Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Miejsce pełne nadziei

2017-10-25 12:07

(ksa)
Edycja szczecińsko-kamieńska 44/2017, str. 5

(ksa)
Korowód pod przewodnictwem młodzieżowej orkiestry dętej z Łobza

Bogata przeszłość, dynamiczna teraźniejszość i optymistyczna przyszłość. Te trzy wątki przewijały się ze sobą podczas wyjątkowego odpustu ku czci św. Stanisława Kostki, przeżywanego w Korytowie po raz pierwszy jako Stanisławki Korytowskie.

Siedemset osiemdziesiąta rocznica przekazania „ziemi korytowskiej” Zakonowi Joannitów, wizyta ostatniego potomka przedwojennych właścicieli miejscowości i rzeczywistość tocząca się wokół i we wnętrzach zabytkowych budowli – to historia będąca tłem wydarzeń, do których rzeszę gości zaprosiła Fundacja Dzieło św. Jakuba, podejmująca w Korytowie nowe wyzwania na gruncie obiektów przedwojennego folwarku. Szczególną treścią wydarzenia, jakie odbiło się szerokim echem w całym regionie, był akt wmurowania kamienia węgielnego pod powstające w Korytowie Centrum Integracji Społecznej, którego po uroczystej, odpustowej Mszy św. dokonał Metropolita Szczecińsko-Kamieński wraz z Szefową Kancelarii Prezydenta RP, Marszałkiem Województwa Zachodniopomorskiego, władzami choszczeńskich samorządów i licznymi dobrodziejami i sponsorami powstającego dzieła.

Radosny korowód pod przewodnictwem młodzieżowej orkiestry dętej z Łobza przeprowadził zgromadzonych przez korytowskie ulice i zaprowadził do parafialnej świątyni pw. św. Stanisława Kostki, gdzie koncelebrowanej Mszy św. odpustowej przewodniczył abp Andrzej Dzięga.

Reklama

„Doświadczamy tutaj, w Korytowie, niezwykłej nadziei... patrzymy na to Korytowo, w którym były możliwości większe czy mniejsze, a które szuka swoich dróg teraz wśród nowych procedur, nowych możliwości dofinansowania, wśród nowych potrzeb i wśród nowej nadziei serc” – mówił w swoim okolicznościowym kazaniu odpustowym dostojny Celebrans, podejmując historyczne tło joannickich fundamentów, perspektywy duchowej spuścizny św. Stanisława Kostki – patrona parafii i zachęcając do podejmowania pojawiających się nowych wyzwań, których żywym znakiem jest przeżywana uroczystość.

Po Mszy św. odczytany został list wojewody zachodniopomorskiego, a na zakończenie przemówił Wolf-Dietrich von Schliffen, przybyły z Niemiec wraz z żoną Katrin, ostatni potomek rodu przedwojennych właścicieli Korytowa, gdzie się urodził i skąd w 1945 r. wraz ze swoją rodziną opuścił rodzinną posiadłość i uciekł do Niemiec, by w Essen „powoli znaleźć swoją nową Ojczyznę”.

„Po wojnie ja i moja siostra od naszego ojca dowiedzieliśmy się wiele o historii Korytowa, przy czym byliśmy zgodni, że Korytowo jest dla nas ważnym, ale już zamkniętym rozdziałem. Pozostało jednak jedno szczególne życzenie mojego ojca, aby Korytowo mogło się w dzisiejszych czasach nadal rozwijać. Dlatego cieszę się, że chcecie wzbudzić Korytowo do nowego życia” – zakończył, życząc pomyślności, „z Bożym błogosławieństwem w nowych zamiarach”.

Po duchowej uczcie w historycznej świątyni zebrani zgromadzili się przed budynkiem folwarcznej stajni, by dokonać aktu wmurowania kamienia węgielnego.

„Dzisiaj Korytowo staje się miejscem symbolicznym dla tych wszystkich miejscowości, które w ostatnich latach przeszły trudną drogę. Odpust to zawsze dzieło odnowy naszej duszy, a dzisiaj jest ono zgrane z dziełem odnowy całej miejscowości. Niech to będzie pierwszy krok, niech ta odnowa postępuje, rozciąga się na coraz szersze przestrzenie i niech tą drogą idą również inne miejscowości w naszym województwie” – powiedział marszałek Olgierd Geblewicz, zaproszony do wzięcia do ręki kielni, którą podejmowali pozostali oficjele i sponsorzy wmurowując u stóp folwarcznej stajni dokument umieszczony w metalowej tulei dla pamięci potomnych i jako symbol rozpoczynającego się dzieła.

Prezes Fundacji Dzieło św. Jakuba ks. Maciej Pliszka podkreślił, że inwestycja pozwoli na to, aby korytowskie dzieło stało się bardzo ważnym elementem życia społecznego i kulturowego zarówno gminy, jak i powiatu czy regionu. „Ważne jest to, że docelowo znajdzie tu zatrudnienie trzydzieści osób, szczególnie tych, które długotrwale były bezrobotne. Tu m.in. otrzymają pomoc w zdobyciu kwalifikacji gastronomicznych, ogrodniczych i krawieckich” – tłumaczył.

Uroczystości rozwinęły się w festyn ludowy na terenie zespołu dworskiego, gdzie wśród licznych straganów i rozbrzmiewającej ze sceny muzyki tłumnie zebrani goście i mieszkańcy Korytowa radowali się wspólną zabawą. Obok niewątpliwie kluczowego wydarzenia, jakim była uroczysta inauguracja ogromnej inwestycji, ważnym faktem było również zapoczątkowanie tradycji korytowskiego jarmarku, którego debiutancki sukces pozwala mieć nadzieję na to, że wrześniowe Stanisławki będą gromadzić w Korytowie coraz więcej uczestników, stając się ważnym ośrodkiem regionalnej obyczajowości.

Tagi:
odpust

Odpust św. Ojca Pio na wrocławskich Partynicach

2018-09-24 19:33

Anna Majowicz

23 września Kościół obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Ojca Pio z Pietrelciny. To najbardziej znany święty Zakonu Kapucynów i jeden z najpopularniejszych świętych w całej historii Kościoła. Rok 2018 jest dla czcicieli św. Ojca Pio wyjątkowym czasem – przeżywamy 50. rocznicę jego śmierci oraz 100-lecie Stygmatyzacji.

Anna Majowicz
Sumie odpustowej przewodniczył o bp Jacek Kiciński

Uroczystościom odpustowym we wrocławskiej parafii św. Ojca Pio – jedynej w archidiecezji wrocławskiej - przewodniczył o. bp Jacek Kiciński. Kapłan podczas Mszy św. udzielił 20 osobom sakramentu bierzmowania. W homilii zwrócił się do bierzmowanych: - Dzisiaj zostajecie napełnieni Duchem Świętym. Zostajecie wyposażeni we wszystkie Jego dary, abyście byli ludźmi szczęśliwymi, abyście tak jak św. Ojciec Pio nieśli miłość do końca waszych dni. Ten dzisiejszy dzień rozpoczyna piękną drogę wiary. Życzę Wam, abyście podczas tej drogi podążali za Jezusem, jak czynił to patron tej parafii. Niech Kościół stanie się od dziś waszym domem i waszą Matką – życzył o. bp Jacek Kiciński.



Po Eucharystii z inicjatywy rady parafialnej i scholii odbył się parafialny piknik z fantami, grillem i różnymi atrakcjami dla dzieci i dorosłych. O godz. 16. 00 wierni zgromadzili się w kościele na Nowennie do św. Ojca Pio, po której ucałowano Jego relikwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kard. Krajewski: kiedy zaczynam czytać Pismo święte, ono czyta moje życie

2018-09-22 17:42

xpk / Łódź (KAI)

- Kiedy zaczynam czytać Pismo święte, ono mnie czyta, ono czyta moje życie, a ja zaczynam widzieć świat, tak jak widzi je Bóg. Słowo Boże jest dobre wtedy, gdy ktoś się rodzi i umiera, kiedy ktoś jest zakochany i jest po uszy w grzechu i wyjść nie może, ono jest dobre na każde cierpienie – mówił kardynał Krajewski podczas swojej kardynalskiej Mszy prymicyjnej w łódzkiej katedrze.

Grzegorz Gałązka

W łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w trzy miesiące od nominacji kardynalskiej odbyła się Msza święta prymicyjna kardynała Konrada Krajewskiego, który w tej samej katedrze 30 lat temu z rąk abp. Władysława Ziółka przyjął święcenia kapłańskie.

W liturgii obok abp. Grzegorza Rysia i abp. seniora Władysława Ziółka uczestniczyli biskupi pomocniczy bp Ireneusz Pękalski i bp Marek Marczak, kapłani, siostry zakonne i licznie zgromadzeni wierni z całej archidiecezji.

Kardynał, przywołując przypowieści o ziarnie i siewcy z dzisiejszej ewangelii, odniósł się do swojego życia - Doskonale pamiętam, kiedy byłem nieurodzajną glebą, kiedy nie chciałem słuchać tego, co mówi Bóg. Kiedy ono padało, nawet mnie porywało, ale potem piękno tego świata, wszystko co jest związane z moim ciałem, zabierało ten głos, niszczyło, nie było żadnego wzrostu. Ale Jezus mówi, że jest jeszcze diabeł, a papież Franciszek dopowiada – on tańczy najpierw wobec niego, potem wobec kardynałów, metropolitów, arcybiskupów i zabiera wszystko, żeby się nie urodziło, by zniknęło. Ziarnem, które Jezus rzuca nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy w stanie tego przyjąć, jest słowo Boże – zaznaczył kardynał.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na znaczenie i rolę słowa Bożego w codzienności, w domu, w życiu. - Wszystkie książki, jakie mamy w swojej bibliotece, to jest słowo ludzkie, ale jest jedna księga, która jest słowem Boga. Dlaczego jest gdzieś w biblioteczce, skoro po czytaniu jej mówimy: oto słowo Boże, oto słowo Pańskie? Podnosimy je, okadzamy, uroczyście wnosimy. Gdzie w twoim domu jest Pismo święte? A może warto je wyjąć, by poznać Boga, by dowiedzieć się czego On ode mnie chce? – pytał.

Kardynał podzielił się także swoim doświadczeniem codziennego czytania ewangelii i wielkiego szacunku do słowa Bożego. – Czytam codziennie Pismo święte, ono we mnie wzrasta, ono jest we mnie. Zacznijmy i my dzisiaj czytać słowo Boże. Nie patrzmy na innych, na całą archidiecezję, ale na siebie. Wyjmijmy dzisiaj Pismo Święte – apelował do zebranych. – Codziennie czytam ewangelię na następny dzień i staram się tą ewangelią żyć. Przypominam sobie ją wieczorem, w południe i przed zaśnięciem. Nieraz nie pamiętam, zapomniałem i wtedy idę i czytam na nowo – dzielił się swoim doświadczeniem kardynał.

Po komunii świętej wszyscy zebrani w katedrze odśpiewali hymn Te Deum Laudamus, dziękując za pierwszego kardynała, który pochodzi z archidiecezji łódzkiej.

Z życzeniami zwrócił się do kardynała prymicjanta arcybiskup łódzki, który przypomniał, że "choć przez swoją posługę kardynalską należysz do kleru rzymskiego, to wiedz, że ta katedra jest nadal twoim domem. To jest dom twojego powołania. Wracaj do tego domu, odkrywaj swoje powołanie, żyj nim, wypełnij je i osiągnij świętość, tego wszyscy ci życzymy" - mówił abp Ryś.

Po zakończonej liturgii w domu biskupim każdy mógł osobiście złożyć życzenia kardynałowi prymicjantowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Maturzyści z Kartuz w Licheniu

2018-09-26 15:59

Robert Adamczyk

Do Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej zawitała ok. 150-osobowa grupa maturzystów z I Liceum im. Hieronima Derdowskiego w Kartuzach w dniach 25-26 września. – Licheń daje nam spokój i modlitewną ciszę – mówił Mirosław Lange, katecheta I Liceum w Kartuzach.

Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym

To wyjątkowo liczna grupa, jak stwierdził katecheta. Najpierw uczniowie wraz z opiekunami udali się do Częstochowy na diecezjalny dzień skupienia maturzystów z diecezji pelplińskiej, gdzie spotkali się z ks. biskupem Ryszardem Kasyną, ordynariuszem diecezji pelplińskiej. Z Częstochowy ruszyli do Lichenia. – To nasze szkolne rekolekcje. Mieliśmy już konferencję, zwiedzaliśmy bazylikę, uczestniczyliśmy we Mszy Św. w kaplicy Trójcy Świętej z nauką rekolekcyjną, a także zwiedzaliśmy las grąbliński – wymienił Mirosław Lange.

Jak maturzyści czują się w licheńskim sanktuarium? – W odróżnieniu od Częstochowy Licheń daje nam spokój i ciszę. Pomimo wielkości sanktuarium, tu mamy czas na konferencje, ważne rozmowy i Mszę Św. Uczniowie przychodzą na indywidualne spotkania. Ważna jest też przyjacielska atmosfera w Licheniu. Odwiedzam różne sanktuaria w Polsce i Europie, ale tutaj jest najlepsza opieka nad pielgrzymami – stwierdził Mirosław Lange. Co ciekawe, liceum w Kartuzach może pochwalić się wyjątkową liczbą powołań – już ponad stu uczniów wybrało kapłańską drogę.

O swoich refleksjach z pobytu w Licheniu opowiedziała Wiktoria Bronk, maturzystka z Kartuz. – Czujemy, że zyskujemy tu siły, które pomogą nam napisać maturę. Byłam w Licheniu już kilka razy, przed najważniejszymi egzaminami – testem szóstoklasisty czy testami gimnazjalnymi. Za każdym razem czułam, że dzięki wstawiennictwu Maryi mój stres się zmniejsza. Obecność Matki Bożej Licheńskiej jeszcze bardziej czułam od momentu przyjazdu do domu, podczas nauki – zapewniła Wiktoria. Nie bez znaczenia jest dla dziewczyny także modlitwa w tak licznej grupie. – Człowiek nie jest sam dla siebie ostoją, czujemy tu, w Licheniu, siłę modlitewnej wspólnoty. Lubię pielgrzymować do Matki Bożej Licheńskiej, a jeszcze bardziej wracać do niej myślami przez kolejne miesiące nauki i przed samym egzaminem. Od ośmiu lat mam w domu też obrazy Bolesnej Królowej Polski, towarzyszy mi na co dzień. Pozostaje w myślach niesamowita historia objawień, a nawet ciekawostki, jak liczba schodów prowadzących do bazyliki, czy symboliczny kształt okien. Sama wiedza przekazana przez przewodników łączy się z naszą nauką, mówią m.in. o stylach architektonicznych – mówi Wiktoria Bronk z liceum w Kartuzach.

W trakcie drogi powrotnej do domu uczniowie zatrzymają się w Strzelnie, gdzie będą poznawać miejsca ważne dla tworzenia się polskiej państwowości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem