Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Konsekracja kościoła pw. Chrystusa Króla w Dołujach

2017-11-08 11:46

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 46/2017, str. 2

Archiwum parafii
Poświęcenie ołtarza

Błogosławione znaczenie w naszej archidiecezji mają kolejne uroczystości odbudowy po wojennych zniszczeniach, a także budowy od podstaw nowych kościołów, które jednoczyć mają wiernych na modlitwie uwielbienia Boga. Uroczystość konsekracji świątyni parafialnej przeżyła 21 października 2017 r. parafia oddana Chrystusowi Królowi w Dołujach

Po raz pierwszy zaistniały Dołuje w źródłach w 1283 r. pod nazwą Nyenkerken. Do 1945 r. wieś nosiła nazwę Neuenkirchen (Nowy Kościół). Należała wówczas do księcia pomorskiego Bogusława IV. W 1331 r. książę Otton I nadał wieś kapitule kolegiackiej pw. Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie. Kościół zbudowano w Dołujach w 1316 r. Podlegał jurysdykcji biskupów kamieńskich. Taki stan trwał do 1945 r., gdy średniowieczny kościół z wieżą oraz cmentarz uległy likwidacji.

Wrażliwe serce ks. prał. Zbigniewa Wyki sprawiło, że 16 października 2005 r. w Dołujach sprawowana była pierwsza Msza św. na dawnym placu kościelnym, gdzie zbudowane zostało drewniane zadaszenie dla ochrony ołtarza. Kilka miesięcy później, 26 sierpnia 2006 r., przybył ks. Jan Gierlach z zadaniem utworzenia nowej parafii w Dołujach. Pierwszą Mszę św. odprawił nazajutrz w szkole, która przez długi okres czasu służyła jako miejsce modlitwy. Nowa parafia pw. Chrystusa Króla Wszechświata została oficjalnie erygowana 25 lutego 2007 r. W skład parafii weszły kościoły i miejscowości: kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Wąwelnicy; kaplica w Skarbimierzycach i kaplica, a obecnie kościół, w Kościnie oraz miejscowości Lubieszyn i Redlica. Głównym zadaniem stojącym przed ks. Janem było rozpoczęcie przygotowań o budowy nowego kościoła w Dołujach. 26 lipca 2007 r. ksiądz proboszcz otrzymał zezwolenie na budowę świątyni. Po zatwierdzeniu planów architektonicznych 27 lipca 2007 r. został wykonany pierwszy wykop pod kościół. Dzięki mieszkańcom i sponsorom kościół został wybudowany w stanie surowym i zwieńczony dachem już 30 marca 2009 r. W kolejnych latach świątynia zostaje otynkowana wewnątrz i pomalowana przy udziale wiernych. Od 17 listopada do 25 listopada 2007 r. odbyły się w parafii pierwsze Misje Święte, podczas których został poświęcony obraz Chrystusa Króla Wszechświata namalowany przez p. Barbarę Rykalską-Gischkowski, który góruje nad prezbiterium.

W majestatycznym, misternie wybudowanym i wyposażonym według wszystkich wskazań liturgicznych kościele zebrali się 21 października kapłani pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, dziekana ks. prał. Zbigniewa Wyki, proboszcza ks. Jana Gierlacha oraz wierni z całej parafii. Przed rozpoczęciem liturgii gospodarz parafii przypomniał bogatą historię miejscowej wspólnoty.

Reklama

Początkowym akcentem sakralizacji kościoła było najpierw poświęcenie ołtarza i murów świątyni zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Przed Liturgią Słowa Bożego Metropolita Szczecińsko-Kamieński dokonał poświęcenia dwóch kamiennych ambon przepowiadania Dobrej Nowiny. Słowo Boże wygłoszone przez głównego Celebransa jako fundament oparło się na tekstach biblijnych, które nawiązywały do przeżywanego poświęcenia miejsca sprawowania Eucharystii i sakramentów św. Dostojny Celebrans przypomniał także z racji wspomnienia dzień później św. Jana Pawła II o wymowie dziedzictwa pontyfikatu Papieża Polaka. Oddając hołd wszystkim, którzy przyczynili się do dnia konsekracji, a szczególnie ks. prał. Zbigniewowi Wyce i ks. Janowi Gierlachowi, wyjaśnił głęboką symbolikę nowego wyposażenia liturgicznego. Zwrócił także uwagę na to, że konsekracja dokonuje się raz w historii każdego kościoła, a przez to wpływa na miejscową wspólnotę, aby godnie uczestniczyła w Eucharystii, słuchała Słowa Bożego i przyjmowała sakramenty św.

Zasadniczym elementem liturgii była konsekracja ołtarza do sprawowania Najświętszej Ofiary. Jest to obrzęd bardzo przemawiający do wnętrza ludzkiego poprzez swą symbolikę i nawiązanie do najistotniejszych funkcji, które spełnia Ołtarz Żertwy Pańskiej. Po namaszczeniu Ksiądz Arcybiskup dokonał tego samego obrzędu w sześciu miejscach kościoła przy tzw. zacheuszkach, które stanowią widoczny znak świętości tego miejsca. Rozbudowany obrzęd okadzenia ołtarza i świątyni oraz zapalenie świec ołtarzowych, a także świec kandelabrowych przy zacheuszkach wprowadziły uczestników Eucharystii w dalsze przeżywanie Najświętszej Ofiary. Po Komunii św., trwając w wielkim modlitewnym skupieniu, Ksiądz Arcybiskup dokonał poświęcenia tabernakulum, umieszczając w nim na stałe Najświętszy Sakrament.

Uroczystość w Dołujach ukazała bogactwo ducha tutejszych wiernych zjednoczonych wokół prawd Bożych oraz mądrze i godnie kierowanych miłującym ich sercem ks. prob. Jana Gierlacha. Piękno właściwie odbudowanego od podstaw po wojennych zniszczeniach kościoła, duch modlitwy oraz świadectwo wiary zaangażowanych w wielu formatach wspólnoty wiernych budzi podziw. Przygotowaniem duchowym do konsekracji kościoła były także Misje Fatimskie, które przez cały tydzień we wszystkich kościołach głosili ojcowie redemptoryści: o. Leszek Mitoraj i o. Marek Krzyżkowski. Samą zaś uroczystość ubogacił wysokim poziomem artystycznym chór „Credo” z parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Mierzynie. Chrystus Król – Patron parafii – będzie więc odtąd czuwał, by w tej cząstce Kościoła powszechnego wzrastała nieustannie chwała Boża.

Tagi:
świątynia konsekracja

Kielce: uroczystości konsekracji biskupiej ks. Andrzeja Kalety

2017-12-09 18:42

dziar / Kielce (KAI)

W bazylice katedralnej w Kielcach odbyła się dziś konsekracja nowego biskupa pomocniczego diecezji kieleckiej, 60-letniego ks. dr. Andrzeja Kalety. "Misją życia biskupa jest przywracanie Bogu należnego Mu miejsca w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym" – powiedział w homilii kard. Stanisław Dziwisz.


Głównym konsekratorem był biskup kielecki Jan Piotrowski, a współkonsekratorami: abp Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce oraz abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

„Oby w jego nowej posłudze, jak w zwierciadle , odbijały się słowa św. Bernarda z Clairvaux: czystość, miłość, pokora, nie mają żadnego koloru, ale nie brak im wielkiego blasku, potrafią bowiem zachwycić oczy samego Boga” – mówił na początku liturgii bp Jan Piotrowski.

Kard. Dziwisz wskazywał w homilii, że nowy pasterz będzie spotykał ludzi spragnionych prawdy o Bogu i człowieku, ale będzie też spotykał ludzi obojętnych, starających się urządzić sobie życie, jakby Bóg nie istniał. "Będzie spotykał ludzi zagubionych, ale w głębi serca szukających sensu życia i motywów nadziei. Będzie spotykał ludzi biednych i poranionych duchowo" - mówił kaznodzieja.

Krakowski arcybiskup senior podkreślił, że dla wszystkich ludzi każdy biskup powinien być świadkiem Absolutu – Boga żywego. "W czasach szerzącego się sekularyzmu pilnym postulatem staje się przywracanie Bogu należnego Mu miejsca w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. To zadanie dla nas wszystkich, a dla biskupa to misja życia" - wskazywał.

Kard. Dziwisz nawiązał też do umieszczonego w herbie nowego biskupa krzyża św. Andrzeja oraz do zawołania biskupiego nowego pasterza: Fidelitas (wierność). "Wierność to wartość, której trzeba przywrócić sens i blask w czasach szerzącej się kultury tymczasowości, relatywizmu oraz nadmiernego indywidualizmu. Ta choroba dotyka nas wszystkich, dlatego tak trudno w dzisiejszym świecie przychodzi podjąć decyzję na całe życie w kapłaństwie, w małżeństwie, w życiu konsekrowanym" - przyznał kard. Dziwisz.

Kaznodzieja zaznaczył też, że zgodnie z zapowiedzią nowego biskupa, jego priorytetem będzie troska o kapłanów, którzy, wedle słów przypowieści Jezusa, są robotnikami posłanymi na żniwo. "Kapłani potrzebują pasterskiego, ojcowskiego serca. Potrzebują stałej i pogłębionej formacji, by się w pracy apostolskiej nie wypalić, by nie zagubić, by na nowo rozpalać w sobie charyzmat, jaki otrzymali w dniu święceń kapłańskich" - mówił kard. Dziwisz.

Składając życzenia nowemu biskupowi abp Salvatore Pennacchio – nuncjusz apostolski w Polsce odwołał się do Tomasza a Kempis i jego dzieła „O naśladowaniu Chrystusa”, a szczególnie do słów: „Czyń Panie, to co zapowiadasz. Tak dobrze Ciebie słuchać. Staraj się, Synu, spełniać, raczej cudzą wolę niż własną. Zawsze wybieraj mniej niż więcej (…)”. Nawiązując do biskupiego zawołania: „Fidelitas”, nuncjusz apostolski powiedział: "To najlepsza droga do zachowania Wierności - Fidelistas (…). Oby twoja posługa była pogodna i owocna".

"Życzymy, aby towarzyszyła ci bojaźń i drżenie, gdy przyjdzie sprawować sakramenty oraz odwagi i zupełnego zdania się na łaskę Bożą" – życzył w imieniu kapłanów i środowiska seminarium, ks. rektor Paweł Tambor.

W imieniu osób świeckich dziękował prof. dr hab. Stanisław Gódź – dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Nawiązując do zachęty św. Matki Teresy z Kalkuty: „Kochajcie swoich kapłanów”, życzył zdrowia i błogosławieństwa Bożego w wypełnianiu posługi w zgodzie z „Fidelitas”.

List podpisany przez abp. Stanisława Gądeckiego w imieniu Konferencji Episkopatu Polski odczytał rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik. - Życzę, aby pasterskie posługiwanie było posługiwaniem proroka, który wsłuchuje się codziennie w Boży głos i rozpoznając znaki czasu – pewnie prowadzi do zbawienia powierzony sobie lud - napisał przewodniczący KEP. – Być biskupem to być w łączności z dwoma tysiącami lat dziedzictwa (…) ofiarnej służby Bogu – zauważył abp Gądecki, życząc „wiernej i ofiarnej służby Bogu”.

Biskup Nominat ks. Andrzeja Kaleta pochodzi z Buska-Zdroju. Jest kapłanem od 1985 r. W tym czasie spełniał różne posługi, m in. przez wiele lat był wychowawcą i wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach oraz dyrektorem biblioteki seminaryjnej. Był wykładowcą na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. W latach 2014-16 był proboszczem parafii Kościelec.

W herbie nowego biskupa na czerwonym polu tarczy herbowej umieszczono trzy symbole: gołębicę, krzyż św. Andrzeja i otwartą księgę z pierwszą i ostatnią literą alfabetu greckiego: Α i Ω. Herb bp. Kalety nawiązuje do jego patrona św. Andrzeja Apostoła. Apostolska misja św. Andrzeja, w ostatnim okresie jego działalności, związana była z greckim miastem Patras na Peloponezie, gdzie poniósł śmierć męczeńską na krzyżu w kształcie litery X. W górnej części herbu znajduje się znak gołębicy z siedmioma płomieniami – symbol Ducha Świętego. Otwarta księga z literami Α i Ω, w dolnej części herbu, oznacza Boże orędzie zawarte w księdze Pisma Świętego.

Na zielonej banderoli pod tarczą, wypisane jest motto biskupiego posługiwania bp. Andrzej Kalety: „Fidelitas” – czyli „Wierność”. W swój herb biskup wpisał misję pasterską, którą pojmuje jako służbę Słowu Bożego i Kościołowi w duchu wierności Chrystusowi, jaką charakteryzował się św. Andrzej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ks. prof. Mazurkiewicz: Kościół przyjmuje nowe standardy ochrony danych osobowych

2018-04-20 10:38

Rozmawiał Łukasz Kasper / Warszawa (KAI)

Ta inicjatywa wyszła od Unii Europejskiej, a jej intencją było podniesienie standardów ochrony danych osobowych w związku z rozwojem nowych technologii i potrzebą zagwarantowania w tym zakresie praw obywatelom. Kościół przyjmuje te nowe standardy - mówi w rozmowie z KAI ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, członek powołanego przez Episkopat Polski zespołu ekspertów, który pracuje nad dostosowaniem zasad ochrony danych w Kościele katolickim w Polsce do nowych przepisów. Ekspert zapowiada również powołanie urzędu Kościelnego Inspektora Ochrony Danych.

sdecoret/fotolia.com

Do tego czasu państwa unijne mają obowiązek dostosować swoje wewnętrzne prawo w zakresie przetwarzania danych osobowych do przepisów nowego dokumentu. Obowiązek ten spoczywa także na Kościołach i związkach wyznaniowych, przy poszanowaniu wszelkiej ich autonomii.

Kluczowy dla kościelnego przetwarzania danych osobowych jest art. 91 unijnego rozporządzenia. Mówi on, że jeśli w państwie członkowskim, w momencie wejścia w życie tegoż dokumentu, Kościoły i związki wyznaniowe stosują szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych, to mogą tak czynić nadal pod warunkiem, że zostaną one dostosowane do rozporządzenia.
Jeśli Kościoły nie stworzą własnego urzędu, to ich zadania przetwarzania danych osobowych przejmie GIODO jako organ państwowy. Nad utworzeniem takich wewnetrznych urzędów, oprócz Kościoła katolickiego, pracują też mniejsze Kościoły mniejszościowe i związki wyznaniowe w Polsce.
Wewnętrzną procedurę przygotowawczą Kościoła katolickiego w Polsce do nowych przepisów zawiera „Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim”. Dokument uzyskał już wymagane recognitio Stolicy Apostolskiej i w najbliższym czasie zostanie on ogłoszony. Dzięki dekretowi nastąpi ujednolicenie zasad stosowania przepisów, które istnieją w Kościele w Polsce przynajmniej od kilkudziesięciu lat, a dotyczą ochrony danych osobowych.
W dokumencie opisano m.in. zasady i standardy przetwarzania danych przez kościelne jednostki organizacyjne, takie jak diecezje, parafie czy zgromadzenia zakonne. Wyszczególniono także obowiązki administratora danych, zarówno wobec danych zwykłych, jak i danych wrażliwych. Jeden z rozdziałów normuje ponadto status KIODO, czyli kościelnego inspektora ochrony danych osobowych - niezależnego organu nadzoru w tym zakresie.
Poniżej tekst rozmowy z ks. prof. Piotrem Mazurkiewiczem, członkiem (powołanego przez Konferencję Episkopatu Polski) Zespołu Roboczego ds. Opracowania Wewnątrzkościelnych Regulacji Ochrony Danych Osobowych:

- Łukasz Kasper (KAI): Dostosowanie kościelnych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych do unijnego rozporządzenia RODO to formalność, czy gruntowna zmiana?

- Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz: Zmianie ulegają unijne regulacje na temat ochrony danych osobowych. Dojdzie do dość głębokiej zmiany w tym zakresie w całej Unii Europejskiej. Po raz pierwszy przepisy te będą miały bezpośrednie zastosowanie, gdyż do tej pory obowiązywała unijna dyrektywa [dyrektywa 95/46/WE w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych – KAI], wymagająca implementacji do prawa krajowego za pomocą ustawy.
Mimo znajomości przepisów RODO trudno przewidzieć, jak głęboko zmieni się codzienna praktyka przetwarzania danych i ile przy tej okazji – przynajmniej na początku – pojawi się zapewne zamieszanie. Odpowiedzialność za zagwarantowanie odpowiedniej ochrony danych osobowych została przerzucona bezpośrednio na tego, kto je przetwarza. Z wprowadzeniem zmian zmaga się Ministerstwo Cyfryzacji i urząd Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Można także zaobserwować niepokój np. ze strony przedsiębiorców i wszystkich innych podmiotów, którzy przetwarzają dane. Co faktycznie muszą zrobić, aby być przygotowani na moment wejścia w życie nowego prawo?
Aby Kościół mógł zachować swoją autonomię w ochronie osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych, dotychczasowy kościelny system ochrony tych danych musi być dostosowany do standardów rozporządzenia unijnego. Dla Kościoła jest bardzo ważne utrzymanie tej autonomii, tzn. np. możliwości samodzielnego decydowania o wpisach do ksiąg parafialnych lub ewentualnych w nich zmianach oraz o tym, kto może mieć wgląd do tego typu danych. Wymaga to takiego przeorganizowania działania instytucji kościelnych, aby poziom ochrony danych był analogiczny do gwarantowanego w instytucjach świeckich.

- Mówi o tym art. 91 unijnego rozporządzenia RODO: jeśli w państwie członkowskim, w momencie wejścia w życie tegoż dokumentu, Kościoły i związki wyznaniowe stosują szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych, to mogą tak czynić nadal pod warunkiem, że zostaną one dostosowane do rozporządzenia.

- Z punktu widzenia prawa unijnego – mówi o tym art. 17 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – jest oczywiste, że Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji do tego, aby wpływać na status prawny Kościołów w państwach członkowskich. Poważne zmiany w zakresie mechanizmów ochrony danych osobowych w Kościołach w istotny sposób wpływałyby na ten status. Gdyby zatem nie było możliwości skorzystania z art. 91 w wielu krajach relacje państwo-Kościół zmieniłyby się w sposób istotny pod wpływem rozporządzenia.

- Państwo przejęłoby wówczas od Kościołów i związków wyznaniowych pieczę nad ochroną danych osobowych?

- Modele relacji państwo-Kościół w poszczególnych krajach unijnych są bardzo różne, ukształtowane historycznie. W Polsce był moment, gdy władza komunistyczna rekwirowała księgi parafialne.
Jeśli zatem Unii nie wolno zmieniać statusu prawnego Kościołów, muszą one mieć daleko idącą swobodę co do rozstrzygnięć dotyczących przetwarzania danych osobowych. Art. 91 mówi, że jeśli w państwie członkowskim szczegółowe zasady ochrony danych osobowych w Kościele funkcjonowały przed 2016 rokiem [data wejścia w życie rozporządzenia RODO – KAI], to - po niezbędnym dostosowaniu ich do rozporządzenia - mogą one funkcjonować tworząc autonomiczny system. Ten przepis potencjalnie musi być możliwy do zastosowania we wszystkich krajach członkowskich, gdyż w przeciwnym razie powstałoby podejrzenie, że prawodawca świadomie chce dyskryminować niektóre państwa członkowskie.
Mamy świadomość, że o ile Kościół katolicki w Polsce jako Kościół większościowy miał przed 2016 rokiem rozbudowany system ochrony danych osobowych, choć działał on w postaci szeregu rozproszonych aktów prawnych, to w mniejszych Kościołach – które również zamierzają skorzystać z tej możliwości – ten system był dużo mniej rozbudowany. Istotne jest jednak to, by i one miały prawo skorzystania z art. 91.

- W Polskiej Radzie Ekumenicznej powstała nawet koncepcja utworzenia jednego wspólnego urzędu ochrony danych osobowych, ale ostatecznie tak się nie stanie.

- Kościoły zrzeszone w Radzie Ekumenicznej mają prawo podejmować własne decyzje. Przepis jest dość ogólny, nie zawiera zbyt wielu wskazówek, odnośnie konkretnych praktycznych rozwiązań. Nie jest także przewidziana żadna instancja, która miałby możliwość decydowania o tym, który z kościołów ma prawo skorzystać z art. 91. Po prostu trzeba mieć system ochrony danych, zapewniający określone w rozporządzeniu standardy.

- Procedury dostosowawcze Kościoła katolickiego w Polsce do rozporządzenia RODO zostały opisane w specjalnym dekrecie Konferencji Episkopatu Polski, który uzyskał już wymagane recognitio Stolicy Apostolskiej. Po 25 maja br. zakres spraw podejmowanych w ramach kościelnego przetwarzania danych zmieni się?

- Zasadniczo nie. Inicjatywa zmiany dotychczasowych przepisów wyszła bowiem nie od Kościoła, ale od Unii Europejskiej. Kościół w tym wypadku reaktywnie dokonuje zmian koniecznych do tego, aby utrzymać gwarantowaną mu konstytucyjnie i konkordatowo autonomię. Ochrona danych była w Kościele na stosunkowo wysokim poziomie, dlatego nie było konieczności jakiejś nagłej zmiany. Natomiast intencją Unii Europejskiej było podniesienie standardów ochrony danych osobowych i zagwarantowane w tym zakresie praw obywatelom. Spowodowane to było, z jednej strony, komercjalizacją samych danych, a z drugiej, wyzwaniami związanymi z rozwojem nowych technologii. Kościół przyjmuje te nowe standardy, mając świadomość, że w swojej pracy również wykorzystuje te technologie. Mamy nie tylko księgi pisane na papierze, ale też cyfrowe zbiory danych i musimy myśleć, jak je zabezpieczać.
Różnicę w podejściu kościelnym i świeckim widać np. w odmiennym stosunku do kwestii profilowania danych. Pamiętamy o ostatniej aferze Cambridge Analytica. Dane są dziś towarem, mają pewną wartość finansową i zdajemy sobie z tego dobrze sprawę. Ale są też towarem politycznym. Jesteśmy blisko momentu, w którym demokratyczne wybory będzie można po prostu kupić. Dostęp do sprofilowanych danych osobowych może się przełożyć na kapitał polityczny, czyli na możliwość zdobycia władzy. W demokratycznych państwach jest to zatem towar wrażliwy. Tam, gdzie panuje dyktatura, z pomocą nowych technologii co najwyżej można w jeszcze doskonalszy sposób wcielać system represji. W państwach demokratycznych uznajemy, że wybory są wtedy demokratyczne, gdy ludzie podejmują świadome i dobrowolne decyzje. Jeśli istniałaby możliwość „wyłączenia” ich świadomości i dobrowolności w momencie podejmowania decyzji wyborczych, trudno byłoby uznać takie wybory za demokratyczne.
Reasumując, przepisy RODO regulują ów proces dopuszczalnego profilowania danych. W dekrecie kościelnym nie ma w ogóle takiego działu, gdyż Kościół tego nie robi. Z założenia nie chce w ten sposób postępować z danymi swoich wiernych.

- Nie ma zatem obaw, że Kościół przystąpi do realizowania unijnego rozporządzenia nieprzygotowany?

- Czasu na dostosowanie się nie było dużo, bo zaledwie dwa lata. Przejście przez kościelne procedury wymagało czasu. Prace angażowały nie tylko Konferencję Episkopatu Polski, ale konieczne było także uzgodnienie i ostateczne zatwierdzenie dekretu przez Stolicę Apostolską.
Na mocy dekretu Episkopatu, zostanie powołany urząd Kościelnego Inspektora Ochrony Danych. Jest to wymagany przez RODO urząd niezależnego nadzoru nad danymi osobowymi. Osoba, która go obejmie jako pierwsza, siłą rzeczy nie będzie mieć dużego praktycznego doświadczenia w tym zakresie. Organizacja tego urzędu będzie wymagała czasu.

- Jak zdaniem Księdza Profesora, do nowych przepisów przygotowane są diecezje, parafie, zgromadzenia zakonne czy kościelne organizacje różnego typu?

- Kościół jest w nieco trudniejszej sytuacji niż państwo. Choć przepisy RODO są znane od prawie dwóch lat, to na razie nie ma jeszcze rządowej ustawy w zakresie dostosowania się do nowej regulacji. Widać zatem, że i dla instytucji państwa okres na przygotowanie się nie był nadmiernie długi. W przypadku Kościoła dwa lata przygotowań poświęcone zostały na przygotowanie dekretu. Podmioty kościelne muszą się zatem dostosować do aktu prawnego, który zostanie ogłoszony w najbliższych dniach, ale którego na razie nie znają.

- Nie stwarza to wrażenia chaosu?

- Zobaczymy, co się będzie działo w świecie świeckim. Przypuszczam, że w Kościele chaosu będzie dużo mniej. Dlaczego? Kościół ma długą praktykę ochrony prywatności, poczynając od czegoś, co może mało kojarzy się z ochroną danych osobowych, czyli od tajemnicy spowiedzi. Jest świadomość, że informacje o wierze człowieka są informacjami wrażliwymi, dlatego duchowni mają szczególnie wyczucie w tym zakresie. Większego uporządkowania będzie być może wymagało postępowanie w przypadku danych zwykłych. Trudno powiedzieć, czy wszystko pójdzie bezproblemowo i jak wielu trudnym wyzwaniom będzie musiał sprostać Kościelny Inspektor Ochrony Danych, ale nie jest też tak, żebyśmy startowali od zera.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Życzenia przewodniczącego Episkopatu dla bp. Janusza Ostrowskiego

2018-04-21 15:21

BP KEP / Warszawa (KAI)

Kościół w Polsce łączy się dzisiaj z Waszą Ekscelencją oraz z całą archidiecezją warmińską, wyrażając swoją wdzięczność Boga za dar pasterza, który z sercem mądrym, ofiarnym i roztropnym wspierać będzie biskupa diecezjalnego w jego posłudze - napisał przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki w liście z życzeniami do bp. Janusza Ostrowskiego, który przyjął dziś, 21 kwietnia, sakrę biskupią. Życzenia podczas uroczystości odczytał bp Artur Miziński.

EPISKOPAT.PL

Przewodniczący Episkopatu życzył nowemu biskupowi pomocniczemu archidiecezji warmińskiej, aby swoją pasterską posługę odczytywał najpierw jako drogę własnego uświęcenia i aby osobista bliskość z Jezusem rozpalała w nim pragnienie prowadzenia powierzonego sobie Ludu Bożego do świętości.

Publikujemy tekst życzeń:

Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże Biskupie,

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski, chciałbym przekazać serdeczne życzenia z okazji przyjęcia sakry biskupiej.

Kościół w Polsce łączy się dzisiaj z Waszą Ekscelencją oraz z całą archidiecezją warmińską, wyrażając swoją wdzięczność Boga za dar pasterza, który z sercem mądrym, ofiarnym i roztropnym wspierać będzie biskupa diecezjalnego w jego posłudze.

Chciałbym życzyć Księdzu Biskupowi, aby swoją pasterską posługę odczytywał Ksiądz Biskup najpierw jako drogę własnego uświęcenia. «Misja ta znajduje pełny sens w Chrystusie i można ją zrozumieć jedynie rozpoczynając od Niego» – uczy w swojej ostatniej adhortacji Ojciec Święty Franciszek. «W swej istocie świętość, to przeżywanie w zjednoczeniu z Nim tajemnic swojego życia. Polega ona na złączeniu się ze śmiercią i zmartwychwstaniem Pana w sposób wyjątkowy i osobisty, w nieustannym umieraniu i powstawaniu z martwych wraz z Nim».

Po wtóre, chciałbym życzyć, aby osobista bliskość z Jezusem rozpalała w Księdzu Biskupie ojcowskie pragnienie prowadzenia powierzonego sobie Ludu Bożego do tej świętości, której jedynym źródłem jest Trójjedyny. Niech kapłani, podziwiając pasterski zapał Waszej Ekscelencji, sami zapalają się do jeszcze gorliwszej pracy dla zbawienia dusz. Niech osoby życia konsekrowanego, widząc prawdę biskupiej konsekracji, sami zapragną jeszcze bardziej upodobnić się do Jezusa – naszego Pana. Niech osoby świeckie, widząc umiłowanie Mistycznego Ciała Chrystusa – którym jest Kościół, sami pragną pogłębiać tę miłość, w którą – na mocy sakramentu chrztu świętego – zostali włączeni. Niech członkowie rodzin, widząc cierpliwą i wyrozumiałą miłość Księdza Biskupa do kapłanów, uczą się niemniejszej cierpliwości wobec siebie nawzajem.

Życie i posługę Księdza Biskupa powierzam Bogu przez wstawiennictwo Pani Jasnogórskiej – Królowej Polski.

Na wypełnienie zadań, zleconych przez Ducha Świętego, z serca błogosławię

Abp Stanisław Gądecki Metropolita Poznański Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

__________________ Jego Ekscelencja Ks. Bp Janusz Ostrowski Biskup Pomocniczy Archidiecezji Warmińskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem