Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Między niebem a ziemią

2017-10-25 12:06

Halina Bartosiak
Edycja lubelska 44/2017, str. 4

Tomasz Siembida
Pielgrzymi podczas modlitwy

W ostatnich latach Medjugorie stało się duchowym centrum świata. Z różnych krajów przybywają tu pielgrzymi, którzy chcą uczestniczyć w nadzwyczajnych wydarzeniach i doświadczyć łaski nawrócenia. 24 czerwca 1981 r. Matka Boża po raz pierwszy objawiła się tu sześciorgu dzieciom i te objawienia trwają do dziś. Mówi się, że każdy z pielgrzymów jest zaproszony do Medjugorie przez Maryję. Postrzegana jest jako Matka kochająca swe dzieci, która oręduje u swojego Syna.

Głos Matki

Głównym orędziem Matki Bożej jest wezwanie do nawrócenia. Przekazując orędzia widzącym, Maryja wzywa do umocnienia wiary przez modlitwę, post i pokutę. Owocem tej przemiany są duchowe i fizyczne uzdrowienia. – Postępując zgodnie z orędziami Matki Bożej, mamy budować lepszy świat, oparty na zasadach Ewangelii – napisał ks. Eduard Pericić we wstępie do książki pt. „Rozmowy z widzącymi”. Jedna z wizjonerek Marija Pavlović przyznała, że podczas comiesięcznych objawień każdego 25. dnia Matka Boża wzywa do świętości, a źródłem świętości jest miłość. – Matka Boża stopniowo wezwała nas i zachęciła do odmawiania Różańca, modlitwy, która jest Jej szczególnie droga. O tym wcześniej mówiła podczas objawień w Lourdes oraz Fatimie. To przesłanie jest skierowane do ludzi na całym świecie – podkreślała.

O Medjugorie zaczęto mówić głośno w mediach w marcu tego roku, gdy papież Franciszek poprosił abp. Henryka Hosera o zbadanie potrzeb duszpasterskich przybywających tutaj pielgrzymów. Po wykonaniu swej misji, abp Hoser powiedział, iż kult Matki Bożej – w jego ocenie – jest zdrowy, a największym fenomenem tego miejsca jest spowiedź. – Często są to spowiedzi generalne po kilkudziesięciu latach, bo łaska tak silnie dotknęła tych ludzi. Jest też tam bardzo budująca atmosfera duchowa. I wciąż powstają nowe inicjatywy, jak Marsz Pokoju, który rozpoczął się w czasie wojny na Bałkanach w latach 90. We wnioskach stwierdzam, że od strony duszpasterskiej moja ocena jest bardzo pozytywna – mówił.

Reklama

W wiosce Maryi

Pielgrzymka zorganizowana pod koniec września przez o. Józefa Koszarnego OFM Cap. z Lubartowa dla Rodziny Dobrego Słowa dostarczyła pątnikom wielu niezapomnianych przeżyć. Kolejny raz 160 osób odwiedziło wioskę Maryi, uczestnicząc w wieczornej Eucharystii, nabożeństwie różańcowym, adoracji Najświętszego Sakramentu, adoracji krzyża oraz spotkaniu z Wicką. Chętni odwiedzili też ośrodek dla uzależnionych Cenacolo, spotkali się z proboszczem parafii o. Marinko Sakota oraz wysłuchali budującego świadectwa Patryka i Nancy o ich nawróceniu i zbudowaniu tzw. zameczka z przeznaczeniem na rekolekcje dla kapłanów i osób konsekrowanych.

Przez 36 lat objawień Medjugorie odwiedziły miliony pielgrzymów. Wśród nich są wierzący i niewierzący, młodzi i starsi, bogaci i niezamożni. Nakręcono tutaj wiele filmów, napisano dużo książek i przewodników. Szczególnym powodzeniem cieszą się wywiady z widzącymi. To ciekawe, że wszystkie te osoby założyły rodziny, mieszkają w pobliżu Medjugorie i często je odwiedzają; prowadzą normalne życie, podobnie jak każdy z nas. Chętnie spotykają się z pielgrzymami, przekazując im orędzia.

Wizjonerzy niezmiennie podkreślają, że nie oni są najważniejsi, tylko Królowa Pokoju, która wzywa do modlitwy i nawrócenia. – Maryja kocha wszystkich ludzi jednakowo, każdy w Jej oczach jest ważny – mówią. Kiedy przyjrzymy się orędziom, zauważamy słownictwo nacechowane emocjonalnie: Drogie dzieci, zacznijcie od dziś kochać żarliwą miłością, którą ja was miłuję (29 maja 1986), Moje kochane dzieci, módlcie się i szukajcie woli Bożej w waszej codzienności (25 kwietnia 1990), Drogie dzieci, nie zapomnijcie: jestem z wami i kocham was wszystkich (25 czerwca 2000); Jako matka kochająca swe dzieci widzę, jak trudny jest okres, w którym żyjecie (2 sierpnia 2015).

O. Józef zapytany, co go skłoniło do organizowania pielgrzymek do Medjugorie, odpowiada krótko: – Tu poczułem głos Matki. Pragnę przywieźć do Niej jak najwięcej Jej dzieci. Tematem rekolekcji głoszonych przez tego zakonnika były słowa zaczerpnięte z orędzia Matki Bożej: „Pomóżcie mi ratować pokój”. W tym celu o. Józef przybliżył słuchaczom tzw. 5 kamieni do walki z Goliatem. Są to: modlitwa różańcowa, Eucharystia, Biblia, post i comiesięczna spowiedź.

Niezwykłe spotkania

Największym wyzwaniem i przeżyciem dla pielgrzymów była Droga Krzyżowa, odprawiana w czasie wspinaczki na Kriżevac. Przy kolejnych stacjach br. Dawid Napiwodzki OFM Cap. czytał rozważania o. Slavko Barbrocia, a Agnieszka Beszłej z zespołu Guadalupe śpiewała pieśni. Był też czas na osobistą refleksję i uwielbienie Boga. – Kiedy wyszliśmy na szczyt, poczułam radość i szczęście, że tu dotarłam mimo opuchniętych nóg. Modliłam się w intencjach osobistych oraz o pokój na świecie – mówiła Maria z Piask. – Wtedy poczułam pokój w sercu, który trwa do dziś – podkreślała.

Pielgrzymi mieli możliwość odwiedzenia Tihalijny, gdzie przed laty pracował o. Jozo Zovko, świadek pierwszych objawień Matki Bożej w Medjugorie, więziony i torturowany przez komunistów za to, że chronił wizjonerów oraz głosił i wprowadzał orędzia w życie. Przed słynącym cudami obrazem Matki Bożej 20 par małżeńskich odnowiło przysięgę złożoną podczas ślubu, a tzw. połówki odnowiły przyrzeczenia miłości małżeńskiej. – Było to dla nas wielkie przeżycie – mówili po tej ceremonii jubilaci.

Wielu pielgrzymów pragnie spotkać się z widzącymi, którzy wielokrotnie zapewniali i zapewniają, że świat nadprzyrodzony istnieje, gdyż oni mają szczęście go oglądać: codziennie (Maria, Wicka, Iwan), co miesiąc (Mirjana) lub co roku (Jakow, Iwanka). Wicka, jedna z widzących rozmawiających z Gospą (tak nazywa się tu Matkę Bożą), mimo wielu chorób jest osobą pogodną, otwartą i radosną. Potrafi przez kilka godzin mówić o orędziach Matki Bożej, pięknie się przy tym uśmiechając. Po pozdrowieniu Polaków zebranych licznie przy jej dawnym domu w Medjugorie, Wicka powiedziała, że wszystkie orędzia Gospy można streścić w kilku słowach: modlitwa, nawrócenie, post, pokuta i pokój. Następnie omówiła dokładnie każde z nich. Zapewniała o istnieniu raju, czyśćca i piekła, o czym mogła się przekonać podczas wędrówki z Matką Bożą i Jakovem w zaświaty. Spotkanie z widzącą umocniło duchowo pielgrzymów; uzmysłowiło im, jak ważna jest codzienna modlitwa oraz serdeczna więź z Bogiem i ludźmi.

Świadectwa pielgrzymów

Agnieszka Beszłej, liderka zespołu i wspólnoty Guadalupe, pielgrzymowała do Medjugorie już po raz 5. – Najmocniej przemawia do mnie adoracja Najświętszego Sakramentu. Są to piękne śpiewy i głębokie modlitwy wielbiące Boga w różnych językach. Poza tym byłam świadkiem „wirującego” słońca. Ten widok zapamiętam na całe życie – mówiła. – W Medjugorie odnalazłem pokój w sercu. Pościłem dwa dni o chlebie i wodzie. Okazuje się, że to wcale nie jest takie trudne – zwierzał się młody uczestnik. – Gdy gorliwie modliłam się na różańcu w miejscu objawień przy Niebieskim Krzyżu, nagle poczułam zapach róż. Był tak intensywny, że myślałam, że ktoś wyperfumowany stanął przy mnie, ale wokoło mnie nikogo nie było – zapewniała Monika. Matka Boża prosi, by żyć Jej orędziami na co dzień. Anna z Lubartowa na serio potraktowała sprawę postu. – Po powrocie do domu pościłam nie tylko w środę i piątek, lecz także w czwartek. Nie czułam głodu, moje serce przepełniała miłość i radość, które trudno opisać słowami – mówiła. Jak zapewniają o. Józef i przewodniczka Danuta, post jest łaską. Jeśli podejmujemy go z miłości do Matki Bożej, pokonamy wszystkie trudności z nim związane.

Medjugorie budzi kontrowersje, skłania do refleksji i przemiany życia. Ilu ludzi przeżyło tu nawrócenie, wie tylko Bóg. Świadectwa nadsyłane z różnych krajów dowodzą, że dzieją się tu rzeczy niezwykłe, które można wyjaśnić tylko na płaszczyźnie wiary. Są to świadectwa o uzdrowieniach duchowych i fizycznych. Medjugorie stało się dla milionów pielgrzymów miejscem pojednania z Bogiem. Św. Jan Paweł II, który uważnie śledził rozwój duchowy tutejszej parafii, podczas audiencji prywatnej udzielonej Mirjanie powiedział: – Strzeżcie Medjugorie, chrońcie je. Medjugorie jest nadzieją dla całego świata.

Tagi:
Medjugorie

Abp Hoser: Medjugorie to dziś duchowe płuca Europy

2018-09-12 19:20

Magdalena Gronek / Warszawa (KAI)

Medjugorie to dziś duchowe płuca Europy, gdzie miliony ludzi odkrywają Boga i piękno Kościoła – powiedział abp Henryk Hoser w rozmowie z KAI, zachęcając kapłanów do przybywania z posługą sakramentalną do tego miejsca. Od 22 lipca br. emerytowany biskup warszawsko-praski pełni funkcję wizytatora apostolskiego o charakterze specjalnym dla parafii w Medjugorie, na czas nieokreślony i ad nutum Sanctae Sedis (do dyspozycji Stolicy Apostolskiej).Jego zadaniem jest usprawnienie miejscowego duszpasterstwa.

Włodzimierz Rędzioch

Rokrocznie do Medjugorie przybywa ok. 2,5 mln osób z całego świata i liczba ta powoli się zwiększa. Choć mozaika wiekowa jest duża, to jednak największy odsetek stanowią ludzi młodzi. Zdecydowana większość pątników przyjeżdża z Polski i z Włoch. Wiele grup przybywa także z krajów Europy Zachodnie, w tym z Hiszpanii, Niemiec, Holandii, a nawet z Francji. – To są w większości ludzie, którzy pochodzą z „Kościoła zanikowego” w którym praktyka spowiedzi jest już rzadkością i nagle doświadczają działania Bożej łaski. Największym fenomenem są masowe nawrócenia i spowiedzi - powiedział abp Hoser. Dodał, że 50 konfesjonałów obleganych jest długimi kolejkami, do tego stopnia, że kapłani nie nadążają nawet spowiadać.

– Co ciekawe, ludzie wracając do swoich środowisk mają w sobie głęboką potrzebę przekazywania swojego doświadczenia dalej, a wiec radości ze spotkania z Bogiem, z odnalezienia sensu życia – podkreślił hierarcha. - To, co również zdumiewa, to fakt, że w wielu krajach istnieje już sieć pielgrzymów, którzy nawiedzili Medjugorie. Organizują się, spotykają, wspólnie się modlą, a nawet podejmują konkretne działania na rzecz społeczności lokalnej, czy miejscowego Kościoła – zwrócił uwagę abp Hoser. Podkreślił, że kult maryjny w Medjugorie ma charakter chrystocentryczny - Większość liturgii skoncentrowana jest na misterium Jezusa Chrystusa, a więc na Eucharystii i tych elementach, które do niej prowadzą. - Szczególne miejsce odgrywa sam sakrament pokuty i pojednania, który prowadzi do komunii z Bogiem i z ludźmi – zaznaczył hierarcha.

- Obok działań liturgicznych i para-liturgicznych, które mają charakter pobożnościowy, przybywający do Medjugorie pielgrzymi uczestniczą codziennie w katechezach, które głoszą ich duszpasterze, stali kapelani lub miejscowi franciszkanie. Jest to szansa na pogłębienie świadomości wiary. Nie możemy bowiem zapominać, że autentyczna wiara ma charakter rozumny, co pokazuje nam przykład Najświętszej Maryi Panny – zwrócił uwagę abp Hoser.

Wspomniał też, że wielu młodych ludzi decyduje się na odprawienie w Medjugorie tygodniowych rekolekcji zamkniętych połączonych z postem o chlebie i wodzie. Odbywają się one przez cały rok w tzw. „Domu Pokoju”. W Medjugorie odbywają się również kongresy dla poszczególnych grób zawodowych, np. dla pielęgniarek, lekarzy, spowiedników, czy rekolekcjonistów.

Mówiąc o działalności charytatywnej, którą w Medjugorie prowadzi wiele grup i stowarzyszeń abp Hoser zwrócił uwagę na Wspólnoty Cenacolo. – Zajmują się one leczeniem młodych osób uzależnionych od alkoholu i narkotyków. Jest Cenacolo dla kobiet i Cenacolo dla mężczyzn. – Niesamowitym doświadczeniem jest spotkanie ludzi, którzy z osób uzależnionych na nowo stają się ludźmi wolnymi, pełnymi życia i perspektyw. Co ciekawe jedną z metod stosowanych w tych ośrodkach jest benedyktyńska zasada modlitwy i pracy, a więc ora et labora. To stawia uzależnionych na nogi – dzielił się abp Hoser.

Wśród wyzwań i planowanych zmian wymienił potrzebę rozbudowy infrastruktury. Zaznaczył, że w pierwszej kolejności potrzebne jest zabezpieczenie przestrzeni liturgicznej. – Wobec wysokich temperatur w miesiącach letnich, które sięgają nawet 40 stopni Celsjusza i niskich w czasie zimy, konieczne staje się stworzenie zadaszenie dla wielkiej esplanady. Trzeba również poszerzyć przestrzeń dla rekolekcji i stworzyć nowe miejsca, w których można będzie odprawiać msze św. zwłaszcza, że pielgrzymi pochodzą z różnych państw i grup językowych, tak by mogli w swoich grupach przeżywać Eucharystię – powiedział abp Hoser.

Medjugorje to niewielka wieś w Hercegowinie. W 1981 roku miało w niej dojść do pierwszych objawień Matki Bożej, które trwają do dnia dzisiejszego

Objawienia nie zostały oficjalnie uznane przez Kościół.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prezydent nadał Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości

2018-12-12 14:07

prezydent.pl

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nadał Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości osobom zasłużonym w służbie państwu i społeczeństwu.

Igor Smirnow/KPEP/prezydent.pl
Siostra Michaela Rak, założycielka i dyrektorka Hospicjum bł. Michała Sopoćki w Wilnie, została odznaczona 12 grudnia 2018 r. przez Prezydenta RP Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości

Prezydent wspomniał, że Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości został ustanowiony z jego inicjatywy i nawiązuje do II Rzeczypospolitej oraz wręczanego w 1928 roku Medalu 10-lecia odzyskanej niepodległości. Zaznaczył, że te odznaczenia są w domach ludzi zasłużonych dla tamtych lat, dla odbudowy niepodległego, suwerennego polskiego państwa, dla walki o to państwo, ale też dla jego tworzenia. - W tych domach te medale bardzo często są do dzisiaj – mówił, podkreślając, że są one powodem do rodzinnej dumy, ale też dowodem pamięci o tamtych czasach i tamtym wielkim okresie.

– Cieszę się ogromnie, że Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości, w jakimś sensie odnowione, mogę wręczyć Państwu: przedstawicielom bardzo różnych środowisk, różnych dziedzin życia, twórczości, kultury, nauki, sportu, ale także walki o wolną, suwerenną, niepodległą Polskę – powiedział Andrzej Duda, dziękując odznaczonym za dokonania i dorobek życia. Dodał: – Cieszę się, że na tyle różnych sposobów możemy to 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości czcić.

– Wnosicie Państwo i wnieśliście nieoceniony wkład w budowanie wolnej, niepodległej Polski. I cieszę się, że poprzez te medale mogłem Państwu w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej podziękować – podkreślił Prezydent.

prezydent.pl

W uroczystości wzięła udział Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda, a także minister Halina Szymańska, Szef Kancelarii Prezydenta RP, wraz z ministrami i doradcami.

odznaczenia odebrali:

za zasługi dla Niepodległej

MEDALEM STULECIA ODZYSKANEJ NIEPODLEGŁOŚCI

Jan ABGAROWICZ

Anna BANDO

Tadeusz BIEŃKOWICZ

Stanisława CELIŃSKA-MROWIEC

ksiądz Waldemar CISŁO

Aleksander DOBA

Jerzy JACHOWICZ

Marian KALWARY

Marek KAMIŃSKI

Janusz KAMOCKI

Ryszard KARCZYKOWSKI

Jan KOŚCIUSZKO

Jan KOWALSKI

Barbara KRAFFT-SEIDNER

Czesław LANG

Dariusz MALEJONEK

Jan OŁDAKOWSKI

Jan PIETRZAK

Siostra Michaela RAK

Ojciec Jacek SALIJ

Henryk SKARŻYŃSKI

Józef SKRZEK

Andrzej SUCHCITZ

Krzysztof SZWAGRZYK

Jadwiga TRYZNO

Janusz TRYZNO

Andrzej WODZYŃSKI

kapitan Piotr ŻEMOJTEL


prezydent.pl

Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości jest odznaczeniem o charakterze pamiątkowym, nadawanym w okresie trwania Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2018–2021.

Jest nadawany osobom żyjącym, które poprzez:

1) pełnienie nienagannej służby publicznej – cywilnej lub wojskowej,

2) walkę o niepodległość oraz działalność na rzecz przemian demokratycznych,

3) aktywną działalność zawodową i społeczną,

4) twórczość naukową, literacką i artystyczną

– przyczyniły się do odzyskania lub umacniania suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej, w tym w szczególności budowania wspólnoty obywatelskiej Polaków i poczucia tożsamości narodowej, rozwoju nauki, rozsławiania dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej poprzez kulturę i sztukę, rozwoju społecznego i umacniania więzi z Polakami za granicą oraz budowania dobrobytu gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej. Medal nadaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej z własnej inicjatywy lub na wniosek Prezesa Rady Ministrów, ministrów, kierowników urzędów centralnych oraz wojewodów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wigilia dla starszych i samotnych w Czerwieńsku

2018-12-13 23:19

Kamil Krasowski

Parafialny Zespół Caritas przy parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku przygotował wigilię dla osób starszych i samotnych. Organizatorzy zadbali nie tylko o ciała, ale również o ducha każdego z zaproszonych gości.

Karolina Krasowska
W Wigilii uczestniczyło ponad 80 osób z Czerwieńska, Borynia, Lasek i Nietkowa

Spotkanie odbyło się w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Czerwieńsku. W organizację wigilii dla osób samotnych, starszych i bezdomnych z parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku włączyła się społeczność miasta, organizacje samorządowe, osoby ze świata gastronomii i polityki oraz uczniowie szkół z Czerwieńska i Zielonej Góry. – To jest 27. raz jak się spotykamy. To nie jest nowe dzieło. Oprócz wszystkich tych, którzy potrzebują opieki i którzy co roku czekają na wigilię, zaprosiliśmy osoby, które nas zawsze wspierają, takie jak prezydent miasta Piotr Iwanus, przewodniczący Rady Krzysztof Smorąg i starosta powiatu zielonogórskiego Krzysztof Romankiewicz – powiedziała Istiena Boguszewicz – Gnatowicz, nauczyciel języka angielskiego i opiekun Szkolnego Klubu Wolontariatu „Młodzi dla Kamerunu” w Zespole Szkół i Placówek Kształcenia Zawodowego w Zielonej Górze.

Zobacz zdjęcia: Wigilia dla starszych i samotnych w Czerwieńsku

Wigilia rozpoczęła się od odczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa. Potem wszyscy uczestnicy przełamali się opłatkiem, składając sobie życzenia. – Za chwilę weźmiemy do ręki opłatek, który jest symbolem Jezusa Chrystusa jako chleb, którym się dzielimy nawzajem. Pragnę Wam dziś życzyć w tym okresie przedświątecznym, na całe święta oraz Nowy Rok, byście potrafili się tak dzielić sobą z innymi - mówił ks. Marek Kidoń. - Ktoś powiedział, że nikt nie jest tak biedny, żeby nie mógł czegoś od siebie dać. I tu nie chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze, o dobra materialne – czasami o wiele ważniejszy jest czas, który komuś poświęcamy, zainteresowanie, które okazujemy, dobre słowo, którym kogoś obdarzmy, bo to tylko ma sens. Życzę, byście umieli dawać siebie, dzielić siebie. Ten chleb przełamany tak naprawdę się dzieli, on się mnoży. Są dwa kawałki, ktoś bierze kolejny. Dzielimy się z kolejną osobą. Niech ten krąg dobra zatacza coraz większe obszary, coraz większe kręgi i staje się udziałem wielu ludzi, których życie Bóg stawia na naszej drodze – kontynuował proboszcz parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku.

W świąteczny nastrój zgromadzonych gości wprowadziły dzieci z przedszkola w Czerwieńsku, które wystawiły jasełka. W przygotowaniu Wigilii dla ponad 120 osób pomagali wolontariusze z Zespół Szkół i Placówek Kształcenia Zawodowego w Zielonej Górze, którzy własnoręcznie wykonali prezenty dla zaproszonych osób, dzieląc się w ten sposób radością i wręczając upominki, których większość z tych osób przeważnie nie dostaje. – Kucharze, cukiernicy i gastronomowie sami piekli, ręcznie zdobili i pakowali swoje pierniki od serca na święta jako prezenty. Mam nadzieję, że się spodobają – mówiła Istiena Boguszewicz – Gnatowicz. O wspólne uwielbienie Narodzonego Zbawiciela poprzez modlitwę i śpiew zadbała wspólnota ewangelizacyjno-modlitewna Oikos Berit. – Ci ludzie uwielbiają śpiewać. Co roku śpiewam z nimi 2 godziny kolędy. Niektórzy nie mają takiej tradycji w domu bądź w ogóle nie mają takiej okazji, bo są samotni, żeby w ten sposób świętować. Także członkowie wspólnoty będą śpiewać z nimi kolędy, będą rozważać Pismo Święte, będą się modlić – będą się po prostu radować, bo czas Adwentu to jest czas radosnego oczekiwania na przyjście Pana Jezusa – dodaje Istiena.

Na spotkanie zostały zaproszone osoby z Czerwieńska, Borynia, Lasek i Nietkowa. Zaproszonych zostało ok. 120 osób, natomiast w spotkaniu uczestniczyło ponad 80. – Sąsiadka mnie namówiła. Powiedziała: „No wyjdź z tego domu do ludzi, porozmawiaj. Idź i zobacz jak będzie fajnie”. Zmobilizowała mnie, a mąż wnuczki przywiózł mnie i moje koleżanki i tak, żeśmy przyjechały – powiedziała Irena Mędygrał z Nietkowa, która w wigilii uczestniczyła po raz pierwszy. – Podoba mi się. Te dzieci mi się podobają, bo zaraz mi się przypomniało jak woziłam moje dzieciaki na występy. Chciałabym, żeby moim wnukom porodziły się zdrowe dzieci, żeby byli szczęśliwi i żeby dożyli chociaż tyle lat co ja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem