Reklama

Sklep sakralny

Misterium męki i chwały w malarstwie

Henryk Tomczyk
Edycja łódzka 12/2003

Wydarzenia Wielkiego Tygodnia inspirowały wybitnych artystów malarzy różnych epok. Dzięki temu na przestrzeni kilkunastu stuleci powstały dzieła wyróżniające się nie tylko zadziwiającą siłą wyrazu, ale i doskonałością warsztatową. Twórczość plastyczna, jako dziedzina sztuki wyjątkowo silnie oddziałująca na wyobraźnię, istotnie wspomaga rozpamiętywanie treści pasyjnych przepełniających Wielki Tydzień. Stanowią one szczególny przedmiot rozważań podczas całego czterdziestodniowego okresu Wielkiego Postu - od Środy Popielcowej do Wielkiego Czwartku.
Andrea Mantegna wykreował sugestywne Konanie w Ogrodzie Oliwnym. Zastygłe w bezruchu kształty mistrz włoskiego renesansu odtworzył z zadziwiającą wyrazistością. Każdy, najdrobniejszy nawet szczegół tego dzieła uderza niezwykłą dokładnością wykonania. Jezus przed Wysoką Radą - w tym piętnastowiecznym obrazie, pochodzącym ze szkoły flamandzkiej lub niemieckiej, znalazła odbicie przejmująca samotność i bezbronność Syna Bożego wobec oskarżycieli.
Ukrzyżowanie Mathiasa Grünewalda przedstawia Chrystusa konającego na krzyżu. Jego ciało rozpięte na szorstkich belkach znacznie przewyższa wielkością opłakujące postacie. Uwagę widza przykuwają ręce Jezusa wykręcone w konwulsyjnym skurczu. Ku pokrytemu krwawiącymi ranami Synowi Bożemu jakby unosi się z klęczek, oszalała z rozpaczy i bólu Maria Magdalena. Z lewej strony artysta usytuował św. Jana Ewangelistę podtrzymującego omdlewającą Maryję. Po stronie przeciwnej stoi, wskazując na Ukrzyżowanego, św. Jan Chrzciciel z otwartą księgą, u jego stóp baranek z krzyżem i kielichem. Cała scena rozgrywa się na tle pogrążonego w ciemności pejzażu. Wszystko jest tu napięte i doprowadzone do skrajności. Malarskie środki ekspresji, zastosowane przez Grünewalda, zdają się służyć wydobyciu grozy owej chwili, w której konał Bóg.
Domenico Theotocopuli, zwany El Greco, namalował martwego Zbawiciela. Przybity do krzyża w kształcie litery T, wykonanego z surowych pni, góruje On nad widniejącym w oddali zarysem Jerozolimy. Podniesienie Chrystusa na drzewie śmierci jest zarazem wyniesieniem Jezusa do chwały. W chwili, gdy jako Mąż Boleści oddaje ducha, jako zwycięski Król kruszy bramy piekła. Prawdziwy dramat wyczuwa się w malarskich wizjach pokazujących złożenie Chrystusa do grobu. Za wymowny przykład może tu posłużyć słynne dzieło Caravaggia.
Łagodną poetyczność Piety Rogiera Van Der Weydena burzy pełen tragizmu wizerunek martwego ciała Chrystusa. Maryja czułym gestem prawej ręki podtrzymuje głowę Syna, lewą ręką obejmuje Jego bezwładne, umęczone ciało.
Blask powstałego z grobu Zbawiciela prześwietla arcydzieło Petera Paula Rubensa Zmartwychwstanie Chrystusa. Przed zrywającym więzy śmierci Jezusem uchodzą przerażeni żołnierze. Piękno, dobro, ład przezwyciężają zło, występek i chaos. Na obrazie wspomnianego już Grünewalda Chrystus wznosi się nad otwartym sarkofagiem. Światłość otaczająca postać Zmartwychwstałego rozprasza mroki śmierci. Purpurowa szata okrywająca ciało Jezusa wskazuje na Jego królewski majestat. Krzyż - sztandar, który trzyma Chrystus z obrazu Zmartwychwstanie Piera della Francesca, ucieleśnia zwycięstwo Mesjasza nad mocami piekielnymi i śmiercią. Ta ostatnia, pojmowana jako wykluczenie ze sfery życia, przez zmartwychwstanie Chrystusa stała się dla chrześcijan znakiem narodzin do nieprzemijającej wspólnoty z Bogiem.

Jak się czuł kard. Karola Wojtyły dzień po wyborze na papieża?

2018-10-16 09:52

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Dzień po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II, kard. Stefan Wyszyński zapytał go jak się czuje jako papież. Jan Paweł II odpowiedział, że czuje się tak, jakby tu od zawsze był. Na co kard. Wyszyński odpowiedział, że to łaska stanu” – mówi abp Józef Michalik, który wówczas był rektorem Kolegium Polskiego w Rzymie, skąd kard. Wojtyła 16 października 1978 roku wyjechał na konklawe.„Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna. Były ku temu przesłanki” – dodaje abp Józef Michalik.

PAP/JACEK TURCZYK

„Kard. Karol Wojtyła przyjechał do Rzymu znacznie wcześniej, przed 16 października, i zatrzymał się w Kolegium Polskim” – powiedział abp Józef Michalik, wspominając czas poprzedzający konklawe sprzed 40 lat. Kolegium Polskie zostało założone przez Zmartwychwstańców w 1866 roku i „przez lata służyło polskiej sprawie”. Jak wyjaśnił abp Michalik, tam właśnie zatrzymywali się biskupi podczas swoich wizyt w Rzymie, tam też zatrzymywał się m.in. kard. Wojtyła.

Przyjazd kard. Karola Wojtyły w tym czasie wiązał się z pogrzebem zmarłego nagle Ojca Świętego Jana Pawła I. Abp Michalik wspominał, że wyjechał po kard. Wojtyłę na lotnisko, by go powitać i przywieźć do Kolegium. On jednak poprosił, by pojechali najpierw do Bazyliki św. Piotra, gdzie było już wystawione ciało śp. papieża Jana Pawła I. Jak relacjonuje abp Michalik, wchodząc do bazyliki i widząc obecnych tam kardynałów, zapytał kard. Wojtyły, ilu z nich nie zna on osobiście. „Kardynał się zastanowił i odpowiedział: siedmiu. Dla mnie to była pośrednia odpowiedź, że właściwie nie ma takiego drugiego kardynała, który tylko siedmiu kardynałów by nie znał osobiście. To wskazywało na to, że szanse naszego kardynała były poważne w tym najbliższym konklawe” – powiedział abp Michalik.

Abp Michalik mówił również o innych znakach, które wskazywały na to, że myśl kardynałów zostanie skierowana w kierunku kardynała z Polski. Jako jeden z nich wskazał fakt, że kard. Wojtyła jako jeden z kilku kardynałów-elektorów został poproszony o wygłoszenie wykładu całemu kolegium kardynalskiemu na temat przyszłości Kościoła, podczas sesji, jaka tradycyjnie miała miejsce tuż przed konklawe. „Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna” – powiedział abp Michalik.

Jak wspominał, kard. Wojtyła do czasu konklawe uczestniczył w codziennych praktykach modlitewnych mieszkańców Kolegium Polskiego. Wielokrotnie, m.in. podczas wspólnych posiłków, również przed pierwszym konklawe, były rozmowy na temat wyboru nowego papieża. „Żartowaliśmy, komentowaliśmy doniesienia prasowe, a czasem rozmawialiśmy na poważnie” – powiedział abp Michalik. „Ksiądz kardynał zawsze przyjmował te żarty i rozmowy z uśmiechem, a czasem z humorem na to odpowiadał” – powiedział abp Michalik.

Opowiedział też wydarzenie, jakie miało miejsce dokładnie w dniu wyboru, w kaplicy Kolegium Polskiego. Rano Mszy św. przewodniczył tam kard. Wojtyła. W czasie modlitwy wiernych jeden z księży spontanicznie wypowiedział intencję, by kard. Karol Wojtyła został papieżem. Tę modlitwę wiernych zakończył kard. Wojtyła. Odniósł się do tej intencji przywołując mocne słowa Jezusa do Piotra z ewangelii św. Mateusza 16, 21-23, gdzie Jezus mówi: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki” (Mt 16,23). Kończąc dodał jakby swoją intencję, by został wybrany sługa Boży, który przyjmie wybór z pokorą i spełni wolę Bożą.

Abp Michalik zapytany o sam moment wyboru, odpowiedział, że przyjął go z wielką radością. Nie chodził na Plac św. Piotra po południu, właśnie z racji na możliwość wyboru kard. Wojtyły, by w razie czego udzielić potrzebnych informacji czy też pokazać pokój, w którym mieszkał kard. Wojtyła tuż przed konklawe. „Kiedy zostało ogłoszone imię Karola Wojtyły prawie natychmiast rozdzwoniły się telefony” – opowiadał.

Po wyborze rektor Kolegium Polskiego wraz z domownikami, którzy oglądali konklawe w telewizji, poszedł do kaplicy. „Wspólnie zaśpiewaliśmy Te Deum dziękczynne za to wydarzenie i poleciliśmy Bogu nowego papieża” – powiedział.

Następnego dnia wraz z sekretarzem nowego Ojca Świętego, obecnym kardynałem Stanisławem Dziwiszem, abp Michalik pojechał do Watykanu, by zawieźć Papieżowi pozostawione w Kolegium Polskim rzeczy. „Zastaliśmy go na modlitwie, na klęczniku przed Najświętszym Sakramentem, ubrany na biało. Kiedy podszedłem by się powitać Ojca Świętego. On poprosił bym chwilę jeszcze poczekał i spotkaliśmy się. Bardzo swobodnie zaczął opowiadać o ostatnich wydarzeniach i bardzo nas zapraszał, byśmy go odwiedzali.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Radio Rodzina - od 25 lat na 92 FM

2018-10-16 20:14

Agnieszka Bugała

Tomasz Lewandowski

A wszystko zaczęło się w sobotę, 16 października 1993 r., w rocznicę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową i liturgiczne wspomnienie św. Jadwigi: katolickie Radio Rodzina nadało pierwszą audycję.

To wtedy rozpoczął się okres działania radia pod kierownictwem ks. Mirosława Drzewieckiego. Pięć lat później w 1998 r. dekretem metropolity wrocławskiego dyrektorem rozgłośni został mianowany ks. Cezary Chwilczyński. Od stycznia 2018 r., po powołaniu do życia Grupy Medialnej Johanneum, Radio Rodzina zmieniło szefa - rolę dyrektora pełni dziś ks. Rafał Kowalski, a redaktorem naczelnym jest Tomasz Duda. Za produkcję i programowanie odpowiada Konrad Pikula, newsroom tworzą aktywni dziennikarze i reporterzy: Mateusz Cieniawski, Patrycja Jenczmionka-Błędowska, Krzysztof Pieszko i Wiesław Tomaszewski.

Redakcja Radia Rodzina od 25 lat ma siedzibę Pod Czwórką, czyli przy ul. Katedralnej 4 we Wrocławiu.

Z okazji jubileuszu ćwierćwiecza obecności na antenie życzymy całemu Zespołowi Bożego błogosławieństwa i grona wiernych słuchaczy. Dziękujemy, że Radio Rodzina gra dla nas i naszych rodzin!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem