Reklama

Edytorial

Jak cudownie być Polakiem!

2017-11-22 12:40

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 48/2017, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

W odwieczny nurt polskości zawarty w słowach: Bóg – Honor – Ojczyzna włączyły się biało-czerwone marsze z 11 listopada 2017 r. Te patriotyczne manifestacje w stolicy Polski opisuje w bieżącym numerze felietonistka „Niedzieli”, informując, że „wzruszenie udzielało się nawet twardzielom, gdy przez szeregi biało-czerwonych flag, transparentów niosło się wielkie zawołanie: «My chcemy Boga», i słowa tej pieśni pełnym głosem podjął wielotysięczny tłum. Widok i nastrój zapierający dech w piersiach, chciałoby się zawołać wobec całego świata, a szczególnie Europy: Jak cudownie być Polakiem!”. W Marszu Niepodległości szło bardzo wielu młodych ludzi, było wiele rodzin z małymi dziećmi. Odmienny obraz tego samego biało-czerwonego pochodu przedstawiali natomiast politycy polskiej opozycji, a za nimi, a właściwie za ich donosami – zagraniczne media, a także europejscy urzędnicy, którzy przypuścili ostre ataki na warszawski Marsz Niepodległości. Bardzo niepokojąca jest oficjalna wypowiedź belgijskiego eurodeputowanego Guy Verhofstadta, szefa frakcji Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. Podczas ostatniej debaty w Parlamencie Europejskim poświęconej Polsce dopuścił się napaści słownej na Polaków. Orzekł, że „polski rząd postradał zmysły”. Dalej wykrzykiwał: „Mieliśmy 60 tys. faszystów, neonazistów, białych suprematystów na ulicach Warszawy. Mniej więcej 300 km od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie, nie powinno nigdy wydarzyć się w Polsce”.

Medialnym atakom na Polskę w przekazywaniu kłamliwych informacji przewodził amerykański dziennik „Wall Street Journal”, w którym napisano, że na moście w Warszawie podczas marszu zawisł transparent z napisem: „Módlmy się za islamski holokaust”. To fake news, który szybko obiegł media i portale społecznościowe na całym świecie. Nie wiadomo, skąd się wziął pomysł dziennikarza amerykańskiej gazety na taką treść transparentu, nie było bowiem sensu na moście na trasie marszu wywieszać żadnego napisu, gdyż jedynym mostem, przez który szedł tegoroczny Marsz Niepodległości, był most Poniatowskiego, a tam ze względów logistycznych wywieszenie takiego transparentu było bezcelowe (byłby widoczny tylko od strony rzeki). Brak też jakiejkolwiek dokumentacji takiego incydentu – informuje Wojciech Mucha, dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie”. To po jego artykule, ukazującym stek kłamstw w „Wall Street Journal”, amerykański dziennik musiał sprostować fałszywe informacje.

Reklama


Posłuchaj: Edytorial 48/2017 red. Lidia Dudkiewicz

Wytrwałym obrońcą polskich spraw jest premier Beata Szydło. W związku z rezolucją Parlamentu Europejskiego dotyczącą zastrzeżeń do praworządności w Polsce i poruszonego podczas ostatniej debaty w Strasburgu tematu Marszu Niepodległości napisała na Twitterze: „Politycy szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym nie są godni jego reprezentowania”. A podczas konferencji prasowej w Göteborgu zastrzegła, że jej naród nie może być szkalowany i obrażany. „Te 60 tys. ludzi, którzy w Warszawie wyszli na piękną biało-czerwoną manifestację, nie może być nazywanych przez nikogo faszystami. Nigdy nie zgodzę się na to, żeby mój kraj, który był ofiarą dwóch totalitaryzmów, żeby obywatele mojego kraju byli w ten sposób pomawiani. Nie ma na to zgody” – stanowczo powiedziała Beata Szydło. Pani Premier, dziękujemy!

Tagi:
Polska Polska edytorial

Nie pozwolimy pluć nam w twarz

2018-02-28 10:37

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Nie chce się wierzyć, ale do tej pory nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że na globalną skalę budowano fałszywe stereotypy o Polsce. Reakcja pewnych środowisk na nowelizację polskiej ustawy o IPN, przewidującej karanie za szkalowanie narodu polskiego, uświadomiła nam, że mamy do czynienia z potężną strategią budującą od dawna antypolską historię. Światowa opinia bezkrytycznie napędzała mechanizm historycznego kłamstwa, a teraz oburza się, że Polacy upominają się o prawdę. Jesteśmy kompletnie zaskoczeni, że ślepa machina kłamstwa w odniesieniu do II wojny światowej zdołała się aż tak rozpędzić. Doszło do tego, że z Polaków, którzy w czasie II wojny światowej ponieśli procentowo największe straty, próbuje się zrobić katów i antysemitów. Przez kłamliwą narrację nie może się przebić prawda o niemieckich obozach śmierci i o Polakach ratujących Żydów.


Posłuchaj: Nie pozwolimy pluć nam w twarz

Teraz, gdy maski fałszywych ideologów opadły, spoliczkowana Polska przemówiła, chociaż antypolskie środowiska nie chcą słuchać wyjaśnień w sprawie ustawy o IPN, nie chcą poznać okrutnej, złożonej rzeczywistości niemieckiej okupacji. Nie chcą także pamiętać o polskim cierpieniu w czasie wojny, nie chcą słyszeć, że Polacy jako jedyny naród byli karani śmiercią za pomoc Żydom. Wprawdzie działania konfrontacyjne podejmowane ze strony polskich władz trafiają w próżnię i światowe media nadal nakręcają spiralę oskarżeń wobec naszego kraju, ale faktem jest, że wreszcie rozpoczęła się bitwa o pamięć, bitwa o prawdę o Polakach.

Okazuje się, że w chwili demaskowania historycznego kłamstwa najbardziej oburzeni są niektórzy Żydzi, którzy oskarżają Polaków o udział w Holokauście. Może to mieć związek z czekającą na podpis prezydenta Stanów Zjednoczonych ustawą nr 447, która przyznaje Departamentowi Stanu prawo do wspierania organizacji żydowskich w odzyskiwaniu na całym świecie, również w Polsce, majątków po ofiarach Holokaustu. Przykładem bezczelnego manipulowania prawdą historyczną w celu osiągnięcia konkretnych celów jest profesjonalnie przygotowany skandaliczny klip żydowskiej fundacji rodziny Rudermanów (Ruderman Family Foundation). Ten przekraczający wszelkie granice absurdu filmik, którego bohaterowie mówią o „polskim Holokauście”, wystartował na YouTube ok. godz. 10 rano naszego czasu, gdy w Stanach Zjednoczonych była jeszcze noc – a więc mogło chodzić o to, aby jak najwięcej Polaków mogło go zobaczyć i się wystraszyć. W ślad za tym ruszyła akcja organizacji żydowskich, które rozpoczęły zbieranie podpisów pod petycją wzywającą Biały Dom do zawieszenia stosunków dyplomatycznych z Polską do czasu odrzucenia ustawy o IPN. Ta akcja przeniosła się nawet na ulice Izraela, gdzie wywieszono banery szkalujące Polskę. Tymczasem dowody na heroiczne zachowania Polaków względem Żydów są tak blisko. Instytut Yad Vashem wyraźnie dokumentuje, że nikt na świecie nie zrobił dla Żydów więcej niż Polacy. Podtekst całej akcji jest taki, że autorzy kłamliwej kampanii dadzą nam spokój wtedy, gdy odpuścimy sobie prawdę i będziemy milczeć. To wszystko wygląda już groteskowo – wydaje się, że za chwilę możemy być oskarżeni o wywołanie II wojny światowej... I właśnie dalszemu szerzeniu kłamstw i policzkowaniu Polski ma zapobiec wchodząca w życie 1 marca 2018 r. nowelizacja ustawy o IPN.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dekret dla sanktuarium św. Anny w Oleśnie

2018-04-24 13:13

hh / Opole (KAI)

Penitencjaria Apostolska, na mocy uprawnień od papieża Franciszka, z okazji jubileuszu 500-lecia konsekracji kościoła św. Anny w Oleśnie dopuszcza odpustu zupełnego pod zwyczajnymi warunkami (spowiedź sakramentalna, przystąpienie do Komunii św. i modlitwa w intencjach Ojca Świętego) dla wiernych chrześcijan prawdziwie pokutujących oraz pobudzonych miłością. Odpust można zyskiwać od 15 kwietnia aż do 31 grudnia 2018 r.

Ewkaa - Ewkaa/
Kościół św. Anny w Oleśnie

Odpust zupełny można zyskać dla siebie lub dla dusz wiernych przebywających w czyśćcu, pod warunkiem nawiedzenia kościoła św. Anny w formie pielgrzymki i wzięcia udziału w jubileuszowych obrzędach i specjalnych nabożeństwach.

Indywidualnym pielgrzymom Penitencjaria Apostolska zaproponowała, aby „przynajmniej przez odpowiedni okres czasu oddali się pobożnym rozmyślaniom zakończonym Modlitwą Pańską, wyznaniem wiary oraz wezwaniami do Najświętszej Dziewicy Maryi i św. Joachima i Anny”.

Seniorzy, chorzy i wszyscy, którzy z poważnego powodu nie mogą wyjść z domu, „w równym stopniu będą mogli dostąpić odpustu zupełnego, po słownym wyrzeczeniu się jakiegokolwiek grzechu i przyjęciu zamiaru spełnienia, gdzie jest rzeczą możliwą, trzech zwyczajowych warunków, jeśli włączą się duchowo w jubileuszowe uroczystości modlitwami i swymi cierpieniami lub uciążliwościami własnego życia ofiarowanymi miłosiernemu Bogu”.

Ponadto, aby dostęp do uzyskania Bożej łaski poprzez klucze Kościoła stawał się łatwiejszy ze względu na pasterską miłość, Penitencjaria usilnie prosi, aby „kapłani posiadający prawo do słuchania spowiedzi przy dogodnych okazjach z ochoczym i wspaniałomyślnym duchem oddawali się posłudze sakramentu pokuty”.

Kościół pielgrzymkowy pw. św. Anny stanowi jeden z najpiękniejszych kościołów drewnianych, nie tylko na Śląsku, ale także w Polsce. Składa się z dwóch części: prostokątnego kościoła, który został poświęcony przez biskupa wrocławskiego Jana V Turzo 18 kwietnia 1518 r. i części centralnej, gwiaździstej, dobudowanej w latach 1668-70 przez mistrza ciesielskiego Marcina Snopka (Sempka) z Gliwic. Całość przypomina pięciopłatkową różę widniejącą w herbie miasta Olesna, stanowiąc unikatową perłę drewnianej architektury sakralnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prezydent Duda: Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!

2018-04-25 11:55

lk / Warszawa (KAI)

Prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie cierpiącego na poważne uszkodzenie mózgu 2-letniego Alfie Evansa, którego brytyjscy lekarze chcą odłączyć od aparatury podtrzymującej oddychanie. "Alfie Evans musi zostać ocalony, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał po angielsku na Twitterze prezydent Duda.

Catholic News Agency
Alfi Evans

"Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał Andrzej Duda w języku angielskim na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

W nocy z poniedziałku na wtorek, na mocy wcześniejszej decyzji sądu, chłopcu przebywającemu w szpitalu dziecięcym w Liverpoolu odłączono maszynę umożliwiającą oddychanie. Przez dziewięć godzin Alfie Evans oddychał samodzielnie. Potem, jak ogłosili rodzice dziecka, zapewniono mu ponownie tlen. Chłopiec dostaje też wodę.

Dwulatek od urodzenia cierpi na niezdiagnozowaną chorobę układu nerwowego. Lekarze określają jego stan jako wegetatywny i od wielu miesięcy niezmiennie pogarszający się.

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze, które przyznały Alfiemu włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury.

Rodzice Alfiego Evansa poinformowali przez swojego adwokata, że złożyli odwołanie od decyzji sądu. Jeszcze w środę po południu ma się odbyć przesłuchanie w sądzie apelacyjnym.

Wczoraj sędzia zapytał o opinię przedstawicieli szpitala dziecięcego Alder Hey w Liverpoolu, gdzie leży Alfie, z prośbą, by rozważyli, czy można przetransportować chłopca do jego domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem