Reklama

W drodze do niebiańskiego Jeruzalem

2017-10-25 10:35

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 44/2017, str. 18-19


Uroczystość Wszystkich Świętych, jak podpowiada mszalna prefacja z 1 listopada, pozwala nam czcić Boże „święte miasto Jeruzalem, które jest naszą matką”

Czytamy dalej w tej prefacji, że tam „nasi bracia i siostry wysławiają” Pana Boga. Do owego Miasta Pokoju Boga (hebr. „ir szalom el” – „Jeruszalaim”, czyli miasta Bożego pokoju) „spieszymy, pielgrzymując drogą wiary i radując się z chwały wybranych członków Kościoła, których wstawiennictwo i przykład nas umacnia”.

Kościół 1 listopada oddaje cześć wszystkim bezimiennym świętym, w których wstawiennictwo wierzy i go przyzywa. Jak pisała swego czasu Zofia Kossak-Szczucka (zm. 1968 r.) w „Roku polskim”: „Wszyscy święci! Pochodzący ze wszystkich ras, wszystkich narodów, wszystkich epok, stanów, zawodów. Intelektualiści, mędrcy, badacze, pastuszkowie, żebracy, możni tego świata i proletariusze, rycerze i zakonnicy, starzy, młodzi, dziewice, matki, żony, wdowy”.

Początki

Mimo tego, że w pierwotnym chrześcijaństwie oddawano cześć wyłącznie Panu Bogu i Jego Synowi Jezusowi Chrystusowi, to jednak w kilku nowotestamentowych tekstach można dostrzec zalążek kultu świętych (por. np.: Mt 11, 7-11; Rz 4, 18-22; Hbr 5, 7; 7, 1-4; genealogie z Mt 1, 1-17 czy Łk 3, 23-38; Dz 6-7). Od IV zaś stulecia w Kościele szerzy się kult męczenników za wiarę i jej wyznawców, jak np.: św. Antoniego Pustelnika (zm. 356 r.) na Wschodzie czy św. Ambrożego (zm. 397 r.) na Zachodzie. Oczywiście, nie można zapomnieć o Maryi – Matce Jezusa z Nazaretu, którą od czasów soboru w Efezie (431 r.) tytułowano Bogurodzicą, co rozszerzyło i pogłębiło Jej kult.

Reklama

W Antiochii obchodzono uroczystość Wszystkich Świętych Męczenników. W sercu chrześcijaństwa, czyli w Rzymie, na początku VII stulecia poświęcono dotychczasową pogańską świątynię ku czci wszystkich bóstw (Panteon) i zadedykowano ją Matce Bożej i świętym męczennikom. Wreszcie papież Jan XI (zm. 935 r.) ustanowił osobne święto tylko ku czci Wszystkich Świętych i wyznaczył właśnie 1 listopada na dzień jego obchodów.

Święci

Warto znów odwołać się do Liturgii Słowa z uroczystości Wszystkich Świętych, która artykułuje na nowo przesłanie św. Jana Apostoła i Ewangelisty: „Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy” (Ap 7, 9). To jest właśnie ta rzesza zbawionych, którym przez wieki pobożny lud oddawał cześć np. w ich relikwiach, wizerunkach czy liturgicznych modlitwach.

To także autentycznie niepoliczone zastępy zapomnianych już w wielu wypadkach świętych, bo przecież kiedyś każde sioło czy miasto chciało mieć swojego niebiańskiego orędownika. To również bezimienni święci, to owi błogosławieni, czyli szczęśliwi z czytanej 1 listopada Ewangelii według św. Mateusza.

Wezwanie

Świętość nie jest zarezerwowana dla wybranych. Świętość może stać się udziałem każdego, bo przecież wszyscy jesteśmy odkupieni Krwią Bożego Syna i mamy możliwość stania się świętymi i dostania się do nieba, niebiańskiego Jeruzalem. Dlatego też słynny kaznodzieja Piotr Skarga (zm. 1612 r.) w jednym z kazań na 1 listopada tak mówił: „O, jako tam się kwapić i tego pragnąć mamy! Wielkie się rzeczy i przesławne o tobie opowiadają, miasto Boże! Mury twoje z szafirów, ulice twoje złotem pokładane, obywatele twoi zawsze śpiewają alleluja, rozkosz twoja rzeką płynie – światowa kroplami kapie i osycha, ale twoja jako morze nieprzebrane. Wiosna twoja nigdy nie przemija, słońce nie zachodzi, niepogody nie masz. Zawsze żniwo twoje i gumna napełnione – a ci, co z płaczem siali, teraz z weselem zbierają”.

Można powiedzieć, że dzień Wszystkich Świętych to też swoiste wezwanie dla każdego z nas, bo nie tylko mamy takąż możliwość, by stawać się świętym, ale każdy chrześcijanin ma wręcz obowiązek zostania nim. Jak dotąd – wszyscy jesteśmy w drodze do niebiańskiego Jeruzalem i obyśmy się wszyscy spotkali tam, gdzie są już Pan, Jego Matka i Wszyscy Święci.

Tagi:
Wszystkich Świętych uroczystość

Uroczystość NMP Królowej Polski na Jasnej Górze (zapowiedź)

2018-05-01 21:12

episkopat.pl

Abp Stanisław Gądecki będzie przewodniczył uroczystościom NMP Królowej Polski na Jasnej Górze. To jedno z wydarzeń wpisujących się w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

B. M. Sztajner/Niedziela

Główne uroczystości ku czci Matki Bożej Królowej Polski co roku odbywają się z udziałem polskich biskupów. 3 maja o godz. 11.00, po ich uroczystym ingresie, rozpocznie się Eucharystia pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. On też wygłosi homilię. Podczas Mszy św. zostanie ponowiony Milenijny Akt Oddania Matce Bożej, będzie również możliwość przyrzeczenia Duchowej Adopcji.

Uroczystości w tym roku mają szczególny charakter ze względu na 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. 2 maja, z tej okazji w jasnogórskim arsenale zostanie otwarta specjalna wystawa „Tu zawsze byliśmy wolni. Jasnej Góry droga do Niepodległości 1882-1918”. Ceremonii otwarcia dokona w południe abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Wśród eksponatów są m.in.: fotogramy z jasnogórskiego archiwum – niektóre prezentowane będą po raz pierwszy, biżuteria patriotyczna, ryngrafy, odznaczenia wojskowe z okresu II Rzeczypospolitej i pamiątki pozostawione na Jasnej Górze przez prezydenta Ignacego Mościckiego, a także pamiątki po zesłańcach Sybiru i po więźniach obozów koncentracyjnych z czasu II wojny światowej. Jednym z cenniejszych eksponatów jest oryginalna figura Matki Bożej Niepokalanej, która umieszczona została na placu przed jasnogórskim Szczytem zaraz po tym, jak usunięto stamtąd pomnik cara Aleksandra II.

W przeddzień głównych uroczystości ku czci Matki Bożej tradycyjnie na Jasnej Górze spotka się Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: czy św. o. Pio miał intuicję ws. wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową?

2018-06-17 09:50

md / Krakow (KAI)

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

ANSA FILES/STR/pal/mr /PAP/EPA

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły. „Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?” – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”. „Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg” – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia. „Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych” – wspominał.

„Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa” – wskazał kard. Dziwisz.

Ogólnopolskie czuwanie czcicieli św. Ojca Pio odbyło się po raz 16. W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach jako jeden z elementów obchodów Jubileuszowe Roku św. Ojca Pio, związanego z 50. rocznicą jego śmierci oraz 100. rocznicą otrzymania przez niego stygmatów.

W 1918 r. na dłoniach, nogach i piersi Ojca Pio pojawiały się otwarte rany – stygmaty, które pozostały na jego ciele do końca życia. Wkrótce potem do o. Pio i jego klasztoru w San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów, licznie uczestnicząc w odprawianych przez niego Mszach św. Zakonnik zasłynął jako spowiednik, a jego proroczy dar przyniósł mu jeszcze większą sławę. Jednak władze kościelne zdystansowały się od osoby stygmatyka.

W latach 1922-1934 na mocy decyzji Świętego Oficjum (obecnie Kongregacji Nauki Wiary) otrzymał on zakaz publicznego sprawowania Eucharystii. Na prośbę władz kościelnych stygmaty o. Pio były poddawane kilkakrotnie badaniom medycznym. W 1964 r. kard. Ottaviani, ówczesny zwierzchnik Świętego Oficjum ogłosił, że papież Paweł VI zdecydował, aby „Ojciec Pio pełnił swą służbę, ciesząc się wolnością”. O. Pio zmarł 23 września 1968 roku w opinii świętości.

Wielkim czcicielem Stygmatyka był Jana Paweł II. Ks. Karol Wojtyła osobiście odwiedził go w 1947 r. Ponadto już jako biskup pisał listy do o. Pio prosząc go, by modlił się m. in. o uzdrowienie Wandy Półtawskiej. Papież Polak ogłosił o. Pio w 1999 r. błogosławionym (31 lat po śmierci), a trzy lata później (w 2002 r.) – świętym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Korea Płd.: modlitewna nowenna o pokój i pojednanie

2018-06-18 20:36

vaticannews.va / Seul (KAI)

W Korei Południowej trwa specjalna nowenna modlitewna o pokój i pojednanie na Półwyspie Koreańskim. Zorganizował ją tamtejszy episkopat podkreślając, że trwający dialog polityczny potrzebuje modlitewnego wsparcia.

East News/AP Photo/Ahn Young-joon

Zachodzące zmiany Koreańczycy wciąż przyjmują z pewną nieśmiałością, jakby nie dowierzając, że pojednanie między obu Koreami może stać się faktem. „Ziarno porozumienia i pokoju zostało zasiane, pierwsze mury obalono trzeba mieć nadzieję na wspólną pokojową przyszłość” – podkreśla bp Lazzaro You Heung-sik.

Ordynariusz Daejeon zauważa, że pierwszą oznaką nowej wiosny w relacjach między Północą a Południem był start sportowców zwaśnionych krajów na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, a następnie szczyt w Singapurze i spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong-unem.

- 25 czerwca 1950 r. w Korei wybuchła wojna. Do ubiegłego roku Półwysep Koreański był najbardziej niebezpiecznym miejscem na świecie. Ostatnie inicjatywy były sianiem ziaren pokoju na tej ziemi i dały początek nowej erze – mówi Radiu Watykańskiemu bp You Heung-sik. – Ufam, że Korea Północna nie wycofa się z dialogu, byłoby to jak zbudowanie mostu, który następnie się rozpadł. Trzeba kontynuować dialog! Przez ponad 65 lat obie Korea żyły w klimacie nienawiści, podziałów, zazdrości. Teraz trzeba naprawdę otworzyć serca, umysły i nasze dusze na przebaczenie i pojednanie. Trzeba wspólnie zatroszczyć się o wzajemne braterstwo, szczerze i pełni ufności iść dalej tą drogą.

21 czerwca w Daegu odbędzie się konferencja poświęcona przyszłości Półwyspu Koreańskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem