Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Toruńska Strefa Uwielbienia

2017-11-22 12:46

Marianna Mucha
Edycja toruńska 48/2017, str. 4

Renata Czerwińska/Katolicki Toruń
Radosne uwielbienie

W pierwszy weekend listopada na toruńskiej Starówce odbyła się Toruńska Strefa Uwielbienia – kilkugodzinne spotkanie młodzieży z diecezji. Hasłem tegorocznej Strefy, odbywającej się w oktawie uroczystości Wszystkich Świętych, były słowa: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty” (1P 1, 16)

Toruńska Strefa Uwielbienia po raz pierwszy odbyła się w 2015 r. jako element duchowych przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Rok temu, po ŚDM, druga Strefa była podziękowaniem za spotkanie z Ojcem Świętym i młodymi z całego świata. W tym roku Strefa odbyła się po raz trzeci. Na szczęście, na przekór ponurym wieszczom, mimo tego, że ŚDM w Polsce są już za nami, młodzież nadal chce uczestniczyć w takich wydarzeniach, by w ten sposób spotykać się z Bogiem i drugim człowiekiem – czy to rówieśnikiem, czy pozornie przypadkowym przechodniem na ulicy. Podobnie jak i w poprzednich latach, tak i w tym roku głównymi punktami Strefy były: ewangelizacja uliczna na Starówce, radosne uwielbienie, adoracja Najświętszego Sakramentu i Msza św.

Ewangelizacja

Spotkanie odbyło się 4 listopada. Rozpoczęło się od wspólnej modlitwy osób zaangażowanych w organizację wydarzenia i ewangelizatorów. Po odmówieniu na Rynku Staromiejskim Koronki do Miłosierdzia Bożego ewangelizatorzy ruszyli na ulicę, zaopatrzeni a to w tabliczki z intrygującymi hasłami, a to w coś słodkiego i gorącą herbatę do częstowania przechodniów oraz Pismo Święte. W tym roku ewangelizacja poprzedzona była warsztatami, które odbyły się kilka dni wcześniej. Dzięki temu także ci, którzy wcześniej nie mieli jeszcze okazji brać udziału w ewangelizacji ulicznej, mogli posłuchać teoretycznych i praktycznych wskazówek, a także spróbować „na sucho” ewangelizować innych uczestników warsztatów. Przedstawiciele ewangelizatorów zgodnie przyznają, że ewangelizacja na Starówce była pięknym przeżyciem, które umożliwiło im odbycie wiele ważnych, dobrych rozmów o Jezusie, świętości, miłości Boga do każdego człowieka – także tego, który w kościele nie był bardzo dawno; także tego, który odwrócił się od Kościoła; także tego, który jako osoba biedna, bezdomna, wstydzi się wejść do świątyni.

Reklama

Uwielbienie i adoracja

Gdy ewangelizatorzy ruszyli na ulicę, w kościele pw. Ducha Świętego rozpoczęło się uwielbienie przeplatane świadectwami, prowadzone przez zespół pełnych energii młodych ludzi ze wspólnoty Góra Błogosławieństw z Grębocina wraz z opiekunami. Na modlitwie zgromadziła się młodzież m.in. z Torunia, Chełmży, Lubawy, Działdowa w towarzystwie kilkunastu kapłanów, katechetów, sióstr zakonnych. Nie zabrakło członków duszpasterstw akademickich, a w miarę upływu czasu także przechodniów, zachęconych do wzięcia udziału w spotkaniu przez dzielnych ewangelizatorów. Uczestnicy mieli możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania oraz modlitwy wstawienniczej.

Po radosnym uwielbieniu przyszedł czas na nieco spokojniejszą adorację Najświętszego Sakramentu. Muzycznie poruszającą modlitwę poprowadził zespół ŚDM diecezji łomżyńskiej. Wraz z zespołem modlitwę animowała s. Nikodema, terezjanka, oraz o. Michał, jezuita, duszpasterz akademicki. Dzięki ich zachętom młodzież nie wahała się podejść blisko do Najświętszego Sakramentu i zawierzyć Jezusowi swoje życie. Trzeba przyznać, że była to bardzo wzruszająca modlitwa.

Eucharystia

Kulminacją Toruńskiej Strefy Uwielbienia była wieczorna Eucharystia. Poruszającą homilię wygłosił duszpasterz akademicki z parafii pw. św. Józefa o. Maciej Ziębiec, redemptorysta. Kaznodzieja podziękował uczestnikom za ich świadectwo wiary. Zwrócił uwagę na to, jak ważne jest, by cokolwiek robimy, najważniejszy był Chrystus, bo bez Niego życie ludzkie jest nie do uniesienia.

Toruńska Strefa Uwielbienia to kolejne wydarzenie zorganizowane przez Kotwicę – Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Toruńskiej, w której współpracują ze sobą różne wspólnoty działające w Toruniu i okolicach. Po tej owocnej sobocie już teraz czynią plany na kolejne wydarzenia – jak chociażby Toruńska Strefa Miłosierdzia, która ma się odbyć w Wielkim Poście.

Tagi:
modlitwa wieczór uwielbienia

W sobotę 20-lecie „Wody Życia”

2018-06-15 09:41

Magdalena Kowalewska

MK

Świątynia Opatrzności Bożej 16 czerwca stanie się wielką górą chwały. Pod hasłem „Przyciągnę wszystkich do siebie” warszawska wspólnota „Woda Życia” będzie obchodzić jubileusz swojego 20-lecia

– Gromadzimy się wokół Chrystusa na dziękczynieniu za 20 lat naszej wspólnoty. Zapraszamy nie tylko osoby z „Wody Życia”, ale także wszystkich, którzy wcześniej należeli do tej wspólnoty, a także naszych przyjaciół z innych wspólnot, środowisk oraz oaz, które kiedyś prowadziłem. Na spotkanie w Świątyni Opatrzności Bożej może przyjść każdy – mówi „Niedzieli” założyciel „Wody Życia” ks. Roman Trzciński, duszpasterz akademicki, ewangelizator i rekolekcjonista.

Spotkanie będzie czasem wielbienia Chrystusa, dzielenia się doświadczeniem żywej wiary i działania Ducha Św. – Chcemy dać świadectwo, że Jezus jest naszym Panem – dodaje ks. Trzciński. Świętowanie w Wilanowie rozpocznie się o godz. 9.00 uwielbieniem, świadectwami i konferencjami z udziałem najstarszej wspólnoty charyzmatycznej „Marana Tha”.

W południe sprawowana będzie uroczysta Msza święta. W Godzinie Miłosierdzia rozpocznie się „góra chwały” , uwielbienie z modlitwą o wylanie Ducha św. i posłaniem misyjnym. – Chcemy, aby następnego dnia różne wspólnoty w Warszawie na ulicy, w parkach, na bulwarze nad Wisłą zorganizowały tam ewangelizację – mówi ks. Trzciński. Na spotkanie w Świątyni Opatrzności Bożej można zapisać się poprzez formularz rejestracyjny na stronie internetowej www.wz20lat.pl

„Woda Życia” powstała 20 lat temu przy parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie. Zrodziła się wśród środowiska akademickiego. Do liczącej ponad tysiąc osób wspólnoty należą studenci, młodzież, która ukończyła studia, liczne małżeństwa, osoby samotne, a także seniorzy. Założyciel wspólnoty ks. Roman Trzciński był ponad dwadzieścia lat duszpasterzem Ruchu Światło-Życie. Wspólnota spotyka się w każdy wtorek o godz. 20.00 w kościele św. Jakuba Apostoła przy pl. Narutowicza. Jest to czas modlitwy i uwielbienia, adoracji, a także słuchania Słowa Bożego. Charyzmatem „Wody Życia” jest ewangelizacja różnych środowisk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mam klucze do „watykańskiego raju”

2018-07-10 12:29

Z Giannim Creą – szefem kluczników Muzeów Watykańskich – rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 28/2018, str. 14-15

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – W jaki sposób organizowane są wizyty w Muzeach Watykańskich w towarzystwie klucznika?

Gianni Crea: – Turyści w grupie od jednej do dwudziestu osób spotykają się z przewodnikiem o godz. 5.55 przy monumentalnym wejściu do Muzeów (dziś jest tam wyjście), gdzie w obecności żandarma klucznik lub strażnik przeprowadza kontrolę. Następnie cała grupa udaje się na placyk przy wejściu zwanym Quattro Cancelli, skąd można podziwiać panoramę Ogrodów Watykańskich i Bazyliki św. Piotra. Najpierw idziemy do Muzeum Pio-Clementino, następnie przechodzimy przez długi ciąg galerii: Kandelabrów, Arrasów i Map. Dochodzimy do dawnego apartamentu papieskiego (Stanze Rafaela), by w końcu dotrzeć do Kaplicy Sykstyńskiej. W Sykstynie zwiedzający uczestniczą w zapaleniu świateł – to niezapomniane widowisko, gdy z ciemności wyłaniają się największe arcydzieła malarstwa renesansowego, które można podziwiać w ciszy pustej jeszcze kaplicy. Następnie przechodzimy przez galerię Biblioteki i wychodzimy na dziedziniec Szyszki, gdzie można zjeść śniadanie.

– Ile jest kluczy do wszystkich drzwi w Muzeach Watykańskich?

– Łącznie jest 2797 kluczy, które mają specjalną numerację. Muzea są podzielone na jedenaście sektorów, a każdy z nich ma swoją numerację. Klucze z numerami od 1 do 99 odpowiadają sektorowi wyjścia, klucze od 100 do 199 otwierają drzwi w Muzeum Misyjno-Etnologicznym, od 200 do 299 – w Muzeum Gregoriano Profano, od 300 do 399 – w Pinakotece, od 400 do 499 – w Muzeum Egipskim i Muzeum Pio-Clementino, od 500 do 599 – w Muzeum Etruskim, od 600 do 699 – to numery kluczy do Stanz Rafaela, Kaplicy Sykstyńskiej i galerii, itd. Dzięki takiej numeracji nie można popełnić błędu. Klucz numer 1 jest kluczem do dawnego monumentalnego wejścia do Muzeów, które obecnie służy jako wyjście. Najstarszym kluczem, którego używamy, jest natomiast klucz numer 401 z XVIII wieku, który służy do drzwi Sali Okrągłej w Muzeum Pio-Clementino.

– Ilu potrzeba kluczników, by otworzyć wszystkie pomieszczenia Muzeów?

– Kompleks muzealny jest podzielony na cztery sektory – każdy klucznik jest odpowiedzialny za jeden sektor.

– Ile kilometrów mają w sumie trasy zwiedzania Muzeów Watykańskich?

– Trasy we wszystkich Muzeach mają w sumie siedem i pół kilometra. Musimy do tego jeszcze dodać różne magazyny, biura i inne zamknięte pomieszczenia, które sprawdzamy.

– Wieczorem powtarzacie tę samą procedurę, aby wszystko pozamykać?

– Tak, procedura jest mniej więcej taka sama. Otwarcie zajmuje nieco ponad godzinę, natomiast na zamknięcie potrzeba więcej czasu, ponieważ trzeba sprawdzić wszystkie pomieszczenia, w tym biura, łazienki i schowki, aby się upewnić, że nikogo nie ma w środku. Następnie żandarmeria włącza alarmy.

– Gdzie przechowywane są te wszystkie klucze?

– Na dziedzińcu Szyszki znajduje się specjalny bunkier, w którym przechowujemy klucze. Jest w nim specjalny klimatyzator, który chroni klucze przed rdzewieniem. Tutaj jest też jedyny klucz Muzeów Watykańskich, który nie ma numeru – to klucz do Kaplicy Sykstyńskiej, przechowywany w specjalnym małym sejfie. Drugi klucz do kaplicy mają papieski mistrz ceremonii liturgicznych oraz pracownicy papieskiej zakrystii.

– Dla wielu zwiedzających Kaplica Sykstyńska to jedynie skarbnica sztuki. A czym jest dla Pana?

– Dla mnie Kaplica Sykstyńska jest szczególnym miejscem: przede wszystkim jest to miejsce kultu, dlatego gdy tam wchodzę, czynię znak krzyża. Kaplica przypomina mi również ceremonie chrztu, które Jan Paweł II zaczął celebrować w tym miejscu, co stało się już tradycją. Jest to także miejsce konklawe, a my mamy szczególne zadanie – przed konklawe klucznik wraz z kompetentnymi władzami zamyka wszystkie drzwi między Muzeami a Kaplicą Sykstyńską, po czym przekazuje nasze klucze żandarmerii. Do końca konklawe klucz do głównych drzwi pozostaje tylko w rękach mistrza ceremonii. Po wyborze papieża wszystkie klucze zostają nam zwrócone.

– Pracuje Pan w Muzeach Watykańskich od ponad 20 lat, przeżył Pan dwa konklawe...

– Tak, pierwszym było konklawe po śmierci św. Jana Pawła II w 2005 r. Był to moment wielkiej żałoby, ponieważ dla mnie, podobnie jak dla wielu innych ludzi, Papież był jak ktoś z rodziny, jak dobry dziadek. Konklawe było przygotowywane w atmosferze smutku po utracie bliskiej osoby. Drugie konklawe natomiast – w 2013 r. odbyło się w innej atmosferze, ponieważ zostało przygotowane, gdy poprzedni papież, Benedykt XVI, przebywał w Castel Gandolfo. Stało się tak po raz pierwszy i zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy świadkami prawdziwie historycznego momentu. My, klucznicy Muzeów, żyjemy zanurzeni w historii – historii sztuki i Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Afryce jedność wydaje się niemożliwa

2018-07-21 16:53

vaticannews / Addis Abeba (KAI)

W Etiopii obradują biskupi wschodniej Afryki. Jednym z kluczowym problemów tego kontynentu jest budowanie harmonijnego współistnienia pomimo wielkich różnic kulturowych i etnicznych.

ArTo/pl.fotolia.com

Afryka jest kontynentem tak bardzo zróżnicowanym, że harmonijne współżycie wydaje się tam niemal niemożliwe. Tym ważniejsze jest w takich okolicznościach świadectwo Kościoła, który pokazuje, że można się wznieść ponad różnice etniczne i kulturowe – uważa bp Bernardin Mfumbusa z Tanzanii. Uczestniczy on w spotkaniu Stowarzyszenia Członków Konferencji Biskupów Wschodniej Afryki (AMECEA), które trwa w stolicy Etiopii.

W obradach bierze udział 200 biskupów z 11 krajów. Zakres poruszanych tematów jest bardzo szeroki. Wielu hierarchów zwraca uwagę na problem uchodźców. Wiąże się on przede wszystkim z trwającą od 5 lat wojną domową w Sudanie Południowym.

Głównym tematem obrad jest poszukiwanie zgody i jedności tego kontynentu pomimo obecnych tam wielkich różnic. Jak zauważa bp Mfumbusa, budowanie jedności jest tym trudniejsze, że wszyscy, którym zależy na wyzysku Czarnego Lądu odwołują się do tego, co dzieli Afrykańczyków. Jego zdaniem szczególne znaczenie tego zgromadzenia plenarnego polega właśnie na tym, że podjęło się ono tematu jedności i różnorodności. "Dziś mamy na naszym kontynencie wiele problemów z różnorodnością. Trwają konflikty, które odwołują się do różnic etnicznych. Na tej konferencji szukamy tego, co nas łączy, choć pochodzimy z dziewięciu różnych krajów, w których żyje ponad 200 grup etnicznych. Największym problemem są chyba różnice języków i kultur. Widzimy to na przykład tutaj w Etiopii, której język i kultura tak bardzo różni się od innych krajów. Musimy uznać, że te różnice istnieją i sprawiają, że harmonijna jedność jest po prostu niemożliwa. Jednakże spotkania takie jak nasze to próba zmierzenia się z tym problemem. Pamiętajmy, że polityków interesuje niestety przede wszystkim władza i pieniądze. I w tym celu dzielą ludzi. My natomiast poprzez nasze obrady wysyłamy inne przesłanie, pokazujemy, że jedność jest możliwa. Trzeba tylko chcieć. Dlatego ważne jest, by takich inicjatyw było więcej, byśmy pokazywali, że potrafią ze sobą współpracować katolicy, ale nie tylko, również chrześcijanie różnych wyznań, a także chrześcijanie i muzułmanie. A wtedy dotrze to również do naszych polityków" - powiedział Radiu Watykańskiemu bp Mfumbusa.

Podczas obrad przedstawicieli afrykańskich Kościołów bp Mfumbusa prowadził dyskusję panelową na temat nowych mediów. Zwrócił w niej uwagę na to, że ludzie nie dojrzeli do korzystania z nowych technologii. Wypowiadają się na Facebooku czy Twitterze zanim się zastanowią nad konsekwencjami, tego co piszą. W ten sposób bardzo łatwo wznieca się konflikty i powoduje dodatkowe podziały – przyznał tanzański biskup.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem