Reklama

Biały Kruk 1

Zapalmy Światło modlitwy

2017-11-08 11:46

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 46/2017, str. 1

Ks. Bartosz Rajnowski
Księża archidiecezji przemyskiej przy relikwiach bł. Władysława Bukowińskiego

Ks. Zbigniew Suchy: – Niedawna obecność Księdza Arcybiskupa w Kazachstanie, jako Polaka i historyka, przyniosła ze sobą na pewno jakieś osobiste refleksje, które być może wiążą się także z przeżywaną przez nas rocznicą odzyskania niepodległości.

Abp Adam Szal: – Wyjazd do kraju byłego Związku Radzieckiego jest zawsze wydarzeniem niezwykłym, zwłaszcza dla kogoś, kto przeżywał te czasy, w których wszyscy myśleliśmy o tym miejscu jako o trudno dostępnym, znanym tylko z propagandowych filmów. W 1988 i 1989 r. miałem okazję być w Mołdawii, która także jest jednym z państw byłego Związku Radzieckiego, i obserwowałem wtedy czas przełomu. Myślę, że tamte doświadczenia sprzed wielu lat trochę się potwierdziły, gdy miałem okazję teraz być w Kazachstanie, który też przez długi czas był republiką Związku Radzieckiego. Ślady tamtej rzeczywistości widać tam do dzisiaj. Widać jednak także, że to państwo zdecydowanie staje się samodzielne i podejmuje wiele inicjatyw świadczących o autonomii i niezależności.

– Kazachstan to kraj wielu skrajności...

– To prawda. Z jednej strony miałem okazję dotknąć nowoczesnego miasta, jakim jest Astana, która w przeciągu 20 lat ze stosunkowo małego miasta została przekształcona w nowoczesną stolicę. Z drugiej strony miałem okazję dotknąć rzeczywistości posowieckiej, kiedy byliśmy w małej miejscowości Oziornoje, która staje się powoli sanktuarium narodowym Kazachstanu. Widać tam, w jakich warunkach żyli kiedyś ludzie, którzy zostali tam przywiezieni. Kazachstan był miejscem, do którego zsyłano ludzi różnych narodowości, niewygodnych dla władz Związku Radzieckiego. Z relacji mieszkańców Oziornego dowiadujemy się, że przywieziono ich tam z ich dobytkiem i pozostawiono na stepie. Musieli zaczynać wszystko od początku. W ich przekonaniu towarzyszyła im Boża Opatrzność. W większości byli to katolicy, Polacy. Kilkadziesiąt lat wpływu politycznego zaowocowało tym, że dzisiaj część z nich posługuje się językiem rosyjskim, ale czują się nadal związani z Polską. Wielu z nich wyjeżdża z Oziornego. Na początku lat 90. mieszkało tam ok. 1000 Polaków, a teraz jest ich około 300.

– Czują się Polakami, ale czy są związani z Kościołem?

– Ewenementem jest to, że rozwija się tam życie religijne. Nazwa miejscowości pochodzi od jeziora, co związane jest z niezwykłym wydarzeniem, jakie miało tu miejsce. Mimo że Oziornoje jest położone na stepie, to znajduje się w takim miejscu, do którego w czasie roztopów mogą spływać duże masy wody, które nieraz powodują zniszczenia i uszkadzają domy. W 1941 r., kiedy całą żywność zabrano na potrzeby wojska, mieszkańcom groziła śmierć głodowa. Wtedy w przedziwny sposób pojawiło się tam jezioro, a w nim ryby. Ryb było tak dużo, że ich połów zapewnił wyżywienie wszystkim mieszkańcom. Uważają oni do dzisiaj, że był to cud, działanie Matki Bożej. Jej figura znajduje się na terenie tego jeziora. Możemy porównać to wydarzenie z historią wyjścia narodu wybranego z ziemi egipskiej, któremu także towarzyszyły znaki Bożej opieki. Te niezwykłe wydarzenia także można tłumaczyć naturalnymi zjawiskami, jednak to, że miały one miejsce właśnie w tym, a nie innym momencie, jest czymś fascynującym.

– W Kazachstanie pracują polscy kapłani i siostry zakonne. W których miejscach zaznaczają swoją obecność?


– W Oziornoje istnieje – wybudowana staraniem kapłana przemyskiej archidiecezji ks. Tomasza Pysia – kaplica adoracji Najświętszego Sakramentu, w którym jest zainstalowany jeden z kilkunastu ołtarzy, przy których ludzie modlą się o pokój. Wątki narodowe, polskie są tam obecne, chociaż Kościół w Kazachstanie nie może być nazwany tylko polskim, bo jego istnienie na tych terenach jest związane z napływem zesłańców czy przesiedleńców różnych narodowości. Jednak ten element patriotyczny istnieje i jest kultywowany także przez księży, którzy np. w katedrze w Astanie odprawiają jedną Mszę św. w niedzielę w języku polskim. Oziornoje staje się centrum życia religijnego nie tylko poprzez istnienie Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju, którego ustanowienie ogłosił Jan Paweł II, kiedy przebywał w Kazachstanie, ale także przez to, że jest tam dom rekolekcyjny, są tam obecne siostry służebniczki Najświętszej Maryi Panny, a od pewnego czasu jest także klasztor Sióstr Karmelitanek, które przybyły tam z Częstochowy i które modlą się o pokój i o to, by Kościół katolicki pełnił swoją misję.
Miałem także okazję być w miejscowości Dolinka, która jest położona około 30 km od Karagandy, i w której znajduje się muzeum upamiętniające ofiary tzw. Karłagu, w którym osiedlano zesłańców i poddawano ich katorżniczej pracy. Powierzchnia Karłagu, o którym mówiono, że jest państwem w państwie, wynosiła 1 780 000 h. Znakiem tej strasznej historii są pozostałe tam groby. Kiedy będziemy zanosić do Boga nasze modlitwy za zmarłych, pamiętajmy o zesłańcach, których groby rozsiane są po stepach Kazachstanu.

Tagi:
wywiad Abp Adam Szal

List Pasterski Metropolity Przemyskiego abp. Adama Szala na Wielki Post 2018

2018-02-14 11:09


Edycja przemyska 7/2018, str. I

Karolina Pękala

W dzisiejszą, pierwszą niedzielę Wielkiego Postu w naszych świątyniach wysłuchaliśmy opowiadania św. Marka Ewangelisty o kuszeniu Jezusa. Pamiętamy, że opisane wydarzenie było bezpośrednio poprzedzone chrztem, którego Jan udzielił Jezusowi w Jordanie. Na Jezusa zstąpił wówczas Duch Święty. Bezpośrednio po chrzcie, przed rozpoczęciem swojej publicznej działalności, Chrystus posłuszny Ojcu i pełen Ducha Świętego udał się na pustynię, aby tam na modlitwie przebywać w bliskości Ojca.

Na pustkowiu doszło jednak do rzeczy niebywałej: Odkupiciel został poddany kuszeniu. Relacja św. Marka o tym wydarzeniu prezentuje niejako program misji Jezusa, zawierając zarazem wskazówki dotyczące naszego wędrowania przez ziemię.

Tym, co wybija się na pierwszy plan w postawie Jezusa na pustyni, jest posłuszeństwo woli Ojca i głosowi Ducha Świętego. W ewangelicznej scenie widzimy Zbawiciela postawionego przed wyborem między posłuszeństwem Duchowi Świętemu a przyjęciem „ofert” kuszącego Go szatana. Przewrotność kusiciela polegała na tym, że – podobnie jak w raju – posłużył się kłamstwem i przebiegłością. Zauważmy, że zły duch nie odwodził Jezusa od realizacji misji powierzonej Mu przez Ojca, lecz namawiał Go, by objawił swoją moc przez spektakularne znaki i cuda. Nie na tym jednak miał polegać Boży plan zbawienia. Bóg Ojciec zamierzył, by zbawienie świata dokonało się przez posłuszeństwo, które miało naprawić grzech nieposłuszeństwa pierwszych rodziców. Gdyby Jezus posłuchał szatana, zapewne zyskałby podziw, poklask i posłuch u ludzi, którzy byliby świadkami takich wydarzeń, ale nie zrealizowałby Bożego planu zbawienia. Ten miał się dokonać przez cierpienie, Golgotę i krzyż. Podobne pokusy pojawiły się w późniejszej działalności Chrystusa. Nie brakowało przecież ludzi, którzy kierując się swoimi wyobrażeniami o Mesjaszu, domagali się od Mistrza z Nazaretu znaków z nieba. Apostoł Piotr protestował, gdy słyszał zapowiedź Jezusa o czekającej Go męce (por. Mk 8,33). Podczas ukrzyżowania również rozlegały się głosy: „Zejdź z krzyża, a uwierzymy Ci” (Mt. 27,42).

Jezus jednak już na pustyni, posłuszny swojemu Ojcu, wybrał głos Ducha Świętego. W konsekwencji tej uległości woli Ojca nastąpiło coś niezwykłego, coś, co można nazwać cudem pustyni. Św. Marek napisał, że Jezus po swoim zwycięstwie nad szatanem żył na pustyni „wśród zwierząt, a aniołowie usługiwali Mu” (Mk 1,13). To piękne nawiązanie do Księgi Rodzaju, opisującej dzieło stworzenia i sytuacji pierwszego człowieka, Adama, którego Pan Bóg – stworzywszy – umieścił w raju i przyprowadzał do niego zwierzęta, by ten nadał im imiona (Rdz 2,8.20).

Skojarzenie tych dwóch scen biblijnych przypomina o ciągłym zagrożeniu przez szatana, nieustannie próbującego pozbawić człowieka szczęścia, którego źródłem jest życie w bliskości Boga i posłuszeństwie Jego woli. Zwycięstwo Chrystusa nad pokusami, Jego „czas pustyni”, w którym odrzucił podszepty złego ducha i okazał całkowitą wierność Ojcu i natchnieniom Ducha Świętego, doprowadził do tego, że pustynia stała się rajem. Podobna myśl, związana z pustynią, jest zawarta w opisie wędrówki narodu wybranego do Ziemi Obiecanej. Czas pustyni był dla Izraelitów formowaniem relacji z Bogiem i próbą wiary, a także miejscem zawarcia szczególnego przymierza z ludzkością, ujętego w przykazaniach Dekalogu (Wj 20, 1-17).

Drodzy Siostry i Bracia!

Przed nami święty czas Wielkiego Postu, który może i dla nas stać się swoistym czasem pustyni. Będąc posłusznymi natchnieniom Ducha Świętego, odczytywanym w umyśle i sercu, wejdźmy w ten piękny, choć trudny okres liturgiczny. Jest on piękny, bo prowadzi nas do umocnienia lub nawiązania na nowo przyjaźni z Bogiem. Trudny, bo przez praktykowaną modlitwę, post i jałmużnę podejmujemy wysiłek zmiany naszego życia i wyprostowania powikłanych dróg. Jako lud Nowego Przymierza pragniemy kroczyć za nowym Mojżeszem – Jezusem Chrystusem ku ziemi obiecanej – ku szczęśliwej wieczności. Niech nasza wierność Duchowi Świętemu polega na odwróceniu się od zła i zwróceniu się całym sercem ku woli Bożej. W perspektywie krzyża szukajmy odpowiedzi na ważne pytania dotyczące sensu życia, cierpienia i śmierci.

Wielkie sprawy ludzkiego życia są przeżywane w milczeniu, pod spojrzeniem Boga (Kardynał Robert Sarah, „Moc milczenia”, Warszawa 2017, s. 54). Okres Wielkiego Postu jest czasem wielkich spraw, które Bóg w mocy Ducha Świętego pragnie w nas i przez nas dokonać. Szukajmy zatem ciszy, także za cenę rezygnacji z codziennego hałasu, który męczy i daje poczucie, że cisza stała się nieosiągalną oazą (tamże, s. 51). Może, tworząc swoją pustynię, trzeba będzie ograniczyć czas spędzany przed telewizorem, komputerem czy smartfonem. Zamiast nich weźmy do ręki Pismo Święte, książkę religijną, czasopismo katolickie (np. „Niedzielę Przemyską”). Skorzystajmy z mediów katolickich, w szczególności z diecezjalnego Radia FARA. Znajdźmy czas dla drugiego człowieka, zwłaszcza chorego, cierpiącego, samotnego. Nabierzmy dystansu wobec spraw materialnych, które, choć potrzebne do codziennego życia, nie mogą nam przesłaniać Pana Boga. Ożywmy w sobie pragnienie tworzenia wspólnoty. Tej rodzinnej, ale także i parafialnej, gdzie będziemy mogli dzielić się z innymi darem modlitwy, pomocy czy rady. Zadbajmy o uczestnictwo całej rodziny w szczególnym czasie wielkopostnej pustyni, jakim są rekolekcje parafialne i nabożeństwa pasyjne. Nie zapomnijmy o dobrze przeżytej spowiedzi świętej, do której należycie się przygotujmy. Sakrament pojednania niech stanie się dla nas owocem nawrócenia, a więc okazją do szczerego rachunku sumienia z miłości do Boga i bliźniego, przyznania się do winy oraz zachętą do zmiany dotychczasowego, grzesznego postępowania.

Spróbujmy zrealizować jakieś wielkopostne postanowienie. Nie tyle chwilowo sobie czegoś odmawiając, co raczej trwale coś postanawiając. Może nadszedł czas, by dołączyć do jakiejś grupy parafialnej czy społecznej lub zaangażować w jakąś akcję np. „Rodzina rodzinie”, prowadzoną przez Caritas Archidiecezji Przemyskiej, w której możemy wspomóc rodziny uchodźców w ich ojczyźnie lub miejscu ich aktualnego zamieszkania.

Pomóżmy naszej młodzieży stworzyć „świętą pustynię” podczas Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej, które odbędzie się przed Niedzielą Palmową w dniach 23-25 marca br. w Radymnie. Zachęcajmy młodzież, zwłaszcza przygotowującą się do przyjęcia sakramentu bierzmowania, aby otworzyła się na wspólnotę modlitwy i rozważała orędzie Dobrej Nowiny oraz papieskie przesłanie do nich skierowane. Pięknym i potrzebnym byłoby apostolskie świadectwo rodziców, katechetów świeckich, sióstr zakonnych i duszpasterzy, którzy zechcieliby towarzyszyć młodzieży w tym spotkaniu, podejmując rolę opiekunów i przewodników na drogach wiary.

Drodzy Dziewczęta i Chłopcy!

Radymno czeka na was! Niech to miasto będzie wielkopostną pustynią, na którą wyprowadzi nas wszystkich Duch Święty. Wyjdźcie na tę pustynię, realizując program Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej i wraz ze swoimi rówieśnikami szukajcie odpowiedzi na pytania dotyczące tajemnicy Ducha Świętego, który przychodzi do nas ze swymi darami.

Duch Święty, ten sam, który był obecny przy Jezusie na pustyni, będzie nas wspierał. To On, którego otrzymaliśmy w sakramencie chrztu i bierzmowania, podpowie nam, co mamy czynić. On przypomni nam wszystko, czego uczył nas Jezus – Syn Boży.

Przeżywając czas Wielkiego Postu, prowadzeni przez Ducha Świętego, będziemy mogli skutecznie bronić się przed podszeptami złego ducha, który jakże często we współczesnym świecie proponuje nam drogę do szczęścia według jego przewrotnych kryteriów. Niech wielkopostna wspólnota wiary, nasze osobiste i wspólnotowe przemyślenia, pomogą nam rozwinąć w sobie przekonanie, że dobro zawsze zwycięża i że jest go więcej! Wbrew nachalnym, niekiedy wręcz psychotycznym opiniom o powszechności zła, uczmy się dostrzegać wokół siebie dobro. Oby naszym staraniem było pomnażanie tego dobra tak, by w świecie nie było już miejsca dla jakiegokolwiek zła.

Włączmy się w zwalczanie naszych wad narodowych, przede wszystkim dbając o trzeźwość Ojczyzny. Rozpoczęty 11 lutego Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu pod hasłem „Trzeźwość egzaminem z wolności”, niech skłoni nas do refleksji nad tym, byśmy dziękując za stulecie odzyskania niepodległości, byli wolni od uzależnień i zniewoleń duchowych.

W starożytności chrześcijańskiej istniał symboliczny zwyczaj, opisany przez św. Jana Chryzostoma w jego katechezach chrzcielnych. Podczas udzielania sakramentu chrztu osobie dorosłej, mający przyjąć chrzest zwracał się ku zachodowi i wyrzekał się zła. Następnie odwracał się do zachodu plecami, zwracał się ku wschodowi i wyznawał wiarę w Boga. To tylko symboliczny gest, ale wiele mówiący. Właściwie to streszczenie naszej życiowej postawy. Przez całe życie przecież mamy odwracać się plecami do zła, a zwracać ku Bogu, ku dobru. To zobowiązanie przyjęte podczas chrztu i każdego innego sakramentu. To postawa, do jakiej wzywa nas Jezus i uzdalnia Duch Święty: „nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Powtórzmy raz jeszcze: nawrócenie to odwrócenie się od zła i zwrócenie się całym sobą ku Bogu.

Niech tegoroczny Wielki Post będzie dla nas swoistego rodzaju czasem pustyni, na której spotkamy Boga i bliźniego. Kontynuujmy dzieło odnowy, zapoczątkowane w nas w sakramentach chrztu świętego i bierzmowania. Postarajmy się, by czas spędzony na wielkopostnej pustyni pomógł naszym sercom stać się ogrodem, w którym zamieszka Pan Bóg.

Na owocne przeżywanie czasu Wielkiego Postu oraz radosne świętowanie Tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego, z serca błogosławię.

† Adam Szal; Arcybiskup Metropolita Przemyski

Przemyśl, 18 lutego 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Pierwsza Dama odwiedziła Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki w Wilnie

2018-02-17 14:37

mik (KAI Wilno) / Wilno

W sobotę 17 lutego Agata Kornhauser-Duda, żona prezydenta RP, odwiedziła wileńskie Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki. Placówka, prowadzona przez siostrę Michaelę Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, powstała w 2009 roku. Hospicjum działa od 6 lat, znajduje się w wyremontowanym specjalnie na ten cel budynku w południowej części miasta.

Grzegorz Jakubowski/KPRP/prezydent.pl

- Idea hospicyjna na Litwie w ogóle nie była znana - zauważyła s. Michaela Rak, założycielka hospicjum. Do Wilna przyjechała z Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie także zajmowała się opieką nad chorymi, prowadząc tamtejsze hospicjum. Przypomniała, że już około 30 lat temu profesor Jacek Łuczak (specjalista w zakresie medycyny paliatywnej, założyciel największego w Poznaniu Hospicjum Pallium - MK) przyjeżdżał na Litwę z doświadczeniem hospicyjnym, ale zatrzymało się to na poziomie teoretycznym.


Hospicjum, prowadzone przez s. Michaelę jest jedyną tego typu placówką na Litwie choć, jak powiedziała, „były już tworzone (na Litwie - MK) łóżka paliatywne, ale na oddziałach szpitalnych”. - Hospicjum powstało dzięki tysiącom ludzi, którzy zaangażowali w jego działanie - tłumaczyła siostra Rak. Dyżur w hospicjum im. bł. Michała Sopoćki trwa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Hospicjum rozpoczęło działalność w 2012 roku.

Wizyta Agaty Kornhauser-Dudy w Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki rozpoczęła się kilka minut po godzinie 11:00 lokalnego czasu i trwała do południa. Pierwsza Dama spotkała się z pensjonariuszami tego wyjątkowego miejsca w atmosferze dyskrecji, bez towarzystwa kamer, w asyście m.in. Marcina Łapczyńskiego, dyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie. - Klimat domu, społeczności rodzinnej, to uzewnętrzniło się podczas tego spotkania - podsumowała s. Michaela. - Na spotkanie z Agatą Kornhauser-Dudą przyjechały także bliskie naszemu sercu osoby: gospodarze i goście, przedstawiciele pracowników, rodzin chorych, kapłani - dodaje zakonnica.

W spotkaniu uczestniczyło ponad 60 osób.

- Spotkanie odbyło się w klimacie jedności. Spotkaliśmy się w grupach przedstawicielskich wszystkich, którzy na co dzień tworzą hospicyjną rzeczywistość. Jesteśmy bardzo wdzięczni pani Agacie Kornhauser-Dudzie za tę wizytę" - powiedziała s. Rak.

W trakcie spotkania Pierwsza Dama spotkała się z chorymi i rozmawiała z nimi w ciepłej i rodzinnej atmosferze. Wyświetlona została także prezentacja, na której zobrazowana została działalność ośrodka.

S. Rak pracuje obecnie nad otwarciem oddziału dziecięcego hospicjum. - Potrzeby ludzi dorosłych i dzieci i młodzieży różnią się - stwierdziła zakonnica. Oddział dziecięcy ma oferować opiekę pensjonariuszom poniżej 18 roku życia.

Wizyta pary prezydenckiej na Litwie w dniach 15-17 lutego związana jest z 100. rocznicą odrodzenia Państwowości Litewskiej. W czasie wizyty, poza udziałem w obchodach państwowych, para prezydencka wzięła udział także w Mszy świętej odprawianej w wileńskiej katedrze 16 lutego. Nabożeństwo odprawił arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Mendonҫa: Pragnienie Jezusa musi być bardziej obecne w pulsującym sercu Kościoła

2018-02-18 09:26

RV, st, kg (KAI) / Watykan

Najpilniejszym wyzwaniem współczesnego Kościoła jest, aby zawsze od Chrystusa rozpoczynał i na Chrystusie kończył. On jest siłą, centrum. Kiedy o tym zapominamy, wpadamy w pustkę. Zapominamy o naszym pragnieniu. Pragnienie Jezusa musi być bardziej obecne w pulsującym sercu Kościoła – stwierdził ks. José Tolentino de Mendonça. Ten portugalski kapłan i wicerektor Uniwersytetu Katolickiego w Lizbonie został poproszony o wygłoszenie rekolekcji dla Papieża i Kurii rzymskiej, które w niedzielę 18 lutego br. rozpoczną się w domu rekolekcyjnym paulistów w Aricci pod Rzymem i potrwają do 23 bm.

Graziako

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego odpowiedział on na pytanie, dlaczego głównym punktem swoich rozważań uczynił pragnienie. Temat rekolekcji brzmi bowiem: „Pochwała i pragnienie”.

„Cóż mamy innego oprócz pragnienia? To jest podstawowe pytanie. Jesteśmy stworzeniami, które pragną. Nie mamy tylko potrzeb, chcemy się wznieść ponad nie. Z pragnienia rodzi się tęsknota. Musimy wsłuchiwać się w głęboki głos pragnienia ludzkiego, które jest śladem obecności Boga w naszym sercu. Mamy pragnienie, które jest podobne do tego, jakie miał Jezus na krzyżu. Jezus nie prosił o nic, nie mówił: «jest mi źle, nie wyrządzajcie mi tyle cierpienia», powiedział tylko: «pragnę». W tym słowie zawiera się wszystko, co dotyczy Jego ludzkiego oblicza. W pragnieniu mamy możliwość odnalezienia człowieczeństwa takiego, jakim widzi je Bóg” – mówił ks. Mendonҫa.

Portugalski kapłan dodał także, że pragnienie jest formą poznania. Przytoczył słowa amerykańskiej poetki Emily Dickinson, która mówiła, że pragnienie uczy nas drogi wody, a te słowa – zaznaczył, bardzo go przekonują. Przyznał, że w swoich rozważaniach będzie odwoływał się również do innych poetów i pisarzy. Wymienił m.in. Clarice Lispector, Antoine de Saint-Exypéryego, czy włoskiego poetę Tonino Guerrę.

Tegoroczny rekolekcjonista papieski zdradził także, iż w medytacji wprowadzającej skupi się m.in. na temacie zadziwienia. Wybrał to zagadnienie, gdyż, jego zdaniem, współczesny świat nie słucha słowa Bożego, szczególnie tego, co Pan powiedział Abrahamowi. Wyjdź stąd, opuść to miejsce, nie patrz więcej na swoje buty, ale patrz na gwiazdy, daleko. „A to właśnie jest zadziwieniem: iść przekraczając samych siebie. Ono wprowadza w tajemniczą obecność Boga” - zaznaczył ks. Mendonça.

Portugalski kapłan wskazał także na temat peryferii. Stwierdził, że poruszył go w dwóch ujęciach: z jednej strony sam Chrystus był na peryferiach, w swoich czasach nie był znaną osobistością. A z drugiej dzisiejsi chrześcijanie to w większości obywatele peryferii. Oblicze chrześcijaństwa nie jest już czymś głównym, centralnym, zachodnim. Jego obliczem są peryferie – uważa ks. Mendonҫa.

Ks. José Tolentino de Mendonça urodził się 15 grudnia 1965 roku w Machico na Maderze. W 1982 roku podjął studia teologiczno-filozoficzne i w 1990 roku przyjął święcenia kapłańskie. Ukończył biblijne studia specjalistyczne w Rzymie. Po powrocie do ojczyzny podjął pracę na Uniwersytecie Katolickim w Lizbonie. Jest uznanym poetą. Od 2011 jest konsultorem Papieskiej Rady ds. Kultury.

W okresie papieskich rekolekcji są jak zwykle zawieszone wszelkie audiencje, w tym środowa audiencja ogólna 21 lutego.

Tradycję rekolekcji w Watykanie wprowadził w 1929 roku Pius XI, z tym że do czasu Pawła VI odbywały się one w pierwszym tygodniu Adwentu, a nie Wielkiego Postu. Papież Montini zaczął też jako pierwszy zapraszać do głoszenia nauk hierarchów i teologów spoza Kurii Rzymskiej, a nawet spoza Włoch. Na przykład w 1976 (5-12 marca) zadanie to powierzył metropolicie krakowskiemu kard. Karolowi Wojtyle, który później jako papież Jan Paweł II bardzo rozszerzył tę praktykę.

W 1979 rekolekcjonistą był włoski franciszkanin o. Faustino Ossanna, ale od następnego roku Ojciec Święty zapraszał już kardynałów, biskupów, księży i zakonników z całego świata.

Byli to kolejno (stopnie w hierarchii i funkcje, jakie pełnili w owym czasie, bez ewentualnych późniejszych zmian):

24 II-1 III 1980 - abp Lucas Moreira Neves OP (Brazylijczyk), sekretarz Kongregacji Biskupów,

8-14 III 1981 - bp Jerzy Ablewicz z Tarnowa (Polak),

28 II-5 III 1982 - o. Stanislas Lyonnet SI (Francuz), prof. Uniwersytetu Gregoriańskiego,

20-26 II 1983 - kard. Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary

11-17 III 1984 - kard. Alexandre do Nascimento (Angolańczyk), arcybiskup Lubango,

24 II-2 III 1985 - abp Achille Glorieux (Francuz), nuncjusz apostolski,

16-22 II 1986 - o. Egidio Viganò SDB (Włoch), rektor najwyższy (generał) salezjanów,

8-14 III 1987 - o. Peter-Hans Kolvenbach SI (Holender), generał jezuitów,

21-27 II 1988 - abp James Aloysius Hickey (USA), arcybiskup Waszyngtonu

12-18 II 1989 - kard. Giacomo Biffi (Włoch), arcybiskup Bolonii,

4-10 III 1990 - o. George Marie Martin Cottier OP (Szwajcar), teolog Domu Papieskiego,

17-23 II 1991 - abp Ersilio Tonini (Włoch), emerytowany arcybiskup Rawenny,

8-14 III 1992 - kard. Ugo Poletti (Włoch), archiprezbiter bazyliki patriarszej św. Matki Boskiej Większej w Rzymie,

28 II-5 III 1993 - bp Jorge Arturo A. Medina Estévez (Chilijczyk), biskup Rancagua (Chile),

20-26 II 1994 - kard. Giovanni Saldarini (Włoch), arcybiskup Turynu,

5-11 III 1995 - o. Tomáš Špidlík SI (Czech), z Papieskiego Instytutu Wschodniego,

25 II-2 III 1996 - abp Christoph Schönborn OP (Austriak), arcybiskup Wiednia,

16-22 II 1997 - kard. Roger Etchegaray (Francuz), przewodniczący Papieskiej Rady "Iustitia et Pax" i Głównego Komitetu Wielkiego Jubileuszu Roku 2000,

1-7 III 1998 - kard. Ján Chryzostom Korec SI (Słowak), biskup Nitry,

21-27 II 1999 - bp André-Mutien Léonard (Belg), biskup Namur,

12-18 III 2000 - kard. François Xavier Nguyễn Văn Thuận (Wietnamczyk), przew. Papieskiej Rady "Iustitia et Pax",

4-10 III 2001 – kard. Francis Eugene George OMI (Amerykanin), arcybiskup Chicago,

17-23 II 2002 – kard. Cláudio Hummes (Brazylijczyk), arcybiskup São Paulo,

9-15 III 2003 – abp Angelo Comastri (Włoch), prałat sanktuarium maryjnego w Loreto,

29 II-6 III 2004 – prał. Bruno Forte (Włoch), członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej,

13-19 II 2005 – bp Renato Corti (Włoch), biskup Novary.

Od 2006 rekolekcjonistów z zewnątrz zapraszał Benedykt XVI. Byli nimi:

5-11 III 2006 – kard. Marco Cè (Włoch), em. patriarcha Wenecji

25 II-3 III 2007 – kard. Giacomo Biffi (Włoch), em. abp Bolonii

10-16 II 2008 – kard. Albert Vanhoye SI (Francuz), em. sekr. Papieskiej Komisji Biblijnej

1-7 III 2009 – kard. Francis Arinze (Nigeryjczyk), em. prefekt Kongregacji Biskupów

21-27 II 2010 – ks. Enrico dal Covolo SDB (Włoch), członek m.in. Papieskiej Komisji Archeologii Sakralnej,

13-19 III 2011 – o. François-Marie Léthel OCD (Francuz), prof. Papieskiego Wydziału Teologicznego «Teresianum» w Rzymie

26 II-3 III 2012 – kard. Laurent Monsengwo Pasinya (Kongijczyk), abp Kinszasy

17-23 II 2013 – kard. Gianfranco Ravasi (Włoch), przewodniczący Papieskiej Rady Kultury

Od 2014 rekolekcjonistów zaprasza Franciszek.

9-14 III 2014 (w Casa Divin Maestro w Ariccia) – ks. Angelo De Donatis, proboszcz rzymskiej parafii św. Marka Ewangelisty [al Campidoglio]

22-27 II 2015 (Ariccia) – o. Bruno Secondin OCD (Włochy), temat „Słudzy i prorocy Boga żywego”

6-12 III 2016 (Ariccia) - o. Ermes Maria Ronchi OSM (Włochy)

5-10 III 2017 (Ariccia) – o. Giulio Michelini OFM (Włochy)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem