Reklama

Nowy Testament

Objawienie ciągle aktualne

2017-10-25 12:07

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 44/2017, str. 3

Piotr Lorenc
Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. kanclerz Mariusz Karaś

Od maja do października w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Sosnowcu-Zagórzu, co miesiąc ks. proboszcz Stanisław Łyp organizował nabożeństwa fatimskie. Modlitewne spotkania gromadziły nie tylko parafian, ale wiernych z całego dekanatu, bowiem modlitwie co miesiąc przewodniczyła inna wspólnota.

Zawsze spotkania te miały wyjątkowo bogaty przebieg, jak przystało na obchodzoną w tym roku 100. rocznicę objawień fatimskich. Rozpoczynały się o 15.00 wystawieniem Najświętszego Sakramentu, Koronką do Miłosierdzia Bożego. Następnie wierni odmawiali poszczególne części Różańca. Głównym punktem comiesięcznych spotkań była koncelebrowana Msza św., a stałym punktem Droga Krzyżowa. Nabożeństwo kończył Apel Jasnogórski i procesja z figurą Matki Bożej Fatimskiej. Ostatniej Eucharystii w cyklu nabożeństw fatimskich, 13 października br., przewodniczł ks. Mariusz Karaś – kanclerz Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu.

„Dokładnie dziś kończą się obchody jubileuszu 100-lecia objawień fatimskich. Objawienia fatimskie to wielki krzyk, wołanie Pana Boga, które rozbrzmiewa i płynie przez świat do ludzkich serc od stu lat”, powiedział ks. Mariusz Kraś. Kaznodzieja przypomniał, że 100 lat temu, miało miejsce ostatnie z sześciu objawień Maryi ukazującej się pastuszkom. „100 lat temu, ale i dzisiaj, Matka Boża wzywała i ciągle wzywa do pokuty i systematycznego odmawiania Różańca, ofiarowania Rosji jej Niepokalanemu Sercu. Ostrzegała i nadal ostrzega, że jeśli ludzie się nie nawrócą – nastąpi straszliwa kara. Ukazała wizję piekła, zapowiadała też prześladowania Kościoła, Ojca Świętego nie wyłączając. Maryja apelowała i wciąż apeluje, aby wprowadzić nabożeństwo do jej Niepokalanego Serca, a także ustanowić w Kościele nabożeństwo pięciu kolejnych pierwszych sobót miesiąca wraz z Komunią św. wynagradzającą. Wasze sanktuarium, poświęcone Matce Bożej Fatimskiej, jedyne takie w naszej diecezji, powinno być miejscem, gdzie wezwania i apele Matki Bożej winny nieustannie rozbrzmiewać”, podkreślił Ksiądz Kanclerz.

Reklama

Zaznaczył, że nabożeństwo fatimskie celebrowane w zagórskim sanktuarium jest wielkim dziękczynieniem skierowanym przez nas do Boga, dziękczynieniem za to, że 100 lat temu przez Maryję przemówił do prostych, niewykształconych i niewinnych dzieci – Łucji, Hiacynty i Franciszka. „Dziękujemy Panu Bogu za to, że wśród 62 kościołów wybudowanych w ciągu 25 lat istnienia naszej sosnowieckiej diecezji jest i ta świątynia, poświęcona Pani Fatimskiej. Jej, a przez jej ręce Chrystusowi Najwyższemu i Wiecznemu Kapłanowi, powierzamy wszystkich budowniczych i ofiarodawców tego sanktuarium”, powiedział Kaznodzeja.

Na koniec zaapelował, o większe zaangażowanie w dzieło zbawienia świata, w dzieło uratowania go przed samozagładą – fizyczną, ale też i moralną, duchową. „W tym zaangażowaniu mamy być współpracownikami Maryi i o tym przypomina nam uczestnictwo w dzisiejszym nabożeństwie. Ono winno mobilizować nas do konkretnego działania. Może w swoich nieodkrytych planach Bóg wybrał ciebie, twój dom, może tę właśnie parafię, by jego łaska i jego błogosławieństwo poprzez figurę Pani Fatimskiej dotarło do wszystkich; by orędzie fatimskie rozbrzmiewało żywym głosem przez kolejne lata, by słowa Maryi przemieniały najpierw serca tych, którzy tę parafię tworzą, a potem Zagłębie? Może. Ale czy tak będzie? Bóg nieustannie i dziś poszukuje tych, którzy z Nim będą współpracowali w odnowieniu i w uratowaniu świata. Niech to sanktuarium żyje fatimskim orędziem przez cały rok. Bóg pragnie twoich rąk, by nadal budować dzisiejszy świat, bo jak mówił św. Jan Paweł II – uczniowie Chrystusa są dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek wezwani mocą Ducha Świętego do zaangażowania się w dzieło zabawienia świata, ponieważ jeszcze nigdy tak jak dzisiaj nie ciążyło nad nami niebezpieczeństwo samozniszczenia”, wzywał ks. Mariusz Karaś.

Tagi:
nabożeństwo

W pałacu Króla

2017-12-06 13:41

Halina Bartosiak
Edycja lubelska 50/2017, str. 4

Sabina Borsuk
Nabożeństwo zgromadziło rzeszę wiernych

Nabożeństwo "W pałacu Króla", jakie odbyło się w kościele Ojców Kapucynów na Poczekajce w Lublinie 17 listopada, miało na celu upamiętnienie rocznicy przyjęcia Jezusa za Króla Pana.

Na rocznicowe nabożeństwo złożyły się: modlitwa różańcowa, Msza św., uwielbienie Chrystusa Króla, akt potwierdzający przyjęcie Jezusa za Króla i Pana, Apel Jasnogórski oraz adoracja Najświętszego Sakramentu. Mszy św. koncelebrowanej przez kilkunastu kapłanów przewodniczył ks. Dominik Chmielewki SDB, a uczestniczyło w niej ponad tysiąc osób, w tym członkowie różnych wspólnot (m.in. grupa Ojca Pio, duszpasterstwo młodych, Rodzina Dobrego Słowa, Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej, Odnowa w Duchu Świętym i Domowy Kościół).

Królewskie życie

Inicjator i organizator wydarzenia o. prof. Andrzej Derdziuk OFM Cap. wyjaśniał, że zgromadzeni podczas nabożeństwa pragną przypomnieć obietnice złożone Bogu i chcą na nowo przeżyć bliskość z Chrystusem. Konferencje wygłosił ks. Dominik Chmielewski, salezjanin, znany jako wojownik Boży. Przypominał, że Bóg jeszcze przed stworzeniem świata wymyślił i ukształtował każdego człowieka. – Jesteś jedynym i niepowtarzalnym dzieckiem Bożym. Zostałeś wybrany po to, aby Bóg zamieszkał w tobie. Twoje serce jest tabernakulum, a Eucharystia zaproszeniem na ucztę, gdzie Maryja, wszyscy święci i aniołowie przeżywają wraz z tobą śmierć i zmartwychwstanie Jezusa – podkreślał. Jak wyjaśniał, szatan, który zbuntował się przeciwko Bogu, przywiódł pierwszych rodziców do grzechu, którego skutkami są lęk przed Bogiem, wstyd oraz poczucie winy. – Misją Chrystusa było przywrócenie nas Bogu Ojcu, odzyskanie tożsamości umiłowanych dzieci Bożych. Tylko Bóg może złamać moc grzechu, przywrócić człowiekowi godność i dać poczucie wartości – zapewniał. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że współczesny człowiek nie kocha Boga z całego serca, a bliźniego jak siebie samego; nie ma czasu dla Boga, przez co relacja z Nim staje się iluzją. – Jeśli chcesz, żeby Bóg królował w twoim życiu, musisz udowodnić, że jest On dla ciebie najważniejszy – podkreślał. W nawiązywaniu prawdziwej relacji z Bogiem każdemu człowiekowi może pomóc Maryja. – W wyniku zjednoczenia Maryi z Duchem Świętym począł się w Niej Jezus. Nie można więc uwielbiać Boga bez Jego Matki. Maryja zawsze była pełna łaski. Jeżeli odnowimy relację z Matką Bożą, Królowa wszechświata nauczy nas królewskiego życia, nauczy nas służenia – mówił ks. Chmielewski. Przytoczył też wypowiedź jednej z widzących w Medjugorie: – Podczas widzenia miałam wrażenie, że to ja jestem królową, a Matka Boża moją służebnicą.

Tron z serca

Podczas modlitewnego wieczoru uroczyście odnowiono akt przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana, po czym każdy z uczestników został namaszczony olejkiem radości. Otrzymał też tarczę i miecz Słowa Bożego w postaci obrazka z wizerunkiem Chrystusa Króla, na którym znajdowały się cytaty z Pisma Świętego (m.in. „Przestań się lękać”. „Ja jestem Pierwszy i Ostatni, i Żyjący” Ap 1,17-18). W tym czasie radośnie wybrzmiewały pieśni wielbiące Boga: „Jezus jest Panem”, „Jezus najwyższe imię”, „Pan jest mocą mojego ludu”, „Chrystus Wodzem, Chrystus Królem”. Nabożeństwo zakończyło się Apelem Jasnogórskim, po czym niemal do północy trwała indywidualna adoracja Najświętszego Sakramentu.

Udział w tym radosnym wieczorze był wielkim przeżyciem, pobudzającym do odnowienia duchowych postanowień służenia Bogu i Maryi. Będąc sługami Chrystusa Króla, braćmi i siostrami Jezusa, mieszkamy w pałacu Króla. To przesłanie zbudowało uczestników. Potwierdzają to świadectwa m.in. Małgorzaty Siembidy i Sabiny Borsuk: – To było spotkanie, rozmowa, zawierzenie, skarga przed Tatą. Swój głos skierowałam do Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Poczułam, że Tato jest blisko mnie, że mnie przytulił. Czułam to w bezgranicznej miłości, spokoju oraz słowach, które odnalazłam w sercu: cicho, już jest dobrze – mówiła Małgorzata. – Siedziałam na balkonie, a więc dobrze widziałam cały kościół pełen ludzi, zapełnione wszystkie nawy i ołtarze boczne oraz balkony. Radość rozpierała moje serce, że w tym uroczystym dniu tak wiele serc kochających Boga przyszło na ucztę Chrystusa Króla. Byłam wdzięczna organizatorom i o. Józefowi Koszarnemu, że nas na tę ucztę zaprosił i przywiózł z Lubartowa cztery autokary członków Rodziny Dobrego Słowa. Ta podniosła uroczystość była dla mojej duszy przepięknym dopełnieniem i zwieńczeniem ważnych uroczystości dwu poprzednich dni spędzonych w krakowskich Łagiewnikach. Jakie to ważne czuć godność dziecięctwa Bożego i poprzez czystość intencji tworzyć tron Chrystusowi w swoim sercu i nieść Go do zatopionych w konsumpcjonizmie osób – dzieliła się Sabina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Zwycięska miłość pasterza

2018-04-18 11:44

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 32-33

Graziako

Wszystkie teksty biblijne dzisiejszej Liturgii domagają się od nas – z pomocą Ducha Świętego – „głębokiego zanurzenia w życie Jezusa”. Wiara opiera się na usłyszanym słowie Bożym, ale trzeba byłoby mieć zamknięte uszy, żeby nie słyszeć wyjątkowych roszczeń Jezusa. On jest Jedynym Dobrym Pasterzem, który życie swoje oddaje za owce. Dlatego miał prawo powiedzieć: „Nikt Mi go [życia] nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać” (J 10, 18).

Tę niepodzielność prawdy i miłości Bożej wobec człowieka Jezus potwierdził samym sobą. To On sprawił, że ludzkość nie została pozbawiona Pasterza i Przewodnika na swoich drogach. I chociaż niejednokrotnie przechodzimy przez ciemność zła, z powodu – jak podkreśla św. Jan Apostoł – „nieznajomości Chrystusa”, to nie możemy się lękać, bo On zwycięża świat swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Dla Niego nie jesteśmy bezimiennym tłumem. Jego miłość jest konkretna, zaadresowana do każdego, bez wyjątku, człowieka. Jezus ma prawo być wobec nas wymagający. Trzeba Go uznać i przyjąć, bo jak zaznaczy św. Piotr napełniony Duchem Świętym: „Nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).

Ten sam Apostoł w dniu Zesłania Ducha Świętego, by ukazać miłość Chrystusa, zwycięskiego Pasterza, wskaże nam cztery konkretne drogi. Pierwsza z nich to nawrócenie i odejście od sposobów myślenia i życia według „tego świata”, który odrzuca Jezusa. Druga droga to przyjęcie daru chrztu św. w imię Jezusa, które oznacza: „Bóg zbawia”. Trzecia to otwartość na działanie Ducha Świętego i Jego dary: mocy, mądrości, rozumu, rady, umiejętności, bojaźni Bożej i prawdziwej pobożności. I wreszcie czwarta droga to współuczestnictwo we wspólnocie Kościoła, który nie jest wymysłem ludzkim, lecz dziełem Chrystusa prowadzonym przez Ducha Świętego. Niezmiernie ważna w tym dziele jest obietnica Zbawiciela wypowiedziana do Piotra Apostoła: „Na tobie zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” (por. Mt 16, 18).

Kościół w swojej apostolskiej działalności realizuje zbawcze pragnienie Chrystusa „przyprowadzenia do Boga owiec, które nie są z Jego zagrody” (por. J 10, 16). W ten sposób Jezus nawiązuje do misji, którą powierzył Mu Ojciec wobec całej ludzkości, aby zgromadzić rozproszone owce i obdarzyć je zwycięską miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biblia w przestrzeni publicznej Wielunia

2018-04-23 11:59

Zofia Białas

W Niedzielę Dobrego Pasterza zakończył się Tydzień Biblijny. W Wieluniu jego zakończenie miało miejsce na odrestaurowanych fundamentach wieluńskiej fary. Na spotkanie z Biblią przybyli: ks. bp Andrzej Przybylski, kapłani wieluńscy, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie goszczący w Wieluniu, wierni ( wielu z własnymi egzemplarzami Pisma Świętego), Zespół ds. Nowej Ewangelizacji Regionu Wieluńskiego z ks. Sebastianem Wyrozumskim.

Zofia Białas
Zofia Białas

Po odczytaniu Ewangelii o Dobrym Pasterzu przez ks. bpa Andrzeja Przybylskiego i po udzielonym pasterskim błogosławieństwie, każdy, kto miał własne Pismo Święte, i ci, którzy otrzymali tekst przygotowany przez Zespół ds. Nowej Ewangelizacji rozpoczęli czytanie i reflektowanie wybranego fragmentu Pisma Świętego. Czytały pojedyncze osoby, czytały grupy . Zajęte były ławki, place pod drzewami, fundamenty fary. Wszystkich zjednoczyła Biblia.

Zofia Białas
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem