Reklama

Powstaje chór katedralny

2017-10-31 14:00

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 45/2017, str. 5

Monika Łukaszów
Ks. dr Łukasz Kutrowski

Masz chęci i chcesz spróbować swoich sił w śpiewaniu – zgłoś się na przesłuchania. Trwa nabór do powstającego Chóru Katedralnego Diecezji Legnickiej. Z muzykologiem ks. dr. Łukaszem Kutrowskim, twórcą i opiekunem chóru, rozmawia Monika Łukaszów

MONIKA ŁUKASZÓW: – Kto może należeć do Chóru Katedralnego Diecezji Legnickiej.

KS. DR ŁUKASZ KUTROWSKI: – Przede wszystkim ludzie, którzy są pasjonatami muzyki. Ci, którzy pragną swoimi talentami dzielić się z innymi ludźmi i służyć Panu Bogu poprzez śpiew, grę na instrumentach, bo tego też nie wykluczam. Poszukuję amatorów w pozytywnym znaczeniu tego słowa, czyli ludzi kochających muzykę w liturgii. Oczywiście oczekuję predyspozycji głosowych, słuchowych, bo to jest koniecznie związane z muzyką. Ale nawet jeżeli ktoś uważa, że ma trochę słabsze umiejętności muzyczne, a chciałby je wykształcić, to jest to dobra okazja do tego, żeby dalej się szkolić i wydobyć pewne talenty, które mogą być ukryte.
Będzie to chór mieszany, składający się z mężczyzn i kobiet. Zapraszamy w szczególny sposób młodzież. Myślę tutaj przede wszystkim o młodzieży szkół średnich. Zapraszam także studentów, których wielu jest w Legnicy. I oczywiście osoby dorosłe.

– A czy trzeba umieć czytać nuty?

– Nie jest to konieczne. W wielu chórach parafialnych, katedralnych większość ludzi przychodzi bez znajomości czytania nut. Tego też będziemy uczyć się w trakcie formacji.

– Trwają przesłuchania. Proszę powiedzieć, w jaki sposób należy się do nich przygotować?

– Jesteśmy już po pierwszej, październikowej, turze przesłuchań, kolejne przed nami. Jakoś specjalnie nie trzeba się przygotowywać. Wystarczy przyjść. Myślę, że będzie to wspaniała przygoda. Ja oczywiście będę chciał zapoznać się z osobami i zorientować się, kto pragnie śpiewać. Będę również weryfikował predyspozycje słuchowo-głosowe.

– Ile osób będzie liczył chór

– Na chwilę obecną trudno powiedzieć, bo to zależy, ilu chętnych się zgłosi. Nabór będzie trwał ciągle, ponieważ zakładam, że będzie rotacja osób. Mam jednak nadzieję, że przynajmniej w początkowym etapie chór będzie liczył przynajmniej 20 osób.

– Ponieważ w nazwie jest Chór Katedralny Diecezji Legnickiej, domyślam się, że w chórze mogą śpiewać nie tylko mieszkańcy parafii czy Legnicy, ale też inni?

– Tak. Chór Katedralny, dlatego, że katedra jest matką wszystkich kościołów w diecezji. Tutaj koncentruje się działalność liturgiczno-duszpasterska całego Kościoła partykularnego i stąd też, jako ze źródła promieniuje duchowość liturgii i życie wiarą na całą diecezję. Chór Katedralny Diecezji Legnickiej objąć ma zatem swym zasięgiem nie tylko sama parafię św. Piotra i Pawła w Legnicy, ale także inne parafie miasta biskupiego oraz innych miejscowości w diecezji.

– Jaki będzie repertuar chóru

– Repertuar będzie szeroki, ale oscylujący wokół utworów przeznaczonych do liturgii. Ma być to chór z przeznaczeniem typowo liturgicznym, służącym liturgii, a więc Eucharystii i innym celebracjom liturgicznym. Sadzę, że repertuar będzie obejmował różne epoki. Planuję przygotowywać zarówno współczesne opracowania utworów liturgicznych, ale także sięgać do dawniejszych romantycznych czy barokowych. Nie ukrywam, że moim dalszym zamiarem jest wydobywać utwory z naszego skarbca diecezjalnego, a dokładniej z Krzeszowa. Tym zagadnieniem zajmowałem się w mojej pracy naukowej i wiem, że muzykalia dawnego opactwa cystersów z Krzeszowa stanowią wielkie bogactwo kultury muzycznej Śląska.

– Mówi się, że śpiewać każdy może, ale…. czy tak jest naprawdę? Ksiądz, jako specjalista, chyba wie o tym najlepiej.

– Funkcjonuje takie powiedzenia w oparciu o św. Augustyna, „Kto śpiewa, ten dwa razy się modli”, ale św. Augustyn powiedział, „Kto dobrze śpiewa, ten dwa razy się modli”, a dobrze śpiewać, to znaczy śpiewać nie tylko czysto, nie tylko słuchać drugiego człowieka, który jest po mojej prawej czy lewej stronie, a więc tworzyć współbrzmienie, ale to znaczy śpiewać przede wszystkim sercem, całym sobą. Poprzez śpiew, poprzez muzykę, mamy odzwierciedlać to, co istnieje w Bogu, a więc doskonałą harmonię.
Zapraszam wszystkich chętnych na kolejne przesłuchania do Chóru Katedralnego Diecezji Legnickiej, które odbędą się 21 i 23 listopada w budynku plebani katedralnej przy ul.św. Piotra 2 A.

Tagi:
wywiad

Nasze życie składa się z chwil

2018-12-05 11:10

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 49/2018, str. IV-V

Z ks. Jerzym Hajdugą rozmawia Katarzyna Krawcewicz

Rafał Babczyński
Ks. Jerzy Hajduga, kanonik regularny laterański, poeta, od 13 lat kapelan szpitala w Drezdenku, w „Aspektach” prowadzi „Przychodnię wierszy Kapelana”

KATARZYNA KRAWCEWICZ: – Czy do czytania Księdza wierszy trzeba się jakoś przygotować? Czy w ogóle trzeba jakiegoś przygotowania, żeby wejść w świat poezji?

KS. JERZY HAJDUGA CRL: – Nie, nie trzeba się przygotowywać. Ktoś, kto czuje wiersze, łatwo wejdzie w te moje miniatury. Natomiast jeśli ktoś wierszy nie lubi, nie czyta, to raczej też nie podejdzie do moich. Absolutnie nie trzeba mieć specjalnego wykształcenia, żeby brać się za poezję, ale musi być taka nuta w człowieku, która sprawia, że jakoś się tę poezję czuje.
Kiedyś myślałem, że jeśli ktoś ma artystyczną duszę i np. maluje, to wtedy lepiej odbiera również muzykę czy poezję. Ale teraz znam takich malarzy, którzy specjalnie nie czują poezji, po prostu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska przyzna azyl Norweżce z dzieckiem

2018-12-12 17:12

Artur Stelmasiak

Silje Garmo ponad rok temu uciekła do Polski, bo w Norwegii chciano zabrać jej córkę. Właśnie MSZ uchyliło swoją decyzję o odmowie azylu na terytorium Polski. Uznano argumentację Instytutu Ordo Iuris.

Twitter

Prawnicy Ordo Iuris reprezentowali Silje Garmo przed polskimi władzami w sprawie ochrony azylowej. Wsparcia dla kobiety udzieliły tysiące Polaków podpisując petycję w tej sprawie. Losem Norweżki zainteresowały się liczne polskie i zagraniczne media. - Decyzja Ministra Spraw Zagranicznych stanowi potwierdzenie, że Rzeczpospolita stoi zdecydowanie na straży fundamentalnej konstytucyjnej zasady ochrony życia rodzinnego. Decyzja polskich władz to również źródło nadziei dla Polaków mieszkających w Norwegii, którzy często spotykają się z takimi samymi problemami jak Silje Garmo. Azyl dla norweskiej mamy i jej córki stanowi impuls dla Norwegii, w której trwa wciąż debata o konieczności zreformowania systemu Barnevernet. W skali zaś europejskiej, Polska włącza się w ten sposób ponownie w debatę o ochronie rodzin, prześladowanych przez urzędy takie, jak Barnevernet czy Jugendamt – komentuje prezes Instytutu Ordo Iuris adw. Jerzy Kwaśniewski, pełnomocnik Silje i Eiry Garmo.

Teoretycznie wobec stanowiska Urzędu do Spraw Cudzoziemców udzielenie azylu wymaga tylko stwierdzenia przez ministra spraw zagranicznych, że ochrona matki i dziecka pozostaje „w interesie Rzeczypospolitej”. Ministerstwo uchyliło swoją początkową decyzję, którą podjęło m.in. na podstawie oceny polskich interesów politycznych i ekonomicznych, po ponownym rozpatrzeniu sprawy na wniosek Ordo Iuris. Postanowienie MSZ jest podstawą do decyzji Prezesa Urzędu ds. Cudzoziemców. Wcześniej poparł on postulat prawników Ordo Iuris, zatem finalizacja przyznania ochrony azylowej dla Silje Garmo i jej córki jest już kwestią wyłącznie formalną. - MSZ w całości uwzględnił argumentacje z wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy przygotowane przez prawników Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris i przyznało azyl Silje Garmo oraz jej córeczce - poinformował mec. Maciej Kryczka z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

W styczniu br. szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców formalnie uznał, że chronione prawem międzynarodowym życie rodzinne jest w tej sprawie zagrożone, a zatem istnieją obiektywne przesłanki, aby zakładać, iż udzielenie azylu Silje Garmo oraz jej małoletniej córce jest niezbędne dla zapewnienia im ochrony.

W walce o odważną decyzję MSZ pomogły także europejskie instytucje. W 2018 roku krytyczny wobec norweskiego systemu Barnevernet raport przyjęło Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał natomiast, że norweski system pieczy zastępczej dopuszcza się naruszeń międzynarodowych gwarancji życia rodzinnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka). Raport Ordo Iuris na temat Barnevernet prezentowano we wrześniu podczas konferencji OBWE w Warszawie. - Azyl dla Silje Garmo i jej córeczki Eiry to wielka radość dla całego zespołu Ordo Iuris oraz nadzieja dla wszystkich Polaków w Norwegii, bo dzisiaj polskie władze potwierdziły, że rodzina to najwyższa wartość Rzeczypospolitej - podkreśla mec. Kwaśniewski. - Dziękuję wszystkim zaangażowanym od roku w nasze starania o azyl dla pani Garmo.

Według mec. Kwaśniewskiego, sprawa Norweżki jest oczywista pod względem prawnym. Ale obok niej ofiarami jest także wielu Polaków mieszkających w Norwegii, którym Barnevernet odbiera dzieci praktycznie bez uzasadnienia. Od 2012 r. sprawy przed BV dotyczyły aż 259 obywateli RP, przy których polscy dyplomaci odnotowali liczne naruszenia praw małoletnich Polaków wynikających z prawa międzynarodowego i krajowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Pamiętają o swojej patronce

2018-12-13 09:36

Krystyna Smerd

W całym kraju 4 grudnia 2018 r. polscy górnicy obchodzili dzień swojej patronki – św. Barbary.

Ryszard Wyszyński
Do wspólnego zdjęcia z Księdzem Biskupem stanęli najmłodsi uczniowie wałbrzyskiej PSP nr 28 im. św. Jana Pawła II

To tradycyjne święto jest uroczyście obchodzone również na ziemi wałbrzyskiej, chociaż nie ma tu już czynnych kopalń węgla kamiennego, a ostatni urobek ze złóż – zasobnego Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego i jego serca, jakim był ówczesny Wałbrzych - wyjechał na powierzchnię z ostatniej czynnej kopalni antracytu w czerwcu 1998 r. Ale to właśnie ten region i to miasto, o czym nie zawsze się pamięta, był miejscem, gdzie po raz pierwszy sięgnięto po „czarne złoto” z podziemnych złóż. Tu też powstawały przed wiekami pierwsze kopalnie głębinowe węgla kamiennego - w skali Europy i świata, których początki są określane na pięćset lat wstecz, a są historycy, którzy przyjmują, że mogły być nawet i jeszcze starsze. O tym wielkim kiedyś przemysłowym, a dziś kulturowym bogactwie Wałbrzycha pamiętają emerytowani górnicy – świadkowie górniczej tradycji. Z ich inicjatywy co roku w kolegiacie w dzień patronalnego święta górników jest odprawiana uroczysta Msza św., podczas której dawna górnicza brać wraz ze swoimi rodzinami modli się do swojej patronki św. Barbary. Okolicznościowej Eucharystii – co też wpisało się do tradycji tych obchodów - przewodniczy ordynariusz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec.

Zobacz zdjęcia: Pamiętają o swojej patronce

Wałbrzyski kościół z okazji tak ważnego święta wypełnili emerytowani górnicy w uroczystych galowych mundurach, historyczne poczty sztandarowe byłych wałbrzyskich kopalń węgla kamiennego: „Thorez” „Victoria” i „Wałbrzych”, organizacji związkowych NSZZ „Solidarność” - dawnych zakładów górniczych Wałbrzycha, najważniejszych miejskich instytucji, przedstawiciele władz samorządowych Wałbrzycha i powiatu grodzkiego, województwa, stowarzyszeń górniczych, uczniowie szkół, wszystkich szczebli, z pocztami sztandarowymi szkół, dzieci przedszkolne górnicza orkiestra dęta i mieszkańcy miasta oraz goście zza granicy - z zaprzyjaźnionego z Wałbrzychem niemieckiego Freibergu w Saksonii, w skład tej delegacji wchodzili dawni górnicy i hutnicy z tego miasta - w swoich charakterystycznych strojach górniczych.

W wygłaszanej homilii Ksiądz Biskup odniósł się do hasła nowego roku duszpasterskiego, któremu przyświeca hasło „W mocy Bożego Ducha”, które powinno być dla nas ożywczym źródłem wiary. W drugiej części mówił o górniczej patronce: - Święta Barbara była postacią historyczną, młodą dziewczyną bardzo odważną, która broniła wyznawanej chrześcijańskiej wiary i nie ugięła się przed wolą ojca, który żądałby się jej wyparła. Za to została uwięziona, a potem stracona mieczem, jak głosi legenda – zabita z jego ręki. Ona była wierna i odważna. Gdyby wyparła się wiary w Jezusa Chrystusa – nigdy byśmy o niej nie mówili. Ale ona zapłaciła życiem i za to została przez Kościół zapamiętana. Świat wpatruje się w jej mękę, podobnie, jak wspomina męczenników tych z początków chrześcijaństwa, których na arenach cyrku rozszarpywały dzikie zwierzęta w czasach Nerona – po współczesnych męczenników, jakim był podstępnie porwany i zamordowany, cierpiący straszliwie w ostatnich godzinach życia ks. Jerzy Popiełuszko. - Na świecie, w którym żyjemy, jest wiele podobnego zła. Religia chrześcijańska jest najbardziej prześladowana na świecie, ale o tym się prawie nic nie mówi lub bardzo niewiele. Od wiary odstąpiła już prawie Europa Zachodnia. Za to w jej miejsce wchodzi inna, obca nam religia. Jaki dla nas wniosek – pytał z niepokojem Ksiądz Biskup? - Ta perspektywa powinna dać nam wiele do myślenia. – Jedyną właściwą obroną dla nas jest odważne trwanie przy naszej wierze. I trzeba się nam nawracać. Róbmy wszystko, co miłe Bogu, żebyśmy stali się naszemu Stwórcy bliżsi. Żebyśmy odzyskiwali moc Bożego Ducha w nas! Żebyśmy sami zdawali sobie sprawę, że mamy być: dobrymi, uczciwymi, sprawiedliwymi, pomagać i służyć. Czyńmy pokój wokół siebie. A ten pokój otrzymują ci, którzy są otwarci na plany Chrystusa – podsumował w kazaniu bp Ignacy Dec.

Po kazaniu wzruszającą modlitwę przy ołtarzu do górniczej patronki odczytał uroczyście emerytowany górnik Józef Jonek. – Ty, która dawałaś od wieków górnikom schronienie pod ziemią – mówił - usłysz św. Barbaro – wiernego górnika słowo! / Do ciężkiej pracy zjeżdżaliśmy na dół ciemnym szybem./ Chroniłaś nas w głębokiej górniczej nocy./ Chroniłaś nas przed obwałami i zawałami skał./ Chroniłaś nas przed grożącą nam śmiercią – płomienistym wyrzutem gazów i skał./Ty, która byłaś też ochroną pod ziemią w walce z duchem zła – pomóż także dzisiaj nam opanować zakusy nieprzyjaciół./ My, który ostatnie wyjazdy spod ziemi wałbrzyskich kopalni: „Wałbrzych”, „Thorez”, „Victoria” – szczęśliwie ukończyliśmy - i ostatnią szychtę – prosimy mniej nas i nasze rodziny w swej opiece./ A w ostatniej godzinie bądź nam naszą orędowniczką./ Niech nam zawsze przyświeca górnicze pozdrowienie „Szczęść Boże!’, „Daj Boże”. Na zakończenie zwracając się do Księdza Biskupa – przyjaciela ziemi wałbrzyskiej – poprosił - w imieniu zebranych w kościele górników o udzielenie mieszkańcom miasta biskupiego błogosławieństwa.

Po Eucharystii spod kościoła uformował się górniczy pochód, którego uczestnicy prowadzeni przez górniczą orkiestrę i poczty sztandarowe; a dalej: górnicy, duchowieństwo goście, młodzież szkolna i dzieci z przedszkoli oraz mieszkańcy miasta przeszli ulicami pod pomnik „Pamięci Górnictwa Wałbrzyskiego, gdzie oddany został hołd wszystkim pokoleniom górników pod tablicami wypisanymi w języku polskim i niemieckim. Przed złożeniem kwiatów przemawiali zaproszeni goście, a wśród nich wiceprezydent Wałbrzycha Zygmunt Nowaczyk oraz biskup świdnicki Ignacy Dec, który z okazji święta patronki górników swoje życzenia zakończył tradycyjnym górniczym pozdrowieniem „Szczęść Boże”! Na koniec Ksiądz Biskup stanął do zdjęcia z uczniami najmłodszych klas Szkoły Podstawowej nr 28 im. św. Jana Pawła II, które tradycyjnie na pochód przyszły w górniczych czako, które same przygotowywały na doroczne święto górniczej patronki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem