Reklama

Sklep sakralny

Jaki będzie polski dom?

2017-11-08 11:46

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 46/2017, str. 2

Bożena Sztajner/Niedziela

Odzyskanie tożsamości, która mieści się w odzyskaniu niepodległości Polski po 123 latach niewoli, świadomość tego, co zawiera się w odpowiedzi na pytanie: kim jestem – to bardzo ważny klucz także dla nas, Polaków, dzisiaj. To bardzo ważne otwarcie, że Polacy mogą odczytywać swoje dzieje. Odczytujemy naszą historię poprzez dzieje Polski Piastów, Jagiellonów, Rzeczypospolitej Obojga Narodów; powracamy do kazań ks. Piotra Skargi, który modlił się za Ojczyznę, wygłaszał słynne kazania sejmowe i wskazywał na możliwości ocalenia Ojczyzny. Odczytujemy także te trudne dzieje naszego narodu, czasy przekupstwa i zdrady, które doprowadziły do zaborów.

Gdy dzisiaj nawiedzamy groby rodaków poległych za „naszą i waszą” wolność, mamy świadomość, że nie jesteśmy znikąd, że Polska to wielkie dzieje i wielcy bohaterowie, że to jest bogata i bezcenna kultura Ewangelii i krzyża. Widzimy, że Chrystusowy krzyż jest teraz tak mocno atakowany, że wielu przeszkadza. Ale gdybyśmy wprowadzili to, co w logice nazywa się „reductio ad absurdum” i stwierdzili, że jednego dnia znikają w Polsce wszystkie kościoły, ołtarze, duchowni i siostry zakonne – to co by nam zostało? Kto dałby człowiekowi nadzieję? Skazani na banki, na bezdusznych fabrykantów, na ludzi, którzy hołdują zasadzie: Cel uświęca środki, żylibyśmy jak niemający znikąd pomocy niewolnicy.

Dlatego potrzebna jest nam kultura, która widzi człowieka, bo jest Boża – kultura chrześcijańska. Polski dom powinien odznaczać się szacunkiem dla wartości. W tym domu powinna mieć miejsce miłość bliźniego. Powinny w nim panować dobroć, życzliwość, serdeczność, otwartość, gościnność. Do takiego domu idzie się radośnie, ochoczo, taki dom – choć może biedny i borykający się z wieloma problemami – przyciąga, za takim domem się tęskni.

Reklama

Gdy więc świętujemy 99. rocznicę odzyskania niepodległości, gdy myślimy o cenie krwi przelanej w tej sprawie przez naszych braci, to musimy wiedzieć, że to są nasze polskie korzenie, które domagają się pamięci, choćby gwoli uczciwości wobec tych, który zginęli – na frontach walki na całym świecie, w obozach hitlerowskich i sowieckich łagrach, w Katyniu, w więzieniach ubeckich, pod Smoleńskiem. Niesiemy na sobie wielkie dziedzictwo niczym ogromny plecak. Nic dziwnego, że gdy Jan Paweł II dowiedział się o stanie wojennym, to płakał. I prosił narody o solidarność dla Polski, bo to jest naród, który miał trudną historię i który zasługuje na szacunek. To była patriotyczna misja polskiego Papieża, który kochał swoją ojczyznę, i chociaż był pasterzem dla całego Kościoła, to przecież zawsze czuł się Polakiem.

Przeciwieństwem domu pełnego ciepła i światła jest pusty dom z powybijanymi szybami, dom do rozbiórki, bo nie nadaje się już do zamieszkania. To dom, w którym ludzie są bez pracy, płaczą, albo wyjeżdżają za granicę, dom, w którym nie ma pomysłu na życie. Nie dopuśćmy do tego, by nasz polski dom – ale także Europa – stał się dla nas takim domem – grobem. Przez świadomość naszej tożsamości, przez dobre rozeznanie rzeczywistości, przez wielką miłość do Boga i uznanie Go we wszystkich wymiarach naszego życia, nasz polski dom może się nadal odradzać. Może stać się kołyską – miejscem rozwoju nowego, pięknego i dostatniego życia.

Tagi:
Polska Polska niepodległość

Czy szacunek i troska o własny naród, to złowrogi nacjonalizm?

2018-08-31 09:14

Ks. Mariusz Sztaba

Dziś w dobie demokratycznych struktur obywatelskich integrujących mieszkańców całych kontynentów oraz procesów globalizujących i unifikujących, widoczny jest spór o dalszy sens istnienia narodów. Problemy związane z narodem należą obecnie do centralnych zagadnień społecznych.

babczynski/fotolia.com

Przemiany cywilizacyjne niemal o zasięgu światowym, podważają dotychczasowy status narodów przez promowanie anarodowych form ustroju życia zbiorowego, generując przy tym ambiwalentne konsekwencje. Tym zabiegom towarzyszą następujące pytania i wątpliwości: Czy pojęcie narodu jest dziś ważną kategorią w naukach społecznych, społecznych debatach oraz w pedagogice i w wychowaniu? Czy troska o własny naród jest synonimem nacjonalizmu pojmowanego jako wada? Czy wychowanie narodowe jest już tylko reliktem przeszłości?

Aby odpowiedzieć rzeczowo na te pytania, należy przyjrzeć się takim pojęciom jak: naród; globalizm oraz nacjonalizm. Pojęcia te i związki zachodzące między nimi są często opacznie ujmowane, co rzutuje z kolei na rozumienie narodu i problematyki wychowania narodowego, której przyjrzymy się w końcowej części artykułu.

Problematyka narodu w historii Polski

Problematyka narodowa posiada długą i wielowątkową historię. Pojęcie „naród” towarzyszy rozważaniom nad formami ludzkiego życia zbiorowego już od średniowiecza, choć było różnie rozumiane i interpretowane. Z czasem „naród” stał się obok „państwa” główną kategorią wyjaśniającą społeczne życie człowieka.

Rozpoczęty w XIII wieku proces tworzenia się narodowości polskiej, już w XV wieku owocował samowiedzą narodową, czego potwierdzeniem mogą być objawy gorącej miłości i dumy narodowej u pisarzy tego okresu. Natomiast autorzy XVI w. stworzyli już klasyczne wzory poezji, prozy i wymowy patriotycznej, czego przykładem są choćby kazania sejmowe ks. Piotra Skargi.

Pojęcie narodu było w tym czasie zawarte w pojęciu Rzeczypospolita. Po klęskach, które dotknęły Rzeczpospolitą w połowie XVII w., choć duma narodowa przygasła, to miłość do ojczyzny była jednak wielka. Od początku polskiej myśli pedagogicznej, naród i państwo stapiały się w jedną całość w systemie wychowania obywatelsko - państwowym. Nawet rozbiory nie zdołały rozluźnić tego związku. Dopiero po upadku powstania listopadowego (1830), gdy państwo polskie przestało ostatecznie istnieć, doszło do oddzielenia idei narodu od idei państwa. Polska myśl pedagogiczna, a nawet szerzej humanistyczna, straciwszy oparcie w państwie, musiała szukać dla siebie nowej podstawy. Znalazła ją w pojęciu narodu, który jak okazało się po upadku państwa nadal istniał, czego wymownym przykładem było życie polityczne i kulturalne Polaków.

Namysł nad ideą narodu, który trwa mimo upadku państwa, stał się głównym problemem myślicieli końca XVIII wieku. Owa praca myślowa dotycząca wychowania narodowego, odbywała się na początku poza literaturą pedagogiczną, w publicystyce politycznej, filozoficznej oraz w literaturze pięknej. W romantyzmie powstawała już pedagogika narodowa stanowiąca na równi z pedagogiką obywatelsko-państwową polską specjalność. W tej epoce pojęcie narodu usamodzielniło się w stosunku do pojęcia państwa, zostało wywyższone, stając się ogniskowym punktem polskiej filozofii i pedagogiki.

Co to jest naród?

Pojęcie narodu jest przedmiotem rozważań multidyscyplinarnych. W socjologii i filozofii wyróżnia się trzy główne koncepcje narodu: etniczno - naturalistyczną, politologiczną i kulturową. Każda z nich dominowała w określonym czasie historycznym, mając swoich zwolenników i oponentów.

Opisując fenomen narodu można odwołać się do kryterium filozoficzno - ideologicznego, na bazie którego wyodrębnia się trzy główne koncepcje: kolektywistyczne, indywidualistyczne oraz personalistyczne. Paweł Tarasiewicz w oparciu o bogatą literaturę przedmiotu, dokonawszy wnikliwej analizy tego zagadnienia podkreśla, że koncepcje narodu o charakterze kolektywistycznym (kwestionujące ludzką transcendencję i sprowadzające człowieka do wymiaru immanentnej części społecznej całości, określanej mianem „narodowej”) oraz koncepcje narodu o charakterze indywidualistycznym (stojące na gruncie indywidualizmu społecznego i pojmujące naród jako społeczność modelową lub anachroniczną) są w gruncie rzeczy koncepcjami redukcjonistycznymi. Dopiero trzecia koncepcja personalistyczno - wspólnotowa jest realistyczną i integralną koncepcją narodu związaną z realistycznie pojętą osobą ludzką.

W świetle personalistycznej koncepcji narodu, celem tej wspólnoty jest pełna aktualizacja osoby ludzkiej, zaś metodą realizacji tego celu jest kultura narodowa. Do głównych narodotwórczych czynników życia społecznego zalicza się: religię, ziemię (terytorium), tradycję narodową, język, realne relacje międzyludzkie (współdziałanie) oraz państwo.

Ks. prof. S. Kowalczyk mówi o ontologicznej strukturze narodu, w której na podobieństwo do psychofizycznej struktury osoby ludzkie, można wyróżnić jego „ciało” i „duszę”. „Ciałem” narodu są jego obiektywno- przedmiotowe wartości takie jak: ludność, terytorium - ziemia ojczysta, państwo, solidarność społeczna, oraz pokój społeczny i międzynarodowy, duszą zaś narodu są jego subiektywno - podmiotowe wartości: język i literatura, szkolnictwo i nauka, sztuka i muzyka, etos narodowy, historia i tradycja oraz religia).

Według ks. S. Kowalczyka, naród w ujęciu personalistycznym jest „wspólnotą etniczno - kulturową, egzystującą na określonym terytorium, powstałą jako wytwór historii i tradycji, posiadającą świadomość własnej tożsamości, a często także wspólny język i dominującą religię (…), jest rezultatem długotrwałych relacji: etniczno-biologicznych, historyczno-kulturowych, emocjonalno-przeżyciowych, decyzyjnych itp. Bogactwo tych relacji, pozwala mówić o osobowości narodu, jego charakterze, woli czy psychice, ale w sensie tylko metaforycznym”.

Naród w personalistycznej koncepcji jawi się jako społeczność konieczna i adekwatna dla wszechstronnego rozwoju osobowego człowieka. Wraz z wytwarzaną przez siebie kulturą jest dla człowieka kategorią aksjologiczną. Społeczność narodowa jawi się jako przestrzeń rozwoju osoby, gdyż tworzy ona i zabezpiecza płaszczyznę wartości etycznych utrwalonych w etosie, umożliwiając tym samym człowiekowi jego rozwój moralny. Ten zaś będąc wewnętrzną formą rozwoju w każdej płaszczyźnie, organizuje i porządkuje wszelki rozwój osoby ludzkiej.

Św. Jana Pawła II wizja narodu

Wielu komentatorów pontyfikatu Jan Pawła II podkreśla, że tak mocny akcent położony w jego nauczaniu na znaczenie narodu dla osoby ludzkiej jest pewnym novum w myśli Kościoła. Papież poświęcił wiele miejsca roli narodu w życiu i w integralnym wychowaniu osoby w swoim nauczaniu podczas pielgrzymek do Ojczyzny. Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, Jan Paweł II przypominając prawo narodu do podmiotowości i suwerenności zaprezentował teologię dziejów chrześcijańskiego narodu polskiego w trakcie przemówienie do Konferencji Episkopatu Polski w Częstochowie, dnia 5czerwca 1979 r. Podczas tej teologicznej refleksji o narodzie i jego dziejach, Ojciec św. przypomniał, że istotnym elementem narodu polskiego jest chrześcijański i kościelny wymiar jego życia, bez którego naród byłby niezrozumiały. Kościół bowiem i naród znajdują swoje dopełnienie w żywej i wspólnej historii i tradycji.

W książce Pamięć i tożsamość Jan Paweł II uczy, że „termin naród oznacza tę społeczność, która znajduje swoją ojczyznę w określonym miejscu świata i która wyróżnia się wśród innych własna kulturą (...). Nie można na przykład zastąpić narodu państwem, chociaż naród z natury pragnie zaistnieć jako państwo(...). Stanisław Wyspiański w Wyzwoleniu napisał: «Naród musi istnieć jako państwo» (...) Jednakże naród jest tym gruntem, na którym rodzi się państwo” (s. 74-75).

Papież raz po raz przypomina, że tożsamość narodu kształtuje się przez kulturę, szczególnie przez kulturę moralną i duchową! Mocno podkreśla te prawdę w książce Pamięć i tożsamość, przypominając zarazem, że „polskość to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamkniecie” (s. 92).

W nauczaniu Jana Pawła II naród obok rodziny jest także podstawowym środowiskiem wychowującym i wychowawczym. Ojciec św., w kształtowaniu tożsamości i rozwoju osobowości człowieka poprzez wspólnotę narodową, przypisuje o wiele większą rolę niż czynili to jego poprzednicy. Akcentując związek narodu z rodziną, Papież podkreśla zarazem, że te dwa naturalne środowiska stanowią podstawę kultury i wychowania, co zresztą potwierdza historia. Naród poprzez pielęgnowanie historii, tradycji i kultury jest wielkim podmiotem wychowania.

Jakie są relacje między narodem i państwem?

Pytając się o relacje między narodem a państwem należy stwierdzić w świetle analiz socjologiczno–historycznych jak i ogólnego teoretycznego ujęcia, iż nie ma strukturalnej sprzeczności między funkcjami państwa i narodu lecz przeciwnie, występuje tu wzajemna egzystencjalna zależność, chociaż w praktyce mogą występować konflikty i trudności w realizowaniu funkcji tych społeczności w konkretnej działalności ich instytucji. Mimo odrębności narodu jako wspólnoty ideologiczno-kulturowej od państwa pojmowanego jako społeczność polityczno - administracyjna, między nimi winien zachodzić stosunek komplementarności.

Globalizm jako potencjalne zagrożenie dla narodu

Brytyjski politolog Andrew Heywood zauważa, że sama tendencja do globalizacji i integracji jest ze swej istoty zjawiskiem pozytywnym. Nie przekreśla to jednak faktu, że tendencja ta gdy przybierze postać absolutyzacji owego dążenia, pociąga za sobą niebezpieczeństwo uniformizmu, który oznacza ujednolicenie i ujednostajnienie. To zaś w konsekwencji prowadzić może do niebezpieczeństwa zatracenia, nawet totalnego zniszczenia wszelkiej różnorodności kulturowej, w tym także kultur narodowych, będących niszą integralnego rozwoju osoby ludzkiej. Proces globalizacji może prowadzić wreszcie do homogenizacji kultury, a w ostateczności do depersonalizacji i niszczenia dziedzictwa kulturowego w bogactwie jego narodowych różnorodności. Źle pojęta i realizowana globalizacja może stać się zagrożeniem narodowego dziedzictwa kulturowego (A. Heywood, Ideologie polityczne, Warszawa, 2007).

Zły nacjonalizm czy dobry nacjonalizm?

Wielkim zagrożeniem dla wartości kultury narodowej jest straszenie nacjonalizmem, który rzekomo rodzi się poprzez wierność i trzymanie się narodowej tradycji w dobie współczesnej. Jak wykazuje Gerald Gutek, problem z pojęciem „nacjonalizm” ma swoje źródło w tym, że w odróżnieniu od języka angielskiego, w którym termin ten ma charakter neutralny, w języku polskim ma wyraźne zabarwienie wartościujące i do tego negatywnie. Obok negatywnych skojarzeń z tym terminem, należy mieć na uwadze fakt, że przecież nacjonalizm odegrał istotną rolę w powstawaniu państw narodowych, budząc poczucie przynależności do narodu. Był również siłą napędową procesów państwowotwórczych sprawiając, że ludzie przestawali się identyfikować wyłącznie ze swoją lokalną społecznością i zyskiwali poczucie tożsamości z państwem narodowym (G.L Gutek., Filozoficzne i ideologiczne podstawy edukacji, Gdańsk, 2003).

Włodzimierz Bernacki omawiając wnikliwie fenomen nacjonalizmu jako doktrynę polityczną oraz zjawisko społeczne (postawa, ruch polityczny) w kontekście rozwoju historycznego zauważa, że nie każda doktryna podnosząca rangę narodu w życiu pojedynczej osoby i całej cywilizacji ludzkiej musi być uznana za nacjonalistyczną. Bowiem większość doktryn uznając naród za fakt historyczny, przypisuje mu funkcjonalną rolę wobec osoby ludzkiej, uznając konieczność jego istnienia w aktualizacji osobowego potencjału każdego człowieka (W. Bernacki, Nacjonalizm, w: B. Szlachta (red.), Słownik społeczny, Kraków2004).

Nazywanie więc troski o własny naród złowrogim nacjonalizmem, bez specyfikacji tego pojęcia, jest nadużyciem i jaskrawą manipulacją!

Polska pedagogika narodowa w służbie wartości narodu

Profesor Bogdan Nawroczyński wykazywał w swoich pracach, że polska pedagogika narodowa wraz z postulowanym w niej wychowaniem narodowym była wytworem polskiej wolności narodowej. K. Brodziński w Mowie o narodowości polskiej (1831) oraz A. Mickiewicz w Księgach narodu polskiego (1832 r.) stworzyli charakterystyczne dla romantyzmu polskiego pojęcie narodu rozumianego jako twór duchowy, odznaczający się indywidualnością i mający swoją misję dziejową. Polska pedagogika narodowa ustąpiła na pewien czas miejsca pedagogice pozytywnej, aby z nową siłą obudzić się do życia po 1886 roku. Za czasów rządów endecji (1918-1926) pedagogika narodowa wraz z wychowaniem narodowym była generalnie dominującym kierunkiem wychowawczym w II Rzeczypospolitej.

Pedagogika narodowa w Polsce nie prezentowała jednolitego nurtu wychowawczego. Pierwszym przedstawicielem pedagogiki narodowej był Stanisław Prus-Szczepanowski (1846-1900). Jego różnorodna działalność w Galicji miała dwa kierunki: praca nad podniesieniem ekonomicznym kraju oraz wychowanie zdrowych, silnych i energicznych ludzi do pracy i walki zmierzającej do niepodległości - zapewnienia narodowi należnego mu miejsca wśród wolnych ludów świata. Naród był dla niego ideą wiodącą. Dlatego domagał się, aby Polacy realizowali w sobie własny wzór człowieka i pełnili misję dziejową.

Prus-Szczepanowski był przekonany, że jak Włosi stworzyli za czasów odrodzenia typ „cortegiana”, Anglicy „gentelmana” tak Polacy wytworzą nowy typ człowieka - obywatela, mający zarazem osobisty i społeczny profil. Autor łączył w wychowaniu narodowym ideał „romantyka” z pozytywistycznym ideałem „pracownika”. Bohater i pracownik w jednej osobie, to był wzór Polaka.

Misję narodową Polaków widział omawiany autor w odrodzeniu kultury w Europie. Do pełnienia tej misji naród polski miał przygotować się moralnie poprzez odrodzenie duchowe, zespolenie obowiązków narodowych z obowiązkami religijnymi. Zadanie to miało być spełnione poprzez wychowanie narodowe. Zadania i zasady tego wychowania Szczepanowski zawarł w Aforyzmach o wychowaniu (1898 r.). Można ująć je w cztery punkty: a) należy zerwać z moralnością „trędowatych, nikczemnych lub obojętnych” i scalić się w celu realizacji określonych celów; b) mieć wiarę w zwycięstwo dobra nad złem, podstępem, gwałtem i bezprawiem; c) wychowywać dzielność w dobrej sprawie; d) propagować życiem, przykładem i słowem odrodzenie się Polski i werbować dla tej sprawy innych obywateli.

W refleksji poświęconej wychowaniu narodowemu Polaków, na pierwszy plan wysuwały się kwestie istoty, stanu i kierunków rozwoju charakteru narodowego. Pojęcie narodu rozpatrywano z punktu widzenia psychologii duszy polskiej. Dlatego postulowano dostosowywania koncepcji wychowania do psychiki i potrzeb narodu polskiego.

Wychowanie narodowe było w sposób szczególny postulowane i realizowane przez obóz demokratyczno-narodowy (endecję). Jego wychowawcze credo zawarte zostało w dziele przywódcy tego obozu - Romana Dmowskiego - w Myślach nowoczesnego Polaka (1904). W myśli społeczno-politycznej obozu narodowego istotne znaczenie w koncepcjach wychowania narodowego odgrywały dokumenty programowe, uważające religię i wiarę za fundament tego wychowania. Wiodącym celem pedagogiki narodowej było niewątpliwie stworzenie poprzez wychowanie - państwa narodowego. W myśli społeczno-politycznej endecji, wielką wartość przypisywano etyce katolickiej, rodzinie, kobiecie, a wśród wartości społecznych na przód wysuwano pracę.

Czołowym przedstawicielem i wyrazicielem poglądów narodowo-demokratycznych, był Zygmunt Balicki (1858-1916), socjolog i prawnik z wykształcenia. O wychowaniu narodowym wypowiedział się głównie w dwu swoich pracach: w Egoizmie narodowym wobec etyki (1903 r.) oraz w Zasadach wychowania narodowego (1909 r.). W swoich pracach odrzucał etykę indywidualistyczną, stając na gruncie etyki społecznej. Chodziło mu o to, aby zarówno teoria, jak i praktyka pedagogiczna w Polsce, były przeniknięte duchem narodowej myśli, uczuć i woli, tak aby każdy czuł się członkiem swego narodu, solidaryzował się z nim, żył jego życiem.

Według Z. Balickiego, pierwszym zadaniem wychowania narodowego było wprowadzanie młodzieży w tradycję narodową: w dzieje, w duchową odrębność języka, literatury ojczystej, oraz poznanie i umiłowanie ziemi i ludności ojczystej. Zżycie się z tymi elementami tradycji narodowej miało dać młodemu pokoleniu „podstawy pozytywnego patriotyzmu”. Drugą i najważniejszą częścią wychowania narodowego miało być wychowanie obywatelskie, dążące do uformowania typu żołnierza - obywatela, który najskuteczniej poprowadzi walkę o prawa uciśnionego, pozbawionego niepodległości narodu. Wychowanie miało rozwinąć u młodzieży następujące cnoty: zdolność do współdziałania i karność, solidarność i koleżeństwo. Chodziło więc o wychowywanie charakterów w oparciu o religię, wartości moralne oraz wychowanie fizyczne. Wychowanie charakteru młodego pokolenia było zawsze przed kształceniem intelektu. Całe wychowanie młodzieży miało być przepojone duchem aktywizmu i przedsiębiorczości.

Innym ważnym teoretykiem pedagogiki narodowej, który włożył najwięcej pracy w sformułowanie, uzasadnienie i usystematyzowanie podstawowych pojęć tego kierunku był Lucjan Zarzecki (1873-1925). Całość jego przemyśleń dotyczących omawianego zagadnienia została zebrana zaraz po jego śmierci w formie zbioru rozpraw pod tytułem: Wychowanie narodowe, studia i szkice (1926). Według L. Zarzecki naród jest unitas multiplexi, przez co traktował go jako osobowość mającą strukturę duchową i swoje posłannictwo wyrażające się w tworzeniu dóbr kulturalnych, przyczyniając się w ten sposób do postępu cywilizacji. Jego teoria wychowania narodowego była przeniknięta szeroko pojętą ideą moralną. Wychowanie narodowe według Zarzeckiego nie miało być tylko procesem zapewniającym ciągłość życia narodowego przez przekazywanie dorobku dawniejszych pokoleń, ale także „tworzeniem narodu” oraz „potęgowaniem i budzeniem geniusza narodu”. Głównym i wiodącym celem wychowania narodowego było ukształtowanie „robotnika - obywatela”, będącego twórcą kultury narodowej.

By zrealizować ten ideał, Zarzecki postulował aby zbliżyć szkołę do życia i aby w niej dzieci i młodzież uczyli się pracowitości, dokładności, punktualności, sądu o rzeczach, orientacji w zjawiskach otaczającego ich życia i w przejawach kultury, poczucia obywatelskiego, odpowiedzialności za swoje czyny oraz poczucia honoru. System wychowania szkolnego miał budzić i umacniać solidarność i jedność narodową.

Cechą charakterystyczną polskiej pedagogiki narodowej było przekonanie, że naród jest tworem należącym do dziedziny życia duchowego. Dlatego główne zadanie wychowania narodowego było spostrzegane w podtrzymywaniu i wzmacnianiu więzi duchowej łączącej Polaków w jeden naród!

Bogdan Nawroczyński myśląc nad istotą wychowania narodowego pisał: „uszlachetnić wiążące człowieka z człowiekiem więzy towarzyskie; wychować dla państwa pełnych inicjatyw i poświęcenia obywateli; utrzymać, wzmocnić i rozwinąć wspólnotę narodową, spotęgować geniusz narodu, przygotować jego wolę do wytrwałej pracy i bohaterskiej walki o wolność” - oto zadania, nad którymi szczególnie samodzielnie pracowała polska myśl pedagogiczna” (Polska myśl pedagogiczna. Jej główne linie rozwojowe, stan współczesny i cechy charakterystyczne, Lwów-Warszawa,1938.).

Potrzeba odkrycia na nowo wartości narodu i wychowania narodowego

Zaprezentowana powyższa analiza pokazała, że naród i związane z nim wartości muszą być wciąż na nowo odkrywane i urzeczywistniane w integralnym wychowaniu młodych pokoleń. Naród jest ważną i niezastąpioną wspólnotą w życiu i pełnym rozwoju każdego człowieka. Naród jest podstawą istnienia państwa. Naród jest wspólnotą przechowującą tradycję, historię i język.

Fundamentalną postawą wobec własnego narodu, a tym samym podstawowym obowiązkiem osoby wobec tej wspólnoty jest patriotyzm rozumiany jako solidarność z narodową wspólnotą oraz solidarność z narodową kulturą. Zasadniczą treść moralnych obowiązków osoby ludzkiej względem narodu wypełniają tzw. małe obowiązki codziennego życia, takie m. in. jak: współudział w pielęgnowaniu dóbr mieszczących się w obrębie kultury narodowej. Chodzi o wierność narodowej kulturze, tzn.: językowi, literaturze, historii, tradycji, oraz aktywne jej zabezpieczanie, pielęgnowanie i rozwijanie.

Dziś wychowanie narodowe powinno być częścią wychowania patriotycznego, a nawet wychowania obywatelskiego. Związki wychowania narodowego z wychowaniem obywatelskim były zresztą widoczne już od początku tworzenia się pedagogiki narodowej. Niewątpliwie trzeba na nowo odkrywać wartość narodu i wychowania narodowego dla integralnego wychowania człowieka. Troska o własny naród, jego pomyślność i dobro to patriotyzm, a więc cnota i obowiązek. Uwielbianie swego narodu z równoczesną pogardą dla innych narodów, to złowrogi nacjonalizm. Troska więc o własny naród, to cnota i autentyczna postawa, a nie wada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Biskup rezygnuje z udziału w Synodzie

2018-09-19 15:27

st (KAI) / Utrecht

Wybrany przez episkopat holenderski jako delegat na październikowy synod o młodzieży bp Robertus Mutsaerts zrezygnował z udziału w tym zgromadzeniu. Jego zdaniem w chwili obecnej, w obliczu ujawniania szeregu skandali w Kościele, kwestia duszpasterstwa młodzieży nie jest najpilniejsza.

Mazur/episkopat.pl

Episkopat holenderski podczas Synodu będzie reprezentował wybrany jako zastępca delegata bp Everardus Johannes de Jong.

Konferencja Episkopatu Holenderskiego wyraziła szacunek dla decyzji bpa. Mutsaertsa. Jednocześnie podkreśliła znaczenie podejmowania konkretnych środków na rzecz bezpiecznego Kościoła dla dzieci i młodzieży. Holenderski episkopat postrzega nadchodzący synod jako szansę i możliwość zajęcia się tymi kwestiami podczas rozmów z biskupami ze wszystkich krajów świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sandomierz: kolejny etap renowacji katedry

2018-09-20 17:41

apis / Sandomierz (KAI)

O rozpoczętych pracach konserwatorskich w ramach drugiego etapu renowacji bazyliki katedralnej, mówiono dziś na konferencji prasowej w Sandomierzu. Prace obejmują konserwację sklepienia i ściany boczne zabytkowej świątyni. Według przyjętego harmonogramu potrwają do końca 2019 r.

WM4034/pl.wikipedia.org

Konferencja odbyła się w związku z realizacją projektu „Konserwacja wnętrz perły wczesnogotyckiej architektury sakralnej – bazyliki katedralnej w Sandomierzu - etap II”, dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wkład własny parafii katedralnej w całość projektu pochodzi z prywatnych ofiar księży diecezji sandomierskiej.

Kierownik prac konserwatorskich a zarazem wykonawca generalny Roland Róg wyjaśnił, że prace renowacyjne rozpoczęte w lipcu br. dotyczą konserwacji warstw dekoracyjnych i kamieniarki. W zakresie prac kamieniarskich na chwilę obecną udało się oczyścić w około 60 proc. kamieniarkę na żebrach sklepienia oraz w połowie na przejściach między nawami. W pewnym stopniu konserwatorzy doprowadzili już część kamieniarki do stanu końcowego.

Działania te, zdaniem kierownika robót, są konieczne, gdyż poprzedzają prace konserwatorskie związane z polichromią i elementami dekoracyjnymi. Ogólna powierzchnia ścian i sklepienia nawy głównej i naw bocznych, które zostaną odnowione, liczy około 2,5 tys. metrów kwadratowych.

Ks. Zygmunt Gil, proboszcz parafii katedralnej, opowiedział o etapach prac konserwatorskich prowadzonych w bazylice i o drodze do uzyskania ich dofinansowania. Przypomniał, że w latach 2008-11 przeprowadzono pierwszy etap prac konserwatorskich. Odnowiona została wówczas wschodnia część katedry: prezbiterium, kaplica Najświętszego Sakramentu i zakrystie. Odnowiono wtedy unikatowe freski bizantyńsko-ruskie z fundacji króla Władysława Jagiełły – jedne z czterech tego typu malowideł zachowanych na terenie kraju.

"Już wówczas podjęto kroki przygotowawcze mające na celu pozyskanie dofinansowania drugiego etapu prac konserwatorskich, obejmujących nawę główną i nawy boczne bazyliki katedralnej. Dzięki wpisaniu projektu do Kontraktu Terytorialnego i pozytywnej ocenie wniosku ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z którym podpisano umowę 21 grudnia 2017 r., mogliśmy rozpocząć kolejną fazę renowacji" – wyjaśnił duchowny.

Ks. Andrzej Rusak, diecezjalny konserwator zabytków, podkreślił, że obecne prace są newralgiczne, bo prowadzone są nad sklepieniem całej budowli i w dalszej kolejności obejmą też ściany naw bocznych do poziomu snycerki. Na każdym etapie przyjętego harmonogramu ocenia je komisja nadzorująca i są one protokołowane według zasad konserwatorskich we współpracy ze służbami Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków oraz konsultowane ze środowiskiem ekspertów.

Konserwacji poddane zostaną dekoracje malarskie autorstwa krakowskiego artysty Jana Bukowskiego (1935-39), zdobiące sklepienie i ściany naw bocznych. Polichromia wpisana do rejestru zabytków ruchomych woj. świętokrzyskiego przedstawia symbole astralne i zwierzęce, tekst „Bogurodzicy” i herby dawnych województw. Inspiracją do projektu malowidła miał być dla Bukowskiego widoczny na sklepieniu napis z czasów króla Jagiełły: „Niebo, morze i ziemia chwalą Boga”.

Freski straciły swój dawny blask na skutek działania niekorzystnych warunków atmosferycznych, widoczne są także ubytki spowodowane ostrzałem z okresu II wojny światowej. Poza elementami malarstwa równolegle renowacji poddane zostaną kamienne żebra, łuki i filary w nawie głównej i nawach bocznych katedry. Obecnie widoczne są ślady napraw z okresu przedwojennego oraz powstałe w czasie wojny uszkodzenia kamiennych elementów konstrukcyjnych budowli.

Katedra w Sandomierzu jest jednym z najstarszych obiektów architektury sakralnej w Polsce. Powstały z fundacji króla Kazimierza Wielkiego korpus nawowy datuje się na 1361 rok. Świątynia nazywana jest „Matką kościołów diecezji sandomierskiej” zarówno ze względu na jej symbolikę religijną, jak i niekwestionowaną wartość historyczną i kulturową. W ramach realizowanego projektu zaplanowane są także działania promocyjne (obiekt odwiedza rocznie około 80 tys. turystów) oraz ułatwienia dla osób niepełnosprawnych (wykonana zostanie makieta budynku oraz opis katedry alfabetem Braille'a).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem