Reklama

Polska powstała

2017-11-29 09:42

Daria Krystyna Sapińska
Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 20

ARCHIWUM KS. PRAŁ. TADEUSZA KOŃSKIEGO
Relikwie św. Andrzeja Boboli

Postać św. Andrzeja Boboli nierozerwalnie wiąże się z obchodzonym w Polsce 11 listopada Dniem Niepodległości. Dzień ten został bowiem przepowiedziany przez niego 100 lat wcześniej i całe proroctwo dokładnie się spełniło

Życie i męczeństwo św. Andrzeja Boboli, nazywanego Apostołem Jedności, opisał papież Pius XII w 300. rocznicę jego śmierci w encyklice „Invicti athletae Christi” („Niezwyciężony bohater Chrystusowy”), opublikowanej 16 maja 1957 r. O ogromie męczeństwa, któremu św. Andrzej Bobola został poddany, niech świadczy fakt, że przełożeni Zakonu Jezuitów w Pińsku po odzyskaniu jego ciała zdecydowali nie wystawiać go na widok publiczny. Obawiali się, że okrucieństwo, z jakim zamordowano św. Andrzeja, może wzbudzić wśród wiernych chęć odwetu, a wśród współbraci – lęk o własne życie.

Dołączył do grona świętych

Pierwszym świadkiem świętości Andrzeja Boboli był rektor klasztoru Jezuitów w Pińsku o. Marcin Godebski. To jemu w 1702 r., 45 lat po męczeńskiej śmierci, ukazał się zakonnik z przesłaniem, że otoczy opieką klasztor piński, jeśli rektor odszuka jego ciało i wraz z braćmi jezuitami będzie wzywać jego pomocy. Po odnalezieniu we wskazanym miejscu ciała Andrzeja Boboli okazało się, że zachowało się ono w stanie nierozłożonym, i od tego czasu dzięki wstawiennictwu tego męczennika miały miejsce liczne cuda. Nie dziwi więc fakt, że w 1853 r. został on ogłoszony błogosławionym, a 17 kwietnia 1938 r. dołączył do grona świętych, o co usilnie zabiegali polscy biskupi i sam marszałek Józef Piłsudski.

Gdy pisze się o św. Andrzeju Boboli, trzeba wspomnieć o proroctwie, które ogłosił on dominikaninowi – o. Alojzemu Korzeniewskiemu w 1819 r. w Wilnie. Przedstawił w nim wizję, że po wielkiej wojnie Polska powstanie, a on, św. Andrzej Bobola, zostanie ogłoszony jej patronem. Historia pokazała, że proroctwo to się wypełniło. Polska się odrodziła, a 16 maja 2002 r. Jan Paweł II ogłosił świętego jezuitę patronem Polski.

Reklama

Ziemskie życie św. Andrzeja Boboli to ciągła ewangelizacyjna wędrówka – Wilno, Braniewo, Pułtusk, Nieśwież, Bobrujsk, Płock, Warszawa, Łomża, Połock, Pińsk i Janów Poleski. Gorliwość, z jaką wykonywał swoją posługę misyjną, sprawiła, że nawrócił rzesze prawosławnych, przez co zyskał wśród Kozaków przydomek „duszochwata” i jednocześnie stał się niemal zagrożeniem dla prawosławia (dwie całe wsie przeszły na katolicyzm).

Zemsta bolszewików

Okazuje się jednak, że nawet po śmierci św. Andrzeja Boboli jego ciało nie od razu znalazło miejsce stałego spoczynku. W klasztorze Jezuitów w Pińsku przetrwało do 1808 r., skąd w wyniku rozbiorowych represji zostało przeniesione do kościoła parafialnego w Połocku i przetrwało tam do 1922 r. Gdy bolszewicy zobaczyli niezwykły stan zwłok świętego, postanowili je wykorzystać jako eksponat i wystawili na pokaz, jednocześnie je bezczeszcząc. Na tak szydercze potraktowanie relikwii św. Andrzeja Boboli znaczący wpływ miała klęska bolszewików w Bitwie Warszawskiej 1920 r., gdyż Polacy zwycięstwo w tym starciu przypisywali właśnie wstawiennictwu św. Andrzeja. Chcąc upokorzyć ciało świętego, wystawiono je w gmachu Higienicznej Wystawy Ludowego Komisariatu Zdrowia w Moskwie. Bolszewicy przerazili się jednak tym, że miejsce to stanie się przestrzenią coraz większego kultu świętego, i gotowi byli na pertraktacje z papieżem Piusem XI.

Relikwie zakonnika, za zgodą Włodzimierza Lenina, przekazano ostatecznie do Watykanu, ale warunkiem bolszewików było, aby nie trafiły one do Polski, więc podróż ciała do Watykanu odbywała się z Odessy przez Morze Czarne i Konstantynopol.

Patron II Rzeczypospolitej

Po procesie kanonizacyjnym udało się w końcu sprowadzić ciało św. Andrzeja Boboli do Polski. Po uroczystej pielgrzymce przez Kraków, Katowice, Ostrów Wielkopolski, Poznań i Łódź 17 czerwca 1938 r. dotarło ono do Warszawy. Podczas tej peregrynacji, tym razem koleją, relikwie św. Andrzeja Boboli gromadziły i jednoczyły tysiące wiernych II Rzeczypospolitej i porównywalne to było z odnowieniem Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego w 1966 r. – w czasach PRL-u.

Warto też wspomnieć, że podczas Powstania Warszawskiego, trwającego 63 dni, relikwie z ciałem św. Andrzeja Boboli dla bezpieczeństwa przeniesiono z kościoła przy ul. Rakowieckiej do kościoła pw. Matki Bożej Łaskawej, a następnie do kościoła pw. św. Jacka. Po powstaniu relikwie powróciły do kościoła na Rakowieckiej i znajdują się tam do dnia dzisiejszego, obecnie w świątyni podniesionej do rangi sanktuarium św. Andrzeja Boboli.

Kolejne sanktuarium pod wezwaniem tego świętego znajduje się w jego rodzinnej miejscowości – w Strachocinie. Jego kult w tym miejscu zrodził się dzięki staraniom ks. prał. Józefa Niżnika, do którego św. Andrzej Bobola, po kilku latach nawiedzeń, przemówił słowami: „Jestem św. Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Na podkreślenie zasługuje fakt, że wydarzenie to miało miejsce nocą 16 maja 1987 r. – w rocznicę śmierci świętego.

Wierzymy w świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, żywot wieczny. To wiara sprawia, że w słusznej sprawie jesteśmy gotowi na oddanie życia za obronę wiary oraz w imię wolności ojczyzny – Maryjnej Rzeczypospolitej, tak jak: św. Wojciech, św. Andrzej Bobola, ks. Ignacy Skorupka, św. Maksymilian Maria Kolbe czy bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

Tagi:
św. Andrzej Bobola

Abp Mokrzycki: w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za zgodę

2018-07-17 06:39

pab / Strachocina (KAI)

To w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – mówił abp Mieczysław Mokrzycki, który w poniedziałek przewodniczył Mszy św. na „Bobolówce” w Strachocinie – miejscu urodzenia św. Andrzeja Boboli.

Adam Łazar

– Umiejmy być ludźmi prawego sumienia, aby nie tylko osądzić, ale przede wszystkim podnosić na duchu i umacniać nadzieję. Odnawiając w sobie postawę czystości wiary i obyczajów, nie idąc na kompromis ze złem, lecz odważnie służyć prawdzie, oceniając rzeczywistość świata według ewangelicznego „tak – tak, nie – nie” – mówił metropolita lwowski.

Były sekretarz Jana Pawła II i Benedykta XVI zachęcał, aby zadać sobie pytanie, czy mamy w sobie tyle wiary i odwagi, aby całemu światu przypomnieć o obecności Boga w świecie. Przywołał homilię Jana Pawła II, którą wygłosił na inaugurację swojego pontyfikatu, a w której wzywał: „Nie bójcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.

W dalszej części kazania metropolita lwowski zwracał uwagę na potrzebę dobrego rozumienia wolności oraz miłości do ojczyzny. Zapewniał, że Jan Paweł II wszędzie, gdzie się tylko znajdował, zawsze był dumny z tego, że jest Polakiem. – Potrzeba pytać samych siebie, bez względu na to, gdzie żyjemy i pracujemy: czy potrafimy być dumni, że naszą ojczyzną jest Polska? Czy czujemy na sobie odpowiedzialność za jej dzisiaj i jutro? Czy potrafimy poświęcić jej swoje życie nie dzieląc jej, lecz jednocząc ją wokół Chrystusa, wybierając Go jako drogę, prawdę i życie, czyli jako naszą wspólną przyszłość? – pytał. – Przecież to w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – zaznaczył.

Hierarcha zachęcał, aby trzymać się mocno Pana Boga i Ewangelii, gdyż jest to droga pokoju i dobra. – Gdy jej braknie, to przychodzi niepokój i zło, czego my dzisiaj, żyjąc w Ukrainie doświadczamy. Trwająca wojna pozostawiła już swój owoc w tysiącach grobów młodych ludzi poległych na froncie i w tysiącach okaleczonych. Pozbawione miłosierdzia myślenie jest ślepe na tragedię setek tysięcy rodzin, którym zburzono domy, zabierając jednocześnie szczęście, do którego mają prawo – opowiadał.

Na zakończenie kaznodzieja wzywał, aby wpatrując się w postawę życia św. Andrzeja Boboli i św. Jana Pawła II, nie dać się zwieść i omamić złu i nie otwierać dla niego „drzwi naszych domów, serc i umysłów, ale zwyciężajmy je dobrem i miłością”. – Tam, gdzie jest zło, tam nie ma Boga, bo On jest najwyższym dobrem. Tam, gdzie jest nienawiść, tam nie ma Boga, bo On jest miłością. Tam, gdzie jest wojna, tam nie ma Boga, bo On jest pokojem. Tam, gdzie jest kłamstwo, tam nie ma Boga, bo On jest prawdą – podkreślił.

Modlitwy ku czci św. Andrzeja Boboli odbywają się każdego 16. dnia miesiąca. Rozpoczynają się w kościele, który jest sanktuarium tego świętego, skąd wyrusza procesja na tzw. Bobolówkę, gdzie najprawdopodobniej znajdował się dom rodzinny św. Andrzeja. Następnie sprawowana jest Msza św., po której następuje procesyjny powrót do sanktuarium. W drodze odmawiany jest różaniec. Na zakończenie jest możliwość ucałowania relikwii świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Panama: przedstawiono międzynarodową wersję hymnu 34. ŚDM

2018-07-20 13:14

kg, azr (KAI/ZENIT) / Miasto Panama

W czasie 48. Kolacji Chleba i Wina – dorocznego wydarzenia organizowanego na rzecz materialnego wsparcia wyższego seminarium duchownego św. Józefa w Panamie – przedstawiono międzynarodową wersję oficjalnego hymnu 34. Światowych Dni Młodzieży, które w styczniu 2019 odbędą się w tym mieście. Piosenkę, która tytułem i treścią nawiązuje do ustalonego przez Franciszka hasła Dni: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa", nagrano po hiszpańsku, angielsku, francusku, włosku i portugalsku.

Mazur/Episkopat

Otwierając spotkanie dyrektor artystyczny przyszłorocznego spotkania Pedro Guevara Mann zwrócił uwagę, że „Dni są wydarzeniem międzynarodowym i wielojęzycznym, toteż hymn trzeba śpiewać w różnych językach”. „Nie możemy zapominać, że wprawdzie większość pielgrzymów będzie mówić po hiszpańsku, ale przybędzie też wiele osób posługujących się językami portugalskim, angielskim, włoskim i portugalskim” – dodał.

Ponieważ utwór, skomponowany przez Panamczyka Abdiela Jiméneza, będzie rozbrzmiewał na pięciu kontynentach i aby osiągnąć jak największą wierność oryginałowi, Guevara Mann skontaktował się z różnymi uznanymi twórcami katolickimi na świecie. Mieli oni pomóc jak najlepiej przetłumaczyć oryginalny tekst hiszpański na swoje języki ojczyste i odpowiednio zgrać to z muzyką.

I tak wersję włoską opracował Marco Frisina, znany z utworu „Jesus Christ You Are My Life” (Jezu Chryste, jesteś moim życiem). Pieśń ta, wykonana po raz pierwszy w czasie ŚDM w Rzymie w 2000, stała się później nieoficjalnym hymnem wszystkich następnych Światowych Dni Młodzieży.

Na portugalski kompozycję Jiméneza przełożyła brazylijska piosenkarka chrześcijańska Ziza Fernandes, tekst angielski przygotował ks. Robert Galea z Australii, który jeszcze jako świecki uczestniczył w ŚDM w Sydney w 2008 i brawurowo wykonał utwór „Lord I need you” (Panie, potrzebuję Ckię) podczas odprawionego wówczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Wersja francuska jest zbiorowym dziełem muzyków i kompozytorów ze Wspólnoty Chemin Neuf we Francji.

Po zatwierdzeniu wszystkich wersji językowych dyrektor artystyczny 34. ŚDM współpracował jeszcze z aranżerem hymnu Aníbalem Muñoz, aby jak najlepiej je zgrać. Całość nagrali w Panamie miejscowi uzdolnieni wykonawcy katoliccy, którzy wcześniej musieli podszkolić znajomość poszczególnych języków.

Po hiszpańsku hymn zaśpiewali Gabriel Díaz, Marisol Carrasco i Masciel de Muñoz, po włosku – Lucia Muñoz i Pepe Casis, po francusku – Naty Beitia, po angielsku – José Berástegui i Eduviges Tejedor oraz po portugalsku – Erick Vianna i Kiara Vasconcelos ze Wspólnoty Shalom z Brazylii. Ci ostatni nie są Panamczykami, ale przebywają w tym kraju, współpracując z komitetem organizacyjnym przyszłego wydarzenia.

W czasie prezentacji międzynarodowej wersji hymnu przedstawiono też poświęcony ŚDM film wideo, nakręcony w różnych diecezjach panamskich.

XXXIV Światowe Dni Młodzieży odbędą się w dniach 22-27 stycznia 2019 w stolicy Panamy pod hasłem "Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa" (Łk 1, 38). Od 17 do 21 stycznia poprzedzą je Dni w Diecezjach, przy czym po raz pierwszy odbędą się one nie tylko w kraju organizującym, ale także w państwach ościennych: Kostaryce i Nikaragui.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Papież do Filipińczyków: bądźcie misjonarzami Azji

2018-07-20 21:56

kg (KAI/vaticannews/FIDES) / Manila

Do odważnego głoszenia Ewangelii nie tylko swym rodakom, ale całej Azji, wezwał Franciszek filipińską młodzież uczestniczącą w Manili w V Konferencji Fiipińskiej nt. Nowej Ewangelizacji (PCNE 5). Ojciec Święty przypomniał im, że pierwszym krokiem na tej drodze jest osobiste zakorzenienie w Jezusie. Do stolicy Filipin przyjechało ponad 5 tys. młodych z całego kraju, a także księży i sióstr zakonnych.

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek podczas cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański”

Papież zachęcił Filipińczyków, by stali się misjonarzami na ogromnym kontynencie azjatyckim. W specjalnym przesłaniu przekonywał swych słuchaczy do wychodzenia z Ewangelią do każdego napotkanego człowieka i wszystkich miejsc, w którym młodym przychodzi żyć. Wskazał, że „bardzo ważne jest dziś, by Kościół wychodził głosić Ewangelię z zapałem i odwagą. Radość Ewangelii jest dla każdego, nikt nie jest z niej wyłączony”.

Uczestnicy pięciodniowego spotkania pogłębiają własną wiarę i zastanawiają, jak innym nieść Chrystusa i jak stale odnawiać misyjne posłanie Kościoła, które winno wypływać wyłącznie z umiłowania Chrystusa.

Do tych wyzwań nawiązał, otwierając 18 lipca obrady, arcybiskup Manili kard. Luis Antonio Tagle. Przewodniczył on sesji plenarnej poświęconej "życiu duchowemu kapłanów przez spotkanie z Chrystusem" w ramach tematu "Dzielenie się jednym kapłaństwem Chrystusowym".

Mówca podkreślił, że nie może być mowy o żadnej ewangelizacji bez coraz głębszego zakorzenienia w Osobie dobrej nowiny, czyli Jezusie. „On sam jest Ewangelią” – powiedział purpurat. Przyznał, że "PCNE jest bogata w obrzędy a niektóre z nich stały się już swego rodzaju tożsamością tych spotkań", należy jednak pamiętać - dodał - że spotkanie to "nie jest tylko obrzędem ani tylko konferencją, ale jest sprawą żyą, jest zakorzenione w życiu i winno przemieniać rzeczywistość, wartości i przeżywanie wiary chrześcijańskiej".

Filipińskie spotkanie ewangelizacyjne zakończy się 22 lipca. W czasie spotkań panelowych młodzi poruszają m.in. takie tematy jak życie parafii, oświata, miejsce pracy, stosunki z władzą, przyszłość i kształt rodziny, media cyfrowe i społecznościowe, katechizacja, misje, nowe zjawiska w Kościele.

Konferencje nt. nowej ewangelizacji odbywają się w Manili rokrocznie od 2013 roku. Pierwsze tego rodzaju spotkanie, zwołane z inicjatywy kard. Tagle'a, miało być lokalną, filipińską odpowiedzią na papieskie wezwanie do ewangelizacji i odnowy doświadczenia wiary w kontekście krajowym i azjatyckim.

Filipiny liczą ponad 110 milionów mieszkańców, z których przeszło 80 proc. stanowią katolicy skupieni w 86 diecezjach i wikariatach apostolskich. Jest to najbardziej katolicki kraj Azji.

(SD/AP) (19/7/2018 Agenzia Fides)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem