Reklama

Zwiastowanie

Ks. Bartłomiej Pieron
Edycja kielecka 12/2003

Uwagę współczesnego człowieka przyciągają sytuacje dramatyczne. Nie dziwi fakt, że obserwuje się olbrzymie zapotrzebowanie współczesnego odbiorcy na tanią sensację, rozrywkę, sztuczne dramatyzowanie losów "bohaterów". Zasmucające jest to, że z owych pociągających historii, tak naprawdę nic dobrego nie wynika, że nie prezentują żadnego przesłania, które pozwoliłoby zastanowić się nad samym sobą, wyciągnąć wnioski i wprowadzić je do swego życia.
Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, którą obchodzimy w sercu Wielkiego Postu, daje nam okazję do wniknięcia w dramat, jaki dokonał się w życiu Maryi. Kiedy wszystko w Jej życiu wydawało się już ułożone staje w sytuacji wyboru. Ma zostać zaślubiona Józefowi, mężowi z rodu Dawida. Z pewnością myślami wybiega w przyszłość, chcąc odczytać Boży plan wobec swej osoby. Ale to, co ją tak nagle spotkało, nawet dla niej było nie do pojęcia. Anioł Gabriel zwiastuje jej, że stanie się Matką Syna Bożego. Ewangelista Łukasz, który przekazuje nam opis Zwiastowania, po mistrzowsku kreśli dramat rozgrywający się w sercu Maryi. Jeszcze bardziej chce podkreślić, w jaki sposób przez ową sytuację Bóg ją prowadzi, jak oczyma wzrastającego doświadczenia wiary odkrywa swoje miejsce w planie zbawienia, o którym tak wiele przecież słyszała.
"Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca" (Łk 1,31-33). "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Najwyższego" (Łk 1,35). I znów jej pamięć zostaje odświeżona przez obrazy obecności Ducha w dziele stworzenia, Jego towarzyszenie w misji pełnionej przez królów i proroków, wreszcie wizja z Księgi Ezechiela, w której Duch przyczynił się do ożywienia doliny pełnej wysuszonych kości (por. Ez 37,1nn). Wreszcie Ten, który się narodzi będzie przecież Synem Bożym, a czyż tytuł ten nie został nadany długo oczekiwanemu Mesjaszowi?
Wobec tak przedstawiającej się rzeczywistości, Maryi nie pozostaje powiedzieć nic innego jak "Oto ja służebnica Pańska". Potwierdza w ten sposób akceptację Bożego planu i jego realizację w całym życiu. Ten dramat jest już poza Nią, ale to nie koniec doświadczenia w wierze. Prawdziwy dramat i próba wiary jest jeszcze przed nią...
Św. Alfons Maria Liguori pisze, że: "Kto doskonale zgadza się z wolą Bożą, ten nie tylko się uświęca, ale ponadto już tu na ziemi cieszy się trwałym pokojem". Maryja wzrastając w wierze pokazała w jaki sposób wolę Boga należy przyjmować. Ile zmarnowaliśmy w naszym życiu "zwiastowań Dobrej Nowiny"? Jest czas Wielkiego Postu, rekolekcji parafialnych, nabożeństw Drogi Krzyżowej. Trzeba, byśmy na Boże zwiastowanie odpowiedzieli z miłością. Nie marnujmy czasu. Odkryjmy dziś słowa Boga skierowane do nas, pozwólmy, aby to On był głównym Bohaterem dramatu naszego życia.

Matka Boża Szkaplerzna

xzr
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2002

Arkadiusz Bednarczyk

16 lipca przypada w liturgii Kościoła wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Dzień ten nazywany jest często dniem Matki Bożej Szkaplerznej, gdyż bezpośrednio wiąże się z nabożeństwem szkaplerza.

Historia szkaplerza karmelitańskiego sięga XII w. Duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili życie modlitwy na Górze Karmel w Palestynie. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Z powodu prześladowań przenieśli się do Europy. Kościół uznał ich regułę życia i dał prawny początek Zakonowi Karmelitów, który promieniował przykładem świętości w nowym dla siebie środowisku, ale nie uniknął też określonych trudności. Wtedy odznaczający się świętością generał zakonu, angielski karmelita św. Szymon Stock, zmobilizował swoich braci i zawierzając się Maryi, prosił Ją o pomoc. Jak podają kroniki, gdy modlił się słowami antyfony Flos Carmeli ( Kwiecie Karmelu) w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Maryja w otoczeniu aniołów i wskazując na szkaplerz, powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania". Nabożeństwo szkaplerzne, praktykowane początkowo tylko we wspólnotach karmelitańskich, bardzo szybko rozpowszechniło się wśród ludzi świeckich i duchowieństwa.

Do nabożeństwa szkaplerznego przywiązane są przywileje uznane przez Kościół jako objawione przez Maryję:

- noszącym szkaplerz Maryja zapewniła opiekę w trudach i niebezpieczeństwach życia zarówno względem duszy, jak i ciała;

- w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia;

- każdy, kto nosi szkaplerz, jest złączony z Zakonem Karmelitańskim i ma udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci (objęty jest intencjami Mszy św., komunii św., umartwień, postów, modlitw itp.).

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni oparty na objawieniu, jakie miał mieć papież Jan XXII. Maryja obiecała przez niego, że każdy noszący szkaplerz i zachowujący czystość według swego stanu zostanie uwolniony z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci.

Każdy, kto chciałby przyjąć i nosić szatę Maryi, niech czuje się zaproszony na comiesięczne skupienie Bractwa Szkaplerza w Sanktuarium Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie ( os. Słoneczne). Każdego 16. dnia miesiąca wspólnotowa adoracja od godz. 17.00, Różaniec i o godz. 18.00 Msza św., podczas której jest możliwość przyjęcia szkaplerza św. 16 lipca, z okazji wspomnienia Matki Bożej Szkaplerznej, miało miejsce wspólne dziękczynienie noszących szkaplerz, składane Maryi w Jej sanktuarium za nieustanną opiekę nad nami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Licheń: Rowerowa pielgrzymka ze Słońska i Bogdańca

2018-07-16 17:27

Robert Adamczyk

Po pokonaniu 650 km uczestnicy 12. Rowerowej Pielgrzymki ze Słońska i Bogdańca dotarli do Lichenia.

Biuro Prasowe Sanktuarium w Licheniu

„Wyruszyliśmy ze Słońska i tym razem postanowiliśmy dotrzeć do Lichenia podróżując przez Wrocław, który bardzo nam się spodobał. Na trasie mieliśmy bardzo różną pogodę – raz padało, raz świeciło słońce; zdarzyła się też i burza. Jednak nie narzekamy, wręcz przeciwnie – cieszymy się z osiągniętego bezpiecznie celu” – powiedział Wojciech Stybel, organizator.

Zobacz zdjęcia: Rowerowa pielgrzymka ze Słońska i Bogdańca

Najstarszym uczestnikiem pielgrzymki był 65-letni ks. Gabriel Stożek z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Bogdańcu, który w podróży pełnił rolę opiekuna duchowego grupy: „Uczestniczę po raz 10. w tej pielgrzymce i muszę przyznać, że w tym roku jechało się bardzo dobrze. Grupa była zgrana i równa. Siłę i moc do pokonywania kilometrów dawały nam intencje, z którymi jechaliśmy m.in. o łaskę zdrowia, szczęśliwe przebycie operacji, ale także za naszą Ojczyznę, gdyż przeżywamy setną rocznicę odzyskania niepodległości”.

Po przybyciu do Lichenia pielgrzymi wraz ze swoimi rodzinami i przyjaciółmi wzięli udział w Eucharystii sprawowanej przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem