Reklama

Jestem od poczęcia

Widziane z Brukseli

Ochrona krzyża

2017-11-08 11:46

Mirosław Piotrowski
Niedziela Ogólnopolska 46/2017, str. 45

www.coeurdebretagne.com

„Polska popiera nas w naszym pragnieniu ochrony krzyża”– to słowa wypowiedziane przez mera francuskiego miasta Ploërmel, któremu tamtejszy sąd nakazał usunięcie krzyża z pomnika Jana Pawła II.

Nie da się odrąbać krzyża stanowiącego całość monumentu, chronionego prawem autorskim, więc polska premier Beata Szydło zadeklarowała przyjęcie nad Wisłą całego pomnika. Wcześniej podobną propozycję złożył burmistrz jednego z węgierskich miast, twierdząc, że „Francja ma wyraźny problem z chrześcijańskimi korzeniami Europy”. Trzeba jednak koniecznie dodać, że nie pierwszy raz i nie tylko ona. Niedawno na łamach tygodnika „Niedziela” opisywałem akty rugowania symboli chrześcijańskich z oficjalnych/publicznych przestrzeni, jak chociażby apel francuskich lewaków do prezydenta Emmanuela Macrona o usunięcie unijnej flagi z francuskiego parlamentu, gdyż jest zbyt religijna. Dwanaście gwiazd nad głową Najświętszej Maryi Panny przeszkadza. Podobnie jak w przypadku pomnika w Ploërmel, powoływano się na świecki charakter państwa. Niestety, ów trend staje się ogólnoeuropejski. Gdy 5 lat temu Komisja Europejska poleciła władzom na Słowacji usunięcie krzyża z ornatów i aureol świętych Cyryla i Metodego, umieszczanych na monetach o nominale 2 euro, tamtejszy Episkopat określił to jako skandal. Po wspomnianej na początku decyzji jurydycznego francuskiego gremium w sprawie usunięcia krzyża jedna z tamtejszych republikańskich deputowanych pytała: „Kiedy nastąpi kres tego szaleństwa, mającego na celu wymazanie korzeni społeczeństwa francuskiego?”. Niedługo każą nam usuwać krzyże z wież kościelnych, przydrożnych kaplic i cmentarzy – dodają inni. Jednakże wyszukane słowa wyrażające oburzenie już nie wystarczają. Inicjatorzy i jednocześnie sterujący akcją dechrystianizacji Europy zdają się mieć ogromne wpływy. Są świetnie zorganizowani. Dlatego w Polsce powstał oddolny ruch – „Europa Christi”, zmierzający do przywrócenia chrześcijańskiego myślenia o Europie. Myśl koncentruje się także, a niekiedy przede wszystkim, wokół symboli. Dlatego zjawiska usuwania chrześcijańskich symboli z przestrzeni publicznej nie można lekceważyć. Wpisuje się ono bowiem w politykę fałszowania historii naszego kontynentu. A tak nie tylko na marginesie warto zauważyć, że u naszych zachodnich sąsiadów za negowanie Holokaustu można trafić do więzienia. Może więc należałoby się zastanowić nad penalizacją fałszowania historii Europy, zaczynając od tych usuwających krzyże?

Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, www.piotrowski.org.pl

Tagi:
krzyż felieton

Bawaria: krzyż w gmachach publicznych – od dziś obowiązkowy

2018-06-01 17:56

ts / Monachium (KAI)

Z dniem 1 czerwca wchodzi w życie w Bawarii obowiązek zawieszenia krzyży w widocznych miejscach wszystkich gmachów administracji publicznej, z wyłączeniem obiektów przeznaczonych na imprezy masowe. Nie ma obowiązku wywieszania krzyża na wyższych uczelniach, w muzeach i teatrach - leży to w gestii tych instytucji. Poinformowała o tym w przeddzień wejścia nowych przepisów rzeczniczka ministerstwa kultury i sztuki w Monachium.

Mazur/episkopat.pl

Według opublikowanego 22 maja w Monachium Bawarskiego Dziennika Ustaw (nr 8/2018), z dniem 1 czerwca w obrębie wejścia we wszystkich gmachach publicznych należy „w widocznym miejscu” zawiesić krzyż „jako wyraz historycznych i kulturowych uwarunkowań Bawarii”. Dokument nie zawiera szczegółów, np. dotyczących wyglądu krzyża.

Decyzję o zawieszaniu krzyży w obrębie głównych wejść gmachów publicznych wolnego państwa wydał rząd Bawarii z inicjatywy premiera Markusa Södera (CSU) „Krzyż będzie wisiał u wejścia jako widoczne przyznanie się do podstawowych wartości ładu prawnego i społecznego w Bawarii i w Niemczech” - informowała kancelaria rządu Bawarii. Krzyż jest fundamentalnym symbolem „naszej bawarskiej tożsamości i sposobu życia” – tłumaczył Söder.

Odpowiadając na słowa krytyki, również z kręgów episkopatu katolickiego, premier Bawarii przypomniał, że w sądach i szkołach kraju krzyże już od dawna wiszą, a zatem zawieszenie krzyża w obrębie wejściowym urzędów nie powinno być niczym złym. Dodał, że tę decyzję akceptuje nawet przewodnicząca Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Monachium i Górnej Bawarii, Charlotte Knobloch. Dlatego „zdumiewa fakt, że krytykę wobec tej decyzji słychać także z kręgów kościelnych”.

Premiera Södera przyjął dziś w Watykanie papież Franciszek na audiencji prywatnej. Półgodzinna rozmowa miała charakter religijny i duchowy, powiedział dziennikarzom po audiencji szef rządu Bawarii. Według jego relacji, temat krzyża w bawarskich urzędach nie był podczas rozmowy poruszany.

Tymczasem w resorcie ministerstwie nauki przeciwko decyzji protestują zarówno studenci, jak i niektórzy naukowcy i artyści. „Nie mamy nic przeciwko krzyżowi w jakiejkolwiek postaci, tylko że krzyże powinny wisieć tam, gdzie jest ich miejsce, a mianowicie w kościele”, powiedział w rozmowie z gazetą „Süddeutsche Zeitung” Michael Krüger, przewodniczący Bawarskiej Akademii Sztuk Pięknych.

W zarządzeniu Södera krytycy upatrują pociągnięcie polityczne, którego celem jest pozyskanie większej liczby głosów dla obozu konserwatywnego w nieodległych wyborach do Landtagu. Biskup pomocniczy archidiecezji Monachium i Fryzyngi Wolfgang Bischof oświadczył, że „krzyż nie jest symbolem Bawarii”, a tym bardziej „nie jest logo kampanii wyborczej”. Jest natomiast „zobowiązaniem do tego, że będzie się działać postępując śladami Jezusa Chrystusa”.

Również arcybiskup Monachium kard. Reinhard Marx, zarzucił premierowi Söderowi, że wywołał „podziały, niepokój i konflikt”. „Jeśli krzyż został uznany tylko za symbol kulturowy, to znaczy, że nic się nie rozumie”, powiedział przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich w rozmowie z dziennikiem „Süddeutsche Zeitung”. – W takiej sytuacji krzyż byłby w imieniu państwa wywłaszczony, ale to nie państwo ma tłumaczyć, co znaczy krzyż - dodał metropolita Monachium i Fryzyngi.

Bawarską decyzję w sprawie krzyży chwali przewodniczący konserwatywnej frakcji ludowej EVP w Parlamencie Europejskim, Manfred Weber (CSU). „Postępowanie premiera Södera jest właściwe” - powiedział polityk w rozmowie z mediami bawarskimi. „Sądzę, że obecna debata wokół krzyża zdziwiłaby ojców konstytucji, również bawarskiej" - stwierdził Weber i tłumaczył, że „po czasach nazistowskich doszli do wniosku, że naród może mieć dobrą przyszłość tylko wówczas, gdy jest świadomy swoich korzeni”. „Każdy, kto neguje chrześcijańskie związki naszego kraju, musi teraz konsekwentnie powiedzieć, że nie honoruje chrześcijańskich świąt” - stwierdził Weber.

Natomiast według szefa FDP Christiana Lindnera, nastąpiła profanacja krzyża. Zdaniem tego polityka Söder uznał krzyż za symbol kulturowy, a „tym samym oderwał od jego znaczenia chrześcijańskiego”. „Wierzących chrześcijan musi oburzać fakt, że z ich symbolu premier zrobił symbol państwa” - stwierdził.

Z ankiety przeprowadzonej pod koniec kwietnia przez Instytut Badania Opinii Publicznej Emdin wynika, że większość, bo 64 procent, Niemców jest przeciwna obowiązkowi zawieszania krzyża w każdym urzędzie państwowym w ich kraju. Za takim obowiązkiem opowiedziało się 29 proc. respondentów, a siedem procent nie miało zdania. Także większość, bo 48 proc. ankietowanych katolików i 62 proc. protestantów jest przeciwna obowiązkowi zawieszenia krzyża w urzędach państwowych, natomiast popiera taką decyzję 38 proc. katolików i 34 proc. protestantów.

Kilka dni temu pojawiły się informacje, że premier pragnie spotkać się z krytykami swojej decyzji. Zaproponował, aby w czerwcu zorganizować dyskusję okrągłego stołu na temat wartości, kultury i tożsamości z udziałem przedstawicieli wspólnot religijnych, świata nauki i kultury oraz reprezentantów tradycji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp J. Tobji z Aleppo o sytuacji w Syrii na konferencji prasowej w „Niedzieli”

2018-06-22 16:32

Ks. Mariusz Frukacz

„Cenę za sytuację polityczną w Syrii płacą ludzie. Chrześcijanie cierpieli i cierpią” – powiedział abp Joseph Tobji, duchowny Kościoła maronickiego w Aleppo, od 2015 r. arcybiskup Aleppo. W redakcji „Niedzieli” w Częstochowie, 22 czerwca odbyła się konferencja prasowa nt. sytuacji w Syrii.


W konferencji zorganizowanej wspólnie przez Caritas Polska, Caritas archidiecezji częstochowskiej i tygodnik katolicki „Niedziela”, obok arcybiskupa Tobji wzięli udział również: ks. Marek Dec, zastępca dyrektora Caritas Polska, ks. Marek Bator, dyrektor Caritas archidiecezji częstochowskiej, Sylwia Cieślar Hazboun, pracownik Caritas Polska raz przedstawiciele Hope Center w Aleppo: Safir Salim i Freddy Youssef.

Zobacz także: SOS Syria

Na początku konferencji, którą prowadził Marian Florek z „Niedzieli” obecnym na niej dziennikarzom Sylwia Cieślar Hazboun przedstawiając Raport Caritas o sytuacji w Syrii podkreśliła, że „blisko 8 milionów mieszkańców spośród 13 milionów Syryjczyków wciąż pozostaje bez podstawowej pomocy humanitarne. 5, 5 miliona ludzi uciekło, a pól miliona zginęło”.

Sytuację w Syrii przedstawił abp Joseph Tobji. Arcybiskup maronicki Aleppo wskazał na trudną sytuację ekonomiczną - Emigracja jest raną w społeczeństwie. Ta rana wciąż trwa. 2/3 chrześcijan wyemigrowało z naszego kraju – mówił abp Tobji.

- To tragedia dla społeczeństwa i Kościoła. Wyjeżdżają młodzi ludzie, którzy są podstawą rodzin. Chrześcijaństwo w Syrii jest zagrożone. Jednak nie chcemy rozpaczać, bo Bóg wie więcej niż my. Jesteśmy dziećmi nadziei – kontynuował arcybiskup.

Arcybiskup wskazał również na brak pracy, biedę. - Szczególnie trudna jest sytuacja osób starszych. Brakuje lekarzy. Także sankcje nałożone na Syrię są bardzo dotkliwą dodatkową trudnością – podkreślił duchowny.

- Kościół odgrywa ogromną rolę w przyjmowaniu przesiedleńców, a także w opłacaniu czynszu, czesnego w szkołach dla konkretnych rodzin. Kiedy wybuchła wojna to szklanka wody była prawdziwym marzeniem. Woda jest najdroższa w życiu. Droższa niż złoto – mówił abp Tobji.

Następnie Safir Salim z Ośrodka Hope Center w Aleppo podkreślił, że „kiedy wybuchła wojna w Syrii, to wszystko stanęło na głowie w moim życiu” - Kiedy w maju 2015 r. wybuchła bomba w pobliżu mojego domu, to mogłem stracić wszystko, ale Bóg nas ochronił – wspominał Safir Salim.

- W naszym Ośrodku oferujemy pomoc na miejscu, w rodzinach – mówił Salim i dodał: „Ogromna jest samotność osób starszych.”

Również Freddy Youssef, także z Ośrodka Hope Center w Aleppo zaznaczył: „Można powiedzieć, że obecnie w północnej Syrii chrześcijan już nie ma. Teraz wioski chrześcijańskie stoją puste, po atakach ISIS.”

- Ciągle mamy nadzieję, że jako chrześcijanie zostaniemy w Syrii. Dlatego powstał Ośrodek Hope Center, w którym w Aleppo pracuje 19 osób i naszym celem jest to, żeby rodziny chrześcijańskie mogły odzyskać miejsca pracy i zostać w Ojczyźnie – kontynuował Freddy Youssef i wskazując na leżący na stole konferencyjnym krzyż ołtarzowy z kościoła Saint Kevork w Aleppo dodał: „Wierzymy, że ten krzyż powróci na swoje miejsce.”

Następnie ks. Marek Dec, zastępca dyrektora Caritas Polska zapoznał dziennikarzy z działaniami podejmowanymi w Syrii przez Caritas Polska - Czołowym programem pomocowym jest „Rodzina Rodzinie”. Oprócz niego Caritas Polska prowadzi szereg projektów rozwojowych, mających na celu przywrócenie normalnych warunków życia i rozwój przedsiębiorczości – mówił ks. Dec.

- Pomoc darczyńców jest niesamowita. Ta pomoc na miejscu jest najbardziej owocna i potrzebna. Papież Franciszek błogosławi naszym działaniom. Poświęcił także specjalny Bus tzw. Mobilną Ambasadę Niepodległej – kontynuował ks. Dec.

Na zakończenie konferencji ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej zaznaczył, że Caritas częstochowska angażuje się w programy Caritas Polskiej – Także jako gest solidarności abp Wacław Depo metropolita częstochowski przekaże od archidiecezji częstochowskiej, jako dar dla Syrii czek na kwotę 10.000 euro – mówił ks. Bator.

Po konferencji prasowej goście z Syrii udali się również na spotkanie z przedstawicielami Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Wezmą również dzisiaj udział w modlitwie Apelu Jasnogórskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy Kościół w Polsce się „zieleni”?

2018-06-22 19:47

caritas.pl, nak / Warszawa (KAI)

Czym różni się chrześcijańska „ekologia integralna” od tego, co proponuje świecki ruch ekologiczny? Czy Kościół w Polsce się „zieleni”? – na te i inne pytania odpowiadano podczas zorganizowanej konferencji zorganizowanej dziś przez Caritas Polska i Globalny Ruch Katolików na Rzecz Środowiska. To element przygotowań Kościoła do światowego szczytu klimatycznego ONZ, który odbędzie się w grudniu w Katowicach.

Graziako

W programie wydarzenia znalazły się prelekcje i debaty na temat nauczania Franciszka nt. ekologii integralnej, chrześcijańskiego ruchu ekologicznego, wyzwań ekologicznych dla Polski i świata w 2018 r., a także przygotowań Kościoła w Polsce przed ONZ-owskim szczytem.

– Nasz dom się rozpada, a niszczymy go my, ludzie. Ofiarami tego kryzysu są najubożsi mieszkańcy naszej planety – powiedział gość specjalny, o. prof. Joshtrom Isaac Kureethadam, jeden z najbliższych współpracowników papieża Franciszka ds. ekologii, zwany watykańskim „ministrem środowiska”

Jednym z prelegentów był o. prof. Zdzisław Kijas, autor „Brewiarza ekologa”, współzałożyciel Ruchu Ekologicznego Św. Franciszka z Asyżu. – Każdy człowiek musi zaakceptować swoją godność – i godność wszystkiego, co nas otacza. Nasza wizja życia powinna być całościowa – powiedział duchowny.

Wskazywano, że zaangażowanie papieża Franciszka i Stolicy Apostolskiej w międzynarodowe negocjacje w sprawie polityki klimatycznej stawia przed Kościołem w Polsce poważne wyzwania. W tym roku będzie on współgospodarzem wydarzenia o globalnej skali i znaczeniu.

– Prowadzimy przygotowania zarówno w sferze intelektualnej jak i duchowej – zaznaczył ks. Witold Kania, przedstawiciel Archidiecezji Katowickiej. – Przygotowujemy się do szczytu poprzez m.in. współpracę z ośrodkami akademickimi zajmującymi się tematem ochrony środowiska czy opracowując specjalne katechezy inspirowane encykliką Franciszka „Laudato Si“, której głównym tematem jest właśnie jej ochrona ,- dodał ks. Kania.

Światowy Szczyt Klimatyczny ONZ odbędzie się w dn. 3-14 grudnia 2018 r. Ostatni taki szczyt w Polsce odbył się w 2008 r. w Poznaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem