Reklama

Jestem od poczęcia

Nie wystarczy wiedzieć, jak się tworzy Tweet

2017-10-31 11:27

Z o. Federico Lombardim SJ – byłym rzecznikiem Stolicy Apostolskiej – rozmawia Magdalena Kowalewska
Niedziela Ogólnopolska 45/2017, str. 10-11

Magdalena Kowalewska
Rzecznicy – od lewej: ks. Paweł Rytel-Andrianik – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ks. Józef Kloch – były rzecznik KEP, o. Federico Lombardi SJ – były rzecznik Stolicy Apostolskiej i ks. Przemysław Śliwiński – rzecznik Archidiecezji Warszawskiej

MAGDALENA KOWALEWSKA: – Jak były rzecznik Watykanu czuje się z kolejnym tytułem doktora honoris causa, tym razem przyznanym przez władze Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie?

O. FEDERICO LOMBARDI SJ: – Czuję się członkiem wspólnoty, która studiuje, poszukuje i przekazuje wiedzę. Uniwersytet to wspólnota profesorów i studentów, osób, które poszukują razem. Ja sam nauczyłem się bardzo dużo od młodych ludzi, od studentów i od znacznie młodszych ode mnie kolegów. Sami profesorowie czują się młodzi i dynamiczni, kiedy odpowiadają na pytania i problemy młodych ludzi, które zmieniają się z czasem. Studenci patrzą znacznie do przodu, potrzebują zatem doświadczenia osób starszych, profesorów, którzy pozostają w dialogu z młodymi. Fakt, że zostałem w pewien sposób włączony w tę wspólnotę, daje mi odwagę do podzielenia się ze studentami swoim doświadczeniem posługi w Kościele i współpracy z papieżami. Wielu rzeczy uczę się od młodych, np. w kwestii nowych technologii, ale mam im do przekazania pewne doświadczenie dotyczące wartości, w które wierzyłem. Mogę dać świadectwo. Jako włączony we wspólnotę tego uniwersytetu czuję się zobowiązany, aby dać świadectwo, które może być wkładem w przyszłość studentów.

– Tytuł ten został przyznany Ojcu za „wiarygodne zaangażowanie w komunikacji społecznej trzech papieży i Kościoła”. Jak ta służba wyglądała na co dzień? Św. Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek to przecież trzy zupełnie inne osobowości.

– Przede wszystkim wykonywałem swoją posługę w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej. Była to służba na dwóch frontach. Z jednej strony była to służba dla papieża, aby on mógł dobrze zrealizować swoje zadanie, aby jego przesłanie mogło dotrzeć do świata najszerzej jak to możliwe. A z drugiej – służba wobec kolegów dziennikarzy, którzy, by dobrze wypełnić swoją misję, potrzebują materiałów i informacji, a często także pomocy w zrozumieniu nauczania czy dokumentów. I ja próbowałem czynić to wszystko podczas pontyfikatów trzech papieży, którzy byli różni. Różne były też postawy dziennikarzy wobec papieży i co z tego wynikało – różne rodzaje mojej pomocy. Postawa dziennikarzy wobec Jana Pawła II wyrażała się w podziwie dla jego wielkiej osobowości; Papież Polak zyskał ich wielki szacunek. Z mojej strony była to zatem posługa o charakterze bardziej technicznym. Inaczej rzecz się miała podczas pontyfikatu Benedykta XVI – moja posługa polegała na pomocy dziennikarzom w zrozumieniu i przybliżeniu pozytywnych intencji i głębi jego nauczania. Wiele było sytuacji trudnych, w których postawa dziennikarzy nie była pozytywna czy była wręcz nieprzyjazna, pełna uprzedzeń. Mieliśmy także momenty kryzysów, np. dotyczących przestępstw seksualnych, ale były również inne, jak np. zniknięcie dokumentów itd. A zatem było więcej do zrobienia, aby pomóc zrozumieć aspekty pozytywne. A na koniec – aby zrozumieć sens papieskiej rezygnacji, która była aktem wielkiej wagi historycznej i kiedy się wydarzyła, musiała być wyjaśniona.
Obecny papież Franciszek ma umiejętność komunikowania i rozumienia, co jest widoczne od początku pontyfikatu. Jednak także w jego przypadku trzeba pomóc zrozumieć znaczenie jego nowego sposobu działania i postawy, a także zinterpretować i wyjaśnić zmiany stylu życia, który nie był zmianą misji papieża, ale wyrazem jego osobowości. Chodzi także o pomoc w zrozumieniu sposobu podejścia, które ma przede wszystkim charakter pastoralny w ujęciu problemów, a mniej kulturowy i doktrynalny. Trzeba było wyjaśnić, że to nie był znak sprzeciwu, ale coś pozytywnego właśnie dla misji Kościoła, coś, co pokazuje bliskość Boga wobec człowieka. I to właśnie w przypadku pontyfikatu Franciszka było zadanie specyficzne.

– Wiele się mówi o fake newsach, które coraz częściej pojawiają się w mediach. To zjawisko postanowił przeanalizować papież Franciszek. Tematem przyszłorocznego – 52. Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu będą słowa: „Prawda was wyzwoli. Fake news a dziennikarstwo pokoju” . Jak sobie radzić z fake newsami?

– Fake news to jeden z negatywnych aspektów komunikacji w dzisiejszym świecie, w sieci i w mediach społecznościowych. Przesłania Franciszka na Światowe Dni Środków Społecznego Przekazu pokazują nowe możliwości komunikacji. Wiele orędzi ostatnich lat zaprasza do tego, aby pozytywnie wykorzystać sieć. Teraz zaczyna się mówić także o aspektach negatywnych, bo jest ich wiele. Nie tak dawno Ojciec Święty poświęcił swoje przemówienie tematowi godności dziecka w świecie cyfrowym („child dignity in the digital world”), ponieważ istnieje ryzyko w kwestii ochrony najmniejszych w świecie cyfrowym. Trzeba, abyśmy jako nie tylko chrześcijanie, ale też jako mężczyźni i kobiety naszego czasu zrozumieli problemy, które stawia sieć. Te problemy są wielkie ze względu na wiele zjawisk, ale także ze względu na demokrację. Dlatego dobra informacja jest ważna, ponieważ także my uczestniczymy w życiu wspólnoty cywilnej. Nie możemy głosować dobrze, jeśli jesteśmy oszukiwani w kwestii rzeczywistości naszego kraju. Wielokrotnie w ostatnich latach mieliśmy do czynienia, także na poziomie międzynarodowym, z problemami manipulacji opinią przy pomocy fałszywych wiadomości. Dzisiaj sieć to coś więcej niż propaganda w przeszłości; prowadzi do manipulacji i zamieszania, w którym trudno zrozumieć, co jest prawdą. Jak zatem sami mamy się poruszać w przestrzeni medialnej? Słusznie Papież mówi, abyśmy byli uważni, bo to jest dzisiejszy problem.
A jak walczyć z fake newsami? To nie jest rzecz, którą Papież napisze nam w orędziu. Tego musimy poszukiwać w dzisiejszym świecie przy pomocy studium, formacji, z odpowiedzialnością, ze świadomością, że musimy zweryfikować informacje, zanim zaczniemy działać. Nie możemy wierzyć zbyt łatwo. Potrzebna jest edukacja profesjonalna i moralna użytkownika sieci. Sam przekazuję relacje, które są podawane we wspólnotach sieci, na temat, jak bronić się przed fake newsami.

– W jaki sposób duchowni i instytucje kościelne powinni współpracować z przedstawicielami mediów? Jak odpowiadać na trudne pytania? – bo przecież Kościół nie może się zamknąć na te problemy.

– To bardzo ważne. W poprzednich latach Papież mówił już o tym w swoich przemówieniach na temat narzędzi komunikacji. Kościół jest komunikujący, dlatego że misją Kościoła jest głoszenie, głoszenie Ewangelii. Chodzi tu o komunikację, przekaz Ewangelii na różne sposoby. Przy pomocy słowa, przykładu, ale także mediów, które kultura naszego czasu nam ofiarowuje. Z natury jesteśmy komunikującymi. Oczywiście, musimy to czynić odpowiedzialnie i z dojrzałością naszego czasu. Musimy komunikować, pamiętając, jakie są wartości istotne komunikacji i co musimy komunikować. Musimy mówić o jednoczeniu, pojednaniu, miłości – zadaniu pozytywnym społeczeństwa. Ważne jest mówienie prawdy wobec innych, poszanowanie godności innych. I nie możemy zniechęcać się z powodu faktu, że w świecie, w którym żyjemy, jest tendencja do zaprzeczania tym wartościom. Taka jest zawsze historia, zawsze dwuznaczna. Istnieje dobro i zło. Trzeba znaleźć sposób, by wprowadzić aspekty pozytywne, tak aby w tej walce, która toczy się w całej historii, uczynić wszystko dla rozwoju pozytywnego.

– Uzyskał Ojciec dyplomy z filozofii i matematyki, a nie z nauk o komunikowaniu. W momencie wyboru kard. Karola Wojtyły na następcę św. Piotra przyszły rzecznik pracował w dwutygodniku „La Civilt? Cattolica”, potem na stanowisku dyrektora generalnego Radia Watykańskiego oraz Watykańskiego Ośrodka Telewizyjnego (CTV). W latach 2006-16 był Ojciec dyrektorem Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Przeszło Ojcu kiedyś przez myśl, że będzie odpowiadał za komunikację Watykanu? Co z perspektywy tych doświadczeń może tak doświadczony człowiek mediów powiedzieć młodym adeptom polskiego dziennikarstwa?

– Radzę im, aby nigdy się nie zniechęcali, ale równocześnie by nie pozostawali zbyt zafascynowani nowością technologiczną, lecz by kontynuowali pracę w refleksji nad tym, jakie znaczenie ma komunikacja. A także aby mieli podejście i postawę w poznaniu argumentów kogoś, kto mówi. Jeśli chcesz mówić o Kościele w świecie mediów społecznościowych, musisz wiedzieć, co to jest Kościół, jaka jest jego misja, kim jest Jezus Chrystus. Nie wystarczy wiedzieć, jak się tworzy tweet ze 140 znakami i jak się zamieszcza piękne zdjęcie do tego tweeta. To nie wystarczy. Musisz znać istotę rzeczywistości, przesłania, które wiara ci daje, aby móc je komunikować. Martwię się o to, czy skupienie się na umiejętności technicznej nie zdominuje skupienia się na głębi i formacji w poznaniu pojęć koniecznych do komunikacji. Trzeba znaleźć równowagę, aby rozumieć nowe narzędzia i nowy język. Trzeba jednak także wiedzieć, czym jest moja wiara, aby móc ją komunikować. To zakłada również pracę, studium wiary, historii, teologii i filozofii oraz wielkich pytań mężczyzn i kobiet, aby przez dzisiejsze technologie dać właściwe odpowiedzi.

Tagi:
wywiad media

Ks. Marek Gancarczyk nowym prezesem Opoki

2018-06-08 19:26

tk / Janów Podlaski (KAI)

Ks. Marek Gancarczyk, były redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego", został prezesem zarządu Fundacji Opoka, która jest fundacją Konferencji Episkopatu Polski.

gosc.pl

Ks. Marek Gancarczyk przez blisko 15 lat pełnił funkcję redaktora naczelnego "Gościa Niedzielnego". Został zwolniony z tej funkcji przez metropolitę katowickiego w styczniu br.

Przed objęciem "Gościa Niedzielnego" ks. Gancarczyk przez siedem lat był szefem adresowanego do dzieci miesięcznika "Mały Gość Niedzielny". Wcześniej, jako wikariusz w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rybniku-Niedobczycach, ks. Gancarczyk redagował gazetkę parafialną "Serce". Pismo to znalazło się w pierwszej trójce ogólnopolskiego konkursu na najlepsza gazetkę parafialną współorganizowanego przez KAI.

Urodzony w 1966 r. nowy szef "Opoki" w 2008 roku otrzymał Nagrodę im. bp. Jana Chrapka "Ślad". Nagrodzono go "za niezwykłą energię i wytrwałość w prowadzeniu Tygodnika Katolickiego, który plasuje się w pierwszej trójce polskich tygodników opiniotwórczych".

Fundacja Opoka została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski, a jej zadaniem jest służenie Kościołowi katolickiemu w Polsce w zakresie tworzenia systemu elektronicznej wymiany informacji oraz prowadzenie serwisu internetowego www.opoka.org.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Tyniec: Kard. Stanisław Ryłko pobłogosławił nową sukienkę Matki Bożej Śnieżnej

2018-06-24 19:34

Małgorzata Czekaj

W czasie Mszy św. w uroczystość odpustową śś. Apostołów Piotra i Pawła w Opactwie Tynieckim archiprezbiter Bazyliki MB Większej w Rzymie, ks. kard. Stanisław Ryłko, pobłogosławił nową suknię Matki Bożej Śnieżnej, czczonej tam od XVII w. W homilii Hierarcha mówił m.in. o kwestiach dotyczących świadectwa wiary, jakie dają nam święci, i jak cennym jest skarbem jest wiara w obliczu dawnych i współczesnych prześladowań Kościoła oraz obecnego głębokiego kryzysu, zagubienia sensu i laicyzacji życia.

Małgorzata Czekaj

Obraz Tynieckiej Pani został uznany za zaginiony w XX w.; odnaleziony, odnowiony i ponownie poświęcony przez Metropolitę Krakowskiego w 2017 r. Od tamtej pory Maryja znów czeka na pielgrzymów udających się po łaski do tynieckiego kościoła pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła.

Pełna relacja z wydarzenia ukaże się w "Niedzieli" małopolskiej na 8 lipca 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gniezno: wyruszyła ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków

2018-06-24 19:43

bgk / Gniezno (KAI)

Nabożeństwo w kaplicy bł. Radzyma Gaudentego w podziemiach katedry gnieźnieńskiej rozpoczęło szesnastą ekumeniczną pielgrzymkę Niemców i Polaków szlakiem Ottona III. Pątnikom towarzyszą słowa Izajasza „Pan mnie namaścił” oraz refleksja nt. wolności.

PL.WIKIPEDIA.ORG

Wspólnie z uczestnikami pielgrzymki w nabożeństwie uczestniczyli: abp senior Henryk Muszyński, który od początku wspierał i patronował ekumenicznej inicjatywie oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak dla którego jest ona znakiem, iż dziedzictwo św. Wojciecha, patrona niepodzielonego Kościoła, jest wciąż żywe.

„To wspólne wędrowanie, wspólna modlitwa i świadectwo pokazują, że Niemcy i Polacy, katolicy i ewangelicy pragną razem głosić i nieść Chrystusa w świat jak czynił to św. Wojciech. Słowo «razem» jest tu kluczowe. Razem pielgrzymują i razem stają jako świadkowie Ewangelii” – przyznał abp Wojciech Polak.

Nabożeństwo poprowadzili dwaj kapelani zaangażowani w organizację pielgrzymki od samego początku. Po stronie polskiej jest to ks. Jan Kwiatkowski, obecnie proboszcz w Długiej Goślinie, po stronie niemieckiej ewangelicki pastor Justus Werdin, który pielgrzymkę nazywa „ekumeniczną akademią na pieszo”.

„Jest modlitwa i wspólnota, jest odkrywanie tego, co najważniejsze, jest rozmowa i milczenie, jest uczenie się, jak być dla siebie nawzajem miłosiernymi. Bo tego też trzeba się nauczyć” – podkreślił pastor Werdin dodając, że w tym roku jest to także refleksja i zaduma nad wolnością i naszą za nią odpowiedzialnością .

„Będziemy się dzielić także tym, jak wiele dobrej woli potrzeba, by dar wolności został dostrzeżony i właściwie wykorzystany” – dodał ewangelicki duchowny.

Na temat wolności i niepodległości wskazał także ks. Jan Kwiatkowski przypominając o obchodzonej w tym roku rocznicy i przyznając, że jest bardzo ciekawy tego polsko-niemieckiego dialogu na ten temat.

„Mamy na trasie Gniezno, mamy Poznań, mamy Zbąszynek, gdzie kiedyś była granica, mamy więc miejsca, które dyskusję mogą zainicjować. Ciekaw jestem pytań i refleksji, zwłaszcza ze strony niemieckich pielgrzymów, szczególnie, że to oni zasugerowali, byśmy nad tym tematem się pochylili” – przyznał ks. Kwiatkowski.

Na ekumeniczny pątniczy szlak wyruszyło ponad trzydzieści osób. Liczba nie jest ostateczna, bo w drodze niektórzy jeszcze dołączą. Trasa wiedzie tradycyjnie przez Ostrów Lednicki, gdzie pielgrzymi będą jutro, Zbąszynek, Słubice, do Poczdamu i dalej pod stronie niemieckiej do Magdeburga, gdzie pątnicy dotrą 30 czerwca i gdzie ich wędrówkę zakończy nabożeństwo w miejscowej katedrze.

Pielgrzymka Ekumeniczna jest oddolną inicjatywą zrodzoną z potrzeby wspólnej modlitwy i spotkania. Jej pomysłodawcą jest ewangelik Helmut Kruger, niegdyś niechętny i uprzedzony do Polaków. Pragnąc zrewidować swoją postawę zaczął szukać pozytywnych epizodów w historii relacjach polsko-niemieckich. Uznał, że wydarzeniem takim był Zjazd Gnieźnieński w roku 1000, kiedy to u grobu św. Wojciecha w Gnieźnie spotkali się cesarz niemiecki Otton III i przyszły król Bolesław Chrobry. Kruger wraz z grupą przyjaciół zaczął pielgrzymować do Gniezna. Dzięki kontaktom z pastorem Justusem Werdinem, wielkim przyjacielem Polski, poznał chrześcijan w Polsce. Tak narodziła się idea wspólnego pielgrzymowania.   Inicjatywę gorąco poparł ówczesny metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński, który zaproponował zajęcie się stroną organizacyjną ks. Janowi Kwiatkowskiemu, wcześniej zaangażowanemu w organizację pielgrzymek z Gniezna na Jasną Górę. Duchowny zaangażował się we współpracę z ewangelikami i z czasem ukończył studia doktoranckie z ekumenizmu na UKSW.

Na przestrzeni lat utarła się formuła pielgrzymki. Wyrusza ona na przemian – raz z Gniezna, raz z Magdeburga. Symboliczna jest zarówno trasa jak i termin. W Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku tysięcznym.

Równie symboliczny jest czas trwania pielgrzymki – od uroczystości św. Jana Chrzciciela do uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Ma on głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła.

W tym roku oprócz wspólnej modlitwy pielgrzymi przed wyruszeniem w drogę wysłuchali także koncertu w katedrze gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem