Reklama

Arche Hotel

Mamy trudną, ale piękną historię

2017-11-08 11:46

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 46/2017, str. 6

Karolina Krasowska
Wojciech Rapa z odznaczeniem Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce – repliką Krzyża Legionowego

Kolejna, 99. rocznica odzyskania przez Polskę suwerenności na arenie międzynarodowej jest doskonałą okazją do tego, aby zatrzymać się przy słowie „patriotyzm”. Dla Wojciecha Rapy ze Stanów k. Nowej Soli z patriotyzmem wiąże się jego działalność wolontariacka w Instytucie Józefa Piłsudskiego w Ameryce, który krzewi polską historię, kulturę i tradycje

Aby było bardziej patriotycznie, dodam, że tato pana Wojciecha, Wawrzyniec Rapa, był żołnierzem Józefa Piłsudskiego w 13. Pułku Ułanów (1918-24) i został odznaczony medalem za udział w wojnie polsko-bolszewickiej (1918-21).

Ze Stanów do Stanów

Wojciech Rapa (ur. 1947 r.) urodził i wychował się w Stanach, niewielkiej miejscowości położonej w odległości zaledwie kilku kilometrów od Nowej Soli. Przez 24 lata pracował jako menadżer w koszykarskim klubie sportowym WKS „Śląsk” Wrocław, z którym w latach 1990-92 zdobył dwa tytuły mistrza Polski oraz Puchar Polski, a w 1991 r. razem z drużyną był na audiencji u papieża Jana Pawła II podczas finału koszykarskich mistrzostw Europy w Rzymie. W 1992 r. wylosował zieloną kartę i wyjechał do Nowego Jorku. Przez 18 lat pracował tam w jednej firmie jako kierowca, jeżdżąc głównie po Manhattanie. Wraz z żoną oddał się także swoim ulubionym hobby – wędkarstwu i turystyce, a także uprawiał myślistwo. Po przejściu na emeryturę nie zrezygnował z aktywnego życia i jako wolontariusz równie aktywnie działał w nowojorskim Instytucie Józefa Piłsudskiego, za co został odznaczony repliką Krzyża Legionowego. Odbyło się to podczas uroczystości związanej z 1050. rocznicą Chrztu Polski w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie. Po 24 latach pobytu w Ameryce Wojciech Rapa postanowił raz jeszcze zmienić swoje miejsce zamieszkania i powrócił do Stanów, jednak tym razem do tych położonych w województwie lubuskim.

Piłsudski w instytucie

Wojciech Rapa, mimo szczęścia, które sprzyjało mu w Stanach Zjednoczonych, nigdy nie zrezygnował ze swojego polskiego obywatelstwa. – Ojczyzny nigdy nie zostawiłem, zresztą miałem tutaj rodziców, których przyjeżdżałem odwiedzać. Ponieważ interesowała mnie droga i historia, jaką obrał mój ojciec, który był żołnierzem Józefa Piłsudskiego, dlatego na emeryturze dostałem się do Instytutu Piłsudskiego w Nowym Jorku – mówi. Instytut powstał w 1943 r. z inicjatywy wybitnych Amerykanów polskiego pochodzenia i emigrantów wojennych z Polski, także tych, którzy byli najbliższymi współpracownikami Józefa Piłsudskiego. Placówka nawiązywała do tradycji Instytutu Badania Najnowszej Historii Polski, utworzonego w 1923 r. w Warszawie, po śmierci marszałka Piłsudskiego nazwanego jego imieniem. Wojciech Rapa opowiada, że w siedzibie instytutu znajduje się duży, dwumetrowy, wykonany z brązu monument marszałka Piłsudskiego, a w Central Parku w Nowym Jorku konny pomnik króla Władysława Jagiełły. – W 1938 r. odbywały się największe targi świata w Stanach Zjednoczonych, a Polska w tym czasie była dość dobrze sytuowana ekonomicznie i zaprezentowała się wtedy w Nowym Jorku m.in. tymi dwoma monumentami. Rok później nastała wojna i te rzeczy nie wróciły już do kraju. Zostały natomiast wykorzystane przez tamtejszą Polonię i po dziś dzień stoją na Manhattanie.

Reklama

Krzyż za 55 tys. woluminów

Wojciech Rapa jako wolontariusz przez 3 lata zajmował się porządkowaniem dokumentacji związanej z postaciami m.in. gen. Władysława Andersa, papieża Jana Pawła II i jego pielgrzymek po świecie oraz Lecha Wałęsy. W tym czasie wykonał 55 tys. woluminów, za co został odznaczony repliką Krzyża Legionowego. Jego praca polegała na właściwym posegregowaniu, ponumerowaniu, a także – w niektórych przypadkach – ustaleniu dat materiałów, nad którymi pracował. Wspomina, że w instytucie panuje niezwykła atmosfera i przyjeżdżają tam bardzo ciekawi ludzie. Odbywają się interesujące spotkania, konferencje i wykłady, prezentacje książek i filmów, krzewiące przede wszystkim polską kulturę. Misją instytutu jest gromadzenie, przechowywanie i udostępnianie zbiorów, a także prowadzenie i inicjowanie badań najnowszej historii Polski i Europy Środkowo-Wschodniej oraz popularyzacja historii i kultury polskiej w Stanach Zjednoczonych, dlatego do jego zbiorów należą dokumenty archiwalne, fotografie, obrazy i rzeźby, mapy, medale, mundury, odznaczenia i znaki okolicznościowe oraz znaczki pocztowe i numizmaty.

Patriotyzm w trzech słowach

Wojciech Rapa przyznaje, że postać marszałka Józefa Piłsudskiego, tak ściśle związanego z niepodległością Polski, jest dla niego wzorem. Swój patriotyzm definiuje w trzech słowach: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. – Nigdy nie wstydziłem się być Polakiem. Meksykanin będzie się chwalił swoją nacją, Niemiec będzie chwalił swój kraj, a ty, Polaku, też się przechwalaj, bo masz czym, bo mamy trudną, ale piękną historię – podkreśla.

Tagi:
patriotyzm wolontariat

Panama: trwa rekrutacja wolontariuszy ŚDM

2018-07-13 09:17

azr / Warszawa (KAI)

Zachęcamy: informujcie znajomych, którzy chcieliby zostać wolontariuszami ŚDM, by nie odkładali zgłoszenia na ostatnią chwilę, ale już teraz zgłaszali swój udział. TO usprawni rekrutację i ułatwi zakup biletów lotniczych - zachęca polską młodzież ks. Emil Parafiniuk, dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM. Wg szacunków w ŚDM w Panamie może wziąć udział ok. 200 polskich wolontariuszy krótkoterminowych.

Mazur/Episkopat

- Zachęcamy wszystkich, którzy chcieliby uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie jako wolontariusze, do tego, żeby rejestrowali się w systemie, dostępnym na stronie panama2019.pa Rejestracja nie trwa długo, a system poprowadzi ich przez cały proces - zachęca dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM ks. Emil Parafiniuk. Jak dodaje, nie ma limitu miejsc dla polskich wolontariuszy krótkoterminowych (czyli tych, którzy pracują bezpośrednio przed i w trakcie spotkania młodych), jednak ważne jest, by chętni zgłaszali się jak najszybciej.

- Zachęcamy: informujcie znajomych, którzy chcieliby zostać wolontariuszami ŚDM, by nie odkładali zgłoszenia na ostatnią chwilę, ale już teraz zgłaszali swój udział. TO usprawni rekrutację i ułatwi zakup biletów lotniczych - mówi kapłan. Jak wyjaśnia, organizatorzy ŚDM liczą na doświadczenie tych, którzy byli wolontariuszami w poprzednich edycjach spotkania, ale zapraszają także tych, którzy nie mają takie doświadczenia. Wszyscy muszą być w wieku 18-30 lat i posługiwać się komunikatywnie językiem hiszpańskim lub angielskim. Ks. Parafiniuk przypomina również, że list polecający, który każdy z kandydatów do wolontariatu musi załączyć do formularza rejestracyjnego, musi być podpisany przez diecezjalnego koordynatora ŚDM lub przez diecezjalnego duszpasterza młodzieży.

Rejestracja w panamskim systemie, to pierwszy krok do tego, by podczas najbliższych ŚDM służyć jako wolontariusz.

- Dalsza część rekrutacji prowadzona jest w Krajowym Biurze Organizacyjnym ŚDM - wyjaśnia. Bowiem osoby, które zgłaszają się w systemie rejestracyjnym są następnie zapraszane na rozmowę rekrutacyjną z przedstawicielami KBO ŚDM - Rozmowa jest albo "w cztery oczy", albo przy pomocy Skype'a. Mamy nadzieję, że kompletną listę wybranych wolontariuszy uda nam się przesłać do Panamy do końca lipca - mówi ks. Parafiniuk. Zapowiada, że po wakacjach zorganizowane zostaną spotkania integracyjne dla wolontariuszy z Polski, aby mogli się poznać i wspólnie przygotować do wyjazdu.

- Dla nas jest ważne, by te osoby wyjechały do Panamy przede wszystkim jako uczestnicy ŚDM, którzy swoją posługą będą pomagali innym - podkreśla dyrektor KBO ŚDM. Młodzi mogą też skorzystać z cegiełek, zaproponowanych przez KBO ŚDM, których rozprowadzanie jest jednym ze sposobów na zebranie dofinansowania na koszty wyjazdu. Szczegóły można uzyskać u koordynatorów diecezjalnych.

Według szacunków KBO ŚDM do Panamy może pojechać ok. 200 polskich wolontariuszy krótkoterminowych. Obecnie w panamskim systemie rejestracyjnym zgłoszonych jest ok. 150 polskich kandydatów z Polski.

Wydarzenia Centralne 34. ŚDM Panama 2019 odbędą się w dniach 22-27 stycznia 2019 r. pod hasłem "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!" (Łk 1,38). Poprzedzą je Dni w Diecezjach, które odbędą się od 17 do 21 stycznia 2019 na terenie Panamy, Kostaryki i Nikaragui.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież do młodych: bądźcie zakorzenieni w historii i kulturze

2018-07-15 17:33

vaticannews.va / Fort-de-France (KAI)

Nie wyprodukowano nas w laboratorium. Wyrastamy z konkretnej rodziny, historii, kultury i musimy być w niej zakorzenieni. Tylko tak możemy coś zmienić – mówił papież Franciszek w przesłaniu do młodzieży z archipelagu Antyli na Morzu Karaibskim.

Grzegorz Gałązka

Spotkali się oni na Martynice, by zastanowić się nad przyszłością rodziny na Karaibach. Franciszek przyznał, że jeśli chcą ją zmienić, to czeka ich trudne zadanie. Najpierw jednak muszą sami zastanowić się nad sobą, czy są jeszcze młodzi, czy nie za szybko się w życiu ustawili.

- To trudne zadanie – przyznał Ojciec Święty. – Jesteście młodzi, ale zastanawiam się, czy naprawdę, a może jesteście zestarzałymi młodzieńcami? Bo jeśli się już zestarzeliście, to niczego nie zrobicie! Musicie być naprawdę młodzi! Z całą siłą młodości, by coś zmienić. Pierwsza rzecz, jaką musicie zrobić, to sprawdzić, czy nie jesteście ustawieni. Jeśli jesteście ustawieni, to nie dobrze. Kto się ustawił, musi zrobić krok wstecz.

Papież zachęcił młodych, aby inspiracji do przemiany rodziny na Karaibach szukali w jego adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia", a w szczególności w jej czwartym rozdziale. Jest to najważniejsza część dokumentu, mówi bowiem, jak żyć miłością w rodzinie.

Franciszek wskazał też na potrzebę silnego zakorzenienia w historii. Drzewo wydaje owoce dzięki swym korzeniom. Jeśli chcecie przemieniać rodzinę, musicie mieć korzenie – mówił papież.

Musimy mieć korzenie

“ Nie można patrzeć na jutro, bez spojrzenia na wczoraj – mówił Ojciec Święty. – Nie można patrzeć w przyszłość, nie zastanawiając się nad przeszłością. Przygotowujecie się do przemiany tego, co zostało wam dane przez waszych poprzedników. Przyjmujecie historię, przyjmujecie tradycję, to, co było wczoraj. Macie korzenie. Nad tym chciałbym się na chwilę zatrzymać. Nic nie można zrobić w teraźniejszości ani w przyszłości, jeśli się nie jest zakorzenionym w przeszłości, w swej historii, kulturze, rodzinie, jeśli w swoim wnętrzu nie jesteś dobrze zakorzeniony. Z korzeni będziesz czerpał siłę, by iść naprzód. Nikt z nas, ani ja, ani wy, nie został wyprodukowany w laboratorium. Mamy swoją historię, mamy korzenie. I to, co robimy, owoce, które wydamy, piękne rzeczy, które stworzymy w przyszłości, wyrastają z tych korzeni. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: odpust z licznym udziałem pieszych pielgrzymów

2018-07-16 14:45

it / Jasna Góra (KAI)

Suma odpustowa na Jasnej Górze z racji święta Matki Bożej Szkaplerznej zgromadziła kilka tysięcy, głównie pieszych pielgrzymów. To pierwszy wakacyjny odpust przeżywany w sanktuarium.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Ks. Jan Markowski, przewodnik Pieszej Pielgrzymki Poznańskiej zauważył w kazaniu, że „to co jest życiem Maryi może stać się naszym życiem, ale tylko wtedy, gdy świadomie będziemy tego chcieli”. Podkreślił, że nie wystarczą same praktyki pobożnościowe, noszenie szkaplerza czy udział w pielgrzymce, ale, choć to doświadczenie jest ważne i potrzebne, to powinno nas ono doprowadzać do tego, czym żyła Maryja.

- Ona również modliła się, pamiętała o jedynym Bogu, ale przeżywała także codzienność swego życia, cierpienia, trudności, uczestniczyła w męce i śmierci swojego Syna, była razem z Apostołami w Wieczerniku kiedy otrzymywali Ducha Świętego - przypomniał przewodnik. Podkreślił, że „w jakiś sposób może to stać się także naszym życiem, ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy dokonamy świadomego wyboru, że w taki sposób chcemy żyć”.

Kaznodzieja podkreślił, że udział w pielgrzymce jest konkretnym znakiem wyboru drogi z Maryją i do Maryi, która zawsze prowadzi nas do Jezusa.

Na uroczystości Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel na Jasną Górę przybyło wiele pieszych pielgrzymek. Dotarły dwie archidiecezjalne z Przemyśla i Poznania, a także z Piotrkowa Trybunalskiego. Przyszły również mniejsze grupy pątników z Gorzkowic, Rozprzy, Kamieńska, Strzybnicy, Trzebuni i Trzemeśni.

Ks. Krzysztof Jobda z Trzemeśni koło Myślenic zauważa, że lipcowa „modlitwa w drodze” została wybrana z kilku powodów. - Ludzie uprawiali u nas rolę, w sierpniu idzie pielgrzymka krakowska, ale mieszkańcy mieli wtedy wiele pracy, nie mogli iść więc chcieliśmy wyruszyć wcześniej. Poza tym w naszej parafii wielu ludzi nosi szkaplerz, więc wybraliśmy to święto 16 lipca - powiedział kapłan.

Pielgrzymka z Trzemeśni dotarła na Jasną Górę po raz trzydziesty piąty, w tym roku pod hasłem: napełnieni Duchem Świętym zdobywamy szczyty.

Kompania ta jest jedną z nielicznych w Polsce, której organizatorem od samego początku są osoby świeckie. Tworzą one Zarząd Pielgrzymkowy, na czele którego stoi Przewodnik Organizacyjny, osoba świecka upoważniona przez proboszcza do organizacji pieszej pielgrzymki. Pątnicy idą siedem dni pokonując ok. 160 km.

Święto Matki Bożej Szkaplerznej było dla niektórych pielgrzymów okazją do uroczystego założenia tego szczególnego znaku zawierzenia Maryi.

Historia szkaplerza sięga połowy XIII wieku, kiedy to ówczesny generał karmelitów o. Szymon Stock prosił Matkę Bożą o pomoc w uratowaniu zakonu przed kasatą. Jak podaje tradycja, w odpowiedzi Maryja ofiarowała karmelicie płócienną szatę, jako znak schronienia pod Jej macierzyńską opiekę.

Do tego wydarzenia szkaplerz zakonny służył jako ochrona habitu w czasie pracy. Potem stał się znakiem opieki Matki Bożej, a zarazem źródłem przywilejów i formą pobożności Maryjnej. Szkaplerz jest też częścią habitu każdego paulina.

Pielgrzymka Poznańska liczyła w tym roku 1761 osób, to o 117 więcej niż rok temu. Pątnicy dziękowali w drodze za 1050 lat pierwszego biskupstwa w Polsce i uczyli się Kościoła, bo - jak przypomniał ks. Łukasz Łukasik, kapelan pielgrzymki - powołanie biskupstwa dało początek duszpasterstwu parafialnemu, a więc rozpoczęło nasz udział w Kościele powszechnym.

- Kościół to my, bardzo ważny jest duch wspólnoty, to poczucie, że nie jesteśmy sami, że tworzymy jedną wielką rodzinę, że jesteśmy razem z Chrystusem - powiedziała Aurelia, która przyszła już po raz 34.

W Pielgrzymce Przemyskiej przyszło 1150 pątników. Hasłem rekolekcji były słowa „Żyć z Maryją w Duchu Świętym” a jedną z głównych intencji dziękczynienie za stulecie odzyskania niepodległości. - Ojczyzna to nasz dom, wspaniale jest tworzyć tę polską rodzinę, modlitwa przemienia i czyni cuda - powiedział Mariusz, który przyszedł po raz 10 z Przemyśla, w tym roku z biało-czerwoną flagą.

W stroju biało-czerwonym dotarła pani Dorota, dla której była to już 34 pielgrzymka. – To są wspaniałe rekolekcje w drodze, czas wielkiego wzmocnienia i wielkiej radości – powiedziała. Na pytanie czy pielgrzymka może się znudzić odpowiedziała: „absolutnie nie, co roku nowi ludzie, nowe doświadczenie, nowe intencje, no i trzeba spotkać się z Matką”.

470 osób wzięło udział w tegorocznej 149. Pieszej Pielgrzymce z Piotrkowa Trybunalskiego na Jasną Górę. Pątnicy do sanktuarium dotarli w sobotę, 14 lipca. Wędrowali pod hasłem: „Napełnieni Duchem Świętym”.

- Konferencje głoszone były przede wszystkim o Duchu Pocieszycielu, Duchu Paraklecie, Duchu Odnowicielu, charyzmatach, owocach Ducha Świętego, darach Ducha Świętego - powiedział ks. Stanisław Chichosz,

wikariusz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusowego w Piotrkowie Trybunalskim, kierownik grupy. - Szczególnie patronował nam św. Stanisław Kostka, patron Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, jak również św. Ojciec Pio – dodał kapłan.

Niektórzy pielgrzymi jutro - również pieszo - wrócą do domów.

Z racji odpustu na Jasnej Górze o 16.15 odprawione zostaną dziś Nieszpory i „Klęczki”, czyli śpiewana modlitwa w postawie klęczącej wyrażająca błaganie połączone z uwielbieniem, to gest adoracji należny samemu Bogu pielęgnowany przez Paulinów od wieków.

Drogę Krzyżową o godz. 17.00 i procesję maryjną na Wałach o godz. 21.30 poprowadzą pielgrzymi poznańscy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem