Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Życie w zachwycie

Józef od Matki Bożej

2017-11-29 09:42

Maria Paszyńska
Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 48

Bożena Sztajner/Niedziela

Rok 2017 to szczególny czas dla wspólnot pijarskich – ojców, braci, pijarów świeckich, rodziców, uczniów i absolwentów prowadzonych przez nich szkół. Minęło 400 lat od utworzenia zakonu i 250 od kanonizacji św. Józefa Kalasancjusza, założyciela pijarów. 27 listopada, jak co roku we wszystkich pijarskich szkołach i parafiach, obchodzono „Patrocinium”, czyli święto Opieki św. Józefa Kalasancjusza.

Od pewnego czasu zaczytuję się w dokumentach tego mało znanego w Polsce świętego i zastanawiam się, jak to możliwe, że ktoś, kto żył w II połowie XVI wieku, opracował tak rewolucyjny system wychowawczy!

Żyjemy w dobie poradników. Internet pęka w szwach od liczby blogów parentingowych. Co chwilę tworzone są nowe teorie pedagogiczne, ale gdy uważnie się im przyjrzymy, okaże się, że Kalasancjusz już dawno to wymyślił!

Reklama

Uczył dzieci bez lęku zadawać pytania, gdy czegoś nie wiedzą. Nauczycieli namawiał, by podchodzili do każdego ucznia indywidualnie, „by człowiek pracował w takiej dziedzinie, w której wykazuje talent, gdyż w tym, do czego nie ma talentu, nie można go tak łatwo użyć, więc trzeba znać skłonności każdego. Kiedy można zobowiązać człowieka z miłością, by poświęcił się jakiemuś zajęciu, to daje to lepsze efekty, niż kiedy czyni się to siłą (...)”.

Zakazał kar cielesnych i jednocześnie namawiał nauczycieli, aby „z entuzjazmem przekazywali swoją cząstkę nauki” i wymagania stawiać przede wszystkim sobie, „by wysilać się z miłości do Boga”.

Opracował też fenomenalny katalog ćwiczeń duchowych dla swych uczniów, gdyż był głęboko przekonany, że „jeśli od najmłodszych lat będzie się wychowywać dzieci w pobożności i nauce, niewątpliwie można się spodziewać szczęśliwego biegu całego ich życia”.

Namawiał do wychowywania dzieci w sposób integralny, czyli skupiania się na ich rozwoju zarówno intelektualnym, jak i duchowym i emocjonalnym.

Nie sposób w tak krótkiej formie, jaką jest felieton, oddać choćby okruszyny bogactwa nauczania Józefa Kalasancjusza. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zachęcić Was do własnych poszukiwań. Jeśli staniecie przed dylematem wychowawczym, spróbujcie znaleźć odpowiedź u tego świętego. Jego pisma są zadziwiająco aktualne! Zapewne dlatego, że nauka Boża nigdy się nie dezaktualizuje. Św. Józef od Matki Bożej całe swoje życie oddał na służbę wychowaniu i nauczaniu dzieci, ale jego wzrok pozostał nieustannie zwrócony ku niebu. Jak w słowach piosenki śpiewanej podczas „Patrocinium”: „Żył raz człowiek, który szukał Boga wciąż.

Żył raz człowiek, który umiał dostrzec w dzieciach

Wielkich ludzi, zdolnych stworzyć nowy świat”.

Maria Paszyńska, pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

Tagi:
wychowanie porady

Bóg pierwszym rodzicem

2018-10-24 10:41

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 43/2018, str. 48

JenkoAtaman/fotolia.com

Nie można sobie pozwolić na błąd w wychowaniu. Jako rodzice mamy często z żoną poczucie ogromnej sprawczości, a Bóg bywa w tym procesie gdzieś daleko. Łatwo stajemy się uczniami, którzy w Ewangelii zabraniali dzieciom zbliżać się do Niego. Nieświadomie często chcielibyśmy Go zastąpić. Tymczasem Jezus chciał brać i brał dzieci w objęcia, przytulał je. Ten gest nie jest przypadkowy. Przytulenie występuje w Biblii bardzo rzadko i oznacza szczególny rodzaj więzi. Chrystus i moje dziecko to relacja, w której nie powinienem przeszkadzać; powinienem natomiast stwarzać dobre warunki, by się rozwijała.

Nie próbujmy zastępować Boga, bo jeśli zaczniemy to robić, będziemy Jego karykaturą, która tylko karze i nagradza, zakazuje i nakazuje. To nie jest więź, ale tresura. Tak łatwo zapomnieć, że dawcą życia naszego malucha jest Bóg, a my Mu tylko pomagaliśmy.

Widzę dziś bardzo jaskrawo, że Bóg dał mojej żonie i mnie dzieci m.in. po to, byśmy się nawrócili, dostrzegli swoje ograniczenia, swój egoizm, swój brak zaufania Jemu. Wydaje nam się, że to głównie od naszej wiedzy, empatii i różnych „trików” wychowawczych zależy, na kogo to nasze dziecko wyrośnie. Dlatego możemy się łatwo zgorszyć sobą, gdy czasami wybuchniemy, nakrzyczymy, zbyt surowo ukarzemy, na zbyt wiele pozwolimy. Tymczasem nie tędy droga.

Byliśmy obecni przy poczęciu, ale bez Boga ono by się nie dokonało. Z wychowaniem jest tak samo. Usłyszałem kiedyś, że więcej trzeba rozmawiać z Bogiem o dzieciach niż z dziećmi o Bogu. Piękna prawda. Uświadamiam sobie ostatnio, że dobre wychowanie naszych dzieci to przede wszystkim sprawa naszego zaufania Panu Bogu. Od tego musimy wychodzić do całej wiedzy o tym, jak z dzieckiem rozmawiać, jak je dyscyplinować, jak mu przekazywać wartości. Musimy zdjąć z siebie presję całkowitej sprawczości, ale wciąż być odpowiedzialni. Jak papież, który nie ma kontroli nad wszystkim w Kościele, ale ma przemożny wpływ i pełną odpowiedzialność.

Bóg wychowuje nasze dzieci. Wierzmy w to i Mu nie przeszkadzajmy.

Jarosław Kumor
Mąż i ojciec, dziennikarz i publicysta, jeden z liderów męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników, redaktor naczelny portalu Odważni.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jest to twoje i moje wesele

2016-01-13 08:56

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 3/2016, str. 32-33

Graziako

W dzisiejszej Ewangelii zastanawia mnie jedno: Czyje jest to wesele, na które zaproszono Jezusa, Jego Matkę i Jego uczniów? Dlaczego Ewangelista nie podaje tego faktu? Może dlatego, że ta Ewangelia jest o nas, jest to twoje i moje wesele. To nasze pragnienie szczęśliwego życia, jak na weselu. Okazuje się jednak, że nie jesteśmy szczęśliwi – brakuje wina, a wino rozwesela serce człowieka – mówi Biblia. Jest tylko zwyczajność, codzienność jak woda. Nie możemy być szczęśliwi, ponieważ śmierć panuje nad nami, doświadczamy ograniczeń, starości, cierpienia; chcemy dobrze, a wychodzi źle.

W takie życie wchodzi Maryja. Ona widzi, czego nam brakuje, nie zostawia nas, interweniuje u Jezusa w naszej sprawie. Gdy słyszy te dziwne słowa Jezusa w dosłownym znaczeniu: „Co Mnie lub Tobie, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja” – wie, że Jezus nie mówi o tym zwykłym ludzkim kłopocie – braku wina, co rozwesela serce ludzkie (por. Ps 104,15a). On mówi o innej radości – tej, którą przyniesie wszystkim, którzy uwierzą w Niego, gdy wypełni się Jego godzina. Czy Maryja wie, o jakiej godzinie mówi Jezus? „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 35).

Pośród radujących się gości weselnych Maryja słyszy to samo wezwanie, które przed wiekami skierował Bóg do Abrahama: „Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, i złóż go w ofierze” (por. Rdz 22, 2). To Ona również ma dzisiaj rozpocząć drogę z Jezusem na Kalwarię. „Niewiasto” – mówi do niej Jezus. Uznaje, że jest tej samej natury, co On. „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą” (Rdz 2, 23ab) – ma taką samą miłość i taką samą wolę wypełnienia woli Ojca. Maryja słowami skierowanymi do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” wypowiada swoje kolejne „fiat!”. I od tej chwili będzie w swoim sercu niosła Jezusa na Kalwarię z bólem, który z każdym dniem zbliżającym Jezusa do śmierci krzyżowej będzie się powiększał. Wie, że nim świat powstał, ofiara została przyjęta.

Gdzie w naszym życiu nastąpi interwencja Jezusa, gdzie nastąpi przemiana? Tam, gdzie się nie spodziewamy, gdzie się wstydzimy naszego postępowania i naszego życia. Nie nastąpiła przemiana wody w wino w amforach do tego przeznaczonych, nie nastąpiła w pucharach weselników, ale w stągwiach do czyszczeń żydowskich. Cud przemiany będzie tam, gdzie potrzeba oczyszczenia, nawrócenia. Zaprosisz Jezusa w te fakty Twojego życia, co do których nie masz żadnego powodu, aby się nimi chlubić? Czy może chcesz być biznesmenem swojego życia jak starosta weselny? On znał się na logice tego świata: Dobre wino na początek, później nawet najgorsze wypiją! Co to znaczy, że dobre wino zachowano aż do tego czasu? Nie jest nigdy za późno, aby twoje życie zostało przebaczone, przemienione, nabrało sensu i radości. Odkryjesz, że jesteś kochany i że możesz kochać, i pełnić wolę Ojca, masz przecież Matkę.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień

Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: prezydent Andrzej Duda wziął udział w zawodach z celem charytatywnym

2019-01-20 20:43

jg / Zakopane (KAI)

Celem zakopiańskich zawodów jest atak na rekord polski w 12-godzinnym drużynowym slalomie non-stop (obecnie 679 km), a także aktywizacja sportowa osób niepełnosprawnych i pozyskanie środków na działania Fundacji Handicap. 20 stycznia odbyła się piąta edycja zawodów, w której wziął udział prezydent RP Andrzej Duda. W otwarciu piątej edycji charytatywnych zawodów 12H Slalom Maraton na Polanie Szymoszkowej w Zakopanem wziął udział Prezydent RP Andrzej Duda. Na stoku pojawiły się także legendy polskiego narciarstwa alpejskiego, najmłodsi sportowcy z Fundacji Handicap Zakopane oraz liczni kibice.

www.prezydent.pl

- To nasze dzisiejsze spotkanie przede wszystkim ma na celu pokazanie, że my ze świadczenia dobra nie zrezygnujemy, choćby nie wiem, jakie przeszkody się pojawiały. Że zło i przemoc nie zwyciężą z radością dawania siebie innym. Dziękuję, że Państwo tutaj są, by tę radość innym dawać - tym właśnie dzieciom, które pomocy potrzebują, wszystkim, którzy na co dzień są w trudniejszej sytuacji od nas - za to, że jesteście tutaj, by świadczyć im pomoc - powiedział prezydent Duda dziękując zawodnikom i organizatorom oraz życząc powodzenia w biciu rekordu. - Bardzo serdecznie chciałem podziękować wszystkim, którzy startują w tych zawodach i otwierają swoje serca na pomoc drugiemu człowiekowi. Cieszymy się, że w tych ważnych chwilach jest z nami zawsze prezydent Rzeczypospolitej. Bardzo za to dziękujemy. Dziękujemy również panom ministrom, ale przede wszystkim pani Małgorzacie Tlałce-Długosz. Pani nam pokazuje w Zakopanem, jak można pomagać i cieszyć się z tego wspólnego działania. Dziękuję wam wszystkim i życzę udanych zawodów - powiedział zakopiański burmistrz Leszek Dorula. To niezwykłe święto sportu, integracji i dobroczynności tym razem rozpoczęło się minutą ciszy, którą uczczono pamięć zamordowanego tydzień temu Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Po części oficjalnej na stoku pojawili się przedzjeżdżacze: ks. Mariusz Dziuba - proboszcz Parafii Św. Krzyża, przyjaciel Fundacji Handicap Zakopane oraz podopieczni Fundacji i medaliści Olimpiad Specjalnych: Krystian Kicmal, Jakub Kaim, Patrycja Strama, Rafał Świczkowski, Klimek Zięba i Antoni Wiercioch. Natomiast pierwszym zawodnikiem na trasie 12H Slalom Maratonu był kapitan drużyny Prezydent RP Andrzej Duda. W zawodach wzięli udział także Minister Zdrowia Łukasz Szumowski, Minister Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński oraz doradcy Prezydenta RP Piotr Nowacki i Rafał Kos. W oficjalnym otwarciu i dopingowaniu zawodników uczestniczyli ponadto ministrowie z Kancelarii Prezydenta RP, podhalańscy samorządowcy oraz przedstawicielka głównego sponsora zawodów - firmy PZU. Celem zakopiańskich zawodów, które odbywają się pod Honorowym Patronatem Prezydenta RP, jest atak na rekord polski w 12-godzinnym drużynowym slalomie non-stop (obecnie 679 km), a także aktywizacja sportowa osób niepełnosprawnych i pozyskanie środków na działania Fundacji Handicap. Podczas zawodów także amatorzy - dzieci i dorośli - walczą o rekord trasy Mini Slalom Maratonu. Slalom Maraton to także okazja do spotkania najlepszych polskich alpejczyków z różnych lat, medalistów Pucharów Świata i Europy, Mistrzów i reprezentantów Polski, które przypomina najpiękniejsze karty w historii polskiego narciarstwa alpejskiego. Organizatorami zawodów są: Fundacja Integracji Przez Sport Handicap Zakopane i Miasto Zakopane. Każdy przejazd jest premiowany przez Sponsora Głównego PZU wsparciem sportowców z Fundacji HANDICAP Zakopane. Im więcej przejazdów, tym większa pomoc. Sponsorami zawodów są także: Polana Szymoszkowa, Rossignol, Pro-Invest Solutions, Geotermia Podhalańska, Sport-timing, Limpol, Nosalowy Dwór, Społem, Fundacja Tatra-Rescue, Vola, Polskie Tatry.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem