Reklama

Ocalić od zapomnienia

2017-10-31 14:00

Anna Buchar
Edycja wrocławska 45/2017, str. 4

Archiwum
Uczennice z Bolesławca na cmentarzu w Sieniawie koło Zbaraża

Polskie groby na przedwojennych, wschodnich terenach Rzeczpospolitej przez dekady pozostawione same sobie niszczały. Grażyna Orłowska-Sondej, dziennikarka TVP Wrocław, realizując program ,,Studio Wschód” ratuje od zapomnienia nasze dziedzictwo narodowe na Kresach. W tym roku, już po raz ósmy w akcję ,,Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” włączyło się ok. 200 tys. dolnośląskich uczniów

We Wrocławiu i okolicy żyją tysiące rodzin, które pozostawiły na Wschodzie mogiły bliskich. Dziś pokolenie, które pamięta II wojnę światową, to osoby w podeszłym wieku. Mimo upływu lat przechowują bezcenne wspomnienia, którymi dzielą się z młodszym pokoleniem. – Młodość to źródło, do którego wraca się przez całe życie. Nawet jeśli nie była dla nas najlepsza, to przecież zawsze mamy w pamięci także te dobre chwile, którymi chcemy się dzielić – mówi Grażyna Orłowska-Sondej. Dziadkowie stali się dla wnuków siłą napędową. To dzięki ich zaangażowaniu 200 tys. dolnośląskich uczniów włączyło się do akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. – Raz do roku każdy z uczniów wpłaca na społeczne konto akcji symboliczną złotówkę. To taka patriotyczna danina – dodaje redaktor Orłowska-Sondej.

Zaczęło się od Kołomyi

Inspiracją do odbudowy polskich cmentarzy na Kresach był apel mieszkańców Kołomyi, którzy w 1999 r. szukali pomocy dla swojej zabytkowej nekropolii, przeznaczonej do likwidacji. Prace remontowe na kołomyjskim cmentarzu trwały cztery lata, ale miejsce to wciąż ulega zniszczeniu, dlatego wolontariusze powracają tu każdego roku. Wiadomości o odnowieniu nekropolii szybko się rozeszły i do „Studia Wschód” zaczęło napływać coraz więcej informacji o zapomnianych mogiłach. Potrzeby były coraz większe, ale brakowało ludzi do ich realizacji. W związku z tym, na początku 2010 r. w porozumieniu z dolnośląskim Kuratorium, Ministerstwem Kultury oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych przy „Studiu Wschód” powstała inicjatywa społeczna adresowana do uczniów wszystkich szkół w regionie, młodych ludzi, których przodkowie wywodzą się z Kresów: „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. – Pomysł, by włączyć do akcji młodzież, podpowiedział mi kard. Henryk Gulbinowicz – mówi Grażyna Orłowska-Sondej. – Jak widać, okazał się strzałem w dziesiątkę! – dodaje. W tym roku ok. 1200 młodych wolontariuszy pracowało na 130 cmentarzach położonych w okolicach Lwowa, Stanisławowa, Tarnopola, na Podolu i Wołyniu. Uczniowie wyjechali także na Syberię, gdzie przez dziesięć dni odnawiali groby swoich przodków. Inicjatywa ta jest dla nich bardzo ważna, bo jak mówią „zadbanie o te pomniki przeszłości jest naszym patriotycznym obowiązkiem”.

Żelazna Brygada w Karpatach

W przyszłym roku przypada 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Wielu rodaków, którzy walczyli za wolność naszej ojczyzny, spoczywa poza jej granicami. Wśród nich są żołnierze Żelaznej Brygady, która okryła się sławą podczas walk w Karpatach. W trakcie akcji porządkowania grobów, w 2016 r. grupa wolontariuszy postanowiła uporządkować jeden z sześciu zapomnianych mogił Żelaznej Brygady na Ukrainie.

Reklama

– Uczniowie wybrali pomnik w Pasiecznej, gdyż z posiadanych informacji miał być najbardziej zaniedbanym pomnikiem Polskich Legionistów, co okazało się prawdą – zaznacza Bernadetta Szczypka, nauczycielka z Pieszyc, która razem z młodzieżą pielęgnuje groby na Kresach. – Uporządkowanie pomnika i terenu wokół niego kosztowało nas wiele pracy. Pomnik już wtedy nie był w dobrym stanie. Jego podstawa się kruszy, a niektóre elementy są ruchome. Niestety, zabrakło nam czasu na uporządkowanie mogił wokół pomnika, postanowiliśmy więc w kolejnym roku wykonać to zadanie – dodaje.

Zapomniane polskie nekropolie wymagają jeszcze wiele pracy i niesamowitych nakładów siły oraz czasu, jednak z każdym rokiem ich sytuacja zdaje się poprawiać. Pomnik, którego blask odzyskała polska młodzież, wspaniale wpisze się w nadchodzące obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Tagi:
kresy cmentarz akcja

Akcja Kredkobranie: zebrali już ponad 700 uśmiechów

2018-10-25 12:48

Materiały prasowe

Arch. organizatorów

Ponad 80 szkół z całej Polski, w tym 50 z Małopolski włączyło się w akcję „Kredkobranie - 100 uśmiechów na stulecie” zorganizowaną przez Fundację Ignatianum i Stowarzyszenie Korzenie. W środę 24 października na Akademii Ignatianum w Krakowie odbył się briefing prasowy podsumowujący akcję.

Celem akcji była zbiórka darów w postaci przyborów szkolnych, materiałów plastycznych i nowych egzemplarzy lektur szkolnych dla dzieci mieszkających na Kresach. - W całym celebrowaniu 100-lecia odzyskania niepodległości w wielu inicjatywach, akcjach, uroczystościach, które się dzieją, ważne są też tego typu działania, które mają bardzo wymierny charakter pomocy dla tych, którzy tej pomocy oczekują. Wielkie podziękowania i gratulacje dla pomysłodawców, organizatorów, wykonawców, bez Państwa nie udałoby się wzbudzić uśmiechów na twarzach wielu dzieci żyjących na Kresach. Rzeczy wielkie składają się z rzeczy małych - mówił podczas spotkania wojewoda małopolski Piotr Ćwik. W akcję zaangażowanych było ponad 30 wolontariuszy. Do tej pory udało się zebrać ok. 15 tys. pojedynczych przyborów szkolnych. W miniony weekend część z nich trafiła na Litwę. - Zebraliśmy ponad 700 uśmiechów dzieci na twarzach. Ten cel - podtytuł akcji niejako został spełniony. Wielka radość widoczna była na twarzach tych dzieci. Dyrekcje dziękowały za wsparcie – powiedział Tomasz Konturek, koordynator akcji. Jak podkreślił, akcja w naszym kraju cieszyła się dużą popularnością. Dzieci dawały to, co same miały w swoich plecakach.

Organizatorzy inicjatywy wyrażają ogromną wdzięczność wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wsparli tegoroczne „Kredkobranie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pomnik ks. Jankowskiego zostanie przeniesiony?

2018-12-10 18:18

tk, trojmiasto.pl / Gdańsk (KAI)

Nie ma miejsca w przestrzeni publicznej dla pomnika księdza Jankowskiego - stwierdził prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Dokąd trafi statua księdza, która stoi na skwerze między ul. Mniszki i Stolarską od 2012 r. - nie wiadomo. Paweł Adamowicz zadeklarował, że pomnik zostanie przeniesiony "kulturalnie i z poszanowaniem zasad" - podaje portal trojmiasto.pl

Krzysztof Rakowski/wikipedia.pl
Pomnik ks. Jankowskiego w Gdańsku

To reakcja na ubiegłotygodniowy reportaż „Dużego Formatu” Gazety Wyborczej. Opisano w nim traumatyczne wspomnienia Barbary Borowieckiej, która twierdzi, że jako dziecko była wielokrotnie molestowana przez ks. Henryka Jankowskiego. Z treści reportażu wynika, że dzieci wykorzystanych seksualnie przez późniejszego kapelana "Solidarności" mogło być więcej.

Do publikacji odniosła się dziś gdańska Kuria oświadczając, że przeciwko ks. Jankowskiemu nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach. Archidiecezja Gdańska wyraziła „gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski”.

W oświadczeniu zacytowano też fragment Wytycznych, w którym stwierdza się, że "gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła".

W sprawie pomnika stanowisko chce zająć także Rada Miasta Gdańska. Największy klub Platformy Obywatelskiej przedstawi swoje stanowisko jeszcze przed sesją, która odbędzie się we wtorek 11 grudnia. Jej przewodniczący Piotr Borawski w mediach społecznościowych otwarcie opowiada się za usunięciem postumentu.

Pomnik odsłonięto w 2012 r., w rocznicę wydarzeń Sierpnia`80, dwa lata po śmierci księdza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Najstarszy pokaz szopek bożonarodzeniowych w Wiedniu

2018-12-12 08:39

Joanna Łukaszuk-Ritter

Joanna Lukaszuk-Ritter
Wystawa szopek w Wiedniu. Kaplica Cichej Nocy

Każdego roku przed zbilżającymi się świętami Bożego Narodzenia w krypcie barokowego kościoła św. Piotra na Petersplatz w centrum Wiednia odbywa się wystawa szopek bożonarodzeniowych. Należy ona do najstarszej tego typu ekspozycji w Wiedniu. Niezmiennie od 61 lat pokaz odbywa się od ostatniej niedzieli roku liturgicznego – Niedzieli Chrystusa Króla do trzeciej niedzieli Adwentu, a jej organizatorem jest Towarzystwo Przyjaciół Szopek Wiednia i Dolnej Austrii. Wystawiane są prace artystów zarówno z różnych części Austrii jak i z zagranicy. W 2001 r. gościły tu również szopki krakowskie.

Zobacz zdjęcia: Pokaz szopek w Wiedniu

Gościem honorowym tegorocznej wystawy jest Burgenland, najbardziej wysunięty na wschód i zarazem najmniejszy kraj związkowy Austrii, a reprezentuje go mieszkaniec gminy Rotenturm Franz Halper. Emerytowany nauczyciel w szkole specjalnej i były wizytator ds. pedagogiki specjalnej w Kuratorium Oświaty, mocno zaangażowany w życie gminy i parafii oraz zapalony pielgrzym zajął się budową szopek bożonarodzeniowych, jak mówi „z wdzięczności Panu Bogu, który pomógł mi przezwyciężyć długą i ciężką chorobę nowotworową.” Zapisując się w 2009 r. na pierwszy kurs budowy szopek rozpoczął on swoją wielką przygodę, która przerodziła się w pasję o szczególnym przesłaniu. Pan Halper zbudowane przez siebie szopki przekazuje innym. Do tej pory powstało ich około 70. Wszystkie je podarował – członkom rodziny, znajomym oraz różnym instytucjom. Każda szkoła specjalna w Burgenlandzie otrzymała w prezencie skonstruowaną przez niego szopkę. Przekazał je również domom opieki społecznej, organizacjom pomagającym chorym na raka a także instytucjom charytatywnym. Jak sam podkreśla: „Wszystkie ofiarowane przeze mnie szopki są równocześnie okazją do przekazania i głoszenia Dobrej Nowiny o narodzinach Jezusa Chrystusa”.

Wstawa prezentuje 65 szopek. Szopki Franza Haplera odznaczają się dużą prostotą, przedstawiając Świętą Rodzinę w scenerii skromnej regionalnej chaty burgenlandzkiej. W dwóch pomieszczeniach obok 30 dzieł Franza Haplera oraz kilkudziesięciu typowych szopek betlejemskich i tych w stylu neapolitańskim znajdują się dwie szczególne ekspozycje. Pierwsza to ponad 100-letnia szopka, składająca się z figur woskowych wielkości człowieka. Pochodzi ona z wiedeńskiego klasztoru „Maria Frieden”. Wykonana została przez siostry ze Zgromadzenia Sióstr Ubogiego Dzieciątka Jezus, które zajmują się edukacją dzieci. Proste przedstawienie żłóbka ze Świętą Rodziną w towarzystwie Trzech Króli oraz pasterzy miały przybliżyć wychowankom sióstr tajemnicę Bożego Narodzenia, która zawarta jest również w duchowości ich zakonu. Druga ekspozycja przedstawia scenę narodzenia Jezusa przed kaplicą Cichej Nocy w Oberndorfie niedaleko Salzburga. Towarzystwo Przyjaciół Szopek chciało w ten sposób uczcić dwusetną rocznicę pierwszego wykonania kolędy „Cicha noc”, która obchodzona jest w tym roku w całej Austrii.

Tradycja szopek bożonarodzeniowych zapoczątkowana przez św. Franciszka z Asyżu rozpowszechniona została w późniejszych wiekach przez zakony franciszkańskie czy jezuickie na terenach całej chrześcijańskiej Europy. Do Austrii dotarła z końcem XVI w. Pierwsze szopki budowano w kościołach i klasztorach Styrii, Tyrolu i Salzburga. Ich popularność wzrastała aż do drugiej połowy XVIII w., do momentu, kiedy to cesarz Józef II wydał w 1782 r. zakaz wystawiania szopek w kościołach. W ten sposób szopka – niezbędny element świąt Bożego Narodzenia, od samego początku otoczona szczególną czcią chrześcijan jako miejsca narodzin Chrystusa – przeniosła się do prywatnych domostw. Zakaz został zniesiony w 1804 r., jednak budowanie szopek i wystawianie ich w okresie świąt Bożego Narodzenia w prywatnych domach stała się tradycją i kultywowana jest do dnia dzisiejszego w każdym zakątku Austrii. Szopkę wystawia się tu w zależności od regionu – z początkiem Adwentu lub dopiero w dzień wigilijny wraz z choinką – tradycyjnie do 2 lutego, czyli do zakończenia okresu Bożego Narodzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem