Reklama

Wdzięczność przepełnia nasze serca!

2017-10-11 13:54

Barbara i Stanisław z Krakowa
Edycja krakowska 42/2017, str. 4

Archiwum rodzinne
W niedzielę 7 maja urodziła się zdrowa Gabrysia

Wczesną jesienią 2016 r. córka ujawniła nam radosną wiadomość, że spodziewa się trzeciego dziecka. Bardzo się ucieszyliśmy. Mieliśmy świadomość, że ze względu na trudną sytuację w rodzinie, a także zdrowie córki, niełatwo było im się zdecydować na trzecie maleństwo, którego bardzo pragnęli.

Naszą wielką radość zakłóciły pierwsze badania prenatalne. 9 listopada 2016 r. rodzina usłyszała, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo, iż dziecko urodzi się chore. Podejrzewano poważną chorobę genetyczną. Diagnozę potwierdziły badania krwi. Już w tym samym dniu my, dziadkowie, podjęliśmy decyzję o zwróceniu się o pomoc do Matki Bożej – Królowej Różańca Świętego z Pompejów. Dzień później błagalną część nowenny pompejańskiej zaczęła odmawiać córka z mężem i z synami, a kilka dni po nich prababcia jeszcze nienarodzonego dziecka. Wszyscy błagaliśmy Matkę Bożą Pompejańską o zdrowie dla najmłodszego potomka rodziny. Z ogromnym niepokojem czekaliśmy na kolejne badania, ufnie prosząc Madonnę z Pompejów, aby ulitowała się nad maleństwem.

29 listopada badania USG w przychodni ginekologicznej wskazały na płeć dziecka. Dowiedzieliśmy się, że będzie Gabrysia!

Reklama

8 grudnia, w trzeci dzień odmawiania części dziękczynnej nowenny pompejańskiej i zarazem w dniu, kiedy między godz. 12. a 13. trwa Godzina Łask Bożych, udaliśmy się do Łagiewnik, by prosić Matkę Przenajświętszą o potrzebne łaski. W sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach modliła się z kolei córka z rodziną. Był to również termin kolejnego badania genetycznego. Około godz. 14. otrzymaliśmy wspaniałą wiadomość, że Gabrysia będzie zdrowa! Tę diagnozę potwierdzały kolejne wyniki badań, które miały miejsce w czasie, gdy odmawialiśmy dziękczynną część nowenny.

W niedzielę 7 maja 2017 r. na świat przyszła dorodna Gabrysia. Ogromna radość i wdzięczność dla Królowej Różańca Świętego przepełniła nasze serca. 27 maja odbył się chrzest Gabrieli Marii.

Dziękujemy Matce Bożej Pompejańskiej za wyproszone, za Jej wstawiennictwem, łaski dla naszej najmłodszej wnuczki i dla całej rodziny. Równocześnie z ufnością prosimy o dalszą opiekę nad Gabrysią.

Tagi:
świadectwo nowenna pompejańska

Kto szerzy różaniec, nie zginie!

2017-11-14 15:01

Agnieszka Woś
Niedziela Ogólnopolska 47/2017, str. 30

W tych trudnych czasach wiele osób odkrywa Różaniec jako narzędzie wyjednania łaski Bożej. Niektórzy, powodowani dramatycznymi okolicznościami, podejmują decyzję o odmawianiu szczególnej modlitwy – nowenny pompejańskiej. Ta 54-dniowa różańcowa nowenna to często przysłowiowa deska ratunku na wzburzonym morzu życia. Dzięki tej nowennie ludzie znajdują pracę, odzyskują zdrowie, łączą się rozdzielone małżeństwa, a co najważniejsze – odnawiają się więzi z Panem Bogiem!

pl.wikipedia.org
Nowenna Pompejańska to narzędzie Bożego Miłosierdzia na nasze trudne czasy. Nie każdy jednak wie, że pierwszym apostołem nowenny był bł. Bartolo Longo, którego św. Jan Paweł II dał nam jako przykład dla świeckich katolików. On to pod natchnieniem słów Matki Bożej: „Kto szerzy Różaniec, ten nie zginie”, zbudował sanktuarium Królowej Różańca w Pompejach z licznymi dziełami miłosierdzia przy nim. Wiązało się to jednak z wieloma trudnymi doświadczeniami, ale były też znaki z nieba: cuda i uzdrowienia za przyczyną Matki Bożej Pompejańskiej. Ich zapisem jest właśnie „Historia sanktuarium w Pompejach”. Bł. Bartolo Longo przed nawróceniem był spirytystą i antyklerykałem, a nawet kapłanem świątyni szatana. Jego życie uratował Różaniec, którego szerzeniu poświęcił później całe życie (wzmiankuje o swej przeszłości w „Historii...”).

Dzieje powstania sanktuarium, niezwykła historia cudownego obrazu oraz dania nam Nowenny Pompejańskiej przez Maryję, liczne cuda i objawienia Dziewicy Pompejańskiej także zostały zapisane przez bł. Bartola w jego dziele. Śmiało można powiedzieć, że każdy czciciel Różańca powinien poznać „Historię sanktuarium w Pompejach”. Można zapytać: dlaczego? Do tego właśnie dzieła odwoływał się i cytował je św. Jan Paweł II w „Rosarium Virginis Mariae” (Liście o Różańcu). Na rozpoczęcie Roku Różańca prosił, aby przywieźć do Watykanu obraz Matki Bożej Pompejańskiej. A na jego zakończenie, 7 października 2003 r., osobiście udał się do sanktuarium w Pompejach. To właśnie „Historia sanktuarium w Pompejach” bł. Bartola Longa była jedną z głównych inspiracji Papieża do powstania „Listu o Różańcu”!

Warto wspomnieć, że pompejańskie sanktuarium jest najważniejszym różańcowym miejscem na świecie. Podlega bowiem każdemu następcy św. Piotra i każdy papież wizytuje je jako swoje „probostwo”.

Zapraszam zatem do zapoznania się z „Historią sanktuarium w Pompejach”, będącą zapisem Bożych łask i działania Maryi. To książka wciągająca, pełna przygód i wspaniałych inspiracji, które motywowały bł. Bartola Longa do pracy apostolskiej! Wierzę, że książka ta przemówi do różańcowych serc tak, by każdy po jej przeczytaniu powiedział: „Moim marzeniem jest odwiedzić Pompeje i Królową Różańca”. A kto nie będzie mógł tego uczynić, będzie miał szansę przez lekturę tego dzieła przenieść się sercem i duszą do pompejańskiego sanktuarium, by chwalić Maryję.

Książka ma 424 strony (z czego część stanowią kolorowe zdjęcia sanktuarium w Pompejach), duży format B5. Można ją nabyć za pośrednictwem strony: www.rosemaria.pl lub zamówić telefonicznie: 61 868 73 45.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: papieski kamerdyner opowiada o cudach Jana Pawła II

2018-04-23 11:52

st (KAI) / Watykan

O cudach, których był świadkiem dokonanych przez Jana Pawła II opowiada w swojej książce liczący obecnie 83. lata Angelo Gugel, kamerdyner trzech papieży – Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wywiad z nim ukazał się na łamach największego włoskiego dziennika „Corriere della Sera”.

Archiwum „Aspektów”

Angelo Gugel, zanim został kamerdynerem był żandarmem watykańskim. Natomiast „cud” o którym opowiada dotyczy jego żony, Marii Luisy. Wyznał, że ich pierwsze dziecko urodziło się martwe. Dlatego postanowili, aby każde z dzieci jako drugie imię otrzymały Maria. Czwarte nazywa się Carla Luciana Maria na cześć Karola (Wojtyły) i papieża Lucianiego. Urodziła się w 1980 r., za wstawiennictwem Jana Pawła II. Podczas tej ostatniej ciąży, wyjaśnia Gugel, pojawiły się poważne problemy. Ginekolodzy z polikliniki Gemelli wykluczyli, że ciąża może być kontynuowana. Pewnego dnia Jan Paweł II powiedział mi: „Dziś odprawiłem Mszę św. za twoją żonę”. 9 kwietnia 1980 Maria Luisa została zabrana na salę operacyjną, by przeprowadzić cesarskie cięcie. Przy wyjściu dr Villani skomentował: „Ktoś musiał bardzo się modlić”. W akcie urodzenia napisał „7.15 rano”. Była to chwila, kiedy podczas porannej Mszy papieża była śpiewano Sanctus. Przy śniadaniu siostra Tobiana Sobotka, przełożona sióstr sercanek w Pałacu Apostolskim, poinformowała papieża, że urodziła się Carla Luciana Maria. „Deo gratias” - wykrzyknął Jan Paweł II i 27 kwietnia ochrzcił ją w kaplicy prywatnej."

Gugel opowiada także o swojej pracy u boku Jana Pawła I i jego niespodziewanej śmierci. Wyklucza, by mogła być spowodowana czym innym, jak przyczynami naturalnymi.

Swoją pracę u boku Jana Pawła II rozpoczął dwa dni po jego wyborze na Stolicę Piotrową. Wspomina, jak papież-Polak prosił go o sprawdzenie, czy właściwie stawia akcenty w języku włoskim. „Dwa miesiące później, spotykając się z moimi byłymi kolegami żandarmerii, wymyślił zdanie, które mnie wprowadziło w osłupienie: «Jeśli źle zaakcentuję jakieś słowo, to w 50 procentach wina Angelo», i uśmiechnął się przy tym do mnie” – wspomina były papieski kamerdyner.

Gugel opowiada także o swoich osobistych doświadczeniach związanych z egzorcyzmami odprawianymi przez Jana Pawła II podczas audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra. „Ja też tam byłem. Dziewczyna klęła z pianą na ustach. Jej głos był grobowy. Jeden z biskupów uciekł ze strachu. Ojciec Święty modlił się po łacinie, w skupieniu. W końcu dotknął jej głowy i natychmiast twarz opętanej się uspokoiła i rozpogodziła. Widziałem, jak wykonywał podobny obrzęd w salonie auli Pawła VI, także po audiencji” – twierdzi.

Gugel wspomina także wypady incognito papieża Wojtyły poza Watykan. Podkreśla, że nie o wszystkich pisano w gazetach. Ojciec Święty uwielbiał góry Abruzzo. Wierny kamerdyner dodał, że nigdy nie słyszał od Jana Pawła II w ciągu 27 lat, aby o coś prosił przy stole, bo jadł to, co było.

Najgłębiej przeżył ostatnie chwile Jana Pawła II 2 kwietnia 2005 r. Wraz z całą rodziną był przy łożu Ojca Świętego. „Ostatnia przyszła Carla Luciana Maria. Gdy tylko weszła do pokoju, papież obudził się z letargu, otworzył oczy i uśmiechnął się. Jakby chciał powiedzieć: «Poznaję cię, wiem kim jesteś»” – wspomina Angelo Gugel.

Przypomina, że przez pierwszych dziewięć miesięcy pontyfikatu był też kamerdynerem Benedykta XVI, chociaż czasami później, pomimo, że już był emerytem był też proszony o pomoc. W 2010 roku przez cały sierpień był z Ojcem Świętym w Castel Gandolfo. „Na koniec powiedziałem mu, że czułem się jak w rodzinie. Odpowiedział: «Ależ zawsze jesteś tutaj w rodzinie!»” - wspomina. Dodaje, że niedawno ponownie odwiedził Benedykta XVI. „Widziałem, że jest bardzo świadomy tego, co się dzieje. Tylko nogi są niepewne. Jest zmuszony do odprawiania Mszy św. na siedząco” – powiedział w wywiadzie dla Corriere della Sera były kamerdyner trzech papieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Franciszek pozdrowił wspólnotę Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

2018-04-25 11:49

st (KAI) / Watykan

Szczególne pozdrowienia dla obchodzącej 100 lecie istnienia wspólnoty Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego skierował Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej, pozdrawiając Polaków.

Włodzimierz Rędzioch

Oto słowa papieża:

Witam polskich pielgrzymów. W sposób szczególny pozdrawiam Arcybiskupa Lublina, Kolegium Rektorów, Profesorów i Studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, którzy przybyli tu z okazji 100-lecia jego założenia i 70-lecia duszpasterstwa akademickiego przy uczelni. Wraz z wami dziękuję Panu za każde dobro duchowe, jakie zrodziło się w waszej wspólnocie uniwersyteckiej w tym stuleciu. Zachęcam was, abyście kontynuowali dobrą tradycję poszukiwania więzi łączących wiarę i rozum, a równocześnie, byście odkrywali nowe metody zgłębiania nauk humanistycznych i przyrodniczych, aby coraz lepiej odpowiadać na wyzwania, jakie współczesny świat stawia przed człowiekiem i społecznościami. Niech wam towarzyszy wasz profesor Karol Wojtyła – św. Jan Paweł II! Wam i wszystkim pielgrzymom tu obecnym z serca błogosławię. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Papieską audiencję streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Ojciec Święty kontynuuje swoją refleksję nad Chrztem, który – jak czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego – jest „w szczególny sposób «sakramentem wiary», ponieważ jest sakramentalnym wejściem w życie wiary” (n. 1236). W liturgii chrztu, litania do wszystkich świętych, modlitwa egzorcyzmu i namaszczenie olejem katechumenów, od czasów starożytnych przypominają, że modlitwa Kościoła wspiera katechumenów w walce ze złem, towarzyszy im na drodze dobra, pomaga im wyzwolić się spod władzy grzechu, aby przejść do królestwa Bożej łaski. Kościół prosi o uwolnienie ich od wszystkiego, co oddziela od Chrystusa i przeszkadza w wewnętrznym zjednoczeniu z Nim. Także dla dzieci prosimy Boga o uwolnienie od grzechu pierworodnego i uświęcenie ich jako mieszkania Ducha Świętego (por. Obrzęd Chrztu Dzieci, n. 56). Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje „do walki ze złym duchem”. W tej walce nie jesteśmy sami. Kościół modli się, abyśmy nie ulegli zasadzkom zła, ale pokonali je mocą Paschy Chrystusa. Umocnieni przez zmartwychwstałego Pana, możemy z wiarą powtarzać słowa świętego Pawła: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).

W dzisiejszej audiencji udział wzięli m. in. abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, Rektor, studenci i Pracownicy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz Akademickie Stowarzyszenie im. bł. Pier Giorgio Frassati "Frassatianum"; pielgrzymi z Parafii Wniebowzięcia NMP Głoska (diecezja wrocławska); z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, z Wrocławia; parafii św. Mikołaja w Elblągu; Młodzież z VI Liceum Ogólnokształcące im. Jana Pawła II w Legnicy oraz Katolickiego Liceum i Gimnazjum im. św. Franciszka z Asyżu w Legnicy; Zespół Szkół Ekonomicznych z Nysy; Zespół Szkół Rolniczych z Prudnika Członkowie Grup Modlitwy Św. Ojca Pio z Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem