Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Obywatel, rodak, święty

2017-10-18 14:08

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 43/2017, str. 6

MR
Ks. dr Marek Studenski prezentuje kserokopię manuskryptu św. Jana Kantego

Rocznica 250-lecia kanonizacji św. Jana Kantego i 740. istnienia jego rodzinnego miasta 7 października stała się okazją do zorganizowania w Domu Kultury w Kętach sympozjum naukowego. Wśród prelegentów znaleźli się: ks. prof. Tadeusz Borutka, ks. dr Marek Studenski, ks. dr Szymon Tracz, dr Maria Tylza-Janosz, dr Andrzej Małysa.

– Bardzo się cieszę że te rocznice obchodzone są wspólnie, że w sposób piękny potrafimy połączyć tradycje miasta z kultem św. Jana, naszego wybitnego rodaka – mówił, otwierając konferencję burmistrz Krzysztof Klęczar. Inauguracyjny wykład „Diakonia prawdy jako ważne przesłanie pozostawione przez św. Jana Kantego, a podjęte na nowo przez papieża Jana Pawła II” wygłosił ks. prof. Borutka. Powołując się na słowa Benedykta XVI, że kto zmierza ku Bogu, nie oddala się od ludzi, ale staje się im prawdziwie bliski, prelegent nakreślił sylwetkę akademickiego profesora, którą cechował altruizm, pracowitość i miłosierdzie. – Starał się wychowywać studentów przede wszystkim przez osobisty przykład. Sam prowadził surowy tryb życia. Często pościł i wiele się modlił. Po zajęciach dydaktycznych odwiedzał chorych, organizował pomoc niezamożnym żakom, uczył ich wzajemnej solidarności – przypomniał Profesor. Jego umiłowanie prawdy, zdaniem prelegenta, doprowadziło go do podjęcia studiów filozoficznych, a później teologicznych, czego efektem były prowadzone przez niego wykłady z filozofii, fizyki, ekonomii i logiki. W tym też ks. prof. Borutka upatrywał fascynację św. Jana Pawła II osobą św. Jana Kantego, od którego „nauczył się cenić prawdę i starał się jako człowiek być zawsze w służbie prawdy”.

Wykład dr Marii Tylza-Janosz „Kęty w okresie kanonizacji św. Jana Kantego i obchodów jej 100-lecia” był z kolei okazją do przyjrzenia się heraldyce, dziejom Kęt oraz historycznym wydarzeniom związanym ze św. Janem Kantym. Prelegentka zwróciła uwagę na dysputę radców miejskich, którzy na prośbę ks. Schottka rozstrzygali kwestię wyasygnowania 400 zł reńskich, co stanowiło 4 proc. budżetu miasta, na organizację obchodów 100-lecia kanonizacji św. Jana. Do tego wspomniała o związanej z tym wydarzeniem pielgrzymce mieszkańców Kęt do Krakowa, w której uczestniczyło 2 tys. osób. Jej słowa ubogaciła multimedialna prezentacja ilustrująca analizowane przez nią sytuacje.

Reklama

Na pytanie: „Czy św. Jan Kanty może być inspiracją dla współczesnych wychowawców?” próbował natomiast odpowiedzieć ks. dr. Studenski. Kapłan w swoim wykładzie przedstawił wiele ciekawostek, m.in. wspomniał, że jako jeden z nielicznych św. Jan Kanty zapłacił czesne na Akademię Krakowską w wysokości 6 groszy (duża część studentów płaciła 1 grosz). Dodał, że swoje studia zakończył on tytułem magistra sztuk wyzwolonych, co w tamtym czasie udawało się zaledwie co dziesiątemu żakowi. Prelegent zaprezentował również kserokopię manuskryptu, który odręcznie przepisywał św. Jan Kanty. Przy tej okazji stwierdził, że analiza tego typu prac, pozwala współczesnym uczonym zaznajomić się z indywidualnym charakterem pisma kopisty, jego komentarzami zapisanymi na marginesach oraz z czasem, który musiał on poświęcić na odwzorowanie całego tekstu. Chwilę później kapłan zauważył, że decyzje św. Jana z Kęt, takie jak promowanie swoich uczniów, czy rezygnacja z dającego sowite uposażenie olkuskiego probostwa, dają nam podstawy do twierdzenia, że ważniejsza dla niego była jakość posługi niż prestiż i trzos.

Wykład „Uroczystości jubileuszowe ku czci św. Jana z Kęt” dr. Andrzeja Małysa był z kolei próbą odtworzenia minionych wydarzeń poświęconych osobie kęckiego Profesora. Prelegent skupił się w nim na XIX i XX-wiecznych odsłonach rocznicowych obchodów kultu św. Jana: wspomnienia 100-lecia kanonizacji, 500-lecia urodzin, 500-lecia śmierci, 600-lecia urodzin. – Bez wątpienia tym największym jubileuszem był jubileusz 500-lecia urodzin obchodzony w 1890 r. Pojawił się na nim ówczesny metropolita krakowski i prezydent Krakowa – zaznaczył Małysa.

Na zakończenie konferencji wykład „W blasku świętości – św. Jan Kanty w sztuce okresu staropolskiego” wygłosił ks. dr Szymon Tracz. Za wizualizację warstwy tekstowej posłużył mu miedzioryt G. Vasiego przedstawiający kanonizację Jana z Kęt i dwóch innych osób. Nawiązując do niego, zwrócił uwagę, że najczęściej postać kęczanina była przedstawiona w postawie klęczącej przed ołtarzem lub w na poły legendarnej scenie z rozbitym dzbanem bądź otwartą księgą.

Tagi:
św. Jan z Kęt

Olkusz: kard. Dziwisz przewodniczył uroczystościom 250. rocznicy kanonizacji św. Jana z Kęt

2017-10-20 18:46

md, rk / Kraków / KAI

Modlitwa, nauka i dzieła miłosierdzia – to główne cechy, które według kard. Stanisława Dziwisza charakteryzują św. Jana z Kęt, którego 250. rocznica kanonizacji przypada w tym roku. Hierarcha przewodniczył głównym obchodom jubileuszu w bazylice św. Andrzeja Apostoła w Olkuszu, gdzie święty profesor przez krótki czas był proboszczem.

ks. Paweł Kummer

Kard. Dziwisz rozpoczął homilię od osobistego wspomnienia nawiedzenia olkuskiej bazyliki z okazji dwustulecia kanonizacji św. Jana z Kęt. Na obchody te przybył do Olkusza kard. Karol Wojtyła.

„Towarzyszyłem mu wtedy jako osobisty sekretarz, którym zostałem rok wcześniej. Nie mogliśmy wtedy przypuszczać, że jedenaście lat później Metropolita Krakowski zostanie Biskupem Rzymu i pasterzem całego Kościoła powszechnego” – mówił wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II.

Prezentując duchową sylwetkę świętego profesora kard. Dziwisz podkreślił trzy charakterystyczne aspekty: modlitwę, naukę i dzieła miłosierdzia. Mówił, że Jan z Kęt żył Bogiem. „Na Nim, na Bogu, niczym na skale, wznosił i realizował projekt swojego życia. W centrum jego życia była Eucharystia” - opisywał kaznodzieja, podkreślając, że swoim doświadczeniem Boga Jan dzielił się z innymi jako znakomity kaznodzieja i gorliwy spowiednik.

Nawiązując do naukowego dorobku świętego stwierdził, że jako profesor Akademii Krakowskiej był on mistrzem dla swoich studentów. „Uderza jego umiłowanie prawdy, prawdziwa pasja zdobywania rozległej wiedzy, aby się nią dzielić z innymi” – opowiadał, zaznaczając niezwykłą pracowitość Jana.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na wrażliwość świętego profesora, który znany był z troski o ubogich, chorych i pokrzywdzonych. Według niego, postawa miłosierdzia średniowiecznego nauczyciela powinna skłonić nas do refleksji nad tym, jak ją realizować w realiach naszego życia osobistego, rodzinnego i społecznego, w sytuacjach oraz obszarach biedy i niedostatku w naszych środowiskach.

Kard. Dziwisz przypomniał, że św. Jan Paweł II był zafascynowany postawą świętego profesora Wszechnicy Jagiellońskiej i żywił do niego szczególne nabożeństwo. Zauważył także podobieństwo obu świętych. Jan Paweł II, podobnie jak św. Jan z Kęt, był człowiekiem żywej i głębokiej modlitwy.

„Jego modlitwa, jego zanurzenie w Bogu i przeżywanie z Bogiem wszystkich spraw jest kluczem do zrozumienia jego osobowości i rozległej działalności. Jan Paweł II modlił się w izdebce swego serca, w prywatnej kaplicy, ale także z rzeszami wiernych uczestniczących w sprawowanej przez niego liturgii. Wielu z nas zachowuje w sercu przeżycia związane z tymi chwilami spotkań z modlącym się papieżem” – wspominał wieloletni świadek życia duchowego papieża Polaka.

Jan Kanty urodził się w Kętach w 1390 roku. Ukończył studia w Krakowie, następnie przyjął święcenia kapłańskie. Od 1421 r. przez osiem lat prowadził szkołę klasztorną u miechowskich bożogrobców. W 1429 r. zaczął wykładać na Akademii Krakowskiej, równocześnie studiując w niej teologię – magisterium otrzymał w 1443. W tym czasie został kanonikiem i kustoszem w Olkuszu. Kilkakrotnie pielgrzymował do Rzymu. Zmarł w opinii świętości w 1473 r., w wigilię Bożego Narodzenia. Został beatyfikowany 27 września 1680 r. przez bł. Innocentego XI, a kanonizowany 16 lipca 1767 r. przez Klemensa XIII.

Św. Jan z Kęt patronuje akademickiej młodzieży i ludziom nauki, licznym instytucjom charytatywnym oraz oświatowym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Światowy Kongres Żydów potępił wypowiedź premiera Morawieckiego

2018-02-18 11:09

wpolityce.pl

W opublikowanym w nocy z soboty na niedzielę oświadczeniu przewodniczący Światowego Kongres Żydów (WJC) Ronald S. Lauder potępił „absurdalną i niesumienną” wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, którą w Izraelu odebrano jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi. Lauder zażądał odwołania tej wypowiedzi i przeprosin ze strony polskiego rządu.

KPRM

– Polski premier wykazał odrażającą ignorancję jego niesumiennym twierdzeniem, że tzw. „żydowscy sprawcy” byli częściowo odpowiedzialni za usiłowania nazistowskich Niemiec zlikwidowania europejskich Żydów – powiedział Lauder.

Dodał, że „zrozumiałe jest, iż Polacy są wyczuleni na nazywanie niemieckich nazistowskich obozów eksterminacyjnych i koncentracyjnych polskimi”. Podkreślił jednak, że rząd polski „ucieka się do ekstremalnych i niezgłębionych twierdzeń aby uwolnić od zarzutów wobec niektórych z jego rodaków ich udziału w mordach ich sąsiadów”.

Przewodniczący WJC wyraził pogląd, że „nie jest to niczym innym niż próbą fałszowania historii, która pobrzmiewa najgorszymi formami antysemityzmu i zaciemniania Holokaustu”.

Lauder zażądał „natychmiastowego odwołania i przeprosin ze strony polskiego rządu za te absurdalne i obraźliwe uwagi”.

Zdaniem Laudera, „nadszedł czas aby wszystkie europejskie rządy, w tym rząd Polski, przyznały się do roli, jaką odegrały ich społeczeństwa w pomaganiu nazistom i przyczynieniu się do prawie całkowitego zniszczenia narodu żydowskiego”.

– Włączenie Żydów do grona sprawców tych przerażających czynów i obarczanie winą ofiar, zamiast morderców jest parodią, która tylko cofnie nas jeszcze bardziej do niektórych najciemniejszych momentów w historii ludzkości – głosi oświadczenie przewodniczącego WJC.

Podczas konferencji prasowej w sobotę na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa dziennikarz Ronen Bergman, zwracając się do premiera Morawieckiego w sprawie ustawy o IPN, przedstawił historię swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. Po czym oświadczył: – Gdybym opowiedział jej historię w Polsce, byłbym uznany za przestępcę. Co wy próbujecie zrobić? Dolewacie oliwy do ognia.

Odpowiadając na pytanie Bergmana, Morawiecki powiedział m.in.: – Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy. Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy.

Jak poinformował w nocy z soboty na niedzielę dziennik „Jerusalem Post” w swym wydaniu internetowym, wiceminister spraw zagranicznych Izraela Tzipi Hotovely wezwała do zwołania nadzwyczajnej narady w izraelskim MSZ w celu omówienia sytuacji powstałej po wypowiedzi premiera Morawieckiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: Muzyczna Droga Krzyżowa

2018-02-18 21:03

luk / Kraków (KAI)

Po raz kolejny krakowscy wierni będą mieli okazję wziąć udział w Muzycznej Drodze Krzyżowej. 11 marca w kościele Redemptor Hominis w Krakowie tradycyjne podczas nabożeństwa rozważania zastąpią utwory muzyki klasycznej.

Graziako

Pomysł koncertu o charakterze pasyjnym wywodzi się z Łodzi. Na grunt krakowski przeniosła go Kinga Mastalerz. W Łodzi muzyka podczas nabożeństwa była puszczana z płyt. - Pomyślałam sobie, że o wiele większe wrażenie i duchowe przeżycia przyniosłoby wykonywanie utworów na żywo – wspomina.

W organizację muzycznego nabożeństwa odprawianego w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie włącza się od 5 lat ponad 100 muzyków i wokalistów. Kolejnym stacjom Męki Pańskiej towarzyszą przede wszystkim klasyczne utwory muzyczne.

Pojawiają się również nowoczesne akcenty, na przykład w postaci wokalizy z filmu "Dziewiąte wrota" i pieśni góralskich. - To unikalna możliwość, aby wejść w siebie i na podstawie wyjątkowego tła muzycznego budować własne rozważania o cierpieniu Chrystusa – opisuje Mastalerz.

W tym roku o oprawę muzyczną zadbają trzy krakowskie chóry, orkiestra, zespoły instrumentalne i soliści, w tym Karin Wiktor-Kałucka czy Tomasz Jarosz. – Całość dopełni bogata aranżacja świetlna, która sprawi, że będzie to nie tylko wspaniałe widowisko, ale także zachęta do tego, by zadumać się nad sensem trudnych momentów w swoim życiu – podkreśla Mastalerz.

Muzyczna Droga Krzyżowa rozpocznie się 11 marca o godz. 20:00 w kościele Redemptor Hominis w Krakowie (ul. Stelmachów 137). Co istotne świątynia ta charakteryzuje się wyśmienitą akustyką, gdyż została zaprojektowana przez Tomasza Koniora, który jest autorem projektu m.in. siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem