiedy biskup bierze w posiadanie Kościół partykularny, który został mu powierzony, to - w mitrze na głowie i z pastorałem w ręku - zasiada na katedrze. Z tego miejsca będzie przewodził, jako nauczyciel i pasterz, pielgrzymce wierzących, w wierze, nadziei i miłości.

Co było zatem „katedrą” św. Piotra? Wybrany przez Chrystusa jako „skała”, na której zbuduje Kościół (por. Mt 16, 18), rozpoczął swoją posługę w Jerozolimie po Wniebowstąpieniu Pana i po Zesłaniu Ducha Świętego. Pierwszą „siedzibą” Kościoła był Wieczernik; jest prawdopodobne, że w tej sali, gdzie również Maryja, Matka Jezusa, modliła się razem z uczniami, było specjalne miejsce, zarezerwowane dla Szymona Piotra. Następnie siedzibą Piotra stała się Antiochia, miasto położone nad rzeką Orontes, w Syrii, w ówczesnych czasach trzecia metropolia imperium rzymskiego, po Rzymie i Aleksandrii w Egipcie. Pierwszym biskupem tego miasta, ewangelizowanego przez Barnabę i Pawła, gdzie „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11, 26), był Piotr. Martyrologium Rzymskie przed reformą kalendarza odnotowywało również specjalne obchody Katedry św. Piotra w Antiochii. Stamtąd Opatrzność poprowadziła Piotra do Rzymu, gdzie zakończył swój bieg w służbie Ewangelii męczeństwem. Dlatego siedziba w Rzymie, która otrzymała największy zaszczyt, przyjęła na siebie również posługę, jaką Chrystus powierzył Piotrowi, aby był w służbie wszystkich Kościołów partykularnych, celem budowania i jedności całego Ludu Bożego.

Siedziba w Rzymie została w ten sposób uznana za siedzibę następców św. Piotra, zaś „katedra” Biskupa Rzymu reprezentuje katedrę Apostoła, któremu Chrystus kazał paść całą swoją owczarnię. Potwierdzają to najstarsi Ojcowie Kościoła, jak na przykład św. Ireneusz, biskup Lyonu, który w swoim traktacie Przeciw herezjom opisuje Kościół w Rzymie jako „największy i najstarszy, uznawany przez wszystkich; … założony i zbudowany w Rzymie przez dwóch najczcigodniejszych Apostołów, Piotra i Pawła”; i dodaje: „Z tym Kościołem, z racji jego najznakomitszego pochodzenia, musi zgadzać się Kościół powszechny, to znaczy wierni, którzy gdziekolwiek się znajdują” (Przeciw herezjom, III, 3, 2-3).

Włodzimierz Rędzioch
Ołtarza Katedry, który jest oświetlony na tę okazję świecami

Tertulian z kolei stwierdza: „Ten Kościół w Rzymie, jakże jest błogosławiony! Sami Apostołowie wlali w niego swoją krew, całą doktrynę” (Napomnienia dla heretyków, 36). Katedra Biskupa Rzymu reprezentuje nie tylko jego posługę wspólnocie rzymskiej, ale również jego misję przewodzenia całemu Ludowi Bożemu.
Celebrowanie święta Katedry św. Piotra oznacza zatem przypisywanie jej wielkiego znaczenia i wymiaru duchowego oraz uznawanie jej za uprzywilejowany znak miłości Boga, odwiecznego i dobrego Pasterza, który chce zgromadzić cały swój Kościół i prowadzić go po drogach zbawienia. Spośród wielu świadectw Ojców chciałbym przytoczyć świadectwo św. Hieronima, pochodzące z jego listu do Biskupa Rzymu, szczególnie interesującego, gdyż zawarte jest w nim bezpośrednie odniesienie właśnie do „katedry” Piotra, przedstawiające ją jako pewny fundament prawdy i pokoju. Św. Hieronim tak pisze: „Postanowiłem zasięgnąć rady katedry św. Piotra, gdzie znajduje się ta wiara, którą wysławiał Apostoł; przychodzę teraz, aby prosić o pokarm dla mojej duszy tu, gdzie przedtem otrzymałem szatę Chrystusa. Nie idę za innym prymatem, jedynie za Chrystusowym; dlatego jestem w jedności z twoim błogosławieństwem, to znaczy z katedrą Piotra. Wiem, że na tej skale jest zbudowany Kościół” (Listy I, 15, 1-2).

Drodzy Bracia i Siostry, w absydzie Bazyliki św. Piotra, jak wiecie, znajduje się monument poświęcony katedrze Apostoła, dzieło Berniniego, zrealizowane w formie wielkiego tronu z brązu, podtrzymywanego przez figury czterech Doktorów Kościoła, dwóch zachodnich, św. Augustyna i św. Ambrożego, oraz dwóch wschodnich, św. Jana Chryzostoma i św. Atanazego. Zapraszam Was, abyście się zatrzymali przed tym wymownym dziełem, które dziś możemy podziwiać, udekorowanym licznymi świecami, i pomodlili się w sposób szczególny w intencji posługi, jaką Bóg mi powierzył. Wznosząc wzrok ku witrażowi z alabastru, który otwiera się światłem wprost na katedrę, przyzywajcie Ducha Świętego, ażeby zawsze podtrzymywał swym światłem i swoją mocą moją codzienną posługę całemu Kościołowi. Za to, jak i za Wasze pobożne skupienie, z całego serca Wam dziękuję.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dzień Modlitwy i Postu o Pokój: wyznawcy różnych religii odpowiadają na apel Papieża

2018-02-22 19:00

Radio Watykańskie

Wojciech Woźny/PAH
W Sudanie każda kropla wody jest na wagę złota

„Świadomość tego, że nie jesteśmy sami w naszym cierpieniu i bólu, że wyznawcy różnych religii są z nami i wspierają nas w naszym dążeniu do pokoju i pojednania, znaczy dla nas bardzo wiele”. Tymi słowami przewodniczący Sudańskiej Rady Kościołów, ojciec James Oyet Latansio, odniósł się do informacji o szerokim odzewie na mający odbyć się jutro, w piątek, dzień modlitwy i postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie.

Do udziału w inicjatywie zaproszał wiernych także prefekt Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. „Modlitwa wszystkich chrześcijan w tym dniu o dar pokoju byłaby autentycznym znakiem solidarności i bliskości z tymi, którzy cierpią, szczególnie z wieloma chrześcijanami z różnych Kościołów” - stwierdził kard. Kurt Koch.

O wielkim znaczeniu ogłoszonego przez Papieża dnia modlitwy i postu mówi hiszpańska zakonnica Yudith Pereira Rico, od lat posługująca w ogarniętym wojną Sudanie Południowym. „Post i modlitwa to klucz do rozwiązania wielu problemów” -podkreśla.

„Nie zapominajcie o nas: o to błagają ludzie. Nie proszą o pieniądze, ani nawet o jedzenie. Papież nie zapomina, a jego apele pomagają nie zapomnieć także innym - twierdzi siostra. Co możemy zrobić, a czego nie robimy? Post i modlitwa zaproponowane przez Papieża są odpowiedzią na to pytanie” - dodaje. Według niej post, uwalniając nas od rozkojarzeń i wszystkich innych rzeczy, które zajmują nasze serca, nasze życie i nie pozwalają być wolnymi, czyni nas świadomymi konieczności pomagania innym. Jałmużna, w ten sam sposób, uczy nas dzielenia się. Wszystko to pomaga w zmniejszeniu ogromnej różnicy między dwoma stanami: mieć wszystko a nie mieć nic. Modlitwa natomiast otwiera serca na Boga i na bliźnich” - podkreśla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem