Reklama

Porządki w torebce

Srebro czy złoto?

2017-10-11 11:11

Joanna Operacz
Niedziela Ogólnopolska 42/2017, str. 48

W tej kwestii każda kobieta musi podjąć decyzję – albo nosi złoto, albo srebro. Każda z nas wygląda lepiej albo w jednym, albo w drugim. Biżuteria albo dodaje nam świeżości i promienności, albo wizualnie obciąża. To zależy od tego, jaki mamy koloryt – ciepły (wtedy pasuje nam złoto) czy chłodny (wtedy – srebro).

Jak rozpoznać, czy jest się zimnym, czy ciepłym typem? Większość z nas pewno wie instynktownie i gdy wybiera ubrania i biżuterię, decyduje się na jeden typ kolorystyczny. Kto tego jeszcze nie wie, może zrobić test: związać włosy do tyłu, zmyć makijaż, usiąść w naturalnym świetle (np. koło okna) i przykładać do twarzy na zmianę duże kawałki materiału w dwóch odcieniach: chłodnym i zimnym. Chłodne to te, które mają odrobinę niebieskiego odcienia, a ciepłe – odrobinę żółtego. Śnieżna biel np. jest chłodna, a écru jest ciepłe. Nad innymi kolorami trzeba się dobrze zastanowić, bo mogą one występować zarówno w chłodnym, jak i w ciepłym odcieniu. Jednak jeśli zauważymy, że w bladym błękicie jest nam lepiej niż w brązach i zieleniach, to jesteśmy chłodnym typem. Wtedy powinnyśmy postawić na srebro, a nie na złoto.

Reklama

Co zrobić, jeśli chcemy nosić coś, co nie pasuje do naszego naturalnego kolorytu? Chcemy czasem założyć złoty łańcuszek po prababci albo perły ofiarowane na rocznicę ślubu przez męża? Albo po prostu bardzo chcemy kupić coś złotego, chociaż w złocie niespecjalnie nam do twarzy? Ten ostatni przypadek jest najłatwiejszy – trzeba wybrać złoto o jak najbledszym odcieniu. Miłośniczki srebra mające ciepłą urodę mogą dobrze wyglądać w zszarzałym, postarzanym srebrze i połączeniach srebra ze złotem, które są teraz bardzo modne, ale dla zimnych typów urody jest to ryzykowne. Jeśli chcemy założyć biżuterię, która nie pasuje do naszej cery, możemy spróbować zmienić koloryt makijażem. Wymaga to jednak pewnej wprawy i nie jest to rozwiązanie do stosowania na co dzień. A co z obrączką? Utarło się, że ślubne obrączki są robione ze złota. Dla „zimnych” jest to pewien kłopot, zwłaszcza gdyby chciały one dopasować biżuterię na ręce do kolczyków i wisiorków. Najlepiej omówić tę sprawę z ukochanym jeszcze przed zaręczynami i zdecydować się na srebro albo białe złoto. Jednak jeśli już jest po ślubie, po prostu nosimy złotą obrączkę, a do uszu i na szyję wybieramy srebro.

Watykan: 14 października kanonizacja bł. Nuncjusza Sulprizio

2018-07-19 13:37

kg (KAI) / Watykan

Papież Franciszek zapowiedział, że w niedzielę 14 października ogłosi świętym bł. Nuncjusza Sulprizio. Ten świecki Włoch, wcześnie osierocony, żył w pierwszej połowie XIX wieku i zmarł w wyniku ciężkiej choroby w wieku zaledwie 19 lat. Błogosławionym ogłosił go 1 grudnia 1963 r. Paweł VI, który wraz z nim i pięcioma innymi osobami zostanie kanonizowany też 14 października, w czasie trwania Synodu Biskupów poświęconego młodzieży, wierze i rozeznawaniu powołania.

Grzegorz Gałązka

Przyszły święty urodził się 13 kwietnia 1817 r. w miejscowości Pescosansonesco w prowincji Pescara w środkowo-wschodnich Włoszech w ubogiej rodzinie szewca i tkaczki. Gdy miał 3 lata, zmarł jego ojciec a po dalszych 3 latach - jego matka i wychowaniem sieroty zajęła się babka ze strony matki. Była analfabetką, ale miała głęboką wiarę i była wielkiej dobroci i to ona wywarła największy wpływ na całe późniejsze życie chłopca. Ale ona też zmarła w 1826, gdy nie miał on jeszcze 9 lat.

Nuncjusz trafił wówczas pod opiekę dalekiego stryja ze strony matki, który właścicielem małej huty i tam zatrudnił malca, nie zwracając uwagi ani na jego wiek, ani na słabe zdrowie. Źle go traktował, nieraz go bił i głodził, co szybko nadwątliło jego siły. W latach 1830-32 jego stan pogorszył się tak bardzo, że musiał iść do szpitala, ale niewiele to pomogło. Gdy w czerwcu 1832 znów znalazł się w tej placówce w Neapolu, miejscowy kapelan zaopiekował się młodym chłopcem, który - mimo wielkiego bólu i cierpienia - nie tracił pogody ducha i wielkiej wiary. I dopiero dzięki niemu w szpitalu w wieku 15 lat Nuncjusz przyjął I komunię św., co jeszcze bardziej ożywiło w nim wiarę.

Podczas dwuletniego pobytu w szpitalu poznał też innego człowieka, któremu odtąd wiele zawdzięczał. Był nim płk Felice Wochinger, zwany ze względu na swą dobroć "ojcem ubogich". Szybko dostrzegł on w swym nowym podopiecznym niezwykłe cnoty i nazwał go "aniołem" bólu i miłości do Chrystusa, stając się dlań drugim ojcem.

Ale mimo starań lekarzy i troskliwej opieki ze strony m.in. pułkownika, stan zdrowia młodego człowieka nie poprawiał się i zmarł on wskutek gangreny 5 maja 1836 w Neapolu, mając nieco ponad 19 lat. Świadkowie jego śmierci wspominali, że w chwili jego odejścia do wieczności w pokoju roznosił się zapach róż, a jego ciało, uwolnione od choroby, stało się pi i świeże. Jego grób szybko stał się celem pielgrzymek.

Beatyfikował go 1 grudnia 1963, na zakończenie II sesji Soboru Watykańskiego II, Paweł VI, który sam wraz z nim i pięcioma innymi osobami zostanie kanonizowany 14 października br. w czasie Synodu Biskupów poświęconego młodzieży, wiary i rozeznawania powołania.

Pozostali przyszli święci to: Oskar Arnulf Romero (1917-80), Franciszek Spinellio (1853-1913), Wincenty Romano (1751-1831), Maria Katarzyna Kasper (1820-92) i Nazaria Ignacja od św. Teresy od Jezusa (1889-1943).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwa serc i stóp kapłańskich

2018-07-20 09:01

Beata Pieczykura

„Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań” to wielkie wołanie kapłanów, aby Pan żniwa posłał robotników na swoje żniwo w Kościele częstochowskim. Odbywa się w dniach 16 lipca do 20 sierpnia.


Dlatego księża pielgrzymują po parafiach oraz podejmują post o chlebie i wodzie. Abp Wacław Depo towarzyszy i błogosławi codziennej modlitwie i pokucie kapłanów w intencji nowych powołań, a koordynatorami akcji są ks. prał. Marian Duda i bp Andrzej Przybylski.

Zobacz zdjęcia: Modlitwa serc i stóp kapłańskich

19 lipca pielgrzymka wiodła po parafiach dekanatu koziegłowskiego, rozpoczęła się o godz. 5 w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Siedlcu Dużym i zakończyła w sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Mzykach. Tam Mszy św. w intencji powołań kapłańskich przewodniczył abp Przybylski.

Dziś „Modlitwa serc i stóp kapłańskich” pielgrzymuje po parafiach:

Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Wrzosowej

bł. Karoliny Kózkówny w Wanatach

Św. Apostołów Piotra i Pawła w Nieradzie

NMP Częstochowskiej w Starczy

Św. Michała Archanioła w Kamienicy Polskiej

Św. Tomasza Apostoła w Osinach

NMP Matki Miłosierdzia w Jastrząbiu

Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poraju

Św. Jana Chrzciciela w Choroniu

Św. Jana Chrzciciela w Poczesnej

Informacje o inicjatywie na stronie internetowej: otojaposlijmnie.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem