Reklama

Nowy Testament

Potrafił słuchać

2017-11-08 11:46

Zofia Świerczyńska
Edycja małopolska 46/2017, str. 6

Zdjęcie pochodzi z książki pt. „Na wspólnej drodze z ks. prałatem Franciszkiem Chowańcem”
Ks. Chowaniec wśród młodzieży; jak zawsze radosny

Sympozjum formacyjno-naukowe pt. „Ruch Światło-Życie w służbie Kościołowi” zostało poświęcone upamiętnieniu życia i działalności ks. prał. Franciszka Chowańca, pierwszego i wieloletniego moderatora Ruchu Światło-Życie w archidiecezji krakowskiej.

Wydarzenie zorganizowane w Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie stało się okazją, by ponownie zainspirować się postacią ks. Chowańca, ukazać jego wkład w życie Kościoła, przybliżyć założenia oraz ideę dzieł, które prowadził. – Ks. prał. Franciszek Chowaniec zapisał się w historii Ruchu Światło-Życie i Liturgicznej Służby Ołtarza nie tylko w naszej archidiecezji, ale także, powiem z całą odpowiedzialnością, w całej Polsce. Chcielibyśmy przez te kilka wykładów uczcić jego postać i wkład w życie Kościoła – mówił ks. Maciej Ostrowski, prowadzący sympozjum.

Jak działał?

Podczas Mszy św. rozpoczynającej spotkanie abp Stanisław Nowak przyznał, iż sekret życia ks. Chowańca polegał na fascynacji i zakochaniu się w drodze, jaką wskazał sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Hierarcha podkreślał, że założyciel „Oazy” był związany z człowiekiem, rodziną, wychowaniem do życia rodzinnego. Oparł się na świeckich, co było jego oryginalnością. Akcentował też rolę parafii. – Ks. Chowaniec zafascynował się przede wszystkim jego metodą docierania do serc młodych – wyjaśniał abp Nowak.

O pracy i zaangażowaniu Kapłana mówili także jego współpracownicy. – Człowieka poznajemy po dziele, czynach, a więc chcąc o nim mówić, trzeba powiedzieć, jak działał i jakie były tego owoce. U ks. Franciszka było zrozumienie wagi słowa pisanego. Dlatego starał się, żeby z różnych okazji wydać albo jakąś książeczkę, albo przynajmniej ulotkę, gdzie był rozpracowany dany temat wiążący się z pracą systematyczną lub z różnymi nadzwyczajnymi sytuacjami, które działy się w Kościele, jak np. Dzień Młodzieży – mówił ks. Tomasz Jelonek, wieloletni współpracownik ks. Chowańca. Prelegent podkreślał także: – Posiadał duże wyczucie na aktualne potrzeby. Był to człowiek wielki, który potrafił zainspirować wielu do różnych konkretnych zadań, a wszystko zmierzało ku temu, żeby dać ludziom materiał do ręki. Materiał, który będzie mówił o Bogu i o drodze człowieka – wyjaśniał.

Reklama

Jakim był duszpasterzem?

Sympozjum oprócz wymiaru naukowego, miało także charakter formacyjny. Jak przekonują organizatorzy, spotkanie było okazją, by pomóc zarówno młodym ludziom, jak i księżom w codziennej pracy duszpasterskiej poprzez wskazanie postaw i sposobów współpracy z młodzieżą, proponowanych przez ks. Chowańca. – Był prosty, skromny, pokorny, nie potrzebował otoczki czy pewnych „fajerwerków”, żeby przyciągnąć młodych. On potrafił słuchać i być z tymi ludźmi, a niestety tego współcześnie brakuje – mówił Dawid Czaicki z komitetu organizacyjnego sympozjum. I podkreślał: – Trzeba pamiętać, że ks. Chowaniec gromadził ludzi wokół siebie, ale nie wokół swojej osoby. Gromadził ich dla Chrystusa i Kościoła.

Podejmowane przez prelegentów zagadnienia koncentrowały się wokół „dziesięciu drogowskazów nowego człowieka” i miały za zadanie pomóc oazowiczom oraz uczestnikom spotkania lepiej zrozumieć ideę Ruchu Światło-Życie i założeń, które ks. Franciszek Blachnicki wskazywał, choćby w metodzie pracy i rekolekcjach. Wygłoszono referaty m. in. na temat życia w Duchu na wzór Niepokalanej, Różańca jako modlitwy ewangelicznej, modlitewnego czytania Pisma Świętego, a także o założeniach programowych Ruchu Światło-Życie oraz o Roku liturgicznym w rekolekcjach oazowych.

Archiwalne zdjęcie pochodzi z książki pt. „Na wspólnej drodze z ks. prałatem Franciszkiem Chowańcem”, red. Dawid Czaicki

***

Całodniowe sympozjum zakończyło się wspólną modlitwą podczas Nieszporów prowadzonych przez o. Tomasza Dąbka OSB. Podczas sympozjum referaty i wspomnienia o ks. Chowańcu wygłosili: Danuta Piekarz, ks. Tomasz Jelonek, ks. Maciej Ostrowski, ks. Maciej Głowacki, Anna Maria Wajda, ks. Stanisław Wronka, o. Tomasz M. Dąbek, ks. Jerzy Serwin, Jolanta Pitek, Tomasz Grabowski i Dawid Czaicki. Organizatorami sympozjum, przygotowanego w drugą rocznicę śmierci Księdza Prałata, byli: Katedra Teologii Praktycznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie oraz Duszpasterstwo Służby Liturgicznej i Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej.

Tagi:
Ruch Światło‑Życie sympozjum

Stryszawa: II Galilejski Dzień Misyjny

2018-07-11 00:11

Małgorzata Czekaj

    Polski, angielski, ukraiński, rosyjski, a nawet maltański i afrykański język suahili – rozbrzmiewały 8 lipca podczas II Galilejskiego Dnia Misyjnego na Wzgórzu Miłosierdzia w Stryszawie-Siwcówce.

Fot. Archiwum "Galilei"
Uczestnicy II Galilejskiego Dnia Misyjnego w Stryszawie-Siwcówce

    Spotkanie miało wzmocnić świadomość misyjną wśród członków Wspólnoty Chrystusa Zmartwychwstałego „Galilea”, jednak przyjechały także osoby z innych wspólnot, pragnące zaangażować się w misje. Gośćmi wydarzenia byli Albert Galea (dyrektor ACCSE 3033 - Stowarzyszenia Katolickich Koordynatorów Szkół Ewangelizacji - pochodzący z Malty, obecnie mieszkający razem z żoną Wilmą w Irlandii i podejmujący tam posługę ewangelizacji parafii poprzez program ewangelizacyjno-formacyjny „Proces Odkrywania Chrystusa”), Peter Stupak (lider wspólnoty Marana Tha ze słowackiego Preszowa), Judyta Sowa, koordynator Diakonii Misyjnej Ruchu Światło-Życie, a także misjonarze galilejscy, prowadzący misje m.in. w Afryce w Tanzanii, we wschodniej Ukrainie oraz w Bułgarii.

    Polonię, spotykającą się w ramach "Galilei" poza granicami kraju w zachodniej i środkowej Europie (Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech i Czechach) wspierają osoby należące do wspólnoty w Polsce. Podobnie jak wspólnotę na Ukrainie zachodniej i w Bułgarii, gdzie do "Galilei" nie należą Polacy mieszkający na obczyźnie, lecz Ukraińcy i Bułgarzy. Prężnie rozwija się wspólnota na Ukrainie - w ciągu ostatniego roku kilka osób wyjechało na roczne misje do wschodniej Ukrainy.

       Szczególną uwagę zwracano na kraje Europy wschodniej oraz państwa Zachodu, które jednakowo potrzebują dziś ewangelizacji, choć przyczyny laicyzacji są różne. – Bardzo poruszały mnie świadectwa misjonarzy, docierających do ludzi, którzy nigdy nie słyszeli o Jezusie, ponieważ mieszkają w państwach Europy, które są ateistyczne i zlaicyzowane – mówi jedna z uczestniczek, Iwona. Dodaje: – Pan Bóg dał mi światło, żeby modlić się za miejsca misyjne i za tych, którzy potrzebują tam Ewangelii.

    Pełna relacja z wydarzenia ukaże się w "Niedzieli" małopolskiej na 22 lipca 2018 r. Zapraszamy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jasna Góra: tysiące pieszych pielgrzymów dotarło na pierwszy wakacyjny odpust

2018-07-15 16:49

it / Częstochowa (KAI)

W historycznych strojach, z biało-czerwonymi, relikwiami polskich świętych i zdjęciami bohaterów narodowych na Jasną Górę dotarły pierwsze w tym roku duże pielgrzymki diecezjalne i kilka mniejszych. Przyszło w nich ok. 4 tys. osób.

Bożena Sztajner/Niedziela

Po raz 38. przybyła pielgrzymka przemyska, a po raz 84. pątnicy z archidiecezji poznańskiej, którzy dziękowali za 1050 lat biskupstwa.

- Polsce szczególnie potrzeba dziś zjednoczenia i wierności złożonym Ślubom - uważa abp Adam Szal z Przemyśla, który tradycyjnie też dotarł na Jasną Górę pieszo. - Abyśmy umieli podjąć troskę o Ojczyznę i o Kościół jednomyślnie, byśmy umieli się zjednoczyć, być razem. W dalszym ciągu pozostają do zrealizowania Śluby Jasnogórskie czyli mówiąc prozaicznie walka z wadami narodowymi - podkreśla metropolita przemyski. Abp Szal jak zwykle pielgrzymował z podarowanym przez pielgrzymów dwa lata temu pasterskim kijem.

Pątnicy przemyscy wyruszyli 4 lipca, by przez 12 dni wędrówki rozważać hasło: „Żyć z Maryją w Duchu Świętym”. Do sanktuarium w 10 grupach dotarło łącznie 1150 osób. Najstarszym uczestnikiem tegorocznej pielgrzymki był 84-letni Stanisław Kwiatkowski, najmłodszym - 5-letni Tymoteusz Borczyk.

84. Poznańska Piesza Pielgrzymka odbywała się pod hasłem: „Poznań. Chrystus i my”. - To jest wyjątkowe hasło, ponieważ mamy wyjątkowy rok 1050-lecia założenia pierwszego na ziemi Polski biskupstwa, właśnie w Poznaniu - podkreśla ks. Łukasz Łukasik, kapelan poznańskiej pielgrzymki.

W pielgrzymce poznańskiej uczestniczyło 1671 osób podzielonych na 18 grup. Jedną grupę stanowili rowerzyści, którzy do częstochowskiego sanktuarium dotarli dzień wcześniej. W zależności od miejsca wyjścia pątnicy w ciągu 9-12 dni pokonali dystans ok. 290 km. Najstarszy uczestnik miał 83 lata, a jednej z pątników na pielgrzymce z Poznania był 53 raz.

Z grupą 21. z Buku pielgrzymowali nowożeńcy: Jagoda i Łukasz. - Trzy tygodnie temu braliśmy ślub. To nasza podróż poślubna, dlatego chcieliśmy wejść w strojach ślubnych, żeby było tak uroczyście - mówią młodzi małżonkowie. Jagoda pielgrzymowała już po raz czwarty, a Łukasz, za namową żony, po raz pierwszy. „Idziemy w intencji naszego małżeństwa i z podziękowaniem" - mówią młodzi.

Jutro wielu z przybyłych na Jasną Górę pielgrzymów pozostanie w sanktuarium, aby uczestniczyć w uroczystościach odpustowych ku czci Matki Bożej Szkaplerznej. Niektórzy, we wtorek, również pieszo wrócą do domów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym?

2018-07-16 14:40

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Trybunał Konstytucyjny proceduje nad aborcją eugeniczną od końca października 2017 roku, a prezes Julia Przyłębska nie wyznaczyła nawet terminu rozprawy. W 1997 prezes Andrzej Zoll był w o wiele trudniejszej sytuacji, a kwestię ochrony życia trybunał rozwiązał dokładnie w 162 dni. Obecnie wniosek ponad 100 posłów o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej, leży już w trybunale od 265 dni. A przecież przez ten czas statystycznie, co osiem godzin zabijane jest dziecko, czyli życie straciło ok. 800 dzieci.

Przypomnę, że skład orzekający pod przewodnictwem prof. Andrzeja Zolla miał o wiele trudniejsze zadanie. Miał przeciwników życia nienarodzonych w rządzie SLD i w Sejmie, którzy bombardowali trybunał proaborcyjnymi opiniami oraz stanowiskiem ówczesnego prokuratora generalnego. Mimo tak wielkiego sprzeciwu sędziowie w 1997 roku orzekli, że aborcja ze względów społecznych jest sprzeczna z ustawą zasadniczą, a życie ludzkie ma prawną ochronę od poczęcia.

Wyrok z 1997 roku jest przełomowy dla całego późniejszego orzecznictwa. Sędziowie dali też jednoznaczną wskazówkę, że również aborcja eugeniczna jest niekonstytucyjna. To bardzo logiczne. Skoro według konstytucji życie ludzkie jest prawem chronione od poczęcia, to tak jak nie zabijamy dorosłych niepełnosprawnych i chorych, tak samo nie można zabijać ich przed urodzeniem. Nie ma więc wątpliwości, że nienarodzone dzieci ze stygmatem prawdopodobieństwa choroby i niepełnosprawności, zasługują na taką samą ochronę, jak ich rówieśnicy bez tego wyroku.

Obecnie na biurkach sędziów trybunału konstytucyjnego leży wniosek doktora prawa i jednocześnie posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego, stanowisko marszałka sejmu oraz prokuratora generalnego. Wszystkie te dokumenty jednoznacznie dowodzą, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją oraz dotychczasowym orzecznictwem trybunału. Politycy PiS, którzy są słusznie naciskani przez środowiska prolife, a także katolicką opinię, tłumaczą się wnioskiem w trybunale.

Sędziowie mają dziś stosunkowo łatwe zadanie. Przyznanie konstytucyjnej ochrony prawnej dzieciom ze stygmatem prawdopodobieństwa choroby lub niepełnosprawności, jest jedynie postawieniem przysłowiowej kropki nad "i" do orzeczenia sprzed 21 laty. Dlatego trzeba zadać pytanie: Co dzieje się z trybunałem i dlaczego nadal na wokandzie nie ma wyznaczonego terminu rozprawy nad stwierdzeniem niekonstytucyjności aborcji eugenicznej? Czy prawdą jest, że wniosek w trybunale ma być tylko alibi dla partii rządzącej, aby politycy PiS mogli w nieskończoność tłumaczyć się dlaczego blokują obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem