Reklama

Nowy Testament

W służbie Bogu i ludziom

2017-10-25 12:07

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 44/2017, str. 1

Ks. Adam Stachowicz
Służba zdrowia z diecezji przybyła do Nowej Dęby

W przeddzień liturgicznego wspomnienia św. Łukasza, patrona służby zdrowia, w Nowej Dębie przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego spotkali się przedstawiciele placówek medycznych z terenu diecezji.

– Rok temu przedstawiciele ze szpitala w Nowej Dębie zaproponowali, że dobrze byłoby zorganizować spotkanie u nich. Takie zjazdy z racji naszego patrona organizujemy co roku – zaznacza pallotyn ks. Tadeusz Pawłowski, diecezjalny duszpasterz służby zdrowia.

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa różańcowa, zaś centralnym punktem świętowania była Eucharystia, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz w koncelebrze kapelanów szpitali z diecezji. Ordynariusz sandomierski powiedział w homilii, że wiara i działalność Kościoła nie stoją w sprzeczności z rozwojem nauki, w tym nauk medycznych, pod warunkiem, że respektują one Boże prawo i wynikające z niego zasady moralne. Jego złamanie byłoby bowiem wymierzone przeciwko człowiekowi. Pod tym względem Kościół pozostaje wierny Panu Jezusowi, który nie zastępował współczesnych sobie lekarzy, ale niósł uzdrowienie chorym, gdyż kocha każdego człowieka, a jednocześnie, lecząc duszę i ciało, pragnie ukazać całą złożoność sytuacji osób dotkniętych chorobą. Św. Łukasz, który według tradycji był lekarzem, a zarazem natchnionym przez Ducha Świętego autorem jednej z Ewangelii, daje – zdaniem kaznodziei – wyraz tej niezwykłej komplementarności.

Reklama

– Pragnę skierować słowa podziękowania do osób oraz instytucji zaangażowanych w opiekę zdrowotną. Jakże często oddajemy się w wasze ręce, potrzebujemy waszej interwencji. Ta szlachetna posługa, będąca uczestnictwem w misji samego Chrystusa, niech napełnia was uczuciem wdzięczności wobec Boga, bo to jest niezwykłe wyróżnienie i szczególne wybranie. Ta wdzięczność powinna prowadzić do jeszcze większego poświęcenia się pacjentom. Niech będzie jednocześnie obroną przed pokusą samouwielbienia oraz przed instrumentalizacją ze strony osób i środowisk, które pod różnymi pretekstami próbują wykorzystać służbę zdrowia do celów politycznych czy biznesowych. To wszystko przenosi niestety uwagę z chorego na inne obszary. Moi drodzy, klękajcie tylko przed Bogiem i przed osobami potrzebującymi waszej pomocy. „Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał” – mówi do każdego z nas św. Paweł Apostoł (Kor 4, 7). Używajcie dobrze tego Bożego daru, jakim jest umiejętność pomagania chorym. Pomnażajcie ten dar, wasze talenty, troszcząc się nie tylko o podnoszenie kwalifikacji zawodowych, ale również poziomu życia duchowego – powiedział biskup.

Liturgię uświetnił chór parafialny pod batutą ks. prob. Eugeniusza Nycza. Po Mszy św. zebrani pracownicy placówek medycznych zostali zaproszeni do sali parafialnej, gdzie odbyło się spotkanie integracyjne. Pracownik szpitala w Sandomierzu i w Nowej Dębie Tadeusz Frańczak-Prochowski wygłosił krótką prelekcję nt. św. Łukasza Ewangelisty, rysując przed słuchaczami wszechstronność jego osoby i dzieł, którym patronuje. Ksiądz biskup podziękował wszystkim przybyłym i zaprosił ich do włączania się w dzieła diecezjalne, takie jak prace III Synodu Diecezjalnego czy uroczystości związane z jubileuszem 200-lecia diecezji.

Organizacja zjazdu w Nowej Dębie zmobilizowała dużą część miejscowego środowiska medycznego.

– Wcześniej jeździliśmy do Sandomierza. Odczuwamy wielką radość z wizyty koleżanek i kolegów z innych szpitali u nas. Cieszymy się tym, że możemy być razem – zaznacza Barbara Moskalewicz z Nowej Dęby.

Tagi:
służba zdrowia

Szlachetni Polacy w służbie zdrowia

2018-04-11 14:49

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 15/2018, str. VI

Uroczysta peregrynacja relikwii lekarki bł. s. Ewy Bogumiły Noiszewskiej i pielęgniarki, bł. s. Marty Wieckiej na ziemi biłgorajskiej rozpoczęła się w kaplicy szpitalnej pw. Miłosierdzia Bożego w biłgorajskim szpitalu. Wraz z relikwiami peregrynuje również obraz „Szlachetni Polacy w służbie zdrowia”

Joanna Ferens
W kaplicy szpitala w Biłgoraju

Relikwie pielgrzymują po szpitalach i domach pomocy społecznej w całej naszej diecezji. Jest to wynik ubiegłorocznej 93. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Pracowników Służby Zdrowia na Jasną Górę, kiedy to archidiecezja przemyska, diecezja rzeszowska i diecezja zamojsko-lubaczowska zostały poproszone o zorganizowanie tegorocznej pielgrzymki, która odbędzie się w dniach 26-27 maja br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Jasna Góra: szczególne miejsce modlitwy w intencji powołań

2018-04-22 20:18

mir/r / Jasna Góra (KAI)

Jasna Góra jest szczególnym miejscem niemal dla wszystkich wybranych na wyłączną służbę Bogu. To tu kształtuje się niejedno powołanie. Jak je rozpoznać, uczą się w jasnogórskiej „Szkole Maryi” zwłaszcza maturzyści. Dziś, w Niedzielę Dobrego Pasterza rozpoczął się 55. Tydzień Modlitw o Powołania.

Bożena Sztajner/Niedziela

O odnowę zapału w ewangelizacji i o nowych powołanych do głoszenia Chrystusa modlił się dziś na Jasnej Górze abp José Octavio Ruiz Arenas. "Podziwiam Polaków za ich odwagę mówienia o Prawdzie w czasach komunizmu" – powiedział Sekretarz Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Abp Arenas mówił o potrzebie kontynuowania i odnowienia wiary Polaków. "W kolejnych latach, po przełomie, wchodzi obojętność religijna, traci się tę odwagę, traci się tę zdolność Kościoła, który prawie że w tych latach komunizmu żył męczeństwem i męczennikami" - wskazywał abp Ruiz Arenas.

Pod hasłem: „Wpadnij na dziesiątkę różańca” na Jasnej Górze w wakacje proponowana jest modlitwa w intencji nowych powołań. Na placu przed główną bramą wejściową ustawiony jest specjalny namiot, w którym dyżury pełnią przedstawicielki różnych zgromadzeń i zakonów.

Siostry posługujące w tzw. namiocie powołaniowym zachęcają pielgrzymów do modlitwy dziesiątkiem różańca w intencji powołań. Tu uzyskać można wiele informacji np. dotyczących potrzeby wielkiego wołania o „nowe sługi Pana”, form modlitwy o powołania i za powołanych, charyzmatu różnych zgromadzeń i zakonów. Są także wiadomości praktyczne np. gdzie się zgłosić, by wstąpić do klasztoru.

Już od ponad pół wieku na Jasną Górę pielgrzymują rodziny osób powołanych i ci, którzy wspierają powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Jak mówią uczestnicy jasnogórskich spotkań, przybywają oni do tronu Królowej Polski, by podziękować za zaszczyt, jaki ich spotkał, że w ich rodzinie Bóg wybrał i powołał do swojej służby bliską im osobę. Od wielu lat te spotkania odbywają się w maju.

Modlitwa o nowe powołania to także intencja licznych czuwań i pielgrzymek różnych zakonów, zgromadzeń zakonnych, grup parafialnych i diecezjalnych.

Jasna Góra to także tradycyjnie miejsce, gdzie za dar powołania do życia kapłańskiego dziękują neoprezbiterzy ze wszystkich polskich diecezji i wielu zgromadzeń zakonnych. Wielu alumnów przyjeżdża zawierzać się jeszcze przed święceniami, niektórzy w specjalnej pieszej pielgrzymce jak klerycy III roku Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Wspólne pielgrzymowanie jest dla nich jedną z form przygotowań do uroczystości obłóczyn, czyli przyjęcia sutanny. We wrocławskim seminarium to już tradycja – pielgrzymka w ubiegłym roku odbyła się po raz 45-ty.

W Kaplicy Matki Bożej każdego dnia zanoszona jest modlitwa za Zakon Paulinów, zwłaszcza o nowe powołania. To msza św. w języku łacińskim o godz. 8.00.

W Sanktuarium działa Jasnogórski Ośrodek Powołań. Znajduje się przed wejściem do kaplicy św. Józefa na Halach i służy przede wszystkim młodym ludziom w rozeznawaniu życiowego powołania. Jest także miejscem przypominającym o konieczności modlitwy za kapłanów, zakonników i siostry zakonne. Powstał z inicjatywy Komisji Episkopatu ds. Misji. Początek jego istnienia to rok 1972. Pierwszymi opiekunami byli: s. Elżbieta Okulicz, urszulanka, ks. Bernard Weideman, salezjanin, a z ramienia Jasnej Góry o. Hadrian Lizińczyk, paulin. Obecnie kierują nim kolejni duszpasterze powołań Zakonu Paulinów, teraz tę funkcje pełni o. Andrzej Grad.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: papieski kamerdyner opowiada o cudach Jana Pawła II

2018-04-23 11:52

st (KAI) / Watykan

O cudach, których był świadkiem dokonanych przez Jana Pawła II opowiada w swojej książce liczący obecnie 83. lata Angelo Gugel, kamerdyner trzech papieży – Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wywiad z nim ukazał się na łamach największego włoskiego dziennika „Corriere della Sera”.

Archiwum „Aspektów”

Angelo Gugel, zanim został kamerdynerem był żandarmem watykańskim. Natomiast „cud” o którym opowiada dotyczy jego żony, Marii Luisy. Wyznał, że ich pierwsze dziecko urodziło się martwe. Dlatego postanowili, aby każde z dzieci jako drugie imię otrzymały Maria. Czwarte nazywa się Carla Luciana Maria na cześć Karola (Wojtyły) i papieża Lucianiego. Urodziła się w 1980 r., za wstawiennictwem Jana Pawła II. Podczas tej ostatniej ciąży, wyjaśnia Gugel, pojawiły się poważne problemy. Ginekolodzy z polikliniki Gemelli wykluczyli, że ciąża może być kontynuowana. Pewnego dnia Jan Paweł II powiedział mi: „Dziś odprawiłem Mszę św. za twoją żonę”. 9 kwietnia 1980 Maria Luisa została zabrana na salę operacyjną, by przeprowadzić cesarskie cięcie. Przy wyjściu dr Villani skomentował: „Ktoś musiał bardzo się modlić”. W akcie urodzenia napisał „7.15 rano”. Była to chwila, kiedy podczas porannej Mszy papieża była śpiewano Sanctus. Przy śniadaniu siostra Tobiana Sobotka, przełożona sióstr sercanek w Pałacu Apostolskim, poinformowała papieża, że urodziła się Carla Luciana Maria. „Deo gratias” - wykrzyknął Jan Paweł II i 27 kwietnia ochrzcił ją w kaplicy prywatnej."

Gugel opowiada także o swojej pracy u boku Jana Pawła I i jego niespodziewanej śmierci. Wyklucza, by mogła być spowodowana czym innym, jak przyczynami naturalnymi.

Swoją pracę u boku Jana Pawła II rozpoczął dwa dni po jego wyborze na Stolicę Piotrową. Wspomina, jak papież-Polak prosił go o sprawdzenie, czy właściwie stawia akcenty w języku włoskim. „Dwa miesiące później, spotykając się z moimi byłymi kolegami żandarmerii, wymyślił zdanie, które mnie wprowadziło w osłupienie: «Jeśli źle zaakcentuję jakieś słowo, to w 50 procentach wina Angelo», i uśmiechnął się przy tym do mnie” – wspomina były papieski kamerdyner.

Gugel opowiada także o swoich osobistych doświadczeniach związanych z egzorcyzmami odprawianymi przez Jana Pawła II podczas audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra. „Ja też tam byłem. Dziewczyna klęła z pianą na ustach. Jej głos był grobowy. Jeden z biskupów uciekł ze strachu. Ojciec Święty modlił się po łacinie, w skupieniu. W końcu dotknął jej głowy i natychmiast twarz opętanej się uspokoiła i rozpogodziła. Widziałem, jak wykonywał podobny obrzęd w salonie auli Pawła VI, także po audiencji” – twierdzi.

Gugel wspomina także wypady incognito papieża Wojtyły poza Watykan. Podkreśla, że nie o wszystkich pisano w gazetach. Ojciec Święty uwielbiał góry Abruzzo. Wierny kamerdyner dodał, że nigdy nie słyszał od Jana Pawła II w ciągu 27 lat, aby o coś prosił przy stole, bo jadł to, co było.

Najgłębiej przeżył ostatnie chwile Jana Pawła II 2 kwietnia 2005 r. Wraz z całą rodziną był przy łożu Ojca Świętego. „Ostatnia przyszła Carla Luciana Maria. Gdy tylko weszła do pokoju, papież obudził się z letargu, otworzył oczy i uśmiechnął się. Jakby chciał powiedzieć: «Poznaję cię, wiem kim jesteś»” – wspomina Angelo Gugel.

Przypomina, że przez pierwszych dziewięć miesięcy pontyfikatu był też kamerdynerem Benedykta XVI, chociaż czasami później, pomimo, że już był emerytem był też proszony o pomoc. W 2010 roku przez cały sierpień był z Ojcem Świętym w Castel Gandolfo. „Na koniec powiedziałem mu, że czułem się jak w rodzinie. Odpowiedział: «Ależ zawsze jesteś tutaj w rodzinie!»” - wspomina. Dodaje, że niedawno ponownie odwiedził Benedykta XVI. „Widziałem, że jest bardzo świadomy tego, co się dzieje. Tylko nogi są niepewne. Jest zmuszony do odprawiania Mszy św. na siedząco” – powiedział w wywiadzie dla Corriere della Sera były kamerdyner trzech papieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem