Reklama

Piękne i… trudne początki

2017-10-25 12:07

Ks. Robert R. Kufel
Edycja zielonogórsko-gorzowska 44/2017, str. 4

Archiwum Diecezjalne w Zielonej Górze
Budynki WSD w Gorzowie

Po zakończeniu drugiej wojny światowej należało zorganizować struktury Kościoła katolickiego na Ziemiach Odzyskanych. W wyniku porozumień ówczesnych władz kościelnych i państwowych powstała m.in. Administracja Apostolska w Gorzowie, obejmująca swym obszarem 3 terenu państwa polskiego. Na jej czele stanął administrator apostolski ks. dr Edmund Nowicki, późniejszy biskup gdański. Jednym z palących problemów, jakimi musiał zająć się ks. Nowicki, było zapewnienie społeczeństwu wystarczającej liczby duszpasterzy

Ksiądz Administrator zwrócił się z apelem do zakonów i biskupów w Polsce o przysłanie na tereny administracji kapłanów do pracy duszpasterskiej. Chociaż zgłosiło się ponad 100 księży, jednak była to pomoc niewystarczająca. Żeby zapewnić normalne funkcjonowanie życia duchowego w parafiach, potrzeba było jeszcze ok. 300 kapłanów.

Poszukiwanie

Ks. Nowicki zdawał sobie sprawę z tego, że aby stworzyć podwaliny normalnego rozwoju organizacji życia religijnego i parafialnego w administracji, niezbędne jest posiadanie własnego seminarium duchownego, które będzie formować nowych kapłanów. Myśl utworzenia wyższego seminarium duchownego nie opuszczała go ani na chwilę. Ponadto powołanie do istnienia seminarium – jego zdaniem – „usunie problem dorywczości obsługi duszpasterskiej” i będzie w świadomości ludzi znakiem pełnej obecności Polski na Ziemiach Odzyskanych.

W „Orędziu arcypasterskim” z dnia 27 sierpnia 1947 r. poinformował kapłanów i wiernych o decyzji otwarcia w październiku tego roku Wyższego Seminarium Duchownego w Gorzowie. Uroczystego poświęcenia gmachu Wyższego Seminarium Duchownego pw. Chrystusa Króla w Gorzowie przy ul. Warszawskiej (nr 38, 40, 42, 44) dokonał 26 października 1947 r. kard. August Hlond. W tym też dniu odbyła się pierwsza inauguracja roku akademickiego. W czasie uroczystej akademii ks. Nowicki powiedział m.in.: „Seminarium to powstało z bólu serc polskich, tęskniących za kapłanem. Jest ono koniecznością chwili, gdyż dziś jeszcze są takie tereny, gdzie wierni już od 2 lat nie widzieli kapłana”. Przemówienie wygłosił również Ksiądz Prymas, który wyraził radość z otwarcia seminarium, podziękował Księdzu Administratorowi w imieniu Papieża i Episkopatu za jego pracę na terenie administracji.

Reklama

Organizacja

Zajęcia dydaktyczne rozpoczęły się 4 listopada. Obowiązków profesorskich podjęło się 5 kapłanów ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo. Tworzyli oni jednocześnie zarząd seminarium i grono pedagogiczne. Byli to: rektor ks. dr Gerard Domogała CM, prokurator ks. dr Antoni Baciński CM, ojciec duchowny ks. Izydor Ździebło CM oraz wykładowcy ks. mgr Gerard Dogiel CM i ks. mgr Leon Świerczek CM. W okresie 5-letniego funkcjonowania seminarium w Gorzowie grono pedagogiczne poszerzyło się o ośmiu nowych wykładowców.

Z roku na rok powiększała się liczba alumnów, profesorów i zajmowanych budynków. Wiosną 1948 r. władze państwowe przydzieliły seminarium dalsze budynki przy ul. Warszawskiej (nr 36) i przy ul. Ogrodowej (nr 8; w 1949 r. nr 7; w 1950 r. nr 6). W chwili otwarcia seminarium (13.10.1947 r.) było 28 alumnów, natomiast w dniu poświęcenia i pierwszej inauguracji – 42. Pierwszy rok ukończyło 41 alumnów. Z roku na rok liczba alumnów zwiększała się.

W pierwszych latach istnienia seminarium kandydaci zgłaszali się z całej Polski. Najwięcej pochodziło z rodzin, które przybyły na Ziemie Odzyskane z polskich terenów wschodnich. Byli to ludzie starsi wiekiem, dojrzali, niejednokrotnie uczestnicy ostatniej wojny.

Życie

W seminarium kwitło życie. Organizowano akademie, zebrania naukowe, imprezy artystyczne, rozrywkowe. Powstała aktywnie działająca Sodalicja Mariańska. Każdego roku wystawiano jasełka, misteria paschalne, sztuki teatralne. Ks. mgr Świerczek CM zorganizował chór, który również występował poza murami uczelni. Alumni pomagali proboszczom w pracy duszpasterskiej.

Jednym z najradośniejszych momentów, jakie przeżyło seminarium, były święcenia kapłańskie alumnów, którzy od trzeciego roku rozpoczęli studia w Gorzowie. Były to pierwsze święcenia kapłańskie w katedrze w Gorzowie (29.06.1951 r.). Sześciu diakonów otrzymało święcenia kapłańskie z rąk metropolity poznańskiego abp. Walentego Dymka.

Wraz z objęciem rządów w diecezji gorzowskiej przez ks. inf. Zygmunta Szelążka (15.03.1952 r.) seminarium rozpoczęło nowy etap w historii. W gmachu uczelni było bardzo tłoczno; część alumnów mieszkało w domu parafialnym przy kościele pw. Świętego Krzyża. Z powodu wzrostu liczby alumnów, z jednoczesnym brakiem lokalowym, staraniem ks. Szelążka przeniesiono część seminarium do Paradyża. Uczelnia duchowna przeszła z systemu studiów z 5 na 6 lat. Pierwsze 2 lata studiów przeniesiono do Paradyża jako Wydział Filozoficzny, a ostatnie pozostawiono w Gorzowie jako Wydział Teologiczny. Seminarium przyjęło nową nazwę: Diecezjalne Seminarium Duchowne – Wydział Filozoficzny w Gościkowie-Paradyżu oraz Diecezjalne Seminarium Duchowne – Wydział Teologiczny w Gorzowie.

Połączenie

Na początku roku akademickiego 1961/62 całe seminarium znów zostało połączone i wszystkie roczniki alumnów znalazły się w jednym miejscu – w Gościkowie-Paradyżu. Należy zaznaczyć, że w historii istnienia seminarium (poza rokiem erekcji) nie było takiego spadku liczby powołań, jaki nastąpił po połączeniu uczelni. Na rozpoczęcie roku akademickiego było tylko 67 kleryków. Na taki stan rzeczy wpłynął także fakt przebywania w tym czasie w wojsku 40 alumnów.

Historia seminarium od 1961 r. charakteryzowała się dużym spadkiem powołań kapłańskich. Okres ten przypadł na czasy Soboru Watykańskiego II, reform soborowych oraz prób poszukiwania nowych metod nauczania i duszpasterstwa w Kościele. Reformy dotyczyły także problematyki nauczania i wychowania seminaryjnego. Został opracowany i wprowadzony w życie nowy program studiów seminaryjnych, który ograniczył liczbę wykładów na korzyść samodzielnej pracy naukowej. Zwróconą uwagę na praktyczny i duszpasterski wymiar wychowania seminaryjnego.

W związku z nowym „duchem” i „tchnieniem” soborowych reform w seminarium urządzano zebrania i odczyty naukowe, na które zapraszano znanych specjalistów z różnych dziedzin nauki i życia. 18.03.1967 r. paradyską uczelnię odwiedził ks. Agostino Casaroli – podsekretarz stanu dla nadzwyczajnych spraw Kościoła. 28.04.1971 r. gościł kard. Franz König – arcybiskup Wiednia. Klerycy wyjeżdżali na sympozja naukowe do Lublina, Poznania, Wrocławia. Brali także udział w czuwaniach modlitewnych na Jasnej Górze. Uczęszczali na projekcje filmowe do jordanowskiego kina oraz oglądali wartościowe filmy, sprowadzane do Paradyża.

Od 1966 r. alumni starszych roczników w ramach akcji budzenia powołań wyjeżdżali do różnych parafii. W 1969 r. powołano Seminaryjny Zespół Powołaniowy, który odpowiadał za akcję powołaniową w diecezji. Regularne wyjazdy alumnów w celu budzenia powołań zostały nazwane „niedzielą powołań”.

Remonty W latach 1964-69 na wielką skalę podjęto prace rewaloryzacyjne w Paradyżu, zmierzające do gruntownego zabezpieczenia statyki i przywrócenia pierwotnego wyglądu całego zabytkowego obiektu.

Odnowione seminarium w dniach 23-24 czerwca 1971 r. gościło w swych murach 58 biskupów zgromadzonych na 126. Sesji Plenarnej Episkopatu Polski. Zarówno gospodarz bp Wilhelm Pluta, jak i rektor uczelni ks. Dogiel CM mieli wielką satysfakcję, gdy „wszyscy biskupi powtarzali, że jest to najpiękniejsze seminarium w Polsce”.

15 września 1971 r., po 24 latach pracy w gorzowskim seminarium (w tym 18 lat jako rektor), ks. Dogiel CM powrócił do Instytutu Księży Misjonarzy w Krakowie, gdzie wykładał filozofię. Nowym rektorem został ks. dr Teofil Herrmann CM, dotychczasowy rektor i wykładowca Pisma Świętego w Wyższym Seminarium Duchownym w Gdańsku.

Wyższe Seminarium Duchowne nigdy nie zawiodło w pokładanych w nim nadziei. Stało się prestiżową uczelnią na Ziemiach Odzyskanych, pielęgnując w alumnach gorącą miłość do Boga, Kościoła i Ojczyzny. Plurimos annos!

Tagi:
historia seminarium Gorzów Wielkopolski

Rekolekcje w Niższym Seminarium Duchownym

2019-04-15 08:41

Al. Dawid Borciuch

Ks. Adrian Fertacz

Od 12 do 14 kwietnia br. w naszej wspólnocie miały miejsce rekolekcje wielkopostne, których hasłem były słowa: „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30). Poprowadził je absolwent NSD z roku 2004, ks. dr Kamil Zadrożny – prefekt Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej. Przez trzy dni alumni mieli możliwość wysłuchania konferencji, poświęconych odkrywaniu swojego powołania wzorem Najświętszej Maryi Panny.

Pierwszy dzień nauk rekolekcyjnych skupił się na kwestii, jak odkryć łaskę powołania w młodzieńczym wieku. Ojciec podkreślał, że Pan Bóg każdego dnia daje łaskę, by człowiek jak najlepiej spełniał swoje powołanie. Zaznaczył: „Bóg chce, byśmy przyjęli i odpowiedzieli na jego zaproszenie do świętości”. Czas konferencji zwieńczyła Droga Krzyżowa. Ksiądz rekolekcjonista zachęcał, by w poszczególnych stacjach odkrywać Bożą łaskę i miłość wobec bliźnich.

W sobotę przyszedł czas na sakrament spowiedzi. Alumni w Godzinę Miłosierdzia, wzięli udział w nabożeństwie pokutnym wraz koronką do Bożego Miłosierdzia i wspólnym rachunkiem sumienia. Nauczania księdza rekolekcjonisty w dalszym ciągu skupiały się na postaci Maryi i jej drogi powołania. „Maryja cały czas szła w pielgrzymce wiary. Jest dla nas wzorem słuchania Boga, dostrzegania Jego obecności oraz potęgi miłości. Ta młoda Niewiasta z Nazaretu jest przykładem wielkodusznego pójścia za Jezusem” – mówił ks. Kamil Zadrożny.

Ostatni dzień nauk był okazją do zrozumienia tego, jak powinno odpowiedzieć się na swoje powołanie. Ksiądz rekolekcjonista podkreślał: „Każdy powinien mówić Bogu jak Maryja: Oto ja – stoję przed tobą ze wszystkim co posiadam – niech mi się stanie według słowa Twego”. Odbył się także finał seminaryjnego konkursu wiedzy na podstawie Katechizmu Kościoła Katolickiego, którego głównym tematem była moralność chrześcijańska.

Czas tych świętych rekolekcji był dla alumnów niezwykłą okazją do refleksji nad istotą powołania. Poszczególne konferencje ukazały Najświętszą Maryję Pannę jako najlepszy wzór odkrycia i odpowiedzenia na swoje powołanie. Nie bała się Ona bowiem trwać przy Chrystusie do końca jako matka, ale i najwierniejsza uczennica. To w Matce Bożej należy szukać odpowiedzi na to, czym powinno cechować się nasze powołanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przygotowanie do spowiedzi

2018-02-16 08:19

Bardorf Eduard/pl.fotolia.com

Modlitwa przed spowiedzią:

Ojcze Niebieski, Ty znasz mnie do głębi – znasz każdy szczegół mego życia.
Przeznaczyłeś mnie do życia z sobą w wieczności, często o tym zapominam.
Jestem słaby, niestały, tak łatwo się wybielam, usprawiedliwiam.
Pozwó1 mi widzieć siebie tak, jak Ty mnie widzisz.
Osądzać bez wybiegów intencje, jakimi kieruję się w życiu.
Oświeć mnie, abym rozpoznał swe grzechy przeciw Tobie i przeciwko moim bliźnim.
Abym miał odwagę uznania, że źle postępuję, że potrzebuję zmiany postępowania, myślenia, nawrócenia.
Daj łaskę prawdziwego żalu i poprawy, abym doznał radości Twojego przebaczenia.
Niech Twoje miłosierdzie, Boże, uleczy moje rany, wzmocni moją wolę pełnienia Twojej woli.

Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi?
Czy odprawiłem zadaną pokutę?
Czy wynagrodziłem Bogu i bliźniemu za wyrządzone krzywdy?
Czy podjąłem wysiłek wyzbywania się swoich wad, słabości, nałogów?

Oceniając swoje postępowanie, stańmy przed obliczem Boga i odpowiedzmy sobie na
następujące pytania:

PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE MÓWI:

Miłuj Pana, Boga swego, całym sercem, całym duszą, całym swoim umysłem, całym sobą.

Czy modlę się rano i wieczorem? Czy była to prawdziwa rozmowa mego serca z Bogiem, czy tylko zwykła formalność?
Czy szukam u Boga rady, pomocy w cierpieniach, pokusach?
Czy zastanawiam się nad tym, jaka jest względem mnie wola Boża?
Czy w niedziele i święta uczestniczę we Mszy św. i troszczę się o to, by uczestniczyli w niej wszyscy domownicy?
Czy proponuję swym bliskim wspólną modlitwę?
Czy w niedziele nie wykonuję prac niekoniecznych?
Czy wyznaję otwarcie swoją wiarę przez udział w niedzielnych Mszach św., w procesjach publicznych i wówczas, kiedy mnie o to pytają?
Czy wspieram materialnie działalność parafii? Czy interesuję się jej potrzebami?
Czy nie uchylam się od udziału w pracach na jej rzecz?
Czy w miarę swoich możliwości biorę udział w działalności grup modlitewnych, grup troszczących się o katechizację dzieci i młodzieży?
Czy wspomagam dzieła dobroczynne na rzecz ubogich, ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach?
Czy staram się poznać naukę Kościoła przez lekturę stosownych książek, uczestniczenie w rekolekcjach, udział w spotkaniach grup formacyjnych?
Czy zachęcam do tego swoich bliskich, swoje dzieci?
Czy odrzucam horoskopy, karty do tarota, wróżbiarstwo, magię, treści głoszone przez
wysłanników sekt i czuwam, by moi bliscy nie dali się w nie uwikłać?
Czy czytam systematycznie katolicką prasę, słucham katolickich rozgłośni radiowych,
oglądam katolickie programy telewizyjne?
Czy oponuję, kiedy bluźni się Bogu, niesłusznie krytykuje Kościół?

DRUGIE Z NAJWAŻNIEJSZYCH PRZYKAZAŃ MÓWI:

Miłuj bliźniego jak siebie samego.

Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 13,34).
Kto mówi, że miłuje Boga, a bliźniego ma w nienawiści, jest kłamcą (por. 1 J 4, 20).

Czy szanuję rodziców?
Czy nie wyrządzam im przykrości, nie lekceważę, czy troszczę się o ich potrzeby?
Czy się za nich modlę?
Czy nie daję dzieciom złego przykładu (klątwy, pijaństwo, nieprzyzwoite żarty, stosowanie przemocy, spędzanie zbyt dużo czasu przed telewizorem)?
Czy troszczę się o wychowanie dzieci w poszanowaniu godności własnej i innych?
Czy wiem, jakie filmy oglądają? Jakie czytają czasopisma, książki? Z kim przebywają?
Co robią z otrzymanymi pieniędzmi? Gdzie spędzają wolny czas? Czy nie pobłażam ich moralnym przewinieniom (lenistwu, samolubstwu, lekceważeniu bliźnich, przemocy, kradzieży, pijaństwu)?
Czy interesuję się zachowaniem dzieci w szkole, wymagam od nich szacunku dla nauczycieli, odrobienia zadanych lekcji?
Czy nie wtrącam się zbytnio w życie rodzinne dorosłych dzieci, wzniecając konflikty?
Czy żyję w zgodzie z rodzeństwem, krewnymi i kolegami w szkole, w pracy?
Czy traktuję życzliwie sąsiadów, współpracowników? Czy nie żywię do nich pretensji, urazów? Czy nie zazdroszczę im sukcesów, nie mszczę się, nie wzniecam nieporozumień?
Czy solidnie wypełniam swoje obowiązki w pracy?
Czy nie zatrzymuję lub nie pomniejszam słusznego wynagrodzenia za pracę?
Czy nie szkodzę swojemu zdrowiu przez picie alkoholu, palenie?
Czy nie trwonię pieniędzy na hazard (gry w karty, loterie)?
Czy nie prowadziłem samochodu po wypiciu alkoholu lub z nadmierną szybkością?
Czy nie używałem narkotyków lub nie dostarczałem ich innym?
Czy kogoś nie uderzyłem, nie pobiłem?
Czy unikam złego towarzystwa?
Czy nie byłem powodem rozbicia własnej lub innej rodziny?
Czy jestem czysty w myślach, pragnieniach?
Czy nie oglądam filmów pornograficznych, czy nie kupuję takich czasopism?
Czy nie lubuję się w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach?
Czy nie dopuściłem się z kimś nieprzyzwoitych czynów?
Czy nie zdradziłem współmałżonka?
Czy szanowałem poczęte życie?
Czy nie dokonałem aborcji lub nie namawiałem do niej?
Czy nie przywłaszczyłem sobie cudzej rzeczy, mienia publicznego, czy go bezmyślnie
nie niszczyłem?
Czy nie dałem się skusić łapówką?
Czy oddałem długi, pożyczki?
Czy nie jestem chciwy, pyszałkowaty? Czy nie wynoszę się nad innych?
Czy nie chce zawsze postawić na swoim, skupić uwagi tylko na sobie?
Czy umiem przebaczyć, być wyrozumiałym, cierpliwym, ustępliwym, usłużnym?
Czy pomagam w codziennych pracach domowych?
Czy nie uchylam się od odpowiedzialności za życie wspólnoty lokalnej, narodowej?
Czy nie głosowałem na ugrupowania lub ludzi mających programy niezgodne z nauką katolicką?
Czy zachowuję umiarkowanie w jedzeniu?
Czy nie kupuję zbyt kosztownych lub niekoniecznych rzeczy?
Czy nie odmawiam wsparcia ludziom wyciągającym do mnie rękę po pomoc?
Czy pomagam innym, zwłaszcza swoim krewnym?
Czy, na miarę swych możliwości, wspieram potrzebujących, zwłaszcza osoby starsze, wdowy, sieroty, rodziny wielodzietne, bezdomnych, chorych, potrzebujących leczenia, ofiary kataklizmów?
Czy pamiętam, że kubek wody podany bliźniemu jest pomocą samemu spragnionemu Jezusowi?
Czy nie kłamałem i czy z tego nie wynikła jakaś szkoda?
Czy nie mówiłem źle o innych, nie oczerniałem ich, nie rzucałem podejrzeń?
Czy nie zazdrościłem innym powodzenia?
Czy dotrzymuję obietnic?
Czy miałem odwagę bronienia prawdy?
Czy prostowałem krzywdzące opinie o innych?
Czy nie powtarzałem niesprawdzonych plotek?
Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?
Czy w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywałem post ścisły?
Czy jest we mnie prawdziwa chęć przemiany życia, czy tylko uzyskania rozgrzeszenia?
Jaka jest moja wada główna?

AKT ŻALU

Boże, mój Ojcze, żałuję za me złości jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie grzesznemu, całym sercem skruszonemu.
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, boś Ty Dobro Nieskończone.

SPOWIEDŹ

Spowiedź rozpoczynamy znakiem krzyża i słowami:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ostatni raz byłem u spowiedzi...
Nałożona pokutę odprawiłem.
Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:
Po wymienieniu grzechów mówimy:
Więcej grzechów nie pamiętam.
Za wszystkie serdecznie żałuję.
Proszę o pokutę i rozgrzeszenie.
Czekamy na wypowiedzenie nad nami słów rozgrzeszenia przez kapłana, modląc się np. słowami:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu... lub: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną.

Modlitwa papieża Klemensa XI

Wierzę w Ciebie, Panie, lecz wzmocnij moją wiarę,
Ufam Tobie, ale wspomóż moją nadzieję,
Miłuję Ciebie, lecz uczyń moją miłość bardziej gorącą.
Żałuję za moje grzechy, ale spraw, bym żałował doskonalej.
Uwielbiam Ciebie jako Stwórcę wszechrzeczy.
Napełnij mnie swoją mądrością. Otocz swoją dobrocią
Chroń swoją potegą. Ofiaruję Ci moje myśli,
aby trwały przy Tobie; moje słowa i uczynki,
aby były zgodne z Twoją wolą; i całe moje postępowanie,
aby było życiem wyłącznie dla Ciebie.
Chcę tego, czego Ty chcesz. Chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.
Proszę Cię, Panie, abyś oświetlił mój rozum,
pobudził moją wolę, oczyścił intencje, uświęcił serce.
Daj mi, Dobry Boże, miłość ku Tobie i wstręt do moich wad,
szczerą troskę o bliźnich i pogardę tego,
co sprowadza na świat zło.
Pomóż mi zwyciężyć pożądliwości – umartwieniem,
skąpstwo – jałmużną,
gniewliwość – łagodnością,
a lenistwo – pracowitością.
Spraw, bym był skupiony w modlitwie,
wstrzemięźliwy przy posiłkach, dokładny w pracy,
wytrwały w podejmowanych działaniach.
Naucz mnie, jak małe jest to, co ziemskie,
jak wielkie to, co Boskie.
Jak przemijające, co doczesne, jak nieskończone, co wieczne.
Proszę o to przez Chrystusa, mojego Pana. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Msza św. Krzyżma w katedrze wrocławskiej

2019-04-18 17:33

Anna Majowicz

Dla nas Wielki Czwartek to dzień, w którym wracamy do początków. Bez względu na to, ile minęło od naszych święceń kapłańskich, stajemy w tym miejscu, w którym większość z was przyjmowała ten właśnie sakrament, by po raz kolejny wypowiedzieć przed Bogiem: ,, Oto jestem” – przypomniał kapłanom abp Józef Kupny. Metropolita wrocławski przewodniczył w katedrze wrocławskiej Mszy św. Krzyżma, podczas której wspólnie z księżmi odnowił przyrzeczenia kapłańskie.

Anna Majowicz
Abp Józef Kupny wlewa wonności do oleju i przyrządza krzyżmo
Zobacz zdjęcia: Msza św. Krzyżma w katedrze wrocławskiej

Hierarcha w homilii zwrócił uwagę na dwa słowa, które stanowią fundamentalną podstawę kapłańskiej posługi: ,,słuchaj” i ,,kochaj”. – Pan Jezus mówi nam, byśmy słuchali Słowa Bożego i kochali Boga całym sercem, umysłem, duszą i mocną. Ze wszystkich sił – pokreślił metropolita wrocławski. - Słuchaj i kochaj. Proszę dziś razem z wami Boga, by dał nam wystarczająco dużo siły i łaski, by te słowa nie pozostały jedynie jakąś teorią. Niech staną się żywe w historii każdego z nas. Niech staną się żywe w naszym wrocławskim Kościele – nauczał.

Posłuchaj całej homilii:

https://drive.google.com/file/d/1tTz0WnL_gprbdpaCUTaNXRmu8TvSGdxW/view?usp=sharing

W trakcie Eucharystii abp Józef Kupny pobłogosławił olej katechumenów i dokonał konsekracji krzyżma.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem