Reklama

Dom na Madagaskarze

Nowości w muzyce kościelnej

2017-11-22 12:45

Ks. Lucjan Dyka, prezes Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kościelnych
Edycja rzeszowska 48/2017, str. 1

Bartosz Siorek

Z radością przyjęliśmy informację, że Konferencja Episkopatu Polski na 377. Zebraniu Plenarnym w Lublinie przyjęła nową „Instrukcję o muzyce kościelnej”. Poprzedni tego typu dokument został wydany w 1979 r. Wiele od tamtego czasu się zmieniło. Rozwój nowoczesnej technologii, mediów, gwałtowne zmiany w kulturze polskiej, która po 1989 r. otwarła się na wpływy Europy Zachodniej, powstanie nowych ruchów i wspólnot w Kościele, nowa twórczość muzyczna – to tylko niektóre ważniejsze czynniki wywołujące także widoczne zmiany w liturgii świętej i ściśle związanej z nią muzyce liturgicznej. W przeżywanie liturgii, która zawsze pozostaje niezmiennym działaniem Chrystusa, zaangażowany jest także człowiek, który podlega zmianom i rozwojowi. Czynnik ludzki nigdy nie jest doskonały i wolny od błędów, stąd Kościół publikując instrukcje o różnej tematyce, pokazuje dobre i mądre perspektywy, a zarazem stara się korygować to, co jest niewłaściwe. Taki charakter posiada wspomniana „Instrukcja o muzyce kościelnej”. Pewną nowością w jej treści jest zagadnienie liturgii transmitowanej przez media (rozdz. VII) oraz dołączenie kwestii koncertów w kościołach (co od 30 lat szczegółowo reguluje „Instrukcja o koncertach w kościołach” wydana przez Kongregację Kultu Bożego). Instrukcja dość szczegółowo omawia m.in. funkcje muzyczne w liturgii, muzykę w poszczególnych częściach Mszy św. czy problem używania instrumentów muzycznych w liturgii. Zwraca uwagę m.in. na to, by psalm responsoryjny był wykonywany zawsze z ambony przez jedną osobę (p. 19b). Nie należy proklamować słowa Bożego z chóru. Psalm responsoryjny jest bowiem integralną częścią liturgii słowa. Nie wolno też psalmu wykonywać wielogłosowo. Warto zwrócić uwagę na tzw. jedność formy w przypadku prefacji. Dialog, prefacja i Sanctus to jeden „utwór”, stąd może być albo w całości śpiewany, albo w całości recytowany (p. 20b). Biskupi polscy przestrzegają, by nie rozdzielać tych części, śpiewając dialog, a recytując prefację. Podobnie ma się rzecz z modlitwą „Ojcze nasz”, która stanowi jedną formę wraz ze wstępem i embolizmem (p. 20g). Jeśli chodzi o instrumentarium, dopuszczone do użytku w liturgii są, obok organów, te instrumenty, które odpowiadają godności miejsca, nie są zbyt hałaśliwe i nie kojarzą się z muzyką rozrywkową, świecką (por. 37bc). Wyklucza się np. gitarę elektryczną, perkusję, fortepian czy syntezator. Koniecznie trzeba też pamiętać, że liturgia nie jest miejscem dowolnej twórczości poszczególnych wspólnot czy osób duchownych. Jest własnością i niezwykłym skarbem całego Kościoła. Dlatego trzeba respektować obowiązujące przepisy. Nie wolno np. wykonywać pieśni, które nie posiadają aprobaty kompetentnej władzy kościelnej (p. 41). Wykluczone są także piosenki religijne, zwłaszcza te o treści banalnej czy infantylnej oraz w warstwie muzycznej upodobnione do muzyki rozrywkowej. Świętość jest swego rodzaju „innością”, stąd też muzyka liturgiczna (sacrum) musi różnić się od tej, którą wykonujemy czy słuchamy w życiu świeckim (profanum). W czasie liturgii nie wolno odtwarzać muzyki ani używać tzw. automatycznych organistów. W liturgii muzyka musi być żywa.

Tekst Instrukcji można pobrać ze strony dso.rzeszow.pl w zakładce „materiały – prawodawstwo muzyki liturgicznej”.

Tagi:
muzyka

Medycyna i muzyka

2019-02-13 07:44

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 42-43

Archiwum rodziny Koprowskich
Hilary Koprowski

Lekarz wirusolog i immunolog, wielki eksperymentator, pianista, płetwonurek, muzykolog i znawca sztuki. Kandydat do nagrody Nobla. Twórca doustnej szczepionki przeciw wirusowi polio. Członek tzw. Klubu Pasteura, czyli tych lekarzy-naukowców, którzy na sobie testowali swoje szczepionki. Współtwórca szczepionki przeciwko różyczce i nowej szczepionki przeciwko wściekliźnie. Kompozytor utworów muzycznych na fortepian. Kolekcjoner malarstwa, głównie holenderskiego i włoskiego. Polak mówiący przepiękną polszczyzną i poliglota posługujący się językiem angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim i rosyjskim.

Warszawa i Celestynów

Hilary Koprowski urodził się 5 grudnia 1916 roku w Warszawie. Jego matka Sonia z Berlandów, pochodziła z Berdyczowa, miejscowości, położonej na Ukrainie. Była dentystką i miała gabinet stomatologiczny w swoim domu. Dumą napawał ją status kobiety czynnej zawodowo z wyższym wykształceniem. Wśród jej ośmiorga rodzeństwa było pięcioro dentystów, pielęgniarka i lekarz. Natomiast ojciec Hilarego, Paweł Koprowski, miał czterech braci. Brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej 1905 roku i cudem ocalał z tonącego statku na morzu Japońskim. Doskonale znał j. angielski i j. niemiecki, co ułatwiło mu handel z Anglikami. Każdego roku kilka miesięcy spędzał w Manchesterze. Był właścicielem ogromnej firmy tekstylnej. Rodzice Hilarego wzięli ślub 28 maja 1912 r. w Warszawie. Hilary był ich jedynym synem. W 1926 roku rozpoczął naukę w XI Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Reja w Warszawie. Jednocześnie uczęszczał do konserwatorium, gdzie uczył się gry na fortepianie. Na wakacje, jeździł do Celestynowa pod Otwockiem, gdzie rodzina Koprowskich miała posiadłość, zwaną później „Koprówką”. Willa ta przetrwała tragiczne czasy II wojny światowej, a została rozebrana w 2004 roku. W 1934 r. Hilary zdał maturę i podjął studia na Uniwersytecie im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, na wydziale lekarskim. Studia medyczne i konserwatorium muzyczne w Warszawie ukończył równocześnie w roku 1939. Częściowo przy pomocy rok młodszej koleżanki ze studiów i przyszłej żony Ireny Grasberg, która przerabiała z nim materiał do egzaminów, podczas gdy on ćwiczył na fortepianie. Pobrali się będąc jeszcze na studiach w tajemnicy przed rodzicami w lipcu 1938 roku, ale nadal mieszkali osobno, każde ze swoimi rodzicami. Dopiero w maju 1939r. zamieszkali razem, a Irena zaszła w ciążę. Od lipca do sierpnia 1939r. przebywali w Zakopanem w swojej spóźnionej podróży poślubnej. Pod koniec sierpnia Hilary otrzymał telefon, że jego mama doznała udaru mózgu. Natychmiast wyjechał do Warszawy. Irena wróciła do stolicy 30 sierpnia 1939r.

Wojna

Gdy na Warszawę spadły pierwsze bomby młodzi wyjechali z mamą Hilarego oraz jej siostrzenicami i bratankami do posiadłości w Celestynowie. Ojciec Hilarego pozostał w Warszawie. Od bomb zostało zniszczone warszawskie mieszkanie Koprowskich i zginęła ich kucharka. Ojciec został lekko ranny i przeniósł się do rodziców Ireny. Gdy zaczęła się ucieczka cywili na wschód, również rodzina Koprowskich wyjechała z Celestynowa, ale po kilku dniach wrócili. Swoje domostwo zastali zniszczone i rozszabrowane, dlatego udali się do Warszawy. Na początku okupacji nie było jeszcze wyraźnych rozkazów, co do reguł postępowania wobec Polaków, a Koprowscy zaczęli się obawiać o swoją przyszłość ze względu na żydowski korzenie. Siostrzenica Pawła Koprowskiego wykorzystując swoje znajomości załatwiła w ambasadzie włoskiej wizę dla Pawła. Wyjechał pociągiem i dotarł do Rzymu, aby załatwić mieszkanie. Później, na takich samych wizach, opuściła Polskę jego żona Sonia oraz Irena i Hilary. Po nerwowej podróży dotarli do ojca. Włochy były tymczasowym przystankiem w ich tułaczce. Mussolini już myślał o wciągnięciu Włoch do wojny. Szukając bezpiecznego miejsca dla Ireny, aby mogła spokojnie urodzić, wybrali Francję. Hilary nie mógł z nią jechać, więc pojechał z nią jego ojciec. Irena miała w Paryżu ciotkę i kuzynkę, które jej pomogły. 5 lutego 1940 roku urodził się Claude. Irena, jako lekarka zaczęła pracować w Villejuif zajmując się równocześnie swoim dzieckiem. Było to możliwe gdyż zamieszkała w szpitalu, w którym przyjęła pracę. W maju 1940 roku Niemcy napadły na Francję, a szpital, w którym pracowała Irena, zmilitaryzowano. To oznaczało, że nikt nie mógł go opuścić. W ucieczce do Paryża pomógł jej emerytowany lekarz. Z Paryża wyjechała już razem z Pawłem Koprowskim do Barcelony po uprzednim zdobyciu wiz portugalskich. W tym czasie Hilary wraz z matką mieszkali w Rzymie. On zarabiał udzielając lekcji gry na fortepianie w domach swoich uczniów. Równocześnie został przyjęty przez Carla Zecchiego, czołowego włoskiego pianistę, do rzymskiego konserwatorium Świętej Cecylii. Zrobił dyplom i nawiązał kontakty, które pozwoliły mu później wyjechać do Brazylii. Grał w trio, które koncertowało w konsulacie Brazylii. Tam Hilary uzyskał od konsula generalnego wizę do Brazylii. Najpierw w czerwcu 1940 roku Hilaremu i jego matce udało się wyjechać do Barcelony. Tam wszyscy się w końcu spotkali i po zdobyciu wiz portugalskich razem udali się do Estorilu w Portugalii. Paweł stamtąd samolotem poleciał do Anglii, natomiast Koprowscy z synem i mamą Hilarego wypłynęli statkiem do Rio de Janeiro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Burkina Faso: zamordowano hiszpańskiego kapłana

2019-02-16 14:21

vaticannews / Wagadugu (KAI)

W Burkina Faso zamordowano katolickiego duchownego. Jest nim 72-letni hiszpański salezjanin, który od 37 lat pracował na misjach w Afryce.

Senlay/pixabay.com

Ks. Antonio César Fernández wraz ze współbraćmi wracał do swej wspólnoty w stolicy kraju Wagadugu. Kilkadziesiąt kilometrów od południowej granicy kraju ich samochód został zatrzymany przez dżihadystów. Ks. Antonio został oddzielony od pozostałych pasażerów i zamordowany. Sprawcy mordu uciekli. Mówi się także o zabiciu czterech pograniczników.

Morderstwo to wpisuje się w falę przemocy, której doświadczają mieszkańcy Burkina Faso. Od pewnego czasu siły bezpieczeństwa walczą tam z dżihadystami, którzy działają także na terenie Mali i Nigru.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół na Pomorzu Zachodnim pomaga Kenii

2019-02-17 16:38

pk / Szczecin (KAI)

Już około 350 dzieci jest objętych programem adopcji na odległość w Kenii. To projekt, w którym każdy po wpłacie m.in. 100 dolarów zapewnia roczną edukację, wyżywienie i nocleg w internacie dla jednego dziecka. Na pomoc w edukacji liczy także starsza młodzież.

Klaudia Zielińska

Grupa katechetów z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej wróciła z trzeciej misji do Kenii. Nauczyciele wzięli udział w odsłonięciu pamiątkowej tablicy na budynku szkoły w Kipsing. Przekazali też pieniądze zebrane w archidiecezji przeznaczone m.in. na stypendia dla uczniów.

W Kenii w placówkach, w których uczą się ubogie dzieci, posługują siostry felicjanki.

S. Agnieszka Piątkowska ze Zgromadzenia Sióstr Felicjanek otrzymała 10 próśb od młodych mężczyzn, którzy chcą kontynuować naukę w Niższym Seminarium Duchownym w Isiolo. Koszt kształcenia na rok to 684 dolary. - To inna rzeczywistość niż w Polsce - przyznaje s. Agnieszka.

- U nas młodych ludzi trzeba niejednokrotnie zachęcać do tego, żeby się uczyli. Natomiast w Kenii to jest ich szansa na normalny rozwój i także potem na wsparcie całego kraju - powiedziała s. Piątkowska.

Paulina Fryszka uczestniczyła w wyjeździe do Kipsing. - Spotkałam się z kilkuletnią dziewczynką, która otrzymując kredki nie wiedziała, jak je trzymać. To znaczy, że ona nigdy ich nie widziała, nie trzymała nigdy ich w rękach i nie wie o istnieniu takiego przedmiotu - mówi Paulina.

Ks. Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej podkreśla, że wspólna pomoc organizowana przez Kurię Metropolitalną i szkoły z województwa zachodniopomorskiego pozwoliła m.in. na zakup ławek do szkoły w Kipsing, utrzymanie przedszkola i sfinansowanie pompy wodnej dla Kipsing. Przekazano też 6 tys. piórników dla dzieci w Afryce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem