Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Św. Marcin z Wrocieryża – nauczyciel ewangelicznej solidarności

2017-11-29 10:28

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 49/2017, str. IV

T. D.
Ołtarz św. Marcina. Wizerunek w stroju biskupim

We Wrocieryżu od wieków cześć odbiera patron kościoła – św. Marcin, ale przede wszystkim kultem otaczana jest Matka Boża, wyobrażona w pięknej ikonie w ołtarzu głównym. Natomiast św. Marcin przedstawiony w ołtarzu bocznym jest pokazany dość nietypowo, bo w stroju biskupim. Ikonografia raczej woli go w słynnej scenie okrywania żebraka płaszczem

Zwracamy się do Najświętszej Maryi Panny, aby pomagała wszystkim chrześcijanom stawać się na wzór św. Marcina wielkodusznymi świadkami Ewangelii miłości i niestrudzenie budować kulturę solidarnego dzielenia się z innymi” – powiedział papież Benedykt XVI w 2007 r., w dzień wspomnienia Świętego.

Św. Marcin – patron z 11 listopada

Już sama data, obecna w historii Polski blisko 100 lat, siłą rzeczy łączy religijny charakter odpustowego święta ze świętem narodowym. Choć ks. prob. Marek Zyzański jest we Wrocieryżu zaledwie od kilku miesięcy, podkreśla, że tutejszy odpust bardzo mocno łączy się ze Świętem Niepodległości, z udziałem władz gminnych, oficjalnych delegacji, sztandarów.

Głównej uroczystości przewodniczył w tym roku ks. Romuald Iskra. Była okazja do przypomnienia postaci patrona i do odmówienia litanii ku jego czci.

Reklama

„Św. Marcinie, uczniu Chrystusa módl się za nami/Św. Marcinie, który podzieliłeś się swym płaszczem/Św. Marcinie, świadku miłości Boga i bliźniego/Św. Marcinie, otwarty na łaski Ducha Świętego/Św. Marcinie, przykładzie doskonałości ewangelicznej/Św. Marcinie, pokorny w wierze/Św. Marcinie, ojcze zakonników/Św. Marcinie, wzorze życia kapłańskiego/Św. Marcinie, przykładzie do naśladowania dla rzymskich żołnierzy i dla wszystkich tych, którzy pragną służyć swym braciom/Św. Marcinie, założycielu Kościoła w Tours (…)”.

Gest dzielonego dostatku

Przyszły święty urodził się ok. 316 r. w Panonii na Węgrzech, w rodzinie rzymskiego legionisty. Jako 10-latek wpisał się na listę katechumenów, a w 338 przyjął chrzest. Już jako rzymski legionista przerzucony został wraz z całym garnizonem do Galii w okolice miasta Amiens. Tu właśnie miało miejsce wydarzenie znane z życia świętego i utrwalone w bogatej ikonografii. Kiedy zimą u bram miasta Marcin napotkał półnagiego skulonego z zimna żebraka, oddał mu połowę swojego płaszcza. A potem we śnie pojawił mu się Chrystus ubrany w jego płaszcz i chwalący jego czyn wobec aniołów…

Gdy Marcin otrzymał zwolnienie ze służby wojskowej, a biskup, św. Hilary wydzielił mu w Ligugé pustelnię, zamieszkał w niej z kilkoma towarzyszami. Stał się ojcem życia zakonnego we Francji. Otaczała go aura cudów i świątobliwości. W 371 r. otrzymał święcenia kapłańskie i sakrę Tours. Przez 26 lat na stolicy biskupiej żył bardzo skromnie, a „ciało swe trapił włosiennicą i postami”. Porzucił styl życia hierarchów Kościoła ówczesnej Galii, stawał zawsze w obronie niewinnych i niesłusznie oskarżonych, wobec bliźnich okazywał wyrozumiałość i miłosierdzie. Zmarł 8 listopada 387 r. Święto ku czci Marcina ustanowiono w połowie VII wieku na dzień 11 listopada (data jego pochówku).

Obrzędy kościelne połączyły się wtedy z niektórymi zwyczajami pogańskimi – w listopadzie kończono jesienne prace w polu, składano ofiary ze zwierząt, próbowano wywróżyć zimową aurę, urządzano uczty z muzyką i tańcami. W dawnej Polsce była silna tradycja uczt świętomarcińskich – obowiązkowo z pieczoną gęsiną i makowymi rogalami.Ten z kolei obyczaj kulinarny zrodziła legenda opowiadająca, jak to św. Marcin jechał przez Poznań, a jego koń zgubił podkowę. Znalazł ją piekarz, co zainspirowało go do wypiekania rogali w tym kształcie.

Warto dodać, że w średniowieczu ku czci św. Marcina wzniesiono 220 kościołów, a dzień jego wspomnienia był długo świętem obowiązkowym.

Wrocieryż i kościół w historii

Czy zgodnie z tym średniowiecznym trendem ufundowano kościół we Wrocieryżu pw. św. Marcina – nie wiadomo, choć hipoteza jest prawdopodobna.

Wrocieryż był wzmiankowany w 1228 r., kiedy w okolicy trwały walki pomiędzy Konradem Mazowieckim i Henrykiem Brodatym. Miejscowość należała przez pewien czas do biskupów lubuskich w Brandenburgii. W 1394 r. Wrocieryż dostał się w zarząd miechowitów. 

Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1394 r. W 1448 r., „po zbudowaniu nowego kościoła, jak piszą jedni, a po przystawieniu prezbiterium, jak utrzymują drudzy, kościół we Wrocieryżu został w 1448 r. konsekrowany”. Tak zapisano w kronice. Był to kościół modrzewiowy. Blisko 100 lat później świątynia doczekała się poważnego remontu i rozbudowy, bowiem ks. Stanisław z Łowicza, miejscowy proboszcz, „około 1522 r. powiększył kościół swoim staraniem i nakładem”. W 1774 r. drewniana świątynia spłonęła od pioruna. Obecny murowany kościół pochodzi z 1802 r., wybudowany staraniem ks. Karola Januszowskiego. Konsekrowany był w 1882 r. przez bp. Tomasza Nowińskiego, byłego prepozyta generalnego bożogrobców miechowskich.

Wrocieryski św. Marcin i inni

Kościół posiada trzy nawy i prostokątne prezbiterium. Ołtarz główny i oba boczne to początek XIX w. i tradycje barokowe. W 1620 r. ks. Wojciech Michał Koszowski sprowadził tu z dalekiej Rusi obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, czczony jako cudowny. Wizerunek Maryi, mimo wielu burz dziejowych (m.in. pękł na trzy części podczas uderzenia pioruna), zachował się po dziś dzień i odrestaurowany znajduje się w głównym ołtarzu kościoła. Drugi odpust obchodzony jest 31 maja, jako święto Matki Bożej Królowej Świata.

O św. Marcinie w ołtarzu bocznym tak pisze ks. Jan Wiśniewski: „Ołtarz św. Marcina z obrazem malowanym przez Zdzisława Lenartowicza, malarza z Kielc, z funduszów Andrzeja i Marjanny Białych. Ołtarz ten pokonsekrował 26 maja 1888 r. ks. Kuliński bp kielecki i relikwie św. Honesta i Letancjusza w nim umieścił. Z. Lenartowicz, zacny człowiek (…), gdziekolwiek malował kościół, czy to w Ćmielowie, czy w Łagowie, robił poszukiwania archeologiczne sondą. Sporo urn i przedmiotów przedhistorycznych złożył w muzeach” (J. Wiśniewski, „Historyczny opis kościołów, miast, zabytków i pamiątek w powiecie jędrzejowskiem”).

Tenże ks. Wiśniewski stwierdza, że główny ołtarz z cegły i kamienia pińczowskiego wykonał Adam Rojowski z Miechowa. Podaje także, że w 1805 r. jedna z kolatorek ofiarowała „obraz Przemienienia Pańskiego, dzieło wybornej ręki malarskiej p. Smuglewicza”. Ks. Stefan Stuczeń miał ten obraz umieścić na zasuwie. Ów ks. Stuczeń, zamiłowany historyk, badacz dokumentów i miłośnik starożytności – dobrze znany ks. Wiśniewskiemu, doczekał się swojej biografii w jego publikacji. W kościele odnajdziemy także dedykowaną mu tablicę epitafijną.

Ks. Wiśniewski wspomina także o relikwiach interesującego nas patrona parafii, św. Marcina.– „Notuję tu relikwiarz w kształcie kościoła, wykonany przez Ziembickiego w 1806 r. Barokowy relikwiarz ozdobiony koroną z relikwiami św. Marcina” – pisze. Ów relikwiarz, ostatnio odnaleziony, okazał się pusty. Co stało się z relikwiami – nie wiadomo.

Na frontonie kościoła, „na zakończeniach czworokąta stoją figury św. Stanisława, biskupa i męczennika i św. Marcina, patrona kościoła” – jeszcze i taki szczegół odnotował ks. Wiśniewski. Z kolei rekonstruując historię parafii, zaczyna jej dzieje od pierwszego znanego plebana o imieniu Marcin z 1326 r. Tyle o patronie i wątkach z nim związanych.

Parafialne inicjatywy

Wracając do współczesności, późną jesienią w listopadowe krótkie dni mieszkańcy liczącej ok. 1700 osób parafii uwijają się na polach, przy ostatnich rolniczych pracach. Na drogach panuje ruch. – Parafia stoi rolnictwem – podkreśla Ksiądz Proboszcz. Na polach uprawia się pietruszkę i  (chyba dość nietypowo) – miętę.

Duszpasterstwo w ostatnich miesiącach doświadczyło pewnych zmian, a co za tym idzie – dynamiki. Powstała rada parafialna i schola, w której śpiewa 17 osób. Z pomocą pani katechetki wprowadzono oprawę liturgiczną Mszy św. z udziałem dzieci, odnawia się wspólnota ministrantów, troską Proboszcza jest konieczność ożywienia róż Żywego Różańca. Systematycznie w każdą środę jest odprawiane nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, jest nawet zalążek kręgu biblijnego, aby „była baza i przygotowanie do wykładania Słowa Bożego”. W uroczystości religijne i życie parafii angażują się KGW – Koła z Tura Dolnego, Tura Górnego i Znad Mierzawy, podobnie strażacy z OSP. W każdą niedzielę odprawiane są Msze św. w kaplicy dojazdowej w Turze Dolnym. W połowie listopada 2017 r. odnotowano 17 pogrzebów i 11 chrztów.

Po niezbędnych ekspertyzach parafia przygotowuje się do najpilniejszych prac renowacyjnych: wymiany więźby dachowej, pokrycia i osuszenia ścian. Został złożony wniosek o dofinansowanie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które wraz z ofiarami parafian pozwoli na realizację zamierzonych inwestycji.

Tagi:
parafia patron św. Marcin

Siemkowice uczciły św. Marcina, patrona polskiej niepodległości

2018-11-11 21:24

Marian Banasik

Archiwum Parafii w Siemkowicach

„Dzisiaj, kiedy dziękujemy za dar niepodległości uzyskany przez nasz naród sto lat temu, pytamy również o właściwe zagospodarowanie naszej wolności” - mówił w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor Tygodnika katolickiego „Niedziela”, który 11 listopada przewodniczył Mszy św. odpustowej w parafii pw. św. Marcina w Siemkowicach.

Zobacz zdjęcia: Siemkowice uczciły św. Marcina

„Przeżywając naszą dzisiejszą uroczystość, chcemy dziękować Bogu za dar wolności. Patrząc na przykład św. Marcina, patrona polskiej niepodległości, uczymy się od niego postawy miłosierdzia” - mówił na początku Mszy św. ks. Paweł Hadaś, proboszcz parafii w Siemkowicach.

W homilii ks. Mariusz Frukacz podkreślił, że „św. Marcin uczy nas postawy miłosiernej wobec drugiego, potrzebującego pomocy człowieka” - Ten święty wskazuje na miłosierdzie, jako na właściwe ukierunkowanie wolności człowieka – mówił ks. Frukacz i dodał: „Jednym z najważniejszych wydarzeń minionego stulecia było przesłanie Jezusa skierowane do s. Faustyny o Bożym miłosierdziu, a następnie poświęcenie świata Bożemu miłosierdziu dokonane przez św. Jana Pawła II w Łagiewnikach”.

- Jestem wolny, a to oznacza, że nie mogę zamykać się na potrzeby moich bliźnich. Ta wolność realizuje się także poprzez czyn miłosierdzia. Jestem prawdziwie wolny, kiedy daję dar z siebie – kontynuował ks. Frukacz.

Nawiązując do Ewangelii redaktor „Niedzieli” podkreślił, że „uczynki miłosierdzia powinny stać się programem naszego codziennego życia” i przypomniał za św. Janem od krzyża, że „pod wieczór życia będą cię sądzić z miłości”

- Kiedy dotykam cierpiącego człowieka, karmię go, jestem przy nim, to służę samemu Chrystusowi. Jak wielu ludzi ma poranione serca. Oni oczekują na mój gest miłosierdzia. Jezus chce, abym jako chrześcijanin leczył rany serc złamanych. Dlatego nasze życie społeczne, narodowe potrzebuje gestów miłosierdzia – podkreślił duchowny.

Ks. Frukacz przypomniał słowa, które wypowiedział sługa Boży kard. Stefan Wyszyński na Jasnej Górze w 1958 r. podczas ogólnopolskiej pielgrzymki pisarzy i prosił ich, aby jak psy lizali rany narodu: „Język leczący rany nędzarza! Język liżący rany, gdy nikt już nie chce tego czynić, «psi język». … macie być psami, może jedynymi, którym została jeszcze odrobina miłości do człowieka pokaleczonego i poranionego! Wasz język musi im służyć, gdy ludzie wielcy i wspaniali, ucztujący w pałacach, już nie widzą człowieka poranionego, wyrzuconego na ulicę, wciąż jeszcze bitego i kopanego! Ktoś musi się nad nimi zlitować, bo to przecież twój brat, twój rodak! A chociaż byłby i twoim wrogiem – człowiekiem jest! [...] Nazwałem Was «psami» dlatego, że to właściwie Wy musicie użyć swego języka, aby «wylizać rany» pobitych. I nie cofnę tej nazwy! Bądźcie raczej psami, abyście tylko pełnili zadanie, które tak jest potrzebne cierpiącej duszy Narodu” – przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” przypomniał również, że św. Jan Paweł II w rozważaniu podczas audiencji generalnej 29 kwietnia 1992 r., kiedy w Polsce zmagano się o kształt wolności i o świętość ludzkiego życia powtórzył słowa Prymasa Tysiąclecia: „ I pierwszy biskup i pierwszy Papież chce być takim liżącym rany naszego narodu psem. Chce być sługą. Niczego innego nie pragnę dla siebie” – mówił Jan Paweł II.

- Niech św. Marcin poprzez przykład swojego życia wypełnionego miłością do drugiego człowieka uczy nas każdego dnia właściwego zagospodarowania naszej wolności – zakończył ks. Frukacz.

Uroczystości zakończyły procesją z Najświętszym Sakramentem i Modlitwa ks. Piotra Skargi za Ojczyznę.

Przed Mszą św. młodzież z Publicznej Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Siemkowicach zaprezentowała program patriotyczny pt. „Myśląc Ojczyzna”. Koordynatorem programu artystycznego była p. Paulina Lamorska-Machelska, której pomagali: Anna Koj, Iwona Borek i Andrzej Freus.

Pierwsza wzmianka na temat parafii w Siemkowicach pochodzi z 1382 r., choć nie zweryfikowane źródła mówią o jej istnieniu już w XII stuleciu. Obecny kościół murowany został zbudowany staraniem ks. Justyna Gryglewskiego w 1879 r. w miejscu dawnego. Został on uroczyście poświęcony (konsekrowany) 22 maja 1880 r. przez bp. Wincentego Chościak-Popiela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

O. Bartoszewski: Konsylium lekarskie Kongregacji ds. Świętych zatwierdziło cud za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego

2019-01-20 12:29

mp / Warszawa (KAI)

O. Gabriel Bartoszewski poinformował, że 29 listopada ub. r. konsylium lekarskie w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zatwierdziło cud uzdrowienia młodej dziewczyny za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Teraz potrzeba jeszcze zatwierdzenia tegoż cudu przez komisję teologów konsultorów oraz komisję kardynałów i biskupów - aby Ojciec Święty mógł wydać oficjalny dekret o cudownym uzdrowieniu za wstawiennictwem Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, co otwiera drogę do beatyfikacji. Na prace te potrzeba co najmniej około pół roku.

BP KEP

O. Gabriel Bartoszewski OFMCap, wicepostulator w procesie beatyfikacyjnym kard. Wyszyńskiego, występując wczoraj wieczorem podczas gali Nagrody Społecznej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie poinformował, że 29 listopada ub. r. konsylium lekarskie watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zatwierdziło cud uzdrowienia młodej dziewczyny za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Ten długo oczekiwany fakt uruchomi ostatnie procedury umożliwiające beatyfikację Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

O. Bartoszewski przypomniał, że 22 listopada 2015 r. kard. Kazimierz Nycz przekazał w kongregacji na ręce jej prefekta kard. Angelo Amato 3-tomowe Positio nt. życia i zasług kandydata na ołtarze. Dzięki temu 26 kwietnia 2016 r. kongres teologów konsultorów kongregacji jednomyślnie orzekł heroiczność cnót Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. W ślad za tym został ogłoszony 19 grudnia 2017 r. dekret o heroiczności cnót. "W dekrecie jest zawarty przebieg życia, a na końcu zawarte jest stwierdzenie, że Sługa Boży praktykował cnoty heroiczne - wiarę, nadzieję, miłość oraz cnoty moralne - roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie w stopniu nadzwyczajnym” – podkreśla o. Bartoszewski.

„29 listopada 2018 r. konsylium lekarskie w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zatwierdziło cud uzdrowienia młodej dziewczyny za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Orzeczenie otworzyło drogę do dalszej, końcowej pracy nad procesem. Teraz oczekujemy na posiedzenie następnej komisji, komisji konsultorów teologów, której zadaniem jest stwierdzić, czy uzdrowienie tej dziewczyny miało związek z modlitwą za przyczyną Sługi Bożego. Nastąpi to w niedługim czasie” – wyjaśnia kapucyn.

„Następnie, w odstępie dwóch, trzech miesięcy, odbędzie się posiedzenie komisji kardynałów i biskupów, która wydaje już ostateczny werdykt zatwierdzający uzdrowienie” – podkreśla o. Bartoszewski, dodając, że wtedy prefekt kongregacji przedstawia papieżowi protokół tejże komisji, a Ojciec Święty poleca mu opracowanie dekretu o cudownym uzdrowieniu, który jest ogłaszany po podpisaniu przez papieża. „To oznacza zakończenie procesu. Zostaje tym samym otwarta bezpośrednia droga do beatyfikacji” – wyjaśnia ekspert.

Na pytanie, kiedy konkretnie nastąpić może uroczystość beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia, o. Bartoszewski odpowiada: „Ona nadejdzie w swoim czasie, bądźmy dobrej myśli”.

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą.

W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

W 1946 r. papież Pius XII mianował ks. prof. Wyszyńskiego biskupem, ordynariuszem lubelskim. 22 października 1948 r. został mianowany arcybiskupem Gniezna i Warszawy oraz Prymasem Polski.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, Prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które zostało podpisane 14 lutego 1950 r. przez przedstawicieli Episkopatu i władz państwowych.

12 stycznia 1953 r. abp Wyszyński został kardynałem. Osiem miesięcy później, 25 września 1953 r. został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r. jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 r. Prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski.

W latach 60. czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi.

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1983 r. a zakończył 6 lutego 2001 r. Akta zebrane w toku procesu – w sumie 37 tomów – wraz załącznikami (książkami, artykułami autorstwa kandydata na ołtarze) zostały przekazane do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

28 maja 2013 r. podczas uroczystości w bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie zamknięto diecezjalny proces o domniemanym uzdrowieniu młodej osoby za przyczyną Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Dokumentacja trafiła do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ulica Wigilijna

2019-01-21 12:39

Siostry Józefitki

Siostry Józefitki

Niezwykłe jasełka przygotowały dziewczynki ze Specjalnego Ośrodka Wychowawczego prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr św. Józefa w Częstochowie.

W tym roku historia rozgrywała się w pewnym mieście na ul. Wigilijnej. Tam, pośród zabieganej, wpatrzonej w smartfony i witryny sklepowe młodzieży, obok ludzi biznesu liczących zyski, dyrektorów, ludzi zwykłych, prostych, wracających z zakupów, śpieszących się, czekających na przystanku, gazeciarzy, pojawił się reporter telewizji, który pytał: czym są i co szczególnego niosą ze sobą święta Bożego Narodzenia?

Zobacz zdjęcia: Jasełka u Sióstr Józefitek

Nikt za bardzo nie miał czasu na rozmowę i zastanawianie się nad tym, więc dziennikarz usłyszał na przykład: nie jestem stąd, śpieszę się… no cóż, panie, nie widzi pan, że ja tu pracuję? Później dziennikarz spotkał na przystanku staruszkę, której zadał to samo pytanie. – To czas przebaczenia, czas dzielenia się nie tylko opłatkiem, to czas spędzony z bliskimi – wyjaśniła kobieta. Natomiast młody człowiek napotkany na drodze stwierdził: – To czas wolny od szkoły, dostajemy fajne prezenty, pada śnieg, są super wystawy i dobra atmosfera.

Reporter dociekliwie pytający dalej spotkał jeszcze na swojej drodze małą dziewczynkę, której również zadał pytanie. – To przecież narodziny Jezusa! – odpowiedziała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem