Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

To są chwile podniosłe

2017-10-31 14:00

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 45/2017, str. 5

Maria Fortuna-Sudor
Koncert Chóru Mariańskiego wpisuje się w świętowanie 11 listopada w Krakowie

Podczas koncertów z okazji Święta Niepodległości spotykają się przedstawiciele różnych środowisk, zawodów, ludzie w zróżnicowanym wieku. W tym momencie stanowią oni wielką, niepodzielną, zwartą rodzinę – tak o cyklicznym, patriotycznym koncercie, mówią jego pomysłodawcy państwo Ava i Adam Bąkowie z Nowego Jorku

Wydarzenie jest organizowane przez działający przy krakowskiej parafii pw. Najświętszej Maryi Panny z Lourdes Chór Mariański pod dyrekcją dr. Jana Rybarskiego. Jak doszło do zainicjowania koncertów? – Wszystko zaczęło się od niekończących się dyskusji, które prowadziliśmy z naszym przyjacielem, dr. Janem Rybarskim, o naszym kraju, narodzie i młodym, polskim pokoleniu – wspominają moi rozmówcy z USA. Stwierdzają, że skutecznie zmotywowali dyrektora Chóru Mariańskiego do podjęcia inicjatywy uczenia młodych ludzi radosnego celebrowania Święta Niepodległości.

Idea

Państwo Bąkowie zauważają, że pokoleń, pamiętających czasy komunizmu i II wojny światowej, nie trzeba nakłaniać do czczenia rocznic narodowych, bo historia nauczyła ich, iż wolność nie jest sprawą oczywistą, toteż trzeba o nią dbać. Stwierdzają: – O młodzieży ciągle słyszeliśmy, że nie jest zainteresowana udziałem w uroczystościach patriotycznych. Zastanawialiśmy się więc, jak ją do tego przekonać. I doszliśmy do wniosku, że ma to być Święto Radości, które wynika z faktu, że nasz naród nigdy się nie poddał, że trwa i się rozwija. Zauważają też, że młodzi mogą dziś spokojnie budować swoje jutro. I wyjaśniają: – Chcieliśmy, aby podobnie jak my i oni cieszyli się i byli dumni z przynależności do polskiego, niezwykłego i dzielnego narodu. I dlatego tak nam zależy na udziale dzieci i młodzieży w tym koncercie.

Przez ostatnie lata koncert był prezentowany w krakowskiej Filharmonii. Jego organizowanie tuż przed 11 listopada sprawia, iż staje się wydarzeniem inicjującym obchody Święta Niepodległości w Krakowie. Wysoki poziom, znani i uznani twórcy, interesujący repertuar... To wszystko zapewnia koncertowi rangę wydarzenia artystycznego, w którym uczestniczą m.in. hierarchowie Kościoła, przedstawiciele władz państwowych, wojewódzkich, miejskich i samorządowych.

Reklama

Motorem projektu jest dr Jan Rybarski. Gdy dopytuję go, co sprawia takie zaangażowanie, wyjaśnia, że każdy powinien, na miarę swych możliwości, starać się o upowszechnianie historii Ojczyzny i związanego z nią patriotyzmu. Przekonuje: – To jest walka o pozytywny wizerunek Polski. Jan Paweł II powiedział, że niepodległość nie jest nam dana, ale zadana. Tak samo jest z patriotyzmem. To postawa, którą trzeba kształtować, którą należy upowszechniać wśród kolejnych pokoleń Polaków.

Całokształt

Ava Polansky-Bąk, zapytana jak ocenia patriotyczne koncerty, zauważa: – Dzięki kulturze dochodzi do zderzenia z wydarzeniami historycznymi, opowiedzianymi w piękny, muzyczny sposób. Muzyka nas wszystkich uwrażliwia i wprowadza w duchowy, podniosły nastrój. Wszystko to jest możliwe dzięki odczuwalnemu, wielkiemu zaangażowaniu artystów, osób prowadzących i całej rzeszy ludzi dobrej woli, którzy przez bezinteresowną pomoc wpływają na końcowy sukces i całokształt tej imprezy.

Tegoroczny koncert „Narodowi i Ojczyźnie”, pod honorowym patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy, odbędzie się w piątek 10 listopada w Centrum Kongresowym ICE w Krakowie. Początek o 18.00. Jan Rybarski informuje: – Do udziału w koncercie Chóru Mariańskiego zaprosiliśmy wybitnych solistów scen operowych. Zagra Krakowska Młoda Filharmonia pod dyrekcją dr. Tomasza Chmiela. Zatańczą „Słowianki”. Wykonane zostaną utwory, począwszy od Bogurodzicy, poprzez pieśni m.in. Stanisława Moniuszki, Wojciecha Kilara ,Vangelisa. Koncert poprowadzą Anna Dijuk-Bujok i Jerzy Zelnik. Dzięki wizualizacji przeniesiemy się w odległe miejsca. Będziemy podróżować w czasy Kościuszki, Pułaskiego. Przypomnimy rolę Zgromadzenia Misjonarzy, którzy właśnie świętują 400 lat swego istnienia. Mój rozmówca nie kryje satysfakcji i wyznaje: – Kto by przypuszczał, że ja z chórem kościelnym będę występował w ICE, a na widowni zasiądzie 1800 słuchaczy! Zaznacza jednak, że to wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie mecenat Adam M. Bak Foundation, Inc. New York.

Celebracja

A jak postrzegają nasze narodowe świętowanie niepodległości Ava i Adam Bąkowie? – Od lat celebrujemy to święto w ukochanym Krakowie – mówią. I podkreślają: – To miasto ma swoje tradycje, piękne koncerty i śpiewy pieśni patriotycznych na Rynku. Są to chwile podniosłe i równocześnie jednoczące zebranych. Natomiast, gdy na początku listopada podróżujemy po Polsce, dostrzegamy coraz częściej wywieszane flagi państwowe na prywatnych domostwach. To dla nas symbol podnoszenia się narodu z kolan po latach uciemiężenia. Zauważamy, że odradza się patriotyzm, duma i świadomość narodowa. To pozwala nam wierzyć, że nasza Ojczyzna nie zginie.

Tagi:
koncert

Koncert Cecyliański w Biłgoraju

2018-12-12 07:49

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 50/2018, str. VI

W kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryii Panny w Biłgoraju odbył się cecyliański koncert muzyki chóralnej w wykonaniu chórów ziemi biłgorajskiej

Joanna Ferens
Chór Misericordia ze Lwowa

W drugiej połowie listopada Kościół katolicki wspomina św. Cecylię. Żyła ona na przełomie II i III wieku. Jako młoda dziewczyna złożyła ślub czystości. Mimo że zmuszono ją do małżeństwa z poganinem Walerianem, nie złamała swego przyrzeczenia, lecz pozyskała dla Chrystusa swego męża i jego brata. Wszyscy troje ponieśli śmierć męczeńską. Święta jest patronką chórzystów, lutników, muzyków, organistów, zespołów wokalno-muzycznych. Dlatego też ku czci św. Cecylii, 25 listopada br. przed zgromadzoną publicznością wystąpiły: chór Cordis parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Świętej Trójcy w Biłgoraju, chór Cantate Deo parafii pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju, chór parafii pw. św. Jana Nepomucena oraz Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury we Frampolu, kameralny chór parafii pw. św. Jerzego w Biłgoraju, chór Noster parafii pw. św. Bartłomieja w Goraju, chór parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Korytkowie Dużym i Chór Męski Ziemi Biłgorajskiej Echo. Gościem specjalnym koncertu był Chór Misericordia z parafii pw. Bożego Miłosierdzia we Lwowie pod dyrekcją Mariany Ometiuch.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Polska przyzna azyl Norweżce z dzieckiem

2018-12-12 17:12

Artur Stelmasiak

Silje Garmo ponad rok temu uciekła do Polski, bo w Norwegii chciano zabrać jej córkę. Właśnie MSZ uchyliło swoją decyzję o odmowie azylu na terytorium Polski. Uznano argumentację Instytutu Ordo Iuris.

Twitter

Prawnicy Ordo Iuris reprezentowali Silje Garmo przed polskimi władzami w sprawie ochrony azylowej. Wsparcia dla kobiety udzieliły tysiące Polaków podpisując petycję w tej sprawie. Losem Norweżki zainteresowały się liczne polskie i zagraniczne media. - Decyzja Ministra Spraw Zagranicznych stanowi potwierdzenie, że Rzeczpospolita stoi zdecydowanie na straży fundamentalnej konstytucyjnej zasady ochrony życia rodzinnego. Decyzja polskich władz to również źródło nadziei dla Polaków mieszkających w Norwegii, którzy często spotykają się z takimi samymi problemami jak Silje Garmo. Azyl dla norweskiej mamy i jej córki stanowi impuls dla Norwegii, w której trwa wciąż debata o konieczności zreformowania systemu Barnevernet. W skali zaś europejskiej, Polska włącza się w ten sposób ponownie w debatę o ochronie rodzin, prześladowanych przez urzędy takie, jak Barnevernet czy Jugendamt – komentuje prezes Instytutu Ordo Iuris adw. Jerzy Kwaśniewski, pełnomocnik Silje i Eiry Garmo.

Teoretycznie wobec stanowiska Urzędu do Spraw Cudzoziemców udzielenie azylu wymaga tylko stwierdzenia przez ministra spraw zagranicznych, że ochrona matki i dziecka pozostaje „w interesie Rzeczypospolitej”. Ministerstwo uchyliło swoją początkową decyzję, którą podjęło m.in. na podstawie oceny polskich interesów politycznych i ekonomicznych, po ponownym rozpatrzeniu sprawy na wniosek Ordo Iuris. Postanowienie MSZ jest podstawą do decyzji Prezesa Urzędu ds. Cudzoziemców. Wcześniej poparł on postulat prawników Ordo Iuris, zatem finalizacja przyznania ochrony azylowej dla Silje Garmo i jej córki jest już kwestią wyłącznie formalną. - MSZ w całości uwzględnił argumentacje z wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy przygotowane przez prawników Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris i przyznało azyl Silje Garmo oraz jej córeczce - poinformował mec. Maciej Kryczka z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

W styczniu br. szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców formalnie uznał, że chronione prawem międzynarodowym życie rodzinne jest w tej sprawie zagrożone, a zatem istnieją obiektywne przesłanki, aby zakładać, iż udzielenie azylu Silje Garmo oraz jej małoletniej córce jest niezbędne dla zapewnienia im ochrony.

W walce o odważną decyzję MSZ pomogły także europejskie instytucje. W 2018 roku krytyczny wobec norweskiego systemu Barnevernet raport przyjęło Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał natomiast, że norweski system pieczy zastępczej dopuszcza się naruszeń międzynarodowych gwarancji życia rodzinnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka). Raport Ordo Iuris na temat Barnevernet prezentowano we wrześniu podczas konferencji OBWE w Warszawie. - Azyl dla Silje Garmo i jej córeczki Eiry to wielka radość dla całego zespołu Ordo Iuris oraz nadzieja dla wszystkich Polaków w Norwegii, bo dzisiaj polskie władze potwierdziły, że rodzina to najwyższa wartość Rzeczypospolitej - podkreśla mec. Kwaśniewski. - Dziękuję wszystkim zaangażowanym od roku w nasze starania o azyl dla pani Garmo.

Według mec. Kwaśniewskiego, sprawa Norweżki jest oczywista pod względem prawnym. Ale obok niej ofiarami jest także wielu Polaków mieszkających w Norwegii, którym Barnevernet odbiera dzieci praktycznie bez uzasadnienia. Od 2012 r. sprawy przed BV dotyczyły aż 259 obywateli RP, przy których polscy dyplomaci odnotowali liczne naruszenia praw małoletnich Polaków wynikających z prawa międzynarodowego i krajowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wigilia dla starszych i samotnych w Czerwieńsku

2018-12-13 23:19

Kamil Krasowski

Parafialny Zespół Caritas przy parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku przygotował wigilię dla osób starszych i samotnych. Organizatorzy zadbali nie tylko o ciała, ale również o ducha każdego z zaproszonych gości.

Karolina Krasowska
W Wigilii uczestniczyło ponad 80 osób z Czerwieńska, Borynia, Lasek i Nietkowa

Spotkanie odbyło się w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Czerwieńsku. W organizację wigilii dla osób samotnych, starszych i bezdomnych z parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku włączyła się społeczność miasta, organizacje samorządowe, osoby ze świata gastronomii i polityki oraz uczniowie szkół z Czerwieńska i Zielonej Góry. – To jest 27. raz jak się spotykamy. To nie jest nowe dzieło. Oprócz wszystkich tych, którzy potrzebują opieki i którzy co roku czekają na wigilię, zaprosiliśmy osoby, które nas zawsze wspierają, takie jak prezydent miasta Piotr Iwanus, przewodniczący Rady Krzysztof Smorąg i starosta powiatu zielonogórskiego Krzysztof Romankiewicz – powiedziała Istiena Boguszewicz – Gnatowicz, nauczyciel języka angielskiego i opiekun Szkolnego Klubu Wolontariatu „Młodzi dla Kamerunu” w Zespole Szkół i Placówek Kształcenia Zawodowego w Zielonej Górze.

Zobacz zdjęcia: Wigilia dla starszych i samotnych w Czerwieńsku

Wigilia rozpoczęła się od odczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa. Potem wszyscy uczestnicy przełamali się opłatkiem, składając sobie życzenia. – Za chwilę weźmiemy do ręki opłatek, który jest symbolem Jezusa Chrystusa jako chleb, którym się dzielimy nawzajem. Pragnę Wam dziś życzyć w tym okresie przedświątecznym, na całe święta oraz Nowy Rok, byście potrafili się tak dzielić sobą z innymi - mówił ks. Marek Kidoń. - Ktoś powiedział, że nikt nie jest tak biedny, żeby nie mógł czegoś od siebie dać. I tu nie chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze, o dobra materialne – czasami o wiele ważniejszy jest czas, który komuś poświęcamy, zainteresowanie, które okazujemy, dobre słowo, którym kogoś obdarzmy, bo to tylko ma sens. Życzę, byście umieli dawać siebie, dzielić siebie. Ten chleb przełamany tak naprawdę się dzieli, on się mnoży. Są dwa kawałki, ktoś bierze kolejny. Dzielimy się z kolejną osobą. Niech ten krąg dobra zatacza coraz większe obszary, coraz większe kręgi i staje się udziałem wielu ludzi, których życie Bóg stawia na naszej drodze – kontynuował proboszcz parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku.

W świąteczny nastrój zgromadzonych gości wprowadziły dzieci z przedszkola w Czerwieńsku, które wystawiły jasełka. W przygotowaniu Wigilii dla ponad 120 osób pomagali wolontariusze z Zespół Szkół i Placówek Kształcenia Zawodowego w Zielonej Górze, którzy własnoręcznie wykonali prezenty dla zaproszonych osób, dzieląc się w ten sposób radością i wręczając upominki, których większość z tych osób przeważnie nie dostaje. – Kucharze, cukiernicy i gastronomowie sami piekli, ręcznie zdobili i pakowali swoje pierniki od serca na święta jako prezenty. Mam nadzieję, że się spodobają – mówiła Istiena Boguszewicz – Gnatowicz. O wspólne uwielbienie Narodzonego Zbawiciela poprzez modlitwę i śpiew zadbała wspólnota ewangelizacyjno-modlitewna Oikos Berit. – Ci ludzie uwielbiają śpiewać. Co roku śpiewam z nimi 2 godziny kolędy. Niektórzy nie mają takiej tradycji w domu bądź w ogóle nie mają takiej okazji, bo są samotni, żeby w ten sposób świętować. Także członkowie wspólnoty będą śpiewać z nimi kolędy, będą rozważać Pismo Święte, będą się modlić – będą się po prostu radować, bo czas Adwentu to jest czas radosnego oczekiwania na przyjście Pana Jezusa – dodaje Istiena.

Na spotkanie zostały zaproszone osoby z Czerwieńska, Borynia, Lasek i Nietkowa. Zaproszonych zostało ok. 120 osób, natomiast w spotkaniu uczestniczyło ponad 80. – Sąsiadka mnie namówiła. Powiedziała: „No wyjdź z tego domu do ludzi, porozmawiaj. Idź i zobacz jak będzie fajnie”. Zmobilizowała mnie, a mąż wnuczki przywiózł mnie i moje koleżanki i tak, żeśmy przyjechały – powiedziała Irena Mędygrał z Nietkowa, która w wigilii uczestniczyła po raz pierwszy. – Podoba mi się. Te dzieci mi się podobają, bo zaraz mi się przypomniało jak woziłam moje dzieciaki na występy. Chciałabym, żeby moim wnukom porodziły się zdrowe dzieci, żeby byli szczęśliwi i żeby dożyli chociaż tyle lat co ja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem