Reklama

Sacroexpo 2018

Godność rodziny – godnością Ojczyzny

2017-10-18 11:03

Łukasz Krzysztofka
Niedziela Ogólnopolska 43/2017, str. 10-11

Łukasz Krzysztofka
I Ogólnopolska Konferencja „Prawa rodziny – rdzeń współczesnej demokracji” otworzyła obchody Dnia Praw Rodziny, przypadającego 22 października, przemawia min. Elżbieta Rafalska

Człowiek, państwa i Europa stawiają wobec nas coraz to nowe wyzwania, dlatego konieczny jest powrót do nauczania społecznego Kościoła – podkreślali uczestnicy I Ogólnopolskiej Konferencji „Prawa rodziny – rdzeń współczesnej demokracji”, która odbyła się 14 października br. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej

Honorowy patronat nad sympozjum objął Prezydent RP Andrzej Duda, z kolei premier Beata Szydło skierowała list na ręce min. Elżbiety Rafalskiej. Napisała w nim, że rodziny uczestniczą w budowaniu tożsamości narodu, a rolą wszystkich władz, które mają na sercu dobro ojczyzny, jest proponowanie i wprowadzanie w życie takich rozwiązań, które zachęcą do zakładania rodzin i pomogą im sprostać wyzwaniom codzienności. „W każdym ministerstwie, w każdym urzędzie, na każdym szczeblu pamiętać musimy o podstawowym celu naszej misji, dobru polskiej rodziny” – podkreśliła premier.

Watykański dokument o rodzinie

Konferencja otworzyła obchody przypadającego 22 października Dnia Praw Rodziny, którego główna idea koncentruje się wokół Karty Praw Rodziny – dokumentu Stolicy Apostolskiej, przygotowanego na życzenie synodu biskupów w Rzymie oraz św. Jana Pawła II i ogłoszonego 22 października 1983 r. W tej niewielkiej książeczce, zawierającej 12 artykułów, skupione są jak w soczewce najbardziej istotne i ważne dla małżeństwa i rodziny kwestie. Jest tam m.in. zapis mówiący o tym, że rodzina ma prawo do pomocy ze strony społeczeństwa w tym, co dotyczy wydania na świat i wychowywania dzieci; że życie ludzkie, od samego poczęcia, bezwzględnie powinno być otoczone troską i szacunkiem, a dzieci upośledzone mają prawo do tego, by w domu i w szkole mieć warunki sprzyjające ich ludzkiemu rozwojowi. Każdej rodzinie przysługuje też uprawnienie do swobodnego organizowania życia religijnego w ognisku domowym pod kierunkiem rodziców, jak również prawo do publicznego wyznawania i głoszenia swojej wiary oraz uczestniczenia w kulcie publicznym. Można tu postawić pytanie: jak zapisy te wpływają na kształt współczesnej demokracji?

Podstawą godność człowieka

– W Europie naruszone zostały elementy chrześcijańskiego dziedzictwa, kłamstwo wypiera prawdę. Obserwujemy wręcz demontaż demokracji. Trzeba pamiętać, że demokracja chroniąca wartości nie jest celem sama w sobie, ale jest środkiem prowadzącym do celu – stwierdziła Grażyna Sołtyk, poseł na Sejm III kadencji. Poprawna koncepcja osoby ludzkiej to uznanie faktu, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże. – Prawa rodziny są nierozerwalne, przenikają się wzajemnie i dopełniają. Wynikają z godności człowieka – podkreśliła Sołtyk i dodała, że najlepszą drogą obrony praw rodziny jest respektowanie Karty Praw Rodziny. W jej opinii państwo nie może odbierać praw rodzinie, ale i rodzina nie powinna oddawać swoich praw. Autentyczna demokracja musi spełniać warunki, takie jak: uznanie prawdy o człowieku, respektowanie prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz uznanie dialogu społecznego. – Człowiek i rodzina nie dadzą się zamknąć w ramy najlepiej działającej demokracji – uważa Sołtyk.

Reklama

Polityka długofalowa

Do wcielenia w życie konkretnej pomocy rodzinie konieczna jest jednak odpowiednia polityka rządzących – na szczeblu zarówno ogólnokrajowym, jak i lokalnym. Dzięki rodzinom jest możliwy rozwój kolejnych pokoleń. W rodzinie człowiek otwiera się na drugiego i otaczający go świat. Tu doświadcza miłości i poznaje wartości, którymi warto kierować się w życiu. Od pomyślności rodzin zależą losy całego państwa. – Polityka rodzinna powinna się charakteryzować strategicznością i długofalowością; to polityka międzyresortowa, całego rządu. To rodzina jest w naszych działaniach najważniejsza – podkreśliła Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. W programie „Rodzina 500+” uczestniczy ponad 2,6 mln rodzin, blisko 4 mln dzieci jest objętych rządowym świadczeniem, co stanowi ponad 57 proc. wszystkich dzieci do 18. roku życia. – Godność rodziny jest przypisana każdemu z nas. Wiele polskich rodzin wydawało się pozbawionych właśnie godności. Dzięki programowi „Rodzina 500+” to się zmieniło. Zwiększa się również przyrost naturalny. Naszą ambicją jest powiększyć typowy model polskiej rodziny, którym obecnie jest „2+1”, nie tylko do „2+2”, ale do „2+3” – powiedziała min. Rafalska.

Promocja rodziny

Odpowiednia polityka musi charakteryzować także pracę samorządów. Jako dobry przykład można tu wymienić chociażby Kartę Dużej Rodziny 3+, 4+ w Grodzisku Mazowieckim, która przewiduje zniżki dla rodzin wielodzietnych na kino, basen, zajęcia kulturalne, zajęcia w przedszkolach oraz zniżki za gospodarowanie odpadami czy na komunikację miejską. Podobne rozwiązania wprowadziło już wiele miast w Polsce. Opracowano również Dekalog Samorządowca Przyjaznego Rodzinie, w którym włodarz miasta czy regionu zobowiązuje się m.in. do pełnego zaangażowania na rzecz lokalnej wspólnoty, która powierzyła mu mandat, kierowania się zasadami wyrosłymi z kultury zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie narodu czy wspierania małżeństwa (związku kobiety i mężczyzny) oraz rodziny jako naturalnego środowiska wychowywania dzieci.

Konieczne jest także otwarcie się na duchowe dziedzictwo, które stanowi o naszej, nie tylko religijnej, tożsamości. – Przyszedł czas, aby nie tylko kochać św. Jana Pawła II, ale też wsłuchiwać się w jego słowa i kierować się nimi w życiu – uważa Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza i przewodnicząca Zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Wskazuje ona jako zadanie pomoc rodzinie, ale i jej promocję, czego przykładem jest Metropolitalne Święto Rodziny, które odbywa się od 10 lat w archidiecezji katowickiej. Podobne inicjatywy mają miejsce w innych diecezjach, m.in. co roku 1 maja w Jemielnicy w diecezji opolskiej.

Cywilizację śmierci pokonywać cywilizacją miłości

Poprawa sytuacji polskich rodzin nie byłaby jednak możliwa również bez odpowiednich działań resortu sprawiedliwości, żyjemy bowiem w trudnych czasach dla tradycyjnej rodziny. – Dzisiaj za wszelką cenę chce się tę rodzinę zniszczyć, zarówno od strony prawnych konstrukcji i rozwiązań, jak i od strony ekonomicznej – uważa minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i zaznacza, że cywilizacji śmierci mamy przeciwstawiać cywilizację miłości. Rodzina i miłość są ze sobą nierozerwalnie związane, a państwo ma udzielać wsparcia, aby miłość zwyciężała. – Państwo musi wywiązywać się ze swoich zadań, gwarancji stworzenia prawa, które będzie chronić rodzinę i najsłabszych, czyli dzieci – podkreślił min. Ziobro. Jako przykład wskazał m.in. projekt uniemożliwiania sądom odbierania dzieci dlatego, że rodzice znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej. – To już się nie zdarzy – zapewnił min. Ziobro. Zmiana przepisów dotyczy także spraw niepłacenia alimentów, problemu komorników i lichwiarzy, zaostrzenia kar dla pedofilów oraz obowiązku zawiadamiania przez sądy rodzinne prokuratury, gdy istnieje realne zagrożenie dobra dziecka. – Program „Rodzina 500+” możliwy jest również dlatego, że skutecznie ograniczana jest sfera patologii – zaznaczył minister.

Licznie obecnych przedstawicieli samorządów bardzo zainteresowały doświadczenia wykorzystania zapisów Karty Praw Rodziny w pracy samorządów przedstawione przez prezydent Mańkę-Szulik. O wychowaniu do znajomości praw rodziny w praktyce duszpasterskiej mówił natomiast ks. Kazimierz Kurek – krajowy duszpasterz rodzin w latach 1985-96.

Wychowywać do patriotyzmu

Pamiętajmy, że jedynie rodzina rodzi swoich członków. Stowarzyszenia przyjmują członków z zewnątrz. Każdy z nas przychodzi na świat w rodzinie. To rodzina kształtuje nasze człowieczeństwo, ma więc ogromną wartość dla całego społeczeństwa. Instytucją, która powinna wspierać rodzinę w wychowaniu, jest szkoła z przedmiotem wychowanie do życia w rodzinie. – Podstawa programowa tego przedmiotu jest obecnie zgodna z prawami zapisanymi w Karcie Praw Rodziny – zauważyła prof. Urszula Dudziak z KUL-u. Konieczne jest również wychowanie do patriotyzmu, którego fundamentem są prawa rodziny. – Młodzież musi mieć wrażliwość na bliźniego, a tę buduje dom rodzinny – podkreślił z kolei prof. Kazimierz Wiatr, senator i wychowawca młodzieży. Odpowiedzialność to jedna z ważniejszych form patriotyzmu. Dziś potrzebna jest synteza tradycyjnych wartości z nowoczesnymi technologiami. Słowa „Polska” i „naród” kojarzą się z patriotyzmem. – Niektórzy tych słów nie lubią, dlatego używają określeń „kraj” i „państwo” – zauważył prof. Wiatr i dodał, że naród to suma poświęceń, a nie interesów.

Czy pamiętamy papieskie przesłanie?

Czwarte przykazanie Boże, umieszczone na drugiej tablicy z góry Synaj jako pierwsze, nakazuje dzieciom okazywanie czci rodzicom. Stoi ono na straży miłości będącej fundamentem życia rodzinnego. Miłość i szacunek do rodziców mają być odpowiedzią na ich miłość okazywaną dzieciom. Ale przykazanie to odnosi się także do szacunku dla przodków i Ojczyzny. Kard. Stefan Wyszyński mówił: „Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Czwarte przykazanie zwraca też naszą uwagę na więź międzypokoleniową. Żadne pokolenie nie może się obejść bez innych pokoleń.

Wielką popularność zyskały słowa papieża Franciszka wypowiedziane w ubiegłym roku podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie o ruszeniu się z kanapy. A czy pamiętamy, że Ojciec święty mówił także o szacunku wobec osób starszych? To one są mądrością narodu. Pamięć i okazywany im szacunek to także prawo i zadanie współczesnej rodziny.

Tagi:
rodzina

Rodzina – tu wzrastał Bóg

2018-05-15 17:31

Z ks. Stanisławem Orzechowskim rozmawia Agnieszka Bugała

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Rodzin – święto ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 20 września 1993 r.
A w jakiej rodzinie wzrastał Pan Jezus?

Damian Żurawski
Ks. Stanisław Orzechowski "Orzech"

- Orzechu, jak sobie wyobrażasz Świętą Rodzinę?

- Moje pojęcie Świętej Rodziny od jakiegoś czasu się rozszerzyło i sądzę, że jest zgodne z naturą. Dlaczego? Bo trzeba się zastanowić, czy rodzinę pojmujemy socjologicznie, a więc model nuklearny: mama, tato i jedno dziecko, czy też inaczej.

- Można pomyśleć, że takim modelem była Święta Rodzina...

- Ale czy rzeczywiście? Od początku widzimy, że nie. Maryja biegnie do Elżbiety. A kim była Elżbieta? Krewną. A kim był rodzący się Jan? Krewnym. A kim był Zachariasz? Krewnym. Do takiego patrzenia zainspirowała mnie ikona w jednym z kościołów – mały Jezus w otoczeniu wielu osób. Byli rodzice, ale byli też dziadkowie, Elżbieta z Zachariaszem, i jeszcze inni. To pokazuje jedno: Chrystus miał od początku dobre, ludzkie, rodzinne relacje. Im więcej dziecko ma takich relacji ze swoją rodziną, szeroko pojętą, tym lepiej. Kim ja bym był bez mojej babci? Przecież to są najlepsze wspomnienia... Rodzina, zwłaszcza młoda, musi zachować autonomię, ale jednak są sobie wciąż potrzebni. W błogosławieństwo rodziców na nową drogę życia wpisane jest pożegnanie, ale opuszczenie nie jest zerwaniem więzów miłości.

- Osoba Józefa – Ewangelie kreślą jego obraz bardzo słabą kreską…

- Tak, ale nie redukowałbym Józefa tylko do roli opiekuna. Już etymologicznie Józef „to ten, który troszczy się o rozwój”. W imieniu Józef zawarta jest definicja ojcostwa. Dlatego nie dziwię się, że gdy Maryja z Józefem szukają Syna, Ona mówi: „Ojciec Twój i ja szukaliśmy Ciebie”. To pokazuje, że ojciec jest autorytetem. Maryja była mądrą kobietą. Tu informacja dla ojców: Józef musiał mieć niezwykle żywy kontakt z Bogiem Ojcem. Gdyby ta relacja nie była dobra, nie byłoby możliwe, aby usłyszał głos Boga we śnie. A usłyszał. I jeszcze jedna rzecz, bardzo aktualna dziś. Święta Rodzina była przecież rodziną emigracyjną. Ale, i tu znów ciekawe, „prysnęli” razem. Nie: ona najpierw, on potem. Rozłąka. Przecież chodzi o Dziecko. Jeśli to tylko jest możliwe, w wypadku emigrujących dziś, „pryskajcie” razem. Skazując się na długa rozłąkę ryzykujecie bardzo wiele. To jest próba ponad ludzkie siły.

- A codzienność Rodziny z Nazaretu?

- Myślę, że oni żyli normalnie. Ze świadectw wynika, że żyli ubogo i dzielili się tym, co mieli, żyli razem. Jezus jest synem cieśli. Ikonografia pokazuje Go opartego o stolarski stół. Przecież dzieci to lubią, robią tak, jak tata! I Jezus też robił tak, jak tata. Pewnie było stadko jakichś zwierząt. Nie wyobrażam sobie Go mówiącego: Jestem stworzony do wyższych rzeczy i nie pomogę. Zresztą potem wiele razy w przypowieściach posługuje się obrazem pasterza i stada, i mówi jak znawca, nie teoretyk. Nie uciekałbym od mistyków, Chrystus wciąż pracuje, działa w sakramentach, to prawda. Ale ja mam pewność, że nie unikał zwykłej, ludzkiej, mozolnej pracy. Życie ukryte to było życie uczestniczenia w codzienności. Najlepsze wychowanie dziecka dzisiaj jest wtedy, gdy rodzice maksymalnie potrafią włączyć je w życie domowe rodziny. A co należy do życia? To wszystko, co się nie zrobi samo, a potrzeba, by było. I jeszcze ważna rzecz: cała rodzina przeżywała raz w roku pielgrzymkę. Jako przewodnik pielgrzymki upiekę tu swoją pieczeń, ale uważam, że wspólne pielgrzymowanie dobrze rodzinom robi. Trud realia pielgrzymowania – to pozwala nabrać dystansu do gromadzenia, do zbieractwa, do myślenia, że jestem tu na wieki wieków. Otóż nie jestem i pielgrzymka o tym przypomina. Człowiekowi potrzebne jest doświadczenie nomady: idzie 30 km i nagle cały jego świat to rozbity namiot, i nocleg pod kawałkiem płótna. To buduje właściwe myślenia o doczesności i wieczności. To zbliża do prawdy o sobie: jesteśmy w drodze, przyjdzie czas i trzeba będzie namioty zwinąć. A w Piśmie mamy: „Chodzili co roku...” Pielgrzymowanie to ważny epizod w życiu Świętej Rodziny.

- Orzechu, a jak to było w Twoim domu rodzinnym?

- W moim domu wszyscy mieli żywy udział we wszystkim, co się działo. Rodzice pobrali się przed wojną, ale dorabiali się po wojnie razem z nami. I to był wysiłek i radość jednocześnie. Pamiętam, gdy mama kupiła tapczan –to było święto dla nas wszystkich. Gdy wreszcie założono elektryczność –świętowanie światła odbywało się w ten sposób, że przez całą noc mama pozwoliła palić wszystkie żarówki. A świętowanie roweru kupionego dla całej rodziny? Podzieliliśmy drogę do szkoły na równe odcinki tak, aby każdy mógł jechać. Te historie łączyły nas i wychowywały. Sądzę, że podobnie było w życiu Świętej Rodziny: trud i owoce trudu –to jest to, co łączy. Musimy dziś dbać o to, aby kolejność była właśnie taka.

- Jak sobie wyobrażasz narodziny Jezusa?

- Myślę, że rodzili razem. Przecież Józef nie zostawił Maryi w tej szopie, prawdopodobnie był akuszerem. Dziś też mąż powinien być przy żonie, trzymać za rękę. Męska ręka jest po to, aby się w niej schować. I później rytuał powitania dziecka w domu To jest zdanie dla ojca –oznajmia imię, itd. Pamiętam jak my witaliśmy naszego brata. Musieliśmy się umyć, odświętnie ubrać, a potem uklęknąć przed łóżkiem mamy i pocałować małego w piętę. Gdy adoruję Pana Jezusa na krzyżu przypominam sobie tę scenę. Zresztą, pasterze też przyszli powitać Narodzonego.

- Czy Maryja modliła się… za swego Syna?

- Modlitwa rodziców i dziadków – to jest fizyczna osłona przed zakusami złego. Sądzę, że Ona do końca nie wiedziała tego, że On jest Bogiem. Jednak jeśli w tradycji Kościoła jest ofiarowanie, to co to jest? To jest przecież niesienie Bogu Syna. Ona pewnie coś przeczuwała, po woli odkrywając tę tajemnicę.

- Najważniejsza myśl dla młodych rodzin na dziś?

- Patrzcie, jak ważną macie misję! Rodzina była miejscem przygotowania Chrystusa do Jego misji. Nie poszedł do klasztoru, do mnichów. Bóg Ojciec powierzył Go rodzinie!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Franciszek: Duch Święty to siła zmieniająca świat

2018-05-20 11:52

tłum. st (KAI) / Watykan

Na znaczenie Ducha Świętego jako siły przemieniającej serca i wydarzenia, budującej zażyłość z Bogiem i posyłającej, by być Jego świadkami w świecie wskazał papież Franciszek podczas dzisiejszej świątecznej Eucharystii w bazylice watykańskiej.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:

W pierwszym czytaniu przyjście Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy jest porównane do „uderzenia gwałtownego wiatru” (Dz 2, 2). Co nam mówi ten obraz? Gwałtowny wiatr nasuwa na myśl wielką silę, która nie jest celem samym w sobie: jest siłą, która zmienia rzeczywistość. Istotnie wiatr przynosi zmiany: prądy gorące, gdy jest zimno, chłodne, gdy jest gorąco, deszcz, gdy jest susza... Również Duch Święty tak czyni na całkiem innym poziomie: jest On boską siłą, która zmienia świat. Przypomniała nam o tym sekwencja: „w pracy Tyś ochłodą… w płaczu utulenie”. Dlatego Go błagamy: „Obmyj, co nieświęte, Oschłym wlej zachętę, Ulecz serca ranę”. Wkracza On w sytuacje i je przekształca; przemienia serca i zmienia bieg wydarzeń.

Przemienia serca. Jezus powiedział do swoich apostołów: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami” (Dz 1, 8). I tak właśnie się dzieje: uczniowie, wcześniej przestraszni, zaszyci za zamkniętymi drzwiami również po zmartwychwstaniu Mistrza, zostają przekształceni przez Ducha Świętego i, jak zapowiada Jezus w dzisiejszej Ewangelii, „dają o Nim świadectwo” (por. J 15,27). Z wahających, stają się odważnymi i wyruszając z Jerozolimy udają się aż po krańce świata. Lękliwi, gdy Jezus był wśród nich, bez Niego są odważni, ponieważ ich serca przemienił Duch Święty.

Duch Święty wyzwala dusze naznaczone strachem. Pokonuje opory. Tym, którzy zadowalają się półśrodkami, ukazuje poryw daru. Poszerza serca ciasne. Pobudza do służby tych, którzy spoczywają w wygodzie. Każe chodzić tym, którzy myślą, że już dotarli na miejsce, każe marzyć dotkniętym obojętnością. Oto przemiana serca. Wielu obiecuje okresy przemian, nowych początków, cudownych odnów, ale doświadczenie uczy, że żadna doczesna próba przemiany stanu rzeczy w pełni nie satysfakcjonuje ludzkiego serca. Przemiana dokonywana przez Ducha Świętego jest inna: nie rewolucjonizuje życia wokół nas, ale przemienia nasze serce; nie wyzwala nas natychmiast od problemów, ale wyzwala nas wewnętrznie, aby stawić im czoło, nie daje nam wszystkiego natychmiast, ale sprawia, że idziemy ufnie i nie powoduje zmęczenia życiem. Duch Święty podtrzymuje młodość serca. Młodość, mimo wszelkich prób jej przedłużenia, prędzej czy później mija. Natomiast jedynie Duch Święty zapobiega niezdrowemu starzeniu się, temu wewnętrznemu. Jak to czyni? Odnawiając serce, przekształcając je z serca grzesznika, w serce tego, któremu wybaczono. To jest wielka przemiana: z winnych czyni nas sprawiedliwymi i w ten sposób wszystko się zmienia, ponieważ z niewolników grzechu stajemy się wolnymi, ze sług - dziećmi, z odrzuconych - cennymi, z rozczarowanych - pełnymi nadziei. W ten sposób Duch Święty sprawia odrodzenie radości, w ten sposób sprawia, że w sercu rozkwita pokój.

Dzisiaj uczymy się zatem, co czynić, gdy potrzebujemy prawdziwej przemiany. Któż z nas jej nie potrzebuje? Zwłaszcza, gdy jesteśmy uziemieni, gdy nam trudno pod ciężarem życia, kiedy przygniatają nas nasze słabości, gdy trudno iść naprzód, a miłowanie zdaje się niemożliwe. Wtedy potrzebujemy silnego „środka na pobudzenie”: to On, moc Boga. To On, który, jak wyznajemy w „Credo”, „jest Ożywicielem”. Jakże dobrze byłoby codziennie przyjmować ten środek pobudzający do życia! Powiedzieć, kiedy się budzimy: „Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź do mojego serca, przyjdź w mój dzień”.

Duch Święty przemienia nie tylko serca, ale także wydarzenia. Tak jak wiatr wieje wszędzie, tak też dociera On również do najbardziej nieprzewidzianych sytuacji. W Dziejach Apostolskich - będących księgą, którą trzeba odkryć, gdzie głównym bohaterem jest Duch Święty - jesteśmy świadkami nieustanego dynamizmu, pełnego niespodzianek. Kiedy uczniowie tego nie oczekują, Duch posyła ich do pogan. Otwiera nowe drogi, jak w wydarzeniu diakona Filipa. Duch Święty popycha go na opuszczoną drogę, z Jerozolimy do Gazy – jakże boleśnie brzmi dziś ta nazwa! Oby Duch przemienił serca i wydarzenia, oby przyniósł pokój Ziemi Świętej -. Na tej drodze Filip głosi dworzaninowi etiopskiemu słowo Boże i chrzci go. Następnie Duch porwał go do Azotu, a potem do Cezarei: zawsze w nowe sytuacje, aby szerzył nowość Boga. Z kolei pojawia się Paweł, który „przynaglany Duchem” (Dz 20, 22) podróżuje aż po najdalsze kresy, niosąc Ewangelię ludom, których nigdy nie widział. Gdy jest obecny Duch Święty, zawsze coś się wydarza, kiedy tchnie, nigdy nie ma spokoju.

To zły znak, gdy życie naszych wspólnot doświadcza okresów „znużenia”, kiedy wolimy domowe zacisze, aniżeli nowość Boga. Oznacza to, że szukamy schronienia przed wiatrem Ducha. Kiedy żyjemy, aby przetrwać i nie wychodzimy do tych, którzy są daleko, to nie jest dobry znak. Duch Święty tchnie, ale my zwijamy żagle. A przecież wiele razy widzieliśmy, jak działa cuda. Często, właśnie w okresach najbardziej mrocznych, Duch wzbudzał najwspanialszą świętość! On jest duszą Kościoła, zawsze ożywia go nadzieją, napełnia radością, obdarza owocami nowości, zalążkami życia. Podobnie jak wtedy, gdy w rodzinie rodzi się dziecko: rozbija plan dnia, sprawia, że nie możemy się wyspać, ale przynosi radość odnawiającą życie, popychając je do przodu, poszerzając je w miłości. Zatem Duch wnosi w Kościół „smak dzieciństwa”. Sprawia nieustanne zrodzenie się na nowo. Ożywia miłość początków. Duch przypomina Kościołowi, że pomimo jego wielowiekowej historii, jest zawsze dwudziestoletni, że jest młodą oblubienicą, w której Pan jest zakochany do szaleństwa. Zapraszajmy zatem niestrudzenie Ducha Świętego tam, gdzie jesteśmy, przyzywajmy Go, zanim podejmiemy działania: „Przyjdź, Duchu Święty”.

Przyniesie On swoją moc przemiany, moc wyjątkową, która jest, że tak powiem zarazem dośrodkowa i odśrodkowa. Jest dośrodkowa, to znaczy popcha do środka, ponieważ działa w głębi serca. Wnosi jedność we fragmentaryczności, pokój w uciskach, męstwo, gdy jesteśmy kuszeni. Przypomina o tym Paweł w drugim czytaniu pisząc, że owocem Ducha jest radość, pokój, wierność, opanowanie (por. Ga 5,22). Duch Święty daje zażyłość z Bogiem, siłę wewnętrzną, aby iść naprzód. Ale jednocześnie jest On siłą odśrodkową, czyli popycha na zewnątrz. Ten, który prowadzi do centrum jest tym samym, który posyła na obrzeża, ku ludzkiej peryferii. Ten, który objawia nam Boga, popycha nas do naszych braci. Posyła, czyni świadkami i dlatego wzbudza – pisze ponownie Paweł - miłość, życzliwość, dobroć, łagodność. Tylko w Duchu Pocieszycielu wypowiadamy słowa życia i naprawdę dodajemy otuchy innym. Ten, kto żyje według Ducha znajduje się w tym duchowym napięciu: dąży zarazem do Boga jak i do świata.

Poprośmy Go, byśmy byli takimi. Tchnij na nas Duchu Święty, porywczy wietrze Boga. Tchnij w nasze serca i spraw, abyśmy oddychali czułością Ojca. Tchnij na Kościół i pchnij go aż po krańce ziemi, aby niesiony przez Ciebie, nie niósł niczego innego jak tylko Ciebie. Tchnij na świat delikatne ciepło pokoju i orzeźwiające pokrzepienie nadziei. Przyjdź, Duchu Święty, przemień nasze wnętrze i odnów oblicze ziemi. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent do Polonii w USA: Proszę, abyście zawsze byli razem i wspierali Polskę

2018-05-21 08:37

(KP)/Prezydent.pl

W Millennium Park w Chicago Para Prezydencka spotkała się z przedstawicielami Polonii mieszkającymi w Stanach Zjednoczonych Ameryki. To najważniejsze wydarzenie polonijne na świecie w roku 100-lecia odzyskania niepodległości.

Jakub Szymczuk/KPRP

- Proszę, abyście byli razem, żebyście tworzyli siłę wspierającą Polskę i polskość tutaj w Stanach Zjednoczonych, proszę was oto także po to, żeby wszyscy amerykańscy politycy czuli, że Polacy w Ameryce, że Polonia, to jest wielka siła także polityczna - zaapelował Prezydent Andrzej Duda w sobotę w Millennium Park w Chicago na spotkaniu z Polonią.

Podziękował naszym rodakom mieszkającym za Oceanem za ich "dumę i postawę". - Proszę was, żebyście nadal byli zawsze z nami, wspierali Ojczyznę swoich dziadków, swoich rodziców, żebyście byli z Polską - powiedział Prezydent.

Jakub Szymczuk/KPRP

Podziękował także m.in. polskim nauczycielom. - Jakże trudno byłoby zachować polskość, gdyby nie wasza praca edukacyjna z młodzieżą, dziękuję za uczenie polskiego języka, za uczenie o Polsce, o polskiej historii, budowanie postaw patriotycznych.

Odznaczenia dla zasłużonych dla Polski i Polaków

Wśród uhonorowanych w sobotę przedstawicieli Polonii w USA jest Marcin Gortat. Koszykarz został uhonorowany przez Prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP za wybitne osiągnięcia sportowe, zasługi w rozwijaniu i upowszechnianiu sportu wśród dzieci i młodzieży, promowanie Polski i działalność charytatywną.

Odznaczeni zostali także: Michael Fryzel, Teresa Mirabella, Aniela Bartoszek, Elżbieta Cichoń - Siostra Marta, Ojciec Józef Zuziak i Hubert Pralicz.

Upamiętnienie Tadeusza Kościuszki

Wcześniej, w Asyście Gwardii Narodowej Stanu Illinois oraz harcerzy z Obwodu ZHP Chicago, Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda złożyli kwiaty przed pomnikiem Tadeusza Kościuszki w Burnham Park.

Parze Prezydenckiej towarzyszą w Chicago Szef Gabinetu Prezydenta Krzysztof Szczerski i Sekretarz Stanu w KPRP Adam Kwiatkowski, a także szef BBN Paweł Soloch.

Dzień Polskiego Dziedzictwa w Illinois

W związku z wizytą polskiej Pary Prezydenckiej Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy w Chicago oraz "ze względu na bogate tradycje kulturowe i osiągnięcia polskiej społeczności" Gubernator stanu Bruce Rauner ustanowił 19 maja 2018 r. dniem polskiego dziedzictwa w stanie Illinois.

Jakub Szymczuk/KPRP

Para Prezydencka przyleciała do Stanów Zjednoczonych we wtorek późnym wieczorem; środę i czwartek spędziła w Nowym Jorku, gdzie Andrzej Duda, jako pierwszy polski prezydent, m.in prowadził debatę w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w związku z objęciem w maju przez Polskę miesięcznego przewodnictwa w Radzie. Kolejne dni prezydenckiej wizyty w USA to Chicago; w piątek Andrzej Duda spotkał się tu m.in z burmistrzem miasta i gubernatorem stanu Illinois.

Prezydencki minister Adam Kwiatkowski mówił na początku tygodnia: - Chicago to przede wszystkim miejsce, gdzie pan Prezydent będzie mógł się spotkać z rodakami. Jak dodał, w roku 100-lecia odzyskania niepodległości będzie to najważniejsze polonijne wydarzenia na świecie.

Jakub Szymczuk/KPRP
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem