Reklama

Trzy jubileusze

2017-11-15 11:25

Maria Szado
Edycja zamojsko-lubaczowska 47/2017, str. 4

Maria Szado
Bp Marian Rojek poświęca pamiątkową tablicę

20 lat temu Szkoła Podstawowa w Goździe Lipińskim otrzymała imię Jana Pawła II. 10 lat temu bp Wacław Depo powołał do życia Zamojsko-Lubaczowską Rodzinę Szkół im. Jana Pawła II. 23 października br. w Goździe Lipińskim celebrowano obie te rocznice.

Świętowanie rozpoczęło się Mszą św. w kaplicy św. Michała Archanioła. Zgromadzonych na modlitwie powitał ks. Stanisław Zarosa, proboszcz parafii w Potoku Górnym. – W tej pięknej scenerii lasów roztoczańskich, jesiennej pięknej atmosferze, przywołuje nas św. Papież Polak, aby go uczcić, a zarazem obchodzić tak doniosłą rocznicę 20-lecia nadania Szkole Podstawowej w Goździe Lipińskim imienia Jana Pawła II. Staje się faktem, że ktoś, kto już za życia był dla nas wielki, staje przed nami jako święty. To wielka radość dla wszystkich nas, że przywołuje nas dzisiaj, aby razem z nim kontynuować to piękne dzieło. Idźmy w przyszłość z nadzieją, z tą nadzieją, którą zawsze miał w swoim sercu Jan Paweł II – mówił ks. Stanisław Zarosa. Kapłan dziękował wszystkim za obecność, szczególnie witając pasterza diecezji bp Mariana Rojka.

Ważne rocznice

– Kiedy stajemy przy ołtarzu Chrystusa, uświadamiamy sobie, że jesteśmy ludźmi słabymi i św. Jan Paweł II doskonale o tym wiedział, ale ciągle nas zachęcał, byśmy nie rezygnowali ze świętości. Byśmy podnosili się z naszych upadków i słabości. Byśmy chwytali się mocno Bożego miłosierdzia i tak też chcemy uczynić teraz, odwołując się do miłosierdzia i o to miłosierdzie prosząc dla nas i dla całego świata – powiedział Ksiądz Biskup. Na początku homilii bp Marian Rojek wyjaśnił przyczyny spotkania. – Dzisiaj, w tym miejscu, gromadzą nas aż trzy jubileusze, takie bardzo pełne, piękne i jestem przekonany, że również z tej racji mamy dzisiaj takie liczne grono kapłanów, prawie 20 księży, bo 20-lecie nadania tutejszej szkole w Goździe Lipińskim imienia św. Jana Pawła II. I to jest ta pierwsza, zasadnicza motywacja dzisiejszego spotkania tak licznej Rodziny Szkół noszących imię naszego świętego Papieża tu, w diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Okazuje się, że ta Rodzina jest o połowę młodsza aniżeli jubileusz szkoły, gospodarza, który zaprosił przedstawicieli z poszczególnych szkół noszących to imię, bo dzisiaj świętujemy 10-lecie istnienia Rodziny Szkół im. św. Jana Pawła II w naszej diecezji. Jest też i trzecia okoliczność, która dotyczy szczególnie kapelana Rodziny Szkół im. św. Jana Pawła II, ks. prał. Wiesława Galanta, który od 10 lat, czyli od samego początku, jest kapelanem i także z tej racji składamy mu gratulacje i uszanowanie, że razem z nami dzisiaj jest tak, jak zawsze bywał i świętuje te szczególne wydarzenia – podkreślał Ksiądz Biskup.

Ordynariusz diecezji powitał i pozdrowił wszystkich, a następnie przypomniał słowa Patrona Szkoły Podstawowej w Goździe Lipińskim: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”. – Właściwie zgadzamy się z tą prawdą, którą tak precyzyjnie określił w tym krótkim stwierdzeniu nasz święty Papież – podkreślał Ksiądz Biskup, mówiąc, że „chętnie przyjmujemy umysłem, iż tak powinno być, choć sami na co dzień jesteśmy kuszeni bardziej w kierunku postawy owego możnego człowieka, któremu dobrze obrodziło pole, jak czytamy w Ewangelii św. Łukasza”. – Gdy tak porównamy to papieskie wezwanie do wartości, do ideałów, do szlachetnej postawy z tym, co nam podpowiada doświadczenie tego świata, to na którą stronę mocniej przeważa się szala ludzkiego życia, decyzji, świadectw z jakimi wokół się spotykacie? Co powiedzielibyście wy sami na ten temat: uczniowie, nauczyciele, rodzice? Czy się tak da? – pytał Pasterz diecezji i dodawał, że postawa wierności wezwaniu św. Jana Pawła II kosztuje dużo wysiłku, by naszą ludzką godność objawiać nie przez to, co się ma, ale przez to kim się jest, przez być, a nie przez mieć.

Reklama

– Przyodziewajcie się w to, co szlachetne, w dobre uczynki, do których z całą pewnością zawsze w szkole was zachęcają, uczynki, których owoce nigdy nie będą niszczeć. Gromadźcie sobie skarby w niebie i do takich wartości przywiązujcie swoje młode serca – życzył Ksiądz Biskup, dodając, że skąpstwo człowieka zamyka i zasmuca, a hojność serca na innych nas otwiera i daje nieprzemijającą radość trwającą na wieki. – Tego wam życzę, byście tę prawdę, tę mądrość poznawali i jej się uczyli. I świadectwo jej na co dzień widzieli także w waszej szkole noszącej imię św. Jana Pawła II – dodał na zakończenie.

Pamiątkowa tablica

Po błogosławieństwie i pamiątkowym zdjęciu uczestnicy uroczystości udali się do budynku Samorządowej Szkoły Podstawowej im. św. Jana Pawła II. Pamiątką tych jubileuszy jest nie tylko fotografia, ale też umieszczona na ścianie w szkole tablica, którą poświęcił bp Marian Rojek. Na tablicy znajdują się słowa Jana Pawła II: „Zatrzymaj się. To przemijanie ma sens”. Umieszczone są też trzy ważne daty: 1 września 1991 r. – pierwszy dzwonek w szkole; 23 października 1997 r. – nadanie szkole imienia; 24 października 2007 r. – powołanie Zamojsko-Lubaczowskiej Rodziny Szkół im. Jana Pawła II. Odsłonięcia tablicy dokonali ks. prał. Wiesław Galant, kapelan Rodziny, lubelski kurator oświaty Teresa Misiuk, była dyrektor tej szkoły, a obecnie zastępca wójta gminy Biszcza i jednocześnie prezes Rodziny Bernadeta Cichorz oraz wójt gminy Biszcza Zbigniew Pyczko.

Dyrektor szkoły Bożena Pieczonka i prezes Bernadeta Cichorz podziękowały Księdzu Biskupowi i Księdzu Kapelanowi za obecność i udział w uroczystości. – Zawsze jesteście z nami. Serdecznie za to dziękuję – powiedziała prezes Cichorz.

Wracając do korzeni

Dyrektor Bożena Pieczonka przywołała czas, gdy 23 października 1997 r. aktu nadania imienia dokonał ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej bp Jan Śrutwa. Na pamiątkę uroczystości uczniowie otrzymali sztandar z wizerunkiem Papieża i napisem „Bóg Rodzina Ojczyzna”.

– W 10. rocznicę nadania imienia bp Wacław Depo dekretem powołał Zamojsko-Lubaczowską Rodzinę Szkół im. Jana Pawła II oraz odbył się 1. zjazd szkół papieskich, a jego mottem stały się słowa Ojca Świętego: „Przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę” – mówiła Bożena Pieczonka, dodając, że wspólnota szkolna jest żywym pomnikiem wznoszonym Papieżowi. Uczniowie szkoły pod kierunkiem nauczycieli przygotowali program artystyczny o Janie Pawle II. – Taka szkoła to skarb – powiedział po występie uczniów Jarosław Lipiec, z Zarządu Powiatu Biłgorajskiego.

Kurator Teresa Misiuk podkreśliła, że uczniowie ćwiczą się w wielkiej cierpliwości, a to dlatego, że taki dzień zdarza się raz na 20 lat. – Chcę pogratulować tej szkole i wszystkim, którzy podjęli we właściwym czasie tę odważną decyzję, aby za patrona przyjąć Jana Pawła II – mówiła pani kurator i tłumaczyła, że to patron niezwykły. – To wielki zaszczyt, wyzwanie i zobowiązanie – podkreślała.

Andrzej Kozina odczytał list wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka, który dziękował wychowawcom, nauczycielom za trud pracy i życzył udanej uroczystości, a wójt Zbigniew Pyczko gratulował wspaniałego przedsięwzięcia.

Życzenia i gratulacje

Serdeczne słowa, gratulacje i radosna atmosfera zostaną w pamięci uczestników tej uroczystości, zarówno gospodarzy, jak i gości, wśród których byli: bp Marian Rojek, kapelan Rodziny Szkół ks. prał. Wiesław Galant, proboszcz parafii w Potoku Górnym ks. Stanisław Zarosa, proboszcz parafii w Biszczy ks. Stanisław Bełz, dziekan dekanatu Tarnogród ks. Jerzy Tworek, lubelski kurator oświaty Teresa Misiuk, dyrektor Delegatury Kuratorium Oświaty Monika Żur, przedstawiciel wojewody lubelskiego Andrzej Kozina, członek Zarządu Powiatu Biłgorajskiego Jarosław Lipiec, wójt gminy Biszcza Zbigniew Pyczko, Bernadeta Cichorz, prezes Zamojsko-Lubaczowskiej Rodziny szkół im. Jana Pawła II.

Z całej diecezji zamojsko-lubaczowskiej przybyło na tę uroczystość wielu przedstawicieli szkół noszących imię Jana Pawła II wraz z księżmi i zaproszonymi samorządowcami. Obecni też byli przyjaciele Rodziny Szkół Krzysztof Majkowski, dyrektor i Jan Szajny, wicedyrektor, Zespołu Szkół im. Jana Pawła w Zarzeczu.

Podczas uroczystości odbyło się podsumowanie trzech konkursów: poetycko-literackiego, plastycznego i dla nauczycieli na prezentację. Konkursy miały na celu popularyzację postaci Jana Pawła II, przypomnienie jego pontyfikatu, życia, nauczania, a także działania szkół w Zamojsko-Lubaczowskiej Rodzinie. Wpisywały się one w tegoroczny Dzień Papieski „Idźmy naprzód z nadzieją”.

Organizacji konkursów podjęły się szkoła w Goździe Lipińskim, Szkoła Podstawowa nr 3 w Hrubieszowie, Szkoła Podstawowa w Płoskiem oraz Szkoła Podstawowa w Moniatyczach. Nagrody zwycięzcom i wyróżnionym wręczali kurator Teresa Misiuk, wójt Zbigniew Pyczko i przedstawiciel wojewody Andrzej Kozina.

Marzanna Bednarczuk z Hrubieszowa podsumowała bogatą 10-letnią działalność Rodziny Szkół im. Jana Pawła II Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej.

Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli biskup zamojsko-lubaczowski Marian Rojek, wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek, lubelski kurator oświaty Teresa Misiuk.

Tagi:
szkoła szkoły

Warszawa: ogólnopolski zjazd szkół im. ks. Jana Twardowskiego

2018-06-07 16:52

pgo / Warszawa (KAI)

„Gdybyśmy zapytali ks. Jana Twardowskiego o to, jakie jest najważniejsze przykazanie, to on bez wahania by odpowiedział: przykazanie miłości. I rzeczywiście, ta miłość z niego promieniowała” – mówił dziś ks. inf. Jan Sikorski podczas Mszy św. w intencji uczniów i pracowników szkół im. ks. Jana Twardowskiego, która odbyła się w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

YouTube.com
Ks. Jan Twardowski

W tym roku w zjeździe szkół im. ks. Jana Twardowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie wzięło udział kilkuset uczniów i nauczycieli. Przyjechało ponad 20 delegacji z pocztami sztandarowymi. Mszę św. w imieniu kard. Kazimierza Nycza, który uczestniczy w Zebraniu Plenarnym KEP, odprawił ks. inf. Jan Sikorski.

Wspominając ks. Jana Twardowskiego, ks. Sikorski podkreślał, że od tego skromnego człowieka biła miłość. „Gdybyśmy zapytali ks. Jana Twardowskiego o to, jakie jest najważniejsze przykazanie, to on bez wahania by odpowiedział: przykazanie miłości. I rzeczywiście, ta miłość z niego promieniowała” – podkreślił.

Nawiązując do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości, wspomniał również postać marszałka Józefa Piłsudskiego, który był bardzo przywiązany do swojej matki. – Ona nauczyła go miłości i tę miłość w życiu wykorzystywał dla dobra całego naszego kraju – mówił. Jak wskazał duchowny, matczyna miłość była również bardzo bliska ks. Twardowskiemu. – Kiedy zapytano go kiedyś, co by zabrał ze sobą na drugi świat, gdyby mógł wziąć ze sobą jedną rzecz, odpowiedział: fotografię matki. On również był wrażliwy na tę matczyną miłość i szedł za tą miłością – dodał.

Ks. Sikorski podkreślał również, jak skromną osobą był ks. Twardowski, mimo, że pisał wspaniałe wiersze. - Nigdy się nie chwalił swoimi wierszami. Był bardzo skromny – zaznaczył. Jak dodał, ks. Twardowski kochał Boga i odnajdywał go w przyrodzie, co często przelewał na papier w swoich wierszach, skupiając się czasem nawet na najdrobniejszych rzeczach – kwiatach czy trawach.

Na zakończeni organizator corocznego zjazdu ks. Aleksander Seniuk, Rektor Wizytek, podziękował zgromadzonym za przybycie i przypomniał, ze są szkoły, które od początku zjazdów, czyli od śmierci ks. Jana Twardowskiego, uczestniczą w nim co roku.

Po Mszy św. uczestnicy zjazdu wzięli udział w pokazie musztry przed Świątynią Opatrzności Bożej, obejrzeli dostępne wystawy, a także odwiedzili grób ks. Jana Twardowskiego, który znajduje się w Panteonie Wielkich Polaków w podziemiach Świątyni.

W Polsce jest ponad 200 szkół imienia ks. Twardowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Powinniśmy wyciągnąć wnioski z przegranego referendum

2018-07-20 14:15

Antoni Szymański / Gdańsk (KAI)

Czy w Polsce możliwy jest podobny scenariusz działań środowisk proaborcyjnych, które już zapowiadają, iż są gotowe skorzystać z doświadczeń Irlandii? Wyniki majowego referendum, uchylającego konstytucyjny zakaz aborcji w Irlandii, nie były przecież zaskakujące dla obserwatorów życia społecznego i religijnego w tym kraju.


W 1983 roku obywatele Irlandii zdecydowali o wprowadzeniu ósmej poprawki do konstytucji, w wyniku której życie poczętych dzieci stało się wartością chronioną przez ustawę zasadniczą. Irlandia należała do państw (obok Polski, Malty czy Irlandii Północnej) najsilniej broniących życie przy pomocy instrumentów prawnych. Od tego czasu upłynęło zaledwie 35 lat. W tym czasie środowiska mniejszości proaborcyjnej pracowały intensywnie nad reorientacją mentalności obywateli, wykorzystując do tego celu nagłaśniane medialnie przypadki młodych, często nieletnich matek, które musiały zmagać się z meandrami „okrutnego” krajowego prawa. W konsekwencji decydowały się usunąć ciążę za granicą. Następowała też erozja autorytetu kościoła katolickiego przy jednostronnej kampanii proaborcyjnej „celebrytów” w mediach, a także blokada mediów społecznościowych (uzasadniana tym, aby „nie wpływać na wyniki referendum”), które przyczyniły się do porażki środowisk broniących życia od chwili poczęcia.

W rezultacie tych procesów, w 2013 roku częściowo uchylono zakaz aborcji w przypadku, kiedy zagrożone było życie matki. Dalszy bieg wydarzeń był w zasadzie przesądzony. Premier Varadkar wyniki referendum nazwał „kulminacją cichej rewolucji, która odbywała się w Irlandii przez ostatnie 10-20 lat". W wyniku owej „cichej rewolucji” w referendum z 25 maja 2018 r. za cofnięciem 8 poprawki wypowiedziało się aż 66,4 % uczestników. Za proponowanymi przez rząd zmianami głosowano prawie we wszystkich 40 okręgach wyborczych (poza jednym). Była to niemal odwrotna proporcja w stosunku do referendum z 1983 roku.

Analizując wyniki referendum chciałbym zwrócić uwagę na kilka faktów. Pierwszym jest wysoka frekwencja - w głosowaniu wzięło udział ponad 64% uprawnionych. Drugim był rozkład głosów w poszczególnych grupach wiekowych - młodzi ludzie gremialnie głosowali za liberalizacją prawa. Publicysta Grzegorz Górny nader trafnie komentuje ten fakt: Nie ma wątpliwości: Kościół w Irlandii przegrał wojnę o duszę, zwłaszcza młodzieży, której nie widać w świątyniach. W ciągu jednego – dwóch pokoleń stracił zaufanie i autorytet, które budował całymi wiekami. Przykład Zielonej Wyspy to przestroga dla katolików w innych krajach, gdzie Kościół wydaje się mocny, że nic nie jest dane raz na zawsze i że w każdej generacji trzeba toczyć duchową walkę. “Skarb nosimy bowiem w naczyniach glinianych”. (portal: Wpolityce.pl 26-05-2018).

Prawdopodobnie nowe prawo w Irlandii będzie dopuszczać pozbawienie życia dziecka do 12 tygodnia od poczęcia bez podania powodu, po konsultacji z lekarzem. Natomiast w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, będzie przysługiwać do 24 tygodnia. Z kolei nieograniczone czasowo prawo do przerwania ciąży będzie miało miejsce w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia kobiety lub poważnego uszkodzenia płodu. Widać gołym okiem, że zmiany są ekstremalne i prowadzą do tego, że Irlandia dołączy do krajów zezwalających na aborcję „na życzenie”. To dramat i przestroga dla Polski. Jakie wnioski należy wysnuć z tej sytuacji?

Powtórzę za Grzegorzem Górnym: nic nie jest dane raz na zawsze! Ci, którzy uważają, że obecny klimat społeczny w Polsce jest dość życzliwy dla ochrony życia, będzie trwał wiecznie, mogą się gorzko mylić. Polskie środowiska „obrońców wolności kobiet” są gotowe na konfrontację, a ich lekceważenie byłoby co najmniej nierozwagą. Chroniąc dzieci poczęte poprzez rozwiązania prawne, powinniśmy myśleć więcej o dobrej kampanii edukacyjnej i wyraźnym opowiedzeniu się za katalogiem pomocowym dla dzieci niepełnosprawnych. Rzeczą mądrego rządzenia jest wyciąganie wniosków z dyskutowanej tak silnie w ostatnim czasie sytuacji osób niepełnosprawnych. Niedobre byłoby ignorowanie sytuacji lękowej u matek, a także innych grożących rodzinie przyczyn stawienia czoła niepełnosprawności dzieci.

Jesteśmy przed nową falą ofensywy mentalności proaborcyjnej. Trzeba być gotowym na odparcie coraz bardziej radykalizujących się grup opozycji liberalno-kulturowej. Jak mawiał wybitny obrońca życia prof. Włodzimierz Fijałkowski przede wszystkim życzliwie i cierpliwie pozyskujmy dla ochrony życia, przybliżajmy wiedzę o etosie człowieczym, bądźmy empatyczni, unikajmy zaś ekstremalnych rozwiązań i działań, które większość odrzuca lub też prowadzi ją do zobojętnienia.

Oddziałujmy na wielu frontach: poprzez rodzinę, szkołę, parafię, organizacje pozarządowe, inicjatywy socjalne itd. To wielkie wyzwanie jak uniezależnić kwestię ochrony życia ludzkiego od bieżących trendów politycznych, kulturowych czy cywilizacyjnych? Umieśćmy ją w najgłębszych pokładach humanitaryzmu i tożsamości etycznej cywilizowanego człowieka, uczyńmy sprawą moralnie jednoznaczną bez względu na wyznawany światopogląd. Wreszcie konieczne jest zbudowanie wiarygodnego instrumentarium prawnego i ekonomicznego dla rodzin, którym los stwarza wyzwania egzystencjalne i moralne. Mam nadzieję, że tak czyniąc unikniemy radykalnej zmiany, która dotknęła kraju mającego tak wiele kulturowych podobieństw (katolicyzm, opresja zaborców, silna rodzina) jak Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp D. Martin: sukcesu wizyty Jana Pawła II w Irlandii nie da się powtórzyć

2018-07-20 21:58

(KAI/vaticannews.va) / Dublin

Zbliżającej się wizyty Franciszka w Irlandii towarzyszy duże zainteresowanie, ale na pewno nie uda się powtórzyć tego, co działo się podczas podróży apostolskiej Jana Pawła II w 1979 r. Taki pogląd wyraził arcybiskup Dublina Diarmuid Martin podczas konferencji prasowej prezentującej Światowe Spotkanie Rodzin, które odbędzie się w stolicy Irlandii w dniach 21-26 sierpnia. W dwóch ostatnich dniach tego wydarzenia weźmie udział Ojciec Święty.

Włodzimierz Rędzioch

Mówca przyznał, że podróż papieża Polaka była zjawiskiem historycznym, wręcz legendarnym. Było to jedno z tych wydarzeń, o których dziadkowie do dziś opowiadają swoim wnukom. Były to także największe zgromadzenia w historii Irlandii, a zarazem szczytowy punkt w dziejach tamtejszego Kościoła – wspominał abp Martin.

Ale zaznaczył, że również obecna wizyta Ojca Świętego cieszy się dużym zainteresowaniem. W jej centrum znajduje się osoba Franciszka, który jest swego rodzaju religijną gwiazdą. "80-letni papież jawi się jako człowiek nowoczesny i ludziom się to podoba" – dodał abp Martin.

Zwrócił uwagę, że o popularności Franciszka świadczy chociażby to, jak szybko rozeszły się wejściówki na wszystkie papieskie wydarzenia. Arcybiskup przyznał, że część z nich mogli zarezerwować złośliwie ludzie, którzy wcale nie zamierzają uczestniczyć w spotkaniach z papieżem i chcą jedynie zaniżyć frekwencję. Wyraził jednak przekonanie, że dotyczy to niewielkiej liczby biletów. Takie działania określił mianem łobuzerii.

Arcybiskup Dublina zaznaczył, że po wizycie papieża nie należy się spodziewać cudów. Franciszek będzie na wyspie jedynie 36 godzin. To za mało, by wytyczyć drogę przed Kościołem w Irlandii. "Papież będzie dla nas jednak wyzwaniem, abyśmy naprawdę byli Kościołem w zmieniającej się kulturze" – dodał prymas Irlandii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem