Reklama

Każdy jest ważny

2017-10-18 14:08

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 43/2017, str. 4

Piotr Lorenc
Bp Grzegorz Kaszak z mieszkańcami i personelem Domu Pomocy Społecznej w Jaworznie

Wyspecjalizowana kadra medyczna i opiekuńcza, pełna opieka 24 godziny na dobę, zajęcia warsztatowe, świetlica, całodzienne wyżywienie, możliwość korzystania z ogrodu, a nade wszystko rodzinna atmosfera – tak w skrócie można opisać jaworznicki Dom Pomocy Społecznej

Dom Pomocy Społecznej świętował 4 października 45-lecie istnienia. Gościem specjanym jubileuszu był bp diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak, który odwiedził wszystkich podopiecznych ośrodka, wędrując od pokoju do pokoju, bo trzeba nadmienić, że większość pacjentów jest albo przykuta do łóżka, albo ma poważne problemy z chodzeniem. Razem z nim podopiecznych odwiedził także ks. prał. Eugeniusz Cebulski – proboszcz kolegiaty świętych Wojciecha i Katarzyny w Jawrznie oraz kapelan domu ks. Jarosław Ciszek. Była obecna także Monika Bryl – zastępca prezydenta Jaworzna i Anna Lichota – wiceprzewodnicząca Rady Miasta Jaworzna. Najważniejszym punktem jubileuszu była Msza św. sprawowana przez bp Grzegorza Kaszaka w intencji podopiecznych i personelu w domowej kaplicy.

„Nasi mieszkańcy są różni, każdy jest indywidualnością i tak też ich traktujemy. Każdy ma swoją historię życia, która determinuje jego zachowanie i relacje z innymi osobami. Losy ludzi tu przebywających są losami kraju, w którym mieszkają, rodziny i środowiska, z którego się wywodzą. To prawdziwy skarb poznać ich historie, zatrzymać się na chwilę przy każdym i wysłuchać, co mają nam do powiedzenia. Czasami brakuje słów, wtedy zostają tylko łzy i smutek wyczytany z ich oczu. Ta chwila przemija, oni odchodzą bardzo szybko, zabierają ze sobą swoje tajemnice, a to czym się z nami podzielą zostaje w naszej pamięci i sercu”, powiedział Sławomir Łuszcz, dyrektor DPS w Jaworznie.

Trochę historii

Dom został oddany do użytku 17 października 1972 r. Placówka od początku była przeznaczona dla osób przewlekle chorych, dotkniętych różnymi schorzeniami, wymagających całodobowej opieki wykwalifikowanego personelu. Dom był przygotowany na przyjęcie 85 osób. „Ponieważ z biegiem lat zwiększały się potrzeby, przyjmowano coraz więcej ludzi wymagających opieki, w 1993 r. podjęto decyzję o rozbudowaniu budynku. W dobudowanej części powstała kaplica, sala gimnastyczna i pralnia, zainstalowano również windę. Zwiększyła się liczba pokoi i urządzeń sanitarnych. Podniósł się komfort zamieszkania. Na przestrzeni lat kierownictwo DPS-u zainicjowało i ukończyło szereg inwestycji i prac modernizacyjnych. Dostosowano obiekt do wymogów przeciwpożarowych, wyposażono pokoje mieszkańców w instalację przyzywową, wyposażono salę gimnastyczną w profesjonalny sprzęt rehabilitacyjny, a pokoje mieszkańców w funkcjonalne meble i urządzenia właściwe dla ludzi o ograniczonej motoryce”, wyjaśnia dyrektor ośrodka.

Reklama

Remonty i modernizacje

Na przestrzeni lat zmienił się nie tylko wygląd domu, ale także najbliższe otoczenie. Istotną zmianą w wyglądzie domu jest ocieplenie go i otynkowanie, co znacząco przełożyło się na zmniejszenie kosztów ogrzewania. Kolejną ważna inwestycja w historii DPS to kompleksowy remont kuchni. Pochłonął on wiele środków, jednak znacznie poprawiła się jakość przygotowywanego jedzenia, a nowoczesny sprzęt ułatwił pracę personelowi. „Jeśli chodzi o ogród, to stanęła w nim stylowa drewniana altanka, która chroni nas przed skwarem w upalne dni i osłania nas od wiatru kiedy trzeba. W tym roku pojawiła się jeszcze jedna zmiana, jeśli chodzi o udogodnienia w poruszaniu się, szczególnie osobom na wózkach, a mianowicie po wielu zabiegach doprowadziliśmy do tego, że został położony na naszym terenie asfalt. W ten sposób komfort przemieszczania się znacznie się poprawił, co w naszym środowisku odgrywa podstawową rolę”, zaznacza Sławomir Łuszcz.

Mieszkańcy

Historia domu to nie tylko historia budynku, to przede wszystkim pojedyncze losy mieszkających w nim ludzi. Od początku istnienia, czyli od 1972 r., do domu zostały przyjęte 1583 osoby, z czego dzisiaj mieszka 108 osób, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. „Mieszkają tu aż trzy osoby, które przebywają w domu od początku jego istnienia. Mają wiele do powiedzenia na temat historii oraz ludzi, którzy tu przebywali. Z wielkim sentymentem wspominają pierwszą dyrektor – śp. Janinę Szajner, dla której mają wielki szacunek i wdzięczność. Z przyjemnością słucha się tych opowieści, kiedy to ich życie się tutaj toczyło, mieli pewnie swoje troski i zmagania, ale dziś to idealizują. Zrealizowali swoje plany i marzenia, tu znaleźli swoje „drugie połówki” i założyli rodziny. Tak się składa, że cała ta trójka stanęła na ślubnym kobiercu ze swoimi wybrankami, a pan Karol to nawet dwukrotnie, i pozostaje w szczęśliwym związku małżeńskim do dziś.

Najlepszym dowodem, na to, że ten dom ma w sobie siłę przyciągania jest fakt, że pan Karol kiedyś przeniósł się do innego ośrodka, jednak szybko tu powrócił, nie znajdując tam zadowolenia”, powiedziała Lucyna Pawłowska, kierownik działu żywienia.

Obecnie Dom Pomocy Społecznej w Jaworznie zamieszkuje ponad stu mieszkańców. Nad całością zadań czuwa wyspecjalizowany personel: pracownicy socjalni, psycholog, terapeuci, pielęgniarki, opiekunki, pokojowe, rehabilitant. „Nasi mieszkańcy mogą na nas liczyć w każdym aspekcie swojego życia. Nie zastąpimy im rodziny i bliskich, jednak możemy pomóc im łagodnie dotrzeć do kresu ich ziemskiego życia, będąc dla nich wsparciem”, zapewnia Lucyna Pawłowska.

Tagi:
dom pomocy społecznej

Najstarszy dom pomocy

2018-07-25 11:42

Anna Artymiak
Edycja lubelska 30/2018, str. 3

Katarzyna Artymiak
Dom Pomocy Społecznej mieści się w sercu Lublina

Bene Merentibus Pax (pokój dobrze zasłużonym) – to piękne hasło umieszczone na zabytkowej kamienicy przy ul. Archidiakońskiej w Lublinie przyciąga uwagę przechodniów. Być może niewiele osób wie, że w tym budynku, wśród zgiełku restauracji i ciszy opuszczonych kamienic lubelskiej starówki, mieści się najstarszy w naszym regionie Dom Pomocy Społecznej im. Wiktorii Michelisowej.

Świadek życiowych historii

Jubileuszowe spotkanie z okazji 85-lecia powstania rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem bp. Artura Mizińskiego, sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski. Celebrowali ją bp Ryszard Karpiński, o. Krzysztof Modras OP (przeor klasztoru), o. Waldemar Kapeć OP (kapelan DPS-u od 32 lat) oraz ks. Waldemar Sądecki i ks. Bogusław Suszyło. Metropolitę Lubelskiego reprezentował ks. Adam Lewandowski, proboszcz archikatedry. Dyrekcja, pracownicy i mieszkanki DPS oraz goście zebrali się w odnowionej bazylice Ojców Dominikanów. Z tym zakonem placówka związana jest od II wojny światowej; Dominikanie pełnią tu posługę duszpasterską przez codzienne Msze św., sakramenty, rekolekcje, nabożeństwa okresowe, a także organizowanie pielgrzymek. Posługę w latach 1941–2007 pełniły tu również zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

Losy DPS-u wpisują się w historię odradzającej się Polski, jej burzliwe i trudne dzieje; mają silny związek z historią Lublina i Kościoła. – Ten najstarszy w regionie dom pomocy jest świadkiem wielu życiowych historii; stał się domem dla wielu osób – mówił bp Miziński. Ośrodek powstał z inicjatywy Wiktorii Michelisowej na początku XX wieku, jeszcze w podzielonej rozbiorami Polsce jako schronisko dla emerytowanych nauczycielek. Ze względu na śmierć fundatorki w 1910 r. i brak funduszy nie od razu mógł zrealizować swoje założenia. Jedynie przez krótki okres lat 30. XX wieku pełnił funkcję schroniska dla nauczycielek. Pomoc w sfinansowaniu inwestycji okazał Katolicki Uniwersytet Lubelski, który w latach 1924-31 wykorzystywał pomieszczenia na bursę dla księży studentów. Właśnie tutaj w latach 1925-29 mieszkał i pisał pracę magisterską ks. Stefan Wyszyński. W okresie powojennym placówka pełniła m.in. funkcję internatu dla młodzieży szkolnej. W końcu przemiany ustrojowe spowodowały, że w 1964 r. powstał dom pomocy społecznej dla przewlekle chorych, który funkcjonuje do dziś i jest przeznaczony dla 64 kobiet.

Zasada miłości

W okolicznościowej homilii bp Artur Miziński zwrócił uwagę na potrzebę chrześcijańskiej miłości w służbie ludziom potrzebującym opieki. – Dobrze wiemy, że w domu nie chodzi o ściany i meble czy nawet o własny pokój, ale o ludzi, z którymi na co dzień żyjemy. Zasadą tego współżycia powinna być i jest miłość – podkreślał. Ksiądz Biskup podziękował za troskę nie tylko o codzienne potrzeby bytowe i opiekuńcze, ale również o integralny rozwój mieszkanek, który wyraża się w świadczeniu różnych zajęć kulturalnych, trosce o rozwój talentów plastycznych i muzycznych, zajęciach rehabilitacyjnych oraz o dbaniu o potrzeby duchowe.

Przypominając nauczanie św. Jana Pawła II i papieża Franciszka, bp Miziński podkreślił wartość życia osób starszych. – Byłoby błędem patrzenie na ten czas jako bezwartościowy, kiedy już nic nie można uczynić. Starość jest czasem łaski i szczególnym wezwaniem do przekazywania wiary i modlitwy wstawienniczej, a cierpienie i samotność, które często temu towarzyszą, Bóg umacnia łaską i mocą – mówił. – Wasza modlitwa jest bezcennym darem dla Kościoła, jest skarbcem, z którego wszyscy czerpiemy. Jesteśmy wam wdzięczni za czas, który spędzacie z Bogiem, prosząc o pomyślność dla wszystkich dzieł realizujących się w Kościele i potrzebne łaski dla swoich rodzin, dla kapłanów czy bliskich wam osób. Ta modlitwa jest tym cenniejsza, że często połączona jest z cierpieniem wynikającym z podeszłego wieku czy choroby – mówił do mieszkanek DPS-u. Zwracając się do pracowników, Ksiądz Biskup podkreślał, że „przez ich dłonie miłość Chrystusa dociera do najbardziej potrzebujących”.

W drugiej części jubileuszowego spotkania mieszkanki i przyjaciele domu przedstawili spektakl pt. „Czarcia łapa”; następnie zostały wręczone odznaczenia państwowe przyznane przez Prezydenta RP, Wojewodę Lubelskiego i Prezydenta Miasta Lublin oraz dyrektor placówki Jolantę Ślązak-Chabros. Całość zakończyły poczęstunek i zabawa taneczna. W ramach drzwi otwartych chętni mogli też zwiedzić budynki DPS-u.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskup rezygnuje z udziału w Synodzie

2018-09-19 15:27

st (KAI) / Utrecht

Wybrany przez episkopat holenderski jako delegat na październikowy synod o młodzieży bp Robertus Mutsaerts zrezygnował z udziału w tym zgromadzeniu. Jego zdaniem w chwili obecnej, w obliczu ujawniania szeregu skandali w Kościele, kwestia duszpasterstwa młodzieży nie jest najpilniejsza.

Mazur/episkopat.pl

Episkopat holenderski podczas Synodu będzie reprezentował wybrany jako zastępca delegata bp Everardus Johannes de Jong.

Konferencja Episkopatu Holenderskiego wyraziła szacunek dla decyzji bpa. Mutsaertsa. Jednocześnie podkreśliła znaczenie podejmowania konkretnych środków na rzecz bezpiecznego Kościoła dla dzieci i młodzieży. Holenderski episkopat postrzega nadchodzący synod jako szansę i możliwość zajęcia się tymi kwestiami podczas rozmów z biskupami ze wszystkich krajów świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sandomierz: kolejny etap renowacji katedry

2018-09-20 17:41

apis / Sandomierz (KAI)

O rozpoczętych pracach konserwatorskich w ramach drugiego etapu renowacji bazyliki katedralnej, mówiono dziś na konferencji prasowej w Sandomierzu. Prace obejmują konserwację sklepienia i ściany boczne zabytkowej świątyni. Według przyjętego harmonogramu potrwają do końca 2019 r.

WM4034/pl.wikipedia.org

Konferencja odbyła się w związku z realizacją projektu „Konserwacja wnętrz perły wczesnogotyckiej architektury sakralnej – bazyliki katedralnej w Sandomierzu - etap II”, dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wkład własny parafii katedralnej w całość projektu pochodzi z prywatnych ofiar księży diecezji sandomierskiej.

Kierownik prac konserwatorskich a zarazem wykonawca generalny Roland Róg wyjaśnił, że prace renowacyjne rozpoczęte w lipcu br. dotyczą konserwacji warstw dekoracyjnych i kamieniarki. W zakresie prac kamieniarskich na chwilę obecną udało się oczyścić w około 60 proc. kamieniarkę na żebrach sklepienia oraz w połowie na przejściach między nawami. W pewnym stopniu konserwatorzy doprowadzili już część kamieniarki do stanu końcowego.

Działania te, zdaniem kierownika robót, są konieczne, gdyż poprzedzają prace konserwatorskie związane z polichromią i elementami dekoracyjnymi. Ogólna powierzchnia ścian i sklepienia nawy głównej i naw bocznych, które zostaną odnowione, liczy około 2,5 tys. metrów kwadratowych.

Ks. Zygmunt Gil, proboszcz parafii katedralnej, opowiedział o etapach prac konserwatorskich prowadzonych w bazylice i o drodze do uzyskania ich dofinansowania. Przypomniał, że w latach 2008-11 przeprowadzono pierwszy etap prac konserwatorskich. Odnowiona została wówczas wschodnia część katedry: prezbiterium, kaplica Najświętszego Sakramentu i zakrystie. Odnowiono wtedy unikatowe freski bizantyńsko-ruskie z fundacji króla Władysława Jagiełły – jedne z czterech tego typu malowideł zachowanych na terenie kraju.

"Już wówczas podjęto kroki przygotowawcze mające na celu pozyskanie dofinansowania drugiego etapu prac konserwatorskich, obejmujących nawę główną i nawy boczne bazyliki katedralnej. Dzięki wpisaniu projektu do Kontraktu Terytorialnego i pozytywnej ocenie wniosku ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z którym podpisano umowę 21 grudnia 2017 r., mogliśmy rozpocząć kolejną fazę renowacji" – wyjaśnił duchowny.

Ks. Andrzej Rusak, diecezjalny konserwator zabytków, podkreślił, że obecne prace są newralgiczne, bo prowadzone są nad sklepieniem całej budowli i w dalszej kolejności obejmą też ściany naw bocznych do poziomu snycerki. Na każdym etapie przyjętego harmonogramu ocenia je komisja nadzorująca i są one protokołowane według zasad konserwatorskich we współpracy ze służbami Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków oraz konsultowane ze środowiskiem ekspertów.

Konserwacji poddane zostaną dekoracje malarskie autorstwa krakowskiego artysty Jana Bukowskiego (1935-39), zdobiące sklepienie i ściany naw bocznych. Polichromia wpisana do rejestru zabytków ruchomych woj. świętokrzyskiego przedstawia symbole astralne i zwierzęce, tekst „Bogurodzicy” i herby dawnych województw. Inspiracją do projektu malowidła miał być dla Bukowskiego widoczny na sklepieniu napis z czasów króla Jagiełły: „Niebo, morze i ziemia chwalą Boga”.

Freski straciły swój dawny blask na skutek działania niekorzystnych warunków atmosferycznych, widoczne są także ubytki spowodowane ostrzałem z okresu II wojny światowej. Poza elementami malarstwa równolegle renowacji poddane zostaną kamienne żebra, łuki i filary w nawie głównej i nawach bocznych katedry. Obecnie widoczne są ślady napraw z okresu przedwojennego oraz powstałe w czasie wojny uszkodzenia kamiennych elementów konstrukcyjnych budowli.

Katedra w Sandomierzu jest jednym z najstarszych obiektów architektury sakralnej w Polsce. Powstały z fundacji króla Kazimierza Wielkiego korpus nawowy datuje się na 1361 rok. Świątynia nazywana jest „Matką kościołów diecezji sandomierskiej” zarówno ze względu na jej symbolikę religijną, jak i niekwestionowaną wartość historyczną i kulturową. W ramach realizowanego projektu zaplanowane są także działania promocyjne (obiekt odwiedza rocznie około 80 tys. turystów) oraz ułatwienia dla osób niepełnosprawnych (wykonana zostanie makieta budynku oraz opis katedry alfabetem Braille'a).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem