Reklama

Gender... Coś nadzwyczajnego!

2015-01-07 12:53

Leon Knabit OSB

Bożena Sztajner / Niedziela

No i mamy nową modę: gender, gender, gender... Coś nadzwyczajnego! Cofnę się tu trochę, bo rozprawianie na ten temat często się zaczyna od pytania: „Co Ojciec sądzi na temat ideologii gender?”. Pytam wtedy: „A co rozumiesz przez słowo «gender»?” Bardzo wielu rozmówców nie wie, o co chodzi.

Słowo to po angielsku znaczy dokładnie „rodzaj”. Z tego zrobiono całą piękną ideologię, mówiącą, że płeć nie jest zjawiskiem biologicznym tylko kulturowym. Nie jest dana człowiekowi przez naturę, tylko człowiek sam sobie ją wybiera w zależności od tego, co mu będzie bardziej pasowało, kiedy dojdzie do rozeznania. Tu trzeba sięgnąć głębiej do wszystkich dyskusji światopoglądowych odnoszących się do człowieka, tylko zaraz ktoś powie, że dzielimy ludzi. Nie dzielimy - ten podział istnieje obiektywnie: na ludzi, którzy uznają istnienie Pana Boga, który jako Stwórca nadał prawa, których stworzenie musi słuchać, i na tych, którzy nie uznają istnienia Pana Boga, żyją, jakby Go nie było i wobec tego nie zdają sobie sprawy, że ulegli podszeptowi szatana. On już w raju psychologicznie uderzył doskonale - możemy to dostrzec niezależnie od szaty literackiej, jaką Biblia temu nadała. Powiedział najzwyczajniej na świecie: „Jeśli poznacie i zło - dlatego skosztujcie z zakazanego drzewa - to wtedy będziecie jak bogowie” (por. Rdz 3,5). Dokładnie jest powiedziane: „Jak Bóg”. Przedtem nie byli tacy, bo znali tylko dobro. Pierwsi ludzie w raju mieli wolę skłonną do wybierania dobrego, jasny umysł, poznanie, panowanie nad ziemią, nie cierpieli i nie umierali, no to było coś wspaniałego! Okazało się, że szatanowi to się nie bardzo podobało i chciał wysadzić ich z siodła. I żonę, i męża podkusił tak skutecznie, że chcieli zasmakować, co to jest zło, wierząc, że muszą wszystko poznać, i wtedy będą jak Bóg. I teraz proszę popatrzeć: skoro człowiek odrzucił Boga, stał się jak Bóg rzeczywiście, stoi na Jego miejscu i będzie decydował.

Pan Bóg stworzył człowieka mężczyzną i niewiastą (por. Rdz 1,27). Powiedział: „Rośnijcie, mnóżcie się, rozmnażajcie, napełniajcie ziemię”(por. Rdz 1,28). To jest dla człowieka wierzącego coś absolutnie oczywistego, nad czym się nie dyskutuje. Prawdę albo się odrzuca, albo przyjmuje. Płeć została dana przez Pana Boga, przez naturę, ewentualnie są pewne odchylenia w związku z działalnością człowieka, czasem geny, czasem „powietrze” czy co tam jeszcze - niech się specjaliści tym zajmują, ale zasadniczo jest to coś danego. I teraz człowiek powiedział Panu Bogu: „Nie, teraz ja będę decydował, czy jestem mężczyzną, czy kobietą”. Ludzie nauki zajmujący się naukami przyrodniczymi śmieją się z takiego podejścia, bo mówią: „Przepraszam bardzo, wiadomo: jest mężczyzna i kobieta. Możesz się czuć tak czy owak, ale genetycznie jesteś tak ukształtowany, że choćby ci to i owo obcinali czy przyprawiali, to i tak będziesz kimś, kim się urodziłeś, nic na to nie poradzisz”. I tutaj jest sprawa zupełnie jasna.

Reklama

Jednak dla tych, którzy nie wierzą w Pana Boga, bo wierzą w potęgę rozumu, w potęgę przekształceń, jakie im się żywnie podobają, nie jest to takie oczywiste. Mogą robić hybrydy z człowieka i świni i nie wiadomo, co tam jeszcze, bo jeśli nie wierzy się w Boga, to potem już wszystko wolno. Można manipulować ciałem, uczuciami i czym tam jeszcze chcemy. Ale dla wierzącego człowieka jest to już nadużycie - wchodzenie w kompetencje Pana Boga. Dlatego dyskusja na ten temat ze środowiskami, które promują gender jako sposób panowania człowieka nad własną biologią, a właściwie nad przyrodą, nie ma sensu, bo oni są na innej płaszczyźnie wartości. To płaszczyzna, która najpierw wymaga ewangelizacji. Jeśli dojdziemy do tego, że Pan Bóg jest, że stworzył świat, że dał prawa, Pismo Święte i potem prawa Kościoła, jak to przyjmą obie strony, to możemy dyskutować. Jest bardzo wiele dyskusji między katolikami na tematy związane z płcią, seksem, przerywaniem ciąży, eutanazją i tak dalej. Inaczej o tym dyskutują katolicy, nawet jeśli są troszkę na marginesie nauki katolickiej, ale wciąż uznają Pana Boga i dadzą się przekonać różnymi argumentami. A kiedy ktoś powie: „Wypchajcie się swoim Panem Bogiem! To wy stworzyliście Go na obraz i podobieństwo swoje, a my chcemy być nieskrępowani w wolności badań, eksperymentów i w kształtowaniu człowieka na obraz i podobieństwo nasze, tych, którzy to wymyślają. Nie na obraz i podobieństwo Boże, ale na podobieństwo tych, którzy jawnie, otwarcie albo z ukrycia próbują sterować dzisiejszą ludzkością”, wtedy rozmawia się zupełnie inaczej.

Więc podtrzymujemy swoje stanowisko, jako ludzie wierzący modlimy się też za tych, którzy odeszli od Pana Boga. Uważamy - i to nie jest dyskryminacja, ale myślenie zgodne z prawdą - że oni nie mają pełni doświadczenia. Znają doskonale zło i dobro, ale jeśli odrzucają życie duchowe, życie wieczne, miłość Boga, zbawienie, odkupienie - czegoś im brakuje, nic się nie poradzi. Ktoś ma trzy miliardy, a kto ma tylko dwa, nie ma tego trzeciego miliarda, którym jest życie wieczne i miłość Boga, i oczywiste, że ma mniej. Oskarżają mnie tutaj: „Leon dyskryminuje, poniża, odmawia pełni człowieczeństwa tym, którzy nie wierzą w Pana Boga”. Jednak popatrzmy spokojnie: oni przyjmują tylko śmierć materialną, nie przyjmują duchowości, czyli czegoś im brakuje - koniec! A to nie znaczy, że poniżam człowieka, że go potępiam, lekceważę - ja tylko ustawiam go na tej płaszczyźnie, że Chrystus i jego kocha, i życzę mu, żeby doszedł do tej pełni, o której pisze św. Paweł: pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, Do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie (Flp 3,14). Tego życzę wszystkim i zwolennikom gender też.

Nie wiem, może to tylko anegdota, ale opowiadano mi o spotkaniu z panem, który w swoim czasie był wielkim działaczem socjalistycznym i komunistycznym, a jest dzisiaj wielką posłanką w sejmie, mówiąc wprost, chodzi o panią Grodzką. Ponoć na tym spotkaniu jakieś dziecko zapytało, dlaczego ten pan jest w sukience. Odczuło, że jednak jest to mężczyzna, mimo że ten się przebrał i ucharakteryzował na kobietę. Nie wiem, czy tak było, zaznaczam, że przekazuję tylko to, co słyszałem. Jeśli to nieprawda, przepraszam tych, których niechcący oszukałem, a jeśli prawda, to widać, że przez dziecko przemawia czasem zdrowy rozsądek. Człowiek tak został stworzony, jak mówią naukowcy, że kobieta od mężczyzny różni się budową mózgu, całą konstytucją wewnętrzną. A indywidualne postrzeganie płci czasem jest wymyślone, czasem narzucone, czasem spaczone, a czasem wynika z zaburzeń, jednak każdą z tych rzeczy da się całkowicie podporządkować Panu Bogu. I da się z tym żyć w zgodzie z Bogiem, samym sobą i innymi ludźmi tak, żeby nie stało się to problemem ogólnym, politycznym i nie wprowadziło dodatkowych podziałów między ludźmi. Zamieszania zamiast spokojnego odnawiania oblicza tej ziemi. Jesteśmy przecież po to, żeby odnawiać a nie niszczyć.

Leon Knabit OSB, Ojca Leona słów kilka , Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Tagi:
gender

Na Węgrzech gender skasowano. A w Polsce?

2018-10-26 15:41

Artur Stelmasiak

Poseł Anna Sobecka złożyła interpelacje z zapytanie do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o studia gender na państwowych uczelniach. Tłumaczy, że od 2019 roku na Węgrzech uczelnie nie mogą prowadzić takich studiów, bo gender nie jest nauką, a jedynie ideologią.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Na Węgrzech od 2019 roku zostanie zlikwidowany nabór na studia gender, bo dekret rządu premiera Viktora Orbana został opublikowany w najnowszym „Monitorze Węgierskim”. Zgodnie z przepisami w 2019 roku uczelnie nie będą już mogły rekrutować studentów na studia gender, a studiów tych nie ma w nowym spisie kwalifikacji uniwersyteckich. Jedynie studenci, którzy już rozpoczęli naukę najpóźniej w procesie rekrutacyjnym w 2018 roku będą mogli ją kontynuować. - "Przedstawiciele węgierskiego rządu wskazują, że studia gender nie są nauką, lecz ideologią. Ponadto z ekonomicznego punktu widzenia kierunek nie jest racjonalny, co wskazuje, że utworzono go nie w reakcji na wymogi rynku, lecz z innych przyczyn" - napisała w interpelacji poseł Anna Sobecka.

Sobecka twierdzi, że przekazana przez media wiadomość spotkała się z wielkim zainteresowaniem wśród polskich użytkowników mediów społecznościowych, którzy uważają, że również w Polsce studia gender powinny zniknąć z publicznych uczelni z powodu swojego ideologicznego podłoża. - "Czy Ministerstwu rozważa likwidację studiów gender na uczelniach finansowanych przez państwo?" - pyta Anna Sobecka.

W interpelacji skierowanej do wicepremiera Jarosława Gowina są też pytania o ilość uczelni publicznych w Polsce, na których prowadzone są studia gender oraz ile osób studiuje w roku akademickim 2018/2019 ten kierunek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół na Pomorzu Zachodnim pomaga Kenii

2019-02-17 16:38

pk / Szczecin (KAI)

Już około 350 dzieci jest objętych programem adopcji na odległość w Kenii. To projekt, w którym każdy po wpłacie m.in. 100 dolarów zapewnia roczną edukację, wyżywienie i nocleg w internacie dla jednego dziecka. Na pomoc w edukacji liczy także starsza młodzież.

Klaudia Zielińska

Grupa katechetów z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej wróciła z trzeciej misji do Kenii. Nauczyciele wzięli udział w odsłonięciu pamiątkowej tablicy na budynku szkoły w Kipsing. Przekazali też pieniądze zebrane w archidiecezji przeznaczone m.in. na stypendia dla uczniów.

W Kenii w placówkach, w których uczą się ubogie dzieci, posługują siostry felicjanki.

S. Agnieszka Piątkowska ze Zgromadzenia Sióstr Felicjanek otrzymała 10 próśb od młodych mężczyzn, którzy chcą kontynuować naukę w Niższym Seminarium Duchownym w Isiolo. Koszt kształcenia na rok to 684 dolary. - To inna rzeczywistość niż w Polsce - przyznaje s. Agnieszka.

- U nas młodych ludzi trzeba niejednokrotnie zachęcać do tego, żeby się uczyli. Natomiast w Kenii to jest ich szansa na normalny rozwój i także potem na wsparcie całego kraju - powiedziała s. Piątkowska.

Paulina Fryszka uczestniczyła w wyjeździe do Kipsing. - Spotkałam się z kilkuletnią dziewczynką, która otrzymując kredki nie wiedziała, jak je trzymać. To znaczy, że ona nigdy ich nie widziała, nie trzymała nigdy ich w rękach i nie wie o istnieniu takiego przedmiotu - mówi Paulina.

Ks. Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej podkreśla, że wspólna pomoc organizowana przez Kurię Metropolitalną i szkoły z województwa zachodniopomorskiego pozwoliła m.in. na zakup ławek do szkoły w Kipsing, utrzymanie przedszkola i sfinansowanie pompy wodnej dla Kipsing. Przekazano też 6 tys. piórników dla dzieci w Afryce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

190 uczestników spotkania w sprawie ochrony małoletnich w Kościele

2019-02-18 16:53

st (KAI) / Watykan

Około 190 osób weźmie udział w spotkaniu w sprawie ochrony małoletnich w Kościele – poinformowano podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Watykanie. Prace tego gremium odbywać się będą zarówno w Nowej Auli Synodu (znajdującej się nad aulą Pawła VI) jak i w Sala Regia Pałacu Apostolskiego.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W czasie konferencji prasowej podano iż informacje na temat spotkania dostępne są po włosku i po angielsku na stronie pbc2019.org.

Obrady rozpoczną się 21 lutego o godz. 9.00 w Nowej Auli Synodu modlitwą. Tematem pierwszego dnia będzie kwestia odpowiedzialności.

Po ukazanym na wideo świadectwie głos zabierze Ojciec Święty. Jak zaznaczył ks. Federico Lombardi SJ będzie to raczej krótkie wprowadzenie, natomiast o 9.30 pierwszą relację wygłosi kard. Luis Antonio Tagle z Manili na Filipinach: „Zapach owiec. Poznanie ich bóli i zaleczenie ich ran w centrum zadania pasterza”. Następnie przewidziano czas na pytania.

O 10.15 drugą relację „Kościół jako szpital polowy. Podejmowanie odpowiedzialności” – wygłosi abp Charles Scicluna z Malty.

Po kwadransie na pytania i przerwie na kawie uczestnicy spotkania będą obradowali w 11 małych grupach językowych. Zakończenie prac przedpołudniowych przewidziano na 12.30.

O godz. 16.00 relację na temat „Kościół w chwili kryzysu - stawianie czoła konfliktom i napięciom oraz stanowcze działania” wygłosi kard. Rubén Salazar Gómez z Bogoty w Kolumbii. Po pracy w małych grupach oraz prezentacji ich wniosków przewidziano modlitwę i świadectwo.

Podobny schemat przewidziano w piątek 22 lutego. Pierwszą relację poranną „Kolegialność – posłani razem” przedstawi kard. Oswald Gracias z Bombaju w Indiach, drugą – „Synodalność – wspólnie odpowiedzialni” - kard. Blase Joseph Cupich z Chicago w USA, zaś popołudniową – „Komunia – wspólne działanie” - dr Linda Ghisoni, podsekretarz Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

W sobotę, 23 lutego pierwszą relację „Otwartość – posłani do świata” wygłosi s. Veronica Openibo SHCJ z Nigerii, drugą – „Transparencja we wspólnocie wierzących” kard. Reinhard Marx z Monachium, zaś po południu – „Przekaz – do wszystkich ludzi” – meksykańska dziennikarka Valentina Alazraki. O godz. 17.30 w Sala Regia Pałacu Apostolskiego rozpocznie się liturgia pokutna. Homilię w jej trackie wygłosi abp Philip Naameh z Ghany.

Ostatniego dnia o godz. 9.30 w Sala Regia Pałacu Apostolskiego sprawowane będzie Eucharystia, podczas której homilię wygłosi abp Mark Benedict Coleridge z Brisbane w Australii. Spotkanie zakończy przemówienie Ojca Świętego.

W spotkaniu oprócz papieża i 114 przewodniczących konferencji episkopatów weźmie udział 14 zwierzchników katolickich Kościołów wschodnich, 15 ordynariuszy nie należących do konferencji biskupich, 12 przełożonych generalnych zakonów męskich oraz 10 przełożonych zakonów żeńskich, 10 prefektów dykasterii Kurii Rzymskiej, 4 członków Kurii Rzymskiej, 5 członków Rady Kardynałów, 5 organizatorów, moderatorów i głoszących konferencję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem