Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Bohater swojego ludu

2017-11-29 09:42

Ks. Antoni Tatara
Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 10

TER
Św. Mikołaj, patron kościoła

O kim mowa? Oczywiście, o św. Mikołaju, biskupie Miry (ok. 270 – ok. 352), którego wspominamy 6 grudnia. Dlaczego bohater? Aby poznać odpowiedź, trzeba po prostu przeczytać awizowany tekst

Dobrze, nie będę zbyt długo trzymał Państwa w niepewności, choć bezspornych informacji nt. naszego świętego mamy naprawdę niewiele. Niemniej jednak to właśnie św. Mikołaj doczekał się multum biograficznych tekstów, przedstawień w sztuce, kościołów i kaplic noszących jego wezwanie, a także – a może przede wszystkim – pięknej tradycji wzajemnego obdarowywania się różnorakimi prezentami. Można powiedzieć, że w jakimś sensie każdy z nas był, jest bądź będzie Mikołajem – zapewne nie od razu świętym, ale niech chociaż tyle wystarczy na początek.

Św. Mikołaj to bohater swojego ludu. Jego imię wywodzi się z języka greckiego i jest połączeniem dwóch słów: „Nike” – zwycięstwo oraz „Laos” – lud. Cóż zatem oznacza? Bohatera, który odniósł zwycięstwo dla swojego ludu, a w skrócie – bohatera ludu. I tak było, jego życiorys obfituje bowiem w wydarzenia, które świadczą o jego wrażliwości na potrzeby innych. Miał np. pomóc w wyjściu za mąż trzem córkom niezbyt bogatego szlachcica, któremu podrzucił pieniądze na ich posag, jako zaś biskup Miry (obecnie Demre w południowej Turcji) dokonywał cudów, wskrzeszając trzech ludzi czy ratując rybaków od utonięcia podczas potężnej burzy. Uzyskał też od cesarza Konstantyna I Wielkiego ułaskawienie od kary śmierci dla trzech chłopaków itd. Był więc prawdziwym bohaterem i wzorem do naśladowania.

Św. Mikołaj był osobą pobożną, o nieprzeciętnym intelekcie, którym zabłysnął m.in. w czasie pierwszego soboru powszechnego w Nicei (325 r.), w którym brał udział i podczas którego potępiono arianizm zaprzeczający równości i jedności Osób Trójcy Przenajświętszej. Potomni bardzo go szanowali, czego wyrazem było m.in. fundowanie ku jego czci okazałych bazylik, jak np. tej w Konstantynopolu. W samej tylko Polsce jest ok. 350 kościołów noszących jego wezwanie. Jego relikwie spoczywają we włoskim Bari, a najstarszy wizerunek znajduje się w jednym z kościołów Bejrutu.

Reklama

Wstawiennictwa św. Mikołaja przyzywa się praktycznie we wszystkich sytuacjach. I tak czczą go: bednarze, cukiernicy, dzieci, flisacy, więźniowie i jeńcy, kupcy, marynarze, młynarze, notariusze, panny, piekarze, pielgrzymi, piwowarzy, podróżni, rybacy, sędziowie, studenci i żeglarze. Uff... Słowem – to uniwersalny orędownik i na dodatek patron: Grecji, Rusi, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy i Nowogrodu.

Sztuka ukazuje go zazwyczaj w stroju biskupim, wyróżniają go zaś m.in. następujące atrybuty: anioł z mitrą, chleb, troje dzieci, pastorał, trzy złote kule, księga, kotwica, sakiewka z pieniędzmi, okręt czy wreszcie worek prezentów.

A propos prezentów – może warto stać się jednym z nich, może warto stać się w tych dniach szczególnym bohaterem swojego domu, rodziny. Może warto stać się darem dla tych, których na co dzień nie zauważamy. Św. Mikołaj na pewno byłby z nas wtedy bardzo dumny.

Tagi:
Mikołaj św. Mikołaj

Pełny skarbów kościół św. Mikołaja

2018-05-02 09:46

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 18/2018, str. IV

Bejsce zna każdy miłośnik historii nie tylko dlatego, że mieszkała tam zamożna rodzina Badenich, po których do naszych czasów dotrwał wspaniały pałac. Architektem tej wyjątkowej budowli był Jakub Kubicki, ten sam, który zaplanował warszawski Belweder. Jednak Bejsce są znane nie tylko z tej wspaniałej klasycystycznej budowli. O wieki starszy i sławniejszy jest stojący w pobliżu kościół św. Mikołaja, który kryje w sobie wiele skarbów

TER
Kościół w Bejscach

Święty Mikołaj urodził się według tradycji w bogatej rodzinie zamieszkałej w Patarze w Lycji w Azji Mniejszej. Jako człowiek zacny i uczciwy, został wybrany przez społeczność chrześcijańską na biskupa Miry, którą zarządzał „z wielką troską i wiarą”. W tym czasie zasłynął gorliwością w głoszeniu Ewangelii oraz cudami. Odznaczał się dużą wrażliwością na ludzkie nieszczęście i biedę. Pomagał wielu potrzebującym, dyskretnie i anonimowo. Zmarł ok. 350 r. po Chrystusie. Z jego życiem związane są liczne legendy, które przedstawiają go jako człowieka o wielkim sercu i też wielkiej skromności. Według historyków greckich, w czasie prześladowania Dioklecjana, nie wyparł się wiary i cierpiał w więzieniu. Od IX w. kiedy to spisany został jego życiorys, stał się jednym z najpopularniejszych świętych. Według jednego z opowiadań – pewien obywatel Patary popadł w kłopoty finansowe i nie mógł zapewnić posagu swym trzem córkom, co groziło im zejściem na złą drogę. Gdy Mikołaj się o tym dowiedział, podrzucił dziewczętom mieszek ze złotem, aby mogły wyjść za mąż. Kiedy Mira wpadła w ręce wyznawców Mahometa, kupcy włoscy wykorzystali okazję, by zdobyć relikwie Mikołaja. Dotarły one do Bari, gdzie wybudowano kościół ku czci świętego. Kult szybko rozprzestrzenił się po całej Europie. Atrybutami św. Mikołaja są trzy złote kule.

Długa historia

Historia parafii w Bejscach sięga wieku XI. Pierwszy kościół był prawdopodobnie z drewna i nie dotrwał do naszych czasów. Obecny, murowany, powstał pod koniec XIV wieku. Na kartach historii informacja o istnieniu kościoła pojawia się ok. 1470 r. Jego fundatorami był możny ród Firlejów, do których Bejsce należały od początku XIV wieku do XVII wieku. W późniejszych latach miejscowość przeszła w ręce Potockich, następnie Badenich, ostatnimi właścicielami tych ziem byli Byszewscy. Każdy z tych rodów pozostawił po sobie ślad w świątyni. Największy i najpiękniejszy zostawili Firlejowie – wspomnianą już kaplicę grobową ich rodu. Kościół św. Mikołaja jest budowlą jednonawową, wzniesioną z cegły, nakrytą wysokim dwuspadowym dachem. Ściany budowli są wzmocnione przyporami, pomiędzy którymi znajdują się wysokie ostrołukowe okna. Świątynia jest orientowana i od wschodu przylega do niej pięcioboczne prezbiterium z XIV wieku. Przykrywa je gotyckie krzyżowo-żebrowe sklepienie. Na ścianach ocalały dekoracje malarskie z lat 1370-80. Kaplica Firlejów przylega do nawy głównej od południowej strony. Jej fundatorem był Mikołaj Firlej, dyplomata i poseł króla Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy. Architektem wzniesionej w latach 1594-1601 kaplicy był prawdopodobnie Tomasz Nikiel z Pińczowa. Znawcy tematu dodają, że związek z jej powstaniem miał także warsztat włoskiego architekta Santi Gucciego.

Bardziej czczona jest Maryja

– W naszej parafii nie ma szczególnego kultu do św. Mikołaja – mówi ks. proboszcz Marek Zawłocki. Święty nie ma nawet swojego ołtarza w kościele, jest tylko jego obraz wiszący na północnej ścianie świątyni. O tym, że kościół jest pod wezwaniem świętego biskupa, można się przekonać, również wchodząc do kościoła od południowej strony, bocznym wejściem. Nad drzwiami znajduje się bogato rzeźbiony portal i tam również jest wyobrażenie biskupa Miry. – Odpust główny przeżywamy oczywiście 6 grudnia. Bez względu na pogodę, czy jest śnieg i mróz, tradycyjna procesja odbywa się wokół kościoła – mówi ks. proboszcz, oczywiście odmawiana jest litania do św. Mikołaja. Drugi odpust wspólnota parafialna przeżywa w czasie święta Matki Kościoła. Muszę przyznać, że ten odpust cieszy się większą frekwencją wiernych – mówi ks. Zawłocki. Być może dlatego, że w kościele znajduje się obraz Maryi, który przez wieki był czczony w kościele w Bejscach. Mieszkańcy parafii do Maryi modlą się nowennami, do Matki Bożej Nieustającej Pomocy w każdą środę. Modlą się również nowenną do Miłosierdzia Bożego. W każdy piątek po Mszy św. od maja do października wierni gromadzą się na nabożeństwo do Matki Bożej Fatimskiej. Najpierw odprawiana jest Msza św. z kazaniem, po niej odmawiany jest różaniec, a następnie nabożeństwo fatimskie i procesja ze świecami wokół kościoła. – Bardzo cieszy mnie, że od jakiegoś czasu bardzo dużo wiernych przychodzi w pierwsze soboty miesiąca, by modlić się wspólnie w tym dniu. Jestem dumny z moich parafian, widząc pełny kościół ludzi, którzy gorliwie się modlą – mówi ks. proboszcz dodając, że powodów do radości jest więcej. W parafii istnieje osiem róż różańcowych, w tym jedna męska, co rzadko się zdarza. Ksiądz proboszcz służy nie tylko parafianom, Msze św. odprawia również w Domu Pomocy Caritas, który jest w budynku po byłej szkole, oraz w Domu Pomocy znajdującym się w byłym pałacu Badenich.

Piękniejąca świątynia i parafia

Do tej pory w odnowienie kościoła i kaplicy Firlejów, perły architektury włożone zostały setki tysięcy złotych. Z pomocą proboszczowi i parafianom przychodzi m. in. Ministerstwo Kultury. Ksiądz proboszcz pisze kolejne projekty i systematycznie pozyskuje środki z funduszy unijnych. Również parafia wykłada olbrzymie środki na remonty, co jest wielkim wysiłkiem finansowym dla tej małej wspólnoty. – Gdyby nie hojność naszych parafian, nie moglibyśmy nic zrobić, bez wkładu własnego pozyskanie jakichkolwiek środków byłoby niemożliwe. Wszystko, co udało się zrobić, to tylko dzięki parafianom, którzy są niezwykle ofiarni – mówi ks. Marek Zawłocki. Obecnie trwa remont kaplicy Firlejów. Konserwatorzy pieczołowicie odnawiają poszczególne jej elementy.

Z parafii wiele osób wyjechało za granicę, niektórzy nawet do dalekiej Ameryki, ale nie zapominają o swojej małej ojczyźnie, i wspomagają ją między innymi finansowo. Wiele prac, które w ostatnim czasie zostało wykonanych w zabytkowej świątyni, to również ich zasługa. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, który wielu mieszkańców Bejsc zaskoczył. Bp Andrzej Wypych, pełniący w Chicago funkcję biskupa pomocniczego, a pochodzący z Kaczkowic, tęskniąc za rodzinnymi stronami, w których rodziło się jego powołanie, postanowił zasponsorować ciekawy projekt. Z okazji obchodzonej właśnie w Polsce rocznicy stulecia odzyskania niepodległości oraz by „tereny parafii były bardziej zielone i ekologiczne” przeznaczył znaczną sumę pieniędzy na zakupienie sadzonek kilku tysięcy drzew, by parafianie na swoich działkach stworzyli gaje, które będą nosić imiona: św. Jana Pawła II czy św. Franciszka. – Pomysł ten bardzo spodobał się naszym parafianom, przychodzą do mnie odbierają po kilkaset sadzonek, dębów i lip, deklarując opiekę nad zasadzonymi drzewami. Ja sprawdzam te miejsca, dokumentuję nasadzenia, a później prześlę „mój raport” fundatorowi, dzięki któremu nasza gmina będzie jeszcze piękniejsza – mówi ks. Zawłocki. Zmienia się nie tylko obraz parafii, i nie tylko pięknieje zabytkowy kościół i wspaniała kaplica Firlejów, właśnie kończona jest budowa „budynku turystycznego” z węzłem sanitarnym, który będzie służył pielgrzymom i turystom licznie odwiedzającym zabytkowy kościół. Będzie on służył również ministrantom oraz miejscowej młodzieży jako miejsce popołudniowych spotkań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Tajemnice Światła

Ks. Adam Galek
Niedziela w Chicago 41/2003

„Z wierności dla ciebie ziemio, mówię o świetle,
którego ty dać nie możesz,
mówię o świetle
bez niego nie spełni się człowiek
bez niego i ty się nie spełnisz - ziemia - w człowieku.”
(„Obrzęd” Karol Wojtyła)

Modlitwa różańcowa jest bardzo ważną i trudną rozmową z Bogiem, kontemplacją Boga. Modlitwa różańcowa - opowieść o życiu Syna Bożego, cudowna historia naszego zbawienia. Obrazy tajemnic naszej wiary. W 24. rocznicę swojego Pontyfikatu Jan Paweł II ogłosił List Apostolski Rosarium Virginis Mariae o Różańcu Świętym, w którym ustanowił okres od października 2002 do października 2003 - Rokiem Różańca. Nowością było to, że Różaniec został wzbogacony o nową tajemnicę - Tajemnicę Światła. Światłem jest sam Jezus Chrystus, który powiedział:
„Ja jestem światłością Świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12).
Warto sobie przypomnieć tę niedawno ogłoszoną tajemnicę raz jeszcze, w ostatnim miesiącu Roku Rożańcowego, po to aby zawsze nosić to światło w sercu.

Pierwsza tajemnica światła - Chrzest Jezusa w Jordanie

„Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło” (Mt 4,16).
W momencie przyjęcia chrztu w Jordanie, Jezus przyjął także Ducha Świętego, tym samym Bóg Ojciec namaścił go słowami: „Tyś jest Mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.
Tak zaczyna się droga Chrystusa, początek głoszenia odpuszczania grzechów, życia wiecznego, świadczenia o niezmiernej miłości Boga Ojca.
Światło towarzyszy nam od początku przyjścia na świat. Gdy jesteśmy przynoszeni przed ołtarz, rodzice zapalają świecę od Paschału, który jest symbolem Światłości i Nieskończoności Boga. Kapłan wypowiada wtedy słowa: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. W ten sposób zaczyna się droga wiary każdego człowieka należącego do wspólnoty Kościoła.

Druga tajemnica światła - Objawienie się Jezusa na weselu w Kanie

„Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie” (J 2,5).
Jezus został zaproszony na wesele do wspólnego radowania się, biesiadowania, świętowania daru miłości dwojga ludzi, kobiety i mężczyzny. Dom, do którego został zaproszony, był zwykły, pełen trosk i spraw codziennych. Jezus rozwiązał ich problemy, ponieważ byli mu posłuszni i zachowali to, co dobre do samego końca.

Trzecia tajemnica Światła - głoszenie królestwa bożego i wzywanie do nawrócenia

„Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15).
Cała działalność Chrystusa, Ewangelia życia, Jego nauki, odpuszczanie grzechów, głoszenie miłosierdzia Bożego - to ciągła misja, która uświadamia ludziom tajemnicę Boga i jego Królestwa. Współczesny człowiek, zagubiony w stercie spraw codziennych, zagoniony wśród doczesności, nie ma czasu na myślenie o świętości, o zbawieniu, wieczności. Ciągle biega, ale tak naprawdę za czym? I czy warto tak biec?

Czwarta tajemnica światła - Przemienienie na górze Tabor

„To jest Syn mój. Jego słuchajcie” (Łk 9, 35).
Wysoka góra - świadek modlitwy Jezusa, przemienia Chrystusa - Światłości świata.
Uczniowie - trzech świadków chwały Najwyższego Boga, a zatem świadków tego, co ma nadejść: cierpienia i krzyża dla zbawienia ludzkości. Nie wiedzieli co mają powiedzieć, długo potem milczeli. Jednak nielicznym wybranym dane było oglądać chwałę Chrystusa, Jego przemienienie, Jego zjednoczenie z Bogiem Ojcem. Tylko nieliczni zostali szczególnie wybrani, by nosić ślady cierpieniai miłości Chrystusa do nas, ślady haniebnej śmierci na krzyżu. Poniżonego krzyża, który został wywyższony.

Piąta tajemnica wiary

„Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie” (J14,6).
Chrystus daje nam swoje Ciało jako pamiątkę życia, śmierci i zmartwychwstania do światłości Boga. Chrystus daje nam także Kielich Nowego Przymierza we Krwi Swojej, oraz Nowy Testament jako drogowskaz do Królestwa Bożego. Chrystus obnażając Siebie w Eucharystii, daje nam cała prawdę o Sobie, Bogu Ojcu i Duchu Świętym. Daje nam największą tajemnicę naszej wiary, Eucharystię - najdoskonalszą modlitwę, spektakl naszej wiary, siły i miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odwaga papieża dodawała odwagi do przeciwstawiania się złu

2018-10-18 21:00

rk / Kraków (KAI)

„Odwaga Jana Pawła II dodawała odwagi do przeciwstawiania się złu całym systemom, ale bez stosowania przemocy” – wskazał bp Roman Pindel, który 18 października przewodniczył Mszy św. w krakowskim Centrum Jana Pawła II. W Eucharystii w sanktuarium udział wzięli m.in. przedstawiciele Ochotniczych Hufców Pracy, przeżywający inaugurację roku szkoleniowego, instytucje promujące dziedzictwo Jana Pawła II, a także zarząd i pracownicy Portu Lotniczego im. Jana Pawła II w Krakowie-Balicach.

Ricardo77/ pl.wikiepdia.org

Biskup przywołał ewangeliczne czytanie dnia i podkreślił, że kard. Karol Wojtyła przeżywał „niezwykłą świadomość powołania”. Według duchownego, Jana Pawła II można określić jako „człowieka powołania, świadomego posłania od Boga, ale też umacniającego i zachęcający wierzących do dawania odpowiedzi na Boże powołanie”.

Biskup nawiązał do papieskich słów z Mszy inaugurującej pontyfikat Jana Pawła II – słynnego wezwania „non abbiate paura” (nie lękajcie się) – zachęcającego do otwarcia serca na samego Chrystusa, który pomaga pozbyć się lęku przed każdym zagrożeniem i każdą trwogą.

„Takie wezwanie jest konieczne dla tego, kto przyjmuje słowa dzisiejszej Ewangelii: «Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki»” – zwrócił uwagę biskup i przypomniał, że Jan Paweł II wielokrotnie występował w sytuacji, „gdy pozostawał bezbronny, a jego adwersarz dowiódł już wcześniej swoich zamiarów i swoich potężnych możliwości”.

„Dosłownie był jak bezbronna owca w otoczeniu drapieżników, dysponujących różnymi środkami nacisku, takiej czy innej machiny przemocy i zniszczenia” – stwierdził kaznodzieja, przywołując postawę papieża po zamachu 13 maja 1981 roku, gdy nie wiedząc, kim jest zamachowiec, wypowiedział słowa: „Modlę się za brata, który zadał mi cios, i szczerze mu przebaczam”.

„Odwaga papieża dodawała odwagi do przeciwstawiania się złu całym systemom, ale bez stosowania przemocy. Wskazywał drogi naprawienia zła i niesprawiedliwości: przez przebaczenie i prośbę o przebaczenie za własne i nie własne winy, przez wspaniałomyślność i miłosierdzie, osobistą odwagę i wytrwałość. Naprawdę, mamy wiele do nauczenia się od Jana Pawła II w tej dziedzinie” – zaznaczył bp Pindel i zwrócił uwagę, że dziedzictwem Jana Pawła II jest także wielkie wołanie o nową ewangelizację.

„Nowa także dlatego, że jej miejsce jest przede wszystkim w krajach, w których ewangelizacja dokonała się przed wiekami, gdzie po okresie dominacji chrześcijaństwa w danym środowisku, szerzy się niewiara, laicyzacja, kultura nihilizmu i śmierci” – wyjaśnił kaznodzieja i przyznał, że dziś coraz szybciej przekonujemy się o potrzebie nowej ewangelizacji w Polsce.

„Coraz wyraźniej widać potrzebę głoszenia Ewangelii młodym, którzy nie przejmują wiary w domu, nawet gdy ich rodzice są wierzący i praktykujący. Wyraźnie też widzimy, że nie da się tak łatwo powiedzieć, gdzie w naszym życiu, zwłaszcza społecznym, jest widoczne panowanie Chrystusa. Naprawdę zbyt często musimy powiedzieć: oddaliło się od nas Królestwo Boże. Dlatego trzeba nam się nawracać i przyjąć z wiarą tę samą Ewangelię, którą głosił Chrystus i Apostołowie, a którą i my mamy głosić” – wezwał.

W homilii ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej nawiązał także do hasła przyświecającego kolejnemu dniowi obchodów 40-lecia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża – „Papież nauki, kultury i sportu”. W tym kontekście zauważył, że pierwszym drukowanym tekstem Karola Wojtyły był ten zamieszczony w 1933 roku w gazecie „Dzwonek”. Autorem był 13-letni wówczas wadowicki uczeń i ministrant. Przyszły teolog i papież opisał w nim pożegnanie, jakie ks. Kazimierzowi Figlewiczowi zgotowali ministranci wadowiccy, gdy ten odchodził z ich parafii.

Zdaniem biskupa, słowa młodego Wojtyły, w których wyraził nadzieję, że nie ludzie, a Bóg sam doceni i nagrodzi gorliwego kapłana, opiekuna ministrantów, stanowią zapowiedź jego przyszłych dokonań naukowych, działań na rzecz kultury oraz jego sposobu promocji sportu.

Trzeci dzień krakowskich obchodów 40-lecia wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową przebiegał pod hasłem „Papież nauki, kultury i sportu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem