Reklama

66 Swiatowy Dzien Tredowatych

Adwentowe czuwanie nad sobą

2017-11-29 09:42

Agnieszka Porzezińska
Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 28-29

magdal3na/fotolia.com

Bardzo lubię czas adwentowego oczekiwania. Daje mi nadzieję na spotkanie z Bogiem, który przychodzi do mnie w widzialny sposób po to, bym zobaczyła Jego miłość i przekonała się, że mogę być do Niego podobna. Nie chcę biernie czekać. Nie obchodzi mnie tępe liczenie dni, które pozostały do Bożego Narodzenia. Wiem, że to, co wartościowe, nie przychodzi łatwo ani szybko.

Czas Adwentu nie powinien być podobny do zachowania pasażera, który wygodnie rozsiadł się w dworcowej poczekalni i czeka na pociąg, którym ma się udać w podróż.

Dobry plan

Dobrze przeżywany czas Adwentu można porównać do zachowania sportowca, który każdą chwilę solidnie wykorzystuje, żeby przygotować się do startu na olimpiadzie. Taki sportowiec nie zadowala się liczeniem dni do rozpoczęcia sportowych zmagań, lecz układa szczegółowy plan przygotowań, budowania kondycji i ćwiczenia nowych umiejętności. Podejmuje ogromny trud i wysiłek, by ten plan dzień po dniu konsekwentnie wprowadzać w życie. Aby przygotować się na spotkanie z kochającym Bogiem, nie wystarczy posprzątać dom, kupić prezenty, udekorować choinkę, przynieść do domu opłatek czy postarać się o nową płytę z kolędami. Każdemu z nas grozi to, że nie dostrzeżemy przychodzącego Boga i że nie wpuścimy Go do naszego życia.

Przykład Jana Chrzciciela

Cztery tygodnie Adwentu są nie po to, żeby po ich upływie narodziło się wreszcie Boże Dzieciątko, lecz po to, żebym to ja narodził się na spotkanie z Bogiem. Ten, który stworzył człowieka z miłości, zawsze jest Emmanuelem, czyli Bogiem z nami – to my nie zawsze jesteśmy z Nim. Patron Adwentu – św. Jan Chrzciciel nie polecał współczesnym sobie ludziom, żeby się wygodnie rozsiedli i biernie czekali na przyjście Zbawiciela. Przeciwnie – mobilizował ich do tego, żeby udali się nad Jordan, wyznali swoje grzechy i podjęli trud nawrócenia. Własnym przykładem zachęcał uczniów do czujności, czynienia pokuty oraz wynagradzania za popełnione zło i za wyrządzone bliźnim krzywdy. Wołanie największego z proroków pozostaje aktualne również dziś: „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego!” (Łk 3, 4).

Reklama

Adwentowe wyzwanie

Celem Adwentu nie są jedynie: pokuta, nawrócenie czy świętowanie z naszymi bliskimi, których kochamy i którzy nas kochają. To wszystko byłoby niewystarczające. Dobrze wykorzystany czas Adwentu sprawia, że coraz mniej jestem podobny do samego siebie, a coraz bardziej upodabniam się do Jezusa, bo tylko przy Bogu mogę stawać się najpiękniejszą wersją samego siebie. To Bóg, a nie człowiek, jest miarą mojego duchowego rozwoju, bo to na Jego podobieństwo zostałem przecież stworzony. Myślę, że sprawdzianem poważnego potraktowania adwentowego wezwania do pracy nad sobą jest to, na ile świadomie i z wdzięcznością przyjmuję miłość od Boga i na ile dojrzalsza i bardziej ofiarna staje się moja miłość do ludzi, do których On mnie posyła.

Trudne pytanie

Czas Adwentu skłania, by raz jeszcze postawić sobie pytanie o to, kim jest dla mnie Jezus. Czy rzeczywiście jest dla mnie Tym, któremu bezgranicznie ufam, któremu wierzę, którego się nie boję i za którym tęsknię? Adwent to czas, kiedy pytam siebie także o to, z jaką intensywnością i dlaczego czekam na Jezusa. Czego tym razem spodziewam się po spotkaniu z Nim przy wigilijnym stole? Myślę, że dobrze przeżywają Adwent ludzie, którzy uświadamiają sobie fakt, iż bez pomocy Boga nie odróżniają trafnie dobra od zła, czyli tego, co prowadzi do miłości i radości, od tego, co prowadzi do grzechów, krzywd, osamotnienia i cierpienia. Adwent to szansa na ponowne odkrycie, że nie zbawią nas: postęp, nauka, demokracja czy prawa człowieka, bo od naszej słabości czy bezradności jest nas w stanie uwolnić tylko Bóg.

Czas rozkwitania

Przygotowanie do Bożego Narodzenia to przygotowanie do rozkwitania w pięknie człowieczeństwa, którym każdy z nas został obdarzony przez Boga i które Stwórca pozwala nam dosłownie zobaczyć w słowach i czynach swojego Syna.

– Adwent jest po to, by wyczekiwać z tęsknotą i aktywnie wychodzić na spotkanie z Jezusem, który każdemu z nas chce pomóc uwolnić się od samego siebie; od przesadnego skupiania się na swojej przeszłości i na swoich przeżyciach tu i teraz.

– Adwent jest po to, byśmy opuszczali samych siebie i zostawiali w sobie miejsce dla Boga.

– Adwent to także szansa na porządkowanie więzi z bliźnimi po to, by żadna z tych więzi nie przesłaniała mi więzi z Bogiem ani nie stawała się silniejsza od więzi z Bogiem.

– Adwent to szansa na usuwanie takich sposobów myślenia, przeżywania czy podejmowania decyzji, które przeszkadzają mi przyjmować miłość i kochać.

– Adwent jest po to, by pokonywać w sobie egoizm i uwalniać się od wszystkiego, co prowadzi do osamotnienia.

– Adwent to czas łaski, który przypomina mi o tym, że nie ma granic w moim rozwoju, bo przecież nigdy w doczesności nie będę aż tak bardzo podobny do Boga w mądrości, miłości i radości, żebym nie mógł się w tym stać jeszcze bardziej podobny do Niego.

– Adwent to szansa, żeby otwierać się na perspektywę nieba, czyli trwanie w miłości bez lęku i bez tęsknoty za tymi, których kocham najbardziej.

Sztuka cierpliwości

Adwentowe prostowanie naszych dróg życia i naszych charakterów wymaga z naszej strony nie tylko otwarcia się na łaskę Boga, ale też dyscypliny i wielkiej cierpliwości. Cierpliwość to cnota szczególnie cenna i szczególnie rzadka w XXI wieku. Moje małe jeszcze córki są już świadome tego, że to właśnie niecierpliwość bardzo przeszkadza i często odbiera radość życia w codzienności. W naszych czasach chcemy mieć wszystko, na co czekamy, i chcemy to mieć natychmiast. Tymczasem praca nad własnym charakterem po to, żeby stawać się coraz mniej podobnym do samego siebie, a coraz bardziej podobnym do Boga, wymaga zwykle heroicznej cierpliwości, której owocami są pogoda ducha i nadzieja, że praca ta nie okaże się daremna.

Radosna gotowość

W Ewangelii czytamy, że narodzin Jezusa oczekiwali nie tylko Maryja, Józef, trzej mędrcy czy inni ludzie dobrej woli, szukający bliskości Boga, ale także ci, którzy z Bogiem chcieli walczyć i byli Jego wrogami. W rodzącym się Zbawicielu niektórzy widzieli zagrożenie dla siebie. Postawa Heroda to przykład anty-Adwentu, czyli ucieczki od Boga, który przychodzi, by ratować mnie przed moją własną słabością. Maryja i Józef, a także Elżbieta z synem w swoim łonie z miłością i radością wyczekiwali przychodzącego Jezusa. To był pierwszy Adwent w historii rodzącego się Kościoła. Nasz Adwent powinien być podobny. Mobilizuje nas do tego św. Jan Paweł II. Papież Polak wyjaśnia: „Prostować drogę Panu to najpierw porzucić świadomą negację Boga i Jego Miłości – polegającą na uporczywym trwaniu w grzechu; a potem: trwać jak Maryja – i z Jej pomocą – w radosnej gotowości na spotkanie z Panem i Jego wolą” (Watykan, 5 grudnia 1999 r.). Msze św. roratnie, adwentowe rekolekcje, solidnie przygotowana spowiedź, czas na modlitwę i lekturę Pisma Świętego, wzbudzanie w sobie coraz większego pragnienia świętości – to sposoby na owocne przygotowanie się do Bożego Narodzenia. Z czasu Adwentu w błogosławiony sposób korzystają ci, którzy największą historię miłości Boga do człowieka czynią swoją teraźniejszością i codziennością.

Agnieszka Porzezińska, dziennikarka, scenarzystka, w TVP ABC, prowadzi program „Moda na rodzinę”

Tagi:
adwent

Zebrane rozważania Benedykta XVI o Adwencie

2018-12-20 11:29

JM

Mystagogia Benedicti to nowa książka, która zbiera w jedną pozycję rozproszone teksty papieża Benedykta XVI, dotyczące tajemnic roku liturgicznego, zaczynając od Adwentu. Wydawcą jest benedyktyńska fundacja „Ordo et Pax” we współpracy z ks. dr. Andrzejem Demitrowem, pasjonatem myśli Benedykta XVI.

List do wydawców książki skierował papież senior. „Jest to dla mnie zachęta i radość, że wydaniem tekstów, które przedstawiłem chrześcijanom jako biskup Rzymu, możecie pomóc ludziom w Waszym kraju w czytaniu i zrozumieniu Pisma Świętego” – napisał.

„Pomimo upływu lat, wspomniane wypowiedzi papieża-seniora nie straciły nic ze swej głębi i aktualności – pisze we wstępie redaktor serii, ks. Andrzej Demitrow. Tym bardziej dziwi fakt, że te rozważania papieskie nie zostały dotychczas wydane całościowo”.

I dalej wyjaśnia, według jakiego klucza dokonał wyboru tekstów: „W pierwszej części adwentowego tomu zamieściliśmy rozważania papieskie wygłoszone przed południową modlitwą Anioł Pański w kolejne niedziele Adwentu i w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, przez wszystkie lata pontyfikatu. W drugiej części zebraliśmy homilie, które Benedykt XVI wygłosił podczas celebracji nieszporów adwentowych i podczas spotkań ze środowiskami uniwersyteckimi Rzymu. W części trzeciej tego tomu zamieściliśmy katechezy z audiencji generalnych, które były poświęcone bezpośredniemu przygotowaniu do Świąt Bożego Narodzenia. Choć ich charakter jest już wyraźnie świąteczny, to jednak decydujący kontekst pozostaje wciąż adwentowy, zwłaszcza w głębokich nawiązaniach do tekstów liturgicznych ostatnich dni Adwentu”.

Planowane są kolejne pozycje dotyczące Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Panama: miejsca, które odwiedzi dziś papież

2019-01-23 17:31

kg (KAI) / Panama/Watykan

Franciszek przybędzie do Miasta Panamy 23 stycznia o godz. 16.30 czasu miejscowego, czyli o 22.30 czasu polskiego, po ponad 11 godzinach lotu i pokonaniu 9655 km. Samolot Az4000 włoskich linii lotniczych Alitalia z papieżem i towarzyszącymi mu osobami na pokładzie wyląduje na podstołecznym lotnisku międzynarodowym Tocumen, gdzie odbędzie się krótkie i nieformalne powitanie Ojca Świętego, po czym uda się on do nuncjatury apostolskiej, która będzie jego rezydencją przez cały czas pobytu w Panamie.

elpapacol/instagram

Lotnisko w Tocumen znajduje się ok. 24 km od centrum stolicy i jest portem przesiadkowym towarzystwa lotniczego Copa Airlines. Główny pas startowy ma długość nieco ponad 3 km. Samo miasteczko stanowi gminę o powierzchni prawie 64 km kw., zamieszkaną przez ok. 75 tys. ludzi.

Nuncjatura apostolska mieści się od ponad 2 lat w nowym budynku, poświęconym i otwartym 24 października 2016 r. oficjalnie przez ówczesnego substytuta Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej abp. (obecnie kardynała) Angelo Becciu w obecności ówczesnego nuncjusza abp. Andrés Carrascosy Coso, arcybiskupa stolicy José Domingo Ulloa Mendiety i prezydenta kraju Juana Carlosa Vareli. W ceremonii tej uczestniczyli ponadto m.in. biskup diecezji David kard. José Luis Lacunza Maestrojuán, inni biskupi, księża, przedstawiciele rządu i korpusu dyplomatycznego, akredytowanego w Panamie.

Od 12 sierpnia 2017 r. (data mianowania) papieskim przedstawicielem w tym kraju jest Polak abp Mirosław Adamczyk, urodzony 16 lipca 1962 r. w Gdańsku. Po ukończeniu Liceum Morskiego w Gdyni wstąpił w 1981 r. do seminarium duchownego w Gdańsku i w tym mieście przyjął 16 maja 1987 r. święcenia kapłańskie z rąk bp. Tadeusza Gocłowskiego. Ma za sobą studia z prawa kanonicznego.

Po pracy duszpasterskiej w swej rodzinnej diecezji w 1993 r. rozpoczął służbę w dyplomacji watykańskiej, pracując kolejno w nuncjaturach: na Madagaskarze, w Indiach, na Węgrzech, w Belgii, Republice Południowej Afryki i Wenezueli. Następnie działał w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, m.in. w Sekcji ds. Stosunków z Państwami Stolicy Apostolskiej.

22 lutego 2013 r. Benedykt XVI mianował go nuncjuszem apostolskim w Liberii, wynosząc jednocześnie do godności arcybiskupa tytularnego. Sakrę nominat przyjął 27 kwietnia tegoż roku w archikatedrze w Gdańsku-Oliwie z rąk kard. Kazimierza Nycza, a jednym ze współkonsekratorów był ówczesny sekretarz Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów abp Savio Hon Tai-Fai z Hongkongu. 8 czerwca 2013 r. Franciszek powołał go jednocześnie na nuncjusza w Gambii i 21 września tegoż roku także w Sierra Leone. Od 12 sierpnia 2017 r. abp Adamczyk piastuje obecny urząd.

Stolica Apostolska otworzyła jedną wspólną internuncjaturę dla krajów Ameryki Środkowej 16 października 1922 r., przy czym początkowo obejmowała ona Kostarykę, Honduras, Nikaraguę i Salwador a w rok później dołączyła do nich Panama. 30 września 1933 r. powstała nuncjatura apostolska w tym kraju.

Kilka lat temu władze Panamy postanowiły wywłaszczyć obiekt w dzielnicy Balboa, chcąc utworzyć w całym tym rejonie tam strefę przemysłową. Stolica Apostolska zaprotestowała przeciw temu, a wspierali ją w tym miejscowi wierni. Ostatecznie jednak udało się osiągnąć porozumienie i 24 października 2016 r. – jak wspomniano – abp Becciu poświęcił i otworzył nową siedzibę przedstawicielstwa papieskiego w byłej strefie wojskowej w pobliżu Kanału Panamskiego. Jest to dwupiętrowy budynek z pomieszczeniami mieszkalnymi, kaplicą i salą konferencyjną oraz małym klasztorem dla sióstr pracujących w nuncjaturze.

Dawna siedziba dyplomaty papieskiego bywała miejscem schronienia dla osób prześladowanych przez dawne reżimy, m.in. lewicowego dyktatora gen. Manuela Noriegi (1934-2017), który w 1989 r. sam przez pewien czas poprosił tam o azyl (ale nie otrzymał go).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Nycz: kard. Glemp podejmował mądre i radykalne kroki

2019-01-24 12:44

Gość Warszawski, archwwa.pl, lk / Warszawa (KAI)

Żył w niezwykle ciekawych czasach. Zmieniało się radykalnie otoczenie zewnętrze jego funkcji prymasowskiej, zmieniała się także sytuacja wewnątrz Kościoła. Wszystko to wymagało mądrych i radykalnych kroków i on je podejmował - mówił o kard. Józefie Glempie jego następca w archidiecezji warszawskiej kard. Kazimierz Nycz w środę podczas wieczornej Mszy św. w 6. rocznicę śmierci prymasa Polski.

Piotr Drzewiecki

W intencji kard. Józefa Glempa modlili się mieszkańcy stolicy w w warszawskiej bazylice archikatedralnej. W jej podziemiach znajduje się grób śp. prymasa Polski.

Eucharystię koncelebrowali m.in. bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji polskiej oraz biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej: Rafał Markowski i Piotr Jarecki.

Metropolita warszawski przypomniał, że jego poprzednik na urzędzie arcybiskupa warszawskiego "żył w niezwykle ciekawych czasach". - Zmieniało się radykalnie otoczenie zewnętrze jego funkcji prymasowskiej, przewodniczącego Episkopatu Polski, a przede wszystkim arcybiskupa Warszawy, a przedtem także Gniezna. Zmieniała się także sytuacja wewnątrz Kościoła. Wszystko to wymagało mądrych i radykalnych kroków i on je podejmował - mówił kard. Nycz.

W Mszy św. uczestniczyli m.in. rektorzy i wykładowcy Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie oraz Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego „Redemptoris Mater”, a także przedstawiciele innych stołecznych uczelni, zgromadzeń zakonnych, katolickich stowarzyszeń i wspólnot.

- Wasza obecność świadczy o tym, ile ważnych dzieł prowadził, za ile spraw brał odpowiedzialność, ile rzeczy stworzył. Troska o kapłanów, zgromadzenia zakonne, dwa seminaria duchowne, o katechizację, duszpasterstwo w parafiach - wyliczał kardynał. - Za to wszystko chcemy Panu Bogu podziękować, a równocześnie prosić, by miłosierny Pan przyjął go do swojej chwały i nagrodził jego doczesne, wcale niełatwe życie – podkreślił metropolita warszawski.

Kard. Nycz zaznaczył też, że kard. Józef Glemp „z wielką godnością służył sprawom publicznym, w których po części czuł się mediatorem, bojąc się bardzo, żeby w Polsce nie stało się coś złego, nie polała się krew”. - Z perspektywy lat trzeba przyznać mu rację. W tamtych problemach był naszym przewodnikiem, a przy tym był ciepłym, dobrym człowiekiem, księdzem, biskupem, kardynałem i prymasem Polski – dodał metropolita.

Kard. Józef Glemp urodził się w Inowrocławiu 18 grudnia 1929 r. w rodzinie robotniczej. Po maturze wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1956 r. W 1967 r. został osobistym sekretarzem prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W marcu 1979 został biskupem diecezji warmińskiej, sakrę przyjął z rąk prymasa Stefana Wyszyńskiego. Po jego śmierci w maju 1981 został arcybiskupem warszawskim i gnieźnieńskim oraz prymasem Polski.

W 1983 r. otrzymał godność kardynała. Jako ostatni z prymasów przez wiele lat łączył funkcję metropolity warszawskiego i gnieźnieńskiego z funkcją przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Jako opiekun polskiej emigracji odwiedzał Polonię na całym świecie.

W 2007 r. kard. Glemp przeszedł na emeryturę. Decyzją papieża Benedykta XVI tytuł prymasa zachował do 80. roku życia, czyli do 2009 r. Zmarł 23 stycznia 2013 r. w Warszawie w wieku 83 lat. Został pochowany w kryptach archikatedry warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem